ciekawaswiata12
12.03.19, 22:26
Jeszcze chyba nigdy od nikogo nie usłyszałam sensownego argumentu, dlaczego Bóg odbiera życie młodym osobą i zadaje niewyobrażalny ból ich bliskim..
Albo gdy umiera noworodek i ksiądz powie ze bogu w niebie byl bardziej potrzebny...
Dlaczego mamy znosić pokornie cierpienie, żeby później cieszyć się życiem wiecznym u jego boku?
Wytłumaczcie mi to sensownie, bo ciężko powrócić do wiary po stracie i patrzeniu na cierpienie bliskich..