Pedofilia, pederastia to genetyka

19.05.19, 20:38
Młody chłopiec w szkole sredniej zazwyczaj zauważa, że w przeciwieństwie do wielu kolegów nie interesuje sie dziewczynami i wtedy odczuwa to co inni nazywaja powołaniem. Grzeje do seminarium. Egzaminy wstepne zdałby IQ 10. Tam dostaje papu, spanie i odziewek za free i spotyka sobie podobnych. I To powołanie jest właśnie. Oto tajemnica powołania.
    • lumpior Re: Pedofilia, pederastia to genetyka 19.05.19, 20:40
      A co z wolą boską?
    • wawrzanka Re: Pedofilia, pederastia to genetyka 20.05.19, 15:28
      My thoughts exactly! Dokładnie o tym pisałam tu jakiś czas temu. Co cwańsi i sprytniejsi umieją jeszcze owo "powołanie" wykorzystać w seminaryjnych dormitoriach. Zniesienie celibatu to połowa sukcesu. Druga połowa to legalizacja związków partnerskich w kościele, o. I dopiero wtedy możemy mówić o realnym zapobieganiu pedofilii, ponieważ statystycznie 50% księży to geje, jak na moje oko. A gej radar mam znakomity.
    • spinoff Re: Pedofilia, pederastia to genetyka 27.05.19, 11:26
      zdybex napisała:

      > Młody chłopiec w szkole sredniej

      Od czasu, gdy Wyborcza mi wyjaśniła, że to 15-latek uwiódł matkę swojej koleżanki, 40-letnią (a może 50, kto to wie) nauczycielkę z Amiens, nic mnie już nie zdziwi w tym temacie.

      Łączę dysonans z relatywizmem moralnym.
      • wawrzanka Re: Pedofilia, pederastia to genetyka 27.05.19, 16:39
        spinoff napisał:

        > Od czasu, gdy Wyborcza mi wyjaśniła, że to 15-latek uwiódł matkę swojej koleżan
        > ki, 40-letnią (a może 50, kto to wie) nauczycielkę z Amiens, nic mnie już nie z
        > dziwi w tym temacie.

        Pobrzmiewa w tym wyznaniu nuta wielkiego zdziwienia. Ale już 15-latka, która uwodzi 40-latka to nic dziwnego. Mało tego. To nie tylko nie jest dziwne. To całkiem popularny temat w literaturze podstarzałych marzycieli.
        • awariant Re: Pedofilia, pederastia to genetyka 27.05.19, 16:56
          wawrzanka napisała:
          > Pobrzmiewa w tym wyznaniu nuta wielkiego zdziwienia.

          I nic dziwnego - nie każdy 15-latek, który uwiedzie 40-letnią mamę swojej koleżanki
          zostaje potem prezydentem. Czy dlatego?
        • spinoff Re: Pedofilia, pederastia to genetyka 28.05.19, 00:02
          wawrzanka napisała:

          > spinoff napisał:
          >
          > > Od czasu, gdy Wyborcza mi wyjaśniła, że to 15-latek uwiódł matkę swojej k
          > oleżan
          > > ki, 40-letnią (a może 50, kto to wie) nauczycielkę z Amiens, nic mnie już
          > nie z
          > > dziwi w tym temacie.
          >
          > Pobrzmiewa w tym wyznaniu nuta wielkiego zdziwienia. Ale już 15-latka, która uw
          > odzi 40-latka to nic dziwnego. Mało tego. To nie tylko nie jest dziwne. To całk
          > iem popularny temat w literaturze podstarzałych marzycieli.

          I to w dobrej literaturze, jeśli przywołujesz Lolitę. Wiek inicjacji seksualnej i partner to kwestia kulturowa. Nie nauczycielka mnie zdziwiła definitywnie tylko narracja przyjęta przez Wyborczą: on uwiódł, ona ofiarą uczuć.
          • awariant Re: Pedofilia, pederastia to genetyka 28.05.19, 06:26
            spinoff odpisał wawrzance:
            > I to w dobrej literaturze, jeśli przywołujesz Lolitę. Wiek inicjacji seksualnej i partner to kwestia kulturowa.
            > Nie nauczycielka mnie zdziwiła definitywnie tylko narracja przyjęta przez Wyborczą: on uwiódł, ona ofiarą uczuć.

            Zawsze można znaleźć jeszcze bardziej oryginalny punkt widzenia. To chyba ten, o którym jest mowa:
            weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,22081161,on-mial-16-5-roku-ona-40-nie-wyzwoli-sie-pani-ode-mnie.html
            Książka "Państwo Macron" ukazała się nakładem wydawnictwa Studio Emka.
          • wawrzanka Re: Pedofilia, pederastia to genetyka 28.05.19, 09:52
            spinoff napisał:

            > Nie nauczycielka mnie zdziwiła definitywnie tylko narracja przyjęta przez Wyborczą: on uwiódł, ona ofiarą uczuć.

            Można to zrozumieć. W "American beauty" mamy podobną sytuację. Dużo starszy partner, czy partnerka doskonale wie, że to owoc bardzo zakazany, że nie obędzie się bez oceniania i ludzkiego gadania. W tym sensie jest ofiarą. Różnica między kobietami, a mężczyznami polega tylko na tym, że faceci się nie przejmują ludzkim gadaniem. Na szczęście to się zmienia.
Pełna wersja