feelek
31.10.19, 21:57
Mamy tak od lat
Właściwie zaczęło się 25 lat temu: dzieciaki przyszły i powiedziały, że jest Halloween i one chcą zdobyć słodycze.
Nie mieliśmy nic przeciwko temu, niech sobie się przebierają za wiedźmy, wampiry.
Z sąsiadką poszliśmy 50 m za nimi, aby jakieś łobuzy nie zaczepiały dzieciaków.
Niepotrzebnie- wszędzie dzieci były witane sympatią i cukierkami
Dziś ok. 7.00 pm - też przyszły...
- Cukierki albo psikus
- Psikus - odpowiedziałem, dzieci się zakłopotały, nie wiedziały co z tym zrobić
Jak co roku mam przy wejściu do domu paczkę z cukierkami, to im dałem.
To fajnie, że są te wszystkie rzeczy, jak Halloween, tradycja ubierania choinki, co przyszła z Niemiec kilkadziesiąt lat temu, tradycja wigilii, co czerpała z różnych kultur, np. z kuchni... żydowskiej (karp w galarecie), białoruskiej (kutia), litewskiej (uszka)
Nie wszystkie się przyjmują, niektóre tak, niektóre- nie.
Ale czemu właściwie piszę o tym na forum o dyskusjach nt. religii?
Komuś Halloween przeszkadza, dorabia się tam czarną ideologię.
Sorry, ale się to kupy nie trzyma: rzecz obecna w USA od dziesiątków lat. Mi wpisuje się w rozmaite obecne u nas, jak śmigus- dyngus
Dajcie im zdarzenie, a dorobią do niego czarny scenariusz.
Jak wszystkie nieloty, co się boją własnego cienia.