Bez dotacji in-vitro zdechnie!

02.11.19, 09:33
Bez dotacji in-vitro zdechnie!
www.tvn24.pl/krakow,50/krakow-uchwala-dotyczaca-in-vitro-przeglosowana,968634.html
Ciekawe co ono zrobi jak się podatnicy zbuntują?


Pozdrawiam ateuszy .......
    • pocoo Re: Bez dotacji in-vitro zdechnie! 02.11.19, 09:48
      Ciebie to cieszy?
      Cudze nieszczęście ciebie cieszy?
      Już od dawna spodziewam się z twojej strony wszystkiego najgorszego.
      • feelek Re: Bez dotacji in-vitro zdechnie! 03.11.19, 14:02
        pocoo: "...Cudze nieszczęście ciebie cieszy? Już od dawna spodziewam się z twojej strony wszystkiego najgorszego...."

        ja z kolei wierzę, że suender się kiedyś nawróci.

        :cieszył się będzie wtedy jak będzie można pomagać komuś, co ma problem z posiadaniem dzieci.
        To typowe u tego pana: sam zapewne nie miał problemów -> nijak nie jest w stanie wejść w skórę tych, co latami zabiegają o dziecko-> odstawia tu swoje ideologiczne zaklęcia.

        U nas w okolicy grupa sąsiadów skutecznie storpedowała budowę domu opieki dla osób starszych, co ją chciała nam ufundować pewna fundacja. Chcieli za to, że gmina da grunt podarować dom wartości 10- 15 mln zł. Uwalili to sąsiedzi, co obawiali się sąsiedztwa staruszków!
        Ktoś skomentował to tak: syty nie zrozumie głodnego.
        • suender Re: Bez dotacji in-vitro zdechnie! 03.11.19, 15:34
          feelek 03.11.19, 14:02

          > cieszył się będzie wtedy jak będzie można pomagać komuś, co ma problem z posiadaniem dzieci.

          - Nie Feelkowi co jest bezcielesnym hologramem, ale Pocoo tu odpowiadam:

          Suender od prawie zawsze stara się pomagać ludziom potrzebującym.
          W tym przypadku podpowiada oczekujących dzieci, że jest b. wile dzieci do adopcji.
          Po drugie, ostrzegam potencjalnych naiwnych co w in-vitro upatrują lekarstwa, - gdyż
          nie wszyscy ludzie wiedzą, że NAUKA mówi tak: "In-vitro implikuje kazirodztwo, - czyli patologiczne ciąże?"
          Cbdo.

          - I jeszcze małe ogłoszenie: Dla mnie Pocoo jest teraz najważniejsza ze wszystkich tutejszych forumowiczów, bo ona zostanie zrobiona WYNIESIONĄ!!


          Łączę kapustę kiszoną z czerwoną ćwikłą!
    • kociak40 Re: Bez dotacji in-vitro zdechnie! 02.11.19, 13:32

      "Bez dotacji in-vitro zdechnie!" - suender

      Obserwując raptowne zmiejszanie się wiernych w KK, można sądzić, że prędzej KK zdechnie niż in-vitro.
    • awariant Re: Bez dotacji in-vitro zdechnie! 02.11.19, 16:30
      > Bez dotacji in-vitro zdechnie!

      Jeśli znajdzie się skuteczniejsza lub tańsza metoda, to odejdzie do lamusa.

      Musicie popracować nad tą swoją sztuczną inseminacją za pomocą Ducha Świętego,
      żeby przynajmniej była tańsza od in-vitro, bo składający na cud się zbuntują.

      > Pozdrawiam ateuszy .......

      Ave, suender!
      • donmarek Re: Bez dotacji in-vitro zdechnie! 03.11.19, 07:51
        >żeby przynajmniej była tańsza od in-vitro,
        Tego nie da się zrobić !!! Widziałeś klechę, który tylko spojrzy na coś bez "co łaska" ??? A pałace, limuzyny, utrzymanie i szycie nowych cyrkowych kostiumów, etc, etc ...
    • suender Prawo:, - czy aby da się dopasować? 02.11.19, 17:14
      Suender 02.11.19, 09:33

      > Ciekawe co ono zrobi jak się podatnicy zbuntują?

      Jest kilka powodów do zbuntowania, jednym z nich jest problem dostosowania prawa cywilnego:

      "Czy istnieją w polskim prawie uregulowania dotyczące metod sztucznego zapłodnienia, w tym dyskutowanej w ostatnim czasie metody in vitro?

      - Obecnie w naszym systemie prawa nie ma przepisów, które odnosiłyby się bezpośrednio do kwestii zapłodnienia in vitro, aczkolwiek uważam, że można wskazać na trzy akty prawne, z których pewne konsekwencje dla tej metody wynikają. Pierwszą podstawą prawną jest artykuł 157a § 1 Kodeksu karnego, który kryminalizuje zamachy na zdrowie dziecka poczętego. W pojęciu "dziecko poczęte" w mojej ocenie zdecydowanie mieści się również dziecko poczęte in vitro - inaczej mówiąc embrion in vitro. Chociaż art. 157a § 1 Kodeksu karnego wprost odnosi się tylko do czynów naruszających zdrowie dziecka poczętego, to uważam, że można go stosować również do spowodowania śmierci. W związku z tym z tego przepisu wynikałoby, że interwencje godzące w życie i zdrowie embrionu in vitro są przestępstwem. W efekcie takie czynności towarzyszące zapłodnieniu pozaustrojowemu, które polegają np. na diagnostyce przedimplantacyjnej, uśmierceniu embrionu czy na prowadzeniu na embrionie badań biomedycznych, podlegają temu przepisowi. Można więc powiedzieć, że życie i zdrowie embrionu in vitro podlega ochronie prawnokarnej. Art. 157a § 1 Kodeksu karnego nie dotyczy bezpośrednio zapłodnienia in vitro, a więc trudno byłoby przyjąć, że zostaje naruszony przez tę interwencję. Natomiast nie sposób uniknąć wątpliwości, czy w systemie prawa, który zakazuje zamachów na zdrowie i życie ludzkiego embrionu, jest w ogóle miejsce na zapłodnienie in vitro. Wszak interwencja ta sama w sobie stwarza dla embrionu śmiertelne niebezpieczeństwa wynikające z powszechnej praktyki tworzenia tzw. embrionów nadliczbowych, a także z samego faktu, że embrion przebywa w warunkach sztucznych. W literaturze medycznej dostrzega się, że nawet minimalna modyfikacja środowiska, w którym przebywa wczesny embrion, może negatywnie wpłynąć na jego prawidłowy rozwój."

      Dalej tu: adonai.pl/nieplodnosc/?id=57

      Pozdrawiam.
    • suender Re: Bez dotacji in-vitro zdechnie! 02.11.19, 18:10
      Ha! - i jeszcze jedno, mianowicie opinia pewnego mądrego internauty:

      "kasa misiu kasa pisze:
      Grudzień 24, 2015 o 1:38 pm
      Najwięcej plusów z in vitro to mają lekarze i koncerny farmaceutyczne. To im najbardziej zależy żeby o in vitro było głośno. Najgorsze jest to, że wszyscy się na to dają łapać, organizują jakieś wiece, pikiety w ochronie życia, a tak naprawdę robią darmową reklamę in vitro, choć jest co najmniej kilka innych metod, które są znacznie skuteczniejsze i mają niższy stosunek odrzuceń ciąży."

      Odkłaniam się nisko.
      • pocoo Re: Bez dotacji in-vitro zdechnie! 02.11.19, 18:58
        Jak to się niektórym marzy rola etatowego zapładniacza.Ups...ducha świętego.
      • awariant Re: Bez dotacji in-vitro zdechnie! 02.11.19, 20:20
        suender napisał:
        > ... choć jest co najmniej kilka innych metod, które są znacznie skuteczniejsze i mają niższy stosunek odrzuceń ciąży.

        Masz na myśli metodę zwaną "pozycją misjonarską"?

        Muszę cię rozczarować - skuteczność naturalnego zapłodnienia jest również na poziomie ok. 40%.
        (około 60% embrionów wymiera w sposób naturalny. Widać twój Bóg też nie cofa się przed aborcją).
        Oczywiście u całkowicie zdrowych par, bo u potencjalnych pacjentów in-vitro jest ona nieomal zerowa.
        Chyba zapomniałeś, że do in-vitro kwalifikuje się te pary, dla których inne metody nie poskutkowały.
        Jest to ostatnia, a nie pierwsza stosowana metoda leczenia niepłodności.
        Tytułem ciekawostki: najczęstszą, indywidualną przyczyną niepłodności jest tzw. "czynnik męski".
        • suender Re: Bez dotacji in-vitro zdechnie! 02.11.19, 20:51
          awariant 02.11.19, 20:20

          > Widać twój Bóg też ........

          Cierpisz na amnezję, albo zacięła Ci się katarynka!? Już chyba kilka razy pisałem, że nie mam swojego Boga i to solidnie uzasadniłem dlaczego a nie mam zamiaru tego dalej powtarzać, - no chyba że jesteś na dodatek jeszcze płaskim DEKLEM (w co wątpię ....).

          > Muszę cię rozczarować - skuteczność naturalnego zapłodnienia jest również na poziomie ok. 40%.

          No tylko, czy SKUTECZNYM zapłodnieniem można nazwać zapłodnienie materiałem genetycznym od własnego ojca, brata, syna, wnuka? Chyba takie coś trzeba nazwać skutecznością KAZIRODCZĄ, - he, he, he, he, ........

          Łączę śliwki z jabłkami w ...... kompocie.
          • awariant Re: Bez dotacji in-vitro zdechnie! 02.11.19, 21:28
            suender napisał:
            > ... Już chyba kilka razy pisałem, że nie mam swojego Boga ...

            Wybacz, ale nie będę sobie zaśmiecał pamięci jakimiś niedorzecznościami.
            Widzę, że masz swojego Boga - znaczy, że dla mnie go masz.
            Swojego własnego, oryginalnego. Nikt na tym forum nie ma podobnego Boga.
            Zresztą Dekalog mówi: Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.

            > No tylko, czy SKUTECZNYM zapłodnieniem można nazwać ...

            Jeśli w konsekwencji prowadzi do ciąży, to tak.
            Nie spotkałem się z badaniami, które dowodziłyby, że w związkach kazirodczych
            ryzyko zajścia w ciążę nie występuje lub jest minimalne. Gdyby tak było, pewnie
            mielibyśmy Sodomę i Gomorę, bo wielu chciałoby to sprawdzić osobiście i bezkarnie.
            • yadaxad Re: Bez dotacji in-vitro zdechnie! 02.11.19, 22:09
              Gdyby chów wsobny nie był możliwy, to by wioski wyginęły i na świecie by była przyzwoita ilość ludzi.
            • suender Re: Bez dotacji in-vitro zdechnie! 03.11.19, 08:42
              awariant 02.11.19, 21:28

              > Widzę, że masz swojego Boga - znaczy, że dla mnie go masz.

              A jeżeli tak, to Tobie daruję na siłę tego niby "boga", oraz ten mój statek kosmiczny z przestrzeni niefizykalnej wygodny chociaż jednoosobowy, byś mógł w nim polować na jednorożce, - więc w ten sposób pozbywam się jednego i drugiego.
              Ciesz się więc, boi masz teraz trzy w jednym: dwu swoich niby bogów + statek kosmiczny gdzieś tam hen, - he, he, he, he, ....

              > Jeśli w konsekwencji prowadzi do ciąży, to tak.

              Ciąże kazirodcze z powodu ich 100% patologiczności nie można nazwać normalnymi ciążami.
              Podobnie jak ateusza nie można nazwać normalnym osobnikiem. Cbdo.

              Pozdrawiam.
              • pocoo Re: Bez dotacji in-vitro zdechnie! 03.11.19, 09:37
                suender napisał:

                > Ciąże kazirodcze z powodu ich 100% patologiczności nie można nazwać norma
                > lnymi
                ciążami.


                Pojęcia nie mam jaką sobie stworzyłeś świętą księgę, ale według świętej księgi chrześcijan, ciąże kazirodcze były zupełnie normalne (do czasu).

                > Podobnie jak ateusza nie można nazwać normalnym osobnikiem. Cbdo.
                >
                A kto to? Przeciwieństwo bezmózgiego religianta?
    • suender Re: Bez dotacji in-vitro zdechnie! 03.11.19, 10:15
      A tutaj o tym jak In-Vitro promuje kazirodztwo:

      depot.ceon.pl/bitstream/handle/123456789/2393/Zakamuflowane%20kazirodztwo%20dzi%20ki%20in%20vitro.pdf?sequence=1
      Oto fragment z w/ linka:

      "ZAKAMUFLOWANE KAZIRODZTWO DZIĘKI IN VITRO

      W listopadzie 2010 r. serwisy światowe przekazały wiadomość, że 50-letnia
      meksykanka urodziła dziecko swojemu 31-letniemu synowi, który jest
      homoseksualistą. Wystąpiła ona w roli surogatki (matki zastępczej) i dzięki
      zapłodnieniu in vitro powiła dziecko. Kobieta ta wyznała, że jej syn Jorge bardzo
      chciał mieć dziecko, więc ona udostępniła mu swoje łono - czytamy w serwisie
      dailymail.co.uk. Nadto rodzina w pełni udokumentowała okoliczności narodzin
      chłopca Daria, tak aby dziecko, gdy dorośnie było w stanie dowiedzieć się o swoim
      pochodzeniu.
      .
      Fakt ten - niosący w sobie duży ładunek zastrzeżeń natury etycznej, moralnej,
      medycznej i psychologicznej - powinien dać wiele do myślenia tym wszystkim, którzy
      w toczącej się obecnie w Polsce debacie wokół sztucznego zapłodnienia in vitro,
      opowiadają się za niczym nieograniczonym dostępem do tej metody dla wszystkich
      chętnych.
      Pomijając niegodziwość zapłodnienia in vitro, która to metoda już sama w
      sobie budzi wiele zastrzeżeń natury etycznej, moralnej i medycznej, bulwersującym
      jest to, że matka ma dziecko ze swoim synem. Niegodziwości tego czynu nie zmienia
      bynajmniej nawet to, że do poczęcia doszło nie przez stosunek seksualny matki z
      synem, ale przy zastosowaniu in vitro. Stąd też należy przypuszczać, że mamy tu do
      czynienia z formą zakamuflowanego kazirodztwa.
      Pisząc „zakamuflowanego” mam na uwadze to, że kazirodztwo definiuje się
      jako, przestępstwo polegające na dopuszczeniu się obcowania płciowego w
      stosunku do wstępnego (ojca, matki, dziadka, babci), zstępnego (czyli każdego
      kolejnego potomka tej samej osoby: jej dziecko, wnuka, prawnuka, praprawnuka itd.),
      przysposobionego (adoptowanego), przysposabiającego, brata lub siostry2
      . Choć w
      opisywanym przypadku nie doszło do obcowania płciowego matki z synem, to jednak
      skutek jest taki sam – poczęcie dziecka, które pod względem biologicznym -
      przynajmniej po część i jest ich dzieckiem. Nasienie użyte do zapłodnienia
      pochodziło od syna. Media nie podały kto był dawczynią komórki jajowej."



      Pozdrawiam.
    • suender Re: Bez dotacji in-vitro zdechnie! 03.11.19, 16:04
      A tu okazja dla uświadomienia niedowiarków:

      www.youtube.com/watch?v=C9KyCtIhoa0&t=9sPozdrawiam.
    • suender Re: Bez dotacji in-vitro zdechnie! 03.11.19, 16:30
      Oto kolejny filmik edukacyjny:

      www.youtube.com/watch?v=TU3lgkMbQfYPozdrawiam.
    • feelek Re: Bez dotacji in-vitro zdechnie! 03.11.19, 18:31
      To zwyczajna podłość śmiać się z cudzego nieszczęścia.

      Żałosne: ideologia stoi przed współczuciem:
      in vitro ma być passe bo 1. nie ma aktu małżeńskiego, 2. bo się używa kilku zarodków, które nijak nie są istotami ludzkimi, nie ma mowy o zabijaniu nienarodzonych, zadawaniu niezasłużonego nijak cierpienia...

      Proponuję: nie czytajmy wpisów tego pana.
Pełna wersja