Dodaj do ulubionych

wspólnota z Taize znów spotyka się w Polsce

27.12.19, 18:23
tym razem we Wrocławiu, po raz trzeci w tym mieście

ekai.pl/juz-przyjezdzaja-uczestnicy-42-europejskiego-spotkania-mlodych-taize/
- bywałem na tych spotkaniach. wspaniałe przeżycie. Znamienne że kiedyś te ideę propagował tygodnik powszechny ale od kiedy te ideę wspiera radio Maryja po tygodniku powszechnym ani śladu przy tej wspólnocie..
Obserwuj wątek
    • feelek Re: wspólnota z Taize znów spotyka się w Polsce 27.12.19, 20:01
      Ci ludzie od Taize to nie są jacyś tępi, prostaccy propagandyści. Założył to niejaki Brat Roger, Szwajcar, protestant.
      Propagują ekumenizm, dialog między rozmaitymi wyznaniami, od 1969 przyjmują także katolików

      na stronie internetowej Taize: "Weekend przyjaźni między młodymi chrześcijanami i muzułmanami".

      I co zrobią tam ci, co mają obawy przed muzułmanami?
      Może coś zrozumieją?

      I to będzie we Wrocławiu? To tam gdzie na Rynku w 2017 jakiś młotek zwymyślał araboidalnego sprzedawcę róż, co chciał różę sprzedać tego młotka kobiecie?

      PS. wspólnota z Taize była u mnie w domu
      to było w 1999, 5 chłopaków z Portugalii.
      Po całodziennych spotkaniach, lądowali u nas na kolacji
      tematem wtedy było wejście PL do UE. Portugalia tam już w UE od 13 lat była.
      Chłopaki pytani o to mówili z przekonaniem: " United Europe is very, very good for Portugal".
      Nic dziwnego, w 20 lat zbudowali sobie Portugalczycy 3000 km autostrad, w 3/4 dzięki forsie z UE.
      To się potem potwierdziło i u nas. Dzięki spotkaniu wspólnoty Taize pozbyłem się ostatnich wątpliwości w sprawie wstąpienia Polski do Unii Europejskiej.
        • snajper55 Re: wspólnota z Taize znów spotyka się w Polsce 27.12.19, 20:49
          oszo-lom-z-rm napisał:

          > A ja zrozumiałem po imigranckiej inwazji islamistów ze Europę trzeba ratować a
          > przynajmniej spróbować to zrobić

          Chrześcijańskie inwazje na obie Ameryki, Australię, Azję, Afrykę ci się podobają? Mordowanie mieszkańców tych kontynentów?

          S.
          --
          Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
        • feelek Re: wspólnota z Taize znów spotyka się w Polsce 27.12.19, 21:44
          oszo-lom-z-rm : "A ja zrozumiałem po imigranckiej inwazji islamistów ze Europę trzeba ratować a przynajmniej spróbować to zrobić "

          ale co ratować?
          Europa ma się dobrze
          jeśli trzeba próbować coś robić, to z pewnością to, co dotąd:
          poznawać kulturę, tradycję innych
          wtedy każdy, a także ty p. Oszołom zrozumiesz, że w Europie jeśli coś grozi to z całą pewnością nie jest to żadna imigrancka inwazja islamistów, a odbywa się tu raczej powolna, trwająca od 70 lat naturalizacja pożądanych (kilkadziesiąt w sumie milionów imigrantów to tania siła robocza) grup różnych narodowości, kultur, religii (w części tylko są to wyznawcy Proroka) z rozmaitych części Świata.
          Jest to na tyle powolne, że czasem ci imigranci są tam już od 4 pokoleń.

          Poznaj, a przestaniesz się bać.

          PS. I jak też chciałbyś to robić? W zdecydowanej większości ci ludzie tam są najzupełniej legalnie.
            • donmarek Re: wspólnota z Taize znów spotyka się w Polsce 29.12.19, 11:33
              >nie stracił ale nas doświadcza, sprawdza naszą wiarę nasze deklaracje i poddaje różnym często ciężkim próbom
              I cieszy się, siedząc gdzieś na białej chmurce jak kobieta nosi pod sercem przez 9 miesięcy tak upragniony i ukochany płód, który ma być jej największym skarbem, a okazało się, że to "coś" jest zdeformowanym płodem, pozbawionym mózgu, może kończyn, narządów wewnętrznych i konało w niewyobrażalnych mękach przez kilka, kilkanaście godzin. Lub nawet dni !!! I ten typek, siedzący sobie na tej białej chmurce jest bogiem? Dla mnie, jeżeli takie "coś" istnieje, jest najgorszym skrwy...ynem !!!

              --
              Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
              I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
              Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
              • feelek Re: wspólnota z Taize znów spotyka się w Polsce 29.12.19, 15:38
                donmarek: "Dla mnie, jeżeli takie "coś" istnieje, jest najgorszym skrwy...ynem !!!"

                wielokrotnie sobie powtarzałem myśl p. donmareka
                po jakimś czasie pomyślałem: to nie ma sensu,
                to na nic

                jak mam dobry humor, przypominam sobie historię Jakuba, któremu się nie wiodło, był w niewoli, cierpiał biedę i poniewierkę; spotkał na górskiej drodze anioła, nie wiedząc z kim ma do czynienia zaczął się z nim bić. W którymś momencie zorientował się, że ten anioł to Bóg. Nie, nie padł na kolana, ale z jeszcze większą zaciętością zaczął anioła tłuc. Zażądał od anioła - Boga błogosławieństwa, którego Bóg w opałach (Jakub był mocno wq...wiony) mu ... udzielił. Ale żeby jego - Boga autorytet zbyt nie ucierpiał, spowodował u Jakuba kalectwo.

                Cierpimy w sposób zupełnie niezasłużony nie robiąc nic złego, a każą nam uważać, że tak ma być.
                Ja (a sądzę, że p. Donmarek też ) na taki przekaz absolutnie się nie zgadzam.
                To wszystko, co można w tej sprawie zrobić.
                Czasem pozostaje wiara, że ludzie z tym czy tamtym problemem medycznym sobie poradzą.
                Tylko tyle i aż tyle.
                Ludzie tzw. "wierzący" będą zawsze uważali, że to czy inne rozwiązanie problemu medycznego (np. wynalezienie antybiotyków) było za sprawą Boga. Inni z kolei pomyślą, że to dlatego, że ktoś myślał, pracował i wynalazł rozwiązanie. Znalazł to rozwiązanie sam, w swoim mózgu, bez niczyjej nadprzyrodzonej pomocy.

                Tym niemniej potwierdzam: wielokrotnie, kiedyś, będąc bardzo, bardzo bezradnie wq....wiony marzyłem o poniższej scence, poniższym dialogu, który nigdy, niestety nie miał miejsca...zachowywałem się w myślach jak w poniższej scence

                ANIOŁ: - Witaj feelku, jestem Twoim Panem, Panem na Wysokościach, Panem z Niebios...
                FEELEK: - Jesteś więc wszechmocny ....?
                ANIOŁ: - Noooo tttak....
                FEELEK: - Jesteś nieskończenie miłosierny....
                ANIOŁ: - ..tak....
                FEELEK: - Powiedz, od lat widzisz jak się męczę, ile rozmaitych rzeczy zrobiłem, ile operacji przeszedłem
                ANIOŁ: - taaak .... skoro mogę być obecny w każdym czasie, wszędzie....widziałem...
                FEELEK: - widziałeś jak przez lata walczyłem... a pomimo to w swojej wszechmocy... doprowadziłeś do tego, że jest ze mną coraz gorzej? Dlaczego?
                ANIOŁ: No wiesz... cierpienie jest z grzechu ....
                FEELEK: - Ale jakiego do q... nędzy grzechu !!!
                ANIOŁ: - noooo.... już nie denerwuj się... dla każdego mam plan....
                FEELEK: - jaki plan, co ty mówisz... gdy byłem w formie mogłem i pomagałem innym, ludzie do mnie przychodzili jak do urzędu.... a teraz... co ja mogę, jak mi się coraz trudniej ruszyć z miejsca.... jaki q.... plan...? o czym ty mówisz...?
                ANIOŁ: [gorączkowo wertuje grubą księgę].... feelek...feelek... gdzieś to tu miałem...
                FEELEK: - Jaki q... plan...jaki q... plan????!!!!
                ANIOŁ: [w popłochu ucieka, zapomniał błogosławić feelkowi, dlatego dzieje się z nim (feelkiem)w sensie fizycznym coraz gorzej]
                [kurtyna ponaglana przez siły niebieskie z niechęcią i ociąganiem a jednak opada]
                • feelek Re: wspólnota z Taize znów spotyka się w Polsce 29.12.19, 17:30
                  ciąg dalszy scenki
                  uzupełnienie: scenka miała miejsce w 1936
                  występujący w niej feelek to mój cioteczny dziadek, po nim odziedziczyłem imię.
                  Feelek ze scenki zmarł w cierpieniach w 1937.
                  Ponieważ jeszcze za życia zapisał swe pośmiertne szczątki Akademii Medycznej w Warszawie celem przebadania swej choroby. Akademia skrupulatnie to wykorzystała. Dzięki badaniom na szczątkach pradziadka nauka znalazła rozwiązanie. Urodzeni po 1950 (tyle trwały badania) nie mieli z chorobą feelka żadnych problemów.
                  ANIOŁ [gorączkowo wertuje grubą księgę]... feelek...feelek... mam!!!
                  Aniołowie do mnie! Już znalazłem ...mam plan dla feelka....
                  ANIOŁOWIE: ...milczą... hmmmm....
                  ANIOŁ/BÓG (czyta, trwa to dość długo...czyta): hmmmm.... a jednak plan wobec feelka był.... no cóż...
                  KURTYNA: [z hukiem i wyraźną ulgą opada]
                • donmarek Re: wspólnota z Taize znów spotyka się w Polsce 30.12.19, 11:05
                  >Cierpimy w sposób zupełnie niezasłużony nie robiąc nic złego, a każą nam uważać, że tak ma być.
                  I tutaj jest ten "pies pogrzebany"! Ja się odniosłem tylko do stwierdzenia niejakiego "oszołoma".
                  Idąc jego tokiem rozumowania, tzw. bóg i mnie doświadcza, zsyłając na mnie DAR niewiary! I jeżeli nie złamię się, pójdę do piekła. Jak wielu innych, do których pod tym względem(niewiary) jestem podobny. A co to znaczy? A znaczy to tylko tyle, że ten tzw. bóg nie potrafi, nie może zrobić wszystkiego, tak jak jemu się podoba !!! Czyli ... jeżeli pozostanę w chwili swojej śmierci niewierzącym, JESTEM SILNIEJSZY OD BOGA !!!

                  --
                  Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
                  I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
                  Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
    • feelek Re: wspólnota z Taize znów spotyka się w Polsce 17.01.20, 01:34
      Panie Oszołom:
      czy wie pan, że Taize to ruch, który ma (także) spowodować zbliżenie Chrześcijaństwa i Islamu?
      Czy swoim życiem pan to zbliżenie realizuje?
      I uwaga: zbliżenie tych 2 zbiorów (Chrześcijaństwo, Islam) to nie jest to, że ci z Islamu mają zacząć myśleć tak jak Pan chce.
      To zbliżenie nie oznacza również, że Pan, Chrześcijanin ma zacząć myśleć jak "myśli" Islam.
      To zbliżenie ma oznaczać, że muzułmanin będzie szanował Pana takim, jakim Pan jest, a Pan będzie szanował muzułmanina takim, jakim on jest.

      To jest dla Pana, Panu podobnym, dla muzułmanina, jemu podobnym, ba dla nas patrzących na wasze zbliżenie jedyna szansa.

      Czy Pan to rozumie i tak właśnie myśli?
      Sądząc po pańskich wpisach tutaj, obawiam się, że tak nie jest. Wydaje mi się, że Pan zbliżenie z Islamem rozumie w ten sposób, że dobry muzułmanin to taki, co przejdzie na katolicyzm?
      czy może się mylę?
      • feelek Re: wspólnota z Taize znów spotyka się w Polsce 18.01.20, 01:02
        no, panie Oszołom
        ciekawi mnie ta pańska odpowiedź :
        kiedy i jak zamierza się pan pojednać z muzułmanami
        - kiedy wypełni pan jeden z celów jaki sobie postawiła wspólnota z Taize?
        [to zdaje się pan założył wątek o tej wspólnocie, inaczej wyjdzie, że bezrefleksyjnie pan to zrobił]
    • privus Re: Czym są takie wspólnoty? 19.01.20, 20:57
      Otóż wspólnoty są niestety negatywnym i ubocznym efektem działalności religijnej. Odrzucając jest bowiem nieosiągalny i niedookreślony ideał, zastępowany wprost osiągalną dla wiernych jakąś własną organizacją. To zjawisko porzucania konieczność dbania o całość procesu formowania się wspólnoty religijnej w Kościele katolickim od wielu lat ma tendencje narastające. Tak więc podkreślając istnienie wspólnot kościelnych w katolicyzmie w gruncie rzeczy karykaturalnie zaprzeczasz jedności tego Kościoła, w którym każda wspólnota uprawia tę religię na swój strój.
      • feelek Re: Czym są takie wspólnoty? 19.01.20, 22:06
        Mnie wcale, a wcale to nie interesuje, że te wspólnoty są czymś takim, jak negatywnym i ubocznym efektem czegoś tam...
        - to rzecz dla mnie drugorzędna.
        Dalece ważniejsze jest to, że one te rozmaite byty, zbiory, wspólnoty mają jakieś cele.
        Ciekawostką bardzo mnie interesującą jest, że np. Taize ma w statucie swego działania szukanie elementów co łączą z innymi religiami.
        Czytając tu wielokrotnie teksty p. Oszołoma informujące nas o złych intencjach muzułmanów, chciałem wiedzieć jak też godzi p. Oszołom sprzeczność: uczestniczy w spotkaniach wspólnoty z Taize, gdy ona [ta Wspólnota] dąży do pojednania z muzułmanami.
        Czy mamy tu do czynienia z dość często spotykaną dwoistością: co innego mówię, co innego robię?
        • kociak40 Re: Czym są takie wspólnoty? 20.01.20, 18:42

          "Mnie wcale, a wcale to nie interesuje, że te wspólnoty są czymś takim, jak negatywnym i ubocznym efektem czegoś tam..." - feelek

          Nie zawsze tam gdzie jest wejście, jest wyjście.

          --
          -----
          "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
            • feelek Re: Czym są takie wspólnoty? 20.01.20, 19:48
              kociak40 napisał: "Nie zawsze tam gdzie jest wejście, jest wyjście."
              Pocoo: "Nie? A jak?"

              np. gdy ciało jest doskonale czarne, to światło tam wchodzi, ale nie wychodzi...
              wychodzenie mu nie wychodzi,
              - temu światłu
              • pocoo Re: Czym są takie wspólnoty? 20.01.20, 21:58
                feelek napisał:

                > np. gdy ciało jest doskonale czarne, to światło tam wchodzi, ale nie wychodzi..
                > .
                > wychodzenie mu nie wychodzi,
                > - temu światłu
                Ojejku.
                Jak to światło wejdzie, to tam jest? Tak na zawsze?
                • kociak40 Re: Czym są takie wspólnoty? 20.01.20, 22:53

                  "Jak to światło wejdzie, to tam jest? Tak na zawsze?" - pocoo

                  Ciało doskonale czarne nie istnieje w rzeczywistości, to tylko model do rozważań naukowych. To doprowadziło Plancka do sformułowania pojęcia kwantu energii
                  promieniowania i zapoczątkowało rozwój mechaniki kwantowej.


                  --
                  -----
                  "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                  • pocoo Re: Czym są takie wspólnoty? 21.01.20, 09:22
                    kociak40 napisał:

                    > Ciało doskonale czarne nie istnieje w rzeczywistości...

                    To tak jak bóg? Eeee, chyba nie. Bóg przybiera różne kolory tęczy? No to ja już nie wiem, jak to jest?
                    Światło wchodzi w coś , czego nie ma i wyjść nie może, chociaż jego tam nie ma.
                    Oto tajemnica wiary.Zapytam NIEBO.
                • kociak40 Re: Czym są takie wspólnoty? 20.01.20, 22:59

                  "Nie zawsze tam gdzie jest wejście, jest wyjście." - do tego co napisałem, mogę dodać
                  praktyczne odniesienie, bez pojęcia ciała doskonale czarnego.
                  Jak korzysta się z Agencji Towarzyskiej, to tam gdzie się wchodzi, tamtędy się nie wychodzi
                  aby nie spotkać tych, którzy nas znają.

                  --
                  -----
                  "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
    • feelek Re: wspólnota z Taize znów spotyka się w Polsce 21.01.20, 00:48
      Pytałem pana, panie Oszołom, jak pan godzi swoją niechęć do muzułmanów z celami, które sobie wyznacza Wspólnota z Taize- aby się z muzułmanami pojednać.

      Już mnie nie interesuje jak też może to być w związku z tym dla pana: "...wspaniałe przeżycie...", skoro to co pan piszesz to zwyczajne pustosłowie.

      Więc wycofuję pytanie.
      Możesz pan sobie dalej prowadzić tutaj swoje nawracanie.
      Najlepiej zacząć od siebie.
        • snajper55 Re: wspólnota z Taize znów spotyka się w Polsce 24.01.20, 23:37
          oszo-lom-z-rm napisał:

          > Ja jestem otwarty na muzułmanów problem w tym ze oni te otwartość widza jako n
          > asza słabość . Oni dążą do podboju świata inuczunidnia zen planety islamu

          Czyli mają takie same cele jak chrześcijanie? Ale ciekawe, ja o żadnych muzułmańskich misjonarzach nie słyszałem. To chyba chrześcijaństwo mordem i gwałtem zdobywało "wyznawców".

          S.
          --
          Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
        • feelek Re: wspólnota z Taize znów spotyka się w Polsce 25.01.20, 13:59
          Oszołom: "Ja jestem otwarty na muzułmanów"

          a ilu znasz osobiście?, z ilu rozmawiałeś?

          Okazję do tego musiały ci dać spotkania Wspólnoty z Taize, którą tym wątkiem reklamujesz, która aranżowaniem zbliżenia się wspólnot wyznaniowych się zajmuje, co można obserwować na Wspólnoty z Taize stronie internetowej.
          • feelek Re: wspólnota z Taize znów spotyka się w Polsce 25.01.20, 14:12
            Specjalnie dla p. Oszołoma [ze strony www.Taize.fr]:

            "... Weekend przyjaźni między młodymi chrześcijanami i muzułmanami
            Taizé, środa 8 lipca do niedzieli 12 lipca, 2020 Z radością zapraszamy na weekend przyjaźni między młodymi chrześcijanami i muzułmanami. Temat tego weekendu brzmi: Wyruszyć w drogę, by się spotkać, tkać braterskie więzi i wspólnie działać. Jeżeli w przeszłości bywałeś często w Taizé, zaproś na to spotkanie twoich przyjaciół muzułmanów. Szczególne zaproszenie kierujemy do młodych ludzi między 18-tym a 35-tym rokiem (...)..."

            Ja osobiście znam kilkuset muzułmanów, nie tylko dlatego nie odczuwam potrzeby aby wziąć udział w tym lipcowym spotkaniu, ale jeśli pan chce uczciwie podejść do sprawy, to może pan z tej okazji skorzysta.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka