Dodaj do ulubionych

Jak żyć bez ślubu kościelnego.

19.01.20, 22:44
Witam
Na początku przedstawia krótko historie mojego związku. Dwa lata temu poznałam mężczyznę w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Po roku naszego związku zaszła w ciążę co prawda nie planowaną, ale wiadomość o ciąży przyniosła nam obojgu niesamowitą radość. Mój partner postanowił się że mną zaręczyć, byłam niesamowicie szczęśliwa. Gdy zaczęłam planować termin slubu mój partner nalegał abyśmy odłożyli ślub na później, a dokładniej już po porodzie. Z racji tej że.mieszkam.na wsi I ludzie uwielbiają żyć nie swoim życiem nalegalam abyśmy wzięli wcześniej ślub cywilny. Mąż się zgodził Ale mu mojemu zaskoczeniu zaczął odkładać terminy ciągłe wyszukujący wymówki.... bo mama wyjeżdża do pracy za granicę, nie ta pora roku itp itd. W 4 miesiącu ciąży dowiedziałam się że mój partner jest w związku małżeńskim z inną kobietą i oczekuje na rozwód. Byłam załamana... nawet nie potrafię opisać co czułam... Mój świat przewróciła się do góry nogami.... dosłownie scenariusz jak z filmu, nikomu nie życzę tego co przeżyłam. Nie wiedziałam co robić.... Czy budować związek z mężczyzną który mnie okłamał I do którego straciłam kompletnie zaufanie, czy też może wychowywać dzieciątko samodzielnie. Po długich rozmowach z partnerem postanowiłam Dax mu szansę I zbudować rodzinę dla.naszego dzieciątka. W.5.miesiącu ciąży wzięliśmy ślub cywilny. Mój mąż jest w trakcie załatwiania niezbędnych dokumentów o unieważnienie slubu koscielnego, aczkolwiek pytanie kiedy I czy w ogóle to dostanie. Kocham.moja rodzinkę, mamy wspaniałą córeczkę która oboje bardzo kochamy. Ale jest mi niesamowicie ciężko z żyć z myślą że być może nigdy nie wezmę slubu kościelnego, a jeszcze bardziej z faktem że zostałam tak bardzo oszukana przez mężczyznę którego tak bardzo kocham. Nawet nie mam z kim porozmawiać o zaistnialej sytuacji boję się powiedzieć rodzicom bo wiem że ich to bardzo zaboli. Czy jest tutaj ktoś mi w stanie powiedzieć jakie są szanse.na unieważnienie małżeństwA koscielnego ?
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Jak żyć bez ślubu kościelnego. 19.01.20, 23:35
      A na co ci ten ślub kościelny. Masz męża, dziecko, rodzinę a tobie jeszcze mało. Upieraj się, to może ci zostać jedynie dziecko.

      Jak nie mając żadnych informacji o tamtym małżeństwie można ocenić szanse na unieważnienie? Zazwyczaj reguła jest taka, że im więcej się katabasom zapłaci, tym jest większa szansa na unieważnienie. Jeśli chce się wam pakować forsę w kieszenie katabasów zamiast wydać ją na potrzeby swoje lub dziecka, to próbujcie. Ja bym się czymś takim nie przejmował i nawet nie próbował.

      S.
      --
      Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
    • kociak40 Re: Jak żyć bez ślubu kościelnego. 20.01.20, 00:24

      Dokładnie, jest to przykład na to, co pisałem kiedyś o burzliwej miłości przedślubnej w sensie żartobliwym.

      Burzliwa miłość przedślubna, ma to do siebie, że pioruny uderzają dopiero po ślubie.

      PS. snajper55 bardzo dobrze radzi, nic dodać, nic ująć.

      --
      -----
      "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
    • feelek Re: Jak żyć bez ślubu kościelnego. 20.01.20, 02:00
      Bardzo przepraszam, ale wydaje mi się, że forum religia nie powinno udzielać ludziom rad w sprawie rzeczy, które powinni sobie sami rozstrzygać. Pyta pani o rzeczy, w sprawie których decyzja należy do wyłącznych pani kompetencji.

      Prywatnie uważam, że nie można unieważnić małżeństwa, bo to jakby kto chciał unieważnić życie, coś co było. Można się rozwieść, jeśli dla kogoś nie jest problemem, że coś komuś kiedyś obiecał, a teraz nie ma zamiaru tego dotrzymać. Prawo polskie zezwala ludziom na rozwód i ponowny ślub z kimś innym.

      Jeżeli może pani zaufać komuś, kto wielokrotnie w ważnej sprawie panią oszukiwał i zwodził, może pani to legalnie w Polsce zrobić.
      Ale decyzja należy wyłącznie do pani.

      Jeżeli sąsiedzi wtrącają się w pani prywatne życie, należy znaleźć sobie znajomych, co nie będą żyć cudzymi problemami, a z innymi się nie kontaktować.

      Jeżeli dla pani ważny jest ślub kościelny, to można zmienić religię. Tak powszechnie robiono przed wojną. Tak np. zrobił Józef Piłsudski.
      • snajper55 Re: Jak żyć bez ślubu kościelnego. 20.01.20, 02:39
        feelek napisał:

        > Jeżeli dla pani ważny jest ślub kościelny, to można zmienić religię. Tak powsze
        > chnie robiono przed wojną. Tak np. zrobił Józef Piłsudski.

        Albo Henryk VIII. A w ogóle to świetna rada! Jest prawosławie, jest protestantyzm, jest wiele odłamów chrześcijańskich, tak że nawet nie trzeba chrześcijaństwa porzucać. Świetna rada!

        S.
        --
        Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
      • pocoo Re: Jak żyć bez ślubu kościelnego. 20.01.20, 10:36
        suender napisał:

        > bladeloki 19.01.20, 22:44
        >
        > > jakie są szanse.na unieważnienie małżeństwA koscielnego ?
        >
        > O odpowiedź na w/w pytanie wyślij prośbę pod adres: NIEBO, - ot co, ....

        Jestem ogromnie ciekawa, jaką dostanie odpowiedź z NIEBA? Rada z NIEBA jest bezcenna dlatego, że pomysł ślubów nie zrodził się w NIEBIE, tylko na ziemi i jest bardzo przyziemny.
        Kiedyś nawet "aniołowie zstępowali z nieba i brali sobie córki ziemskie za żony te, które sobie upodobali".Genesis VII; 1-4 .Brzydkie nie miały szans u aniołów. Tymi zajmowało się "towarzystwo rogate".Tak myślę, jako ta jedną nogą już na ołtarzach.Zanim drugą nogę dostawię, to wykorzystam ten szatański rozkrok.
        • suender Re: Jak żyć bez ślubu kościelnego. 20.01.20, 13:44
          pocoo:

          > , że pomysł ślubów nie zrodził się w NIEBIE, ......

          - Jest tylko jedna możliwość, że osobą co zrodziła była Pocoo, - w przeciwnym razie by o tym nie wiedziała, ot co, .....

          - Coraz bliżej jesteś WYNIESIENIA, - ot co, ......

          Dla dobrego uczynku łączę szyję naszej Pocooi z mydełkiem Fa.
    • pocoo Re: Jak żyć bez ślubu kościelnego. 20.01.20, 10:45
      bladeloki napisał(a):

      > ...zaszłam w ciążę co prawda nie planowaną...

      Nieplanowaną? Znów ciebie mam.
      A gdzie czystość do ślubu brudasko kłamczucho?

      > Czy ktoś jest mi w stanie powiedzieć, jakie są szanse na unieważnienie małżeństwa kościelnego?

      Nie zapytałaś biskupa? On wie najlepiej. Fajny wymyśliłaś nick. Który to? Potrafisz do tylu policzyć?
    • wawrzanka Re: Jak żyć bez ślubu kościelnego. 21.01.20, 11:21
      Szanse na unieważnienie małżeństwa są wprost proporcjonalne do środków, które Twój niedoszły mąż chciałby zainwestować w ślub kościelny z Tobą. Jak kocha to zapłaci. Szybkość procedury również zależy od zainwestowanych środków. Radziłabym jednak zastanowić się czy warto tracić pieniądze na ten proces, a potem jeszcze na ślub tylko dlatego, że boisz się co ludzie powiedzą. Nie lepiej przeznaczyć te pieniądze na wspólne rodzinne wakacje?
      • wawrzanka Re: Normalnie 24.01.20, 09:08
        privus napisał:

        > Adam i Ewa ślubu kościelnego nie posiadali. W czym masz więc problem poza wymus
        > zoną religijną tradycją?

        Wymuszona religijna tradycja to potęga, której wagi chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć. Trzeba mieć tak zwane jaja i myśleć samodzielnie, żeby się jej oprzeć. Ludzkość taka nie jest. Tylko jednostki. Które zresztą stanowią większość uczestników tego antyklerykalnego forum.
        • kociak40 Re: Normalnie 24.01.20, 16:36

          " Ludzkość taka nie jest" - wawrzanka

          Religijne obyczaje są ciężarem dla każdego społeczeństwa.

          --
          -----
          "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
          • wawrzanka Re: Normalnie 24.01.20, 17:39
            kociak40 napisał:

            > Religijne obyczaje są ciężarem dla każdego społeczeństwa.

            Co zatem proponujesz zamiast? Jak wyobrażasz sobie poszczególne społeczeństwa bez tego ciężaru?
            • kociak40 Re: Normalnie 24.01.20, 19:57
              wawrzanka napisała:

              > kociak40 napisał:
              >
              > > Religijne obyczaje są ciężarem dla każdego społeczeństwa.
              >
              > Co zatem proponujesz zamiast? Jak wyobrażasz sobie poszczególne społeczeństwa b
              > ez tego ciężaru?

              Tego ciężaru nie można całkowicie usunąć, bo różna jest inteligencja wśród ludzi.
              Czym więcej w danym społeczeństwie będzie ludzi wykształconych, posiadających większą wiedzę
              rzeczywistą, to dane społeczeństwo, będzie miało większą elitę, która powoduje rozwój społeczny
              i techniczny danego kraju. To może zapewnić większa liczba uczelni, wyższy poziom nauki rzeczywistej,
              łatwiejszy dostęp do nauki itd.


              --
              -----
              "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
              • suender Re: Normalnie 24.01.20, 20:40
                kocial40:

                > To może zapewnić większa liczba uczelni, wyższy poziom
                > nauki rzeczywistej, łatwiejszy dostęp do nauki itd.

                Inteligencja nie tworzy NAUKI!, tylko biernie korzysta z jej skarbnicy.
                NAUKĘ tworzą ludzie utalentowani i bardzo sprytni, - a tacy do inteligencji jednak nie należą, - ot co, .......


                Dla higieny Kociaka40 łączę jego lędźwie z mydełkiem Fa.
            • snajper55 Re: Normalnie 24.01.20, 23:48
              wawrzanka napisała:

              > kociak40 napisał:
              >
              > > Religijne obyczaje są ciężarem dla każdego społeczeństwa.
              >
              > Co zatem proponujesz zamiast? Jak wyobrażasz sobie poszczególne społeczeństwa b
              > ez tego ciężaru?

              Tak jak społeczeństwo czeskie czy irlandzkie. Coś chcesz mieć w zamian chodzenia do kościoła? Niechodzenie do kościoła. Zamiast ślubu z księdzem? Ślub z cywilnym mistrzem ceremonii. Itd itp. Nie widzę problemu, który ty zapewnie widzisz.

              S.
              --
              Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
              • wawrzanka Re: Normalnie 25.01.20, 13:07
                snajper55 napisał:

                > Tak jak społeczeństwo czeskie czy irlandzkie. Coś chcesz mieć w zamian chodzeni
                > a do kościoła? Niechodzenie do kościoła. Zamiast ślubu z księdzem? Ślub z cywil
                > nym mistrzem ceremonii. Itd itp. Nie widzę problemu, który ty zapewnie widzisz.

                Oczywiście, że widzę. Polska nie jest społeczeństwem czeskim, czy irlandzkim. To jest dla mnie problem. Mieszkam w kraju, którym rządzi partia wybrana przez społeczeństwo, które bez kościoła nie potrafi się obejść. Czego dowodem jest ten wątek zresztą. Piszesz o sobie i mniejszości, do której i ja należę. I nie widzisz problemu?
                • snajper55 Re: Normalnie 25.01.20, 13:57
                  wawrzanka napisała:

                  > snajper55 napisał:
                  >
                  > > Tak jak społeczeństwo czeskie czy irlandzkie. Coś chcesz mieć w zamian ch
                  > odzeni
                  > > a do kościoła? Niechodzenie do kościoła. Zamiast ślubu z księdzem? Ślub z
                  > cywil
                  > > nym mistrzem ceremonii. Itd itp. Nie widzę problemu, który ty zapewnie wi
                  > dzisz.
                  >
                  > Oczywiście, że widzę. Polska nie jest społeczeństwem czeskim, czy irlandzkim. T
                  > o jest dla mnie problem. Mieszkam w kraju, którym rządzi partia wybrana przez s
                  > połeczeństwo, które bez kościoła nie potrafi się obejść. Czego dowodem jest ten
                  > wątek zresztą. Piszesz o sobie i mniejszości, do której i ja należę. I nie wid
                  > zisz problemu?

                  Nie, nie widzę. Możliwe że dlatego, iż mieszkam w Warszawie.

                  Ale często bywam w małej wiosce na Mazurach i tam też pozycja religii jest nieporównywalnie słabsza od tej, która egzystuje w wyobrażeniach wielu osób czy niektórych polskich serialach. Polskie społeczeństwo zmienia się szybkim tempie. Ksiądz dawno przestał być znaczącą personą a stosunek do religii - probierzem moralności.

                  Uważam, że polskiemu społeczeństwu kościół w coraz większym staje się zbędny. Chyba przede wszystkim z powodu absurdalnych oczekiwań kościoła, całkowicie niedopasowanych do obecnych czasów. Gdy lekceważymy jeden z nakazów, szybko zaczynamy lekceważyć wszystkie. A kościół był za mało elastyczny czy świadomy zmian, aby do tego nie dopuścić.

                  S.
                  --
                  Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
        • snajper55 Re: Normalnie 24.01.20, 23:45
          wawrzanka napisała:

          > Wymuszona religijna tradycja to potęga, której wagi chyba nikomu nie trzeba tłu
          > maczyć. Trzeba mieć tak zwane jaja i myśleć samodzielnie, żeby się jej oprzeć.

          Bez przesady. Gdzie tę potęgę widzisz? Księdza nie przyjmujemy, do kościoła nie chodzimy, w procesjach też nie. Gdzie ta potęga?

          S.
          --
          Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
          • wawrzanka Re: Normalnie 25.01.20, 13:04
            snajper55 napisał:

            > Bez przesady. Gdzie tę potęgę widzisz? Księdza nie przyjmujemy, do kościoła nie
            > chodzimy, w procesjach też nie. Gdzie ta potęga?

            Niestety, w partii rządzącej. Rozumiałabym, gdybyś mieszkał w Czechach.
      • snajper55 Re: Normalnie 24.01.20, 23:42
        privus napisał:

        > Adam i Ewa ślubu kościelnego nie posiadali. W czym masz więc problem poza wymus
        > zoną religijną tradycją?

        Józef i Maryja też nie posiadali.

        S.
        --
        Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
        • pocoo Re: Normalnie 25.01.20, 09:40
          snajper55 napisał:

          > Józef i Maryja też nie posiadali.
          >
          > S.
          Józef wziął sobie nastolatkę za żonę? Józefowi zachciało się czternastolatki? To duch święty zapłodnił dziewczynkę i wepchnął ją w ramiona naiwnego Józefa. Te śluby "wziął sobie, pojął" ewoluowały i już ich syn na weselu w Kanie wycudował tyle wina, że wszystkim było wesoło.Ślub? E tam...Wesele, to jest to.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka