Dodaj do ulubionych

We Włoszech zmarło już 60 księży

24.03.20, 19:37
Jako że seminaria świecą pustkami, to zanosi się na poważne braki kadrowe. Dopuszczą kobiety do ołtarza czy zwiną interes?
Obserwuj wątek
          • kociak40 Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 26.03.20, 09:30

            "Czasy czasami s kościół przetrwa i to bo nieraz z gorszych opresji wychodził obronna ręka" - oszolom

            Wychodził ale coraz chudszy. Obecnie już trudno mu się poruszać, chodzi już na dwóch kulach.

            --
            -----
            "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
              • kociak40 Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 26.03.20, 11:24

                "I dlatego z zawiści stara się przetrącać tymi kulami każdego biegającego i dbającego o zdrowie." - pocoo

                Tak się dzieje. Taka jest rzeczywistość. oszolom pytał się po co Ty i ja jesteśmy na tym
                forum? Jesteśmy bo głosimy tylko prawdę. Jesteśmy aby szala głupoty sunedera
                i oszoloma nie przeważyła.

                --
                -----
                "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                • pocoo Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 26.03.20, 14:43
                  kociak40 napisał:


                  > ...oszolom pytał się po co Ty i ja jesteś
                  > my na tym
                  > forum? Jesteśmy bo głosimy tylko prawdę. Jesteśmy aby szala głupoty sunedera
                  > i oszoloma nie przeważyła.
                  >
                  Jak wiesz, głupota jest nieuleczalna więc jakakolwiek walka z nią jest bezsensowna.Można tę ich głupotę skierować do ścieku, wpadnie do oczyszczalni, a i tak gównem wypłynie.
                  Niektóre ich wpisy wywołują mój skrajny niesmak z odruchem wymiotnym włącznie.Może dlatego, że jeden czerpie wiadomości z NIEBA, a drugi z Radia Maryja.
                    • wawrzanka Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 26.03.20, 15:33
                      kociak40 napisał:

                      > Myśl suendera i oszoloma jest nielotem, nie może wznieść się wyżej aby to zrozu
                      > mieć.

                      To nie tak Kociak. Oni dobrze rozumieją co masz na myśli. Tyle tylko, że uważają Cię za wroga (kto nie z nami ten przeciwko nam) i nic tego nie zmieni. Żadna mądrość tego świata, ani żaden psycholog nie przekonają ich, że Tobie chodzi o prawdę, że możesz być bezstronny. Ty jesteś dla nich pomiotem szatana straconym na wieki, więc cokolwiek napiszesz - oni nigdy nie będą patrzeć na to neutralnie. Nigdy nie będą brać tego na poważnie. Zawsze przez pryzmat tego, że reprezentujesz siły zła. No.... chyba, że byś się "nawrócił" i zaczął pisać tak jak oni. Wtedy ogłosiliby triumf Boga i wielką radość z jednej nawróconej owieczki.

                      My bierzemy to, co oni piszą na poważnie. I wiemy z czego to pisanie wynika. Zadajemy im pytania, próbujemy rozmawiać. Na początku zawsze tak robimy. Kabaret zaczyna się dopiero po kilku ich odpowiedziach. Jest to smutne w jakimś sensie... Mój wpis - jeśli go Suender, lub Oszołom przeczyta - też będzie przez nich uważany za przejaw zła i nieświadomości. Ale jestem gotowa rozmawiać z nimi na poważnie. Jestem gotowa odpowiadać na ich pytania rzeczowo, bezstronnie, bez kpiny. Problem polega na tym, że oni nie zadają pytań.
                      • suender Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 26.03.20, 17:02
                        wawrzanka:

                        > Tyle tylko, że uważają Cię za wroga ....

                        Nie działam jak automat i z góry mało kogo uważam za wroga, dowodem na to jest, że nawet naszą kochaną Pocoo już dawno mam za dojrzewającą do WYNIESIENIA, a Kociaka40 zostawiam sobie na duużo później, po prostu Kociak musi jeszcze wiele odpokutować......

                        > Zawsze przez pryzmat tego, że reprezentujesz siły zła.

                        Inaczej: On sam (jako zagubiony ateista) nie wie co DOBRE a co ZŁE, więc działa moralnie na tzw. "chybił trafił" i w tym się gubi. Prawda -----> PRAWDA!

                        > Jestem gotowa odpowiadać na ich pytania rzeczowo, bezstronnie, bez kpiny.

                        A na z jakiego gatunku pytania jesteś gotowa?


                        Pozdrawiam racjonalnie i wawrzynkowo.
                          • suender Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 26.03.20, 19:19
                            kociak40:

                            > I co robić po śmierci z zaoszczędzonym życiem?

                            - To jest pytanie transcendentalne, więc skieruj je preńko na adres: NIEBO!, - ot co, ....

                            - A jak tam Kociak z twymi dowodami z "wkładką łapówkowa", - hę? <---- Buchacha, buchacha, buchacha, ..................

                            Pozdrawiam kociakowo.
                              • suender Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 27.03.20, 07:57
                                awariant:

                                > Bo żadne z tych słów nie występuje w Piśmie Świętym.

                                Właśnie identyczny z w/w argument mam (też) za tym, by się tym bardziej zgadaniem zająć, jako że to pytanie nie należy do tematu konfesyjnego, czyli będzie bardziej pasowało obydwu naszym stronom.
                                Jeszcze raz dziękuję Awairantowi za w/w potrzebny wpis, - DZIĘKI!

                                Pozdrawiam racjonalnie i merytorycznie.
                                • awariant Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 27.03.20, 10:23
                                  suender napisał:
                                  > Właśnie identyczny z w/w argument mam (też) za tym, by się tym bardziej zgadaniem zająć...

                                  Tak zwana złota reguła etyczna wyrażana po polsku zwykle jako "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe"
                                  (notabene o znacznie szerszym zakresie niż Dekalog) pasuje zarówno do moralności jak i empatii.
                                  Nie wiem czemu chrześcijanie mają aż tak ogromny problem z przyswojeniem sobie tej zasady.
                            • wawrzanka Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 27.03.20, 10:10
                              suender napisał:

                              > Dlaczego ateiści łączą moralność z empatią, - skoro obydwie nie mają ze sobą
                              > związku
                              ?

                              Ja nie łączę. Słowo "moralność" kojarzy mi się z "Moralnością pani Dulskiej". W moim słowniku nie występuje. Od wieków kojarzone z "dobrocią", "szlachetnością" tak naprawdę odzwierciedla przestarzałe i nieaktualne normy społeczne, obecnie nieprzydatne i nie mające odzwierciedlenia ani w prawie, ani w stosunkach społecznych.

                              Jego szerokie znaczenie można w XXI wieku zastąpić szeregiem bardziej szczegółowych sformułowań: uczciwość, szacunek dla odmienności, refleksja nad kondycją człowieka, jego potrzebami, granicami wolności.

                              Empatia owszem występuje w moim słowniku. To współodczuwanie z innymi. Umiejętność postawienia się w czyjejś sytuacji. Refleksja nad tym, co czuje drugi człowiek. Na tę refleksję brakuje miejsca w słowie "moralność", ponieważ nie było na nią miejsca również w czasach, gdy to słowo było w rozkwicie, a uczucia ludzkie miały drugorzędne znaczenie wobec posłuszeństwa możniejszym. Skoro każdy miał spełniać określone normy to nie miał prawa czuć i żyć po swojemu. Na szczęście myśl ludzka - również dzięki chrześcijaństwu, ale nie bez skutków ujemnych - ewoluowała i to się zmieniło. Dziś prawo zapewnia wiele swobód przy poszanowaniu wolności innych ludzi. Niestety, nie we wszystkich krajach.
                              • kociak40 Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 27.03.20, 11:32

                                "Dziś prawo zapewnia wiele swobód przy poszanowaniu wolności innych ludzi." - wawrzanka

                                Przebywanie z ludźmi daje nam bardzo dużo satysfakcji i jeszcze więcej rozczarowań. Nie każde towarzystwo można strawić.

                                --
                                -----
                                "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                              • suender Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 27.03.20, 13:38
                                wawrzanka:

                                > Ja nie łączę.

                                Ja też nie łączę, ale z Ciebie owo "niełączenie" automatycznie wyklucza ze zbioru ateistów i raczej włącza Cię do zbioru agnostyków (co mnie cieszy!).

                                > Empatia owszem występuje w moim słowniku. To współodczuwanie z innymi.

                                No właśnie, pośród materialistów termin "współodczuwanie" jest różnie traktowany.
                                Ci z nich co upierają się iż empatia u człowieka ma swe źródła u zwierząt (wiadomo: człowieka też zaliczają do zwierząt), twierdzą, że empatia to działanie czysto "interesntne", na zasadzie: "Dziś ja jestem dla ciebie dobry, to ty mi się niedługo podobnym odwdzięczysz!", - innymi słowy w takiej empatii nie ma za bardzo wczuwania się w dolę/niedolę drugiego, lecz dbanie o swój własny niedaleki interes.
                                Patrz też tu: www.youtube.com/watch?v=byv75MIo8Jw

                                Materialiści zaś innego sorta, są zdania, iż empatia ludzka przynależy tylko i wyłącznie człowiekowi, - i jest czystym nie za bardzo uświadomionym odruchem mózgowym, ale też podświadomie związanym po części z przyszłym zyskiem.

                                U wierzących, wg. mojego oglądu, empatia istnieje jak najbardziej, ale absolutnie w formie nie związanej z moralnością, gdyż jest też działaniem wielce odruchowym, obliczonym na zysk w krótkim czasie..

                                > Słowo "moralność" kojarzy mi się z "Moralnością pani Dulskiej".

                                Spotkałem się z takim rozumieniem moralności, ale moralności patologicznej.
                                Pozostańmy tu raczej przy definicji formalnej, tj. MORALNOŚĆ = zestaw nakazów życia człowieka poczciwego wg. relacji pojęć Dobro & Zło.

                                Na razie tyle tytułem wstępu.


                                Pozdrawiam racjonalnie.
                                • awariant Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 27.03.20, 15:48
                                  > MORALNOŚĆ = zestaw nakazów życia człowieka poczciwego wg. relacji pojęć Dobro & Zło.

                                  No i tu się potykamy na słowie "moralność", bo inni nie widzą naszych "nakazów", ale nasze zachowania.
                                  "Moralność" to zestaw nakazów, o których pieprzymy, by ukryć lub usprawiedliwić własne uczynki.
                                  • suender Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 27.03.20, 16:10
                                    awariant

                                    > na słowie "moralność", bo inni nie widzą naszych "nakazów",

                                    Miałbyś rację, gdyby owe "nakazy" były NASZE, - ale nie są, - ot co, ....

                                    > "Moralność" to zestaw nakazów, o których pieprzymy, by ukryć lub usprawiedliwić własne uczynki.

                                    Bezpodstawnie uważasz, że owa MORALNOŚĆ ma niby zdolność usprawiedliwienia tych "własnych uczynków", - musisz wymyślić cos lepszego, - prawda? ----> PRAWDA!, - he, he, he, he, ....

                                    Pozdrawiam usprawiedliniowo.
                                      • suender Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 28.03.20, 08:08
                                        awariant:

                                        > Moralność zazwyczaj nie dotyczy naszych własnych uczynków, ale uczynków innych.

                                        To nic nie szkodzi (że nie do własnych), ale kluczowe jest (jak to wcześniej napisałeś) że MORALNOŚĆ potrafi usprawiedliwiać tzw. "własne uczynki", - he, he, he, he, ...


                                        Pozdrawiam racjonalnie.
                                • wawrzanka Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 27.03.20, 19:18
                                  suender napisał:

                                  > Ja też nie łączę, ale z Ciebie owo "niełączenie" automatycznie wyklucza
                                  > ze zbioru ateistów i raczej włącza Cię do zbioru agnostyków (co mnie cieszy!).

                                  Dla mnie to nieistotna różnica, ale skoro Cię to cieszy... Bóg, w którego wierzysz istnieje w Twojej wyobraźni i jest to bardzo realne istnienie. Jest to niezwykle ciekawe, bo to Cię stwarza. Określa Twój sposób myślenia, postępowania, działania. Twój Bóg istnieje jako Twoja wiara w niego. Tylko i wyłącznie.

                                  > Ci z nich co upierają się iż empatia u człowieka ma swe źródła u zwierząt (wiad
                                  > omo: człowieka też zaliczają do zwierząt), twierdzą, że empatia to działanie cz
                                  > ysto "interesowne"

                                  To już prędzej człowiek jest interesowny, niż zwierzęta. Zwierzęta pomagają innym przedstawicielom swojego gatunku ze względu na swoje instynkty. Pies merda ogonem, gdy Cię widzi, ponieważ jest do Ciebie przywiązany i zna Cię z dobrej strony. O ile tak jest. Człowiek idzie dalej: stara się zrozumieć motywy działań, których sam nie wykonuje i nie ma takiej potrzeby, ani ochoty. Stara się rozróżnić, czy te działania wyrządzają krzywdę innym. Jeśli nie... mądry człowiek nie będzie piętnował takich zachowań. Bo szanuje wolność i odmienność innych osób. Bo potrafi wczuć się w ich odczuwanie świata. A Ty potrafisz?

                                  • suender Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 28.03.20, 07:58
                                    wawrzanka:

                                    > Bóg, w którego wierzysz istnieje w Twojej wyobraźni ...,

                                    1. Niepotrzebnie uderzyłaś w konfesyjny ton już na początku naszej spokojnej wymiany zdań.
                                    2. A jak już się chwalisz jakoby wiesz, że Najwyższy istnieje w mojej wyobraźni, to ja się też pochwalę jakoby wiem iż Najwyższy (w którego niby nie wierzysz) istnieje bardzo realnie w Twoim sercu.

                                    > Twój Bóg istnieje jako ...

                                    Widzę, że mało moich wpisów czytasz na tym forum, - a szkoda. Bowiem pisałem tu dobrych kilka razy (Awariant już o tym dawno wie), że zwrot: "Twój Bóg" do mnie absolutnie nie pasuje, gdyż nie mam i nie miałem tzw. "mojego Boga", ani w przenośni ani realnie na WŁASNOŚĆ! Poza tym pisząc jak piszesz popełniasz błąd logiczny i formalny (tu kłania się prof. Wojtysiak), gdyż te niby przejęcie Boga na własność pozbawia Go cech boskich automatycznie, - he, he, he, he, ..

                                    > To już prędzej człowiek jest interesowny, niż zwierzęta.

                                    Ależ niepotrzebnie ze mną polemizujesz w tym fragmencie, bo ja przytoczyłem jedynie tezy sporej części tzw. materialistów "naukowych", a nie moje, - czyżbyś tego nie zauważyła, mimo iż podałem stosowny link?

                                    > Człowiek idzie dalej: stara się zrozumieć motywy działań, których sam nie wykonuje i nie
                                    > ma takiej potrzeby, ani ochoty. Stara się rozróżnić, czy te działania wyrządzają krzywdę innym.

                                    Zamiast wypowiadać się za wyabstrahowanego "człowieka/ludzi, powinnaś raczej wypowiadać się za siebie samą, będziesz wtedy nieco bardziej wiarygodna, - ot co, ....

                                    > Bo potrafi wczuć się w ich odczuwanie świata. A Ty potrafisz?

                                    Abym potrafił odczuwać świat na wzór innych ludzi, bym najpierw musiał wejść do ich głów, by się (nawet organoleptycznie) przekonać jak to oni odczuwają, by robić to identycznie jak to oni robią, a tego na razie nie potrafię. Natomiast jak Ty potrafisz się tak dokładnie wczuwać, to ani chybi masz zdolności paranormalne, - he, he, he, he, .......

                                    Pozdrawiam organoleptycznie.
                                    • pocoo Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 28.03.20, 08:17
                                      suender napisał:
                                      > ... zwrot: "Twój Bóg" do mni
                                      > e absolutnie nie pasuje, gdyż nie mam i nie miałem tzw. "mojego Boga"

                                      Ale masz swoje wyobrażenie o nim ( bóg w twojej wyobraźni) i nie wysilaj się na "mądrości" i ośmieszanie innych, gdyż wtedy każde twoje słowo spada w moich oczach poniżej zera.Twoja wyobraźnia i twój bóg, więc tylko idiota udowadnia, że jest inaczej Czy zwrot "mój idol" świadczy, że jest moją własnością ? Stuknij się w głowę, chociaż możesz sobie tylko zrobić większe kuku.
                                    • wawrzanka Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 28.03.20, 09:47
                                      suender napisał:

                                      > 1. Niepotrzebnie uderzyłaś w konfesyjny ton już na początku naszej spokojnej wy
                                      > miany zdań.

                                      Ależ nadal może być spokojna. Ja tak uważam, co nie znaczy, że namawiam Cię do zmiany perspektywy. Szanuję Boga, który mieszka w Twojej głowie. Nic mi do niego, ponieważ nie latasz z karabinem jak ze świętym medalikiem i nikogo nie nakłaniasz siłą, by myślał i postępował tak samo jak Ty.

                                      > wiem iż Najwyższy (w którego niby nie wierzysz) istnieje bardzo realnie w Twoim sercu.

                                      Zapewne uważasz, że Najwyższy mieszka w sercach nas wszystkich? Twoja sprawa. Możesz tak myśleć, nic mi do tego. Zauważ jednak, że Ty wkładasz w moje serce coś, czego ja tam nie mam. To już pewne nadużycie. Ja nie twierdzę, że w głębi duszy jesteś ateistą, tylko jeszcze o tym nie wiesz. Wręcz przeciwnie. Uznaję to, w co wierzysz i szanuję to.

                                      > Zamiast wypowiadać się za wyabstrahowanego "człowieka/ludzi, powinnaś raczej wy
                                      > powiadać się za siebie samą, będziesz wtedy nieco bardziej wiarygodna, - ot co,

                                      Ok, możesz tego "wyabstrahowanego" człowieka zamienić na mnie. To nie zmienia sensu mojej wypowiedzi.

                                      > Abym potrafił odczuwać świat na wzór innych ludzi, bym najpierw musiał wejść do
                                      > ich głów, by się (nawet organoleptycznie)

                                      Nie, nie musiałbyś. Wystarczy, że postarasz się zrozumieć inny sposób myślenia. Tak jak ja rozumiem Twój.
                                      • suender Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 28.03.20, 10:01
                                        wawrzanka:

                                        > Zauważ jednak, że Ty wkładasz w moje serce coś, czego ja tam nie mam. To już pewne nadużycie.
                                        > Boga, który mieszka w Twojej głowie.

                                        1. Zauważ jednak, że Ty wkładasz w moją głowę coś, czego ja tam nie mam. To już pewne nadużycie.
                                        2. Na razie wypowiedziałem się b. krótko, bo więcej kiedy posprzątam garaż, - ot co, ...

                                        Pozdrawiam racjonalnie.
                                        • wawrzanka Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 28.03.20, 11:04
                                          suender napisał:

                                          > wawrzanka:
                                          >
                                          > > Zauważ jednak, że Ty wkładasz w moje serce coś, czego ja tam nie mam. To
                                          > już pewne nadużycie.
                                          > > Boga, który mieszka w Twojej głowie.

                                          Ale co sugerujesz? Że nie masz Boga w głowie? Że nie wierzysz? Teraz to już sam sobie zaprzeczasz. Wierzysz w Boga i ja to szanuję. Nie wymagaj jednak ode mnie, bym uznała, że Bóg, w którego wierzysz - istnieje uniwersalnie poza Twoją głową, także dla mnie.
                                          • suender Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 28.03.20, 12:21
                                            wawrzanka:

                                            > Ale co sugerujesz?

                                            Zasugerowałem tylko byś zrozumiała jak działa tzw. "moralność Kalego", znaczy się: Jak Wawrzanka wmawia mi dziecko w brzuch, to ja się odwdzięczam tym samym, he he, he, he, he,

                                            > Nie wymagaj jednak ode mnie, bym uznała, że Bóg, w którego wierzysz

                                            Nie wymagaj jednak ode mnie, bym we fragmencie dyskusji o nt.: MORALNOŚĆ & EMPATIA dał się wciągnąć w klimat konfesyjny, by naszą w mirę zdroworozsądkową dyskusję szybko ujajić- ot co, ...........

                                            Przepraszam, że znowu Ci mało napisałem, bo mam tylko 10 minutową przerwę na obiad, i dalej mnie czka dalsze porządkowanie garażu.

                                            Pozdrawiam zdroworozsądkowo.
                                            • wawrzanka Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 28.03.20, 18:43
                                              suender napisał:

                                              > Zasugerowałem tylko byś zrozumiała jak działa tzw. "moralność Kalego", znaczy s
                                              > ię: Jak Wawrzanka wmawia mi dziecko w brzuch, to ja się odwdzięczam tym samy
                                              > m
                                              , he he, he, he, he,

                                              Ustalmy fakty:
                                              Ty wierzysz w Boga i ja Twojej wiary nie kwestionuję. Nie uważam, że jest gorsza od braku wiary. Wierzysz, że masz Boga w sercu, a nawet wierzysz, że ja go mam w sercu. Dobrze.

                                              Ja nie wierzę w Boga. Przynajmniej nie w takiego, jak Ty. Jeśli szanujesz mój brak wiary to oznacza, że potrafisz się wczuć w mój sposób rozumienia Wszechświata. To znaczy - umiesz wykazać się empatią. Jeśli tak to szanujemy nawzajem swoje rozumienie świata i ok.

                                              > [u]Przepraszam, że znowu Ci mało napisałem, bo mam tylko 10 minutową przerwę n
                                              > a obiad, i dalej mnie czka dalsze porządkowanie garażu.

                                              Ależ nic nie szkodzi. Garaż uporządkowany?
                                              • suender Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 28.03.20, 20:06
                                                wawrzanka:

                                                > Wierzysz, że masz Boga w sercu, a nawet wierzysz, że ja go mam w sercu.

                                                Inaczej: Ja wierzę, że w żadnej komórce mego biologicznego ciała, ani w Twojego, Boga nie ma, bo to zbyt niegodne miejsce dla Najwyższego. A, że o Twym sercu wspomniałem to tylko przekornie, boś Ty wspomniała wcześniej o mej głowie, - ot co, .....

                                                > Jeśli szanujesz mój brak wiary ....

                                                Wierzę, że: Ani wiara, ani jej brak nie jest do szanowania, tylko do rozważania plusów tej pierwszej i minusów tej drugiej.

                                                > to szanujemy nawzajem swoje rozumienie świata i ok.

                                                - Zgoda.

                                                - A co Twą odpowiedzią na zadane pytanie pt.: Moralność & Empatia, na które obiecałaś odpowiedzieć, a do tej pory całkiem niepotrzebnie skupiłaś się tylko na sprawie nie związanej, tj. aspekcie konfesyjnym? No, - chyba, że potrzebujesz więcej czasu do namysłu ............

                                                - W poniedziałek pozostało mi jeszcze pozamiatanie garażu, - ot co, ....


                                                Pozdrawiam anty-konfesyjnie.
                        • pocoo Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 26.03.20, 19:29
                          suender napisał:

                          >... nawet naszą kochaną Pocoo już dawno mam za dojrzewającą do WYNIESIEN
                          > IA, a Kociaka40 zostawiam sobie na duużo później, po prostu Kociak musi jesz
                          > cze wiele odpokutować......


                          Śmignę do Kociaka, zatrzymam dojrzewanie, bo jakby nie było "wespół w zespół" raźniej.
      • mim1652avo Re: We Włoszech zmarło już 60 księży 27.03.20, 12:47
        Najnowsze dane: do dzisiaj na Covid-19 we Włoszech zmarło 73 księży i, niestety, 37 lekarzy.W Hiszpanii sytuacje jest katastroficzna.Nie ma miejsc na oddziałach terapii intenzywnej, brakuje respiratorów.Na szczęście w naszej Ojczyżnie sytuacja jest absolutnie pod kontrolą i Polska jest przykładem do naśladowania dla innych krajów! (?) .To wiem dzięki antenie satelitarnej i znajomości języków.To otwiera okno na świat z tego ciemnogrodu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka