Dodaj do ulubionych

Co robimy w obliczu katastrofy?

08.04.20, 22:10
Co robimy w obliczu katastrofy i jak szukamy Bożego serca? Jakie są wasze drogi?
Obserwuj wątek
    • feelek Re: Co robimy w obliczu katastrofy? 08.04.20, 22:57
      1. Nie uważam obecnego czasu za katastrofę.
      Katastrofa jest wtedy gdy się coś zawala, lecą bomby, na horyzoncie płoną domy.

      Umierają ludzie? No umierają. Na coronawirusa 3 000? Codziennie na Świecie umiera 300 000 ludzi. CODZIENNIE OD WIELU LAT.

      To co mamy to ogromne, bodaj największe od 100 lat wyzwanie. Wyzwanie, z którym sobie poradzimy tak samo jak z podobnymi w przeszłości.

      2. Nie szukam " Bożego serca".
      Ja szukam: sensu działania, bliskości bliskich, dalekich trzymam na odległość -[ jak największą]. W tym upatruję serce. Serce, które jest tutaj. Serce, które JEST.
    • suender Re: Co robimy w obliczu katastrofy? 09.04.20, 07:48
      liyang 08.04.20, 22:10

      > Co robimy w obliczu katastrofy?

      Mówiąc za siebie napiszę:

      Nie daję się omamić panikarskiej heterii zagrożenia, nie daję posłuchu sianemu defetyzmowi.
      Codziennie wzmacniam w sobie optymizm, by nie być smutnym, bo to nie przystoi Chrześcijaninowi.
      W ten sposób nie mam wystraszonej psychiki jak agnostycy i ateusze, co skutkuje moją wielką odpornością na stres i zakażenia chorobowe. Wobec CV-19 przestrzegam zasadę: "Im bardziej boisz się zakażenia, tym prędzej CV-19 cię łapnie!"

      > i jak szukamy Bożego serca?

      Nie muszę szukać, bo samo mnie znajduje, kiedy tylko westchnę:

      "Serce Jezusa ciche pokorne, pod Twą opieką nic się nie trwożę, Ty mnie ochraniasz ode złego, najświętsze Serce Boże."

      > Jakie są wasze drogi?

      Ostatnio moje drogi są stale prostowane przez Najwyższego.

      "Chwalcie Pana bo jest dobry, bo Jego łaska trwa na wieki!"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka