Dodaj do ulubionych

jakiś nowy dowcipniś.

09.07.20, 08:22
niejaki rakoczy.naturalnie pożałowany w biskupy przez naszego ukochanego dżpitu.
pomaleńku dochodzimy do tego, że między szefami tej firemki w polsce, wyjątkami będą ci
którzy nie chronili ZBOCZEŃCÓW.
Obserwuj wątek
      • krzy-czy Re: jakiś nowy dowcipniś. 09.07.20, 11:45
        wy prowadzicie takie dyszkursyje-my prowadzimy inne, więc ło cóż siem ciebie rozchodzi.??
        no,tak poza tem działalność szefów tego religijnego gangu ma sporo wspólnego z religią jako taką.
        no możem se tyż podyszkursować o diabłach na łebku szpilki i to b.ędzie miało bardzo dużo wspólnego z tymi WASZEMI tematami.
      • kociak40 Re: jakiś nowy dowcipniś. 09.07.20, 19:47

        "to jest forum religia
        o co chodzi w historii, którą założyciel wątku opisuje?
        i co ma wspólnego z dyskusjami, które tu prowadzimy?" - feelek

        Po zastanowieniu, feelek ma całkowitą rację. Wszystkie wpisy o duchowieństwie, księżach, Watykanie, całym
        KK, nie ma nic wspólnego z religią tylko z Mafią handlującą Bogiem dla własnych korzyści materialnych.
      • awariant Re: jakiś nowy dowcipniś. 09.07.20, 16:11
        kasia_19090 napisał(a):

        > nie pakuje się wszystkich do jednego worka :D

        A czemu nie można pakować do jednego worka z napisem: "Pedofilia w Kościele Katolickim w Polsce"
        wszystkich księży pedofilów, wszystkich biskupów i proboszczów ukrywających pedofilów, wszystkich
        wiedzących o tym, że ukrywa się pedofilów i udających, że o tym nie wiedzą, wszystkich uważających,
        że pedofilia to prywatna sprawa księdza-pedofila, a nie całego polskiego kościoła?

        Skoro można pakować do jednego worka z napisem: "Wrogowie Kościoła" tych wszystkich,
        którzy domagają się przerwania afer pedofilskich, rozliczenia winnych i zadośćuczynienia
        dla ofiar, to dlaczego "Przyjaciół Kościoła" nie można umieścić w jednym worku?

        Że niby emerytowany biskup Tadeusz Rakoczy może się poczuć urażony oskarżeniami
        i należy mu współczuć i modlić się za niego, bo to człowiek stary i schorowany?
        A dlaczego mielibyśmy współczuć akurat jemu i tym biednym księżom, których Bóg
        stworzył na obraz i podobieństwo swoje pedofilami? Przecież oni kochają nasze dzieci.
        • n4rmoorr Re: jakiś nowy dowcipniś. 10.07.20, 12:29
          awariant napisał:

          > kasia_19090 napisał(a):
          >
          >

          >
          > Skoro można pakować do jednego worka z napisem: "Wrogowie Kościoła" tych wszyst
          > kich,
          > którzy domagają się przerwania afer pedofilskich, rozliczenia winnych i zadośću
          > czynienia
          > dla ofiar, to dlaczego "Przyjaciół Kościoła" nie można umieścić w jednym worku?
          >
          > Że niby emerytowany biskup Tadeusz Rakoczy może się poczuć urażony oskarżeniami
          > i należy mu współczuć i modlić się za niego, bo to człowiek stary i schorowany?
          >
          > A dlaczego mielibyśmy współczuć akurat jemu i tym biednym księżom, których Bóg
          > stworzył na obraz i podobieństwo swoje pedofilami? Przecież oni kochają nasze d
          > zieci.
          Nie wszyscy są łajdakami .Czy to takie trudne dla ciebie to jest?
          • mim1652avo Re: jakiś nowy dowcipniś. 10.07.20, 13:49
            n4rmoorr:Nie wszyscy są łajdakami .Czy to takie trudne dla ciebie to jest?

            Masz całkowicie rację, 85% to nie wszyscy, to tylko 85%.To łatwe do zrozumienia.Czym jest zostające 15% zostawiam do komentarzu forumowiczom.Od siebie dodaję : jeśli spotykasz ksiądza to trzymaj silnie portfel i uciekaj jak najdszybciej w przeciwną stronę!
            • kociak40 Re: jakiś nowy dowcipniś. 10.07.20, 14:31

              "jeśli spotykasz księdza to trzymaj silnie portfel i uciekaj jak najszybciej w przeciwną stronę!" - mim1652avo

              Ucieknie, ale niejeden wróci wykupić bardzo drogie msze chcąc pomóc zmarłej ukochanej
              osobie w Czyśćcu. Za te duże pieniądze ksiądz sprawi, że będzie miała chwile wytchnienia
              na otarcie łez i krótszy okres przebywania. To wielka tajemnica wiary.
                • pocoo Re: jakiś nowy dowcipniś. 11.07.20, 10:06
                  dunajec1 napisał:

                  > Po to czysciec zostal stworzony, aby czyscic portfele barankom.

                  Nazwa Przemawia do baranków sama. Powinni płacić w euro co łaska za msze w intencji... Bóg na pewno woli euro, a i prostytutki też.
                  • kociak40 Re: jakiś nowy dowcipniś. 11.07.20, 21:19

                    "Bóg na pewno woli euro, a i prostytutki też." - pocoo

                    Masz dobre rozeznanie. Jakieś ~ 2 lata temu, zaparkowałem swoją starą Leganzą
                    na ulicy Poznańskie przy hotelu "Polonia". Samochód stary ale dobrze wygląda
                    i sprawia wrażenie, że wysiadający kierowca, to majętny facet. Tam na tej ulicy
                    stoją prostytutki. Poznać je po tym, że są bardzo wystrojone, z pięknym makijażem,
                    w krótkich sukienkach z wycięciami po bokach. Stoją w małych grupkach.
                    Tak dla żartu (i ciekawości), podszedłem i spytałem - "ile za numerek?"
                    i usłyszałem odpowiedz w dolarach i euro (nie podaje konkretnych liczb,
                    bo nie chcę reklamować - ceny jak dla mnie dość przystępne i jest duży wybór).
                    • feelek Re: jakiś nowy dowcipniś. 21.07.20, 20:55
                      Pewnego szatniarza też podszedł zapytał taki dobrze wyglądający [wysiadł był z dużego fiata]:
                      - Ile za numerek?
                      Tamten go w ryj.
                      Najb. zdziwił się gościu, co stał za nim. Założył płaszcz, co go trzymał w ręku i szybko odszedł.
                      • kociak40 Re: jakiś nowy dowcipniś. 22.07.20, 00:54

                        Do feelek

                        Te informacje są sprzed lat. Za tz. "komuny".
                        W Warszawie jest bardzo drogi hotel "Mariot". Na parterze tego hotelu
                        są luksusowe różne towary w sklepach. Tam często chodziłem
                        aby popatrzeć sobie na luksusy. W tym hotelu, na parterze był "kwiat"
                        prostytutek warszawskich. Przepiękne dziewczyny, w bardzo drogich
                        ubraniach (haftowane skórzane sukienki), makijaż na najwyższym
                        poziomie, wszystko - naj. Ładniejszych prostytutek w Warszawie nie
                        było. One wszystkie były "pod opieką" Służby Bezpieczeństwa. Żadni
                        tz. alfonsi nie mieli do nich dojścia. One były szkolone w prowadzeniu
                        rozmów, jak je prowadzić aby uzyskiwać potrzebne SB informacje.
                        Były bardzo drogie i tylko za tz. "twarde waluty". Z ich usług korzystali
                        zagraniczni przemysłowcy, pracownicy ambasad i konsulatów, zagraniczni
                        oficerowie po cywilnemu itd. Prostytutki przynosiły dochód w "twardej walucie"
                        dla budżetu (kupowały później w Peweksach) oraz uzyskiwały różne
                        informacje przydatne SB. Nawet SB zapewniła im jako taxi swoje samochody.
                        Miały wynajęte przez SB mieszkania (był tam podsłuch i ukryte kamery).
                        Były bardzo bogate i nie płaciły żadnych podatków. Całą opiekę nad nimi
                        sprawowało SB.
                        • krzy-czy Re: jakiś nowy dowcipniś. 23.07.20, 14:23
                          no ,może bez przesady.
                          tam funkcjonowały przedwszystkim "arabeski".
                          inna sprawa że parę latek wcześniej na taką wesołą panienkę załapał
                          się niejhaki MARINO MARINI.
                          ba,nawet pisenkę napisał "nie placz k9iedy odjadę".
                        • feelek Re: jakiś nowy dowcipniś. 23.07.20, 16:01
                          drogi Kociak:
                          1. że okolice opisane to był największy wawski kurwidół w ł. 1950- 1990, wie o tym każde wawskie dziecko...
                          2. nie były " bardzo drogie", 20 $ to było wtedy 1/2 średniej pensji,
                          3. o SB, co napisałeś to efekt twej wyobrażni: była jakaś współpraca, ale bez mitologizowania...
                          • kociak40 Re: jakiś nowy dowcipniś. 23.07.20, 22:53

                            "o SB, co napisałeś to efekt twej wyobrażni" - feelek

                            Nic podobnego. Mam znajomego (rówieśnik) , który był oficerem
                            w dawniejszej MO. Miał on znajomych w SB i to z jego relacji
                            to opisałem jakie przekazał mi kiedyś. Druga sprawa - piszesz
                            20 $ to było wtedy. Może gdzie indziej, ale te z "Mariot" były tylko
                            dla zagranicznych klientów, bo na takich klientach zależało SB.
                            • awariant Re: jakiś nowy dowcipniś. 23.07.20, 23:05
                              kociak40 napisał:
                              > Druga sprawa - piszesz 20 $ to było wtedy. Może gdzie indziej, ale te z "Mariot"
                              > były tylko dla zagranicznych klientów, bo na takich klientach zależało SB.

                              Bo dla nich te 20 $ to było tanio.

                              Coś jak z cenami w hotelach - w zasadzie ceny były takie same,
                              tylko dla krajowych w złotówkach, dla zagranicznych w dolarach.
                              • kociak40 Re: jakiś nowy dowcipniś. 24.07.20, 00:51
                                feelek napisał:

                                > Pigalak to nie był żaden niedostępny teren dla wybranych... każdy mógł tam sobi
                                > e pójść... To co piszesz to sprzedawanie mitu i to dosyć taniego...
                                > eot

                                Przecież pisałem, że każdy mógł tam pójść. Przecież często ja tam chodziłem, a nawet
                                kupowałem w sklepach jakie były na parterze. Nie wiem o co Ci chodzi. To, że pewne
                                prostytutki były także wykorzystywane dla informacji przez SB, nie tylko było w Warszawie.
                                Jak Służyłem w Mar. Woj. w Komendzie Portu Wojennego Oksywie w Gdyni, przed dworcem
                                Kolejowym prostytutki działały jakby legalnie. Gdzie indziej były przez MO przepędzane,
                                legitymowane. Spytałem się kolegi, który chodził na patrole, dlaczego przed dworcem nikt
                                ich nie usuwa ze służb porządkowych? One tam mogą być, są za pozwoleniem MO, bo
                                korzystają z ich usług zagraniczni marynarze ze statków handlowych, a tymi interesuje się
                                SB. Tam, które tam działały, widać jakieś informacje mogły przekazywać SB.
                                Kiedyś bardzo się dziwiłem pewnemu znajomemu (też rówieśnik), który będąc zdrowym,
                                miał rentę i handlował w różnych ekskluzywnych restauracjach w Warszawie dolarami.
                                Taki handel był zabroniony i groziły duże wyroki za to. On wiele lat prowadził taki handel,
                                i nie tylko ja, ale i inni znajomi dziwili się, że nie siedzi jeszcze w kiciu. Okazało się później,
                                że działał za zgodą MO, to oni załatwili mu rentę, pozwalali na taki handel, a on przekazywał
                                im informacje o "klientach". Jeżeli MO mogło korzystać z "cinksiarza", to SB mogło
                                z prostytutek. MO i SB jakby nie miało "wtyczek" niewiele mogłoby zdziałać.
                        • awariant Re: jakiś nowy dowcipniś. 24.07.20, 00:54
                          kociak40 napisał:

                          > W Warszawie jest bardzo drogi hotel "Mariot".

                          A tak przy okazji - hotel Marriott otwarto w październiku 1989 roku.
                          Długo SB nie posłużył, bardziej znamy go z działań nowych służb.
                          Wcześniej, od czasów gierkowskich, reprezentacyjnym hotelem była "Victoria".
                          • kociak40 Re: jakiś nowy dowcipniś. 24.07.20, 01:19

                            "Wcześniej, od czasów gierkowskich, reprezentacyjnym hotelem była "Victoria"." - awariant

                            Wiem gdzie jest ten hotel. Kiedyś na Pl. Zwycięstwa, obecnie Pl. J. Piłsudskiego.
                            Nigdy w nim nie byłem. Fakt, zbudowany był w 70 latach.
                            Obecnie (tak słyszałem) takim reprezentacyjnym jest odremontowany "Brystol".
                            • awariant Re: jakiś nowy dowcipniś. 24.07.20, 10:07
                              kociak40 napisał:

                              > Obecnie (tak słyszałem) takim reprezentacyjnym jest odremontowany "Brystol".

                              Również a nawet bardziej, Raffles Europejski, czyli dawny Europejski, odremontowany i dobudowany.
                              Bristol za czasów PRL-u miał się różnie i raczej nie był to dla niego dobry okres.

                              Marriotta zapewne pomyliłeś z pobliskim Forum (obecnie Novotel) też z czasów gierkowskich,
                              ale to jednak nie ten standard, nie ta klientela i nie te panie. Kiedyś najwyższy budynek po PKiN-ie.
                              Ale to tylko cztery gwiazdki, a nie pięć. Do PRL-owskiej Victorii trochę klasy mu brakowało.
                              • kociak40 Re: jakiś nowy dowcipniś. 25.07.20, 23:23

                                "Również a nawet bardziej, Raffles Europejski, czyli dawny Europejski, odremontowany i dobudowany." - awariant

                                W tym odbudowanym nie byłem, w dawnym "Europejskim" byłem
                                w 1988 r. (styczeń). Znajomemu załatwiałem pobyt na dwie doby,
                                miał przyjechać do Warszawy. Byłem u niego jak już miał wynajęty
                                jednoosobowy pokój. Narzekał, że rano nie było ciepłej wody i nie
                                mógł się wykapać.
                                Wystrój był bardzo skromny, było w pokoju radio, telefon, stolik,
                                tapczan, obrazek na ścianie oraz łazienka i WC. Za dwie
                                doby zapłacił 2.400 zł. Pamiętam, że miałem wtedy - "Syrena 105 L"
                                i nie mogłem tym samochodem zaparkować przed hotelem, bo portier
                                mi nie pozwolił. Widać po samochodzie uznał, że nie będę klientem
                                tego hotelu. Miał rację. Trochę zdziwiłem się, że jak zaparkowałem
                                na placu "Teatralnym" (dość daleko) i przyszedłem aby spotkać
                                się ze znajomym w jego pokoju, nikt mnie nie pytał gdzie idę i po co.
                                Wszedłem na pierwsze piętro, odszukałem numer pokoju, wszedłem.
                                Tak samo przy wychodzeniu. Co więcej, znajomy przywiózł mi prezent
                                dla mojej żony (malakser Zelmeru), była to dość duża paczka i z nią
                                wychodziłem. Nikt się tym nie interesował, po co wszedłem, z czym
                                wychodzę (idealna sprawa dla złodziei hotelowych).
          • awariant Re: jakiś nowy dowcipniś. 10.07.20, 14:07
            n4rmoorr napisał(a):

            > Nie wszyscy są łajdakami .Czy to takie trudne dla ciebie to jest?

            Też uważam, że nie wszyscy "Wrogowie Kościoła" są łajdakami (nawet z punktu widzenia
            samego Kościoła), a postawa obecnego papieża nawet mi się podoba, choć i on ponoć wróg.
            Mam jednak pewne wątpliwości do wszystkich "Przyjaciół Kościoła" w Polsce jeśli chodzi
            o stosunek tegoż Kościoła do różnych spraw życiowych, a pedofilii w szczególności.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka