Dodaj do ulubionych

Niemieckie kobiety katoliczki domagają się równośc

10.07.20, 16:32
Il Messaggero wtorek 16 czerwiec 2020
Kobiety katoliczki utrzymuja niewzruszenie własne pozycje, domagaja się równości i chcą rządzić władzą.

Zrzeszenie Kobiet Katolickich w Niemczech ma zamiar bić żelazo dopóki jest gorące i położyć nacisk na absolutną koniecznośc skrócenia, i syntezę, obrad synodalnych, aby wymóc w Rzymie rodzaj równości w Kościele.Od kiedy zaczęły się obrady zgromadzenia synodalnego pomiędzy biskupami niemieckimi i głównymi członkami religijnymi i laickimi Kościoła, mówi się dużo o możliwości dania większego miejsca kobietom w Kościele, aż do udostępnienia, wprowadzenia, rodzaju kapłaństwa żeńskiego.To jest, oczywiście, temat na który Watykan zatyka uszy i który jest zabroniony.Franciszek, ostatnio otworzył miejsce na rozważania teologiczne aby zobaczyć czy istnieje możliwosc aby dozwolić kobietom diakonat, lecz obecnie jest to tylko propozycja bardzo dyskusyjna i w stadium embrionalnym.W międzyczasie, w Niemczech, rozważanie idą do przodu i nie zatrzymują się.
Zobaczymy czy kościól zacznie zdawać sobie sprawę że to XXI wiek, czy też będzie robił wszystko aby utrzymać średniowiecze.Według mnie, to głównie kwestia pieniędzy, ale to starzy ludzie którzy nie mają żadnego interesu na otwarcie umysłowe.
To podyktował mi Duch Święty (jeśli chcecie w to wierzyć).
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Niemieckie kobiety katoliczki domagają się ró 10.07.20, 16:49
      Piękne nawiedzenie.
      To co wypisywali o kobietach ci wszyscy katoliccy święci, woła o pomstę do samego Belzebuba. Chyba faceci boją się kobiet, gdyż wypisywanie o kobietach ( bez których ludzkość wyginęłaby) bzdur totalnych, poniżanie kobiet, pomiatanie nimi, zmuszanie do pokory i posłuszeństwa facetom, mógł wymyślić tylko zakompleksiony stary kawaler Szaweł 2000 lat temu. Dlaczego wiele kobiet z tym się godzi? To niewiarygodne. Niewiarygodne.
      • kociak40 Re: Niemieckie kobiety katoliczki domagają się ró 10.07.20, 21:51

        "wypisywanie o kobietach ( bez których ludzkość wyginęłaby) bzdur totalnych" - pocoo

        Ja podam dowód naukowy na to, że kobiety mogą być gadatliwe. Wypowiadanie słów, czy innych dźwięków
        odbywa się za pomocą wydychanego powietrza z płuc na struny głosowe.
        U kobiet struny głosowe są bardziej cienkie i krótsze. Mężczyźni przechodzą w dzieciństwie tz. mutację
        i ich struny głosowe stają się grubsze i dłuższe. Wymagają znacznie większej energii aby wprowadzić je
        w wydawanie dźwięków. Dlatego głos kobiecy jest inny od głosu męskiego. Jak podaje nauka, kobieta
        przy jednym wydechu może wypowiedzieć od 40 - 60 % więcej słów, może mówić szybciej i mniej się
        męczy niż mężczyzna przy mówieniu. Dlatego kobiety mogą być bardziej gadatliwe.
        Jeżeli mówią na temat i krótko, nie ma z tym problemu. Jeżeli jednak jest jakiś spór, to w gadaniu
        mężczyzna nie ma szans, zmęczy się szybko i nie może dojść do słowa.
        Tu przypominają mi się pewne wydarzenia z dzieciństwa. Na niskim parterze, w jednej izbie, mieszkało
        starsze wiekiem małżeństw. On miał bardzo słaby słuch i miał specjalny aparat. Wtedy to były słuchawki
        na uszach i noszony na piersiach aparacik na baterie z małym pokrętłem do wyłączania/włączania
        i regulacją głośności. Jego zona typowa "jędza gadatliwa" stale o coś miała do niego pretensje i bez przerwy
        gadała do niego. On siedział bardzo smutny. Jak ona się na chwilę odwróciła, on wyłączał ten swój aparat
        słuchowy i miał minę już nie smutną. Ona dalej gadała i widząc, po jego zadowolonej minie, że przestał ją
        słuchać, swoją ręką włączała mu ten jego aparat i rozkręcała na najwyższą głośność w słuchawkach.
        jego mina na twarzy robiła się jeszcze bardziej smutna. Widziałem to wiele razy i bardzo mi było żal
        tego staruszka. Spowodowało to, że jak miałem się ożenić, zwracałem uwagę, żeby moja wybranka
        była mało gadatliwa. I tak się stało. Miałem tylko problem z teściową, która mieszkała z nami 12 lat.
        Opiekowała się naszymi córkami i musiałem jej gadki cierpliwie znosić.
      • mim1652avo Re: Niemieckie kobiety katoliczki domagają się ró 10.07.20, 21:23
        Doskonale pocoo! Nawet Niemki odrzuciły do kąta trzy “k” i dzielnie walczą o zmiany w kk.Pisałem o stałym spadku wierzących w Niemczech i o dużym zaniepokojeniu ich biskupów o przyszłość.Postępu nie da się zatrzymać.Piszą Niemki: “ my, kobiety, nie będziemy usługiwać w Kościele, lecz chcemy mieć odpowiedzialności i rządzić”. Tak powiedziała silnie i jasno Mechthild Heil, odpowiedzialna i przedstawicielka grupy 450 niemieckich kobiet katoliczek, które też przekazały biskupom dokument w którym wyjaśniają dlaczego Kościól musi otworzyć się dla kobiet.
        Dziwi kompletne odcięcie KK od realiów 2020 roku.Nie zapominajmy, że za zatrzymanie słońca tylko kilkaset lat temu kończyło się na stosie.
        • kociak40 Re: Niemieckie kobiety katoliczki domagają się ró 10.07.20, 22:08

          "Nie zapominajmy, że za zatrzymanie słońca tylko kilkaset lat temu kończyło się na stosie." - mim1652avo

          Proces Galileusza, że odważył się głosić zasady heliocentryzmu, przed Trybunałem Inkwizycyjnym,
          odbył się w 1633 r. Jakby nie odwołał tego co głosił, byłby spalony na stosie. Miał wówczas
          70 lat i do końca swego życia był pod nadzorem Inkwizycji.
          Dopiero w 1992 r. papież Jan Paweł II rehabilitował Galileusza i przyznał mu rację, że to Ziemia
          krąży wokół Słońca, a nie odwrotnie jak podane jest w Biblii.
          Dokładnie 359 lat potrzebne było KK, aby prawda była prawdą.
          • pocoo Re: Niemieckie kobiety katoliczki domagają się ró 11.07.20, 01:40
            kociak40 napisał:

            > Dopiero w 1992 r. papież Jan Paweł II rehabilitował Galileusza i przyznał mu ra
            > cję, że to Ziemia
            > krąży wokół Słońca, a nie odwrotnie jak podane jest w Biblii.
            > Dokładnie 359 lat potrzebne było KK, aby prawda była prawdą.
            >
            A dzieło Kopernika "O obrotach sfer niebieskich", zostało wykreślone z Indeksu Ksiąg Zakazanych w 1828 roku. Banda starych dziadów w kiecach, uzurpuje sobie prawo do decydowania, o czym ludzie wiedzieć powinni?
            • kociak40 Re: Niemieckie kobiety katoliczki domagają się ró 11.07.20, 10:02

              1836 r. papież Grzegorz XVI w nowym wydaniu Indeksu Ksiąg Zakazanych uzależnia
              czytanie Biblii w językach narodowych od zgody Inkwizycji.
              1897 r. papież Leon XIII dopisuje "Biblię" do Indeksu Ksiąg Zakazanych
              1966 r. Watykan znosi Indeks Ksiąg Zakazanych, bo nie spełnia już zadania i naraża
              Kościół na ostrą krytykę.
              Biblia została rozpowszechniona w wydaniu drukowanym przez protestantów.
              • pocoo Re: Niemieckie kobiety katoliczki domagają się ró 11.07.20, 11:23
                Katolik ma Katechizm. Po jaki "zbój" potrzebna mu niezrozumiała Biblia? Protestanci mu wytłumaczą. Świadkowie Jehowy mu zabełtają w mózgu swoim tłumaczeniem jak "mątewką" i buja się chrześcijaństwo. Kogo obchodzi , jak? Jednemu duch święty podpowie to, drugiemu śmo, trzeciemu sro i każdy swoją prawdę zna.
                Jawne oszustwo i wyłudzanie pieniędzy w Majestacie Prawa. Państwo świeckie? Nie ma religijnego durnia, który wiedziałby co to znaczy?
              • awariant Re: Niemieckie kobiety katoliczki domagają się ró 11.07.20, 14:14
                kociak40 napisał:
                > 1836 r. papież Grzegorz XVI w nowym wydaniu Indeksu Ksiąg Zakazanych uzależnia
                > czytanie Biblii w językach narodowych od zgody Inkwizycji.

                Na szczęście Inkwizycja (jako oficjalna nazwa) już nie istnieje.

                Została przemianowana w 1908 na Kongregację Świętego Oficjum, a ta z kolei w 1965 stała się
                Świętą Kongregację Nauki Wiary. Za JP2 straciła świętość i jest tylko Kongregację Nauki Wiary.
                Prawie przez ćwierć wieku kierował nią kard. Ratzinger, bardziej znany jako papież Benedykt XVI.
                Pierwszym Wielkim Inkwizytorem na tronie papieskim (1566 - 1572) był Pius V.
                • kociak40 Re: Niemieckie kobiety katoliczki domagają się ró 11.07.20, 21:03

                  "Na szczęście Inkwizycja (jako oficjalna nazwa) już nie istnieje." - awariant

                  Inkwizycja Kościelna działał od XIII do XIX w. Likwidowana była stopniowo i to
                  nie przez Kościół. Spowodowało to zwycięstwo reformacji i wzrost znaczenia
                  rządów państwowych. Raptownie natomiast likwidowana była przez generała
                  G. Garibaldiego, a na większym obszarze przez Napoleona. Papież "krzyczał
                  z tego okienka", że diabeł niszczy Kościół, nie wymieniając imiennie kto, bo
                  armia napoleona okupowała Rzym. Likwidacja św. Inkwizycji było ogromnym
                  ciosem dla Kościoła Katolickiego, nie mógł mordować niewinnych ludzi inaczej
                  myślących, niż nakazywał to Kościół. Obecnie nie doceniamy tego, możemy
                  pisać i głosić co chcemy i nie mamy obawy, że spłoniemy na stosie.
                  KK straszy tylko Czyśćcem i Piekłem, ale to jest tylko strach dla głupoli religijnych.
            • suender Re: Niemieckie kobiety katoliczki domagają się ró 12.07.20, 10:28
              awariant:

              > Ale obawiam się, że nie jest to twoje NIEBO.

              Masz szczęście, że nie moje! Gdyby było moje, to bym Cię za żadne skarby do niego nie wpuścił, boś niegodzien. Ba, powiem więcej, nie wpuścił bym nawet samego siebie, bom też nie za bardzo godzien!
              Bądź jednak dobrej myśli, gdyż zarządca NIEBA, potężny Zebaoth jest duuużo bardziej litościwy niż ja, więc masz szansę, - a może przy okazji i mnie się też upiecze, - ot co, ....

              Pozdrawiam niedzielnie.
          • pocoo Re: Niemieckie kobiety katoliczki domagają się ró 11.07.20, 22:17
            suender napisał:

            > - Zbliża się dzień Twego WYNIESIENIA! Ciesz się Dziewczyno.
            >
            > Pozdrawiam zdecydowanie.
            A co z moimi grzechami? Ja nie chcę do tego NIEBA , tylko do innego, międzygalaktycznego, miliardy lat świetlnych od tej małej Ziemi. Jak już wyniesienie to daleko, hen...
              • pocoo Re: Niemieckie kobiety katoliczki domagają się ró 12.07.20, 10:46
                suender napisał:


                > Proste!: Część odpokutujesz ...

                Ani mi się śni!


                > za resztę uczciwie pożałujesz....

                Za jaką resztę mam żałować? Człowieku !

                > a resztą będzie raczej wybaczona, - ot co, ....

                Chyba mam bardzo krótki "akt boskiego oskarżenia ". Nawet ułaskawiać mnie nie ma za co.

                > Twoje chciejstwo się nie liczy i raczej przymusowo będziesz WYNIESIONA!
                >
                Wiem, że Dekalog obowiązuje tylko podwładnych, a każdy szef robi co chce.Ale to jest gwałt i rozbój w biały dzień.Wszystko wbrew mojej woli? Pisałam wielokrotnie, co zrobiłabym z gwałcicielami?
          • pocoo Re: Niemieckie kobiety katoliczki domagają się ró 12.07.20, 10:13
            suender napisał:

            > - Zbliża się dzień Twego WYNIESIENIA! Ciesz się Dziewczyno.
            >
            Do Elbląga? Na pewno nie, chociaż sprawiłeś, ze zeszłam swoją ulicą w dół i na lewo ulica Browarna, a na prawo Mazurska jak zawsze. Piwa nie piję, a na prawo do parku już nie pójdę z gitara na ramieniu.
            "Rozstaje czasu". Smutne.
            • kociak40 Re: Niemieckie kobiety katoliczki domagają się ró 12.07.20, 16:08

              "zeszłam swoją ulicą w dół i na lewo ulica Browarna, a na prawo Mazurska jak zawsze. Piwa nie piję, a na prawo do parku już nie pójdę z gitara na ramieniu.
              "Rozstaje czasu". Smutne." - pocoo

              Żeby były rozdroża, najpierw muszą być drogi. Wtedy jest wybór.
              Co mamy pisząc? Mamy więcej od tych, którzy nic nie robią.
    • kumaczek Re: Niemieckie kobiety katoliczki domagają się ró 21.07.20, 16:03
      To co piszesz jest całkowicie sprzeczne z wiarą katolicką!!
      To jest wbrew wierze.
      To nie Kościół się myli i jest zacofany tylko ty jesteś owcą która się pogubiła i próbuje pogubić innych.

      "To podyktował mi Duch Święty (jeśli chcecie w to wierzyć)."
      To NIE jest prawdą!! Niby dlaczego mielibyśmy wierzyć w takie kłamstwa?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka