Dodaj do ulubionych

Drodzy ateiści! & Drodzy teiści!

12.07.20, 14:27
Pisze do was agnostyk obecny tu od 15 lat.

Drodzy ateiści!
Napierdalacie tu po religijniźmie z uporem godnym lepszej sprawy. Zarzucacie Sienkiewiczom, Kipplingom , że byli z nich faszyści, co nie rozumieli, że murzyn też człowiek i gdyby tylko ukończył Sorbonę to on by odkryć Teoria Względności a nie ten białas Zweinstein [która nb. była kobietą].
Czemu nie bierzecie pod uwagę, że Chrześcijaństwo powstając 2000 lat temu, nie wiedziało o kulistości Ziemi, co było jedynie teorią znaną nielicznym? Czemu nie zauważacie, że chrześcijaństwo wiele załatwiło? Np.:
1. obawę ludzi (zwł. starych) przed niebytem,
2. nadzieję na lepsze kiedyś,
3. nierówności społeczne?
Można się naśmiewać z tamtych, sprzed 2000 lat metod. Innych nie mieli.
Ale po co wszystko wrzucać do 1 kotła?
Przecież np. M.Luter, nb.wielki reformator też nie ze wszystkim miał rację: np. w kwestii żydowskiej, której zapewne widziałby inne ostateczne rozwiązanie niż obecni.
Więc postuluję o mniej urawniłowki w ocenianiu.
Nie znacie żadnego uczciwego czarnego [: IM księdza]. Żal.
Wszyscy czarni to dla was cyniczni pedofile, co tylko czają się aby się nachapać? Żal.

Drodzy teiści!

Nie macie kogoś z IQ większym?
Czy tylko wasze arg. to są:
1. Radyjo chroni swój Toruń w Maryi...Jezus uratował bliźnięta bo ich matka nawróciła się 5 minut wcześniej...lustracja wszystkich problemów polskiego kościoła to brak skutku...gej prawdziwym kościołem przyjaciół...skąd w was tyle kościoła do nienawiści do ?
2. beesz się w piekle smażył, które jest w NIEBO, hje, hje, hje, cbdo?

pozdrawiam agnostycznie
Obserwuj wątek
      • feelek Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 12.07.20, 16:28
        kociak40 napisał: Jeszcze większa nagroda dla feelka za 15 lat obecności na forum - jako agnostyk ma pewność, że nie będzie w Niebie (tylko można pozazdrościć !).

        jak byś znał def. agnostycyzmu (tfu, co za wyraz, trudny nad wyraz), to byś tak nie pisał
        hehehe
        cbdo
        otco

        • kociak40 Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 12.07.20, 17:01

          "jak byś znał def. agnostycyzmu ..." -feelek

          Zapoznałem się z definicją i przestraszyłeś mnie.
          Trafić do Nieba przez przypadek, że przestrzega się tylko Kodeksów - karnego i cywilnego, to
          przerażające. Na wieczność być w towarzystwie dewotów religijnych, to gorsze od Piekła.
          Stale przez wieczność słuchać chórów anielskich i kłócić się komu aureola jaśniej świeci,
          to przeraża. Jedyne pocieszenie, że będąc w Niebie, będzie można zasłużyć sobie na Piekło.
        • awariant Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 12.07.20, 17:25
          feelek napisał:

          > jak byś znał def. agnostycyzmu (tfu, co za wyraz, trudny nad wyraz), to byś tak nie pisał

          A to dlaczego?

          Pojęcie agnostycyzmu stworzone przez Thomasa Henry Huxley'a dotyczyło niemożliwości
          pełnego poznania rzeczywistości, a w kontekście religijnym niemożliwości potwierdzenia
          istnienia bądź nieistnienia "siły sprawczej", czyli boga/bogów. Natomiast agnostycyzm nie
          stoi na stanowisku, że bóg ma związek z dogmatami religijnymi, których nieprawdziwość
          (lub prawdziwość) można rozstrzygnąć inaczej.
          • feelek Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 12.07.20, 17:53
            od czasów tego Hakelberego (czy tak jakoś podobnie) sporo wody w Styksie upłynęło, nez pas? Znają współcześni coś V typów agnostycyzmu (a niech go cholera, tego Huxleya weżmie). Gdybym znał choć II (dwa) to bym powiedział, że mój agnostycyzmu oznacza tyle, że ja: NIE WIEM. Nie wiem mianowicie, co jest poza poznanym.Wiem, że coś, czego nie znamy, ale , co, wielokrotnie tum pisał: nie wiem: na czym miałoby polegać: skąd się wzięło, co się wzięło; co było przed BB, jaką była przyczyna, co było w momencie minus nieskończoność.
            Pan/ Pani wie?
            Nie?
            To jest nas3.

            Wiem, że ww. wie O`słowom aus Das Marija RundFunk und DerSuender auch.
            Ale, rozumiem, że odpowiadam ateistom.
              • mim1652avo Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 12.07.20, 18:23
                Drogi feelku, z racji syntezy robisz sympatyuczną “sałatkę „ .Każdy punkt przez Ciebie poruszony to argument na interesującą dyskusję.Niestety, na forum - z racji istoty forum – nie jest to łatwe, możliwe.Pozwolę sobie zauważyć że:
                1.Einstein: częściowo masz rację.Mówi się tylko o nim, zapomina sie, natomiast, o udziale Milevy Maric’, pierwszej żony, w opracowaniu STW.Osobiście pogardzam nim jako “człowiekiem” za nieludzki i łajdacki stosunek do żony i dzieci.Eineschwein.
                2.O “bycie lub niebycie” duchowym, świadomym, niematerialnym, po śmierci organizmu ludzkiego jako struktura biologiczna, chrześćjaństwo nic nie wie.Wykorzystuje tą ogólną niewiedzę do własnych celów władzy i pieniędzy. Prawdziwa znajomość o tym co stanie się z człowiekiem, istotą żywą, po śmierci biologicznej doprowadziłoby do .......nie wyobrażam sobie czego.Przeogromych zmian społecznych?
                3.Księża, kler MUSZĄ być czyścy, uczciwi, nie pedofile, gwałciciele itd.Tego wymaga ich zawód.Jeden ksiądz drań, łajdak, pedofil, oszust, złodziej, gwałciciel oznakuje wszystkich tego, delikatnego, zawodu.Oczywiście są też, zwłaszcza daleko od biskupich pałaców, księża, proboszcze, którzy są godni.Ich nie jest dużo i płacą za złe postępowanie innych.
                4.Koncept piekła z ogniem i nieba z muzyką to idiotyzm dla ciemnych mas.Nie stoi na nogach w XXI wieku, więc o czym mówimy? Wiara zastępuje niewiedzę, pomaga ludziom, ma funkcję nadziei dla słabszych psychicznie i ekonomicznie.Bogaci, zdrowi, pozbawieni skrupułów nie myślą o niebie, piekle.Ubodzy, chorzy, samotni, doświadczeni negatywnie przez życie uciekają umysłowo tam, gdzie maja nadzieję mieć to, czego teraz nie mają.Ta kategoria ludzkości jest przeważająca, stąd religie, sekty, wróżki, uroki, święci, święte, cuda itp.
                Piszesz o ludziach sprzed 2000 lat.Ciekaw jestem co będą pisać o nas za...150, 200 lat.
                Pozdrawiam i dzięki za interesujące obserwacje.
                • kociak40 Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 12.07.20, 23:02

                  "1.Einstein: częściowo masz rację.Mówi się tylko o nim, zapomina sie, natomiast, o udziale Milevy Maric’, pierwszej żony, w opracowaniu STW.... Osobiście pogardzam nim jako “człowiekiem” - mim1652avo

                  Nie za jego rodzinne koneksje się go ceni ale wyłącznie za osiągnięcia w nauce.
                  Jest uznawany za jednego z największych fizyków w całej historii nauki.
                  Jego OTW dokonała największego przełomu w nauce, która pozwoliła poznać wielkość
                  Wszechświata i doprowadziła do wynikającej równoważności masy i energii.
                  Jako pierwszy człowiek na świecie udowodnił, że czas zależy od prędkości i grawitacji,
                  a nie jest stały jak zakładano od zawsze. Pozwoliła jego OTW zrozumieć, że nie ma
                  w całym Wszechświecie oddziaływań natychmiastowych i zrozumieć jak powstaje
                  rzeczywistość odbierana przez zmysły ludzkie. W całym Wszechświecie wszystko jest zmienne - masa, siła, moment siły, energia, kręt, itd. - wszystko. Jedyna stała i to dla
                  wszystkich układów i obserwatorów, jest TYLKO skończona prędkość światła, czyli
                  fotonów w danym ośrodku. Wiemy, że sumaryczna energia Wszechświata musi być równa
                  0 (zero - dodatnia energia masy i ujemna energia grawitacji). Stąd wiemy, że musi istnieć
                  "ciemna energia" i "ciemna materia", której nauka jeszcze nie zbadała. Ceni się go za
                  osiągnięcia w nauce, z których korzysta cała ludzkość.
                • feelek Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 13.07.20, 10:00
                  panie mim1652avo:
                  1. umieściłem wszystko w 1 wątku: ateistów i teistów, aby podkreślić, że jestem spomiędzy.

                  2. świadomość - co po śmierci IMHO nigdy nie będzie znana z założenia. Mam na myśli: nie będzie wiadome: ani to czy:
                  2.1 jest coś po śmierci (teiści),
                  czy też:
                  2.2: nic nie jest po śmierci (ateiści).

                  Osobiście mam przyjemność być z ...3 opcji.
                  : ani nie uważam, że:
                  2.1: po śmierci są piekło - czyściec - niebo,
                  ani nie uważam, że:
                  2.2: po śmierci z całą pewnością nie ma nic.
                  Jest zero.
                  Nul.
                  [Dlaczegoś tak jest i się ugruntowało, że jest albo tak, albo tak.Taki dipol.]

                  A jeśli ktoś uważa, że:
                  2.3: może być jeszcze inaczej, np. jest jakieś bycie na jakiś sposób np. że się trwa w jakiejś postaci?

                  Za dużo w ostatnim zdaniu jest słowa jakieś? ale ja jestem uczciwym agnostykiem. Według swojej definicji(feelkizm) [nie p. Huxleja], która mówi:

                  NIE WIEM

                  Sobie ww. nie wymyśliłem aby zabłysnąć gdziekolwiek oryginalnością, tak mi wyszło po 40 latach sobie myślenia na tematy transcendentne ( niby te spoza rzeczywistości).
                  Bo mi się nie zgadzało.

                  3.To, co po śmierci nie będzie nigdy znane bo: gdyby było wiadome, że po śmierci nic nie ma, wszyscy ludzie by się zapili ze smutku. Nawet obecnie wielu ateistów nie wytrzymuje tego, że myślą, że po śmierci nic nie ma i wpadają na tym tle w alkoholizm.
                  4. Gdyby na przykład się wyjaśniło i ponad wszelką wątpliwość było wiadome, że jest jakaś inna rzeczywistość tzn. jakieś Niebo-Piekło, to:
                  4.1 nie byłoby z pewnością tego forum: nie byłoby pieprzenia pp. O_ z_ coś_ tam_ coś_ tam, siedziałby w jakimś więźniu odsiadując swoje 3 miliony lat Czyśćca za straszenie ludzi. On - niekompetentny szurnięty świr, co mu odbiło na punkcie straszenia. Czyściec miałby zapewne specjalny oddział ODS [Oddział Dla Straszących]. Byłoby tam z 1/2 proboszczów, z tych tu z forum jeszcze niejaki Heniu - Enrique, który każdy wpis kończył sentencją: "Oj - Będzie bolało". Bolało będzie niby tego kogo straszył za jego np. ateizm (mnie za agnostycyzm).
          • suender Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 12.07.20, 19:11
            awariant:

            > przez Thomasa Henry Huxley'a dotyczyło niemożliwości pełnego poznania rzeczywistości,
            > a w kontekście religijnym niemożliwości potwierdzenia istnienia bądź nieistnienia
            > "siły sprawczej", czyli boga/bogów.

            Nieco inaczej:

            W słowie "a'gnostycyzm" "a" pełni funkcję zaprzeczenia. Czyli ten termin znaczy jakby stanięcie pomiędzy "gnozą" i "nie-gnozą" ("gnoza" = "wiara"). Czyli "a'gnostyk" w rozumieniu konfesyjnym sensu stricte, to ten który jest rozdarty pomiędzy religią ateistyczną a religią deistyczną, czyli nie za bardzo wierzy ani jednemu systemowi ani drugiemu, ale skłaniając się nieco bardziej ku jednemu z nich. Stąd biorą się a'gnostycy o zabarwieniu ateistycznym, albo deistycznym.

            Pozdrawiam wieczorowo.
            • awariant Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 12.07.20, 22:54
              suender napisał:

              > W słowie "a'gnostycyzm" "a" pełni funkcję zaprzeczenia. Czyli ten termin znaczy
              > jakby stanięcie pomiędzy "gnozą" i "nie-gnozą" ("gnoza" = "wiara").

              Raczej nie - Thomas Huxley wywodzi słowo od starogreckiego "gnōsis" = "wiedza".

              that it is wrong for a man to say that he is certain of the objective truth of any proposition
              unless he can produce evidence which logically justifies that certainty.


              czyli, że człowiek (agnostyk} nie powinien przedstawiać jako obiektywnej prawdy
              czegoś, na co nie posiada dowodów, które logicznie uzasadniają tę pewność.

              Agnostycyzm jest nie tyle stanowiskiem religijnym, co epistemologicznym.
              Nie jest przeciwieństwem gnostycyzmu w jakiejkolwiek jego odmianie.
              • suender Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 13.07.20, 10:39
                awariant:

                > Raczej nie - Thomas Huxley wywodzi słowo od starogreckiego "gnōsis" = "wiedza".

                No widzisz jak bogato się obecnie interpretuje pomysł T. Huxley(a), a co to znaczy?
                Znaczy tyle, że obecni faktyczne koncepty tego myśliciela "wzbogacają" wianuszkami hagad, - he, he, he, .....

                > "that it is wrong for a man to say that he is certain of the objective truth
                > of any proposition unless he can produce evidence which logically justifies that certainty."

                Człowieku! W/w to taka "mowa trawa"!
                Co z tego, że ktoś przedstawi logiczne dowody na cośtam, skoro drugi może je lekką ręką zanegować.
                Jaskrawym przykładem jest HE (hipoteza ewolucji) podważana do dziś dnia. - ot co, .....

                > Agnostycyzm jest nie tyle stanowiskiem religijnym, co epistemologicznym.

                Ale religia jest także specyficzną teorią poznania, - no właśnie, .....

                Pozdrawiam logicznie.
            • kociak40 Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 13.07.20, 00:03

              "Stąd biorą się a'gnostycy o zabarwieniu ateistycznym, albo deistycznym." - suender

              A mnie byś do kogo zaliczył? - w ogóle mnie nie interesuje, czy jest, czy nie ma Boga?
              Żadnego dowodu nie można podać naukowego, tak w jedną i drugą możliwość.
              Nie mam na to wpływu i nie chcę się nawet zastanawiać nad tym. Nie moja to sprawa
              i nie obchodzi mnie to całkowicie. Jest mi to obojętne.
              • feelek Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 13.07.20, 00:22
                no dobra:"... jest ci to obojętne..."
                - przyjąłem to do wiadomości...
                i...jest mi to obojętne.

                Jaka jest między nami różnica?
                Taka ona jest, że ja przyjąłem twoje stanowisko do wiadomości,
                a ty nie...
                ...ty nie podałeś mi swego:
                Co też myślisz nt. istnienia/ nieistnienia b/Boga?
                Odp.: "...mnie to nie interesuje ..." nie jest prawidłowa bo to nie jest odp. na TO pytanie.
                  • feelek Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 13.07.20, 14:59
                    "... nadaję feelkowi ..."

                    ... mogą sobie nadawać i nazywać wiedzą kogo i wiedzą gdzie ...
                    --
                    [ ".... Oskar Miller może mieć interes do mój pies!..."
                    Buholz w "Ziemia obiecana" wg. W.S. Reymont ]

                    PS. ... czyta i czyta i po co, skoro nic nie rozumie?
                    taka karma
                • kociak40 Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 13.07.20, 20:38

                  "...ty nie podałeś mi swego:
                  Co też myślisz nt. istnienia/ nieistnienia b/Boga?
                  Odp.: "...mnie to nie interesuje ..." nie jest prawidłowa bo to nie jest odp. na TO pytanie." - feelek

                  Dlatego mnie to nie interesuje, bo wszelkie rozmyślania - czy jest Bóg, czy nie,
                  nie mają sensu. Po co "łamać głowę" nad problemem bez odpowiedzi, na który
                  nie ma dowodu? To wyłączny problem do żartów.
                  • feelek Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 14.07.20, 08:38
                    no tak,
                    czyli odp. nie będzie.

                    PS. z łaski, swoja:

                    NIE WIEM

                    PS. od PS.: Nie wiem nie znaczy dla mnie : niejasna jest odp. A lub B:
                    Istnieje,
                    nie istnieje.
                    To bardziej skomplikowane. Ale skoro Xuhley już powiedział wam kim jest agnostycyzmu, to wola boża, nic się już nie poradzi.

                    PS od PS. od PS. Huxleya zdefiniował agnostycyzmu i już...
                    to że jest 100 lat dalej, nic dla nich nie znaczy.
                  • pocoo Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 14.07.20, 10:37
                    kociak40 napisał:

                    > Dlatego mnie to nie interesuje, bo wszelkie rozmyślania - czy jest Bóg, czy nie
                    > ,
                    > nie mają sensu. Po co "łamać głowę" nad problemem bez odpowiedzi, na który
                    > nie ma dowodu? To wyłączny problem do żartów.
                    >
                    Jest odpowiedź. Dekalog, który rzekomo napisał sam bóg.A zaczyna się...
                    "Jam jest pan bóg twój, który cię wywiódł z ziemi egipskiej z domu niewoli. (A przedtem?)
                    Nie będziesz miał innych BOGÓW oprócz mnie".
                    Nie bożków, cielców, czy diabelskich pomiotów. BOGÓW.
                    Jakich ludzie sobie bogów stworzyli, to takich mieli i mają.Każdy z nich jest "najprawdziwszy z tych prawdziwych" i każdy czci tego, którego ma.
                    Powiedzenie Hindusowi o jedynym prawdziwym bogu Jahwe, może się zakończyć przymusową kąpielą w Gangesie ,dla oczyszczenia myśli.
    • feelek Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 15.07.20, 18:14
      Drodzy Ktokolwiek!
      czy da się wypierdolić stąd tego Jeden_Procent_Mózga?
      Zawłaszczył wszystkie wątki!
      Ja w każdym razie sobie idę, jak ten gość tu będzie.
      Wzorem klientów z Polski co przestają kupować kartofle od kartofli.
      Turystów, co sobie darują Tatry na czas jakiś, jw. Karpaty, oprócz Cisnej [w Cisnej Duda kitu nie wciśnie].

      Dla mnie wątki tego gościa od dziś nie istnieją.
      PS. : Chcieliście półmózgi podzielić Polskę to macie!
      • awariant Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 15.07.20, 21:25
        feelek napisał:

        > Dla mnie wątki tego gościa od dziś nie istnieją.

        To dobrze, że go sobie wygasiłeś w ustawieniach konta jako znajomego-nieprzyjaciela.
        Nie będziesz się niepotrzebnie denerwował widząc jego wątki i posty.
        Nie będzie cię kusiło, by na nie reagować.

        • feelek Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 16.07.20, 10:58
          gdyby ja jeszcze umiał: "...wygasiłeś w ustawieniach jako znajomego - nieprzyjaciela...",
          po prostu nie wchodzę w wątki tego nieprzyjaciela, a podnoszę inne, nawet te qwardiana,
          oczywiści zawsze z przyczyn merytorycznych ["sprawdzić czy nie ksiądz"]
          • awariant Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 16.07.20, 14:20
            feelek napisał:

            > gdyby ja jeszcze umiał: "...wygasiłeś w ustawieniach jako znajomego - nieprzyjaciela...

            Zakładam, że korzystasz z wersji forum dla PC, a nie mobilnej.
            Po prawej stronie ekranu masz swój nick a pod nim trzy pozycje, w tym "Ustawienia".
            Klikasz w te "Ustawienia" i na belce masz pięć pozycji, w tym "Znajomi".
            Wybierasz "Znajomi", a tam podział na "przyjaciół" i "nieprzyjaciół".
            Wpisujesz kogo chcesz do okienka "Twoi nieprzyjaciele" i dodajesz do listy.
            Na dole ptaszkujesz, że nie chcesz ich nigdy więcej widzieć i zapisujesz ustawienia.
            Patrzysz na listę wątków, a tam czyściutko, żadnego nowego wątku nie założył.
            Na wszelki wypadek sprawdzasz na "Oślej" - i szok, bo tam też go nie ma.
      • kociak40 Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 16.07.20, 02:20

        "Drodzy Ktokolwiek!
        czy da się wypierdolić stąd tego Jeden_Procent_Mózga?
        Zawłaszczył wszystkie wątki!
        Ja w każdym razie sobie idę, jak ten gość tu będzie." - feelek

        Tak samo myślę. Zauważyłem, że Admin zadziałał i kilka tematów tego przygłupa usunął.
        Nie może Admin bez przerwy dyżurować na forum. Nie powinien pozwolić temu głupkowi
        na otwieranie własnych tematów i narzucać nam o czym mamy z nim dyskutować.
        Jak pojawi się znowu temat otwarty przez oszołoma, nie odpowiadać i poczekać jak Admin
        to usunie. Natomiast uważam, że w tematach otwieranych przez innych forumowiczów niech
        oszołom pisze, w końcu ma prawo do dyskusji, a nie do sterowaniem dyskusji na forum.
        Oszołom to człowiek chory psychicznie, pieniacz, za wszelką cenę chce zaistnieć i narzucić
        innym swoją osobę. Tak to oceniam.
        • snajper55 Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 17.07.20, 01:21
          kociak40 napisał:

          > Nie może Admin bez przerwy dyżurować na forum. Nie powinien pozwolić temu głupk
          > owi na otwieranie własnych tematów i narzucać nam o czym mamy z nim dyskutować.

          Przecież to każdy samodzielnie decyduje z kim i o czym dyskutuje. Nie sposób nikogo zmusić do dyskusji. Jeśli ktoś dyskutuje z jakimś głupkiem, to robi to z własnej woli i ochoty.

          S.
          • feelek Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 17.07.20, 09:32
            snajper: Jeśli ktoś dyskutuje z jakimś głupkiem, to robi to z własnej woli i ochoty.


            ...i o to kaman
            swoją drogą: cenię obecność snajpra na różnych forach, więc z ...> Nie może Admin bez przerwy dyżurować na forum. ...się zgadzam
            pzdr.

            PS. a ile spędza Snajper na naszym forum? 1 godzinę czy 1 minutę/dzień?
          • kociak40 Re: Drodzy ateiści! & Drodzy teiści! 17.07.20, 22:30

            "Przecież to każdy samodzielnie decyduje z kim i o czym dyskutuje." - snajper55

            To oczywiste. Jednak jak wejdzie się na to forum i widzi się połowę (lub więcej) tematów
            otworzonych przez oszołoma, przechodzi chęć dyskutowania na tym forum.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka