Dodaj do ulubionych

Ateizm jako źródło masowych mordów w historii

30.09.20, 20:33
Ateizm jako źródło masowych mordów w historii

myslkonserwatywna.pl/ateizm-jako-zrodlo-masowych-mordow-w-historii/
I co Wy na to?

Wasz Suender.
Obserwuj wątek
    • kociak40 Re: Ateizm jako źródło masowych mordów w historii 30.09.20, 21:02

      Pierwszym mordercą był Kain. Prowadzenie walk na śmierć i życie trwa od początku
      istnień organizmów żywych. Już ludzie pierwotni prowadzili wojny między sobą o tereny,
      o posiadane dobra itd. Tak było, jest i będzie. Każde państwo ma swoje armie zbrojne.
      Nigdy nie było takiego czasu aby gdzieś nie trwały wojny na świecie.
      Co innego są wojny religijne, gdzie jedna wiara chce wyeliminować inną wiarę jako cel.
      Tu wyróżnia się katolicyzm. Prowadził nawracanie na wiarę mieczem, palił na stosach
      tych, którzy nie akceptowali tego co głosili duchowni. Tak powstała organizacja przestępcza
      Święte Oficjum (św. Inkwizycja) specjalnie do celu mordowania ludzi mających aspiracje
      do własnego niezależnego rozumowania.
      • feelek Re: Ateizm jako źródło masowych mordów w historii 01.10.20, 07:53
        kociak40 napisał:

        1. Każde państwo ma swoje armie zb
        > rojne.

        .... ale niektóre mają dlatego, że inaczej się nie da ["...para bellum": chcesz pokoju, szykuj się do wojny]
        nb. ile wojen wywołała Szwajcaria? odp.: zero, armię ma od kilkuset lat i to b. dobrą


        2. > Nigdy nie było takiego czasu aby nie trwały wojny...

        na Świecie nie, ale w Europie Niebałkańskiej nie mamy ich od 75 lat


        3. > Co innego są wojny religijne, gdzie jedna wiara chce wyeliminować inną wiarę ja
        > ko cel.
        > Tu wyróżnia się katolicyzm.

        negative: katolicyzm na tle islamu się wyróżnia? od 100 lat już nie popiera wojen (ostatni raz w czasie I WW), za to islam jest mniej agresywny i się nie wyróżnia?

        pzdr.
      • feelek Re: Ateizm jako źródło masowych mordów w historii 30.09.20, 21:32
        też tak uważam
        o wiele ciekawiej/ śmieszniej sportretowałby Korwin głupotę ateistów na tle niekwestionowanej mądrości teistów lub odwrotnie.

        Mi się prywatnie wydaje i głupi, i nudny taki sztuczny spór - kto gorszy: teiści, czy ateiści w kwestii masowego mordowania. To jest interesujące dla niektórych teistów i niektórych ateistów. Mordowanie masowe wynikało z głupoty, a nie z tego czy kto uważa, że istnieje Bóg i w jakiej postaci.
      • pocoo Re: Ateizm jako źródło masowych mordów w historii 01.10.20, 08:17
        Jak zawsze.W świętej księdze chrześcijan napisano, że "Bóg przeklął w Jerychu wszystko oprócz naczyń złotych, srebrnych i żelaznych". Powiedział narodowi, który sobie wszechwiedzący bóg wybrał, w jaki sposób zdobyć Jerycho, wymordować mieszkańców i zabrać te naczynia nieprzeklęte, aby napełnić skarbiec.
        Ilu ludzi wymordował bóg , a jakiej "armii" to obiecuje za brak bezwzględnego posłuszeństwa? Dobrze, że chociaż suender żyje z NIEBEM za pan brat. Taki współczesny "Robinson Crusoe".
    • qwardian Re: Ateizm jako źródło masowych mordów w historii 01.10.20, 10:48
      Krucjaty miały w swoim zamierzeniu wyzwolić Jerozolimę z rąk Arabów, Święta Inkwizycja stworzyła największą cywilizację na naszej planecie. Lubię być po obydwu stronach argumentu, życie nie jest samo w sobie świętością. Stalin również wymordował internacjonalistów trockistowskich wspólnie z Adolfem i ocalił nas od zagłady moralnej. Nawet jeżeli brunatny PRL-owski łagier był bieda nędzą, nadal nie skorumpował nas do poziomu patologii grzesznego Zachodu. W końcu to forum religijne i jego głównym kryterium jest grzech, a nie statystyka zgonów..
    • krzy-czy Re: Ateizm jako źródło masowych mordów w historii 01.10.20, 21:17
      no, ateizm-jako taki- funkcjonuje w społęczeństwach od całkiem nieodległego czasu.
      owszem-byli pojedyńczy myśliciele odrzucający zabobon. ale było ich niewielu i szybciutko tracili życie.
      np.nasz kazio łyszczyński, zakapowany przez sąsiada KArTOfLA, co to nie chciał zwróćić kaziowi długu.
      poszedł z dymem-ździebko przyczynił się do tego też nasz ŚWIATŁY król jasio sobieski-ten spod wiednia.
      ateizm, taki trochę zinstytucjanalizowany, funkcjonuje więc od100-150 lat. i w początkach był bardzo nieliczny.
      czy to w obawie przed prześladowaniami, czy z innych względów.nikt nie musiał się chwalić swoim ateizmem.
      ateiście przechodzili nad tym do porządku dziennego.
      dopierow ostatnich czasach ateizm zaczął się bronić przed narzucaniem przez zabobonników zachowań
      podporządkowanych ich ideologii KArTOfLA.
      a KArTOfeL stał się agresywny, wprowadzając do praw powszechnych swoich idiotyzmów.

      więc mówienie o ateizmie jako źródle mordów jest kretynizmem który tylko KArTOfLE potrafią wymyśleć.
      i co najśmieszniejsze w tej naszej historii powszechnej i bliżej polski istnieje ciąg wiecznych mordów religijnych.

      wyniesiony-wspomnij może który ateista popełnił arcydzieło pt. MŁOT NA CZAROWNICE.
      • kociak40 Re: Ateizm jako źródło masowych mordów w historii 01.10.20, 23:42

        "wyniesiony-wspomnij może który ateista popełnił arcydzieło pt. MŁOT NA CZAROWNICE." - krzy-czy

        "Młot na czarownice" (Malles Maleficarum) był wydany po raz pierwszy w 1486r. i wznawiany
        czternaście razy do 1520r., był dziełem dwu dominikańskich inkwizytorów profesorów teologii
        Heinricha Kramera i Jacoba Sprengera. Współpracowali obaj na niwie sądownictwa,
        szczególnie w procesach o czary. W 1484r. uzyskali bullę papieża Innocentego VIII, upoważniającą
        ich do dalszego działania. Do tego swojego dzieła jako wstęp dołączyli treść tej bulli papieskiej
        zatytułowaną "Summis desiderantes". Dzieło to było w zasadzie podręcznikiem dla inkwizytorów.
    • spinoff Re: Ateizm jako źródło masowych mordów w historii 12.10.20, 11:11
      Ameryki nie odkryli. Ateizm zaczął od terroru i gilotyny a skończył na komorach gazowych, holocauście, hołodomorze, łagrach, obozach... Jak na razie, bo nie powiedział jeszcze ostatniego słowa - wciąż przecież znajduje wyznawców. O ile Jakobini, Napoleon i dyrektoriat kierowali się głównie irracjonalnym resentymentem, o tyle już dla Lenina, Stalina, Hitlera, Mao, Pol Pota, Kimów itp. była to polityka jak najbardziej racjonalna - wyciągnęli logiczne konkluzje z darwinizmu i marksizmu, i je po prostu uskutecznili. Jeśli Boga nie ma to wszystko jest dozwolone w walce o dobra dostępne tu i teraz. Wszystko1 liczy się wyłącznie skuteczność, a narzucanie jakichś rzekomych reguł społecznych, kulturowych czy innych jest po prostu elementem tej walki - przestrzeganie ich to naiwność. Jak pisał Delteil: kto nie wierzy w Boga i nie jest bandytą, jest idiotą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka