Dodaj do ulubionych

Czlowieczenstwo jest naszym obywatelstwem.

21.01.21, 18:02
Nie pamietam dokladnie gdzie to haslo przeczytalem. Bylo to bowiem wiele lat temu, ale pamietam doskonale, ze skojarzylo mi sie z jezusowym credo:

Miluj blizniego swego jak siebie samego

Tylko szesc slow to wszystko. Nikogo nie wolno krzywdzic ani ranic w myslach, slowach i czynach.
Obserwuj wątek
        • edico Jeśli już, to o jakiej etyce chcesz tu mówić? 29.01.21, 01:18
          victor45 napisał:

          > Ona jest z nami od lat. Poczucie dobra i zla jest natura czlowieka.
          >

          Na przykład?:
          Błogosławiony, który pochwyci i roztrąci dziatki twe o skałę. (Biblia Gdanska 1881), psalm 137:9)
          W Biblii Brzeskiej ten sam fragment brzmi: Szczęśliwy ten będzie, który pochwyci, a potłucze dziateczki twe o skałę.

          Zgadzam się, że przytaczana etyka jest z Wami od lat. Tylko wielka szkoda, że przytaczacie najbardziej oklepane wersety zasłyszane z ambony gdzieś w parafii bez najmniejszej chęci sięgnięcia samemu do jej zawartości. Przypuszczam, że znacznie przyjemniejsze stosunki miedzy ludźmi mogły by się pojawić bez takiego usilnego niby świadomego uszczęśliwiania innych swoją religijną erudycją.

          Chcę Cię przy okazji poinformować, że Biblia została zdjęta z papieskiego wykazu ksiąg zakazanych do czytanie przez wiernych w roku 1964. Jest to wystarczający okres, by każdy katolik nie tylko wiedział, że Biblia istnieje, ale także z nią się zapoznał.
    • feelek Re: Czlowieczenstwo jest naszym obywatelstwem. 23.01.21, 19:41
      Mi stwierdzenie: "Czlowieczenstwo jest naszym obywatelstwem" (4 słowa) kojarzy się z czymś uniwersalnym. Czymś ogarniającym wszystko: religie jak Chrześcijaństwo, Islam, Buddyzm..., nacjonalizmy: jak polskiość, włoskość, francuskość...
      Szukając wspólnego mianownika mamy człowieczeństwo, które wszechogarnia wszystkie powyższe - izmy...

      Jesteśmy ludźmi - obywatelami Świata.
      • awariant Re: Czlowieczenstwo jest naszym obywatelstwem. 23.01.21, 20:59
        feelek napisał:

        > Mi stwierdzenie: "Czlowieczenstwo jest naszym obywatelstwem" (4 słowa) kojarzy
        > się z czymś uniwersalnym. Czymś ogarniającym wszystko: religie jak Chrześcijaństwo,
        > Islam, Buddyzm..., nacjonalizmy: jak polskość, włoskość, francuskość...

        Na buddyzm warunkowo gotów jestem się zgodzić. Nie wymaga bycia buddystą.
        Na polski katolicyzm i nacjonalizmy zdecydowanie nie.
        No, chyba że ktoś bardzo lubi ryzyko i umieści człowieczeństwo na szczycie listy.
            • feelek Re: Czlowieczenstwo jest naszym obywatelstwem. 25.01.21, 11:54
              Awariant: "Czyli nie jesteś odpowiednim kandydatem na prawdziwego Wolaka."

              pochlebia mi kolega...

              jest nas więcej
              Syn mówi: "... jak by było teraz powstanie [warszawskie] to bym nie poszedł...", jest ciągle pod wrażeniem pewnych osobowości - płk. Montera, gen. Okulickiego, co wbrew rozsądkowi wywołali powstanie, co kosztowało życie 250 000 i zniszczenie piękna Warszawy...

              historia zatacza koło: dziadek schował się przed poborem w 1920 w sąsieku stodoły, inny w 1944 przypadkiem 1 VIII wydostał się z Wwy o 15.00, a potem .... spił ze szczęścia, że uniknął prawie pewnej śmierci (mieszkał vs. PASTY).
              Czy ww. nie są/byli patriotami? Bynajmniej, są/ byli. Ale z pewnością nie są/ byli Wolakami.
              • awariant Re: Czlowieczenstwo jest naszym obywatelstwem. 25.01.21, 13:52
                feelek napisał:

                > jest ciągle pod wrażeniem pewnych osobowości - płk. Montera, gen. Okulickiego

                Nie przeceniałbym roli generała Okulickiego w przygotowaniu i kierowaniu Powstaniem.
                Odpowiedzialność za wybuch Powstania Warszawskiego spada głównie na generała
                Bora-Komorowskiego, za działania powstańcze na płk, a póżniej gen. Chruściela.
                • feelek Re: Czlowieczenstwo jest naszym obywatelstwem. 26.01.21, 11:48
                  Opieram się na relacji .... ( niestety, nie pamiętam czyjej - Kukiela ?), gdzie było, że Okulicki, jako zrzutek - cichociemny specjalnie kilka dni przed wybuchem powstania znalazł się w W-wie i prawie siłą, razem z Pełczyńskim(?) wymyślili na miękiszonie - Borze decyzję o wybuchu powstania. Sztuka teatralna (TV) nawet była ( Bora grał Peszek, a Okulickiego - Frycz).
      • edico Re: Czlowieczenstwo jest naszym obywatelstwem. 25.01.21, 16:55
        To są kolejne niedorzeczności victor45. Cztery słowa a dwie niedorzeczności. Nie człowieczeństwo (jako zbiór cech) nabywa obywatelstwo a człowiek. Problem polega na tym, że victor45 - świadomie lub nie - takim transhumanstycznymi zestawieniem pojęć wciska automatyczne „wdrukowanie” młodemu człowiekowi w momencie przyjścia na świat jakiegoś "moralnego kompasu" prowadzącego go przez całe życie. Wiele cech człowiek nabywa tylko w procesie socjalizacji, poznawania świata i jego rozumienia. W przeciwnym razie działający jak wdrukowany instynkt moralny upodobniłby nas do zwierząt.

        Idźmy dalej.
        A co, jeśli takie wydrukowanie się z różnych względów nie uda?
        Kamienowanie, stos czy gilotyna?

        Rezygnacja z wychowania i kształtowania człowieka w procesie socjalizacji prowadzi do kolejnych dylematów, których victor45 nie chce dostrzegać.

        Czy taki transhumany postczłowiek intuicyjnie ma odróżniać dobro i zło i być wręcz genetycznie być zaprogramowany do właściwego postępowania?
        Czy nie jest to odarcie go z człowieczeństwa i pozbawienie go tego, co w jego życiu jest najważniejsze, czym jest czyli wolności wyboru?

        Obawiam się, że autor takiego zestawienia nie był nie jest i nie wiem, czy będzie jeszcze w stanie zrozumieć, że ten rzeczony chrzest świadczący o wybraniu wspólnoty katolickiej wymaga świadomego podjęcia takiej decyzji, o której absolutnie nie można mówić w wypadku niemowlęcia.
        Przecież to nie jest nic innego, jak systemowe wdrukowywanie instynkt moralny nos upodobniłby nas - by nie powiedzieć do zwierżat - powiem wypasanych owiec.
              • edico Re: Czlowieczenstwo jest naszym obywatelstwem. 29.01.21, 00:28
                Odnieśmy się zatem do znaczenia samego pojęcia ewangelizacja:
                - ewangelizacja (gr. euaggelizein – głosić dobrą nowinę) – propagowanie głównych kanonów wiary chrześcijańskiej.

                Przypominałem już temu domorosłemu teologowi, że łączenie etyki z religią jest jest logiczną niedorzecznością. Niestety, fakt tennie trafia to chyba nie tylko do niego, że etyka nie narzuca nikomu swojego światopoglądu, czego nie można powiedzieć o religii.
                Gdyby tego było mało, to teologia tej czy innej religii czerpie swoją naukę z objawienia, co staje w całkowitej sprzeczności z obiektywną rzeczywistością.
                Zatem nie jakaś religia jest tu elementem badania o oceniania etyki, lecz wręcz odwrotnie. Co więcej, próba wciskania moralności katolickiej w oparciu o zapisy biblijna jako jedynie słusznie istniejącej świadczy o całkowitym braku przygotowania do dyskusji na ten temat, co udowodniłem mu chyba w innym jego wątku.
                Tyle mam do powiedzenia na temat Twoich wątpliwości.
                • awariant Re: Czlowieczenstwo jest naszym obywatelstwem. 29.01.21, 08:41
                  edico napisał:

                  > Przypominałem już temu domorosłemu teologowi, że łączenie etyki z religią jest logiczną
                  > niedorzecznością. Niestety, fakt ten nie trafia to chyba nie tylko do niego, że etyka nie narzuca
                  > nikomu swojego światopoglądu, czego nie można powiedzieć o religii.

                  Domorosły teolog deklaruje się jako agnostyk i nie odnoszę wrażenia, by usiłował
                  nas tu ewangelizować w duch katolicyzmu czy nawet Badaczy Pisma Świętego.
                  A łączenie etyki z religią jest tak powszechne, powiedziałbym nawet nieuchronne,
                  że ciężko będzie znaleźć europejskiego filozofa-etyka, który nie nawiązywałby
                  do religii bądź próbując w niej znaleźć uniwersalne wartości, bądź je negując.

                  > Gdyby tego było mało, to teologia tej czy innej religii czerpie swoją naukę
                  > z objawienia, co staje w całkowitej sprzeczności z obiektywną rzeczywistością.

                  Obserwując nasz polski Kościół katolicki byłbym bardziej skłonny do tezy,
                  że niczego nie czerpie z Ewangelii, a swoją postawą wręcz jej zaprzecza.
                  W tej sytuacji dialog jest jeszcze mniej możliwy, a termin "ewangelizacja"
                  jest synonimem katechezy i narzucaniu poddanym swoich praw władcy.
                  Oni jeszcze nie wyszli z czasów feudalnych i raczej nie wykazują takiej chęci.
          • victor45 Jezyk madrego czlowieka kryje sie za jego sercem.. 28.01.21, 23:42
            Twoj przedmowca nie uwzglednia wielu rzeczy, miedzy innymi procesow spolecznych zwiazanych z globalizacja.

            Temat ten stal sie ostatnio szalenie modny, a raczej popularny, poniewaz interesuje juz nie tylko politykow czy tez dzialaczy spolecznych, ale rowniez tematem tym pasjonuja sie politolodzy, filozofowie czy tez socjologowie.


            Zamieszczony przez Ciebie image doskonale oddaje przeslanie, o opis zdjecia wprawil mnie w zdumienie.

            Ps. Mam gosci, ktorym poswiecam swoj czas. To co teraz, to wpis z "doskoku". Przepraszam.
            • edico Re: Jezyk madrego czlowieka kryje sie za jego ser 29.01.21, 00:44
              I znowu grzebiesz się w tym swoim teologizowaniu.

              Podstawową jednostką analiz naukowych dociekań w tzw. przez Ciebie globalizacji jest globalny system obejmujący występujące zjawiska na całym świecie a nie jego części składowe takie jak państwo, naród czy religia. Istotnym jest tutaj wpływ procesów związanych z globalizacją, który wpływa nie tylko na bezpieczeństwo wewnętrzne państwa.

              Po raz kolejny proszę Cię o rozwagę nad tym, co wypisujesz.
              • victor45 Ludzie czytaja twoje przemyslenia. 29.01.21, 01:59
                Dlatego, ze wzgledu na powyzsze, zastanow sie co piszesz.

                Mnie to lata kolo ... ups nosa, ale inni moga pomyslec, ze nie czujesz sie najlepiej. Przynajmniej w tych tematach. Miej umiar czlowieku.

                Jutro wroce do twojego watku "Wiara katolicka czy degrengolada? Pogadamy oraz wyjasnimy sobie co nieco w tych klimatach. Obiecuje. Teraz wychodze, bo kolacja na mnie czeka.
                • snajper55 Re: Ludzie czytaja twoje przemyslenia. 29.01.21, 03:45
                  victor45 napisał:

                  > Jutro wroce do twojego watku "Wiara katolicka czy degrengolada? Pogadamy oraz
                  > wyjasnimy sobie co nieco w tych klimatach. Obiecuje. Teraz wychodze, bo kolacja
                  > na mnie czeka.

                  A może lepiej - wiara protestancka albo degrengolada? Lub - wiara w Mzimu albo degrengolada? Wszystkie trzy tematy są tak samo zajmujące.

                  S.
                • edico Re: Ludzie czytaja twoje przemyslenia. 29.01.21, 05:28
                  Zawsze s,a dwa wyjścia, które także tobie pozostawiam. Albo zaczniesz dyskutować na zasadach przyjętych na tym forum, albo zastosuję podobną metodę traktując cie jako człowieka zupełnie odstrzelonego od rzeczywistości w swych mirażach.
    • kalllka Re: Czlowieczenstwo jest naszym obywatelstwem. 25.01.21, 13:04
      ... chyba przykazanie, a nie fragment credo, zacytowales,Wiktorze.
      W każdym razie, mnie, w twojej translacji miłości bliźniego, razi <nie wolno>
      Gdyby to przeformułowac, np w:
      respektuje siebie- respektuje innych / choc nie alfabetycznie to zgodnie z budowa polskiego zdania-logicznie/ ciąg skojarzeniowy byłby w porządku.
    • pocoo Re: Czlowieczenstwo jest naszym obywatelstwem. 25.01.21, 15:47
      victor45 napisał:

      > Nie pamietam dokladnie gdzie to haslo przeczytalem. Bylo to bowiem wiele lat te
      > mu, ale pamietam doskonale, ze skojarzylo mi sie z jezusowym credo:
      >
      > Miluj blizniego swego jak siebie samego

      Jezus kazał miłować nieprzyjaciół.
      >
      > Tylko szesc slow to wszystko. Nikogo nie wolno krzywdzic ani ranic w myslach,
      > slowach i czynach.
      >
      W katolickim kraju? Może stosują się do tego protestanci i ateiści. Katolik to szuja jakich mało.
      • edico Nihil novi w tych bzdurach i bzdurkach 25.01.21, 17:08
        pocoo napisała:

        > victor45 napisał:
        >
        > > Nie pamietam dokladnie gdzie to haslo przeczytalem. Bylo to bowiem wiele
        > lat te
        > > mu, ale pamietam doskonale, ze skojarzylo mi sie z jezusowym credo:
        > >
        > > Miluj blizniego swego jak siebie samego
        >
        > Jezus kazał miłować nieprzyjaciół.
        > >
        > > Tylko szesc slow to wszystko. Nikogo nie wolno krzywdzic ani ranic w my
        > slach,
        > > slowach i czynach.
        > >
        > W katolickim kraju? Może stosują się do tego protestanci i ateiści. Katolik to
        > szuja jakich mało.

        "Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach"
        (Ew. wg św. Łukasza 19:27)

        Komentarz do dmorosłych twierdzeń victor45 raczej jest zbędny.
        • snajper55 Re: Nihil novi w tych bzdurach i bzdurkach 25.01.21, 18:28
          edico napisał:

          > "Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, pr
          > zyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach"

          > (Ew. wg św. Łukasza 19:27)
          >
          > Komentarz do dmorosłych twierdzeń victor45 raczej jest zbędny.

          Gdyż przeciwnicy nie są bliźnimi, więc miłować ich nie trzeba.

          S.
              • awariant Re: Nihil novi w tych bzdurach i bzdurkach 26.01.21, 12:55
                snajper55 napisał:

                > A przypowieść o miłosiernym Samarytaninie znasz? Z niej wynika,
                > że nie każdy jest naszym bliźnim.

                10:31
                Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął.
                10:32
                Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął.
                10:33
                Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego.
                Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko:


                No tak - już w czasach Jezusa było wiadomo, że kapłani to nie są nasi bliźni.
                A Samarytanie nie są chrześcijanami i przypowieści Jezusa są im obojętne.
                • snajper55 Re: Nihil novi w tych bzdurach i bzdurkach 29.01.21, 03:40
                  Pominąłeś najważniejszy fragment. Pominąłeś pytanie Jezusa: "Kto z tych trzech okazał się według ciebie bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?"

                  Skoro Jezus zadaje pytanie "Kto z tych trzech jest jego bliźnim" to oczywistym jest, że nie każdy jest naszym bliźnim, gdyż wtedy wszyscy trzej byliby bliźnimi rannego. A Jezus mówi wyraźnie - ten jest naszym bliźnim, kto robi nam dobrze. I tylko tych powinniśmy miłować.

                  Amen.

                  S.
        • kociak40 Re: Nihil novi w tych bzdurach i bzdurkach 29.01.21, 00:36

          "Ps. Mam gości, którym poświęcam swój czas." - victor45

          Najwięcej nieszczęść spotyka ludzi tam, gdzie ich drogi się krzyżują.
          Zdarza się, że witając jedną osobę, żegnamy się z pozostałymi.
          Najwięcej kłopotu jest po odkryciu prawdy, i to w każdym towarzystwie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka