Dodaj do ulubionych

Czy nowe jest lepsze?

26.01.21, 09:35

Nie zawsze o czym świadczy Kultura Łużycka, która sama zatarła po sobie ślad wprowadzając rytuał pochówku popielnicowego, tym samym niszcząc materiał genetyczny jej uczestników. Tymczasem ośmieszany często zwyczaj katolicki przechowywania relikwii w formie organicznej, miał dokładnie odwrotny efekt.
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Czy nowe jest lepsze? 26.01.21, 11:38
      qwardian napisał:


      > Tymczasem ośmieszany często zwyczaj katolicki przechowywani
      > a relikwii w formie organicznej, miał dokładnie odwrotny efekt.
      >
      Tak . Ile jest w Katolicyzmie relikwii napletków Jezusa, które zwyczajowo po obrzezaniu wrzucane były do ognia?
      Każdy jest prawdziwy, najprawdziwszy Jezusa. Ile Jezus miał penisów? Po ilości relikwii powinieneś wiedzieć.
      • qwardian Re: Czy nowe jest lepsze? 26.01.21, 12:05
        Z wypowiedzi Jezusa Chrystusa wynoszę, że miał to w nosie, a sam przybrał wizerunek Osama bin Ladena, czemu nie może zaprzeczyć, żaden fotograf, albo malarz portretów. Materiał genetyczny obalił jednak najwięcej mitów współcześnie i nie da się go kontestować, bo jest modelem matematycznym i dlatego jest istotny dla nauki..
        • awariant Re: Czy nowe jest lepsze? 26.01.21, 12:40
          qwardian napisał:

          > Materiał genetyczny obalił jednak najwięcej mitów współcześnie i nie da się go kontestować,
          > bo jest modelem matematycznym i dlatego jest istotny dla nauki..

          Szkoda, że Pan Bóg nie stworzył genów wcześniej, bo wiedzielibyśmy,
          czyim synem faktycznie był Jezus. Żydzi na pewno by to sprawdzili.
          • edico Re: Czy nowe jest lepsze? 27.01.21, 14:23
            I sprawdzili.
            Na szczęście dla polskiego Kościoła większość rodaków nie cierpi na chorobę zwaną myśleniem czy szukaniem potwierdzenia informacji.

            Prawdziwym ojcem Jezusa miał być ołnierz rzymskich legionów Tyberiusz Juliusz Abdesem Panterą.
            Fragment z ewangelii Marka 6:3-4, w którym powątpiewający w Jezusa współmieszkańcy Nazaret określają go jako „syna Marii" nie wydaje się wykluczać tego ojcostwa. W kontekście tradycji starożytnego Bliskiego Wschodu, w społeczeństwie na wskroś patriarchalnym określenie kogoś, w wypowiedzi publicznej jako syna kobiety miało charakter obraźliwy, a przynajmniej lekceważący.
            Również miano „Jeszu ben Miriam" w ustach ówczesnych mu Żydów było bez wątpienia przytyczką, wytknięciem mu pochodzenia z nieprawego łoża, dewaluującym go jako osobę w oczach współmieszkańców małego przecież Nazaret. Taka ocena w oczach ludzi, którzy na pewno znali rodzinę Jezusa i całą historię jego narodzin z pierwszej ręki, jest to określenie godne zastanowienia.
            Taka opowieść krążyła w judaistycznym chrześcijaństwie już w 178 roku. Twierdzenia te rozpowszechnił aleksandryjski filozof Kelsos w swoim dziele "Prawdziwe słowo", którego treść jest za sprawą polemiki innego mędrca Orygenesa.
    • snajper55 Re: Czy nowe jest lepsze? 26.01.21, 12:37
      qwardian napisał:

      > Nie zawsze o czym świadczy Kultura Łużycka, która sama zatarła po sobie ślad wp
      > rowadzając rytuał pochówku popielnicowego, tym samym niszcząc materiał genetycz
      > ny jej uczestników. Tymczasem ośmieszany często zwyczaj katolicki przechowywani
      > a relikwii w formie organicznej, miał dokładnie odwrotny efekt.

      Egipskie balsamowanie było jeszcze lepsze.

      S.
      • pocoo Re: Czy nowe jest lepsze? 26.01.21, 13:06
        snajper55 napisał:

        > Egipskie balsamowanie było jeszcze lepsze.
        >
        > S.
        Wątpię. Zanieczyszczali materiał genetyczny "świństwami". A nawet "gdyby", to skąd wezmą materiał porównawczy, skoro wszyscy pochodzimy od rodziny Noego?
                • awariant Re: Czy nowe jest lepsze? 27.01.21, 12:58
                  kalllka napisała:

                  > ... Może i byli, chrześcijanami, ale w dużej mniejszości katolikami.

                  Niemcy jako całość tak, ale Monachium i Bawaria były mocno katolickie.
                  Do czasu osiągnięcia władzy absolutnej pozował na przykładnego katolika i tak
                  też przedstawiany był przez sprzyjające nazistom lub zależne od nich media.
                    • edico Re: Czy nowe jest lepsze? 27.01.21, 13:51
                      To jest twój punkt widzenia na pojęcie legalności. Co byś nie mówił o komunie (do której też mam swój stosunek), Sama Targowica inspirowana przez Watykan zrobiła więcej szkód zarówno Polsce jak i Kościołowi. Przynajmniej czasami przed chlapnięciem takich głupot warto sięgnąć do źródeł.
                    • pocoo Re: Czy nowe jest lepsze? 27.01.21, 15:58
                      qwardian napisał:

                      > Za to Forum Religia Michnika jest z serduszkiem. Wojna z komunizmem wyeliminowa
                      > ła połowę księży, a drugą połowę pogrążyła w nielegalną działalność.
                      >
                      Nazwiska proszę.
            • pocoo Re: Czy nowe jest lepsze? 27.01.21, 12:23
              qwardian napisał:

              > Nie grzeszycie odwagą..
              >
              Kto?
              A ty przypadkiem nie wywodzisz się z narodu wybranego przez boga? Po potopie byli tylko ulubieńcy boga Jahwe.
              A Jezus, twój zbawiciel?
              Przesadziłam. Żadni twoi.Ty jesteś ni pies , ni wydra. Miej odwagę przyznać się do swojego Kościoła.Zapytam twoich nauczycieli, czy masz rację tchórzu.
        • edico Re: Czy nowe jest lepsze? 27.01.21, 15:59
          Na jakiej podstawie zakładasz, że żony czy nałożnice faraonów musiały pochodzić wyłącznie z tego rejonu, skoro ślady ekspansji Celtów znajdują się poczynając od Azji mniejszej przez Bałkany, Italię do Wysp Brytyjskich włącznie?
    • kalllka Re: Czy nowe jest lepsze? 26.01.21, 15:12
      No nie wiem czy ta kura była pierwsza.
      Jak wykazują badania jedna z najstarszych kultur Bon, mówiąca indoeuropejskim- pochówek, swoich wysokogórskich zmarłych, załatwiała w najprostszy tamtejszy sposób; odoczekując aż organy wewnętrzne się „zetna” i ciało przewentyluje / dusza uleci- ćwiartowala denata chowając pod kupa kamieni, zostawiajac tym samym naturze, pokarm.
      Taki sposób rytualnego zasilania, dzisiaj, excuse le trop odczarowany, nazwany rekuperacja.
    • edico Kolejna interpretacja religijnego ego? 27.01.21, 10:09
      Abp Stanisław Gądecki 15 października 2011 r. na konferencji prasowej w Przemyślu stwierdził, że Kościół nie może się absolutnie zgodzić na pochówek prochów ludzkich wtedy, gdy spopielenie ciała jest wyrazem nienawiści do wiary, albo niewiary w zmartwychwstanie.

      "Ludzie chcą się pozbawić kłopotu, swojego krewnego i nie mieć z nim więcej do czynienia. Ani się nie modlić, ani nie dbać o jego grób. Bardzo często jest to też wyraz niewiary w zmartwychwstanie".

      Po pierwsza - co taki Gądecki może wiedzieć o tym, czego ludzie chcą a czego nie chcą.

      Po drugie - jezuita o. Marek Blaza pisze na portalu deon.pl, że Kościół w Polsce zaleca i popiera biblijny nakaz grzebania ciał zmarłych. Nie jest przeciwny kremacji, ale uważa, że obrzędy liturgicznego pożegnania powinny odbywać się w obecności ciała, a dopiero potem powinno się odbyć spopielenie i obrzęd pogrzebania urny.

      Po trzecie - abp Gądecki zaznaczył, że proboszcz z zasady będzie zezwalał na mszę pogrzebową, na której będą już tylko prochy zmarłego. W ten sposób pogrzeb prochów nie będzie różnił się od pogrzebu ciała.

      Wątpliwe, czy chodzi tu o coś więcej oprócz obecności tej religii od poczęcia do pogrzebu i niezbędnej przy wszelkich ceremoniach religijnych kasy jako teologicznego warunku osiągnięcia szczęśliwości wiecznej?

      Chrześcijaństwo tradycyjnie nie pochwalało kremacji zwłok, mimo to, kremacja była praktykowana w krajach chrześcijańskich już we wczesnym średniowieczu i to na masową skalę. W XVIII w. nasiliły się żądania ze strony racjonalistów, aby pozwolić na kremację. Spowodowało to tylko podkreślenie zakazu kremacji przez Kościół rzymskokatolicki.

      W latach 60. XX w. nastąpiło złagodzenie zakazu kremacji i Kościół dopuścił takie pogrzeby za zgodą biskupa.

      Kongregacja ds. Kultu Bożego w styczniu 1977 r. stwierdziła:
      "Nie chodzi o to, żeby potępić kremację, ale raczej zachować prawdziwość znaku w działaniu liturgicznym. Faktycznie popioły, które są znakiem zepsucia ciała ludzkiego, nie wyrażają odpowiednio charakteru (śmierci) jako zaśnięcia w oczekiwaniu Zmartwychwstania".

      Ty dorzucasz do tego jeszcze walory genealogiczne.

      Zapamiętaj sobie fakt, że w tradycji słowiańskiej zmarły odziewany był w najlepsze szaty, biżuterię, nierzadko wyposażany w przedmioty codziennego użytku podlegał spaleniu na stosie. Prochy umieszczano w glinianych naczyniach (tzw. popielnicach) i zakopywano w grobach (zwykłych lub kurhanach).

      Jeśli tu jest coś nowego, to tylko nieustannie zmieniające się poglądy Kościoła i jego ludzi - i nic więcej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka