Dodaj do ulubionych

"Fizyczna przemoc" i "religijna sekta"

08.03.21, 06:46
Za nadużycia w duszpasterstwie akademickim sprzed 20 lat przeprosili w wydanym oświadczeniu wrocławscy dominikanie. "Zwracamy się do was z ogromnym bólem i wstydem. Stajemy przed wami w prawdzie, która mimo upływu lat coraz wyraźniej odsłania swoje przerażające oblicze".

Trzeba było 20 lat, by braci dominikanów ruszyło katolickie sumienie?

W ramach duszpasterstwa we Wrocławiu działał zakonny intensywny mechanizm przypominający funkcjonowanie religijnej sekty. Ówczesny duszpasterz pod pozorem pobożności wyrządził wielką krzywdę wiernym, stosując przemoc fizyczną, psychiczną, duchową, a nawet seksualną. Historia tych nadużyć wydaje się odległa, ale dociera do nas w żywy sposób w osobach osób pokrzywdzonych, które cierpiały przez lata, nie czując się dostatecznie wysłuchane i zrozumiane" – piszą w oświadczeniu dominikanie.
Chcieliby się dowiedzieć, "czy wydarzenia sprzed dwudziestu lat to jedyna ciemna karta w powojennej historii dominikańskiej posługi we Wrocławiu". "Chcemy skonfrontować się z każdym złem i w miarę możliwości je naprawić i zadośćuczynić".

Zachęcają, by osoby, które – w jakimkolwiek czasie – doznały z rąk wrocławskich dominikanów krzywdy, zgłosiły to osobiście, telefonicznie lub mailowo.

Nieźle panowie zakonnicy się bawicie naiwnymi wiernymi pod groźbą kary boskiej. Przez 20 lat działania tej sekty grasowaliście wśród parafian jak zające w zagonie kapusty i jakoś dziwnie nikt nic nie wiedział?
I jak tu wierzyć, że Kościół katolicki jest w stanie sam się oczyścić?
Obserwuj wątek
    • irma223 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna sekta" 08.03.21, 14:34
      Przyznam, że jestem zszokowana. Dominikanie we Wroclawiu zawsze mieli świetną renomę, na mszach dla studentów o 21.00 w niedziele kościół (duży kosciół) pełniutki, miejsc siedzących nieraz brakowało. Duszpasterstwo akademickie też o doskonałej renomie. I coś takiego???
          • edico Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 08.03.21, 17:00
            Świadectwa pokrzywdzonych – osób wówczas dorosłych – przekonują nas dzisiaj, że ówczesny duszpasterz pod pozorem pobożności wyrządził wielką krzywdę wiernym, stosując przemoc fizyczną, psychiczną, duchową, a nawet seksualną. Historia tych nadużyć wydaje się odległa, ale dociera do nas w żywy sposób w osobach osób pokrzywdzonych, które cierpiały przez lata, nie czując się dostatecznie wysłuchane i zrozumiane
        • pocoo Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 12.03.21, 13:33
          edico napisał:

          > Nie wiem, czy jeszcze znajdzie się w Polsce jakiś kościół nie skażony pedofilst
          > wem jego czarnoksiężników.
          >
          Takiego Kościoła nie ma. I chociaż zarzekają się, "u nas to niemożliwe", to gwarantuję, że dzieci miałyby dużo do powiedzenia. Kto gwałci i molestuje dzieci? W przeważającej większości faceci.
      • edico Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 08.03.21, 20:05
        Chyba po raz pierwszy w pełni przyznaję Ci rację. Jestem też tego samego zdania. Trudno jest bowiem pozytywnie oceniać Kościół w sensie largo, któremu jest znacznie bliżej do wszelkich brudów i polityki, niż ułudnie firmowanych przez siebie zadań zadań posłanniczych.
      • awariant Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 08.03.21, 20:31
        tropicana55 napisała:

        > Nie oczyści się ten, kto z założenia już jest nieczystością i reprezentuje ducha zła.
        > Nie ma w nim prawdy ani prawości.

        Tylko najpierw ktoś musi to odkryć i udokumentować. A łatwo może nie być.
        Trudno liczyć na to, że ktoś dobrowolnie przyzna się do kłamstw i nieprawości.
      • pocoo Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 08.03.21, 20:34
        tropicana55 napisała:

        > Nie oczyści się ten, kto z założenia już jest nieczystością i reprezentuje duch
        > a zła. Nie ma w nim prawdy ani prawości.

        Każda religia jest gigantycznym oszustwem. Niczego nie można ogarnąć żadnym zmysłem, tylko wierzyć w to, co wymyślili cwaniacy. "Bóg mi powiedział. Bóg mi objawił we śnie. Bóg przeze mnie przemawia. Bóg mnie nawrócił itd" O święta naiwności.
        • tropicana55 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 08.03.21, 21:01
          Właściwie to wszystkie poglądy można nazwać oszustwem, jako że większość upatruje własnych korzyści a ideologia jest tylko przykrywką. Jeśli tak będziemy patrzeć na ludzi, to nie ma się co dziwić, że trudno obecnie osiągnąć jakikolwiek konsensus. Ludzie mają to do siebie, że jeśli coś jest niezgodne z ich poglądami uważają to za absurd, wyśmiewają, zwalczają a tak na prawdę sami nie wiedzą na jakim fundamencie budują. Człowiek przez tysiące lat nie nauczył się jeszcze tolerancji ani szacunku. Nie jest wstanie otworzyć się na innych ludzi o odmiennych poglądach. Uważa ich za wrogów, kretynów i nie douczonych. Zatem kto pozbawiony jest normalnych ludzkich uczuć?
            • tropicana55 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 09.03.21, 00:11
              Trzeba spróbować chociaż stworzyć wspólną platformę. Wszystko może się udać jeśli jest tylko chęć , szacunek i zrozumienie drugiej osoby. Jeśli jest tolerancja i uznanie za przejawianie takich a nie innych poglądów. Tylko odrębność tworzy piękne i kolorowe społeczeństwo.
            • tropicana55 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 09.03.21, 00:20
              Nie wnikam w to czy mają czyste sumienie czy nie. Jeśli będziemy uważać spotkanie się dwóch ludzi o odmiennych poglądach za katastrofę, to pozostaje nam tylko izolacja. Odosabnianie się nie prowadzi do porozumienia i pokoju. Człowiek, który się odosobnia wpada w sidła własnych poglądów i nie ma wglądu w inne interpretacje dotyczące życia, ani nie ma wpływu na kształtowanie własnych myśli. Nie może też mieć wyrobionej i sprecyzowanej opinii na temat życia społecznego, nie może go obserwować i wyciągać wniosków.
            • tropicana55 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 09.03.21, 00:31
              Zależy od tego, czego będzie wymagała od nas dana sytuacja. Jeśli ktoś prezentuje pewne poglądy i przy tym czyny związane z nimi okazują się być prawymi, to takie poglądów nikt nie będzie negował. Jeśli uczynki będą niegodziwe, nie ma powodu popierać takich poglądów. Można też podzielić też je na inne kategorie. Jeśli osoba jest wierząca i jej autorytetem i władcą i Stwórcą jest Bóg i pragnie się Jemu podobać, zdobyć uznanie i błogosławieństwo, wtedy taka osoba stawia sprawy duchowe na pierwszym miejscu. Wszystko zależy od tego komu osoba wierząca przypisuje zwierzchnictwo. Niewiele jest różnic pomiędzy Prawem Bożym a świeckim, z powodzeniem można łączyć te dwie sprawy z pewnymi wyjątkami, no i oczywiście biorąc pod uwagę to, że ściśle przestrzegamy tych praw.
                • tropicana55 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 09.03.21, 15:13
                  Ja piszę, iż mają te prawa wiele ze sobą wspólnego i należy przestrzegać jeśli jesteś osobą wierzącą i jedno i drugie, bowiem władze świeckie zajmują względne pozycje wobec Boga i oczywiście istnieją z Jego przyzwolenia . Osoba wierząca, prawdziwie wierząca nie powinna brać udziału w żadnych działaniach wojskowych z bronią w reku. Nie powinna akceptować zbrojnych ruchów czy powstań, no i oczywiście wojen. Pod groźbą kary więzienia , czy nawet śmierci powinna odmówić udziału w tego typu akcjach. Zgodnie z dekalogiem i przykazaniem miłości. Tutaj nie ma wyjątków ani szumnych haseł" Bóg, honor, ojczyzna". , jako że nikt nie może decydować o czyimś życiu i śmierci. Nikt nie powinien rozkazywać naszemu sumieniu. Tak należy rozumieć kwestię działań zbrojnych w świetle Biblii.
                  • kociak40 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 09.03.21, 19:43

                    " Osoba wierząca, prawdziwie wierząca nie powinna brać udziału w żadnych działaniach wojskowych z bronią w reku." - tropicana55

                    Widać z tego, że jesteś ŚJ. Jak wróg napadnie, broni nie weźmiesz do ręki, będziesz się
                    tylko przyglądał jak żonę ci gwałcą, mordują twoje dzieci itd. Aby to wyznawać, co piszesz
                    trzeba być skończonym idiotą, chociaż wystarcza być ŚJ.
                    • tropicana55 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 09.03.21, 22:00
                      Zawsze proszę by nikogo nie obrażać za jego poglądy, lecz szanować. W takim duchu, gdzie się nikogo nie szanuje, nie toleruje i ma się obsesję na temat pewnej grupy osób nie można kulturalnie konwersować. Notabene wracam do dekalogu, jeśli ktokolwiek uważa się za osobę wierzącą i szczerze wierzy w oparciu o Słowo Boże, nie powinien brać udziału w zabijaniu i to jest sprawa oczywista. Stając oko w oko z wrogiem, który ma na myśli cię zamordować, nie musisz koniecznie chwytać za broń i oddawać wet za wet. Nawet jeśli chwycisz to jaka masz gwarancję, że sam nie zginiesz? Jak uchronisz się przed grupą bandziorów, którzy biją, gwałcą i okradają swoją rodzinę kiedy siły są nierówne? .Oczywiście można się bronić używając innych sposobów obrony, dyplomacji. W gruncie rzeczy w starciu z rozwydrzoną banda nie ma żadnych szans. Nie musisz plamić rąk krwią, a nawet jeśli stracisz życie panując nad nienawiścią, zawsze masz nadzieję zmartwychwstania. To trzeba rozumieć nie poddając się chwili strachu i zobojętnienia. To co dla kogoś jest czymś dziwnym i irracjonalnym, dla innych jest aktem wybaczania i niezasłużonej życzliwości.
                      • kociak40 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 09.03.21, 22:29

                        "Zawsze proszę by nikogo nie obrażać za jego poglądy, lecz szanować. " - tropicana55

                        Ja szanuję, ale mam prawo wyrazić swój pogląd. Może jest on zbyt dosadny,
                        ale za to jest bardzo szczery. ŚJ uważam za sektę i to groźną sektę w danym
                        społeczeństwie. Każdy obywatel w danym kraju ma obowiązki określone
                        w konstytucji. Dogmaty religijne to tylko prywatna osobista sprawa.
                        Żadna religia nie należy do nauki rzeczywistej, tylko do ludzkiej fantazji.
                        Zakres odpowiedzialności dla wszystkich obywateli jest zawarty w Kodeksie
                        Karnym i Kodeksie Cywilnym. Sąd świecki określa kary za nieprzestrzeganie
                        tych ograniczeń. Konstytucja w naszym kraju daje prawo do wolności słowa
                        i wyznania. Każdy może sobie wierzyć w co tylko chce, ale nie ma prawa czynnego
                        wymuszania tego na innych.
                        • tropicana55 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 09.03.21, 23:04
                          Zgadza się nie wolno nikogo do niczego zmuszać, bo wtedy stawialibyśmy się ponad Boga, który daje wolną wolę. Na jakiej podstawie twierdzisz,że ŚJ są niebezpieczną sektą? Masz jakieś przykre doświadczenia?. Co rozumiesz pod pojęciem :"sekta".
                          • awariant Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 09.03.21, 23:36
                            tropicana55 napisała:

                            > ... bo wtedy stawialibyśmy się ponad Boga, który daje wolną wolę.

                            A cóż to za "wolna wola"? Jak u ojca - despoty: wszyscy mogą robić co chcą,
                            pod warunkiem, że robią, to co im każe. A jak nie to karze.
                              • awariant Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 10.03.21, 08:48
                                tropicana55 napisała:

                                > Ojciec despota tak? Wobec powyższego jak nazwać dzieci, które sprzeciwiały się woli ojca?

                                Dziećmi - a odpowiedzialność za zachowania dzieci spada na rodziców.
                                Ojciec despota wychowujący dzieci na obraz i podobieństwo swoje,
                                nie powinien mieć do nikogo pretensji, że są "niegrzeczne".
                              • snajper55 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 10.03.21, 12:59
                                tropicana55 napisała:

                                > Ojciec despota tak? Wobec powyższego jak nazwać dzieci, które sprzeciwiały się
                                > woli ojca? Diabelskie nasienie?, Czy niewinne aniołki?.Kara karze nie równa. Bó
                                > g inaczej podchodzi do wymierzania kary, inaczej też człowiek.

                                To zależy od ojca. Jeśli ojciec jest despotą, to dzieci mają pełne prawo buntować się. Jeśli ojciec bije, to powinien pójść do więzienia. Dzieci diabelskim nasieniem? Widocznie diabelnie spłodził.

                                S.
                                • tropicana55 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 10.03.21, 13:43
                                  Powiedz mi szczerze,: czy wszystkie dzieci słuchają rad rodziców?, Czy biorą sobie do serca ostrzeżenia?, Czy są wdzięczne rodzicom za ich trud?. Nawet te wychowywane we wzorowej rodzinie mogą się zbuntować i robić po swojemu. Czy ojciec nie ma prawa ich karcić( nie mówię tu o fizycznym karceniu)?.
                                    • tropicana55 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 11.03.21, 12:17
                                      No właśnie i tak samo jest u Boga. Jak dziecku się podwinie noga i wpada w kłopoty to ojciec spieszy z pomocą. Bóg też widząc, że człowiek pakuje się w kłopoty, próbuje mu w jakiś sposób pomóc, czyni to poprzez swoje Słowo Biblię, kiedyś czynił to przez proroków, później przez nauczanie Jezusa. Ludzie jednak sobie kpią z tego, odrzucają wyciągniętą rękę. Uważają to za nonsens i brną dalej. Wystarczy przecież postępować w/g zasad, zgodnie z nimi żyć, sytuacja na pewno się wyklaruje.
                                      • awariant Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 11.03.21, 13:10
                                        tropicana55 napisała:

                                        > Bóg też widząc, że człowiek pakuje się w kłopoty, próbuje mu w jakiś sposób pomóc,
                                        > czyni to poprzez swoje Słowo Biblię ...

                                        A w jakiż to sposób ratował nas Bóg od głodu, zarazy i wojen?
                                        Jak odróżnić słowo boże od słów durniów mianujących się jego przedstawicielami?
                                        • tropicana55 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 11.03.21, 13:43
                                          Mówiliśmy o Bożej pomocy poprzez upraszanie w modlitwach. Modlitwy natomiast miały być zgodne z Jego wolą. Jeśli chodzi o wojny, głód, zarazy nie sa one konsekwencja działania Boga, lecz samych ludzi. W starożytnym Izraelu jako dla narodu wybranego Bóg ingerował w pewne sprawy bezpośrednio i przychodził im z pomocą wtedy, kiedy wymagała tego sytuacja i oni byli wierni.Z chwilą gdy zaczęli grzeszyć ponosili kary za postępowanie niezgodne z Bożym sposobem postępowania. Z chwilą, kiedy Izrael jako naród został odrzucony, Bóg nie ingeruje bezpośrednio w sprawy ludzi. Pragnie by wszyscy postępowali nienagannie i nie sprowadzali na siebie nieszczęść, które są konsekwencją złych wyborów. Mimo to podjął pewne zamierzenie i konsekwentnie je realizuje. Dał ludziom czas, by sprawowali rządy w/g własnego uznania, a wynikłe z tego tytułu skrzywienia sami prostowali. Poniekąd w międzyczasie Bóg karci ludzi poprzez swoje Słowo i przywołuje do porządku i pokoju. Powstałe wojny, głód, zarazy są wynikiem złej gospodarki człowieka i bezkompromisowej polityki. Gdyby wtedy zaingerował Bóg, nie pozostałby żaden człowiek na świecie. Obecnie sytuacja też nie wygląda doskonale , stoimy w przededniu różnych zagrożeń, ale jak mówi Biblia Bóg w swoim czasie zaingeruje. Kiedy Jezus był na ziemi podał znaki, jakimi będą się charakteryzować dni ostatnie. To jest ostateczny znak dla ludzi, poczynili kroki niezbędne w kierunku ocalenia. Mateusza 24:1-17
                                          • awariant Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 11.03.21, 14:06
                                            tropicana55 napisała:

                                            > Mówiliśmy o Bożej pomocy poprzez upraszanie w modlitwach.

                                            No i modlili się za księdza Dymera, ale nie wiemy, czy Bóg wysłuchał.
                                            Wiemy, że kiedy modlili się o uwolnienie od głodu i zarazy nie pomagało,
                                            a kiedy o zwycięstwo w wojnie, to pomagało zwykle tylko jednej stronie.

                                            > Jeśli chodzi o wojny, głód, zarazy nie sa one konsekwencja działania Boga...

                                            To teraz weź Biblię do łapy i sama sprawdź, gdzie się mylisz.
                                            Jakby co, mogę pomóc w szukaniu cytatów.

                                            > Z chwilą gdy zaczęli grzeszyć ponosili kary za postępowanie niezgodne
                                            > z Bożym sposobem postępowania.

                                            Czyli, gdy mordowali, rabowali i gwałcili zgodnie z wolą bożą byli bez grzechu,
                                            a grzech pojawił się, kiedy to ich bito i niewolono?

                                            > Dał ludziom czas, by sprawowali rządy w/g własnego uznania,
                                            > a wynikłe z tego tytułu skrzywienia sami prostowali.

                                            Też bym wolał, żeby Kościół nie mieszał się w nasze życie.
                                            Może trzeba ostatecznie rozstać się z religią, by stała się wola boża?

                                            > Kiedy Jezus był na ziemi podał znaki, jakimi będą się charakteryzować ...

                                            Znamy, znamy - Błyskawica ze Wschodu też tu bywała.
                                            Ale oni po znakach już przynajmniej znaleźli swojego Jezusa.
                                            • tropicana55 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 11.03.21, 14:36
                                              Jak kto rozumie tak mówi i pisze. Może też nie rozumieć, lub nie chcieć rozumieć. Jak świat światem nikt nigdy nie był omnibusem i nie będzie. Zawsze byli zwolennicy i przeciwnicy, wierni i niewierzący, prawi i niegodziwi. Korni i bezkarni, ile ludzi tyle charakterów. Każdy też niech żyje jak chce i ile chce. Każdy też nie odpowiada sam za siebie i swoje czyny.
                                          • pocoo Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 13.03.21, 10:25
                                            tropicana55 napisała:

                                            > Mówiliśmy o Bożej pomocy poprzez upraszanie w modlitwach.

                                            "Ptaszki niebieskie nie orzą, nie sieją, a bóg o nie dba".
                                            Bóg najlepiej wie, czego nam potrzeba, więc po jaki gwint modły na kolanach. Dla poniżania ludzi? Przecież jego wola jest najważniejsza. Nawet kiedy pozwala na gwałcenie dzieci, to też jego wola.

                                            > Kiedy Jezus był na ziemi podał znaki, jakimi będą się charakteryzować dni ostatn
                                            > ie. To jest ostateczny znak dla ludzi, poczynili kroki niezbędne w kierunku oca
                                            > lenia. Mateusza 24:1-17
                                            Takie znaki są od zarania dziejów. No, może dawniej w bardziej bestialski sposób mordowano ludzi. Nie było środków przekazu innych, jak wola boga, sny, wizje , przekaz ustny i dreptanie pieszo.
                              • pocoo Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 12.03.21, 08:08
                                tropicana55 napisała:

                                > Ojciec despota tak?

                                I psychopata. "Kogo miłuje, tego karze".
                                Obecnie zakłada się takiemu "niebieską kartę", a nie niebiańską.


                                >Bóg inaczej podchodzi do wymierzania kary, inaczej też człowiek.

                                Za co kazał szatanowi kompletnie zgnoić Hioba? Z karę, czy dla podbudowania swojego boskiego ego?
                          • kociak40 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 10.03.21, 01:18

                            " Masz jakieś przykre doświadczenia?. Co rozumiesz pod pojęciem :"sekta". -
                            - tropicana55

                            Nie mam przykrych doświadczeń. Mam natomiast duże rozeznanie i wyrobiony
                            swój pogląd. Przez ~ 5 lat odwiedzali mnie ŚJ. Przyjmowałem ich w swoim
                            mieszkaniu, mam do dyspozycji swój pokój i tam rozmawialiśmy. Dostarczali
                            mi swoje pisemka, a także sprezentowali książkę pt. "Wspaniały finał Objawienia
                            bliski". Mam tą książkę (bardzo ładnie wydana, twarda okładka w kolorze czerwonym, kolorowe ilustracje itd.) na swoim regale, jako pamiątkę z tych wizyt.
                            Pytasz się co rozumiem pod pojęciem "sekta"? Uważam to za grupę ludzi, którzy
                            wyobcowali się z danego społeczeństwa, utworzyli odrębność, zamkniętą
                            w uważaniu do własnego grona itd. ŚJ nie biorą udziału w życiu społecznym,
                            nie chodzą na wybory, nie pracują w firmach państwowych, nie służą państwu,
                            są zamknięci tylko do własnego kręgu. Korzystają ze struktur państwa, ale państwu, kraju, danej ojczyźnie, nic nie dają. Odcinają się od państwa, w którym żyją. Byłem ciekawy jaki poziom wykształcenia mają członkowie tej sekty.
                            Przez 5 lat nie spotkałem ŚJ z wyższym wykształceniem, a nawet chyba i z maturą.
                            • tropicana55 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 10.03.21, 12:06
                              Nie są wyodrębnioną grupą, nie zamykają się na innych, to nie jest prawdą. Pracują na państwowych etatach(czego dowodem jestem ja), posiadają wyższe wykształcenie i stopnie naukowe. Nie są grupą aspołeczną, to że nie idą na wybory i do wojska nie świadczy o tym ,że są aspołeczni. Ich poglądy nie pozwalają na branie udziału w działaniach zbrojnych, ani też w zaprawach do tychże przygotowujących. Nie chodzą na wybory z tego względu, gdyż uważają, że dokonali w życiu pewnego wyboru a jest nim Królestwo Boże. Mają do tego konstytucyjne prawo. Ludzie aspołeczni , izolujący się od świata zewnętrznego żyją w wyobcowanych kręgach i nie kontaktują się z nikim z zewnątrz. Świadkowie Jehowy pracują we wszystkich niemal zawodach w danym państwie i służą krajowi swoją wiedza i pracą. Bywa, że niektórzy wybierają pracę i naukę taką, by poświęcić więcej czasu na służbę kaznodziejską. To są jednak osobiste wybory, tak jak wybór towarzystwa, dlatego też przyjaźnią się z ludźmi zrównoważonymi i prawymi. Powszechnie wiadomo, że "z kim przystajesz takim się stajesz". Kiedyś może nie było tak, że nie mieli wyższego wykształcenia, dziś jest to sprawa powszechna. Chce mimo to zwrócić uwagę, że w pojmowaniu spraw duchowych potrzebne jest zrozumienie dane od Boga poprzez ducha świętego. Pisarze biblijni byli ludźmi z różnych warstw społecznych i różnych zawodów. Byli tam pasterze, urzędnicy państwowi, królowie, Łukasz był lekarzem, Paweł Faryzeuszem, Mateusz poborcą podatków, byli też rybacy, przedstawiciele klas rządzących szanowani i zacni ludzie. Byli też kapłani. Jednak nic nie zależało od ich zdolności, wykształcenia czy zdolności manualnych. Np. był prorok, który nie umiał czytać ani pisać, Jeremiasz miał pisarza Barucha, który pisał w jego imieniu. Wszyscy pisarze biblijni spisywali Boże słowa pod natchnieniem ducha świętego. To , co mieli spisać przekazywane im było w wizjach, przez aniołów, podczas snu i w bezpośrednich rozmowach z Bogiem, np.Mojżesz, on nie widział Boga ale słyszał Jego głos. Bóg daje swego ducha ludziom prawym, proszących w modlitwie o dar zrozumienia, daje też tym , których sam wybierze i tak przykładowo wybrał Eliasza, Elizeusza, Jana Chrzciciela, Apostoła Pawła. Ponieważ Bóg zna nasze serca, wie kto mu będzie służył wiernie. Nikt nie przypuszczałby, że Paweł zostanie apostołem narodów, a jednak Bóg widział w nim potencjał jego ducha.
                              • tropicana55 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 10.03.21, 12:19
                                Dodam też w kwestii pojęcia "sekta" nie chodzi o wyobcowanie, czy odosobnianie się ze społeczeństwa. Sekta to odłączenie się od macierzystej religii, będącej fundamentalną podstawą Prawa Bożego. Tak na dobrą sprawę większość wywodzi się z Judaizmu. Chrześcijanie pierwotni skupiali się w zborach kierowanych duchem Bożym i nadzorowanym przez grupę chrześcijan (apostołów) w Jerozolimie. Nie mieli kościołów ani kapłaństwa. Wszystko to powstało dopiero po śmierci apostołów, jak zapowiedział Jezus: "Przyjdą wilki w owczej skórze i nie będą czule obchodzić się z trzodą". Tak też się stało, nastąpiły odstępstwa. Zatem wielkie religie świata nie są niczym innym, tylko sektą. Do religii aspołecznych izolujących się od świata zewnętrznego należą Amisze, Mormoni i parę innych.
                                • kociak40 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 10.03.21, 22:20

                                  " Pracują na państwowych etatach(czego dowodem jestem ja), posiadają wyższe wykształcenie i stopnie naukowe. " - tropicana55

                                  Każdy na tym forum może napisać co tylko chce. Nawet ja mogę napisać, że jestem biskupem, a nawet kardynałem. Fantazja nic nie kosztuje.
                                  Aby to sprawdzić, co podałeś, zadam Ci krótkie pytanie, na które wystarcza
                                  mieć znajomość fizyki z zakresu matury, Oto one:

                                  "Dlaczego w całym wszechświecie nie ma oddziaływań natychmiastowych?"

                                  Na tym słusznym i prawdziwym założeniu opiera się OTW A.Einsteina.
                                  (z pominięciem Mechaniki Kwantowej, która dotyczy wnętrza atomów).
                                  Mnie wystarcza jako dowód, krótkie zdanie, będę wiedział, czy jest to
                                  zrozumiałe. Jeżeli Ty na to nie odpowiesz, uczestnicy tego forum będą
                                  wiedzieli, że nie masz matury. Jeżeli prawidłowo odpowiesz, wszyscy
                                  będą wiedzieć, że masz średnie wykształcenie. Piszesz, że w kręgu ŚJ,
                                  są wierzący z wyższym wykształceniem, a nawet z tytułami naukowymi.
                                  Możesz ich się spytać, to powinni znać prawidłową odpowiedz.
                                  Ja, mając styczność przez ponad 5 lat ze ŚJ stale zadawałem im to pytanie.
                                  Wiedzieli, że czekam na ich odpowiedz, ale takiej odpowiedzi nie uzyskałem.
                                  Mogli się pytać tych "uczonych" ŚJ, ale widać takich nie ma.
                                  Ja nawet sobie nie mogę wyobrazić, aby ktoś z wyższym wykształceniem
                                  technicznym (tz. nauki ścisłe) mógłby być wierzącym ŚJ i wierzyć w te
                                  niewyobrażalne bzdury, które głosicie.
    • tropicana55 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna sekta" 09.03.21, 00:50
      Oczywistym jest, że nikt nie chce akceptować czegoś, co sieje zgorszenie, panikę lub stwarza niebezpieczeństwo. Takie zachowanie są negowane i potępiane. Nie będziemy też akceptować niesprawiedliwości aczkolwiek na tym polu jest pewne przyzwolenie i to jest widoczne. Nie będziemy akceptować kradzieży, przemocy wszelkiego rodzaju, nękania ,ubliżania, o szacunku i kulturze nie wspominam. W dzisiejszych czasach ludzie nie maja żadnych ideałów, żadnych cnót, obelżywa mowa jest na porządku dziennym. Wszystko to powoduje ,że poziom moralny i kulturalny społeczeństwa załamał się.
      • snajper55 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 10.03.21, 19:36
        tropicana55 napisała:

        > Oczywistym jest, że nikt nie chce akceptować czegoś, co sieje zgorszenie, panik
        > ę lub stwarza niebezpieczeństwo.

        A co to jest zgorszenie? To co jest zgorszeniem dla jednego, drugiego nie oburza.

        > Takie zachowanie są negowane i potępiane. Nie
        > będziemy też akceptować niesprawiedliwości aczkolwiek na tym polu jest pewne pr
        > zyzwolenie i to jest widoczne. Nie będziemy akceptować kradzieży, przemocy wsze
        > lkiego rodzaju, nękania ,ubliżania, o szacunku i kulturze nie wspominam. W dzis
        > iejszych czasach ludzie nie maja żadnych ideałów, żadnych cnót, obelżywa mowa j
        > est na porządku dziennym. Wszystko to powoduje ,że poziom moralny i kulturalny
        > społeczeństwa załamał się.

        W dzisiejszych czasach ludzie niczym nie różnią się od ludzi w dawnych czasach. Mają podobne ideały, cnoty, mówią podobnie zachwaszczonym językiem. Poziom kulturalny cały czas rośnie. Przecież kiedyś taki wieśniak nic nie wiedział o świecie, był ciemny i oszukiwany przez jakiegoś klechę, że po śmierci do będzie miał dobrze, więc niech się nie buntuje. Żołnierz w ciągłych wojnach gwałcił, rabował i mordował. Dziś może sobie jedynie pomarzyć. Tak więc ogólny poziom kultury i obycia rośnie. A moralność? Od zawsze każdy miał swoją.

        S.
        • tropicana55 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 11.03.21, 12:36
          Nie jest tak , jak piszesz.Mam swoje lata i wiem, że na przestrzeni 60 lat bardzo dużo się zmieniło odnośnie kultury i moralności. Wystarczy tylko popatrzeć na Parlament, kiedyś była to pełna powagi instytucja. Teraz jest wylęgarnią przeróżnych inwektyw, zawiści i postępowania niegodnego posła Rzeczy Pospolitej Polskiej. Moralność u tych ludzi jest również na zakręcie. Zaglądamy dalej: w dziedzinie kultury i rozrywki. Ta grupa ludzi jest kwintesencją braku kultury stricte i moralności. Młodzież - tutaj mamy najlepsza odpowiedź. Dzisiejsza młodzież nie szanuje niczego ani nikogo, nie ma żadnych autorytetów. Pamiętam lata 60 tak nie było. Piszesz tylko o relacjach kościół wierni i poruszasz temat seksu. Czy nastąpił tutaj wzrost kultury i moralności?, ja uważam ,że nie, jest gorzej jak było tylko to wszystko jest zaowalowane. Ma niejako cechy społecznego przyzwolenia i tak zwanego postępu życiowego. Seks stał się bożyszczem, bogiem samym w sobie, celebruje się go do tego stopnia, iż przypomina Sodomę i starożytny Rzym. Seks i wszelkie jego dewiacje jest tematem wszystkich poruszanych zagadnień.
          • awariant Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 11.03.21, 13:19
            tropicana55 napisała:

            > Pamiętam lata 60 tak nie było.

            Większość tu piszących pamięta czasu PRL-u, ale niewielu za nim tęskni.
            Głupota i arogancja władzy PZPR niewiele ustępowała tej, jaką oferuje nam PiS.

            Młodości jedynie trochę szkoda, bo ta zawsze wydaje się piękna.
          • kociak40 Re: "Fizyczna przemoc" i "religijna s 11.03.21, 23:41

            "Piszesz tylko o relacjach kościół wierni i poruszasz temat seksu. " - tropicana55

            Seks jest najważniejszy. Najstarszym zawodem na świecie jest prostytucja, czyli płatna miłość.
            Najwięksi ojcowie kościoła ją pochwalali. Lepiej, że istnieje, niż gdyby jej nie było. Żadna praca
            nie hańbi, która jest potrzebna. Można to prześledzić w historii. Np. tz. Dziki Zachód w USA.
            Na bezludne tereny przybywali poszukiwacze złota. Pierwszym przybytkiem jaki powstawał
            był tz. Saloon (burdelik z dziewczynkami). Kopacze nie mogli tylko kopać, musieli mieć się
            gdzie odprężyć. Drugim przybytkiem był bank (musieli mieć gdzie przechowywać kruszec),
            Najpóźniej kościół i areszt. Tak powstawało miasto na bezludnym terenie.
            Rzym podbił ogromne tereny dzięki prostytutkom zwanymi (dla niepoznaki) - markietanka.
            Legiony rzymskie nie mogły tylko maszerować tysiące kilometrów i walczyć, żołnierz musiał mieć
            rozrywkę za swój żołd. Bez tego nie chciałby walczyć. Itd. itd. itd. Seks jest podstawą.
            Może nam być wszędzie dobrze, ale w "Domu Publicznym" jest najlepiej (oczywiście jeżeli
            mamy pieniądze). Kobiety dające "miłość" bez pieniędzy, za darmo, to mają inną nazwę
            (nieprzyzwoitą).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka