Dodaj do ulubionych

Fanatyk w koloratce?

08.03.21, 06:58
Dawniej mawiali - "Boże, co plenum to gorzej". Dzisiaj na podobnej zasadzie można powiedzieć - "Boże, co dzień z tym kościołem jest gorzej".

Około 300 osób wzięło dziś udział w trójmiejskiej Manifie. Przemarsz w mocno niesprzyjającej aurze miał kilka przystanków: Plac Solidarności, biuro PiS, Bazylika Mariacka i okolice Neptuna. - Nie możemy się poddać. Musimy cały czas walczyć, tak jak robiły to pokolenia przed nami - mówiła młoda kobieta z Gdańska. - Bądźmy razem, pokażmy tę solidarność. Ta bandycka władza boi się solidarności ludzi - wtórował jej działacz opozycji antykomunistycznej ze Śląska.

Hasło przewodnie tegorocznej demonstracji brzmiało: "moje ciało, moje życie, moja decyzja". Kiepska aura i słaba frekwencja - tak można opisać początek manifestacji. Później na Manifie robiło się coraz bardziej tłoczno.
https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/Qp0k9kpTURBXy8yOTI2ZmYzYjQ5M2JmN2NjMDBjNDM1NjRiMWZkNDgzZC5qcGeSlQMAWs0Gi80DrpUCzQOdAMPDgqEwBaExAQ
Hasło przewodnie tegorocznej demonstracji brzmiało: "moje ciało, moje życie, moja decyzja". I zdecydowanie mają rację.
Kto decyduje o urodzeniu dziecka? Osoba w ciąży czy fanatyk w koloratce?
Obserwuj wątek
    • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 12.03.21, 20:28
      privus: "Kto decyduje o urodzeniu dziecka? Osoba w ciąży czy fanatyk w koloratce?"

      Myślę, że decyzję o urodzeniu dziecka nie podejmuje się będąc w ciąży, tylko przed tym faktem, w momencie podjęcia współżycia seksualnego.
      To stawianie sprawy na głowie.
      To jakby warszawiak decyzję o wycieczce do Krakowa podejmował po dojechaniu do Kielc.
      Myślę, że obłuda (tak, tak!) tzw. zwolenników aborcji na życzenie o kilka długości wyprzedza jakąkolwiek inną.
      • privus Re: Fanatyk w koloratce? 12.03.21, 20:41
        Jest to kwestia punktu widzenia. Nie mam zamiaru brać udziału w sporze, co jest pierwsze jajo czy kura. Nie mniej w kwestii praw człowieka nikt nikomu nie ma prawa narzucać swojej woli czy poglądów. Też raczej niechętnie spoglądam na problem aborcji, ale przede wszystkim przyznaję prawo kobietom o decydowania o sobie.
      • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 12.03.21, 21:16
        feelek napisał:

        > Myślę, że decyzję o urodzeniu dziecka nie podejmuje się będąc w ciąży,
        > tylko przed tym faktem, w momencie podjęcia współżycia seksualnego.

        Czyli tak samo, jak decyzję o zarażeniu się chorobą weneryczną?
        Chociaż statystycznie ciąża jest trochę mniej prawdopodobna.
        • pocoo Re: Fanatyk w koloratce? 13.03.21, 08:43
          Jedno jest pewne. Cipka jest moja. Ja decyduję komu jej użyczę .Jakim prawem popaprańcy wsadzają swoje bandyckie łapska i kaprawe ślepia w MOJĄ CIPKĘ? Chcą się pobawić w pana i niewolnicę? Niech się bawią z tymi, które tego chcą.
            • pocoo Re: Fanatyk w koloratce? 13.03.21, 16:34
              kociak40 napisał:

              > Rzecz w tym, że kobieta więcej czuje niż rozumie.
              >
              Człowieku! Włączasz rozum w trakcie kochania? Gdybym wtedy włączała rozum, to zamiast orgazmu byłaby "dupa blada".
          • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 15.03.21, 21:42
            Pooco: " CIPKA JEST MOJA"
            ..
            To zdecydowanie nadawałoby się na transparent gdyby nie nieużywalny język określenia " cipka".
            : chyba niewłaściwe byłoby gdybym ja chciał na transparencie napisać:
            " CHUJ JEST MÓJ"
            (choć że się rymuje wskazywałoby, że się nadaje).
            • pocoo Re: Fanatyk w koloratce? 16.03.21, 09:11
              feelek napisał:

              > Pooco: " CIPKA JEST MOJA"

              > " CHUJ JEST MÓJ"
              > (choć że się rymuje wskazywałoby, że się nadaje).

              Tylko po co? Czy ktokolwiek obcy narzuca Tobie, co masz z penisem robić i gdzie wkładać?
              Kiedy byłam dzieckiem, to na płotach kredą dzieciaki pisały;"Huj i pizda w nocy gwizda". Też się rymowało , chociaż ani "chuja", ani "cipki" w tym nie było.
      • pocoo Re: Fanatyk w koloratce? 13.03.21, 10:12
        feelek napisał:


        > Myślę, że decyzję o urodzeniu dziecka nie podejmuje się będąc w ciąży, tylko pr
        > zed tym faktem, w momencie podjęcia współżycia seksualnego.

        Ty chyba jesteś z innej planety.
        Wszystko planowane? Szczególnie myślą o tym nastolatki, lub kobiety gwałcone.
              • n4rmoorr Re: Fanatyk w koloratce? 13.03.21, 17:49
                pocoo napisała:

                > pocoo napisała:
                >
                > > kociak40 napisał:
                > >
                > > > Po pierwszym stosunku, nie ma już ratunku.
                >
                > Dobrze. Już jestem grzeczna, chociaż grzeszna zawsze.
                Nie ma ratunku .Zawsze jest wyjście aborcja .To takie ludzkie.
                • pocoo Re: Fanatyk w koloratce? 13.03.21, 19:03
                  n4rmoorr napisał(a):

                  > Nie ma ratunku .Zawsze jest wyjście aborcja .To takie ludzkie.

                  Jest jeszcze tabletka "po". Po jaki gwint aborcja? A to już środki antykoncepcyjne ukradli? Fakt. Polska to katolicki kraj i prawie wszyscy katolicy kradną.
                • pocoo Re: Fanatyk w koloratce? 13.03.21, 19:13
                  n4rmoorr napisał(a):

                  > Nie ma ratunku .Zawsze jest wyjście aborcja .To takie ludzkie.

                  Nie masz zielonego pojęcia, czym dla kobiety jest aborcja?

                  Dawniej nazywano to "spędzaniem płodów". Na wsiach , niechciane ciąże usuwały babki doprowadzając kobiety do niepłodności lub śmierci.
                  Jak to się działo, że setki lat temu, kobiety rodziły tyle dzieci, ile chciały? Jedno...dwoje...troje. Jak to było , że kurtyzany sporadycznie rodziły dzieci?
                  A teraz zajrzyj do lodówek szpitalnych i zobacz te noworodki, które tam leżą. Zajrzyj na salę i zobacz rozpacz matek, które urodziły , ale nie dane im było przytulenie dzieci, karmienie...
                  Ja to kurwa wiem.
                • privus Re: Fanatyk w koloratce? 15.03.21, 17:25
                  Niestety, ale zawsze są dwa wyjścia. Albo dać zdecydowany odpór idiotycznym fanaberiom religijnym, albo dać prymat uwarunkowaniom życia codziennego odsyłając w niebyt miraże wciskanych hipotetycznych doktryn religijnych. Obiektywnym weryfikatorem są tu fakty a nie banialuki.
                  • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 15.03.21, 18:09
                    privus napisał:

                    > Niestety, ale zawsze są dwa wyjścia. Albo dać zdecydowany odpór idiotycznym fa
                    > naberiom religijnym, albo dać prymat uwarunkowaniom życia codziennego odsyłając
                    > w niebyt miraże wciskanych hipotetycznych doktryn religijnych. Obiektywnym we
                    > ryfikatorem są tu fakty a nie banialuki.

                    Ale tu nie ma mowy o religii tylko o tym czy można w sposób bezwzględny stosować myśl:"moje ciało, moje życie, moja decyzja" w sytuacji gdy się już jest w ciąży. Mamy tu do czynienia z, czy tego ktoś chce czy nie, zmianą sytuacji. Jest to chyba jedyna sytuacja gdy nie ma już, że jest jedno czyjeś ciało, jedno czyjeś życie. Skoro mamy w obiektywny sposób do czynienia z dwoma bytami.

                    Choćby się nie wiem co robiło, zaklinało, że to nie człowiek tylko płód, to tak się nie da. Nie da się wyznaczyć jakiejkolwiek sensownej granicy, rozróżnienia, na podstawie której np. 8 miesięczny "płód" nie jest człowiekiem, a 8-miesięczny wcześniak - jest [opisywana sytuacja ma miejsce w USA, gdzie aborcja 8 miesięcznych jest jak najb. możliwa i legalna. U nas było to w wypadku 12 tygodniowych bytów, które już czują, serce im bije, etc...

                    To gdzie wyznaczyć granicę?Jest tu miejsce na kompromis, kt. IMHO załatwiłby sprawę. Pigułka "dzień po". Dla religijnych fanatyków niemożliwa do zastosowania bo "...tam jest życie, które dał Bóg...." Dla kogoś, kto pomyśli, że ta pigułka usuwa kilkudniowy zestaw komórek, który ani nie myśli ani nie czuje, a sytuacja przypomina poronienie - zjawisko dość często spotykane w życiu człowieka.

                    Więc miejsce na kompromis jest.
                    Choć podejście: "...moje ciało moja decyzja..." zwyczajnie nie wytrzymuje próby przejścia przez empatyczny mózg człowieka w postaci bezwzględnej: nie zawsze i nie w każdej postaci da się je zastosować.
                    • snajper55 Re: Fanatyk w koloratce? 15.03.21, 18:21
                      feelek napisał:

                      > Ale tu nie ma mowy o religii tylko o tym czy można w sposób bezwzględny stosowa
                      > ć myśl:"moje ciało, moje życie, moja decyzja" w sytuacji gdy się już jes
                      > t w ciąży. Mamy tu do czynienia z, czy tego ktoś chce czy nie, zmianą sytuacji.
                      > Jest to chyba jedyna sytuacja gdy nie ma już, że jest jedno czyjeś ciało, jedn
                      > o czyjeś życie. Skoro mamy w obiektywny sposób do czynienia z dwoma bytami.

                      Ależ w wieloma bytami mamy do czynienia w wielu przypadkach. Na przykład gdy mamy tasiemca. Czy mając tasiemca nie możemy już decydować o własnym ciele?

                      S.
                      • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 15.03.21, 19:16
                        snajper55 napisał:

                        > Na przykład gdy mamy tasiemca.
                        > Czy mając tasiemca nie możemy już decydować o własnym ciele?

                        Mając tasiemca przynajmniej możemy przekazać go innym.
                        Jeśli nie jako żywą istotę, to choćby jako jajeczka lub larwy,
                        a jeśli ją posiada - również jako duszę(?) tasiemca.
                          • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 15.03.21, 20:21
                            pocoo napisała:

                            >> ...a jeśli ją posiada - również jako duszę(?) tasiemca.
                            > Ja chcę tylko duszę tej żywej istoty. Cała reszta mi zwisa.

                            A nie obawiasz się, że dusza(?) tasiemca może żerować na duszy ludzkiej
                            pospołu z duszyczkami niezaszczepionych koronawirusów?
                            • pocoo Re: Fanatyk w koloratce? 16.03.21, 09:05
                              awariant napisał:

                              > A nie obawiasz się, że dusza(?) tasiemca może żerować na duszy ludzkiej
                              > pospołu z duszyczkami niezaszczepionych koronawirusów?

                              Jejku, jejku olaboga! Nie zagłębiałam się aż tak.
                        • snajper55 Re: Fanatyk w koloratce? 15.03.21, 19:35
                          awariant napisał:

                          > snajper55 napisał:
                          >
                          > > Na przykład gdy mamy tasiemca.
                          > > Czy mając tasiemca nie możemy już decydować o własnym ciele?
                          >
                          > Mając tasiemca przynajmniej możemy przekazać go innym.
                          > Jeśli nie jako żywą istotę, to choćby jako jajeczka lub larwy,
                          > a jeśli ją posiada - również jako duszę(?) tasiemca.

                          Z duszami zwierząt to są same problemy. Co się dzieje z duszą zwierzaka rozmnażające go się przez podział? Też się dzieli czy pojawia się nowa? A zwierzęta rodzące się z niezapłodnionych jaj? Kiedy ma w nie wejść dusza, skoro nie ma poczęcia, zapłodnienia?

                          S.
                          • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 15.03.21, 20:04
                            snajper55 napisał:

                            > Z duszami zwierząt to są same problemy.

                            To już bardziej złożone zagadnienie teoretyczne.

                            Wydaje mi się, że gdyby uczeni KUL postarali się bardziej,
                            mogliby wprowadzić stałą Tomasza (ŧ) na wzór stałej Plancka
                            wiążącą szybkość przekazywania duszy z jakąś mierzalną wielkością,
                            np. z masą ciała lub długością okresu płodowego.
                      • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 15.03.21, 21:34
                        Snajper: " ...Czy mając tasiemca .... ?"
                        ....
                        feelek odp. : pan, panie Snajper niepotrzebnie zaniżasz poziom tej tu dyskusji. Ona ma jednak jakąś niezerową wartość.
                        Nie chcąc obrazić biorących udział w tej tu dyskusji, nijak panu nie odpowiem.
                        • snajper55 Re: Fanatyk w koloratce? 15.03.21, 21:51
                          feelek napisał:

                          > Snajper: " ...Czy mając tasiemca .... ?"
                          > ....
                          > feelek odp. : pan, panie Snajper niepotrzebnie zaniżasz poziom tej tu dyskusji
                          > . Ona ma jednak jakąś niezerową wartość.
                          > Nie chcąc obrazić biorących udział w tej tu dyskusji, nijak panu nie odpowiem.

                          Ja zaniżam? A kto tu uciekał od określeń płód, dziecko czy człowiek używając nazwy "dwa byty"? Kto zmienia dyskusję w bicie piany o "bytach" bo wie, czym skończy się nazywanie rzeczy po imieniu? Czyżby "bytu" nie można było zabić? Czyżby tasiemca nie można było zabić? To ty chciałeś rozmawiać o "bytach" no to rozmawiajmy. Tasiemiec niewątpliwie jest bytem.

                          S.
                          • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 15.03.21, 22:54
                            Ja nigdzie nie uciekałem
                            - użycie określenia " byt" jest próbą myślowego rozstrzygnięcia pewnych ważnych rzeczy: nie człowiek, nie płód, więc...

                            Jednak użycie przykładu z tasiemcem to najzwyklejsze przegięcie.
                            W sumie to dzięki bo pan Snajper dajesz przykład jak się różnić może spojrzenie na sprawę tego niezwykle skomplikowanego moralnego problematu, jakim jest sprawa aborcji.
                            1: podejście cynizujące, spłaszvzające, obśmiewające,
                            2. spojrzenie próbujące znaleźć rozw.[ słowo kompromis się JUŻ tu nie nadaje] ,
                            3. podejście fundamentalistyczne -zero szans.
                            Cynizowanie nic nie da- do czego jest potrzebne? Do dobrego humoru?
                            pzdr.
                            • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 15.03.21, 23:51
                              feelek napisał:

                              > Jednak użycie przykładu z tasiemcem to najzwyklejsze przegięcie.

                              Jako twórca i właściciel owego tasiemca mogę potwierdzić - jest to przegięcie.

                              Ale problem aborcji w większości cywilizowanych krajów świata został rozwiązany.
                              Nie musimy czekać, aż niechciany płód będzie można zabrać i przekazać
                              w odpowiedzialne ręce działaczy pro-life, Kościoła lub państwa, uwalniając
                              tym samym matkę od odpowiedzialności za jego dalszy los (lub brak losu).

                              I tak nie poradzimy nic na to, że ciąże dzielą się na chciane i niechciane.
                              A te chciane również mogą być zupełnie bez sensu, jeśli dziecko nie ma
                              teoretycznych szans na dalsze, samodzielne i godne życie.
                              • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 16.03.21, 10:20
                                Awariant:[ ------]
                                czyli: zabić?
                                Pokroić płód czy wyssać po kawałku?
                                Wróć!
                                :Teraz to się robi inaczej.
                                Problem " niechcianej ciąży" [ ja to nazywam człowiekiem] w cywilizowanych krajach rozwiązuje się obecnie w sposób cywilizowany...
                                Bo już się nie kroi, zdjęcia takie są sprzed wielu lat...

                                PS. Masz ze mną problem: " katotalibem nie jestem i poważnie zastanawiam się nad apostazją...
                                Jsem ciężko chory od urodzenia i se myślę, że starzy gdyby mogli, by mnie wyabortowali, a urodziłby się mój np. brat jako 3 w pokoleniu.
                                Serio- nie biorę nikogo pod ch... Moje problemy są genetyczne.
                                Ale kto by tu wtedy z Tobą dyskutował?
                                Mój brat?
                                • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 16.03.21, 11:37
                                  feelek napisał:

                                  > Wróć!
                                  > :Teraz to się robi inaczej.

                                  Oczywiście - stawia się na antykoncepcję i edukację seksualną.
                                  Jeśli z jakichś powodów zawiodą - na tabletki "po".
                                  A że wszystko to nadal nie jest pewne - na szybkie testy ciążowe.
                                  Wcześnie stwierdzoną niechcianą ciążę można przerwać samodzielnie.
                                  Większość zabiegów aborcji wykonywana jest w okolicach 6 tygodnia ciąży,
                                  płód ma wtedy wielkość kilku milimetrów i dopiero zaczyna się rozwój
                                  układu nerwowego.

                                  Aborcje ze wskazań medycznych stanowią ok. 1 % wszystkich zabiegów,
                                  bo w większości przypadków biologia sama rozwiązuje problem wcześniej.
                                  Jak na razie letalne wady rozwojowe płodu i ciężkie wady genetyczne
                                  trudno jest stwierdzić szybciej. Osobiście uważam, że przerwanie ciąży
                                  w takich przypadkach jest najlepszym rozwiązaniem, ale decyzja powinna
                                  należeć do rodziców, a w szczególności do matki.
                            • snajper55 Re: Fanatyk w koloratce? 16.03.21, 00:46
                              feelek napisał:

                              > Ja nigdzie nie uciekałem
                              > - użycie określenia " byt" jest próbą myślowego rozstrzygnięcia pewnych ważnych
                              > rzeczy: nie człowiek, nie płód, więc...
                              >
                              > Jednak użycie przykładu z tasiemcem to najzwyklejsze przegięcie.
                              > W sumie to dzięki bo pan Snajper dajesz przykład jak się różnić może spojrzenie
                              > na sprawę tego niezwykle skomplikowanego moralnego problematu, jakim jest spra
                              > wa aborcji.
                              > 1: podejście cynizujące, spłaszvzające, obśmiewające,
                              > 2. spojrzenie próbujące znaleźć rozw.[ słowo kompromis się JUŻ tu nie nadaje] ,
                              >
                              > 3. podejście fundamentalistyczne -zero szans.
                              > Cynizowanie nic nie da- do czego jest potrzebne? Do dobrego humoru?
                              > pzdr.

                              To nie jest podejście spłaszczające. To jest pokazanie prawdziwych wymiarów problemu, gdy używa się pojęcia "bytu". Czy tasiemiec jest bytem? Jest. Czy byt można zabić? Można, problem nie istnieje. Lepiej nazywać rzeczy po imieniu, aby płód różnił się od tasiemca. Ty te byty przestałeś rozróżniać i mnie zarzucasz, że spłaszczam i trywializuję??? No nie żartuj.

                              S.
                              • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 17.03.21, 09:51
                                żartem i to nadzwyczaj płaskim jest zrównywanie tasiemca z człowiekiem

                                A może ja rzeczywiście czegoś nie chwytam?: może jestem zapóźniony?
                                : nie zdążyłem przeczytać ostatniego rocznika " The tasiemiec review", rozdziału " Deep tasiemiec philosophy".
                                • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 17.03.21, 11:01
                                  feelek napisał:

                                  > żartem i to nadzwyczaj płaskim jest zrównywanie tasiemca z człowiekiem

                                  Tu masz rację - nazwę tasiemiec zawdzięcza temu, że zwykle jest płaski,
                                  a więc bardziej przypomina tasiemkę niż sznurek.
                                  Żarty o tasiemcach z natury swojej są więc płaskie.

                                  > A może ja rzeczywiście czegoś nie chwytam?

                                  Niuansów - jakiś czas temu modna była "dieta tasiemcowa".
                                  Więc, jak w przypadku ciąży, można mówić o jego niechcianej lub chcianej obecności.
                                  • pocoo Re: Fanatyk w koloratce? 17.03.21, 11:18
                                    awariant napisał:

                                    > feelek napisał:

                                    > > A może ja rzeczywiście czegoś nie chwytam?

                                    > Niuansów - jakiś czas temu modna była "dieta tasiemcowa".
                                    > Więc, jak w przypadku ciąży, można mówić o jego niechcianej lub chcianej obecno
                                    > ści.

                                    Wydaje mi się, że feelek się "płasko" czepia.

                                • snajper55 Re: Fanatyk w koloratce? 17.03.21, 13:16
                                  feelek napisał:

                                  > żartem i to nadzwyczaj płaskim jest zrównywanie tasiemca z człowiekiem

                                  Nie zrownales człowieka z tasiemcem tylko zrownales płód z tasiemcem pisząc:

                                  "Jest to chyba jedyna sytuacja gdy nie ma już, że jest jedno czyjeś ciało, jedno czyjeś życie. Skoro mamy w obiektywny sposób do czynienia z dwoma bytami."

                                  Czy płód i tasiemiec nie są bytami? Czy płód i tasiemiec to nie życie?

                                  S.
                                  • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 18.03.21, 07:36
                                    Hands are going down:
                                    Doprawdy porównujesz (myślowo) tasiemce i człowieki?
                                    Masz problem:
                                    -liczba patentów zgłoszonych przez tasiemce,
                                    - liczba aut zaprojektowanych przez tasiemce,
                                    - liczba Oscarów zdobytych... w ostatnim roku...( nie pytam o lata poprzednie),
                                    - liczba wojen wywołanych...
                                    - liczba pokojowych nagród Nobla...
                                    Sorry, muszę przerwać- kończy mi się atrament...
                                    • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 18.03.21, 08:44
                                      feelek napisał:

                                      > Doprawdy porównujesz (myślowo) tasiemce i człowieki?

                                      Rozważam kategorię: "niechciany sublokator".

                                      Oczywiście, że wiem, iż wystarczy nie jeść wieprzowiny (jak Bóg przykazał)
                                      i często myć ręce (czego Bóg nie zabronił), aby zmniejszyć ryzyko tasiemca.
                                      Takoż nie uprawiać seksu, by zmniejszyć ryzyko niechcianej ciąży.
                                      Niemniej mimo tego dalej może się nam zdarzyć "niechciany sublokator".

                                      > Masz problem:
                                      > - liczba Oscarów zdobytych...
                                      > - liczba wojen wywołanych...

                                      W tych kategoriach faktycznie mogę mieć problem. Mogły być takie przypadki.
                                      W pozostałych dorobek niechcianych płodów i tasiemców wydaje się podobny
                                      i wręcz bliski zera - ale chyba mniejszy od tego, jaki mają guzy nowotworowe.
                                      • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 18.03.21, 11:50
                                        Awariant: Rozważam kategorię: "niechciany sublokator".

                                        tam... chciany.... niechciany...
                                        ...
                                        ...nie uprawiać seksu....
                                        seks jak najb. można ..... uprawiać [co za obrzydlistwo językowe: obracać kobitą, to tu jak pielić grządki z kapustą....!?!?!?... ja tam bym ten seks ... miał? ]

                                        ...różnica jest ta, że Awariant, Snajper zrównujecie tasiemca i ... płód [niech im będzie: "...płód...", dla mnie to czlowiek, zobacz, choć nie chcesz, stopę płoda gdy ma 11 tyg. na plakatach tego obrzydliwego "Ordo Iuris" (nie ma sarkazmu, Ordo Iuris jest obrzydliwy i bardziej zakłąmany, choć na inny sposób, od Awarianta i Snajpera)].
                                        Doprawdy dla panów mieć tasiemca i mieć płoda to to samo?
                                        Przepaść.
                                        • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 18.03.21, 15:27
                                          feelek napisał:

                                          > tam... chciany.... niechciany...

                                          Ale do tego sprowadza się problem - gdy ciąża jest niechciana
                                          to trudno wmówić kobiecie, że to przecież tylko dla jej dobra.

                                          Podobnie - wszyscy musimy pracować na swoje utrzymanie.
                                          Ale czy taka argumentacja przekona niewolnika?

                                          > ... co za obrzydlistwo językowe

                                          Zaproponuj coś lepszego.
                                          Seks jest przymusem biologicznym, potomstwo bywa jego konsekwencją.

                                          > Doprawdy dla panów mieć tasiemca i mieć płoda to to samo?

                                          Nie. Ale rozumiemy tych którzy nie chcą mieć ani płodów, ani tasiemców.
                                          To, co niechciane jest niepotrzebne, a wręcz szkodliwe.
                                          • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 18.03.21, 17:01
                                            awariant napisał:

                                            "...Seks jest przymusem biologicznym...."
                                            patrz co za paradoks:
                                            dla mnie seks jest przyjemnością....
                                            ....
                                            > > Doprawdy dla panów mieć tasiemca i mieć płoda to to samo?
                                            >
                                            > Nie. Ale rozumiemy tych którzy nie chcą mieć ani płodów, ani tasiemców.
                                            > To, co niechciane jest niepotrzebne, a wręcz szkodliwe.
                                            ....
                                            to jak tego nie chcesz, to tego nie miej
                                            • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 18.03.21, 17:15
                                              feelek napisał:

                                              >> "...Seks jest przymusem biologicznym...."
                                              > patrz co za paradoks: dla mnie seks jest przyjemnością....

                                              No popatrz, jaka ta Matka Natura jest sprytna.
                                              Szkoda, że ludzie tak nie potrafią - jak przymus, to przymus.

                                              > to jak tego nie chcesz, to tego nie miej

                                              No to nie mam.
                                              Ale wczuwam się w tych, co mają, a nie chcą.
                                              • pocoo Re: Fanatyk w koloratce? 18.03.21, 18:41
                                                awariant napisał:

                                                > No to nie mam.
                                                > Ale wczuwam się w tych, co mają, a nie chcą.

                                                Co mają, a czego nie chcą?
                                                Z perspektywy kobiety.
                                                Kobieta chce przeżywać coś fajnego (orgazm jest marzeniem) i nie ma najmniejszej ochoty , aby facet traktował ją jak pisuar w toalecie publicznej.
                                                Pieprzenie, dla pieprzenia to robią małolaty lub większość facetów. Taka jest ta matka natura.
                                                  • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 18.03.21, 23:25
                                                    Pan, co tu pisze od dziesięcioleci tak logicznie, udaje, że nie wie, udaje że mu się mylą przyczyny i skutki.
                                                    Czy to tylko taka poza?
                                                    Trzebać udawać cynizm?
                                                    : zrównywać tasiemca, guza z płodem/ bytem/ człowiekiem in spe?
                                                    Daruje sobie Awariant - Adminowi i tak tu nie dorówna.
                                                  • kociak40 Re: Fanatyk w koloratce? 18.03.21, 23:49

                                                    "Pan, co tu pisze od dziesięcioleci tak logicznie, że nie wie ..." - feelek

                                                    Naszą wadą jest to, że bezbłędnie popełniamy błędy.
                                                    Każdy ma swoje prawa, których nie przestrzega.
                                                  • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 19.03.21, 09:41
                                                    Kociak: "Najczęściej docierają do celu, których się popycha"
                                                    ...
                                                    Najskuteczniejszy jest jednak przedni napęd.
                                                    Najlepiej sobie radzi w śnieżnych zaspach.
                                                    Więc: przedni napęd jest przedni
                                                    - czy zaspany czy też rześki,
                                                    [Kociakowi kto dorówna?
                                                    : me frazesy to są ...]
                                                  • kociak40 Re: Fanatyk w koloratce? 19.03.21, 21:09

                                                    "Najskuteczniejszy jest jednak przedni napęd.
                                                    Najlepiej sobie radzi w śnieżnych zaspach." - feelek

                                                    To prawda. W tych warunkach "przedni napęd" - "ciągnie" masę pojazdu
                                                    ale daje mniejsze przyspieszenia. "Tylny napęd" - "pcha masę pojazdu",
                                                    i daje większe przyspieszenia oraz łatwiejsze pokonywanie wzniesień.
                                                    Samochody ciężarowe mają tylny napęd oraz wszystkie samochody biorące
                                                    udział w wyścigach samochodowych są z tylnym napędem.
                                                    Inną sprawą jest pokonywanie ostrych zakrętów. Wtedy występuje siła
                                                    boczna odkształcająca opony i określane jest to jako nad lub podsterownością.
                                                    Dla przeciętnego kierowcy przedni napęd jest bezpieczniejszy, mniejsze
                                                    jest narażenia pojazdu na boczny poślizg. Natomiast kierowcy wyścigowi,
                                                    mają to opanowane i pod kontrolą i wykorzystują kontrolowany przez nich
                                                    boczny poślizg do większej prędkości na zakręcie, a to umożliwia tylny napęd.
                                                  • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 19.03.21, 09:01
                                                    feelek napisał:

                                                    > Trzebać udawać cynizm?

                                                    Czemu godzenie się z rzeczywistością, jaka jest, uważasz za cyniczne?
                                                    Równie dobrze można powiedzieć, że twoja teza, iż kobieta ma rodzić,
                                                    czy tego chce czy nie chce, jest cyniczne.

                                                    Na razie ludziom brakuje kawałka mózgu (a może chipa), który pozwalałby
                                                    świadomie decydować o tym, w jakim celu uprawiamy seks i kiedy jest
                                                    nim spłodzenie potomka. I ciągle żyjemy w kulturze, która nie bardzo chce
                                                    akceptować "niewłaściwe" dzieci i pomagać ich rodzicom.
                                                  • pocoo Re: Fanatyk w koloratce? 19.03.21, 09:01
                                                    awariant napisał:

                                                    > pocoo napisała:
                                                    >
                                                    > > Co mają, a czego nie chcą?
                                                    >
                                                    > Niechcianego płodu, tasiemca, guza lub czegokolwiek, czego nie chcą mieć w sobi
                                                    > e.
                                                    Aha...
                                            • snajper55 Re: Fanatyk w koloratce? 18.03.21, 19:52
                                              feelek napisał:

                                              > awariant napisał:
                                              >
                                              > "...Seks jest przymusem biologicznym...."
                                              > patrz co za paradoks:
                                              > dla mnie seks jest przyjemnością....
                                              > ....

                                              Jedno nie wyklucza drugiego. Jedzenie jest przymusem biologicznym i może być też przyjemnością. Podobnie jest z seksem.

                                              S.
                                          • snajper55 Re: Fanatyk w koloratce? 18.03.21, 19:51
                                            awariant napisał:

                                            > feelek napisał:
                                            >
                                            > > Doprawdy dla panów mieć tasiemca i mieć płoda to to samo?
                                            >
                                            > Nie. Ale rozumiemy tych którzy nie chcą mieć ani płodów, ani tasiemców.
                                            > To, co niechciane jest niepotrzebne, a wręcz szkodliwe.

                                            To, że to jest niechciane to małe piwo. To jest coś obcego, niechcianego w naszym ciele. A o tym co ma być w moim ciele decyduję tylko ja i nikt mi nie będzie tego narzucać.

                                            S.
                                            • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 18.03.21, 23:44
                                              "To jest coś obcego, niechcianego w naszym ciele a o tym co ma być w moim ciele decyduję tylko ja i nikt nie b ędzie mi tego narzucać."

                                              Szkoda, że decydujesz o tym niechcianym "po", a nie "przed".
                                              Jako cywilizowany człowiek masz całą paletę środków aby zdecydować przed:
                                              od prezerwatyw przez środki chemiczne ...
                                              jeśli z jakichś powodów twoja bliska ci osoba i ty pospołu nie chcecie ich używać, zawsze pozostaje wam uczucie platoniczne..
                                              Zawsze to lepiej niż nakłaniać bliską kobietę do wycięcia/ wyssania płodu. Nawet " niechcianego w waszym ciele"
                                              • snajper55 Re: Fanatyk w koloratce? 18.03.21, 23:50
                                                feelek napisał:

                                                > "To jest coś obcego, niechcianego w naszym ciele a o tym co ma być w moim ciele
                                                > decyduję tylko ja i nikt nie b ędzie mi tego narzucać."
                                                >
                                                > Szkoda, że decydujesz o tym niechcianym "po", a nie "przed".

                                                Nie zawsze można decydować "przed".

                                                > Jako cywilizowany człowiek masz całą paletę środków aby zdecydować przed:
                                                > od prezerwatyw przez środki chemiczne ...

                                                Nie, nie są to środki dostępne na żądanie i nie są to środki w 100% skuteczne.

                                                > jeśli z jakichś powodów twoja bliska ci osoba i ty pospołu nie chcecie ich używ
                                                > ać, zawsze pozostaje wam uczucie platoniczne..
                                                > Zawsze to lepiej niż nakłaniać bliską kobietę do wycięcia/ wyssania płodu. Nawe
                                                > t " niechcianego w waszym ciele"

                                                Z łaski swojej nie dyktuj innym co komu pozostaje i co jest dla kogo lepsze. Ty sobie rób co chcesz, od ciał innych - wara.

                                                S.
                                                • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 19.03.21, 10:38
                                                  "... nie dyktuj innym... "

                                                  ....nawet przez myśl mi nie przeszło..
                                                  Jest z tym jednak problem:
                                                  .... chciany/niechciany, ale człowiek-in-spe jest.
                                                  Rodzic jest w sytuacji przymusu spowodowanego - nie przeze mnie czy kogokolwiek, a przez okoliczności.
                                                  Ta sytuacja to NIE pstryknięcie. To coś, co może być niesłychanie trudne. Wielu skomplikowało życie. Różnica tkwi w sposobie rozwiązywania tej komplikacji.

                                                  Przez jakiś czas, z braku wiedzy, traktowano sprawę jako ot taki tam: zabieg. Po poznaniu całości rzeczy, tak ok.l. 50-60 XX w. pojawiły się dramatyczne apele aby odejść od tej drogi "regulacji liczby urodzeń".

                                                  Pamiętam rok 1977, na pielgrzymce, na postoju my 20-latkowie traktowaliśmy usłyszany chwilę wcześniej wykład nt
                                                  aborcji jako dziwactwo. To w końcu sprawa kobiety. Potem były te wszystkie wystawy, filmy.
                                                  Na mnie to podziałało.
                                                  Dodatkowo wydaje mi się podejście proaborcyjne jako uprzedmiotawianie matek. Jako nosiłem dla rozwijającego się płodu. Osobiście byłem podczas porodu syna i trzymałem Żonę za rękę. Bo tak Ona chciała.

                                                  Gdyby część ludzkości - zwolenników aborcji podeszła do rzeczy cokolwiek inaczej miejsce na kompromis jest: normalni ludzie zgodziliby się i na pigułki przed i po, i na prezerwatywy. Rozsądek podpowiada że to jest... rozsądne.
                                                  ...
                                                  Snajper traktuje to jako zamach na jego wolność.
                                                  Ja od 30 lat jestem liberałem. Liberalizm to nie jest wolność ponad wszystko. Czasem - jak wtedy gdy moja wolność narusza wolność kogoś innego, mój liberalizm ustępuje miejsca memu altruizmowi.
                                                  • snajper55 Re: Fanatyk w koloratce? 19.03.21, 12:49
                                                    feelek napisał:

                                                    > "... nie dyktuj innym... "
                                                    >
                                                    > ....nawet przez myśl mi nie przeszło..
                                                    > Jest z tym jednak problem:
                                                    > .... chciany/niechciany, ale człowiek-in-spe jest.

                                                    Nie, nie ma. Jest zarodek/płód. A może będziesz twierdzić że istnieją ksiazki-in-spe? Książki nienapisane?

                                                    > Rodzic jest w sytuacji przymusu spowodowanego - nie przeze mnie czy kogokolwiek
                                                    > , a przez okoliczności.
                                                    > Ta sytuacja to NIE pstryknięcie. To coś, co może być niesłychanie trudne. Wielu
                                                    > skomplikowało życie. Różnica tkwi w sposobie rozwiązywania tej komplikacji.

                                                    Nie, rodzic nie jest w sytuacji przymusu. Ma wybór. Może ciążę przerwać lub kontynuować.

                                                    > Przez jakiś czas, z braku wiedzy, traktowano sprawę jako ot taki tam: zabieg. P
                                                    > o poznaniu całości rzeczy, tak ok.l. 50-60 XX w. pojawiły się dramatyczne apele
                                                    > aby odejść od tej drogi "regulacji liczby urodzeń".
                                                    >
                                                    > Pamiętam rok 1977, na pielgrzymce, na postoju my 20-latkowie traktowaliśmy usły
                                                    > szany chwilę wcześniej wykład nt
                                                    > aborcji jako dziwactwo. To w końcu sprawa kobiety. Potem były te wszystkie wys
                                                    > tawy, filmy.
                                                    > Na mnie to podziałało.

                                                    No to nie dokonasz aborcji. Twój wybór. Nikt cię do aborcji nie zmusza i Twoja decyzja będzie szanowana.

                                                    > Dodatkowo wydaje mi się podejście proaborcyjne jako uprzedmiotawianie matek. Ja
                                                    > ko nosiłem dla rozwijającego się płodu. Osobiście byłem podczas porodu syna i t
                                                    > rzymałem Żonę za rękę. Bo tak Ona chciała.

                                                    Pozbawianie kobiet prawa do decydowania o własnym ciele jest uprzedmiotowienie kobiet.

                                                    > Gdyby część ludzkości - zwolenników aborcji podeszła do rzeczy cokolwiek inacze
                                                    > j miejsce na kompromis jest: normalni ludzie zgodziliby się i na pigułki przed
                                                    > i po, i na prezerwatywy. Rozsądek podpowiada że to jest... rozsądne.
                                                    > ...

                                                    W sprawach mojego ciała nie potrzebuję niczyjej zgody. Ani na założenie prezerwatywy, ani na przerwanie ciąży, ani na obcięcie paznokci.

                                                    > Snajper traktuje to jako zamach na jego wolność.
                                                    > Ja od 30 lat jestem liberałem. Liberalizm to nie jest wolność ponad wszystko. C
                                                    > zasem - jak wtedy gdy moja wolność narusza wolność kogoś innego, mój liberalizm
                                                    > ustępuje miejsca memu altruizmowi.

                                                    A rób sobie co chcesz, ale nie narzucaj co inni mają robić ze swoimi ciałami. Ciało jest moja wyłączną własnością i nikt nie ma prawa mi dyktować co mam z nim robić, a czego nie robić.

                                                    Ty zresztą nie jesteś według mnie liberałem. Co najwyżej jesteś liberałem katolickim (coś jak demokrata socjalistyczny).

                                                    S.
                                                  • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 19.03.21, 15:09
                                                    Co najwyżej jesteś liberałem katolickim

                                                    nic mnie z katolicyzmem nie łączy oprócz twojego śmiesznego stwierdzenia
                                                    napiszesz coś jeszcze równie absurdalnego?
                                                    sorry, ale nie da się tego inaczej określić
                                                  • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 19.03.21, 15:30
                                                    A rób sobie co chcesz, ale nie narzucaj co inni mają robić ze swoimi ciałami. Ciało jest moja wyłączną własnością i nikt nie ma prawa mi dyktować co mam z nim robić, a czego nie robić.

                                                    1. szkoda, że komentujesz pan coś, czego tu nie ma: nikt tu panu niczego nie dyktuje, proszę sobie tego nie wmawiać.
                                                    2. Odmawia pan innym posiadania własnego zdania i zarzuca dyktowanie tego ich zdania panu? Na jakiej podstawie pan to robi?
                                                    3. szkoda, że odmawiasz pan innym wyrażania swojego zdania i twierdzisz, że gdy oni je wypowiadają, to cię do czegoś rzekomo zmuszają.
                                                    4. czemu pan stosuje w dyskusji metody żywcem wzięte z komunizmu?
                                                    Czy jest to residuum po komuniźmie - wmawianie innym czegoś, co nie jest ich udziałem czy pozostałość po pseudoliberalizmie roku 1968?
                                                    5. to sposób myślenia
                                                    czy stan umysłu?
                                                    6. Czy panu bliższy jest komunizm teoretyczny czy komunizm praktyczny?
                                                  • snajper55 Re: Fanatyk w koloratce? 19.03.21, 18:27
                                                    feelek napisał:

                                                    > A rób sobie co chcesz, ale nie narzucaj co inni mają robić ze swoimi ciałami
                                                    > . Ciało jest moja wyłączną własnością i nikt nie ma prawa mi dyktować co mam z
                                                    > nim robić, a czego nie robić.

                                                    >
                                                    > 1. szkoda, że komentujesz pan coś, czego tu nie ma: nikt tu panu niczego nie dy
                                                    > ktuje, proszę sobie tego nie wmawiać.

                                                    Zmieniając prawo ogranicza się kobietom prawo do decydowania o własnym ciele.

                                                    > 2. Odmawia pan innym posiadania własnego zdania i zarzuca dyktowanie tego ich z
                                                    > dania panu? Na jakiej podstawie pan to robi?

                                                    Ja odmawiam prawa innym do decydowania o cudzych ciałach a nie posiadania takiego czy innego zdania.

                                                    > 3. szkoda, że odmawiasz pan innym wyrażania swojego zdania i twierdzisz, że gd
                                                    > y oni je wypowiadają, to cię do czegoś rzekomo zmuszają.

                                                    Nie odmawiam wyrażania swojego zdania, odmawiam prawa do decydowania o cudzych ciałach.

                                                    > 4. czemu pan stosuje w dyskusji metody żywcem wzięte z komunizmu?
                                                    > Czy jest to residuum po komuniźmie - wmawianie innym czegoś, co nie jest ich u
                                                    > działem czy pozostałość po pseudoliberalizmie roku 1968?
                                                    > 5. to sposób myślenia
                                                    > czy stan umysłu?
                                                    > 6. Czy panu bliższy jest komunizm teoretyczny czy komunizm praktyczny?

                                                    Nie będę dyskutować z Twoimi fantazjami.

                                                    S.
                                                  • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 19.03.21, 18:21
                                                    feelek napisał:

                                                    > Przez jakiś czas, z braku wiedzy, traktowano sprawę jako ot taki tam: zabieg.
                                                    > Po poznaniu całości rzeczy, tak ok.l. 50-60 XX w. pojawiły się dramatyczne apele
                                                    > aby odejść od tej drogi "regulacji liczby urodzeń".

                                                    Nie po poznaniu całości, ale po zmianie prawa aborcyjnego w 1956 roku.
                                                    W Polsce. Świat szedł w inną stronę i większość państw dopuszcza aborcję.
                                                    Po dramatycznych przykładach, co dzieje się, jeśli przeprowadza się ją nielegalnie.

                                                    > Dodatkowo wydaje mi się podejście proaborcyjne jako uprzedmiotawianie matek.

                                                    Strajkujące dziewczyny są innego zdania - kobieta ma prawo się "uprzedmiotawiać",
                                                    ale nikomu innemu nie daje takiego prawa. Kościół, jeśli takie są jego poglądy,
                                                    może zabraniać aborcji katoliczkom. Może posłuchają, a może I tak częściej
                                                    będą się decydowały na aborcję, bo to środowisko nie uznaje nieślubnych
                                                    dzieci uważając je dalej na bękarty i kiepsko tolerują dzieci upośledzone.

                                                    Przypomniało mi się, że za zajście w ciążę zakonnica powinna odpokutować przez
                                                    dwa lata, za urodzenie "bękarta" - sześć lat. Myślę, że to jest właściwa miara ryzyka.

                                                    > Gdyby część ludzkości - zwolenników aborcji podeszła do rzeczy cokolwiek inaczej
                                                    > miejsce na kompromis jest: normalni ludzie zgodziliby się i na pigułki przed i po,
                                                    > i na prezerwatywy. Rozsądek podpowiada że to jest... rozsądne.

                                                    Wydaje mi się, że dokładnie na odwrót - roszczenia Kościoła tylko wzrosną.
                                                    Nie będzie zgody na edukację seksualną, na antykoncepcję czy in-vitro.
                                                  • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 20.03.21, 09:45
                                                    Awariant: Wydaje mi się, że dokładnie na odwrót - roszczenia Kościoła tylko wzrosną.
                                                    Nie będzie zgody na edukację seksualną, na antykoncepcję czy in-vitro.


                                                    Ja = kościół????
                                                    wydawało mi się, że jestem na forum i dyskutuję
                                                    ja=feelek, agnostyk na progu apostazji [cokolwiek apostacizm nie znaczy],
                                                    Już jeden z interlokutorów, ksywa Snajper zarzucił mi tu , że rozmawia z kościołem
                                                    [... jak na kościół mam zbyt mało zwapniały szkielet (choć mam z tym niemały życiowy problem)].

                                                    PS. Zostawmy kościół/Kościół i wyobraźmy sobie, że Ludzkość zgodzi się na opisany mną kompromis w sprawie aqborcji:

                                                    1.Para Uprawiająca Seks [PUS] pierwej się zastanowi i pomyśli, że nie jest to co oni [PUS] chcą zrobić za chwilę NIE JEST jedynie przyjemnością równą onanizowaniu się przy rozkłądówce Playboya [Hustler mnie brzydzi, sorry], a czymś jeszcze. Chodzi mi o to potencjalne coś.

                                                    2. ogólnie się przy tym zabezpieczają na wszelkie możliwe sposoby.
                                                    2.1 Czy bo to ograniczenie ich wolności jest?
                                                    2.2 Czy bo nie chcą pozbywać się" niechcianego płodu"?
                                                    2.3 Czy dlatego, że NIE jest to dla nich coś porównywalnego do tasiemca, a jest ich przyszłym potencjalnym Kimś? [tasiemiec nim nigdy nie będzie, nie ma szans].

                                                    3. DZIEŃ PO wezmą jeszcze pigułkę "dzień po". Just in case... - na wszelki wypadek, na wsiakij słucziaj.
                                                    [nie bez przyczyny ostatnie jest po rusku - aborcja w Rosji jest nadal najpopularniejszym sposobem antykoncepcji.

                                                    Myślę, że przyszłość jest jednak przed ww.
                                                    Pomimo, że wmawiacie mi (: Snajper i Awariant), że ja kogoś do czegoś zmuszam ( ... ech to intelektualne lenistwo...) zwłąszcza kobity pójdą w tym kierunku. Na każdego przecież wpływa, na jego wyobraźnię zdjęcie z pociętym na kawałki małym czlowieczkiem.

                                                  • pocoo Re: Fanatyk w koloratce? 20.03.21, 10:38
                                                    feelek napisał:

                                                    > Pomimo, że wmawiacie mi (: Snajper i Awariant), że ja kogoś do czegoś zmuszam (
                                                    > ... ech to intelektualne lenistwo...) zwłąszcza kobity pójdą w tym kierunku. N
                                                    > a każdego przecież wpływa, na jego wyobraźnię zdjęcie z pociętym na kawałki
                                                    > małym czlowieczkiem.
                                                    >

                                                    Niechciana ciąża to tragedia dla każdej kobiety.
                                                    Najwyższy czas, aby to faceci dbali o to, aby kobieta nie zachodziła w niechcianą ciąże. Prezerwatywy, to dla chorych. Mamy XXI wiek, a nie XIII.
                                                  • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 20.03.21, 11:11
                                                    ... "....prezerwatywa...." była jako tylko najprostszy możliwy przykład....
                                                    ...
                                                    PS. może być i wazektomia jeśli komu nie przeszkadza, że będzie z niego:
                                                    wół/wieprz/kapłon.
                                                    Nie wiem bo nie praktykowałem, ale zdaje się że p. Kastrat ma inną powierzchowność, mówi się o takich osobach, że działa jakby były bez jaj...
                                                    PS.
                                                    Gościu spotkał ... krasnoludka [a jednak, panie Snajper !].
                                                    - To ty istniejesz jednak, bo wszyscy uważali, że nie (...) Słuchaj........ aaaa....... a ile ty ważysz?
                                                    - 65 kg.
                                                    - Nieeeeeeee.............nooooo weeeeeeeeź.....bez jaj!!!!!!!!
                                                    - Bez jaj to 5,5.
                                                    .........
                                                    ........
                                                    [stare, ale dobre]
                                                  • snajper55 Re: Fanatyk w koloratce? 20.03.21, 11:57
                                                    feelek napisał:

                                                    > ... "....prezerwatywa...." była jako tylko najprostszy możliwy przykład....

                                                    Bardzo dobry przykład. Niektórzy chcą decydować o każdym aspekcie życia płciowego innych - czy wolno im założyć prezerwatywę, jakiego koloru i czy także w niedzielę.

                                                    > PS. może być i wazektomia jeśli komu nie przeszkadza, że będzie z niego
                                                    > :
                                                    > wół/wieprz/kapłon.
                                                    > Nie wiem bo nie praktykowałem, ale zdaje się że p. Kastrat ma inną powierzchown
                                                    > ość, mówi się o takich osobach, że działa jakby były bez jaj

                                                    Wazektomia to podwiązanie nasieniowodów i nie ma żadnego wpływu na wygląd oraz nie jest kastracją. Do tego jest w Polsce nielegalna.

                                                    S.
                                                  • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 20.03.21, 13:07
                                                    "Wazektomia to podwiązanie nasieniowodów i nie ma żadnego wpływu na wygląd oraz nie jest kastracją. Do tego jest w Polsce nielegalna."

                                                    Tu nie chodzi o wygląd tylko o charakter, a to coś na w. jest w Polsce legalne.
                                                  • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 20.03.21, 13:22
                                                    Admin-Tego-Forum: "Bardzo dobry przykład. Niektórzy chcą decydować o każdym aspekcie życia płciowego innych - czy wolno im założyć prezerwatywę, jakiego koloru i czy także w niedzielę."

                                                    panie snajper: nieustannie, bezpodstawnie wmawiasz mi pan narzucanie innym swojej (mojej) opinii na jakiś temat.To jest rodzaj natręctwa, co dodatkowo jest spowodowane także pańską (niestety) bezmyślnością. Lenistwo (niestety) nie pozwala panu przeczytać wpisy, na które odpowiadasz. Stąd już blisko do wypisywania przez pana tych wszystkich niedorzeczności na mój temat.
                                                    Agnostyk-Apostata-in-spe-feelek
                                                    PS. eot
                                                  • snajper55 Re: Fanatyk w koloratce? 20.03.21, 22:29
                                                    feelek napisał:

                                                    > Admin-Tego-Forum: "Bardzo dobry przykład. Niektórzy chcą decydować o każdym
                                                    > aspekcie życia płciowego innych - czy wolno im założyć prezerwatywę, jakiego ko
                                                    > loru i czy także w niedzielę."

                                                    >
                                                    > panie snajper: nieustannie, bezpodstawnie wmawiasz mi pan narzucanie innym swoj
                                                    > ej (mojej) opinii na jakiś temat.To jest rodzaj natręctwa, co dodatkowo jest sp
                                                    > owodowane także pańską (niestety) bezmyślnością. Lenistwo (niestety) nie pozwal
                                                    > a panu przeczytać wpisy, na które odpowiadasz.

                                                    Uważasz że wszystko to co piszę do Ciebie, piszę o Tobie. Mylisz się.

                                                    S.
                                                  • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 20.03.21, 14:18
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > Wazektomia to podwiązanie nasieniowodów i nie ma żadnego wpływu
                                                    > na wygląd oraz nie jest kastracją. Do tego jest w Polsce nielegalna.

                                                    Ależ jest legalna i oferowana za ok. 2000 zł,, ale nie jest refundowana przez NFZ.
                                                    Nielegalne jest podwiązanie jajowodów czyli salpingotomia (od 3 lat więzienia z art. 156 §1 kk).
                                                  • snajper55 Re: Fanatyk w koloratce? 20.03.21, 21:17
                                                    awariant napisał:

                                                    > snajper55 napisał:
                                                    >
                                                    > > Wazektomia to podwiązanie nasieniowodów i nie ma żadnego wpływu
                                                    > > na wygląd oraz nie jest kastracją. Do tego jest w Polsce nielegalna.
                                                    >
                                                    > Ależ jest legalna i oferowana za ok. 2000 zł,, ale nie jest refundowana przez N
                                                    > FZ.
                                                    > Nielegalne jest podwiązanie jajowodów czyli salpingotomia (od 3 lat więzienia z
                                                    > art. 156 §1 kk).

                                                    Piszesz o teorii czy praktyce?

                                                    § 1.Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:
                                                    1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia,
                                                    (...)podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

                                                    S.
                                                  • snajper55 Re: Fanatyk w koloratce? 21.03.21, 13:15
                                                    awariant napisał:

                                                    > snajper55 napisał:
                                                    >
                                                    > > Piszesz o teorii czy praktyce?
                                                    >
                                                    > O jednym i drugim:
                                                    > www.kliniki.pl/ceny/wazektomia/
                                                    > Zabieg przywrócenia płodności (rewazektomii) jest również oferowany.

                                                    Zakazane jest przez prawo spowodowanie uszczerbku na zdrowiu, polegajacym na pozbawieniu zdolności płodzenia. Nic nie jest powiedziane o nieodwracalności tego uszczerbku. Odcięcie ręki, jak i wazektomia, są odwracalne. Można komuś odciąć rękę? Ba, podwiązanie jajowodów też jest odwracalne.

                                                    S.
                                                  • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 21.03.21, 15:22
                                                    snajper55 napisał:

                                                    > Zakazane jest przez prawo spowodowanie uszczerbku na zdrowiu,
                                                    > polegajacym na pozbawieniu zdolności płodzenia.

                                                    No, ale od płodzenia dzieci są kobiety.
                                                    Więc salpingotomia jest nielegalna.
                                                    Mężczyźni są od uprawiania seksu.
                                                    Płodni do tego być nie muszą.
                                                    Jak zechcą mogą sobie zrobić wazektomię.

                                                    Jak się którejś babie zachce podwiązać jajowód, to niech se jedzie za granicę.
                                                    W Polsce żyjemy. Bóg, Honor i Ojczyzna są najważniejsze.
                                                  • snajper55 Re: Fanatyk w koloratce? 20.03.21, 21:18
                                                    feelek napisał:

                                                    > Ale ty masz pojęcie o wazektomii.
                                                    >
                                                    > masz rację
                                                    > nie mam pojęcia,
                                                    > [bo i skąd miałbym je mieć?]

                                                    To o czym masz pojęcie i skąd? Masz pojęcie o homoseksualizmie?

                                                    S.
                                                  • pocoo Re: Fanatyk w koloratce? 22.03.21, 11:44
                                                    feelek napisał:

                                                    > sam panuję nad popędami
                                                    > to i się nie interesuję
                                                    > wazektomią

                                                    Nad popędem i zapłodnieniem?
                                                    Wazektomia tylko nie pozwoli Tobie zapłodnić kobiety, ale pozwala na szalony seks.
                                                  • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 22.03.21, 22:08
                                                    pocoo napisała:

                                                    > Wazektomia tylko nie pozwoli Tobie zapłodnić kobiety, ale pozwala na szalony s
                                                    > eks.

                                                    hjehjehjehjehje .... tak pisze Pocoo jakby znała tę całą ważę-kto-mię z autopsji ;)
                                                    daruj, ale mam wątpliwości: szalony seks z zawiązanym siurkiem na supeł?

                                                  • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 22.03.21, 23:18
                                                    feelek napisał:

                                                    > daruj, ale mam wątpliwości: szalony seks z zawiązanym siurkiem na supeł?

                                                    Nie siurek jest przecinany i zawiązywany, ale nasieniowody między jądrami
                                                    a pęcherzykami nasiennymi. Po jakimś czasie (kilka miesięcy) w spermie
                                                    nie ma plemników. Objętościowo rzecz biorąc jest to o jakieś 5% mniej ejakulatu.
                                                  • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 23.03.21, 09:02
                                                    Brrrr...:
                                                    ".... nasieniowody....między ... podwiązane jajca.... brrrrr.....jądrami...brrrrr......A pęcherzykami....
                                                    ... w spermie nie ma plemników...." mniej ejakulatu....
                                                    .....
                                                    ....Brrrrr....

                                                    1.!przynajmniej tu Pocoo nic nie wie!
                                                    2.Jakie to szczęście jednak, że w stosownym momencie miałem dość ejakulatu w niepodwiązanym jądrze nasieniowodu...
                                                    ......
                                                    1 strzał!
                                                    Trrrrach...
                                                    .poprawka po miesiącu i
                                                    trrrrach...
                                                    .....
                                                    .....
                                                    W czerwcu będzie miało 30.
                                                  • pocoo Re: Fanatyk w koloratce? 23.03.21, 07:25
                                                    feelek napisał:
                                                    > hjehjehjehjehje .... tak pisze Pocoo jakby znała tę całą ważę-kto-mię z
                                                    > autopsji ;)
                                                    > daruj, ale mam wątpliwości: szalony seks z zawiązanym siurkiem na supeł?
                                                    >
                                                    Napisałam, że nie znasz tematu i mam rację.
                                                  • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 23.03.21, 09:08
                                                    feelek napisał:

                                                    > Masz, masz rację
                                                    >[- stawiasz piwo i kolację

                                                    Przyjęło się, że piwo i kolację stawia mężczyzna.
                                                    Kobieta stawia śniadanie - ale uprzedzam - może to być jajecznica.
                                                  • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 23.03.21, 13:35
                                                    Mnie, mnie znasz Pocoo,
                                                    mnie - feelka

                                                    PS. penisę [cyt.za: B.Pawlik z "Nic Śmiesznego"] zostawiam na boku tej dyskusji...
                                                    ..
                                                    PS2. ... i na tym chyba ... koniec...
                                                    - za dużo tu wątków pobocznych w tym wątku kroczy.
                                                  • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 24.03.21, 11:54
                                                    pocoo napisała: > feelek napisał:
                                                    > > nic mi o tym nie wiadomo
                                                    >Czekam na objawienie i znak od boga.

                                                    Czy może o byciu Pocoo -,Zawsze-Dziewicą?
                                                    Tym bardziej zapewniam o tym, że nic mi o tym nie wiadomo...
                                                    ...może listonosz coś będzie wiedział?
                                                  • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 21.03.21, 00:23
                                                    feelek napisał:

                                                    > Awariant: Wydaje mi się, że dokładnie na odwrót - roszczenia Kościoła tylko wzrosną.
                                                    > Ja = kościół????

                                                    Nie ty, tylko Kościół !!!!
                                                    Zwyczajni obywatele, jak ty i ja nie są pytani o zdanie.

                                                    > PS. Zostawmy kościół/Kościół i wyobraźmy sobie, że Ludzkość zgodzi się
                                                    > na opisany mną kompromis w sprawie aqborcji:

                                                    Proponuję inny zestaw:

                                                    1. Edukacja seksualna w programach szkół podstawowych i ponadpodstawowych,
                                                    w tym indywidualne badania ginekologiczne i konsultacje seksuologiczne

                                                    2. Darmowe środki antykoncepcyjne dla pewnych grup (np. młodzież ucząca się, osoby
                                                    w trudnej sytuacji materialnej, posiadający większą (np. dwójkę) liczbę potomstwa, )

                                                    3. Ułatwiony dostęp do środków antykoncepcyjnych w tym typu "po" (np. roczna recepta)
                                                    oraz testów ciążowych

                                                    4. Darmowe (refundowane) zabiegi długotrwałej bezpłodności typu wazektomii
                                                    dla rodziców (oczywiście obojga) większej liczby potomstwa (np. czwórki dzieci)
                                                    oraz osób, które wcześniej (np. dwukrotnie) musiały zdecydować się na aborcję.

                                                    5. Prawo do aborcji na życzenie do 12 tygodnia ciąży z użyciem środków wczesnoporonnych

                                                    6. Prawo do aborcji z przyczyn medycznych (wynikające ze stanu wiedzy medycznej)

                                                    Prawo do aborcji na życzenie mogłoby być skracane do mniej niż 12 tygodni wraz
                                                    z rozwojem świadczeń medycznych i ich bezpłatnej dostępności.

                                                    Moim zdaniem kluczowe znaczenie ma jednak pomoc i wsparcie dla kobiet,
                                                    które zaszły w niechcianą ciążę, które byłyby sensowną alternatywą aborcji.
                                                    (zresztą dla pozostałych również, ale to już trochę inny temat).
                                                  • kalllka Re: Fanatyk w koloratce? 21.03.21, 01:12
                                                    Podobne do twoich, rozwiązania są w UK
                                                    właśnie dlatego, ze Angole to tradycyjne pro rodzinne społeczeństwo.
                                                    Swego czasu jakieś 8-10 lat temu, mieli najwyższa liczbę młodych -nastoletnich matek, w Europie. Restrykcyjne prawo aborcyjne” to antyhumanitarne prawo i nie tyle dla kobiet
                                                    ale dla rodziny- rozwoju całego „normalnego” społeczeństwa.
                                                  • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 21.03.21, 11:45
                                                    kalllka napisała:

                                                    > Podobne do twoich, rozwiązania są w UK

                                                    Ponieważ Anglicy wszystko mają trochę inaczej niż reszta świata więc może cytacik:

                                                    Abortion Act 1967

                                                    1 Medical termination of pregnancy.

                                                    (1) Subject to the provisions of this section, a person shall not be guilty of an offence under
                                                    the law relating to abortion when a pregnancy is terminated by a registered medical practitioner
                                                    if two registered medical practitioners are of the opinion, formed in good faith—

                                                    (a) that the continuance of the pregnancy would involve risk to the life of the pregnant woman,
                                                    or of injury to the physical or mental health of the pregnant woman or any existing children
                                                    of her family, greater than if the pregnancy were terminated; or

                                                    (b) that there is a substantial risk that if the child were born it would suffer from such physical
                                                    or mental abnormalities as to be seriously handicapped.

                                                    Aha, wiek ciążowy liczony jest według reguły Naegelego, czyli od pierwszego dnia
                                                    ostatniej miesiączki, bo to najłatwiej jest ustalić.
                                                  • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 21.03.21, 11:51
                                                    awariant napisał:

                                                    > ... continuance of the pregnancy would involve risk to the life of the pregnant woman ...

                                                    Czyli to, co dla nas jest aborcją na życzenie, dla Anglików jest również przyczyną medyczną.
                                                    Kontynuowanie ciąży stanowi zagrożenie dla zdrowia fizycznego bądź psychicznego kobiety
                                                    albo jej wcześniej urodzonego potomstwa.
                                                  • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 21.03.21, 12:33
                                                    OK
                                                    ... choć nie zgadzam się z rozmaitymi pana określeniami [wg mnie to co robi pigułka day after to nie jest aborcja, a jeśli nawet, to jej charakter jest zupełnie inny - nie polega na zadawaniu komukolwiek cierpienia, no chyba, że mówimy o cierpieniu kobiety], ale to drugorzędne.

                                                    Jeszcze 1: alergicznie nie znoszę darmochy - lepiej żeby płacili i mieli z czego.
                                                    Darmowe leki/darmowe sreki: to już było i w 1989 się skończyło
                                                  • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 21.03.21, 15:34
                                                    feelek napisał:

                                                    > ... wg mnie to co robi pigułka day after to nie jest aborcja ...

                                                    Według mnie także.
                                                    Nie ja wymyśliłem, że mogą służyć do aborcji.
                                                    Podobnie jak metoda in-vitro.

                                                    Przy okazji - pigułki "dzień po" nie łyka się dzień po każdym stosunku
                                                    zamiast innych środków antykoncepcyjnych przed.

                                                    > Jeszcze 1: alergicznie nie znoszę darmochy - lepiej żeby płacili i mieli z czego.

                                                    A mają? Wszyscy?
                                    • pocoo Re: Fanatyk w koloratce? 18.03.21, 09:03
                                      feelek napisał:

                                      > Doprawdy porównujesz (myślowo) tasiemce i człowieki?

                                      Chciałeś być dowcipny i błyskotliwy. Wiesz, czym się kończy to, jeżeli chcesz coś na siłę?
                                      • kociak40 Re: Fanatyk w koloratce? 18.03.21, 10:45

                                        "Chciałeś być dowcipny i błyskotliwy. Wiesz, czym się kończy to,
                                        jeżeli chcesz coś na siłę?" - pocoo (do feelek)

                                        Ma tak duże osiągnięcia, że przysłaniają mu horyzonty myślenia.
                                          • kociak40 Re: Fanatyk w koloratce? 18.03.21, 12:09
                                            kalllka napisała:

                                            > A ty-kociak specjalizujesz się w dowalaniu ludziom „sprowadzając” ich słowa do
                                            > twojego podłego rozumienia.

                                            Ja piszę, bo trenuję, żeby nie przegrać ze samym sobą.
                                            Każdy otrzymał od losu swoją dolę, a wyróżnieni nawet ciężką.
                                      • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 18.03.21, 11:37
                                        pocoo napisała:

                                        > feelek napisał:
                                        >
                                        > > Doprawdy porównujesz (myślowo) tasiemce i człowieki?
                                        >
                                        > Chciałeś być dowcipny i błyskotliwy. Wiesz, czym się kończy to, jeżeli chcesz c
                                        > oś na siłę?


                                        ja nie: "...chciałeś...", ja: "...byłeś..."
                                        ... nic na to nie poradzę....

                                        Pocoo: "...wiesz.......ę?...."
                                        zaryzykuję i zawołam:
                                        sprawdzam!
                    • edico Re: Fanatyk w koloratce? 15.03.21, 21:11
                      feelek napisał:


                      > Ale tu nie ma mowy o religii tylko o tym czy można w sposób bezwzględny stosowa
                      > ć myśl:"moje ciało, moje życie, moja decyzja" w sytuacji gdy się już jes
                      > t w ciąży. Mamy tu do czynienia z, czy tego ktoś chce czy nie, zmianą sytuacji.
                      > Jest to chyba jedyna sytuacja gdy nie ma już, że jest jedno czyjeś ciało, jedn
                      > o czyjeś życie. Skoro mamy w obiektywny sposób do czynienia z dwoma bytami.
                      >
                      Tego typu rozważania są dla mnie czymś wtórnym w stosunku do problemu rozważań o egzystencji i prawach człowieka. Już mitologia na ten temat dostarcza wystarczająco podstaw do rozważań. Skoro ten problem nie został rozwiązany do dzisiaj, ponieważ inne racje przemawiały za jego istnieniem, dogmatyczne ożywianie istnienia katolicyzmu niczego nie zmienia oprócz otwierania nowego frontu walki ideologicznej.
                      Zaserwuj ten swój punkt widzenia córom Koryntu dającym ukojenie swoim bogom. Wyjątkowość tych zdarzeń głosił także Posejdon brat Zeusa. I co ciekawe, obydwaj nie musieli uczyć się sztuki walki z idiotycznymi dogmatami religijnymi.
                • edico Re: Fanatyk w koloratce? 15.03.21, 19:59
                  Nie każdemu tak aż odpala. Nie jestem żadnym poddanym kościoła i nie mam absolutnie żadnego zamiaru dyskutować z jakimś tam nawiedzonym proboszczem administracyjne przydzielonym na teren mojego zamieszkania. Tym samym wszelkie kwestie życia doczesnego opieram na zasadzie zwykłych logicznych następstw a nie religijnie wieszczonych hatakumb.
                  Ludzkość przeżyła już nie jedną religię i realizowaną bezczelnie w imię jakiegoś boga i kontynuowanie kolejnej trudno jest uznać za nadążaniem zwykłej świadomości, której nie załamie nawet katolicyzm sprowadzającym Polaków do dawnego pojęcia "slave". Uważam, że nie jedni na tym się przewieźli mi jeszcze się przewiozą.
            • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 18.03.21, 12:40
              pocoo napisała:

              > kociak40 napisał:
              >
              > > Po pierwszym stosunku, nie ma już ratunku.
              > >
              > Jest drugi...trzeci i nieskończoność. Nie jestem hurysą i cnota mi zwisa.

              Lepiej będzie:
              Nie jestem hurysa
              i cnota mi zwisa.


              to może być nawet zaczyn limeryka. [przypominam rymy: aabba]

              Pytano raz Pocoo:
              -A seks? - to jest poco?
              - Nie jestem hurysa
              i cnota mi zwisa....
              Robić co mam nocą?


              jak słabe - proś Awarianta, on to mistrz od limeryczenia jest


          • pocoo Re: Fanatyk w koloratce? 17.03.21, 13:34
            feelek napisał:

            > Kobiety zgwałcone mają w Polsce prawo do aborcji.


            A mają, tylko za darmo nikt aborcji nie wykona. Drogo sobie lekarze liczą za "sumienie".

            > Choć mi pryw. szkoda tych dzieciaczków, to rozumiem: jest wolność- wolny wybór
            > zgwałconej.

            Nie zabieraj głosu, ponieważ nie jesteś kobietą. Zgwałconą kobietą przez bydlaka lub kilku.
      • snajper55 Re: Fanatyk w koloratce? 13.03.21, 21:16
        feelek napisał:

        > privus: "Kto decyduje o urodzeniu dziecka? Osoba w ciąży czy fanatyk w koloratc
        > e?"
        >
        > Myślę, że decyzję o urodzeniu dziecka nie podejmuje się będąc w ciąży, tylko pr
        > zed tym faktem, w momencie podjęcia współżycia seksualnego.
        > To stawianie sprawy na głowie.

        Wychodzisz z błędnego założenia, że każda ciąż jest skutkiem decyzji o zajęciu w ciążę. Otóż może się zdziwisz, ale tak nie jest. Czasem ciąża jest niechcianym wypadek, tak jak potknięcie się na drodze.

        S.
        • feelek Re: Fanatyk w koloratce? 13.03.21, 21:48
          snajper55 napisał:

          > Wychodzisz z błędnego założenia, że każda ciąż jest skutkiem decyzji o zajęciu
          > w ciążę.

          F: U mnie tak właśnie było, może Cię to zdziwi?

          S: Otóż może się zdziwisz, ale tak nie jest.

          F:To w istocie dziwne - może ja nie nadążam?

          S: Czasem ciąża jest niechcianym wypadek, tak jak potknięcie się na drodze. S.

          F: Są sposoby aby nie wpaść pod samochód,
          a po jest jeszcze pigułka "dzień po".
        • privus Re: Fanatyk w koloratce? 15.03.21, 17:36
          Czy tzw. potknięcia na drodze muszą oznaczać nieuleczalność np. złamanej na tej drodze nogi tworząc z człowieka społeczną kalekę? Na takowe dictum już w starożytnej Grecji medyczne metody nie stanowiły żadnej bariery. Tym właśnie się różni ułudny polski katolicyzm od świadomości ludzi w żyjących w starożytnej rzeczywistości.
    • pocoo Re: Fanatyk w koloratce? 15.03.21, 19:39
      privus napisał:

      > Hasło przewodnie tegorocznej demonstracji brzmiało: "moje ciało, moje życie, mo
      > ja decyzja". I zdecydowanie mają rację.
      > Kto decyduje o urodzeniu dziecka? Osoba w ciąży czy fanatyk w koloratce?

      Ci "drag queen" produkujący się wokalnie w kościołach, niech pilnują swoich penisów, bo jeszcze się ich pozbędą. Po co im one? Do gwałcenia dzieci?
      • edico Re: Fanatyk w koloratce? 15.03.21, 20:09
        Przesłał bym ci pewien jpg otrzymany na ten temat z facebook'a, ale chyba jako jeden z nielicznych 70+ nie jestem w stanie tego jeszcze zrobić. I nie ma to nic wspólnego z Devil's Advocate. Po prostu odczucie poetrzegalnej rzeczywistości.
          • edico Re: Fanatyk w koloratce? 15.03.21, 23:30
            Niestety, na wiele już nie liczę ze zrozumiałych względów. Nie oznacza to jednak, że transcendentalność postępowania katopisizmu mam traktować jako konieczny dar nadprzyrodzony. Jesteś nadzwyczaj biegłym w swych sekwencjach na tym forum w kwestiach weryfikacji logiki czy też matematyki. Mój aranż własnego postrzegania humanisty ma nie wielkie znaczenie wobec logicznej reasumpcji.
            • kociak40 Re: Fanatyk w koloratce? 15.03.21, 23:57

              "Jesteś nadzwyczaj biegłym w swych sekwencjach na tym forum w kwestiach weryfikacji logiki czy też matematyki." - edico

              To przez to, że nie znam się na religiach i one mnie nie interesują. O religiach można pisać
              bez końca. Ja lubię wykorzystywać tematy innych uczestników, wybrać jaki mi się spodoba
              "cytat" i próbować coś wydedukować w formie krótkiej (nie lubię pisać na klawiaturze) bardziej
              ogólnego do spraw życiowych. Wiem, że to denerwuje niektórych, ale wpis mój jest krótki.
              Natomiast Ty masz bardzo duży udział w sprawach historycznych. Czytam twoje wpisy,
              a nawet je kopiuje, bo są tego warte. Dużo z nich się dowiedziałem, za co dziękuję.
              • edico Re: Fanatyk w koloratce? 17.03.21, 11:32
                Pochlebiasz mi. Z tego by wynikało, że coś tam jeszcze pod tą siwą czupryną pozostało :)
                Zapewne nie jest to już jakieś info z najnowszej półki, ale i pamięć w tym XXI wieku jakoś mi się ładuje jak stary akumulator.
                • kociak40 Re: Fanatyk w koloratce? 17.03.21, 15:30

                  "Pochlebiasz mi." - edico

                  Prawdziwie oceniam. Ja mam bardzo duże braki z historii, bo zajmowałem się
                  głównie tz. naukami ścisłymi. Tu nie trzeba czytać opasłych ksiąg, wystarczy
                  zrozumieć prawa matematyki, fizyki itd. Twoje wpisy historyczne są dla mnie
                  bardzo przydatne, bo podajesz historię w formie zrozumiałej i ciekawej.
        • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 15.03.21, 23:39
          edico napisał:

          > Przesłał bym ci pewien jpg otrzymany na ten temat z facebook'a, ale chyba
          > jako jeden z nielicznych 70+ nie jestem w stanie tego jeszcze zrobić.

          Ale na czym polega trudność? Jak się da, to plik .jpg zamieszczasz jako zdjęcie,
          a jak się nie da, robisz zrzut ekranu, wycinasz zdjęcie, zapisujesz i zamieszczasz.
            • kociak40 Re: Fanatyk w koloratce? 17.03.21, 13:23
              edico napisał:

              > Spróbuję, ale gwarancji nie daję :)


              Jak zrobisz tak: zdjęcie lub slajd w JPG umieszczasz na pulpicie monitora w komputerze.
              Robisz wpis do forum ale wymiar obrazu pomniejszasz (nie na cały ekran). Masz wtedy
              możliwość wpisu na forum i masz tą część pulpitu z tym zdjęciem.
              robiąc wpis do forum, na górnym menu "Treść:" masz możliwość wybrania - "ZDJĘCIE"
              klikasz na to i otwiera się mała plansza - "Dodawanie zdjęcia" tam jest uwaga:
              "Przeciągnij zdjęcie tutaj lub wybierz z dysku". Wtedy na to pole przeciągasz myszką
              to zdjęcie i zatwierdzasz.
              • edico Re: Fanatyk w koloratce? 18.03.21, 12:00
                Problem polega na tym, że ten jpg miałem w smartfonie. W7 w moim DELL-u nie odczytywał z braku jakiegoś sterownika. Próba ściągnięcia sterownika przez bardzo pozytywnie pre ze mnie ocenianego dotychczas programu SDI też nie zdała egzaminu.
                • kociak40 Re: Fanatyk w koloratce? 18.03.21, 12:18

                  "Problem polega na tym, że ten jpg miałem w smartfonie. " - edico

                  Ja rozumiem to tak: masz komputer (nie smarfon) i z niego piszesz i wysyłasz
                  pliki tekstowe na forum. W takim przypadku, o ile masz na komputerze skrzynkę
                  pocztową (można taką założyć bezpłatnie np. w WP), to ze smartfona ten
                  obrazek wyślij na skrzynkę pocztową w komputerze. Tam pojawi się ten obrazek
                  i można go ściągnąć na pulpit.
                • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 18.03.21, 15:43
                  edico napisał:

                  > Problem polega na tym, że ten jpg miałem w smartfonie. W7 w moim DELL-u nie
                  > odczytywał z braku jakiegoś sterownika. Próba ściągnięcia sterownika przez bardzo
                  > pozytywnie przeze mnie ocenianego dotychczas programu SDI też nie zdała egzaminu.

                  Czemu zatem nie przeinstalujesz laptopa do Windows 10? Siódemka jest
                  od wielu lat nierozwijana, a pochodzi z czasów, kiedy smartfony dopiero
                  raczkowały, a MS był przekonany, że opanuje ten rynek swoim systemem.

                  Fotkę możesz wysłać sam do siebie mailem i odebrać na PC-cie, albo
                  skorzystać z jakiejś "chmurki" odsługiwanej przez oba urządzenia, czy
                  użyć karty pamięci, którą na kompie da się bez problemów odczytać.

                  Możesz także podać model smartfona i wersję systemu - może w necie
                  znajdzie się opis jak to ze sobą połączyć. Kiedyś producent musiał
                  dostarczyć odpowiednie narzędzia (lub wyręczali go użytkownicy)
                  - teraz ma to działać samo i na ogół działa.
                    • kociak40 Re: Fanatyk w koloratce? 18.03.21, 18:49

                      "O zainstalowaniu W10 już myślałem." - edico

                      Windows 10 jest systemem, który bardziej śledzi pracę na komputerze.
                      Jeżeli masz w Windows 7 programy zainstalowane bez ich kupienia,
                      (chodzi o większe programy graficzne, do rysunków technicznych itd.)
                      to Windows 10 wykrywa, że nie masz na nie licencji i zwiesi ich działanie,
                      z informacją o wykupienie legalnej licencji.
                      • edico Re: Fanatyk w koloratce? 19.03.21, 15:22
                        Nie instalowałem w W7 żadnych dodatkowych programów poza nieśmiertelnym Total Commanderem, WinRAR-em i paru programami porządkującymi. Grafikę obrabiam na innym raczej leciwym kompie, gdzie jego szybkość nie jest już taka istotna.
                        • awariant Re: Fanatyk w koloratce? 19.03.21, 17:59
                          edico napisał:

                          > Nie instalowałem w W7 żadnych dodatkowych programów poza nieśmiertelnym
                          > Total Commanderem, WinRAR-em i paru programami porządkującymi.

                          No i pewnie jakąś aktualną przeglądarkę, bo IE11 już nie wyrabia.
                          To trochę inny zestaw podstawowy niż u mnie - preferuję 7Zip i FAR-a.

                          Windows 7 ma, moim zdaniem, wygodniejszy pulpit, no i nie zmienia się
                          z każdą nową wersją. Ale to już trochę starawy system, więc wymieniłem
                          go na Dziesiątkę a Siódemkę mam na witrualce. Przeinstalowywałem ją ostatnio:
                          ISO ma 3GB, a poprawki z WSUSoffline jakieś 5,5 GB i jeszcze Windows mówi mi,
                          że powinienem doinstalować dodatkowo 110 ważnych poprawek (WSUSoffline
                          uznał je za zbędne lub wręcz szkodliwe).

                          Jeśli nie miałeś lub jeszcze nie wymieniłeś dysku w laptopie na SSD, przechodząc
                          do Windows 10 spraw sobie nowy dysk SSD, bo trochę muli na magnetykach.
                          • edico Re: Fanatyk w koloratce? 19.03.21, 18:25
                            Przeglądarki IE11 nie używam już od długiego czasu, a z Firefox'a przeszedłem na Chrome, która wydaje mi się bardziej praktyczna. 7Zip-a mam na podorędziu a z FAR-a jeszcze nie korzystałem. Aktualnie używam DELL'a z procesorem Intel(R) Corel(TM)2 Duo CPU T7500 @2,2 GHz z zainstalowaną pamięcią 4,0 GB. Zastanawiam się nad użyciem dysku SSD 500GB traktowanym dotychczas jako podręczne archiwum. Chyba przerzucę te archiwum na podręczne pamięci USB, a dysk wrzucę do komputera.