Dodaj do ulubionych

Dlaczego koinkordatowi NIE

17.03.21, 10:23
Konkordatowi - Nie!
Autor tekstu: Ryszard M. Zając

Pozwoliłem sobie przygotować pełny tekst konkordatu wraz z krytycznym komentarzem. Moim zdaniem, ta szczególna umowa międzynarodowa (dotycząca przecież wyłącznie obywateli Rzeczypospolitej) nie może być ratyfikowana! Ogranicza bowiem suwerenność naszego państwa, nakłada na obywateli znaczne obciążenia finansowe, jest sprzeczna z konstytucyjną zasadą rozdziału kościoła od państwa, gwałci zasadę równouprawnienia wyznań, odstaje od zasady suwerennej autonomii świeckich i wierzących.

Konkordat z 28 lipca 1993 roku zacznie obowiązywać w miesiąc po wymianie dokumentów ratyfikacyjnych. Wcześniej wymagana jest zgoda Sejmu i Senatu oraz podpis Prezydenta R.P. Byłby to ewenement w posoborowej (1962-65) działalności kościoła. Po 1965 roku watykańska dyplomacja nie doprowadziła do podpisania konkordatu z władzami żadnego państwa. Wprawdzie w 1984 roku ratyfikowano we Włoszech „Układ o zmianie Konkordatu Laterańskiego", ale było to w istocie dostosowanie przestarzałego układu z 1929 roku, do nowej, demokratycznej Konstytucji Włoch, głoszącej wolność sumienia, wyznania i równość obywateli.

Konkordat polski z 10 lutego 1925 roku, sygnowany przez Prezydenta RP Stanisława Wojciechowskiego oraz papieża Piusa XI (wcześniej nuncjusza w Polsce) przestał faktycznie obowiązywać po II wojnie światowej. Watykan nie zgadzał się na stałe ustanowienia administracji kościelnej na Ziemiach Odzyskanych, państwo zaś respektowało jedynie zasady obsadzania urzędów kościelnych. Dopiero w 1983 roku, na posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu biskupi zaproponowali podpisanie konwencji polsko-watykańskiej, normującej relacje państwo-kościół. Jej projekt, zawierający 23 artykuły, obie strony parafowały 4 maja 1988 roku, przesyłając go do Watykanu. Strona kościelna zobowiązała się m.in. do szanowania świeckiego charakteru państwa; rząd zaś gwarantował m.in. swobodę działalności kościoła. Konwencja ta miała być ratyfikowana łącznie z ustawą „o stosunku państwa do kościoła katolickiego".

W związku ze zbliżającymi się wyborami 1989 roku, ustawę trzy tygodnie wcześniej uchwalił Sejm. Watykan nie podjął żadnych negocjacji w sprawie uzgodnionego projektu konwencji. Wkrótce nuncjusz apostolski przedstawił ówczesnemu solidarnościowemu rządowi zupełnie nowy dokument, zawierający rozbudowaną preambułę i 29 artykułów. W imieniu rządu H.Suchockiej skwapliwie podpisał go 28 lipca 1993 roku ówczesny minister spraw zagranicznych K.Skubiszewski. Decyzja o ratyfikacji konkordatu należy obecnie do Sejmu, Senatu i Prezydenta R.P. Mam nadzieję, iż konkordat nie zostanie nigdy ratyfikowany.

Ryszard M. Zając
poseł na Sejm R.P.

KONKORDAT
pomiędzy Rzeczypospolitą Polską a Stolicą Apostolską
podpisany w dniu 28 lipca 1993 roku w Warszawie,
przez Krzysztofa Skubiszewskiego, ministra spraw zagranicznych R.P.
oraz arcybiskupa Józefa Kowalczyka, nuncjusza apostolskiego


Stolica Apostolska i Rzeczypospolita Polska,
dążąc do trwałego i harmonijnego uregulowania wzajemnych stosunków,
biorąc pod uwagę fakt, że religia katolicka jest wyznawana przez większość społeczeństwa polskiego,
podkreślając posłannictwo kościoła katolickiego, rolę odegraną przez kościół w tysiącletnich dziejach Państwa Polskiego oraz znaczenie pontyfikatu Jego Świątobliwości Papieża Jana Pawła II dla współczesnych dziejów Polski,
zważywszy przełomowe znaczenie odzyskania niepodległości i suwerenności przez Państwo Polskie oraz w trosce o jego pomyślny rozwój,
stwierdzając doniosły wkład kościoła w rozwój osoby ludzkiej i umacnianie moralności,
kierując się wymienionymi wartościami oraz powszechnymi zasadami prawa międzynarodowego, łącznie z normami dotyczącymi poszanowania praw człowieka i podstawowych swobód oraz wyeliminowania wszelkich form nietolerancji i dyskryminacji z powodów religijnych,
uznając, że fundamentem rozwoju wolnego i demokratycznego społeczeństwa jest poszanowanie godności osoby ludzkiej i jej praw,
uwzględniając nową strukturę administracyjną kościoła w Polsce, ustanowioną bullą papieską „Totus Tuus poloniae populus",
postanowiły zawrzeć niniejszy Konkordat, przy czym Rzeczypospolita Polska uwzględniła swe zasady konstytucyjne i ustawy, a Stolica Apostolska — dokumenty Soboru Watykańskiego II, dotyczące wolności religijnej i stosunków pomiędzy kościołem a wspólnotą polityczną oraz przepisy prawa kanonicznego.

W tym celu Stolica Apostolska, reprezentowana przez Jego Ekscelencję Księdza Józefa Kowalczyka, Arcybiskupa Tytularnego Heraklei, Nuncjusza Apostolskiego w Warszawie, Rzeczypospolita Polska, reprezentowana przez Jego Ekscelencję Pana Krzysztofa Skubiszewskiego, Ministra Spraw Zagranicznych, uzgodniły co następuje:

komentarz: Preambuła jest nadmiernie rozbudowana (w konkordacie z 1925 była o połowę krótsza i bardziej konkretna). Zapis o „odzyskaniu suwerenności i niepodległości przez Państwo Polskie" budzi uzasadnione podejrzenie, iż autorzy podkreślają restytucję państwa: to zaś oznacza kwestionowanie legalności dotychczas obowiązującego prawa. Preambuła jest nierównoprawna, nadmiernie podkreślając rangę kościoła. Zapis o kierowaniu się „powszechnymi zasadami prawa międzynarodowego, łącznie z normami dotyczącymi poszanowania praw człowieka i podstawowych swobód" jest dosyć obłudnie dwuznaczny. W odróżnieniu od Rzeczypospolitej Polskiej Stolica Apostolska nie ratyfikowała dotąd Międzynarodowych Paktów Praw Człowieka z 1966 r. oraz Europejskiej Konwencji Praw Człowieka z 1950 roku.

Artykuł 1

Rzeczypospolita Polska i Stolica Apostolska potwierdzają, że Państwo i Kościół katolicki są — każde w swej dziedzinie — niezależne i autonomiczne oraz zobowiązują się do pełnego poszanowania tej zasady we wzajemnych stosunkach i we współdziałaniu dla rozwoju człowieka i dobra wspólnego.

komentarz: Nie sposób jednoznacznie określić „dziedziny" kościoła i państwa, zwłaszcza w takich sferach życia społecznego, jak np. zawieranie małżeństw czy nauczanie. Jeśli zauważymy, iż przedstawiciele kościoła nie zobowiązali się nawet do respektowania ... Konstytucji R.P., zapis taki jest nie do przyjęcia.

Artykuł 2

W celu utrzymania i umacniania więzi pomiędzy Układającymi się Stronami oraz w celu wypełniania powierzonej każdemu z nich misji, Nuncjusz Apostolski rezyduje, jak dotychczas w stolicy Polski, a polski Ambasador nadzwyczajny i pełnomocny przy Stolicy Apostolskiej w Rzymie.

Artykuł 3

Rzeczypospolita Polska zapewnia Kościołowi katolickiemu oraz jego osobom prawnym i fizycznym swobodę utrzymywania stosunków i komunikowania się ze Stolicą Apostolską, z Konferencjami Episkopatów, z Kościołami partykularnymi, a także między sobą i innymi wspólnotami, instytucjami, organizacjami i osobami w kraju i za granicą.

Artykuł 4

1. Rzeczypospolita Polska uznaje osobowość prawną Kościoła katolickiego.

2. Rzeczypospolita Polska uznaje również osobowość prawną wszystkich instytucji kościelnych, terytorialnych i personalnych, które uzyskały taką osobowość na podstawie przepisów prawa kanonicznego. Władza kościelna dokonuje stosownego powiadomienia kompetentnych organów państwowych

3. Inne instytucje kościelne mogą na wniosek władzy kościelnej uzyskać osobowość prawną na podstawie prawa polskiego.

komentarz: Bardzo kontrowersyjny zapis, zrównujący osoby prawne prawa kanonicznego z osobami prawnymi polskiego prawa cywilnego, a nawet pozwalający uzyskać osobowość prawną (art.4 ust.3) przez te podmioty, które nie mają osobowości prawnej w świetle prawa kanonicznego (np. spółki prawa handlowego). Krąg osób prawa kanonicznego, uzyskujących z mocy konkordatu osobowość prawną w rozumieniu prawa cywilnego, winien być ograniczony wyłącznie do kościelnych osób prawnych, realizujących cele religijne i kultowe. Choćby ze względu na treść kan. 120 par. 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego: „osoba prawna ze swej natury trwa nieprzerwanie. Wygasa jednak, jeśli zostanie zniesiona przez kompetentną władzę albo nie działa przez okres stu lat
Obserwuj wątek
    • edico Re: Dlaczego koinkordatowi NIE - 2 17.03.21, 10:26
      Prawo kanoniczne jest wewnętrznym prawem kościoła, znanym tylko wąskiemu gronu specjalistów. Państwo może w dowolnej umowie międzynarodowej podporządkować się postanowieniom prawa wewnętrznego drugiego państwa - tyle, że w ten sposób skazuje się na utratę części własnej suwerenności!

      Artykuł 5

      Przestrzegając prawa do wolności religijnej, Państwo zapewnia Kościołowi katolickiemu, bez względu na obrządek, swobodne i publiczne pełnienie jego misji, łącznie z wykonywaniem jurysdykcji oraz zarządzaniem i administrowaniem jego sprawami na podstawie prawa kanonicznego.

      komentarz: Zapis nie precyzuje, jak rozumieć „misję kościoła", jakiego rodzaju sytuacji ma dotyczyć jego jurysdykcja, jakie „sprawy" mają być przezeń „zarządzane i administrowane". Wolność religijna nie może być interpretowana jako działalność naruszająca porządek prawny w państwie; nie może oznaczać swoistego immunitetu duchownych, w postaci odpowiedzialności prawnej wyłącznie na podstawie prawa kanonicznego (a nie na podstawie polskiego prawa karnego, bądź cywilnego); nie może wreszcie być rozumiana jako np. prawo do prowadzenia działalności gospodarczej, wolnej od przestrzegania prawa państwowego.

      Artykuł 6

      1. Tworzenie właściwych Kościołowi struktur należy do kompetentnej władzy kościelnej; dotyczy to w szczególności erygowania, zmieniania i znoszenia prowincji kościelnych, archidiecezji, ordynariatu polowego, administratur apostolskich, prałatur personalnych i terytorialnych, opactw terytorialnych, parafii instytutów życia konsekrowanego i stowarzyszeń życia apostolskiego oraz innych kościelnych osób prawnych.

      2. Żadna część terytorium polskiego nie będzie włączona do diecezji lub prowincji kościelnej mającej swą stolicę poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej.

      3. Żadna diecezja, mająca swą stolicę w Rzeczypospolitej Polskiej nie będzie się rozciągała poza granice Państwa Polskiego.

      4. Biskup należący do Konferencji Episkopatu Polski nie będzie należał do krajowej konferencji Episkopatu w innym państwie.

      5. Biskup nie będący obywatelem polskim nie będzie należał do Konferencji Episkopatu Polski. Biskup taki nie będzie sprawował jurysdykcji w Rzeczypospolitej Polskiej, wyjąwszy legata lub innego wysłannika papieskiego.

      komentarz: Art.6 ust. 1 jest sprzeczny z art. 16 — albo w kwestii ordynariatu polowego „kompetentna władza kościelna" ma wyłączną władzę, albo też działa „w porozumieniu z kompetentnymi władzami Rzeczypospolitej Polskiej". W art,.6 ust.2 pominięto region kościelny (kanon 433 par. 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego) oraz prowincję zakonną (kan. 621 KPK). Może to oznaczać prawo kościoła do tworzenia regionów kościelnych (kilka sąsiednich diecezji) oraz prowincji zakonnych, niezależnie od obywatelstwa i narodowości ich członków i obejmujących swym zasięgiem terytorialnym obszar innego państwa. Nie chroni przed taką sytuacją art.6 ust.1; ponieważ struktury te nie zawsze muszą posiadać osobowość prawną; na dodatek pozostają zazwyczaj w wyłącznej jurysdykcji Watykanu. Międzynarodowe konsekwencje takich uregulowań podkreśla możliwość mianowania nuncjuszem w Polsce niekoniecznie obywatela polskiego (zgodnie z art. 6) oraz zezwolenie biskupom na samodzielne decydowanie (zgodnie z art. 18), w jakim języku ma być prowadzona katechizacja czy posługi duszpasterskie.

      Artykuł 7

      1. Urzędy kościelne obsadza kompetentna władza kościelna zgodnie z przepisami prawa kanonicznego.
      2. Mianowanie i odwoływanie biskupów należy wyłącznie do Stolicy Apostolskiej.

      3. Stolica Apostolska będzie mianować biskupami w Polsce duchownych, którzy są obywatelami polskimi.

      4. W odpowiednim czasie poprzedzającym ogłoszenie nominacji biskupa diecezjalnego Stolica Apostolska poda jego nazwisko do poufnej wiadomości Rządu Rzeczypospolitej Polskiej. Dołożone zostaną starania, aby to powiadomienie nastąpiło możliwie wcześnie.

      komentarz: Zapis art.7 ust.4 o „możliwie wczesnym powiadomieniu" jest dość naiwny, znacznie lepiej byłoby ustalić określoną ilość dni przed. Patrz też komentarz do art.6.

      Artykuł 8

      1. Rzeczypospolita Polska zapewnia Kościołowi katolickiemu wolność sprawowania kultu, zgodnie z artykułem 5.

      2. Organizowanie kultu publicznego należy do władzy kościelnej zgodnie z przepisami prawa kanonicznego i z zachowaniem odpowiednich przepisów prawa polskiego.

      3. Miejscom przeznaczonym przez właściwą władzę kościelną do sprawowania kultu i grzebania zmarłych państwo gwarantuje w tym celu nienaruszalność. Z ważnych powodów i za zgodą kompetentnej władzy kościelnej można przeznaczyć te miejsca na inny użytek. Niniejszy przepis nie ogranicza stosowania prawa polskiego w przypadkach wywłaszczenia, z zachowaniem standardów prawa międzynarodowego.

      4. Sprawowanie kultu publicznego w miejscach innych, niż określone w ustępie 3, nie wymaga zezwolenia władz państwowych, chyba że odpowiednie przepisy prawa polskiego stanowią inaczej, w szczególności ze względu na bezpieczeństwo i porządek publiczny.

      5. Władza publiczna może podjąć niezbędne działania w miejscach określonych w ustępie 3, także bez powiadomienia władzy kościelnej, jeśli jest to konieczne dla ochrony życia, zdrowia lub mienia.

      komentarz: Brak jest podtrzymania zapisu ustawy z 31.01.59 o cmentarzach i chowaniu zmarłych (Dz. U. 1972 nr 47 poz. 298), ustalającego, że w miejscowościach, w których nie ma cmentarza komunalnego, zarząd cmentarza wyznaniowego umożliwia pochowanie — na tych samych prawach — osób innego wyznania lub niewierzących. Nie wiadomo, co rozumieć przez sformułowania „bezpieczeństwo i porządek publiczny", czy też „standardy międzynarodowe" (art.17 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka?).

      15 lutego 1994 kościoły członkowskie Polskiej Rady Ekumenicznej oświadczyły, iż obawiają się że "przepisy konkordatu, dotyczące cmentarzy, wyłączające cmentarze rzymskokatolickie w zakresie zarządzania spod obowiązujących ustaw państwowych, uniemożliwią chowanie na nich osób innych wyznań i bezwyznaniowych."

      Artykuł 9

      1. Wolne od pracy są niedziele i następujące dni świąteczne:
      1 stycznia — uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi (dzień Nowego Roku),

      drugi dzień Wielkanocy,
      dzień Bożego Ciała,
      15 sierpnia — uroczystość wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny,
      1 listopada — dzień Wszystkich Świętych,
      25 grudnia — pierwszy dzień Bożego Narodzenia,
      26 grudnia — drugi dzień Bożego Narodzenia,

      2. Rozszerzenie powyższego wykazu może nastąpić po porozumieniu Układających się Stron.

      komentarz: Nie ma zapisu o możliwości zmniejszenia liczby świąt, chociaż kan. 1246 par. 2 Kodeksu Prawa Kanonicznego uprawnia Konferencję Episkopatu do zniesienia danego święta lub przeniesienia go na najbliższą niedzielę. Skreślenie któregokolwiek ze świąt wymaga w tej sytuacji renegocjacji konkordatu.

      Artykuł 10

      1. Od chwili zawarcia małżeństwo kanoniczne wywiera takie skutki, jakie pociąga za sobą zawarcie małżeństwa zgodnie z prawem polskim, jeżeli:

      1/ między nupturientami nie istnieją przeszkody wynikające z prawa polskiego,
      2/ złożą oni przy zawieraniu małżeństwa zgodne oświadczenie woli dotyczące wywarcia takich skutków,
      3/ zawarcie małżeństwa zostało wpisane w aktach stanu cywilnego na wniosek przekazany Urzędowi Stanu Cywilnego w terminie pięciu dni od zawarcia małżeństwa; termin ten ulega przedłużeniu, jeżeli nie został dotrzymany z powodu siły wyższej, do czasu ustania tej przyczyny,

      2. Przygotowanie do zawarcia małżeństwa kanonicznego obejmuje pouczenie nupturientów o nierozerwalności małżeństwa kanonicznego oraz o przepisach prawa polskiego dotyczących skutków małżeństwa.

      3. Orzekanie o ważności małżeństwa kanonicznego, a także w innych sprawach małżeńskich przewidzianych w prawie kanonicznym, należy do wyłącznej kompetencji władzy kościelnej.

      4. Orzekanie w sprawach małżeńskich w zakresie skutków określonych w prawie polskim należy do wyłącznej kompetencji sądów państwowych.

      5. Kwestia powiadamiania o orzeczeniach wskazanych w ustępach 3 i 4 może być przedmiotem p
      • edico Re: Dlaczego koinkordatowi NIE - 2 17.03.21, 10:30
        3. Orzekanie o ważności małżeństwa kanonicznego, a także w innych sprawach małżeńskich przewidzianych w prawie kanonicznym, należy do wyłącznej kompetencji władzy kościelnej.

        4. Orzekanie w sprawach małżeńskich w zakresie skutków określonych w prawie polskim należy do wyłącznej kompetencji sądów państwowych.

        5. Kwestia powiadamiania o orzeczeniach wskazanych w ustępach 3 i 4 może być przedmiotem postępowania określonego w artykule 27.

        6. Celem wprowadzenia w życie niniejszego artykułu dokonane zostaną konieczne zmiany w prawie polskim.

        komentarz: Przepis ten umożliwia „legalną bigamię", tzn. Zawarcie małżeństwa kanonicznego przez osobę pozostającą w związku małżeńskim w świetle prawa cywilnego. Kan. 1701 par. 1 pkt. 2 w zasadzie zabrania zawarcia takiego związku, ale decyduje o tym biskup diecezjalny, udzielając stosownej dyspensy. Prawo kanoniczne dopuszcza ponadto (tzw. przywilej pawłowy), aby ochrzczony małżonek pozostawił nieochrzczonego, zawierając nowy związek.

        Przepis ten może stanowić podstawę żądań, aby małżeństwa zawarte w trybie art. 10 wyłączone były spod instytucji świeckiego rozwodu. Jeśli tzw. ślub kościelny nie zostanie zarejestrowany w USC należy się liczyć z brakiem prawnych możliwości ochrony interesów (także majątkowych) żony i dzieci. Wreszcie, zapis o ślubie kościelnym, znajdujący się na świeckim „potwierdzeniu małżeństwa" oznaczać będzie w istocie wprowadzenie do cywilnych dokumentów informacji o preferencji religijnej danej osoby, co jest sprzeczne z zasadą wolności sumienia.

        Ponadto "Polska Rada Ekumeniczna jest przekonana, że przepisy konkordatu normujące zawieranie małżeństw zostaną w drodze ustawowej rozciągnięte na inne kościoły."

        Artykuł 11

        1. Układające się strony deklarują wolę współdziałania na rzecz obrony i poszanowania instytucji małżeństwa i rodziny będących fundamentem społeczeństwa. Podkreślają one wartość rodziny, przy czym Stolica Apostolska, ze swej strony potwierdza naukę katolicką o godności i nierozerwalności małżeństwa.

        komentarz: Przepis ten będzie interpretowany jako zakaz rozwodów; cywilne sądy nie będą uprawnione do rozwiązywania ślubów kościelnych, ani też do unieważnienia "potwierdzeń ślubu kościelnego, wydawanych przez USC.

        Artykuł 12

        1. Uznając prawo rodziców do religijnego wychowania dzieci oraz zasadę tolerancji Państwo gwarantuje, że szkoły publiczne podstawowe i ponadpodstawowe oraz przedszkola prowadzone przez organy administracji państwowej i samorządowej, organizują zgodnie z wolą zainteresowanych naukę religii w ramach planu zajęć szkolnych i przedszkolnych.

        2. Program nauczania religii katolickiej oraz podręczniki opracowuje władza kościelna i podaje do wiadomości kompetentnej władzy państwowej.

        3. Nauczyciele religii muszą posiadać upoważnienie (missio canonica) od biskupa diecezjalnego.. Cofnięcie tego upoważnienia oznacza utratę prawa do nauczania religii. Kryteria wykształcenia pedagogicznego oraz forma i tryb uzupełniania tego wykształcenia będą przedmiotem uzgodnień kompetentnych władz państwowych z Konferencją Episkopatu Polski.

        4. W sprawach treści nauczania i wychowania religijnego nauczyciele religii podlegają przepisom i zarządzeniom kościelnym, a w innych sprawach przepisom państwowym.

        5. Kościół katolicki korzysta ze swobody prowadzenia katechezy dla dorosłych, łącznie z duszpasterstwem akademickim.

        komentarz: Przepis sankcjonuje nauczanie religii w szkołach, wprowadzone głośną i kontrowersyjną „Instrukcją" oraz wprowadza nakaz prowadzenia takiej nauki w przedszkolach i szkołach wyższych. Obawy budzi brak nadzoru państwa nad programem i nauczaniem religii w szkołach publicznych; konsekwencją unormowań tego artykułu („w ramach planu zajęć") będzie pełnoprawny udział katechetów w Radach Pedagogicznych. Konkordat narusza tym artykułem prawo rodziców do nie ujawniania swych przekonań i prawo dziecka do swobodnego rozwoju światopoglądowego, sprzyja zaś nietolerancji i dyskryminacji, dwulicowości i obłudzie.

        Znaczące są konsekwencje finansowe dla budżetu państwa — jak wynika z wyjaśnień MEN (pismo do mnie z dnia 03 lipca 1996 znak: DKWS-WZP- 1032-154-MK/96) „należy zakładać, że w 1996 r. w szkołach podstawowych prowadzonych przez gminy zajęcia z katechezy prowadzi około 6.148 księży i diakonów, w szkołach prowadzonych jako zadanie własne przez miasta o statusie gmin około 809, a w szkołach prowadzonych przez MEN i inne resorty — 3.043 księży i diakonów. Szacunkowy koszt wprowadzenia wynagrodzeń dla około 10 000 księży i diakonów kształtowałaby się w skali roku 1996 na poziomie około 137 milionów złotych (84 mln zł w szkołach podstawowych prowadzonych przez gminy, 11 mln zł w szkołach prowadzonych przez miasta uczestniczące w programie pilotażowym i 42 mln zł w szkołach prowadzonych przez MEN i inne resorty) (..) w dniu 29 maja 1996 r. na posiedzeniu Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu i Episkopatu Polski zostało przyjęte ustalenie, że księżom i diakonom Kościoła katolickiego nauczającym religii w szkołach, wynagrodzenie będzie wypłacane od dnia 01 września 1997 r." W piśmie MEN do mnie z dnia 14 lutego 1994 znak: DOK-WZP-1032-12-MK/94 wskazano, że "gdyby w każdym oddziale religia nauczana była w wymiarze dwu godzin tygodniowo, jak to wynika z rozporządzenia, to wówczas liczba osób nauczających religii kształtowała by się na poziomie ok. 34 tys."

        Artykuł 13

        Dzieciom i młodzieży katolickiej przebywającym na koloniach i obozach oraz korzystających z innych form zbiorowego wypoczynku zapewnia się możliwość wykonywania praktyk religijnych, a w szczególności uczestniczenia we Mszy św. W niedziele i święta.

        Artykuł 14

        1. kościół katolicki ma prawo zakładać i prowadzić placówki oświatowe i wychowawcze, w tym przedszkola oraz szkoły wszystkich rodzajów, zgodnie z przepisami prawa kanonicznego i na zasadach określonych przez odpowiednie ustawy.

        2. W realizowaniu minimum programowego przedmiotów obowiązkowych i w wystawianiu druków urzędowych szkoły te podlegają prawu polskiemu. W realizowaniu programu nauczania pozostałych przedmiotów szkoły te stosują się do przepisów kościelnych. O publicznym charakterze tych szkół i placówek decyduje prawo polskie.

        3. Nauczyciele, wychowawcy i inni pracownicy oraz uczniowie i wychowankowie szkół i placówek wymienionych w ustępie 1 — jeśli są one szkołami lub placówkami publicznymi albo mają uprawnienia szkół lub placówek publicznych — mają prawa i obowiązki takie same, jak analogiczne osoby w szkołach i placówkach publicznych.

        4. Szkoły i placówki wymienione w ustępie 1 będą dotowane przez Państwo lub organy samorządu terytorialnego w przypadkach i na zasadach określonych przez odpowiednie ustawy.

        komentarz: Artykuł przyznaje nauczycielom i wychowawcom szkół katolickich uprawnienia wynikające m.in. z Karty Nauczyciela. Nowelizacja postanowień „Karty" wobec tej grupy osób będzie mogła być dokonana dopiero za zgodą Watykanu. Zobowiązanie się państwa w umowie międzynarodowej do dotowania katolickich szkół i placówek ma bardzo wysoką rangę i będzie musiało być respektowane, niezależnie od ilości takich szkół (a więc i wysokości kosztów), nie wprowadzono bowiem żadnych ograniczeń. W oparciu o ten przepis można zanegować każdą ustawę budżetową.

        Artykuł 15

        1. Rzeczpospolita Polska gwarantuje Kościołowi katolickiemu prawo do swobodnego zakładania i prowadzenia szkół wyższych, w tym uniwersytetów, odrębnych wydziałów i wyższych seminariów duchownych oraz instytutów naukowo-badawczych.

        2. Status prawny szkół wyższych, o których mowa w ustępie 1, a także tryb i zakres uznawania przez Państwo kościelnych stopni i tytułów oraz status prawny wydziałów teologii katolickiej na uniwersytetach państwowych regulują umowy pomiędzy Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Konferencją Episkopatu Polski upoważnioną przez Stolicę Apostolską.

        3. Papieska Akademia Teologiczna w Krakowie i Katolicki Uniwersytet Lubelski są dotowane przez Państwo. Państwo rozważy udzielanie pomocy finansowej odrębn
        • edico Re: Dlaczego koinkordatowi NIE - 2 17.03.21, 19:26
          28 lat po podpisaniu przez Suchocką konkordatu coraz częściej słychać głosy rozważań, czy w ogóle był nam potrzeby, czy jest trwały i komu on naprawdę służy. W moim odczuciu Polsce konkordat nie był do niczego potrzebny, a szczególnie w takim jego kształcie. Może jedynie poza pewną stabilizacją relacji z Kościołem katolickim przed referendum akcesyjnym do Unii Europejskiej. Ale - jak pokazały późniejsza historia i wydrzaenia - ta stabilizacja była krótkotrwała kilkuletnia. Dzisiaj znów jesteśmy świadkami bardzo wyraźnej polaryzacji przestrzeni publicznej w sprawach światopoglądowych. Strona katolicka nie tylko okopują się na swoich zajętych pozycjach, ale ciągle wszelkimi dostępnymi środkami dąży do ich poszerzenia. Wyraźnie widać, że państwo wypełnia je z nawiązką. Chociaż np. w kwestii katechezy szkolnej.

          Tym bardziej że deklaracja wyjaśniająca do konkordatu z 1997 r. mówi wyraźnie, że nauka religii ma charakter formacyjny. To jest katecheza. Skoro tak, to ocena nie powinna być wpisywana do średniej, bo to oznacza promowanie uczniów za gorliwość religijną, a bezstronne światopoglądowo państwo tego czynić nie powinno. Zarzekanie się hierarchów, że na lekcjach religii uczniów ocenia się za wiedzę, jest w świetle konkordatu również mijaniem się z prawdą. Nie ma też w nim wprost regulacji dotyczącej opłacania katechetów przez państwo.

          "Miłościwie" nam panujące władze także są hojne w przypadku ordynariatu poloiwego w wojsku. Jeśli konkordat ma regulowa kwestię duszpasterstwa w wojsku, powinien też ją regulować w innych resortach siłowych, służbie zdrowie, Urzędach Celnych, Urzędach Skarbowych itd. Ale to wymagałoby podpisania nowych umów między układającymi się stronami, czyli rządem RP i Stolicą Apostolską lub upoważnioną do tego przez Watykan Konferencją Episkopatu Polski. Tymczasem u nas te kwestie załatwia się przez porozumienia między delegatem KEP i ministrem finansów czy komendantem głównym policji. Konkordat takiej formy nie przewiduje. Jest to to właściwie długa lista finansowych zobowiązań państwa wobec Kościoła.

          Wśród zobowiązań, jakie państwo na siebie wzięło, jest też dofinansowanie konserwacji kościelnych zabytków. W zamian za to konkordat przewiduje, że zostaną opracowane zasady udostępniania dóbr kultury i zabytków będących własnością Kościoła. W praktyce nawet dostęp do takich dzieł zależy od humoru proboszcza z kluczem.

          Podpisany konkordat został przynajmniej w kilku przypadkach ewidentnie złamany. Np. art. 8 konkordatu - poza niedzielami - wymienia wszystkie święta katolickie, które są dniami ustawowo wolnymi od pracy. Kościół ingerując w sprawy państwa narusza fundamentalną zasadę zapisaną w art. 1 konkordatu, która mówi o poszanowaniu wzajemnej niezależności i autonomii. Nie widać żadnej granicy zajmowanego głosu kościoła w kwestiach moralnych. Zgodnie z zasadą niezależności, niedopuszczalne są bezpośrednie ingerencje w podejmowanie decyzji państwowych. A do nich należy wysyłanie listów adresowanych do premiera, prezydenta, marszałków Sejmu, przewodniczących komisji sejmowych w sprawie konkretnych głosowań czy groźby ekskomuniki kierowane imiennie do posłów, jeśli poprą ustawę regulującą in vitro.

          Ścisłe trzymanie się zapisów konkordatu mogłoby być bardziej korzystne dla państwa niż dla Kościoła. ograniczyło to by proces konfesjonalizacji życia publicznego i państwowych świadczeń na rzecz Kościoła. Konkordat te relacje przenosi na szczebel międzynarodowy.

          Więcej dostępnych uwag na ten temat można znaleźć w necie pod hasłem "Konkordatowi - Nie!".

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka