Dodaj do ulubionych

Czy istnieją dowody naukowe,,zmartwychstania?

04.04.21, 09:37
I innych cudów,świętości obowiązujących w KK?
Obserwuj wątek
      • feelek Re: Czy istnieją dowody naukowe,,zmartwychstania? 04.04.21, 17:39
        ... ciekawe czy Palestyński Urząd Skarbowy uwierzył Jezusowi w tę cudowną zamianę wody w wino? Bo skoro: nie, to też mi cud... : gdy w cenie wina akcyza to jest 90%, to wyczyn Jezusa obniżył Panu Młodemu koszty wesela z np. 30 grzywien\ stągiew wina do 27.
        Phi - też mi oszczędność.
        Ale skoro Jezus jadał przy jednym stole z celnikami [ pracownicy PUSk.], to przecież jakoś się dogadali.
        W Niedzielę Palmową np. liście do machania przez tłumy dostarczyło Palestyńskie Konsorcjum OBAJózef i wszyscy byli zadowoleni, a z całą pewnością JeZUS.
      • n4rmoorr Re: Czy istnieją dowody naukowe,,zmartwychstania? 04.04.21, 18:07
        wawrzanka napisała:

        > Gdyby tak było to byłby cud ;-)
        > Nie ma nawet żadnego pisanego słowa pozostawionego przez Jezusa, który był nies
        > tety niepiśmienny.
        > Tajemniczość ma większą cenę. Gdyby Jezus umiał pisać to kto wie... może nawet
        > nie istniałoby chrześcijaństwo.
        Mylisz się dziecko Boże . I dlatego starożytni Rzymianie tylu chrześcijan namordowali.
        Zbawienie jest darem od Boga. Gdyby można sobie było na nie zasłużyć własnymi uczynkami, Syn Boży nie fatygowałby się i nie narażał na te mało przyjemne wydarzenia, jakie przeżył jako człowiek tu na ziemi. Dobre uczynki nie są dla Boga walutą
        • feelek Re: Czy istnieją dowody naukowe,,zmartwychstania? 05.04.21, 00:48
          Co wy z tym umiał/ nie umiał pisać Jezus i czy istniał/ nie istniał? To już było ćwiczone i wychodzi, że i był, i umiał.
          1. Prostsze: w historii o ukamienowaniu Magdaleny Jezus milczał i ... pisał na piasku. Chętni kamienować czytali i jeden po drugim odchodzili bo on tam spisywał listy ich grzechów
          Ww. zapewne pamięta każdy, co kiedykolwiek chadzał do kościołów. Nawet, jeśli, podobnie jak ja, już nie.

          2 Czy JHS istniał/ nie istniał to już trudniejsze, ale dosyć oczywiste, że tak.
          2.1. Podobnie moglibyśmy zapytać czy istniał Sokrates, Budda, Konfucjusz o ich istnieniu wiemy mniej więcej tyle samo co o istnieniu Jezusa. A przecież nikt istnienia tamtych nie neguje.
          2.2. W wypadku Jezusa dowód wydaje się mocniejszy: o jego istnieniu mamy szereg świadectw: 4 ewangelie, listy Piotra, ewangelie apokryficzne.
          2.3. I jakie też mogą być inne dowody o osobach sprzed 2000 lat, jak nie ma żadnych o istnieniu Mieszka sprzed 1000 lat?
          ..
          PS. dlaczego n4moorr określa Wawrzankę mianem " dziecko boże"? Może ona sobie nie życzy tego rodzaju poufałości?
          Pan ksiądz?
          - to ci tak wyjeżdżają do wszystkich z tym czyimś dzieckiem. ?Taki nawyk zawodowy?
        • edico Do n4rmoorr 05.04.21, 01:20
          n4rmoorr napisał(a):

          > Mylisz się dziecko Boże . I dlatego starożytni Rzymianie tylu chrześcijan namor
          > dowali.
          > Zbawienie jest darem od Boga. Gdyby można sobie było na nie zasłużyć własnymi u
          > czynkami, Syn Boży nie fatygowałby się i nie narażał na te mało przyjemne wydar
          > zenia, jakie przeżył jako człowiek tu na ziemi. Dobre uczynki nie są dla Boga w
          > alutą
          • n4rmoorr Re: Do n4rmoorr 05.04.21, 14:43
            Sorry edico .Nie mam dzisiaj czasu na długie pogawędki .Tyle co wróciłem z testów na covid .Ludzi multum .Muszę się pakować.Bo jutro jazda .Kiedyś do tego wrócimy.Dama miała pierwszeństwo.Siema.
        • k-w-9 Re: Czy istnieją dowody naukowe,,zmartwychstania? 05.04.21, 14:30
          @n4rmoorr

          Aż tak jesteś zindoktrynowany religijnie?

          Ludzie,co tak obłudnie wierzą w Boga,są odpowiedzialni za niesprawiedliwe życie na Ziemi.

          A po drugie,to uczciwa wiara w Boga może doprowadzić do zbawienia,
          a więc największy grzesznik może być zbawiony,
          bo każdy ma prawo do łaski zbawienia,jeśli nawróci się i oczyści się ze zła w sobie,
          a to nie jest łatwa droga,bo też trzeba przejść może wiele razy przez własną śmierć,
          by "zmartwychwstać i narodzić" się na nowo za życia w jednym ciele.

          Jesteś aż tak zarozumiały,że wierzysz,że można być szatanem i być zbawionym?

          A gdzie twoja obłudna dusza miałaby trafić po śmierci ciała, skoro jest nieczysta?

          Do Nieba nie trafi,bo tam mogą dostać się tylko dzieci boże świadome wiary w Boga.

          To gdzie?
          Zostaje Tobie Spowiedź po śmierci ciała i stan "Karmy" zadecyduje,
          gdzie pójdziesz na pokutę, czyli na edukację życia i poznasz cenę zła,
          które sam wyrządzałeś innym czy to z powodu pychy, czy złej woli.

          I tak nie chcąc za życia filozoficznie stawać po stronie ofiar zła,
          żeby zrozumieć i nie krzywdzić,
          to po śmierci w nowym życiu staniesz się ofiarą takich jak Ty,
          i poczujesz to co twoje ofiary czuły,
          a czy od razu staniesz się sprawiedliwym człowiekiem? - raczej nie,
          jeśli nie zostaniesz humanistycznie wyedukowany czy też religijnie,
          gdybyś należał do religii,w której by nauczyli Ciebie uczciwej wiary w Boga.

          Karma nie pokonuje niesprawiedliwości na Ziemi,
          ale jest sprawiedliwym wyrokiem,bo tu jest już niepodważalna władza Boga,
          i dusze już nie mają takiej władzy po drugiej stronie jak niesprawiedliwy człowiek na Ziemi,
          skoro od tysięcy lat wygrywał z Bogiem i zło było nie do pokonania,
          ale już po drugiej stronie życia władza człowieka kończy się,
          i dusza z pamięcią całego życia człowieka staje na Sądzie Bożym,
          i zależnie od wyroku wraca na Ziemię w innym wcieleniu.

          Tak całkowicie Bóg nie jest bezsilny,bo tylko Ziemia jest siedliskiem zła,
          ale sprawiedliwe wyroki są też jakąś satysfakcją Boga,
          że jest sprawiedliwy,choć w innym wymiarze i w innym czasie.

          I dopóki będzie niesprawiedliwość na Ziemi, to tak długo będą wyroki pokuty.

          Zresztą życie ludzi na zmieni się,nauka będzie rozwijać się
          i ludzie będą przedłużać swoje życie,a Bóg nie będzie odrzucany.

          Jeśli błędnie odczytałam twoje intencje wiary w Boga,to przepraszam.
      • snajper55 Re: Czy istnieją dowody naukowe,,zmartwychstania? 04.04.21, 21:02
        n4rmoorr napisał(a):

        > Wrzucono do Gehenny Jakuba Starszego po ukrzyżowaniu w trakcie Synodu Jerozolim
        > skiego, a on po trzech dniach zmartwychwstał, dlatego musieli mu obciąć głowę a
        > by go ostatecznie zgładzić.Prawda czy fałsz.

        Oczywiście fałsz. Nie można zmartwychwstać. Gdybym był katolikiem, napisałbym: nie wraca się z domu Ojca.

        S.
      • edico Re: Czy istnieją dowody naukowe,,zmartwychstania? 05.04.21, 03:31
        Nie wiem, czy rozumiesz pojęcie kindersztuby. Najpierw bezsensownie pouczasz wawrzonkę plotąc bajeczki wyssane z palca, a później zadajesz wręcz żenujące w swej treści pytania

        Synod Jerozolimski odbył się w marcu 1672 z okazji poświęcenia Bazyliki Narodzenia Pańskiego w Betlejem, zwany też jest Synodem Betlejemskim, a więc 1618 lat po ścięciu Jakuba Starszego zwanego też Jakubem Większym. Nie ma jednak do takiego utożsamienia, ponieważ Jakubów mogących być branymi pod uwagę było trzech, a rozróżnienie między nimi wprowadził wprowadził św. Marek (Mk 15, 40).

        Przyjmuje się, że Jakub Starszy był synem Zebedeusza i bratem św. Jana Apostoła. Został ścięty mieczem bez procesu w więzieniu rozkazu króla Heroda Agryppy I z Judei i nic nie wiadomo, by ściętego później po śmierci Żydzi zmuszeni byli by do powtórnej egzekucji z powodu jakiejś legendy zmartwychwstawania.

        W tym czasie władze w Izraelu sprawowali Sadyceusze i Faryzeusze (zamożne warstwy społeczne rządzące Izraelem, sprzyjające asymilacji najpierw w ramach kultury hellenistycznej a potem współpracy z Rzymem. Byli reformatorskim odłamem ówczesnego judaizmu, dosłownie interpretowali księgi biblijne odrzucając tradycję ustną) co zadaje kłam twierdzeniom, jakoby Rzymianie od samego początku mieli jakieś zamiary prześladowania chrześcijan. Były to po prostu wewnętrzne rozgrywki żydowskich bractw religijnych z chrześcijanami, którzy zapoczątkowali swoją działalność w oparciu o wzorzec walki o boga nowej galilejskiej religii dokonany w świątyni Jerozolimskiej.

        Nie chcę nawet rozważać podobnej sytuacji, gdy kościołom katolickim w Polsce nic takiego nie grozi a Rydzyk już niejednokrotnie wzywał do walki z różnych zresztą powodów.

        Rozważ więc ten swój katolicki stosunek zarówno do własnej religii jak i biorących tu udział w dyskusji.
    • feelek Re: Czy istnieją dowody naukowe,,zmartwychstania? 04.04.21, 22:28
      Ale tak najprościej:
      ..
      to, że coś jest cudem, to wyklucza istnienie naukowych dowodów na istnienie tego czegoś.
      ..
      Nauka nie obejmuje istnienia faktu poruszania się kogoś/ czegoś z prędkością ludzkiej myśli - zgodnie z nauką nie mogę w momencie gdy to piszę znaleźć się np. na Słońcu bo to 150 mln km, czyli musiałbym żap...lać gdzieś tak z 1mln km/s, a takiej prędk. nauka nie zna.
      ..
      Najkrócej: naukowe wyjaśnienie cudu to sprzeczność.
      ..
      Gdyby dało się na gruncie nauki wyjaśnić np. Zmartwychwstanie Jezusa, to przestały to być cud.
      • snajper55 Re: Czy istnieją dowody naukowe,,zmartwychstania? 05.04.21, 03:41
        feelek napisał:

        > Ale tak najprościej:
        > ..
        > to, że coś jest cudem, to wyklucza istnienie naukowych dowodów na istnienie teg
        > o czegoś.
        > ..
        > Nauka nie obejmuje istnienia faktu poruszania się kogoś/ czegoś z prędkością lu
        > dzkiej myśli - zgodnie z nauką nie mogę w momencie gdy to piszę znaleźć się np.
        > na Słońcu bo to 150 mln km, czyli musiałbym żap...lać gdzieś tak z 1mln km/s,
        > a takiej prędk. nauka nie zna.
        > ..
        > Najkrócej: naukowe wyjaśnienie cudu to sprzeczność.
        > ..
        > Gdyby dało się na gruncie nauki wyjaśnić np. Zmartwychwstanie Jezusa, to przest
        > ały to być cud.


        Mylisz dwie rzeczy: mylisz wyjaśnienie z udowodnieniem.

        Nauka może oczywiście udowodnić, że ktoś zmartwychwstał, najpierw stwierdzając że umarł, a potem stwierdzając że żyje. To jest naukowe udowodnienie cudu, który nie przestaje być przez to cudem, gdyż nauka nie będzie potrafić wyjaśnić mechanizmu zmartwychwstania.

        A jeśli nauka wyjaśni ten mechanizm, to wtedy okaże się, że to nie cud tylko oszustwo lub popełniono błąd stwierdzając śmierć, lub stwierdzając ożywienie.

        Jak dotąd nauka nie udowodniła istnienia żadnego cudu, gdyż cuda nie istnieją.

        S.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka