Dodaj do ulubionych

Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym

18.04.21, 16:11
Jesteś Obywatelem Świata.
Klerykałem/ Antyklerykałem...
Teistą/ Ateistą/ Deistą/ Agnostykiem...
Od lat dziesiątków wymyślasz od najgorszych
Antyklerykałom/Teistom/Klerykałom/...
..
W tym wątku chodzi o.....tadam! Aby....tadam...

..o KArTOfLu/Lewaku/komuchu/naziolu/...
napisać coś pozytywnego.
..
PS. gdy socjaldemokrata napiszę tutaj; "... lubię nazistów za to jak pięknie potrafią być martwi..." .....
...to takie coś się nie liczy.
! Powodzenia Tolerancyjni!
Obserwuj wątek
      • feelek Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 18.04.21, 17:31
        Awariant: (...)
        ..
        Czyli o wrogu religijnym (w tym wypadku) Awarianta?
        ..
        PS. No dooooibra, za długo się znamy.
        Chodzi o to, że KAŻDY Mensch to asekurant
        [ sam jesteś aspirant ( to do automatu)]
        i mam zacząć?
        Slvp.
        wymieniam co DOBREGO mi się z nimi kojarzy:
        ..
        O klerykałach: trsdycja/ święta,/ kolędy, choinka, Mikołaj,
        ..
        o antyklerykałach: rewizjonizm, walka z panoszeniem się księżysk (cyt. za X. Pieronkiem)/ sukienkowców....
        ..
        O ateistach
        [ nie "... tekstach...", automacie, do q.... nędzy]:
        PRAWIE się z nimi zgadzam (kluczowe słowo to prawie),
        ..
        O teistach: z nich wyrosłem, szanuję tradycję, co wniosła GIGANTYCZNIE wiele, m.in. cywilizację, empatię, szanuję postaci: np. Franciszka zał.
        [ nie: ( zła.) ch.... automacie!]
        Franciszkanów,
        ..
        O deistach: to dobrze, że zaczęli zadawać pytania, pytania, na które nie ma odpowiedzi, ale przynajmniej nikt już z nas nie robi idiotów
        [ nie: ".... idiomów...", ch.... automacie],
        nie opowiada bajek o Marii i 7 apostołach
        [! nie: "....7 epistołach..."!]
        co siedzą po prawicy, lewicy, donicy i Świcy...
        • awariant Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 18.04.21, 20:43
          feelek napisał:

          > Czyli o wrogu religijnym (w tym wypadku) Awarianta?

          No a cóż mam napisać?

          Wrogość zwykle wynika z jakiegoś niemożliwego do przezwyciężanie konfliktu.
          Nie bardzo mogę mieć wrogów "religijnych", nie czuję z nimi więzi, bardziej interesują
          mnie jako zjawisko socjologiczne - mogę sobie z nimi pożartować (a jeśli brak im
          wystarczającego poczucia humoru, to z nich). Jeśli miałbym szukać tu wroga,
          to będzie nim Kościół jako instytucja wtryniająca się w nieswoje sprawy.
          Nie jestem potencjalnym odbiorcą ich "dobra" i nie mam na nie ochoty.

          W spory zdarza mi się wejść co najwyżej z innymi ateistami czy bardziej skrajnymi
          agnostykami (powiedzmy 6-7 poziom wg Dawkinsa). Być może, do jakiegoś stopnia,
          czuję ducha wspólnoty i jakiś rodzaj odpowiedzialności za poglądy, które teoretycznie
          powinienem podzielać. Na Forum miałem zatarg z docentem Durianem (nick ur-nammu)
          i parę sporów z grgkh. Więcej grzechów nie pamiętam.

          Czy mogę o nich powiedzieć coś dobrego ? - oczywiście, że mogę. Docent posiadał
          znaczącą wiedzę i obdarzony był sporą inteligencją. No i pisał bardzo ładną polszczyzną,
          nawet jeśli głoszone tezy nie były zbyt piękne. Nie wiem czemu sądzisz, że przeciwników
          nie można oceniać obiektywnie. Można i nie jest to szczególnie trudne.
          • feelek Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 19.04.21, 00:33
            Możnaby domniemywać po wpisie Awarianta, że to-tu-forum to oaza obiektywizmu jakaś.
            Ja z kolei mam takie wrażenie, że wręcz obiektem osobistych napaści jest tu ktoś, kto np. bierze w obronę coś/ kogoś [zdarzenie/osobę/ pogląd].
            ..
            Nie ma znaczenia jaki reprezentuje światopogląd. Wystarczy, że wypowie coś, co jest komuś nie w smak.
            ..
            ATEISTA: - Szanuję cię drogi teisto, KArTOfLU, ściskam twą klerykalną, cieknącą krwią wolnomyślicieli dłoń. To w końcu też nic takiego, że twoje poglądy to ciemnogród, średniowiecze i wodogłowie. Zresztą...
            TEISTA: - Ależ drogi Ateuszu! Ja również cię szanuję i nie jest dla mnie najmniejszym problemem obiektywna ocena twojej całkowicie pozbawionej jakiegokolwiek sensu postawy.
            AGNOSTYK: - Ja również szanuję obie wasze postawy i wydaje mi się, że Świat jest dla ich obu. Jednym słowem: uzupełniacie się i tak teizm jak i ateizm logicznie z siebie wynikają....
            ATEISTA: - Agnostucyzm to miękiszoństwo, nie umiecie sobie powiedzieć otwarcie, że boga nie ma!
            TEISTA: - Zdradziliście wiarę Ojców!
            AGNOSTYK: - Ale to dobrze, że się szanujemy.
            A, T: - Myyyyyy???? Jakie q.... szanujemy?
            Łatwość obiektywnej oceny to jedno, a szacunek to drugie!
            Howgh!
              • wawrzanka Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 19.04.21, 10:03
                kociak40 napisał:

                > Zazwyczaj większość nie ma racji.

                Mniejszość też nie. Może o to chodzi w pytaniu Feelka. Racja jest pojęciem względnym, a prawda obiektywnym. Kto mówi prawdę ten ma rację. Problem zaczyna się zawsze tam, gdzie znajdują się głosiciele prawd ostatecznych.
                • feelek Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 01.05.21, 00:03
                  wawrzanka napisała: "...może o to chodzi w pytaniu Feelka"
                  ..
                  mi się wydaji, że feelkowi idzie o to, że takie ćwiczenie: powiedz coś pozytywnego o kimś, kogo na co dzień jednoznacznie, bezpardonowo atakujesz, o kim masz negatywną opinię, ma sens taki, że to jest:
                  1.: niesłychanie trudne,
                  2.: pomaga ludzkości ułożyć sobie wzajemne stosunki - a zawsze będzie u władzy ktoś, kto się: 30- 60z% podoba, a 30- 60% - nie.
                  ..
                  Czy ja np. umiałbym powiedzieć coś pozytywnego o:
                  ..
                  I) Jarosławie Kaczyńskim?
                  : 1) Z "500+" mu się udało, to on miał rację: myśleliśmy ( ja, ale też wielu, b. wielu np. ekonomistów), że budżet od tego padnie, nie padł
                  2) do pewnego stopnia JK jest przeciwwagą
                  rozmaitych opinii lewicy ( ekolodzy, socjaldemokracja) zbyt radykalnych ( np. sprawy rozw. probl. ekologicznych),
                  3). Przekop Mierzei Wiśl. - wiele hałasu o nic, będzie, jest potrzebny Elblągu.
                  ..
                  II) .... o Hitlerze:
                  1) Rozwiązał probl. bezrobocia (1933-34), z którym nie umiała sobie poradzić poprzednia władza,
                  2) Zaczął na dużą skalę budowę autostrad ( w istocie zbudował 20% ich obecnej długości, a pierwszą, w 1932, zbudował burmistrz Kolonii, bynajmniej nie z NSDAP).

                  Ważne: ww.. o Kaczyńskim, Hitlerze nie pomija ich obu bilansu, jednoznacznie, wg. mnie negatywnego.
          • wawrzanka Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 19.04.21, 10:08
            awariant napisał:

            > (powiedzmy 6-7 poziom wg Dawkinsa).

            Nie wiedziałam, że Dawkins wykreował jakieś poziomy, już patrzę.


            Na Forum miałem zatarg z docentem Durianem (nick ur-nammu
            > ) i parę sporów z grgkh.

            A ze mną?

            > Docent posiadał znaczącą wiedzę i obdarzony był sporą inteligencją.

            Pamiętam, ten obleśny typ, co robił sobie dobrze swoim pisaniem, a mścił się jak Conan Barbarzyńca.
            • awariant Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 19.04.21, 15:33
              wawrzanka napisała:

              >> (powiedzmy 6-7 poziom wg Dawkinsa).
              > Nie wiedziałam, że Dawkins wykreował jakieś poziomy, już patrzę.

              Też nie wiedziałbym, gdyby ktoś na forum go nie zacytował.

              >> Na Forum miałem zatarg z docentem Durianem ...
              > A ze mną?

              A z tobą jeszcze nie. Czekam na propozycje.
              Ale nie wiem, czy coś na serio z tego wyjdzie
              - Dawkins nie dałby ci szóstki.
              • wawrzanka Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 19.04.21, 19:47
                awariant napisał:

                > Dawkins nie dałby ci szóstki.

                Ja sobie daję jedynkę i siódemkę jednocześnie. Dawkins wyklucza szintoistów, panteistów i buddystów. Bo niby gdzie jest ich miejsce? Kim jest Bóg z tej skali? Staruszkiem z brodą, Zeusem, czy Osobliwością? Tego nie precyzuje. Skaluje tylko wiarę samą w sobie, a ja na 100% wierzę w tajemnicę życia i miłości. Nie odgadnę jej nigdy, ale to jest w niej najpiękniejsze.
    • wawrzanka Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 19.04.21, 11:24
      feelek napisał:

      > ..o KArTOfLu/Lewaku/komuchu/naziolu/...
      > napisać coś pozytywnego.

      Wszyscy jedziemy na tym samym wózku, więc coś by się znalazło. Mogę napisać wiele dobrego o przedstawicielu każdej religii i każdego poglądu, ale dlaczego miałabym doszukiwać się czegokolwiek pozytywnego w ludziach z gruntu negatywnych, siejących zamęt, zaślepionych śmiercionośnymi ideami?

      Co sprawia, że jeden człowiek dąży do piękna, do szczęścia - nie tylko swojego, ale też do szczęścia jak największej liczby żywych istot, a inny... to już sami wiecie. O tych innych nie mam zamiaru pisać nic pozytywnego. Na szczęście "ludzi dobrej woli jest więcej i wierzę, że ten świat nie zginie dzięki nim".
      • feelek Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 19.04.21, 12:10
        Ale, bo widzisz, wszystko względne jest.
        Tu się rozwodzili.... Awariant np., że nie ma czegoś takiego jak dobro/ zło absolutne/ bezwzględne...
        Jeszcze z innej strony: coś dobre dla Ciebie, jest złe dla kogoś innego.
        Hitler dobro?
        A jakże. Pomijam tutejsze dziwadło - "narodowego robotnika", jak się sam nazywa, ale... Sądzę, że także w Polsce p. H. znalazłby ze 100 000 wyznawców: że Hitler to dobro. Znalazłby i milion gdyby nie to, że fizycznie nas wycinał. Pomimo to, osobiście słyszałem, że H. "...zrobił w Polsce dobrą robotę z Żydami...". Jeden z nich był mgr inż. po Politechnice Wwskiej.
        Mięsko że świnki jest dobre, ale nie dla tej świnki.
        Zbyt płaskie?
        Slvp.: gdy ja dostanę stanowisko to dobre dla mnie, rodziny, dzieci, ale nie dla kolegi, co też aplikował.
        Zbyt płaskie?
        A autostrady w PL budować dobrze?
        Budować! To samo najczystsze dobro. Czekaliśmy na nie 70 lat, bezsilnie patrzyliśmy jak powstają w D, F, I, A, B, NL, GB....
        Co za wspaniałe uczucie: mogę wyjechać o 6.00, o 10.00 być we WRC, KRK, obejrzeć mecz o 12.00, zjeść obiad, by o 20.00 być z powrotem w WAW...
        Nie budować!
        To dewastacja przyrody, koniec np. Wielkich Mazurskich Jezior, ich ciszy gdy tiry będą dzień i noc je przecinać w Mikołajkach!
        To nadprodukcja CO2 : jeździć w kółko bez sensu: po co ci robić 800 km? Siedż sobie w domu!
        - Ale jaka nadprodukcja CO2?! Jak jedziesz autostradą, zamiast zatłoczoną jednopasmową kichą, produkujesz go mniej!
        ..
        Dobro, tylko dobro!
        Ale które?
        ..
        Zawsze masz pewność?
        Ja prawie nigdy.
        • wawrzanka Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 19.04.21, 13:36
          feelek napisał:

          > Ale, bo widzisz, wszystko względne jest.

          Starałam się tę względność w mej odpowiedzi uwzględnić.

          > Sądzę, że także w Polsce p. H. znalazłby ze 100 000 wyznawców: że Hitl
          > er to dobro. Znalazłby i milion gdyby nie to, że fizycznie nas wycinał.

          Owszem, ale śmiało możemy zaryzykować stwierdzenie, że pobudki Hitlera były BEZWZGLĘDNIE złe. Tak samo jak pobudki Ku Klux Klanu, terrorystów, fundamentalistów i wszelkiej maści rasistów, homofobów, mizoginistów itp. Eksterminacja jakiejś grupy ludzi? Zniewolenie? Pozbawianie życia w imię własnego widzimisię to szczyt zadufania w sobie i uzurpowania sobie prawd ostatecznych.
          • snajper55 Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 19.04.21, 14:45
            wawrzanka napisała:

            > Owszem, ale śmiało możemy zaryzykować stwierdzenie, że pobudki Hitlera były BEZ
            > WZGLĘDNIE złe. Tak samo jak pobudki Ku Klux Klanu, terrorystów, fundamentalistó
            > w i wszelkiej maści rasistów, homofobów, mizoginistów itp. Eksterminacja jakiej
            > ś grupy ludzi? Zniewolenie? Pozbawianie życia w imię własnego widzimisię to szc
            > zyt zadufania w sobie i uzurpowania sobie prawd ostatecznych.

            No, no, wszystko zależy od punktu widzenia. Gdy my wyrzynaliśmy innych to nazywaliśmy to cywilizowaniem dziczy lub niesieniem prawdziwej wiary poganom. W ostateczności był to podboje przynoszące nowe terytoria Ojczyźnie (przestrzeń życiowa dla Polaków, Brytoli czy innych). Przypominam, że obozy koncentracyjne budowano długo przed Hitlerem. Przypomniały mi się wojny burskie.

            Wiki: [II wojna burska 1899–1902] "W celu stłumienia wojny partyzanckiej Brytyjczycy zorganizowali obozy koncentracyjne, w których internowali ludność z objętych walkami obszarów. Internowano 117 tysięcy osób, z czego zginęło w nich 28 tysięcy, w tym 22 tysiące dzieci na skutek przepełnienia, złych warunków higienicznych oraz zagłodzenia."




            S.
          • feelek Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 19.04.21, 15:24
            Od strony jego [ Hitlera], wizji Świata, jego [ Świata] przyszłości Hitler to absolutne dobro:
            1. Walczył o godne warunki życia dla przedstawicieli swego narodu.
            To było myślenie rodem sprzed 1000 - 5000 lat. Choć i sprzed 500, ba 100 - 200 - podobnie zdobyto przestrzeń życiową w Stanach Zjednoczonych, Australii, .
            ..
            Choć jest istotna różnica: Gdy biali Europejczycy zagospodarowywali prerie Dzikiego Zachodu, odbywał się często gwałt na aborygenach czy w USA, czy Australii ( bo nie w RPA), ale najczęściej, po jakimś czasie stosunki się układały, jak między w miarę równymi i nikt nikogo nie zamierzał eksterminować, a skrzywdzonym krzywdy odszkodowywano (Australia, Kanada).
            • wawrzanka Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 19.04.21, 15:38
              feelek napisał:

              > Choć jest istotna różnica: Gdy biali Europejczycy zagospodarowywali prerie Dz
              > ikiego Zachodu, odbywał się często gwałt na aborygenach czy w USA, czy Australi
              > i ( bo nie w RPA), ale najczęściej, po jakimś czasie stosunki się układały, ja
              > k między w miarę równymi i nikt nikogo nie zamierzał eksterminować, a skrzywdzo
              > nym krzywdy odszkodowywano (Australia, Kanada).

              Właśnie. Ta różnica jest bardzo istotna, bo kolonizacja terenów podbitych to zrozumiały atawizm. Później zresztą - w przypadku kolonializmu - oficjalnie potępiony. Zaś "rasa panów" to posrany wymysł zakompleksionego idioty. Łatwiej cywilizować Tytusa, niż hitlerków tego świata, ale świat należy również do nich, tak samo jak ziemia w pięknym ogrodzie należy i do pięknych kwiatów i do zagłuszających je chwastów.

              Niektórym ludziom nie zależy na ukwieconych i zadbanych ogrodach. Wolą leżeć w zasikanych spodniach na ławce w parku pod którą leży psia kupa. Taki mają punkt widzenia, prawda?
              • snajper55 Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 19.04.21, 16:42
                wawrzanka napisała:

                > Właśnie. Ta różnica jest bardzo istotna, bo kolonizacja terenów podbitych to zr
                > ozumiały atawizm. Później zresztą - w przypadku kolonializmu - oficjalnie potęp
                > iony. Zaś "rasa panów" to posrany wymysł zakompleksionego idioty. Łatwiej cywil
                > izować Tytusa, niż hitlerków tego świata, ale świat należy również do nich, tak
                > samo jak ziemia w pięknym ogrodzie należy i do pięknych kwiatów i do zagłuszaj
                > ących je chwastów.

                Więc uważasz że pomysł zamykania Indian w rezerwatach to pomysł jakiegoś zakompleksionego idioty? Nie za bardzo rozumiem tego cywilizowania Tytusa. W każdym razie "hitlerków" nie trzeba cywilizować. Oni są ucywilizowani. Ba, oni tworzą naszą cywilizację. Czyż nie hitlerki podbiły Dziki Zachód? Czyż nie hitlerki podbiły Australię, Azję, Afrykę? Czym byłby Biały Człowiek bez tych hitlerków?

                Tak, hitlerki wycinały chwasty abyśmy mogli cieszyć się pięknymi ogrodami.

                > Niektórym ludziom nie zależy na ukwieconych i zadbanych ogrodach. Wolą leżeć w
                > zasikanych spodniach na ławce w parku pod którą leży psia kupa. Taki mają punkt
                > widzenia, prawda?

                Powiem szczerze, że aż boję się doszukiwać kto/co ukrywa się pod postacią chwastu i psiej kupy. Twoje porównanie brzmi jak wypowiedź jakiegoś hitlerka. Nie zauważyłaś?

                S.
                • wawrzanka Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 19.04.21, 19:34
                  snajper55 napisał:

                  > Powiem szczerze, że aż boję się doszukiwać kto/co ukrywa się pod postacią chwas
                  > tu i psiej kupy. Twoje porównanie brzmi jak wypowiedź jakiegoś hitlerka. Nie za
                  > uważyłaś?

                  Wiedziałam, że łatwo to tak zinterpretować. Niemniej jednak podtrzymuję to, co napisałam. Nie doszukuj się podtekstów. Sprawa jest prosta: można swoje życie zmarnować nie dając z siebie nic innym, albo będąc dla nich udręką, a można wnieść do świata trochę dobra i piękna. Nie wiem jakie dobro i piękno wnosi do świata śmierdzący pijak na ławce w parku. Może Ty wiesz? Bo mógłby chociaż tę psią kupę wyrzucić po kimś, komu się nie chciało tego zrobić. Nie rozumiesz? Wiem.

                  Nie chce mi się tłumaczyć różnicy między hitlerkami, a politykami, którzy popełniając błędy umieją się do nich przyznać, albo przynajmniej próbować się porozumieć z innymi. I nie, to nie "hitlerki" zamykały Indian w rezerwatach. Tego właśnie dotyczy moja uwaga o atawizmie.

                  Hitler urodził się dużo później i wiedział dużo więcej, niż Europejczycy podbijający kilkaset lat wcześniej obce lądy.
            • snajper55 Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 19.04.21, 16:33
              feelek napisał:

              > Od strony jego [ Hitlera], wizji Świata, jego [ Świata] przyszłości Hitler to a
              > bsolutne dobro:
              > 1. Walczył o godne warunki życia dla przedstawicieli swego narodu.
              > To było myślenie rodem sprzed 1000 - 5000 lat. Choć i sprzed 500, ba 100 - 200
              > - podobnie zdobyto przestrzeń życiową w Stanach Zjednoczonych, Australii, .

              Właśnie. To jest myślenie cały czas w nas obecne. Dlatego ja bym był ostrożny w takim potępianiu.

              > Choć jest istotna różnica: Gdy biali Europejczycy zagospodarowywali prerie Dz
              > ikiego Zachodu, odbywał się często gwałt na aborygenach czy w USA, czy Australi
              > i ( bo nie w RPA), ale najczęściej, po jakimś czasie stosunki się układały, ja
              > k między w miarę równymi i nikt nikogo nie zamierzał eksterminować, a skrzywdzo
              > nym krzywdy odszkodowywano (Australia, Kanada).

              No jasne. Gdyby Hitler wygrał, to po jakimś czasie stosunki między rasą panów i podludźmi zapewne by się jakoś ułożyły. Może podludzie dostaliby nawet jakieś odszkodowanie i by mogli opuścić rezerwaty?

              S.
              • feelek Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 19.04.21, 23:01
                snajper55 napisał: "....No jasne. Gdyby Hitler wygrał, to po jakimś czasie stosunki między rasą panów i podludźmi zapewne by się jakoś ułożyły. Może podludzie dostaliby nawet jakieś
                > odszkodowanie i by mogli opuścić rezerwaty?

                ..
                Jesteś zwyczajnie uprzedzony i stawiasz sprawę nieuczciwie.
                Bo co mogą zrobić obecnie Australijczycy/ Kanadyjczycy, jak nie próbować tego, co robią:
                dawać Innuitomim rekompensaty finansowe, traktować ich uczciwie - jak ludzi zapóźnionych cywilizacyjne, edukacyjne, materialnie?
                Gdy uruchomi się szerokie programy, coś na wzór mechanizmów UE - programy spójności, inne, po kilkudziesięciu latach Aborygeni kanadyjscy, amerykańscy, australikscy osiągną to, na co zawsze zasługiwali.
                ..
                Biały człowiek wniósł do historii innych cywilizacji ( jeśli koczownictwo w Pn. Ameryce, całości Afryki, Australii chcieć nazwać cywilizacjami) dobro w sposób niekwestionowany.
                Jak inaczej stwierdzić, gdy Innuici np. stosują " białe": ekonomię, medycynę, organizację, zarządzanie... stosują " białe" konie, pojazdy na kołach ... etc....etc...
                Pan Snajper reprezentujesz jakieś dziwaczne podejście: biali z USA, Kanady Ameryki Łacińskiej, Australii co mieliby zrobić innego niż to, co robią?
                Nikt ich nie wini za grzechy praprzodków.
                ..
                Zresztą podejście - że ci pionierzy, zdobywcy robili zło na wzór Hitlera, nazistów jest niesprawiedliwe o tyle, że:
                1. Świat wtedy był inny, dopiero zmagał się z problemami ułożenia współżycia, więcej -w ogóle się tym wtedy nie zajmował. Ale nikt nie zakładał wymordowania tubylców, którzy( jak np. Indianie) często też byli realnym zagrożeniem: napadali, rabowali, gwałcili.
                ..
                2. Czy tubylcy kupili sobie tereny np. USA na własność? Indian było wszystkiego kilkaset tysięcy, a obecnie w USA mieszka 300 mln ludzi.
                3. To, co robili biali osadnicy to zwyczajnie zagospodarowywali praktycznie bezludzia o pow. 40 mln km2, (Ameryka pn i pd), 7 mln km2 (Australia), 30 mln km2 (Afryka).

                ?Biali powinni się, że względu na przeszłość, pozabijać w akcie skruchy, czy co?



                • snajper55 Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 20.04.21, 01:48
                  feelek napisał:

                  > Jesteś zwyczajnie uprzedzony i stawiasz sprawę nieuczciwie.
                  > Bo co mogą zrobić obecnie Australijczycy/ Kanadyjczycy, jak nie próbować tego,
                  > co robią:
                  > dawać Innuitomim rekompensaty finansowe, traktować ich uczciwie - jak ludzi zap
                  > óźnionych cywilizacyjne, edukacyjne, materialnie?

                  No właśnie tak by zapewne postępowali hitlerowcy wobec podludzi, gdyby wygrali.

                  > Gdy uruchomi się szerokie programy, coś na wzór mechanizmów UE - programy spójn
                  > ości, inne, po kilkudziesięciu latach Aborygeni kanadyjscy, amerykańscy, austra
                  > likscy osiągną to, na co zawsze zasługiwali.

                  Tak, tak. Tak by mówili o nas aryjczycy rządzący Europą po wygranej Hitlera.

                  > Biały człowiek wniósł do historii innych cywilizacji ( jeśli koczownictwo w Pn.
                  > Ameryce, całości Afryki, Australii chcieć nazwać cywilizacjami) dobro w sposób
                  > niekwestionowany.

                  Tak samo by mówili hitlerowcy - wnieśliśmy do historii innych cywilizacji (jeśli można mówić o cywilizacji podludzi) dobro w sposób niekwestionowany.

                  > Jak inaczej stwierdzić, gdy Innuici np. stosują " białe": ekonomię, medycynę, o
                  > rganizację, zarządzanie... stosują " białe" konie, pojazdy na kołach ... etc...
                  > .etc...

                  My, podludzie, też byśmy stosowali hitlerowską ekonomię, medycynę, organizację, zarządzanie. Zachwycalibyśmy się hitlerowskimi volkswagenami.

                  > Pan Snajper reprezentujesz jakieś dziwaczne podejście: biali z USA, Kanady Ame
                  > ryki Łacińskiej, Australii co mieliby zrobić innego niż to, co robią?
                  > Nikt ich nie wini za grzechy praprzodków.

                  Wcześniej robili dokładnie to samo co Hitler. Jedyną różnicą jest to, że oni wygrali, a Hitler przegrał.

                  > Zresztą podejście - że ci pionierzy, zdobywcy robili zło na wzór Hitlera, nazis
                  > tów jest niesprawiedliwe o tyle, że:
                  > 1. Świat wtedy był inny, dopiero zmagał się z problemami ułożenia współżycia, w
                  > ięcej -w ogóle się tym wtedy nie zajmował. Ale nikt nie zakładał wymordowania t
                  > ubylców, którzy( jak np. Indianie) często też byli realnym zagrożeniem: napadal
                  > i, rabowali, gwałcili.

                  Tak, tak. A o polskich partyzantach mówiono, że to bandyci, którzy napadają, gwałcą, mordują...

                  > 2. Czy tubylcy kupili sobie tereny np. USA na własność? Indian było wszystkiego
                  > kilkaset tysięcy, a obecnie w USA mieszka 300 mln ludzi.

                  Czy podludzie (Polacy, Czesi itp barachło) kupili sobie tereny Europy na własność?

                  > 3. To, co robili biali osadnicy to zwyczajnie zagospodarowywali praktycznie bez
                  > ludzia o pow. 40 mln km2, (Ameryka pn i pd), 7 mln km2 (Australia), 30 mln km
                  > 2 (Afryka).

                  Niemcy też chcieli zagospodarować bezludne tereny Europy. Nie, podludzi nie bierzemy pod uwagę, tak jak nie brano pod uwagę Aborygenów, Indian czy czarnuchów sprzedawanych w niewolę.

                  > ?Biali powinni się, że względu na przeszłość, pozabijać w akcie skruchy, czy co

                  Powinni zrozumieć, że nie są w niczym lepsi od Hitlera, a Hitler nie był w niczym gorszy od nich.

                  S.
                  • feelek Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 20.04.21, 11:41
                    Mam dla Snajpra jeszcze 1 podobny jego arg.:
                    ------
                    F.: - biali mieli alfabet, a Indianie nie...
                    S.: a Aztecy mieli kalendarz ( ... i nie był to ad calendas grecas, to ja dodał, feelek),
                    A Inkowie mieli pismo supełkowe ( ..
                    i kawę Inkę)
                    ........
                    PS.:Ech...
                    lewica, prawica...
                    lewaki, prawaki...
                    : jak nie mają arg., pierdolą, że się gołą.... A nie mają żyletki ( jak mawiał Jano S.)
                • wawrzanka Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 20.04.21, 09:34
                  feelek napisał:

                  > Biały człowiek wniósł do historii innych cywilizacji ( jeśli koczownictwo w Pn.
                  > Ameryce, całości Afryki, Australii chcieć nazwać cywilizacjami) dobro w sposób
                  > niekwestionowany.

                  Z tym się nie zgodzę, a nawet będę protestować. Biała cywilizacja była cywilizacją białych. Nie była ani lepsza, ani gorsza od innych. Na przykład na Hawajach nikomu nie była potrzebna żadna biała cywilizacja i nie była ona tam żadnym dobrem.

                  > 2. Czy tubylcy kupili sobie tereny np. USA na własność? Indian było wszystkiego
                  > kilkaset tysięcy, a obecnie w USA mieszka 300 mln ludzi.

                  I to znaczy, że należało Indian pozamykać w rezerwatach?

                  > 3. To, co robili biali osadnicy to zwyczajnie zagospodarowywali praktycznie bez
                  > ludzia o pow. 40 mln km2, (Ameryka pn i pd), 7 mln km2 (Australia), 30 mln km
                  > 2 (Afryka).

                  Ale żeby to zrobić najpierw trzeba było podporządkować sobie gospodarzy i zrobić z nich niewolników. I to jest właśnie to, o czym pisałam: atawizm, czyli naturalny zwierzęcy odruch. W przypadku białych podbijających tereny skolonizowane nie chodziło o realizację jakiejś chorej, skrupulatnie przemyślanej idei. Nie chodziło o celową eksterminację i traktowanie ludzi jak śmieci. Chodziło po prostu o naturalną dominację i niejeden biały stracił życie z rąk Indian zanim sprawy potoczyły się jak się potoczyły. To jest najistotniejsza różnica między nazizmem, a kolonializmem, której nie rozumie Snajper.

                  > ?Biali powinni się, że względu na przeszłość, pozabijać w akcie skruchy, czy co?

                  Zaraz pozabijać. Wystarczy, że robią to, co robią tzn. - teraz w USA łatwiej "wypłynąć" czarnym, niż białym.
                      • feelek Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 20.04.21, 19:25
                        awariant napisał:

                        > feelek napisał:
                        >
                        > > Między Wawrzanka i moim przekazem nie ma właściwie różnicy.
                        > > Jest tylko " różnica nomenklaturowa/ interpretacyjna.
                        >
                        > Jest jedna kolosalna różnica - według ciebie biali wnieśli "dobro",
                        > wedle wawrzanki - jedynie przemoc.

                        NEGATIVE!
                        To jeden z żadkich, przyznaję, wypadków gdy dobro i przemoc są tożsame.
                        ..
                        Być może( to b. prawdopodobne), że ww.
                        opinia spotka się z kampanią negacji i oszczerstw oraz spotka się z wiadrami pomyj, ale gotów jestem jej bronić do Upadłego.
                        ..
                        Nawet jeśli także Upadły podstawi mi nogę ( choć zawsze jest szansa, że potknie się o wiadro).
                          • feelek Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 21.04.21, 00:04
                            Ale ja napsal, że to taki paradoks.
                            ?Przykład?
                            No problem: obalenie nazizmu było dobrem i wymagało przemocy [ czasem był z tym ambaras: Ezra Pound, Kolo Hemingwaya, był trzymany jakiś czas na takim wybiegu, jak małpa w zole, we Włoszech, był apologetą nazizmu].
                            Nez pas?

                            PS.porównanie z ...
                            ..
                            ..
                            ..
                            ....Qwardian...
                            ..
                            ..
                            ..
                            [ ww. kropki to " kordon sanitarny"
                            ...mi uwłacza.
                            ..
                            Nie musi Awariant przepraszać.
                            Rozumiem - to jeszcze jedna, ( n-ta) -zła, nieporządana cecha internetu.
                              • feelek Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 21.04.21, 10:39
                                Ja to mówię: - Przepraszam - NIE wtedy gdy NIE mam wątpliwości, a wtedy gdy je akurat mam.
                                Wtedy przepraszam.
                                Tak właśnie zbudowany z 80 bilionów (80 000 000 000 000) komórek jesem ja.
                                Ja, feelek.
                                Pzdr.
                                Thks.
                                SOR*)
                                f.
                                -------------
                                SOR -
                                NIE: Szpitalny Oddział Ratunkowy,
                                NIE: - Sekcja Obcinania Rąk,
                                NIE: - Służba Oficerów Rezerwy ( Stracony Okrągły Rok - lata 60- 90 XX w.),
                                a...
                                ....
                                q.... nie wiem!
                            • awariant Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 21.04.21, 10:15
                              feelek napisał:

                              > No problem: obalenie nazizmu było dobrem i wymagało przemocy...

                              Powiedzmy, że raczej wymagało stanowczego oporu.
                              To naziści uparli się cywilizować Europę, choć chyba nie do końca byli zdecydowani,
                              czy przejąć ją wraz z tubylcami, czy jako tereny niezamieszkane.
                              • wawrzanka Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 21.04.21, 10:31
                                awariant napisał:

                                > Powiedzmy, że raczej wymagało stanowczego oporu.

                                Właśnie. I ten opór się nie udał, bo naziści zahipnotyzowali swój naród. "Książę" Machiavellego to chyba jeden z pierwszych podręczników dla liderów politycznych. Zapanować nad ludem poprzez zjednanie sobie jego sympatii i wierności znaczy więcej, niż podbić siłą. Naziści najpierw zjednali sobie wyborców we własnym kraju, a potem przystąpili do realizacji swoich zbrodniczych idei. Zupełnie nie da się tego porównać do kolonizacji Afryki, czy obu Ameryk. To dwa kompletnie różne zjawiska.
                                • awariant Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 21.04.21, 18:07
                                  wawrzanka napisała:

                                  > Właśnie. I ten opór się nie udał, bo naziści zahipnotyzowali swój naród.

                                  W zasadzie nie pociąga się do zbiorowej odpowiedzialności narodów,
                                  które dokonały błędnych czy wręcz absurdalnych wyborów.
                                  Nie jestem w stanie stwierdzić, czy naziści zahipnotyzowali swój naród,
                                  czy to naród wykreował sobie nazistów i ich führera. Tak samo jak nie
                                  potrafię wytłumaczyć, skąd się wzięli Donald Trump, Putin czy Kaczyński.
                                  Może zahipnotyzowali swoje narody, a może one zapracowały na takich.

                                  > Naziści najpierw zjednali sobie wyborców we własnym kraju, a potem przystąpili
                                  > do realizacji swoich zbrodniczych idei. Zupełnie nie da się tego porównać
                                  > do kolonizacji Afryki, czy obu Ameryk. To dwa kompletnie różne zjawiska.

                                  Różne, bo to nie te czasy i nie to miejsce. Ameryka Północna w zasadzie
                                  nie wytworzyła struktur państwowych, Afryka owszem - ale na niewiele
                                  jej się to zdało, bo zamiast dyplomatów Europa wysyłała wojsko.
                                  II Rzeczpospolita też miała ambicje kolonialne - np. zakup Madagaskaru.

                                  Wydaje mi się, że gdyby Hitler ograniczył się trochę i zadowolił zajęciem
                                  Austrii, Czech i Polski mielibyśmy w Europie podobną sytuację.
                  • qwardian Re: Powiedz coś pozytywnego o wrogu religijnym 21.04.21, 11:11
                    Wyjaśnijmy Felkowe bredniuszki:

                    2. Czy tubylcy kupili sobie tereny np. USA na własność? Indian było wszystkiego kilkaset tysięcy

                    Między 7 i 18 millionów..

                    A propos własności ziemi, to jest opodatkowana przez Belzebuba, w procesie kupna i corocznej kontrybucji, spróbuj tego nie zrobić i mafia państwowa wyśle swoich siepaczy i komorników. Nasza planeta jest tworem bożym i ci ludzie pobierający okup trafią pierwsi do beczki z gotującą smołą..
    • edico Wrogiem religijnym jest każdy 01.05.21, 09:20
      kto nie przestrzega kanonu 7 Soboru Efeskiego z 431 roku wyraźnie zakazującego, by cokolwiek skreślać lub cokolwiek dodawać do nicejskiego wyznania wiary. II Sobór Efeski w roku 499 zwany też "Zbójeckim" 22 sierpnia pałkami przekonał opornych wśród zebranych 150 biskupów do jedynie słusznego porządku ustaleń efeskich.

      Też jestem za porządkiem wprowadzanym z rozsądku, ale czy takim czy koniecznie pałami a później mieczami?
    • privus Gdyby dało się z religiantami debatować o faktach, 02.05.21, 10:17
      to już dawno nie byłoby religiantów. Otóż religijni fanatyczni kłamcy wygrywają dzięki sztuczkom erystycznym skierowanym swym ostrzem ataku do kompletnie nieprzygotowanych na takie działania ludzi, w tym głównie dzieci. Stąd też bierze się bezczelny nacisk indoktrynacyjny na oświatę poczynając od przedszkoli.
      Czarna dziura, w której znalazła się Polska jest skutkiem bezpośredniej przegrywanej walki prawdy z religijnym fałszem i obłudą. Prawdę trzeba UDOWODNIĆ. Tymczasem wielu nasłuchało karkołomnych bzdur powtarzanych w kółko nie spotykając się równoważne równoważną ripostą dla tych kłamstw i oszczerstw.
      Człowiek rodzi się z ciekawością poznawania świata, którą w wierzących celowo się zabija od zarania po to, by czasem nie zaczął samodzielnie myśleć. W przeciwnym wypadku mógłby się uwolnić od wpływu wszelakich fantasmagorii i okowów religijnych. Obecnie kształtująca się dyktatura, to od dawna znane przymierze religii, polityki i władzy zmierzające do przerobienia mas w posłuszny, bezmyślny motłoch.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka