Dodaj do ulubionych

Konstytucja 3-go maja po kościelnemu

02.05.21, 10:33
„Zaskoczony uchwaleniem dnia 3 maja 1791 roku konstytucji, nuncjusz papieski, Saluzzo, natychmiast donosił do Rzymu, że ustawa majowa była zamachem stanu dokonanym przy udziale aprobującego tłumu, a więc miała pozór rewolucji.”

Zwracając się do papieża, nuncjusz zalecał wstrzymanie się od sformułowań, które mogłyby pochwalić lub aprobować Konstytucję 3-go maja. Nazywał też H. Kołłątaja, St.Staszica i Scypiona Piattolego (osobisty sekretarz króla) „jakobinami i złymi duchami króla.” Kuria rzymska i polski kler obawiali się, że Polacy nie poprzestaną na Konstytucji, lecz pójdą dalej – wzorem rewolucji francuskiej – pozbawią wszelkich funkcji państwowych, zlikwidują przywileje kleru, położą rękę na jego majątku, a księży przeniosą na państwowe pensje. Co już częściowo miało miejsce po uchwaleniu w roku 1789 przez Sejm Wielki ustawy przeznaczającej dochody z diecezji krakowskiej na wojsko polskie. Zaborcy zaś gwarantowali Kościołowi nienaruszalność praw i dóbr.

Papież Pius VI dał więc Rosji zielone światło do wojny z Polską i jej rozbioru, kierując 24.02.1792 r. brewe dziękczynne do Katarzyny II, w którym nazwał ją heroiną stulecia i sławił jej podboje. Wśród nich wymienił pierwszy rozbiór Polski.

Katarzyna II zareagowała na Konstytucję, wspierając polskich przeciwników reform, magnatów (ultrakatolicki beton) i dostojników kościelnych, którzy 27 kwietnia 1792 roku zebrali się w Petersburgu (!) i ogłosili manifest unieważniający Konstytucję 3-go maja oraz wzywający Rosję do zbrojnej interwencji w Polsce. W celu zatajenia faktu, że spisek zawiązano w Petersburgu manifest opatrzono datą 14 maja i ogłoszono w Targowicy na Ukrainie.

Głównymi działaczami spisku byli:
Franciszek Ksawery Branicki, Szczęsny Potocki i Seweryn Rzewuski
oraz biskupi:
Józef Kossakowski, Ignacy Massalski, Wojciech Skarszewski i Michał Roman Sierakowski, który pełnił funkcję naczelnego kapelana konfederacji.

Papież Pius VI pobłogosławił targowicę i wyraził życzenie:
"aby stworzenie konfederacji stało się początkiem niewzruszonej spokojności i szczęścia Rzeczypospolitej" (ups!!!).

Gdy w nocy z 18 na 19 maja wojska rosyjskie wkroczyły do Polski, stutysięcznej armii carskiej Polska mogła przeciwstawić tylko 50 tys. żołnierzy. Rzym uznał wkroczenie wojsk rosyjskich do Polski za dobra nowinę, gdyż targowica gwarantowała utrzymanie przywilejów kleru, a nawet powierzała mu cenzurowanie książek. Dlatego nuncjusz Saluzzo otrzymał papieskie polecenie nakłonienie króla, aby jak najrychlej do targowicy przystąpił.
Pomimo dwukrotnej przewagi liczebnej najeźdźcy, w pierwszej potyczce do jakiej doszło pod Zieleńcami wojska księcia Józefa Poniatowskiego odniosły zwycięstwo. Ale jak to się mówi: „jedna jaskółka wiosny nie czyni”. Przewaga Rosjan i niedofinansowanie polskiej armii przyniosły z góry przewidziany efekt.

Wśród powieszonych nie zabrakło biskupa inflanckiego Józefa Kossakowskiego (1738-1794).
Zarzut pierwszy mówił, że oskarżeni „zupełnie i całkowicie na usługi potencji zagranicznej obcej rosyjskiej zaprzedali się”, a niektórzy z nich pobierali od dworu rosyjskiego pensje. Znaleziono kwity podpisane przez biskupa Kossakowskiego, że wziął od ambasady rosyjskiej za kwartał w 1789 r. 750 czerwonych złotych i w 1790 r. za kwartał 750 złotych.
Drugie oskarżenie głosiło, że przystąpił do konfederacji targowickiej na Litwie.
Trzecie, że był współsprawcą sejmu grodzieńskiego i przyczynił się do drugiego rozbioru Rzeczpospolitej.
Zarzut czwarty oskarżał postawionych przed sądem o bezprawne przywłaszczenie sobie różnych tytułów w Rzeczpospolitej, a piąty powtarzał innymi słowy zarzut pierwszy. Na koniec ogłoszono wyrok, skazujący wszystkich obwinionych na śmierć przez powieszenie. Wyrok odczytany został ludowi, który zareagował entuzjazmem i oklaskami.

Kiedy prowadzono go do szubienicy, tłum szarpał go, bił, pluł na niego, zdzierał z niego odzienie. Biskup krzyczał przez całą drogę, że obok niego zawisnąć powinni inni. Wspominał m.in. biskupa płockiego Szembeka, biskupa poznańskiego Okęckiego i prymasa Polski Michała Poniatowskiego.

Za zdrajcę lud Warszawy uważał również królewskiego brata, prymasa Polski Michała Poniatowskiego (1736-1794). Stanisław August przerażony pisał do Kościuszki, że na ulicach stolicy słyszy się piosenkę, w której padały słowa: „my krakowiacy nosiem guz u pasa, powiesiem sobie króla i prymasa”. W nocy z 27 na 28 czerwca 1794 r. przed pałacem prymasa postawiono szubienicę. Jej widok, mówi jedna z wersji opowieści, miała przyprawić prymasa o takie przerażenie, że zmarł.

Kolejnym kościelnym agentem, ukaranym śmiercią, był biskup wileński Ignacy Massalski (1727-1794), powieszony 28 czerwca.

Rankiem tego dnia pod pałacem, w którym był więziony, pojawiło się pospólstwo, którego liczbę oceniano na od kilkuset do kilku tysięcy. Straż w obliczu napierającego tłumu dała drapaka i lud stolicy wdarł się do więzienia. Pierwszym, na którego natrafiono, był biskup chełmiński Skarszewski (potem prymas Polski od 1824 r.), którego zostawiono w spokoju.

Za: akant-ol (10.01.15, 11:53)

Teraz dzień 3 maja w kościele obchodzony jest jako Święto Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Mówi wszystko o tym Kościele, co zresztą od dawna nie jest żadną tajemnicą.
Obserwuj wątek
      • edico Re: Konstytucja 3-go maja po kościelnemu 02.05.21, 18:14
        Konstytucja 3 maja była zdradą Polski przede wszystkim przez Kościół katolicki. Watykan wolał zakreślić granicami swoje wpływy z Rosją, niż dopuścić do rozwoju demokracji i tolerancji religijnej. W podobny sposób Watykan przyczynił się doi upadku Cesarstwa Rzymskiego a i w stosunku do Polski nie było to pierwsze zagranie. O świętym Przymierzu to się trochę poucz i nie wypisuj bzdur.
        • qwardian Re: Konstytucja 3-go maja po kościelnemu 02.05.21, 19:25
          edico napisał:

          > Konstytucja 3 maja była zdradą Polski..


          Kosmopolityczny twór o nazwie Rzeczpospolita, nie był żadną Polską. Masońscy awanturnicy zapatrzeni w rewolucyjną Francę mogli sobie podetrzeć tyłek śmieciem zwanym konstytucją..
          • edico Re: Konstytucja 3-go maja po kościelnemu 02.05.21, 20:11
            Wybacz za ten bezpośredni zwrot - jeśli trep Jaś niczego nie nauczył się w szkole, tego nie nadrobi sfanatyzowany własną wszechwiedzą Jan na forum. Postanowienia Konstytucji cywilnej kleru uchwalonej przez Konstytuantę w 1789 roku na wniosek biskupa Talleyranda znajdziesz do dzisiaj w porządku prawnym Francji. Obecnie np. wszystkie kościoły wybudowane przed 1905 r. zostały upaństwowione i kler może je wykorzystywać dla własnych celów na warunkach dzierżawy zgodnie z obowiązującym we Francji porządkiem prawnym.
          • privus Co racja to racja 03.05.21, 20:33
            qwardian napisał:

            > Masońscy aw> anturnicy zapatrzeni w rewolucyjną Francę mogli sobie podetrzeć tyłek śmieciem
            > zwanym konstytucją..
            >

            Chrześcijańscy katolicy zabijali muzułmanów podczas wypraw krzyżowych, Dopuszczali się ludobójstwa wobec Żydów. W końcu zaczęli mordować współwyznawców, którzy - zdaniem kościoła - zasłużyli na miano heretyków i najsurowszą karę - karę pozbawienia życia. Wydarzenia w Randzie czy byłej Jugosławi wskazuje nadal na masonerię ciągle szukającą wroga swego boga.
        • feelek Re: Konstytucja 3-go maja po kościelnemu 02.05.21, 21:31
          edico napisał:

          ".... Konstytucja 3 maja była zdradą Polski przede wszystkim przez Kościół katolicki...."
          ..
          ????
          To potężny jakiś skrót myślowy.
          Doprawdy na czym polega - nie wiem.
          Czy chodzi edicu o to, że 1 z głównych twórców konstytucji, H. Kołłątaj był księdzem?

          ..
          ..
          W podobny sposób Watykan przyczynił się doi upadku Cesarstwa Rzymskiego
          ..
          !?Watykan?!
          Wzgórze w Rzymie przyczyniło się do upadku Imperium Romanum w 472?
          ???
          Tam wtedy chodziły kozy i nic więcej nie było
          .
          Watykan jako państwo istnieje od 1928 roku zawarcia Traktatów Laterańskich i nie mógł się przyczynić do upadku IR.
          ..
          "... O świętym Przymierzu to się trochę poucz i nie wypisuj bzdur...."

          to samo by dedykować edicu

          • privus Kozy felka chodziły po Pałacu Luterańskim? :) 03.05.21, 01:02
            feelek napisał:

            > !?Watykan?!
            > Wzgórze w Rzymie przyczyniło się do upadku Imperium Romanum w 472?
            > ???
            > Tam wtedy chodziły kozy i nic więcej nie było
            .

            A jak się wystarczająco napasły w tym pałacu, to przekazały felkowi w zaufaniu najprawdziwsze informacje o tym wzgórzu :)

            Brakuje mi słów, by właściwie się odnieść do tak szczegółowej i bez mała betlejemskiej wiedzy o kozach i innej "chudobie" wypasanej po salach rzymskich pałaców.

            Nie wiem czego się naćpałeś, ale kopie to koncertowo.
              • privus Re: Kozy felka chodziły po Pałacu Luterańskim? :) 03.05.21, 11:32
                Oj felek, felek. Może raczył byś darować sobie fantasmagorycznych złudzeń parafiańskiego idioty na tym forum.

                Historia tego Wzgórza - na którym zasadzasz swą bajkową wiedzę - obejmuje Pałac Loterański i okolice przejęte przez biskupa Rzymu w 337 w wyniku sfałszowania dokumentu zwanego donacją konstantyńską. Kozy po tym pałacu chyba sam prowadzałeś i doiłeś w majestacie własnej głupoty. Przyjmij do wiadomości, że tego przerażającego roku 472 w Rzymie najprawdopodobniej w ogóle by nie było, gdyby nie rządy papieży - w tym wypadku Feliks III dziadka papieża Grzegorza Wielkiego.

                Potwierdzasz jedynie swoimi wpisami starą i wiecznie żywą sentencję - jaki kościół tacy wierni.
                • qwardian Re: Kozy felka chodziły po Pałacu Luterańskim? :) 03.05.21, 12:10
                  Faktycznie Feliks III, który nie miał nawet gwardii halabardników rozpirzył Imperium Rzymskie. Pal licho Wizygotów, którzy wyszli znad Wisły po upadku handlu bursztynem i Hunów, którzy wyszli ze stepów, oraz Wandalów, Swebów, Burgundów, którzy zajęli Galię. No cholera mamy na forum kolejnego geniusza pokroju Edico..
                  • privus Re: Kozy felka chodziły po Pałacu Luterańskim? :) 03.05.21, 15:19
                    Jest to zaiste doskonały przykład na to, jak rzymski katolicyzm w ciągi 150 lat potrafił rozpieprzyć najpotężniejsze w tym regionie świata Cesarstwo Rzymskie.

                    A jeszcze koniec drugiego stulecia n.e. był szczytem potęgi Imperium Romanum. I tak dzieło Jezusa i jego następców. Zburzyło Rzym i niczego nie ulepszyło. Było więc tylko dziełem zniszczenia. Upadek Rzymu cofnął cywilizację o całe wieki. I wszystko to dzięki takim właśnie qwardiańskim parafianom. Dopiero w tysiąc kilkaset lat później po tej cywilizacyjnej katastrofie nadrobiono dystans pod względem kultury i prawa.

                    Prawo, pieniądz i niezwyciężona armia, drogi, akwedukty, sztuka i nauki zdawały się być wcześniej światłem dla błądzącej w mroku mitomanii barbarzyństwa reszty świata a w szczególności judaistycznej sekty zwanej później katolicyzmem opierającej swe istnienie na mitomanii zrodzonej po żydowskim exodusie.

                    Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem jednego z bardziej światłych chrześcijan funkcjonujących w Kościele katolickim, że "Ten cały przeklęty dwór watykański trzeba rozsadzić".
                    • feelek Re: Kozy felka chodziły po Pałacu Luterańskim? :) 04.05.21, 21:53
                      privus napisał:

                      > Jest to zaiste doskonały przykład na to, jak rzymski katolicyzm w ciągi 150
                      > lat potrafił rozpieprzyć najpotężniejsze w tym regionie świata Cesarstwo Rzymsk
                      > ie
                      .
                      ..
                      Ale nie można mówić o rzymskim - katolicyzmie w kontekście wydarzeń z 476, o którym można mówić od 1066 - roku rozejścia się dróg Chrześcijaństw: na wschodnie ( Ortodox) i zachodnie ( rzymsko - katolickie właśnie)

                      To jest mówienie o rzeczach historycznych współczesnym, obecnym językiem. To jakby chcieć powiedzieć, że Iwan Groźny był obywatelem radzieckim.

                      W 476 to było po prostu Chrześcijaństwo, nie: "... rzymski katolicyzm..."
                    • privus Re: Kozy felka chodziły po Pałacu Luterańskim? :) 04.05.21, 08:10
                      edico napisał:

                      > Cymbał to taki głos w organach :)
                      >
                      Ewenementem, niemającym miejsca w żadnej innej epoce, jest cymbał niestrojony, zwany też polskim, którego pojedyncza piszczałka składała się z nogi i włożonych do niej niestrojonych piszczałek, najczęściej sześciu. Jego zadaniem było wywoływanie specyficznych szumów i swoistego podzwaniania.
                      W 1525 r. wynaleziono i zaczęto wprowadzać do niego miech klinowy, ponieważ wydajność płuc pojedynczego osobnika nie była w stanie uzyskać zamierzonego efektu, jaki wywołała ta cudowna broń izraelitów w Jerycho :)
                • feelek Re: Kozy felka chodziły po Pałacu Luterańskim? :) 03.05.21, 15:01
                  privus napisał:

                  > Oj panie felek, panie felek. Może raczyłbyś darować sobie fantasmagorycznych złudzeń paraf
                  > iańskiego idioty na tym forum.
                  ..
                  mogę
                  Ale po co zaraz nazywasz się aż tak ciężko?
                  Fantasmagoryczny' ś idiota' ś parafiańskich złudzeń' ś?
                  ..
                  Jak tak czytać Waścia to i owszem.
                  ..
                  Takie pierdolenie jak pańskie...
                  ..
                  ......pisze, że Watykan zniszczył Imperium Rzymskkie i jeszcze się tu odzywa
                  ..
                  Słyszał kto większą ... " prawdę inaczej?"
                  Wie, że Imperium Romanum skończyło się w 472, a Watykan jako państwo istnieje od 1928?
                  ....
                  A idź pan ...
                  eot

                  >
                  "...> Historia tego Wzgórza - na którym zasadzasz swą wiedzę - obejmuje Pała
                  > c Loterański i okolice przejęte przez biskupa Rzymu w 337 w wyniku sfałszowania
                  > dokumentu zwanego donacją konstantyńską.
                  ..
                  Kozy po tym pałacu chyba sam prowadza
                  > łeś ..."
                  ..
                  ... I owszem, jakem Koza z domu
                  ..
                  " ....w majestacie własnej głupoty. "
                  ..
                  B. mi przykro, ale za pana stan psychiczny odpowiada pana sanitariusz, nic mi do tego

                  "Przyjmij do wiadomości, że tego prze
                  > rażającego roku 472 w Rzymie najprawdopodobniej w ogóle by nie było, gdyby nie rządy papieży -"
                  ... które z Watykanu są datowane od... (1928)
                  >
                  > Potwierdzasz jedynie swoimi wpisami starą i wiecznie żywą sentencję - jaki k
                  > ościół tacy wierni
                  .

                  jest pan wiernym jakiegoś kościoła?
                  Współczuję
                  ja [Od 20 lat agnostyk]

                  • privus Re: Kozy felka chodziły po Pałacu Luterańskim? :) 03.05.21, 19:50
                    Historia Wzgórza Watykańskiego ze względów moralmych przekracza przedstawiony tutaj punkt osdniesienia o ponad 1600 lat.
                    Stało się ono najpierw siedzibą papieży już od roku 311 a później już własnością Kościoła katolickiego od roku 337 w wyniku sfałszowania dokumentu zwanego donacją konstantyńską. Na mocy tego najprawdziwszego z prawdziwych fałszerstw kościelnych, cesarz rzymski Konstantyn Wielki miał nadać Kościołowi katolickiemu liczne dobra i przywileje. Tak więc już u u samych podstaw tego konstantyńskiego Kościoła legł fałsz i obłuda.

                    Do czasów układów laterańskich zawartych przez papieża Piusa XI w 1929 historia walk nie tylko papieży między sobą, wszelkiego rodzaju schizmami czy wyprawami krzyżowymi nie pozostawia pozytywnego świadectwa o tym okresie. Zawarte traktaty laterańskie z faszystą Musolinim również pozostawiają spore wątpliwości co do sposobu funkcjonowania zarówno Piusa XI jak i jego następcy Piusa XII w oparach najnowszej nazistowskiej historii.

                    Sam mankiet od koszuli nie jest koszulą. O ile ktoś chce w to wierzyć, jest to jego wyłączna sprawa pod warunkiem, że nie wciska tej swojej szczęśliwości komu innemu.

                    A co do kościołów, interesują mnie dzisiaj raczej z historyczno-etycznego punktu punktu widzenia stosowanych metod edukacji religijnej.
                  • edico Felkowa prawda :) 04.05.21, 21:19
                    feelek napisał:


                    > ......pisze, że Watykan zniszczył Imperium Rzymskkie i jeszcze się tu odzywa
                    >

                    > ..
                    > Słyszał kto większą ... " prawdę inaczej?"
                    > Wie, że Imperium Romanum skończyło się w 472, a Watykan jako państwo istnieje o
                    > d 1928?
                    > ....
                    > A idź pan ...
                    > eot
                    To Imperium rzymskie zniszczyło katolicyzm a nie stworzyło jako religię państwową?
                    >

                    > B. mi przykro, ale za pana stan psychiczny odpowiada pana sanitariusz, nic mi d
                    > o tego
                    Czy dobrze rozumiesz pojęcie merytoryki dyskusji?

                    >
                    > jest pan wiernym jakiegoś kościoła?
                    A jeśli privus jest wiernym kościoła motyla kopiącego "wungiel", to co?

                    > ja [Od 20 lat agnostyk]
                    Parafialny?
                • feelek Re: Kozy felka chodziły po Pałacu Luterańskim? :) 03.05.21, 22:01
                  privus:

                  > Oj Panie Feelek, Panie Feelek. Może raczyłbyś pan darować sobie fantasmagorycznych złudzeń parafiańskiego idioty na tym forum.
                  ..
                  A mogę ...
                  Ale po co zaraz nazywasz się aż tak ciężko?
                  ?Fantasmagoryczny' ś idiota' ś parafiańskich złudzeń' ś?
                  ..
                  Jak tak czytać Waścia to i owszem.
                  ..
                  Takie pierdolenie jak pańskie...
                  ..
                  ......pisze, że Watykan zniszczył Imperium Rzymskkie i jeszcze się tu od- zywala...
                  ..
                  Słyszał kto większą ... " prawdę inaczej?"
                  Wie, że Imperium Romanum skończyło się w 472, a Watykan jako państwo istnieje od 1928?

                  >
                  "...> Historia tego Wzgórza - na którym zasadzasz swą wiedzę - obejmuje Pałac Loterański i okolice przejęte przez biskupa Rzymu w 337 w wyniku sfałszowania
                  > dokumentu zwanego donacją konstantyńską.
                  ..
                  Kozy po tym pałacu chyba sam prowadzałeś ..."
                  ..
                  ... ... I owszem, jakem Koza z domu...
                  ..
                  " ....w majestacie własnej głupoty. "
                  ..
                  B. mi przykro, ale stan pana umysłu, pana "...własnej głupoty..." to pana prywatna sprawa....
                  ...I pana pielęgniarza


                  "Przyjmij do wiadomości, że tego przerażającego roku 472 w Rzymie najprawdopodobniej w ogóle by nie było, gdyby nie rządy papieży ..."
                  ... które z Watykanu są datowane od 1928 [Traktaty Laterańskie. Wcześniej to się nazywało Państwo Kościelne. Nie Watykan. O tym doskonale wiesz( ROTFL)]
                  >
                  > Potwierdzasz jedynie swoimi wpisami starą i wiecznie żywą sentencję - jaki kościół tacy wierni.

                  jest pan wiernym jakiegoś Kościoła?
                  Współczuję.
                  Ja [Od 20 lat]- nie - agnostyk'm.

          • awariant Re: Konstytucja 3-go maja po kościelnemu 03.05.21, 01:27
            feelek napisał:

            >> ".... Konstytucja 3 maja była zdradą Polski przede wszystkim przez Kościół katolicki...."
            > To potężny jakiś skrót myślowy.
            > Doprawdy na czym polega - nie wiem.

            Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
            W poście tytułowym jest wyjaśnione, czego obawiał się Kościół.
        • feelek Re: Konstytucja 3-go maja po kościelnemu 04.05.21, 12:08
          Myślicie się, to nie K3V1791 była zdradą, tylko działania Branickiego, Rzewuskiego, Potockiego [ Szczęsnego], Suchorzewskiego [ tego od próby zabicia syna].
          ..
          Zdradą były działania KatarzynyII. Szkoda, że się tak poukładało, szansa była. Mogła suka wcześniej umrzeć, mogli ją Turcy wziąć do niewoli.
          Nie dopisało nam szczęście( nie zawsze dopisuje jak q...Hitlerowi w 1940 we Francji)
          ..
          majowa jutrzenka nie usłyszała naszego: ...WITAJ...!
          ..
          Działania przyjaciół K3V były OK, a p. Q. naczytał się Giertycha [ (-)2 - dziadka Jędrzeja, Tragizm losów Polski], Kalinki. Odłóż Q. na chwilę te wersje bo tylko wychodzisz pan na oryginała na siłę.
          • awariant Re: Konstytucja 3-go maja po kościelnemu 04.05.21, 14:35
            feelek napisał:

            > Myślicie się, to nie K3V1791 była zdradą, tylko działania Branickiego, Rzewuskiego,
            > Potockiego [ Szczęsnego], Suchorzewskiego [ tego od próby zabicia syna]...

            A skąd tu ta liczba mnoga?
            I co oznacza: myślicie się?
            Przy okazji - Suchorzewski chyba skończył tylko na pogróżkach,
            ale i tak Rezurekcja (sorry: Insurekcja) powiesiła jego portret.

            > Zdradą były działania KatarzynyII. Szkoda, że się tak poukładało, szansa była.
            > Mogła suka wcześniej umrzeć, mogli ją Turcy wziąć do niewoli.

            Zdradą wobec kogo? Królową Polski caryca Katarzyna II nigdy nie była.
            Zresztą Polska była wtedy nie tyle krajem, co terenem we władaniu króla
            i podległych mu książąt, więc przesuwała się nieustannie na mapie.

            Owszem, to za jej pieniądze jej faworyt Stanislaus Augustus Rex
            został królem Polski, ale okazał się bardziej Reksiem niż Rexem.
            Poza tym niegrzecznie jest tak się odnosić do Damy Orderu Orła Białego
            (zresztą Orła Czarnego również).

            > Nie dopisało nam szczęście (nie zawsze dopisuje jak q...Hitlerowi w 1940 we Francji)...

            Może dopisało mu szczęście, może brak politycznego umiaru.
            Lepiej szło mu powiększanie terytorium metodami pokojowymi
            i mógł spokojnie zająć Alzację i część Lotaryngii (a przy okazji ew. Holandię,
            Belgię, Luksemburg i kawałek Polski, za które nikt umrzeć nie zamierzał)
            a z Francją, Anglią i resztą Europy zawrzeć wiekuisty pokój i braterski sojusz
            przeciwko komunistom i bezbożnikom. W sumie więc stracił, a nie zyskał.
            • feelek Re: Konstytucja 3-go maja po kościelnemu 04.05.21, 16:34
              Awariant: " A skąd tu liczba mnoga? I co oznacza myślicie się?"

              Liczba mnoga jest stąd, że uważam, że 2 osoby: p. qwardian( 2.5.2021, po godz. 17.00) i p. Privus z(2.5.2021 po 18.00) mylą się określając Konstytucję3maja mianem zdrady.
                • awariant Re: Konstytucja 3-go maja po kościelnemu 04.05.21, 17:22
                  feelek napisał:

                  > Nie p.Privus, a p. Edico określił 2.5.2021 po 18.00 Konstytucję3maja mianem zdrady.

                  Konstytucja 3 maja była zdradą Polski przede wszystkim przez Kościół katolicki.
                  Watykan wolał zakreślić granicami swoje wpływy z Rosją, niż dopuścić do rozwoju
                  demokracji i tolerancji religijnej.


                  Znaczy, uważasz że zdaniem edico Kościół Katolicki zdradził Polskę
                  pisząc i uchwalając Konstytucję 3 Maja.

                  A mnie się wydaje, że zupełnie nie o to mu chodziło.

                  > Za pomyłkę przepraszam.

                  Dwie pomyłki, jedne przeprosiny.
                  Mało, ale i to dobre.
            • feelek Re: Konstytucja 3-go maja po kościelnemu 04.05.21, 18:27
              I)A, jeszcze ta Katarzyna, co nas "...nie zdradziła...."
              No OK, nie zdradziła.
              I jej za to jaki order damy?
              "Order burej suki" proponuję.

              II) Z tym SAR -" reksiem" to ostrożnie...
              Może i nie najlepiej zaczął i skończył, ale środek nie zasługuje na aż takie poniżenie. ?
              ..
              Był gorszy od Korybuta, od Augustów II, III - Sasów?
              ..
              Znam co najmniej 1 profesora, co by się za " reksia" rzucił z pięściami. [właściwie, to znałem, umarł kilka lat temu. Nie byle kto. Prof. Marek Kwiatkowski, nie można było w jego obecności mówić źle o Królu Stasiu].
              ..
              W wątku " Powiedz coś pozytywnego o SAR" bym napisał:
              1. Czynny udział w Sejmie Czteroletnim, autor tekstu Konstytucji, czynne poparcie dla K3V,
              2. Szkoła Rycerska,
              3. KEN,
              4. Łazienki Królewskie, Obiady Czwartkowe, Wspieranie rozwoju malarstwa narodowego...
              Ciekawe o ilu poprzednikach SAR by dało się tyle powiedzieć? Mieli szczęście, którego SAR zabrakło.
              • awariant Re: Konstytucja 3-go maja po kościelnemu 04.05.21, 22:23
                feelek napisał:

                > No OK, nie zdradziła.
                > I jej za to jaki order damy?

                Już ma - SAR jej go przyznał.

                > Był gorszy od Korybuta, od Augustów II, III - Sasów?

                Od Sasów pewnie tak, skoro Konstytucja 3 Maja przewidywała powrót
                dynastii saskiej i Fryderyka Augusta III w roli następcy SAR-a.
                Ten miał jednak niefart - został tylko Księciem Warszawskim (1807-1815).
                Zresztą tylko tytularnym, bo faktycznie niewiele znaczył.

                > W wątku " Powiedz coś pozytywnego o SAR" bym napisał:

                No i dobrze, bo miał swoje zalety.
                Ale ani silnym, ani zręcznym, ani sprawnym władcą bym go raczej nie nazwał.
                • feelek Re: Konstytucja 3-go maja po kościelnemu 04.05.21, 23:02
                  awariant napisał: "... Ale ani silnym, ani zręcznym, ani sprawnym władcą bym go raczej nie nazwał...."

                  1. A A.Merkelową/J.Bidena/ Borysa J. nazwałbyś silnym władcą?
                  Niezręczny? niesprawny? To dorabianie SAR- owi gęby. Aż nieudacznikiem nie był; że miał charyzmę świadczy zdarzenie porwania przez konfederata barskiego. Jak ów już porwał, Król tak go ujął sobą, że konfederat porwania zaniechał i poprosił o wybaczenie, które uzyskał.
                  Miękiszon Król?

                  2. nadal uważam, że SAR nie miał szczęścia. Wystarczyło tak niewiele, kilka lat.
                  Gdyby np. był Car Paweł w1791, a nie Katarzyna II ...
                  Gdyby Napoleon odniósł sukces...
                  Wystarczyło choć 1 korzystne potoczenie się zdarzeń. Nie jestem wyznawcą gdybologii, ale: co żal, to żal.
      • privus Re: Konstytucja 3-go maja po kościelnemu 03.05.21, 21:32
        qwardian napisał:

        > Konstytucja była aktem zdrady wobec Europy i zapłaciliśmy za nią rozbiorami. Na
        > szczęście Święte Przymierze ustaliło porządek w wieku XIX.
        >
        Chyba rzymsko-katolickiej Europy. Dlatego papież z taką ochotą włączył się do rozbiorów Polski.
    • feelek Re: Konstytucja 3-go maja po kościelnemu 02.05.21, 20:12
      Zgadzam się, że zdrada i przystąpienie do Targowicy Kościoła Katolickiego wobec Polski w czasie/ sprawie Konstytucji 3 Maja to rzecz, co jest godna wspomnienia i potępienia (gdy osoby tego Kościoła o tym ani trochę obecnie nie pamiętają).
      ..
      Całkowicie jednak nie rozumiem jakie "... wszystko..." obchody 3 Maja przez KK miałyby " mówić o tym kościele". Także o jaką tajemnicę autorowi chodzi.
      ..
      PS.Dzięki za obszerne przyklejania. Też mam Wikipedię (choć w tym wypadku, I didn't t need them).
      ..
      PS2. Ciekawe w kontekście wszystkiego jest czemu Hugo Kollątaj tak namawiał w pewnym momencie SAR do przystąpienia do Targowicy?
      A przecież HK ma teraz ulice w wielu polskich miastach.
      Może chodzi we wszystkim o to, że wszystko wtedy było zawiłe i OBECNIE NIE MA SENSU KOGOKOLWIEK Z TAMTYCH LUDZI POTĘPIAĆ?
      Nie potępiamy wszak ówczesnego Króla Polski: SAR.
    • edico Polsko-litewskie uroczystości w Sejmie 03.05.21, 21:47
      W 230. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja odbyło się uroczyste zgromadzenie Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej oraz Sejmu Republiki Litewskiej z udziałem m.in. prezydentów obu krajów. Na sali sejmowej obecna była także posłanka Klaudia Jachira z widocznym transparentem "Konstytucja". "W Święto Konstytucji 3 maja przemawia w Sejmie PAD. Wstydź się, Polsko!" - napisała Klaudia Jachira na Twitterze.
      https://www.fronda.pl/site_media/media/uploads/article/.thumbnails/sdhsvfsdgvfsd67figsdfgsd7ifgsdfsdfs-735x363.jpg
    • feelek Re: Konstytucja 3-go maja po kościelnemu 03.05.21, 22:45
      Ale dlaczego Hugo Kollątaj przystąpił do Targowicy i namawiał Króla do tego?

      ? Czy było z nim jak z wieloma współczesnymi: chwiejność/ słabość charakteru ?
      Czy coś jeszcze?
      ..
      Bo sylwetka SAR dość czytelna:
      ..
      AKT ABDYKACJI
      Imperatorowa i państwa ościenne
      zapewnią spokojność obywatelom naszym...
      Nieszczęśliwie zdarzona w kraju insurekcja
      Przywiozła go do przepaści oraz w stan zniszczenia...
      Pieczołowitość nasza na nic się nie przyda,
      Świadczymy z całą otwartością naszego sumienia..."
      [ Jacek Kaczmarski, cyt. z pamięci]
      • privus Re: Konstytucja 3-go maja po kościelnemu 04.05.21, 05:43
        Jak zwykle pleciesz parafialne banialuki z palce wyssane.

        W sytuacji wojskowej przewagi Rosjan, ponaglany przez carycę, Stanisław August uznał dalszy opór za bezcelowy. 23 lipca przedstawił rosyjskie ultimatum na naradzie Straży Praw zwołanej na Zamku Królewskim.
        Za jego przyjęciem opowiedziało się siedem osób. Był wśród nich podkanclerzy koronny Hugon Kołłątaj, który ponaglał króla słowami:

        "Dziś jeszcze, Miłościwy Panie, przystąpić potrzeba do konfederacji targowickiej, nie jutro; każdy moment jest drogi, bo krew Polaków go oblewa"..

        Wystraszony postawą tłumów, które protestowały przeciwko akcesowi do konfederacji, uciekł w nocy z 24 na 25 lipca ze stolicy.

        Z tego jedynego śladu związków Kołłątaja z Targowicą możesz teraz śmiało wyciągać kolejny wniosek, że to sam Hugo Kołłątaj prowadził carskie wojska na Warszawę. Do dzieła любителю истории русской власти.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka