Dodaj do ulubionych

Teatralność Kościoła katolickiego w praktyce

12.05.21, 18:50
Po lekturze artykułu prasowego "Proboszcz zażądał 1500 zł za pogrzeb bezdomnego" po raz kolejny nasunęły się mi się smutne refleksje na temat praktyk Kościoła katolickiego w Polsce. Nie mam na myśli tutaj pogrzebu sarmackiego pełnego przepychu oraz okazałości. Jestem w stanie także zrozumieć sens zalecenia, by pieniądze przeznaczane na takie pogrzeby były oddawane na „cele pobożne" (jałmużny, wspieranie szpitali oraz żebraków, by przeznaczano pieniądze na kościoły oraz zakony, także na rekwizyty religijne). W końcu nie trafiało to na biednych.

Ale w tym konkretnym wypadku mamy do czynienia z Kościołem katolickim mieniącym się być kościołem wierzących biednych, w tym także bezdomnych!!!

W Starym Testamencie, według Tory, przybysz, i w ogóle bezdomny, jako narażony na różne niebezpieczeństwa, zasługuje na specjalną troskę ze strony wierzących. Nawet Bóg wiele razy nakazuje gościnność i szczodrobliwość wobec cudzoziemców (por. Pwt 24,17-18;10,18-19; Lb 15,15 itd.), przypominając niedostatek, jakiego doznawał sam Izrael.

Jezus w swoich naukach bardzo ciepło wyrażał się o biednych a jak go raz zapytano jak należy postępować, to powiedział: co masz sprzedaj, pieniądze rozdaj ubogim i idź za mną.

Nauka Biblii także pełna jest wielkiego zrozumienia dla sytuacji ludzi ubogich i bezdomnych. Już w proroctwie Izajasza Bóg upomina się o bezdomnych: "Podzielisz twój chleb z głodnym i biednym, bezdomnych przyjmiesz do domu, gdy zobaczysz nagiego, przyodziejesz go, a od swojego współbrata się nie odwrócisz" (Iz 58,7).

Obecny Krk jawi się być zupełnym zaprzeczeniem tego religijnie boskiego obrazu.

Gwoli ścisłości - już Epikur pisał, że Śmiercią nie trzeba się przejmować, bo póki żyjemy, to jej nie ma, kiedy zaś przyjdzie, wówczas nas już nie ma" (Salej, Czy śmierć jest karą za grzechy? w: Sens choroby, sens śmierci, sens życia, Kraków 1984, s. 348).

Już Epikur pisał, że Śmiercią nie trzeba się przejmować, bo póki żyjemy, to jej nie ma, kiedy zaś przyjdzie, wówczas nas już nie ma" (Salej, Czy śmierć jest karą za grzechy? w: Sens choroby, sens śmierci, sens życia, Kraków 1984, s. 348).

Jak w tej sytuacji ocenić "Pazerność i znieczulica niektórych duchownych wyrządzają więcej krzywdy Kościołowi niż ataki lewaków" - jak skomentował sprawę ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka