Dodaj do ulubionych

Chrześcijanie kontra nauka

19.05.21, 22:44
Sprzeczności między chrześcijaństwem a nauką, a właściwie jego odmianą katolicyzmem jest tak wiele, że nie sposób jest je wymienić. Tym bardziej, że jest ich coraz więcej nie tylko z samą nauką ale także z jakimiś własnymi wpajanymi wiernym wysublimowanymi i nigdzie nie potwierdzanymi prawdami.

Czy te w wielu wypadkach mało poważne kłótnie między fundamentalistami katolickimi a nauką nie powinny zakończyć się z chwilą zamontowania pierwszego piorunochronu w kościele?
Obserwuj wątek
    • awariant Re: Chrześcijanie kontra nauka 19.05.21, 23:39
      Ale tzw. target jest inny.
      Nauka skierowana jest do osób inteligentnych, religia zdecydowanie przeciwnie.

      Kiedy chora jest demokracja i większość siłowo narzuca poglądy mniejszościom
      następuje nieuchronny konflikt.
        • feelek Re: Chrześcijanie kontra nauka 20.05.21, 14:10
          privus napisał:

          > Stąd też pojawia się pozbawiony już nawet przyzwoitości niesamowity nacisk inst
          > ytucji kościelnych na swe zaistnienie we wszelkich instytucjach państwowych.
          ..
          ... A zwłaszcza w latach: 1944 - 1989, 1789 - 1918 [ " Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy"]
          Nie, żebym podawał w wątpliwość istnienie wspomnianych tu rozmaitych Targowic, ale np. działalność księży pokroju Stolarczyka ( Wielkopolska, w filmie grany przez Piotra Machalicę), postać Ks. Ściegiennego....
          ..
          Jeśli idzie o czasy obecne, to zgoda.
          Z tym zastrzeżeniem, że znam dziesiątki księży, co takimi nie są ( np. ze znanych powszechnie - ks. Lemański).

          Działanie Kościoła Katolickiego w Polsce ( jako instytucji) to z definicji najczystszy korporacjonizm.
          • privus Re: Chrześcijanie kontra nauka 20.05.21, 17:17
            Nie należę do tych, który potępiał by wszystkich w tzw. czambuł Niestety, kilka jaskółek - jak to delikatnie nazwałeś - w tej korporacji wiosny nie czyniło i nie czyni. Przykładem tego może być Polski Episkopat. Znam osobiście kilku byłych czy też obecnych księży spoglądających z wielką rezerwą na to korporacyjne funkcjonowanie Krk. Różnica między nami polega na tym, że przynajmniej w części wierzą w jakąś siłę wyższą reprezentowaną w katolicyzmie przez judaistyczną interpretację Boga. Powiem więcej. Mają nawet podobną opinię na temat naboru dzisiejszych kadr kościelnych pochodzących z lat 60-tych i 70-tych ub. wieku, którzy mają dzisiaj decydujący głos o twarzy Kościoła w Polsce.
    • feelek Re: Chrześcijanie kontra nauka 20.05.21, 00:51
      1. nie chce mi się wymieniać tu wszystkich naukowców - chrześcijan. Może tylko zacznę od: Mikołaja Kopernika... Kiedyś przy kościołach ( katolickich) były takie wystawy a tam dziesiątki tych "wierców" - noblistów, wynalazców...
      ..

      2. Czy jest Pan pewien, że na kościołach, zbiorach, synagogach, meczetach nie ma piorunochronów? Jedynie NA ( jednak!) kościołach partyjnych były?
      ..
      3.nie utożsamiam się z jakimkolwiek kościołem ni chrześcijańskim, ni buddyjskim, ni muzułmańskim. Ale wie pan: ... prawda ...

      PS. to już było tu przerabianie, nie wiem czy nie kilka razy?
      • feelek Re: Chrześcijanie kontra nauka 20.05.21, 01:39
        ... Pasteur (pasteryzacja, szczepionka p. wściekliźnie), Mendel ( twórca genetyki),
        Gaudi ( architekt: Sagrada Familia, Barcelona).
        ..
        Ww. to niekwestionowani, głęboko wierzący katolicy. Wymieniam ich, pomimo że nie podzielam ich światopoglądu, ale są to postaci b. pozytywne w sposób, który trudno jakkolwiek zakwestionować.
        ..
        Znam osobiście dziesiątki( jeśli nie setki) naukowców ( UW, PW, SGH), którzy byli/są ludźmi głęboko wierzącymi.
        ..
        Nie wiem czemu tak jest - nie ma przecież zwyczaju, aby w szeroko pojętej obyczajowości - kontaktach towarzyskich pytać o te rzeczy: dlaczego pan panie profesorze/ doktorze/ adiunkcie chodzi do kościoła? Dlaczego pan wierzy w b/ Boga?
        To byłoby wręcz czymś dziwacznym.
        ..
        Gdy kiedyś wyciągnąłem jednego z bliższych kolegów ( mgr inż. arch.) o sprawy wiary: że to śmieszne, zabawne aby dawać wiarę patrzeniu na sprawy transcendentalne w sposób nazwijmy to tradycyjny ( tu w tym wątku: chrześcijański) zarządał zmiany tematu.
        ..
        Może ludzie w pogoni za codziennością zwyczajnie uciekają przed tym tematem?
        Nie chcą sobie jeszcze bardziej komplikować wszystkiego, co i tak jest dosyć pokomplikowane?
      • privus Re: Chrześcijanie kontra nauka 20.05.21, 02:15
        Fundamentalizm to nie tylko islam i terroryzmu. Wspomina się o nim obok religijnej ortodoksji, postaw nacjonalistycznych, ideologii czy doktryn politycznych. Zrównywanie ludzi renesansu czy odrodzenia z fundamentalistami religijnymi opowiadającymi bajki jest - delikatnie mówiąc - co najmniej poważnym nieporuzumieniem. To właśnie ludzie renesansu i odrodzenia pod groźbą utraty własnego życia po 1500 letnim średniowiecznym zaczęli zwracać uwagę na brak logiki, niedorzeczności i podstawowe błędy fundamentalizmu religijnego. Odwoływanie się do Kopernika jest niczym innym, jak przypominanie tego, co zniszczyło chrześcijaństwo z osiągnięć starożytności (np. Arystarch z Samos, Seleukos z Seleucji).
        Problem polega na tym, że chrześcijaństwo nie korzystało z osiągnięć nauki w dobrym tego slowea znaczeniu, ale je zwalczało.

        Komentowanie trafności pozostałych argumentów zostawiam innym.
        • pocoo Re: Chrześcijanie kontra nauka 20.05.21, 08:03
          Katolików w większości kształtuje Pierwsza Komunia. Parę wierszyków, zaliczenie ich, odpowiedni strój do kościoła, spowiedź, komunia i prezent. Dzieciaki dostają prezenty za udział w tym przedstawieniu, a dorośli się asekurują;" nikt nie wie, co po śmierci jest". Tyle i tylko tyle.
          A protestanci? Tutaj każdy może wybrać sobie Kościół , który obiecuje biblijne życie w nieskończoność. Jest tyle opcji, że można wybierać i przebierać. Tylko po co? Bo tanio? Niezupełnie.
          Wykształcenie i ubezpieczenie na przyszłość wcale mnie nie dziwi.
          • edico Re: Chrześcijanie kontra nauka 21.05.21, 20:13
            pocoo napisała:

            > Katolików w większości kształtuje Pierwsza Komunia. Parę wierszyków, zaliczenie
            > ich, odpowiedni strój do kościoła, spowiedź, komunia i prezent. Dzieciaki dost
            > ają prezenty za udział w tym przedstawieniu, a dorośli się asekurują;" nikt nie
            > wie, co po śmierci jest". Tyle i tylko tyle.

            I stanowczo za mało. Katolików kształtują też np. takie wypowiedzi, jak np, abp Józefa Michalika ,(byłego szefa rodzimego Episkopatu, który postanowił obwieścić, jak kraj długi i szeroki, kto jest jego, a więc rzecz jasna i Kościoła śmiertelnym wrogiem. Do swoich owieczek skierował więc list na Wielki Post, by wroga jasno określić. Pisze więc do swoich owieczek: „Widzimy jak planowo atakowany jest dziś Kościół przez różne środowiska libertyńskie, ateistyczne i masońskie".

            > A protestanci? Tutaj każdy może wybrać sobie Kościół , który obiecuje biblijn
            > e życie w nieskończoność. Jest tyle opcji, że można wybierać i przebierać. Tylk
            > o po co? Bo tanio? Niezupełnie.
            > Wykształcenie i ubezpieczenie na przyszłość wcale mnie nie dziwi.

            Nie znając bliżej protestantyzmu, pisałem kiedyś na FR o zwyczajach i atmosferze panującej w kościołach protestanckich. Zupełnie inny świat w porównaniu z wiecznie z kimś i o coś walczącym Kościołem katolickim, chociaż uznają tego samego Boga. Poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, czym jest właściwie ten polski katolicyzm wydaje się być niezbędną koniecznością
            • pocoo Re: Chrześcijanie kontra nauka 21.05.21, 21:40
              edico napisał:

              > Nie znając bliżej protestantyzmu...

              Ja znam. Byłam protestantką.

              > Zupełnie inny świat w porównaniu z wiecznie z kimś i o coś walczącym Kościołem katolickim, chociaż uznają >tego samego Boga.

              Masz rację, to zupełnie inny świat.

              > Poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, czym jest właściwie ten polski katolicyzm wydaje się być niezbędną
              > koniecznością

              Katolicyzm jest super religią. "Każdy wuj na swój strój". Nikt właściwie nie wie, co się z czym je? Jakieś święta, post, spowiedź , komunia i "hulaj dusza, piekła nie ma". Piekło, niebo, po śmierci się głupki chcą dowiedzieć.
              Papież gada sobie, a muzom. Biskupi tak, jak im pasuje. Katolik jednym uchem wpuści, a drugim wypuści. Fajna religia. Ale w obronie obrazka z wizerunkiem jakiejś panienki, której domalowali aureolę, będą zabijali. Katolik to dziwadło. Wierzy w co chce i jak chce. Taki "ni pies ni wydra", ale w naturze ma ujadanie i zabijanie.
                  • edico Re: Chrześcijanie kontra nauka 22.05.21, 01:42
                    feelek napisał:

                    > edico napisał:
                    >
                    > > Z samych dawnych opisów katolicyzm robi na mnie wrażenie odtwarzania gali
                    > lejski
                    > > ego bałaganu.
                    > ..
                    > "...co to jest: " ...odtwarzanie galilejskiego bałaganu ..."?

                    Najprościej mówiąc wszelakiego.

                    Zestaw sobie takie podstawowe informacje oceniające takie porządki, jak:
                    - Jezus urodził się w Betlejem judzkim;
                    - nazwano go Nazarejczykiem z Galilei,
                    Patrz:
                    - "Czyż może być co dobrego z Nazaretu?" (J 1, 45-46),
                    - "Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj, zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei." (J 7, 40 – 53);
                    - z niezbyt przyjaznej Galilei (a najprawdopodobniej z samego Nazaret) wraca przez Samarię będącą symbolem
                    wszelkiego zła do dobrej przecież Judei;
                    - tam z kolei w Jerozolimie jednego dnia na przybycie witają go radośnie wielkie tłumy chyba tylko po to, by po
                    jego rozróbie w świątyni w czasie święta Paschy żydowskiej też we wcale nie małym tłumie wydać na niego
                    wyrok ukrzyżowania.

                    Czy świadomość wybitnego przecież intelektualnie Jezusa nie obejmowała faktu, że dla Żydów zbezczeszczenie ich świątyni było większym przestępstwem niż uwięzienie Barabasza z buntownikami, którzy w jakimś tam rozruchu popełnili zabójstwo? Tym bardziej, że Rzymianie uwięzionych za groźne czyny przestępcze nie wypuszczali z więzienia bez wyroku? Z dostępnych mi materiałów nigdzie nie wynikało, że Barabasz został oskarżony o zbrodnie.

                    Przypuszczam także, że charakterystyka dzieciństwa Jezusa zawarta w ewangelii Tomasza przytoczona przez mim1656awo dotyczyła także Nazaretu.

                    Jak nie trudno zauważyć, nasze oceny porządku galilejskiego nie przystają do siebie, skoro wyrażasz wątpliwości..
                    • jeepwdyzlu Re: Chrześcijanie kontra nauka 22.05.21, 11:26
                      Zestaw sobie takie podstawowe informacje oceniające takie porządki, jak:
                      - Jezus urodził się w Betlejem judzkim;
                      - nazwano go Nazarejczykiem z Galilei,
                      Patrz:
                      - "Czyż może być co dobrego z Nazaretu?" (J 1, 45-46),
                      - "Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj, zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei." (J 7, 40 – 53);
                      - z niezbyt przyjaznej Galilei (a najprawdopodobniej z samego Nazaret) wraca przez Samarię będącą symbolem
                      wszelkiego zła do dobrej przecież Judei;
                      - tam z kolei w Jerozolimie jednego dnia na przybycie witają go radośnie wielkie tłumy chyba tylko po to, by po
                      jego rozróbie w świątyni w czasie święta Paschy żydowskiej też we wcale nie małym tłumie wydać na niego
                      wyrok ukrzyżowania.
                      ---
                      Brednie.
                      Jezus nie jest postacią historyczną tylko kompilacją bzdetów i bajek wykreowanych pod koniec I wieku na potrzeby nowopowstałej religii na zasadzie dla kazdego cos miłego.
                      Ani wydarzenia ani miejsca nie mają pokrycia w dokumentach czy badaniach naukowych.
                      Więc te brzdęki o galilejczyku, Samarze, Nazarecie... mozna sobie w dupę wsadzić.
                      • edico Re: Chrześcijanie kontra nauka 22.05.21, 11:59
                        Nie ustosunkowywałem się do historyczności Jezusa, ale wpisów felka stojących na stanowisku obrony spuścizny etycznych walorów tej religii dla potomnych.
                        Swoją drogą do dzisiaj zadziwia mnie radosna twórczość zwolenników tej religii, która nie znając praktycznie żadnego z istotnych szczegółów życia Jezusa potrafi z niezwykłą precyzją odtwarzać jego cierpiętniczą drogę na Golgotę.
              • n4rmoorr Nie wierzę co czytam 24.05.21, 08:29
                pocoo napisała:

                > edico napisał:
                >
                > > Nie znając bliżej protestantyzmu...
                >
                > Ja znam. Byłam protestantką.
                >
                >
                > Katolicyzm jest super religią. "Każdy wuj na swój strój". Nikt właściwie nie wi
                > e, co się z czym je? Jakieś święta, post, spowiedź , komunia i "hulaj dusza, p
                > iekła nie ma". Piekło, niebo, po śmierci się głupki chcą dowiedzieć.
                > Papież gada sobie, a muzom. Biskupi tak, jak im pasuje. Katolik jednym uchem wp
                > uści, a drugim wypuści. Fajna religia. Ale w obronie obrazka z wizerunkiem jaki
                > ejś panienki, której domalowali aureolę, będą zabijali. Katolik to dziwadło. Wi
                > erzy w co chce i jak chce. Taki "ni pies ni wydra", ale w naturze ma ujadanie i
                > zabijanie.
                Biedactwo.I ty to tak pojmujesz .Coś z tym zabijaniem siedzi ci w głowie. Z tym że atakować może bezkarnie tylko jedna strona" No tak, to katolicy obrażają ateistów profanując ich symbole, a nie ateiści profanują symbole religijne jak m.in. wizerunek Matki Boskiej.Nie chcesz wierzyć to nie wierz twoja sprawa .Ale nie profanuj wartości innych.Ty nie jesteś normalna.Ze ci takie myśli w głowie siedzą. Ateizm to tez swego rodzaju religia więc nie do końca w nic nie wierzysz Nie wierzę by to mogła napisać ateistka .Ja piszę czasami głupoty po pijaku.Ale takiego czegoś o ateistach bym nie napisał .Nie wierzę .
                • feelek Re: Nie wierzę co czytam 24.05.21, 09:10
                  n4moorr: (...)
                  ..
                  Proszę pana księdza,
                  To jest forum internetowe, co jak każde forum, rządzi się pewnymi regułami:
                  1. na forum, pomimo rozmaitych emotikonów, nijak nie widać emocji,
                  2. nasza tu kolega, Pocoo, czasem dowala, my zwyczajni [: przyzwyczajeni], Pan ksiądz - nie,
                  3. Pan nie bierze tego co napsala do siebie
                  Pan tu zapewne od niedawna (: 1 roku), to pan niezwyczajny [ : nieprzyzwyczajony],
                  4. czemu bawię się tu w adwokata? Bo nie chcę tu mordobicia, tylko dyskusji.
                  ..
                  PS. Internet to też takie miejsce, co obserwować można różne języki, zbliżone do polskiego, można się domyślić z kontekstu, czasem warto dać znaczenie polskie, co też zrobiłem.
                • pocoo Re: Nie wierzę co czytam 24.05.21, 10:42
                  n4rmoorr napisał(a):
                  > Biedactwo...

                  Wal sie!

                  >I ty to tak pojmujesz .Coś z tym zabijaniem siedzi ci w głowie.

                  Jak wiesz, katolik jest ochrzczony na zawsze + inne sakramenty.
                  Ilu katolików siedzi w więzieniach za morderstwa i zabójstwa.
                  Katolik kradnie i łże, jak tylko swój katolicki pysk otworzy.
                  Katolik bierze ślub i przed ołtarzem przysięga bogu...a potem stara się o unieważnienie tego małżeństwa, aby znów przed ołtarzem przysięgać.
                  Katolik jest potulny jak baranek. Miłuje bliźniego i nawet nieprzyjaciół z nakazu Jezusa .
                  Katolik nigdy nie da nikomu w pysk w obronie obrazków namalowanych .
                  W kościele na mszy klęczy przed bogiem , a nie kuca za filarem.
                  Pouczaj i napominaj braci w wierze, a ode mnie wara.

                  >Ty nie jesteś normalna. Ze ci takie myśli w głowie siedzą.

                  Tak, nie jestem normalna i dobrze mi z tym.
                  Nie pisz do mnie po pijaku, ponieważ nie ma niczego gorszego, jak urojenia mózgu targanego mózgojebem.
      • snajper55 Re: Chrześcijanie kontra nauka 20.05.21, 21:06
        feelek napisał:

        > 1. nie chce mi się wymieniać tu wszystkich naukowców - chrześcijan. Może tylko
        > zacznę od: Mikołaja Kopernika... Kiedyś przy kościołach ( katolickich) były tak
        > ie wystawy a tam dziesiątki tych "wierców" - noblistów, wynalazców...

        Po prostu, kiedyś każdy mieszkaniec chrześcijańskich państw z definicji był chrześcijaninem. Spróbowałby zaprotestować!

        > 2. Czy jest Pan pewien, że na kościołach, zbiorach, synagogach, meczetach nie m
        > a piorunochronów? Jedynie NA ( jednak!) kościołach partyjnych były?

        Oczywiście że są. Ale czy księża są chrześcijanami? Czy wierzą w boga? No nie żartuj. Pokaż mi księdza który modli się o swe zdrowie zamiast iść do lekarza.

        S.
        • feelek Re: Chrześcijanie kontra nauka 20.05.21, 22:10
          snajper55 napisał:
          kiedyś każdy mieszkaniec chrześcijańskich państw z definicji był chrześcijaninem. Spróbowałby zaprotestować!
          ..
          znaczy: wierzących nie było i nie ma?
          Mam na ten temat inne zdanie. Opieram je o np. własną historię, ten jej fragment co się tyczy lat do 2000.
          ..
          czy księża są chrześcijanami? Czy wierzą w boga? No nie żartuj. Pokaż mi księdza który modli się o swe zdrowie zamiast iść do lekarza.
          ..
          Pana metoda dyskusji na freligia to cynizm, spłaszczanie tematu do wiary w jednorożce, krasnoludki...
          ..
          Pan nie da wkładu w dyskusję: "dlaczego wierzą", bo dla pana to głupota, kretynizm...
          ..
          To pana wybór czy misja?

          • snajper55 Re: Chrześcijanie kontra nauka 22.05.21, 15:46
            feelek napisał:

            > snajper55 napisał:
            > kiedyś każdy mieszkaniec chrześcijańskich państw z definicji był chrześcijanin
            > em. Spróbowałby zaprotestować!
            > ..
            > znaczy: wierzących nie było i nie ma?
            > Mam na ten temat inne zdanie. Opieram je o np. własną historię, ten jej fragme
            > nt co się tyczy lat do 2000.

            Oczywiście że byli. Ale nadużyciem jest każdego kto żył w tamtych czasach ciemnoty i zabobonu traktować jako chrześcijanina.

            > czy księża są chrześcijanami? Czy wierzą w boga? No nie żartuj. Pokaż mi księdz
            > a który modli się o swe zdrowie zamiast iść do lekarza.
            > ..
            > Pana metoda dyskusji na freligia to cynizm, spłaszczanie tematu do wiary w jedn
            > orożce, krasnoludki...

            Gdyż wiara w jakiegoś boga niczym nie różni się od wiary w krasnoludki, jednorożce czy zamach smoleński.

            > Pan nie da wkładu w dyskusję: "dlaczego wierzą", bo dla pana to głupota, krety
            > nizm...
            > ..
            > To pana wybór czy misja?

            Chętnie podyskutuję dlaczego niektórzy ludzie wierzą w jaszczury, boga czy zamach smoleński. To bardzo ciekawe zagadnienie, dlaczego ludzie wierzą w takie rzeczy. W końcu trudno wszystkich ich traktować jako przypadki dla psychiatry.

            S.
            • feelek Re: Chrześcijanie kontra nauka 22.05.21, 17:22
              snajper55 napisał:
              L
              > Chętnie podyskutuję dlaczego niektórzy ludzie wierzą w jaszczury, boga czy zama
              > ch smoleński. To bardzo ciekawe zagadnienie, dlaczego ludzie wierzą w takie rze
              > czy. W końcu trudno wszystkich ich traktować jako przypadki dla psychiatry.
              >
              > S.

              (Pomińmy wyznawców zamachu smoleńskiego). Sorry, tak się nie da. Musiałbyś to, czego ci, z takim podejściem się nie uda: potraktować tych wszystkich ludzi tak, jakby byli równi tobie: nie jak wypadki dla psychiatrów.

              To niemożliwe?
              A patrz tu przychodzi( ła) niejaka Vacia, ŚJ, osoba bez grama pretensji do kogokolwiek.
              Dlaczego mnie i wielu innym rozmowa z nią sprawiała przyjemność, choć nie jesteśmy ŚJ?

              • snajper55 Re: Chrześcijanie kontra nauka 22.05.21, 20:07
                feelek napisał:

                > (Pomińmy wyznawców zamachu smoleńskiego). Sorry, tak się nie da. Musiałbyś to,
                > czego ci, z takim podejściem się nie uda: potraktować tych wszystkich ludzi ta
                > k, jakby byli równi tobie: nie jak wypadki dla psychiatrów.

                Gdzie napisałem, że są to wypadki dla psychiatrów? Napisałem "W końcu trudno wszystkich ich traktować jako przypadki dla psychiatry."

                > To niemożliwe?
                > A patrz tu przychodzi( ła) niejaka Vacia, ŚJ, osoba bez grama pretensji do kogo
                > kolwiek.
                > Dlaczego mnie i wielu innym rozmowa z nią sprawiała przyjemność, choć nie jeste
                > śmy ŚJ?

                A dlaczego miałaby nie sprawiać???

                S.
                • pocoo Re: Chrześcijanie kontra nauka 24.05.21, 10:49
                  jeepwdyzlu napisał:

                  > No własnie Vacia gdzie jesteś???
                  > Tęsknimy...
                  >
                  > J.
                  >
                  Vaci mi szkoda.
                  To z natury bardzo dobry człowiek. Nie wiem, czy sama zrezygnowała, czy otrzymała odgórny zakaz. Świadek Jehowy , nie może zrobić niczego z własnej wolnej woli.
                  Vaci mi szkoda.
      • wawrzanka Re: Chrześcijanie kontra nauka 21.05.21, 09:03
        feelek napisał:

        > 1. nie chce mi się wymieniać tu wszystkich naukowców - chrześcijan. Może tylko
        > zacznę od: Mikołaja Kopernika...

        Feelek, litości. Weź pod uwagę realia historyczne. Naprawdę myślisz, że Mikołaj Kopernik mógł być w XV wieku oficjalnie ateistą? Nie wiemy co sobie myślał i w co wierzył, ale musiał postępować według pewnych norm, poza którymi byłby nikim i nic nie mógłby osiągnąć ani dla siebie, ani dla potomnych.
        • feelek Re: Chrześcijanie kontra nauka 21.05.21, 10:31
          Wawrzanka: (...)
          ..
          1. Litości ?
          A to nie na tym forum jest notorycznie używany arg., że współcześni mieliby się czuć winnymi za czyny Kolumba, Korteza, Pizarra, Smutsa? Za szowinistyczne, rasistowskie treści książek Kiplinga, Sienkiewicza?
          Symetryzm koleżanko Wawrzanko, symetryzm!
          ..
          2. Kopernik, jak do niego dotarło to, co odkrył, być może uwalił się czymś skutecznym. Po kilku dniach, po wytrzeźwieniu ( po rekolekcjach) być może resztę życia spędził obracając w głowie myśl: !eppur si muovo [
          .. a jednak się kręci ...].
          ..
          2. No ale Gaudi był " głęboko wierzącymi katolikiem", tu mamy pewność - jakieś książki, wywiady, filmy dok. ...
          To już, wzorem tu wielu, w mordę mu, katolowi jeb...mu?
          Wolę zadawać sobie pytanie: czemu wierzą?
          - przecież muszę być głęboko wierzącym porzucicielem wiary ojców!

          PS. mam nadzieję, że to, co niedawno tu Wwka napisała o spotk. w realu to NIE na wiatr. TOZATDiA dojdzie do skutku?!
          W Cafe Peron/ Cafe Agora whatever.
          • wawrzanka Re: Chrześcijanie kontra nauka 21.05.21, 10:43
            feelek napisał:

            > PS. mam nadzieję, że to, co niedawno tu Wwka napisała o spotk. w realu to NIE
            > na wiatr. TOZATDiA dojdzie do skutku?!
            > W Cafe Peron/ Cafe Agora whatever.

            A co ja takiego pisałam? Że jak się zbierze większa grupa chętnych to dołączę.
            Organizowania nie podejmuję się.
            • feelek Re: Chrześcijanie kontra nauka 21.05.21, 11:34
              Wwka:" ... organizowania nie podejmuję się..."
              ..
              ... A kto tu mówi o organizowaniu?
              Wystarczy, że zadeklarujesz, że przyjdziesz...
              To nic takiego - zadeklarować...
              ..
              "Wiele razy deklarowałem, że rzucę palenie"
              [mój syn]
              ..
              Serio - przyjdź ( Jak już coś podorganizuję).
              - będzie nas 2 - forumowiczów.
              To i tak frekw. większa o 100 % niż na DOZATDiA [ Drugim Ogólnoświatowym Zjeździe Ateistów, Teistów, Deistów i Agnostyków, VII' 2017, że przypomnę]
              [ policz p. Kociak, policz, jak na " absolwenta" SiCu przystało - ilu NAS tam wtedy było.]
    • qwardian Re: Chrześcijanie kontra nauka 20.05.21, 07:55
      Chrześcijaństwo przyniosło mojemu Poznaniowi pismo i alfabet, pieniądz, technologię wypalania cegły (kościółek przy Rondzie Śródka), pierwszy wodociąg (klasztor Dominikanek), szpital (Świętego Michała). Pierwsza akademia w Poznaniu została założona przez biskupa Jana Lubrańskiego.
      • jeepwdyzlu Re: Chrześcijanie kontra nauka 20.05.21, 17:52
        Chrześcijaństwo przyniosło mojemu Poznaniowi pismo i alfabet, pieniądz, technologię wypalania cegły (kościółek przy Rondzie Śródka), pierwszy wodociąg (klasztor Dominikanek), szpital (Świętego Michała). Pierwsza akademia w Poznaniu została założona przez biskupa Jana Lubrańskiego.
        ---
        Pismo jest starsze od chrześcijaństwa o 3 tysiąclecia. Alfabet łaciński o 700 lat, pieniądz o 1000 lat, wodociąg o 3 tysiąclecia, szpitale i akademie podobnie.
        Z wymienionych "osiągnięć" tylko palenie cegieł jest z grubsza prawidłowo umejscowione
        • feelek Re: Chrześcijanie kontra nauka 20.05.21, 18:45
          No faktycznie....
          Przypisanie tych wszystkich cywilizacyjnych rzeczy chrześcijaństwu to trche, jak w skeczu Cyrku MontyPytona: " Co nam dali Rzymianie?".
          ?Jak też chrześcijanie mieli tych rzeczy nie "dać", skoro w naturalny sposób one z chrześcijaństwem "przyszły"?
          ? Komunizm dał nam bieżącą wodę, centralne ogrzewanie, powszechną edukację, elektryczność?
        • qwardian Re: Chrześcijanie kontra nauka 20.05.21, 18:51
          Polskę zakładali i cywilizowali biskupi. Pierwszym polskim uczonym był mnich Erazm Witelon (Ciołek). Bez chrześcijaństwa nasze państwo przypominałoby teraz Mongolię, Kazachstan, albo państwo Uzbeków, czy Kirgizję..
          • feelek Re: Chrześcijanie kontra nauka 20.05.21, 19:44
            qwardian napisał:

            > Polskę zakładali i cywilizowali biskupi.

            A nie książęta: Piast, Ziemowit, Ziemomysł, Siemowit, Mieszko, Królowie: Bolko Chrobry, Bolko Krzywogęby, Bolko Szczodry, Władko Łokietko, Kaźko Wielki?
            Biskupi to byli tylko i wyłącznie b. użyteczne, ale jedynie "narzędzia".
            ..
            A i jest 1 b. dobry przykład na szarogęszenie się niepotrzebne pp. biskupów - konflikt: Bolko Szczodry (Śmiały) vs. Bp Stanisław ze Szczepanowa.
            ..
            "...Bez chrześcijaństwa nasze państwo przypominałoby teraz Mongolię, Kazachstan, albo państwo Uzbeków, czy Kirgizję.."
            ..
            - to niczym nie poparta spekulacja, choć wkładu chrześcijaństwa w ucywilizowanie Polski nie ma sensu podważać: chrześcijaństwo było czymś jak przyjście białych do Ameryki, Afryki: cywilizację przynieśli, nie bez "wad" tego, jak się to odbyło.
            ..
            Wadami w Polsce in spe było: rozp. starego świata, zniszczenie tradycji, wiary ojców( : pogaństwa), podatek kościelny [ 1/10= 10% przychodu - znacznie więcej niż obecnie( w D to obecnie 1%)].
            Zalety: implantacja cywilizacji zachodu, brak powodów najazdów z zachodu, coś jak obecnie wejście do NATO i UE.
            • qwardian Re: Chrześcijanie kontra nauka 21.05.21, 08:36
              Wcześni Piastowie bogacili się na handlu słowiańskimi niewolnikami, byli bandziorami. Władysław Łokietek był notorycznym oszustem, czym zraził do siebie moich krzyżackich braci zakonnych, bo z nimi się identyfikuję. Kazimierz Wielki wpędził nas w konflikt ze stepowymi dzikusami, który wywołał wojny ze Wschodem i w efekcie historyczną katastrofę.

              > podatek kościelny [ 1/10= 10%] myślę, że każdy w ciemno wybrałby taką opcję zamiast być trzepanym przez świeckie państwo na poziomie sumującym się ponad 50 procent:

              podatek dochodowy od osób prawnych (CIT),
              podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT),
              podatek VAT,
              podatek od czynności cywilnoprawnych,
              podatek od nieruchomości,
              podatek od środków transportowych,
              podatek od spadków i darowizn,
              podatek rolny,
              podatek leśny
              • feelek Re: Chrześcijanie kontra nauka 21.05.21, 10:07
                qwardian napisał:

                "Wcześni Piastowie bogacili się na handlu słowiańskimi niewolnikami, byli bandziorami. Władysław Łokietek był notorycznym oszustem ....
                [ ! uwaga, poniżej drastyczne, historyczne opisy!
                ..
                Ale przyznasz qwardianku, że " twoi Krzyżacy bracia..." udoskonalili swe rzemiosło...
                ..
                ...Tak mordować jak twoi bracia z SS!
                tak rozrywać noworodki...
                Tak rzucać płaczącymi dzieciaczkami o ścianę, że aż mózg bryzgał na boki...
                ....no mistrzowie...
                ..

                • qwardian Re: Chrześcijanie kontra nauka 22.05.21, 08:11
                  Takie są wojny. Druga strona lała benzynę na ludność cywilną i zrzucała na nich bomby atomowe. Ale przynajmniej tamta wojna trwała tylko 6 lat, nie 70 i nie wysyłano w niej rakiet na głowy dzieci współmieszkańców.
                    • qwardian Re: Chrześcijanie kontra nauka 22.05.21, 10:18
                      Na naszym kontynencie najgorsi w tej dziedzinie byli szwedzcy protestanci, którzy najeżdżali i burzyli Niemcy, Polskę, oraz Rosję przez okres prawie stu lat. Ateiści byli skuteczniejsi, bo brali ludzi głodem, po czym sami nie mieli co do garnka włożyć i do dzisiaj ogłaszają się zwycięzcami. Wasz bezbożny sowiecki raj wystrzelił się w kosmos..
                      • jeepwdyzlu Re: Chrześcijanie kontra nauka 22.05.21, 10:28
                        Na naszym kontynencie najgorsi w tej dziedzinie byli szwedzcy protestanci, którzy najeżdżali i burzyli Niemcy, Polskę, oraz Rosję przez okres prawie stu lat.
                        ---
                        Gówno prawda. Wojnę 30 letnią wywołali katoliccy Habsburgowie. Polska zajęta Ukrainą stała z boku a potop to efekt sporu dynastycznego. W którym.daliśmy dupy jak dzieci. W konflikcie szwedzko rosyjskim agresorem była Rosja.
                        Więc w twojej wypowiedzi qwardian ani źdzbła prawdy
                      • jeepwdyzlu Re: Chrześcijanie kontra nauka 22.05.21, 10:31
                        Wasz bezbożny sowiecki raj wystrzelił się w kosmos..
                        ---
                        Czemu wasz?
                        Że niby totalitaryzm komunistyczny to pochodna ateizmu?
                        A w czym gorszy gułag od niemieckich czy chorwackich obozów, święconych z radościa przez katolickich hierarchów?
                • feelek Re: Chrześcijanie kontra nauka 21.05.21, 13:19
                  mim1656awo napisał:

                  > qwardian: "Do motłochu dociera jedynie światło wygasłych gwiazd"
                  >
                  > Słusznie.Dlatego piszesz to co piszesz.Oświetla cię jedynie ciemność umysłowa.
                  ..
                  To by znaczyło, że naszego qwardianka- esesmanka mózg [ our-little-qwardian' ś brain] to ciało doskonale czarne?
                  : światło, myśli nie odbijają się od jego umysłu- są całkowicie pochłaniane ?
                  ..
                  A jednak - NIE - coś się przecież z jego umysłu na zewnątrz wydobywa..
                  ... wydobywa i tu przybywa:
                  ..
                  "... meine eine kleine SS- deutsche-Brudern (in Posen geboren), eine prawdę für mich, eine Tage, gesagt ..."
      • edico Re: Chrześcijanie kontra nauka 20.05.21, 22:01
        Tak tak. Najpierw jedni chrześcijanie przy pomocy swobodnej wymiany kulturowej zainstalowali swoje rozwiązania akceptowane przez Rzym, a później przyszli drudzy chrześcijanie wymienili wszystko na swoje przy pomocy miecza i też za akceptacją Rzymu.
      • privus Logika kabaretowego patriotyzmu qwqrdiana 22.05.21, 14:40
        qwardian napisał:

        > Chrześcijaństwo przyniosło mojemu Poznaniowi pismo i alfabet, pieniądz, technol
        > ogię wypalania cegły (kościółek przy Rondzie Śródka), pierwszy wodociąg (klaszt
        > or Dominikanek), szpital (Świętego Michała). Pierwsza akademia w Poznaniu zosta
        > ła założona przez biskupa Jana Lubrańskiego.
        >
        Można śmiało zacytować bun01:
        "Ciemnota wierząca w trójpostaciowca i zbawienie za pieniądze, nienawidząca wszystkich o innych poglądach, szczególnie Żydów i obwołująca za swą królową Żydówkę. Nie da się takich traktować poważnie, ale za to jest ubaw po pachy :-)"
        • snajper55 Re: Logika kabaretowego patriotyzmu qwqrdiana 22.05.21, 15:02
          privus napisał:

          > Można śmiało zacytować bun01:
          > "Ciemnota wierząca w trójpostaciowca i zbawienie za pieniądze, nienawidząca wsz
          > ystkich o innych poglądach, szczególnie Żydów i obwołująca za swą królową Żydów
          > kę. Nie da się takich traktować poważnie, ale za to jest ubaw po pachy :-)"

          Ubaw? Mnie to nie bawi. Historia nam pokazała do czego tacy ludzie są zdolni. Niemożliwe? A czy ktoś uważał za możliwe, że w XXI wieku ludzie będą bać się szczepionek, nie wierzyć w pandemię a za to wierzyć w jaszczury rządzące światem? Ciemnota sięga po władzę a w niektórych miejscach już ją mocno trzyma w garści. To nie są żarty. Choć to już małpy i cyrk moich dzieci, nie moje.

          S.
          • jeepwdyzlu Re: Logika kabaretowego patriotyzmu qwqrdiana 22.05.21, 16:23
            Niemożliwe? A czy ktoś uważał za możliwe, że w XXI wieku ludzie będą bać się szczepionek, nie wierzyć w pandemię a za to wierzyć w jaszczury rządzące światem? Ciemnota sięga po władzę a w niektórych miejscach już ją mocno trzyma w garści. To nie są żarty. Choć to już małpy i cyrk moich dzieci, nie moje.
            ---
            Nasz cyrk też.
            Wszystko idzie ku szczepionkowej katastrofie - za mało zaszczepionych spowoduje jesienią powtórkę z lockdownów, ograniczeń, katastrofę w szpitalach...
            • snajper55 Re: Logika kabaretowego patriotyzmu qwqrdiana 22.05.21, 17:16
              jeepwdyzlu napisał:

              > Nasz cyrk też.
              > Wszystko idzie ku szczepionkowej katastrofie - za mało zaszczepionych spowoduje
              > jesienią powtórkę z lockdownów, ograniczeń, katastrofę w szpitalach...

              Ja już jestem stary i do ten cyrk i małpy coraz mniej mnie obchodzą.

              No spowoduje. Ale świat się z powodu tej naszej lokalnej katastrofki nie zawali. Świat się zawali z powodu globalnego ocieplenia. Ale to już nie mój...

              S.
          • snajper55 Re: Logika kabaretowego patriotyzmu qwqrdiana 22.05.21, 15:48
            qwardian napisał:

            > Co Ty zrobiłaś dla chwały Bożej i Matki Jezusa Chrystusa, bo ten argument do mo
            > jej refleksji świadczy o bezradności..

            A dlaczego miałby cokolwiek robić dla jakichś bajkowych postaci? Co ty zrobiłeś dla chwały Kopciuszka czy Kota w Butach?

            S.
            • n4rmoorr Re: Logika kabaretowego patriotyzmu qwqrdiana 24.05.21, 08:07
              privus napisał:

              > Uważasz, że robiąc clowna z siebie i kabaret z własnej religii przyczyniasz chw
              > ały swym Bogom?
              Straciłeś już całkowite poczucie humoru.Zresztą nie tylko ty.Większość z was robi się na stare lata zgorzkniałymi ludźmi.Brak wiary czy ateizm to zrobił nie wiem.Tylko byś kogoś pouczał i jak i cała reszta.
              • privus Re: Logika kabaretowego patriotyzmu qwqrdiana 24.05.21, 14:55
                Mylisz fakty z durnowatą własną konkluzją opartą na religijnych mirażach.

                Czy Chrystus mówiący o nadstawianiu drugiego policzka wysyła równocześnie rycerzy, by ogniem i mieczem głosili go niewiernym?

                Historia chrześcijaństwa w w tym przede wszystkim katolicyzmu - dostarcza wiele takich dylematów związanych nie tylko z wojną, ale i z życiem codziennym. Święta Inkwizycja, Młot na czarownice, proces Galileusza, to tylko niektóre z „błędów i wypaczeń" jakie przytrafiły się chrześcijańskiej ewangelizacji świata.
                • kociak40 Re: Logika kabaretowego patriotyzmu qwqrdiana 24.05.21, 19:25

                  ""Chrześcijanie kontra nauka" - temat

                  Nauka jest trudna do zdobycia i zrozumienia. Inaczej jest z wiarą chrześcijańską.
                  Tu wystarcza tylko obserwacja życia. Na codzień obcujemy z aniołami, diabłami,
                  duchami itd. Wystarcza tylko uważnie się rozglądać.
                  Duch Czasu straszy każdego, w każdym miejscu i czasie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka