Dodaj do ulubionych

Uczucie winy, uwolnienie czy obojętność?

31.05.21, 21:33
Dzięki Bogu stałem się niewierzącym

Wypowiedzi prof. Obirka, byłych księży, ex zakonnic, ludzi (i niewiast) którzy od młodości i przez wiele, wiele lat byli „sługami bożymi” w KrK a potem – po traumatycznych doświadczeniach i przemyśleniu – zrzucili sutannę lub habit, są interesujące.oni poznali dobrze i do głębi kulisy tej okrutnej. nieludzkiej orgnizacji zboczeńców seksualnych, przemocy fizycznej (tyko do kilkudziesięciu lat temu) i terroryzmu psychologicznego w celu utrzymania władzy nad ludżmi, płynących z tego bogactw i ogromych pieniędzy.W wywiadach przedstawiają motywy rezygnacji z wybranej w młodości „drogi życiowej”.Spokojnie mówią o poniesionych gwałtach seksualnych, przemocy ze strony przełożonych, ogromnym rozczarowaniu w momencie kiedy zdali sobie sprawę, że raelia kościoła, zakonu nie mają nic wspólnego z nauką Jezusa, że przeważają niskie uczucia, degrengolada, rozpuszczenie, zboczenia seksualne, walka o władzę, pieniądze, karierę a nie przestrzeganie przykazań obowiązujących jedynie i tylko dla wiernych.Osobiście odczułem w ich słowach nutę smutku za stracone lata, pewien wstyd związany z porzuceniem kościoła jako systemu, nieumotywowane uczucie popełnienia zdrady i potrzebę usprawiedliwienia wyścia z organizacji (dla mnie to jest potężna sekta) ale też uczucie wolności realnej i umysłowej, wyzwolenia się z kajdanów obłudy. Smutne.Opinia publiczna w ciemnogrodzie wskazuje ich palcem i szepsze: : „patrz, to były ksiądz, zakonnica” jakby to była ich wina a nie organizacji (kościoła pedofilsko katolickiego) która brutalnie zdradziła ich słuszne, dziecięco - naiwne i czyste moralnie oczekiwania, aspiracje, zniszczyła ich życie.Oni przedstawiają negatywne realia KrK natomiast nie wspominają o upadku w nich wiary o zwątpieniu w istnienia boga przestawianego przez KrK.Jest to odrzucenie systemu, organizacji a nie wątpienie, nawet cień wątpienia, w istnienie boga, takiego, jakiego kpk wbija w mózgi poddanych już od kołyski (z pełną aprowacją klasy rządzącej, która aprowuje, ułatwia, popiera KpK gdyż ciągnie z tego zyski elektoralne poprzez państwową aprowację podporządkowania kościołowi pedofilsko katolickiemu biernych i nieoświeconych obywateli)
Czy podobne uczucia mają ludzie (niewiasty) bezpośrednio nie zwiazani z klerem, ci którzy wypisują się z KrK lub ci, którzy „nie wierzą” ?Czy pozostaje u nich cień winy za własny wybór? Za odejście od boga? A może u młodzieży przeważa obojętność?
A może zadają sobie pytanie: „jak to tak, pal sześć pedofilską organizacje, ale tu ja odchodzę od Boga !?”.Właśnie, od jakiego Boga, boga, bożka, władcy, stworzyciela świata i ludzi który po dziesiątkach tysięcy lat istnienie homo sapiens, nagle budzi się, woła do siebie Abrahama i mówi mu „jestem twoim Elohim wszechwładnym”. Tym który wymordował ponad 2 miliony ludzi (policzono to w ST) dzieci nienarodzone, narodzone, kobiety i starców włącznie.To nie jest (był ?) dobrotliwy stary człowiek z białą brodą, nasz „ojciec który daje nam chleb powszedni”.
Wracam do fundamentów systemu, tych, na których opierają się założenia wiary KrK .Stwierdzam, że na podstawie informacj dostępnych poprzez internet BOGA KOŚCIOŁA RZYMSKO KATOLICKIEGO tak jak Go ten kościól opisuje NIGDY NIE BYŁO !Jeśli tego Boga nie było, nie istniał nie ma więc podstawy wszystko to, co z tym „bogiem” było związane.
Obserwuj wątek
    • edico Re: Uczucie winy, uwolnienie czy obojętność? 31.05.21, 21:50
      mim1656awo napisał:

      > Wypowiedzi prof. Obirka, byłych księży, ex zakonnic, ludzi (i niewiast) którzy
      > od młodości i przez wiele, wiele lat byli „sługami bożymi” w KrK a potem – po
      > traumatycznych doświadczeniach i przemyśleniu – zrzucili sutannę lub habit, są
      > interesujące.oni poznali dobrze i do głębi kulisy tej okrutnej. nieludzkiej or
      > gnizacji zboczeńców seksualnych, przemocy fizycznej (tyko do kilkudziesięciu la
      > t temu) i terroryzmu psychologicznego w celu utrzymania władzy nad ludżmi, pły
      > nących z tego bogactw i ogromych pieniędzy.W wywiadach przedstawiają motywy rez
      > ygnacji z wybranej w młodości „drogi życiowej”.

      Właśnie dlatego, że poznali od wewnątrz nie tylko dobrze, ale nawet bardzo dobrze to katolickie kryptopogaństwo. Jawnym nawrotem Krk do pogaństwa było stawianie świątyń jako miejsc pracy dla kapłanów (dawniej pogańskich, teraz tzw. chrześcijańskich).

      Poniżej fragment obrazu: Adoracja Baranka Mistycznego Jana Van Eyka, 1432. Żydzi czcili cielca, chrześcijanie — barana.
      Jak podaje MEP PWN: "W części centralnej widzimy rozległą, zieloną równinę, a na niej ołtarz, na którym stoi Baranek Eucharystyczny, adorowany przez klęczące anioły. Ze wszystkich stron zbliżają się do niego wyznawcy: święci męczennicy, dziewice, pustelnicy, rycerze i sędziowie, którzy przyszli oddać hołd widomemu znakowi Zbawienia. Grupy wiernych, nadciągających w orszakach, zostały ukazane także na czterech bocznych skrzydłach".

      ---
      Gdy zabraknie historii, zastępują ją bajki.
      (Charles-Louis de Secondat de Montesquieu)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka