Dodaj do ulubionych

Dziecko księdza nie jest człowiekiem

02.06.21, 23:26
Ksiądz, który do narodzin własnego dziecka na plebanii nie wezwał karetki, nie popełnił przestępstwa, bo nie wiadomo, czy dziecko było człowiekiem. Tak uznała prokuratura i sprawę umorzyła.

Kościół katolicki od dawna twardo stoi stanowisku, że człowiek jest człowiekiem od momentu poczęcia.

Ksiądz Mariusz, którego dziecko przyszło na świat na parafii w poznańskim Junikowie, na pewno je znał. A jednak wezwał karetkę do swojej rodzącej partnerki dopiero wtedy, gdy stwierdził, że dziecko jest martwe.

Absurd?
Dziwna interpretacja prawa?
A może jego nagięcie?

Jeśli trzymać się litery prawa, to warto przypomnieć, że istnieje także artykuł 157 kodeksu karnego, w którym jest mowa o zagrożeniu zdrowia i życia dziecka poczętego.

Ksiądz Mariusz po ujawnieniu sprawy został zesłany za karę do klasztoru, potem przeniesiono go do jednej z parafii na Ukrainie.
Obserwuj wątek
    • feelek Re: Dziecko księdza nie jest człowiekiem 03.06.21, 11:43
      Dziecko chyba było człowiekiem. Skoro ten ksiądz "...na pewno je znał...", to najlepiej byłoby spytać tego księdza o genotyp jego dziecka.
      Zapewne tak było - zapytano go, ale nie odpowiedział i za karę zesłano go do klasztoru i na Ukrainę.
      • privus Re: Dziecko księdza nie jest człowiekiem 05.06.21, 21:40
        feelek napisał:

        > Dziecko chyba było człowiekiem. Skoro ten ksiądz "...na pewno je znał...", to n
        > ajlepiej byłoby spytać tego księdza o genotyp jego dziecka.
        > Zapewne tak było - zapytano go, ale nie odpowiedział i za karę zesłano go do kl
        > asztoru i na Ukrainę.

        Prawdziwym człowiekiem w tej religii może być tylko syn Tyberiuszs Juliusza Abdes Pantery :)
    • k-w-9 Re: Dziecko księdza nie jest człowiekiem 03.06.21, 13:39
      Wiem, że jeden z polityków jest dzieckiem biskupa,
      ale moralnie niczym dobrym nie wyróżniał się,
      i był tak samo niesprawiedliwy jak nakazuje tradycja narodu w imię Boga,
      i też ma na sumieniu bezrobocie ludzi i rozkradanie majątku z Polski Ludowej,
      bo strasznie nienawidził komunistów,choć w swoim życiu nie spotkał prawdziwego komunisty,
      a jeśli jego rodzina miała do czynienia z ludźmi z PZPR w Polsce Ludowej,
      to miała do czynienia z katolikami czy prawosławnymi pod maską ateistów,
      więc jego nienawiść do komunistów była nietrafiona,bo ich naprawdę nie widział
      ale ze swojej natury religijnej był niesprawiedliwy i mógł nienawidzić sprawiedliwości,
      o którą walczyli prawdziwi komuniści,więc ideowo mógł nienawidzić komunistów,
      i pewnie każdy sprawiedliwy człowiek,to wedle niego komunista,
      ale nie wie,że sprawiedliwi ludzie mają już nauczkę i wiedzą czego nauczyła ich historia,
      i wiedzą,że sprawiedliwość jest niemożliwa z powodu obłudnych religii na Ziemi.

      Dziecko biskupa nie boi się Boga,bo myśli że tradycja narodu jest święta,
      skoro była w imię boga uznawana w jego religii.
      • pocoo Re: Dziecko księdza nie jest człowiekiem 03.06.21, 16:59
        k-w-9 napisała:

        > Dziecko biskupa nie boi się Boga,bo myśli że tradycja narodu jest święta,
        > skoro była w imię boga uznawana w jego religii.
        >
        Znam osobiście kilku (jeszcze żyjących) duchownych katolickich różnego szczebla. Nie zdarzyło się, aby któryś na przyjęciu przyznał się do wiary w boga. Byłby idiotą, gdyby wierzył.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka