Dodaj do ulubionych

Ojciec Nasz który jest w niebie bogaci się...

28.08.21, 14:42
STARY TESTAMENTK sięga Liczb (Biblia Tysiąclecia)
Podział zdobyczy.....

25 Potem tak mówił Pan do Mojżesza: 26 «Policz wraz z kapłanem Eleazarem i głowami rodów społeczności to, co z ludzi i bydła zostało przyprowadzone jako zdobycz. 27 ...... 36 Połowa przypadająca w udziale tym, którzy brali udział w wyprawie wojennej, wynosiła: trzysta trzydzieści siedem tysięcy pięćset owiec 37 Z tego oddali Panu sześćset siedemdziesiąt pięć sztuk; 38 trzydzieści sześć tysięcy wołów - z czego oddali Panu siedemdziesiąt dwie sztuki; 39 trzydzieści tysięcy pięćset osłów, z czego oddali Panu sześćdziesiąt i jedną sztukę. 40 Wreszcie szesnaście tysięcy osób, z czego oddali Panu trzydzieści dwie osoby. 41 I oddał Mojżesz kapłanowi Eleazarowi dary przeznaczone na ofiarę dla Pana, stosownie do rozkazu, jaki Pan dał Mojżeszowi, 42 z połowy [należnej pozostałym] Izraelitom, którą Mojżesz oddzielił od części przypadającej wojownikom. 43 A w połowie należnej reszcie Izraela było trzysta trzydzieści siedem tysięcy pięćset owiec, 44 trzydzieści sześć tysięcy wołów, 45 trzydzieści tysięcy pięćset osłów 46 i szesnaście tysięcy osób. 47 Z tej części należnej Izraelitom wziął Mojżesz jedną pięćdziesiątą tak z ludzi, jak i z bydła, i dał lewitom, którzy strzegą przybytku Pana - stosownie do nakazu, jaki odebrał Mojżesz od Pana. 48 Wtedy przystąpili do Mojżesza dowódcy oddziałów wojska, tysiącznicy i setnicy, 49 i rzekli do Mojżesza: «Słudzy twoi dokonali przeglądu wszystkich poddanych sobie wojowników i okazało się, że żaden z nich nie zginął. 50 Dlatego przynieśliśmy w ofierze dla Pana wszystkie znalezione przedmioty ze złota: nagolennice, naramienniki, pierścienie, kolczyki i naszyjniki, aby dokonano nad nami wobec Pana obrzędu przebłagania». 51 Wzięli więc Mojżesz i kapłan Eleazar złoto i wszystkie kosztowne przedmioty. 52 Złota zaś oddanego przez tysiączników i setników na ofiarę dla Pana było szesnaście tysięcy siedemset pięćdziesiąt syklów. 53 Każdy ze zwykłych wojowników posiadał jeszcze swój własny łup. 54 Mojżesz więc i kapłan Eleazar wzięli złoto od tysiączników i setników i zanieśli do Namiotu Spotkania jako pamiątkowy dar Izraelitów dla Pana.
Co On z tym wszystkim zrobił?Po co Mu to było?Zwierzęta „na ofiarne spalenie”.(Dym z palonego mięsa i zwłaszcza tłuszczu „uspokajał Pana” , ojca naszego który jest w niebie), ale co zrobił z 61 osobami?Tak pisze Biblia Tysiąclecia.
Nie śmiem myśleć, że skończyły na ołtarzu ofiarnym, skropionym ich krwią?Biblia jest najbardziej amoralną księgą w dziejach ludzkości.
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Ojciec Nasz który jest w niebie bogaci się... 29.08.21, 09:26
      Każda zdobycz, ociekała krwią ofiar. Mordy, ludobójstwa, wojny i grabieże, a tak przy okazji w kącie przykazanie "nie zabijaj" i "nie kradnij". "Dla Pana , dla Pana, świecić chcę jako promyczek..."
      A teraz, wszelkie "dobrowolne datki co łaska", dla boga i tylko dla niego, lokują w bankach, sejfach i skarbcach.
      Bóg może z nich korzystać ile wlezie. Widać.
      • lumpior Re: Ojciec Nasz który jest w niebie bogaci się... 29.08.21, 09:31
        pocoo napisała:

        > Każda zdobycz, ociekała krwią ofiar. Mordy, ludobójstwa, wojny i grabieże, a ta
        > k przy okazji w kącie przykazanie "nie zabijaj" i "nie kradnij". "Dla Pana , dl
        > a Pana, świecić chcę jako promyczek..."
        > A teraz, wszelkie "dobrowolne datki co łaska", dla boga i tylko dla niego, loku
        > ją w bankach, sejfach i skarbcach.
        > Bóg może z nich korzystać ile wlezie. Widać.
        Oto wartości katolickie na które powołują się i godzą wyznawcy,no z pomocą ..spowiedzi. Teatr wyznaniowy trwa i trwać ma.
        • pocoo Re: Ojciec Nasz który jest w niebie bogaci się... 29.08.21, 10:53
          Dlaczego katolicy broniąc wartości religijnych nie potępiają kradzieży, oszustw i kłamstwa?
          Nagminne i jawne łamanie Dekalogu, który dał im bóg nie powinno być przez nich piętnowane?
          Czepiają się tęczy, którą na niebie namalował im sam bóg.
          Bezrozumne barany "myślą", że pieniędzmi z cudzych kieszeni ułaskawią boga.
          • n4rmoorr Dekalog małżeński 29.08.21, 11:43
            pocoo napisała:

            > Dlaczego katolicy broniąc wartości religijnych nie potępiają kradzieży, oszust
            > w i kłamstwa?
            > Nagminne i jawne łamanie Dekalogu, który dał im bóg nie powinno być przez nich
            > piętnowane?
            > Czepiają się tęczy, którą na niebie namalował im sam bóg.
            > Bezrozumne barany "myślą", że pieniędzmi z cudzych kieszeni ułaskawią boga.
            W dobrym małżeństwie:
            1. Nigdy nie jesteśmy za starzy, aby trzymać się za ręce.
            2. Pamiętamy, by powiedzieć "kocham cię" przynajmniej raz dziennie.
            3. Nigdy nie idziemy spać w gniewie.
            4. Mamy wspólne wartości i cele w życiu.
            5. Razem stawiamy czoło przeciwnościom losu.
            6. Wyrażamy uznanie, gdy druga osoba odniesie sukces.
            7. Staramy się szybko wybaczyć i zapomnień wzajemne urazy.
            8. Pozwalamy drugiej osobie być sobą i rozwijać to, co jest dla niej ważne.
            9. Zalety partnera powiększamy, a wady pomniejszamy.
            10. Nie tylko wybieramy sobie za partnera odpowiednią osobę. Jesteśmy sami odpowiednią osobą dla swojego partnera.

            Ewa Woydyłło, Buty szczęścia
            • kociak40 Re: Dekalog małżeński 29.08.21, 12:54

              ""W dobrym małżeństwie:"

              1. Święta zasada: lepiej przyznać rację żonie, niż się rozwieść.
              2. Nawet w małym łóżku miłość nie ma granic.
              3. Kochanka jest gaśnicą ogniska domowego.
              4. Świeżo upieczona małżonka chętnie daje się skonsumować.
              5. Bywa, że niektóre żony są jak bombonierki, po zjedzeniu czuje się niechęć do słodyczy.
              6. Tam gdzie nie ma miłości, tam rzadko fruwają bociany.
              7. Trudno mężowi konkurować z biżuterią, którą nosi żona.
              8. Nie każdy mąż zdaje sobie z tego sprawę, że jest żonaty.
              9. Niejeden mąż się nie garbi, ponieważ cały ciężar życia zrzuca na barki żony.
              10. Mało jest żon odważnych, które ważą się po każdym posiłku.
              11. można zmienić każdy kierunek, oprócz kierunku wskazówek żony.
              • n4rmoorr Re: Dekalog małżeński 29.08.21, 14:01
                kociak40 napisał:

                >
                > ""W dobrym małżeństwie:"
                >
                > 1. Święta zasada: lepiej przyznać rację żonie, niż się rozwieść.
                > 2. Nawet w małym łóżku miłość nie ma granic.
                > 3. Kochanka jest gaśnicą ogniska domowego.
                > 4. Świeżo upieczona małżonka chętnie daje się skonsumować.
                > 5. Bywa, że niektóre żony są jak bombonierki, po zjedzeniu czuje się niechęć do
                > słodyczy.
                > 6. Tam gdzie nie ma miłości, tam rzadko fruwają bociany.
                > 7. Trudno mężowi konkurować z biżuterią, którą nosi żona.
                > 8. Nie każdy mąż zdaje sobie z tego sprawę, że jest żonaty.
                > 9. Niejeden mąż się nie garbi, ponieważ cały ciężar życia zrzuca na barki żony.
                > 10. Mało jest żon odważnych, które ważą się po każdym posiłku.
                > 11. można zmienić każdy kierunek, oprócz kierunku wskazówek żony.
                >
                Piąteczka.
                • kociak40 Re: Dekalog małżeński 29.08.21, 21:38

                  "Piąteczka" - n4rmoorr

                  To może coś wymyślę na - szósteczkę?

                  "O kobietach":

                  1. Miłość się lęgnie w kuchni, a seks w sypialni.
                  2. Łono kobiety jest skarbonką, która pochłonęła oszczędności niejednego
                  mężczyzny.
                  3. Miłość kobiety zaczyna się od bielizny, a kończy na futrze.
                  4. Puszyste kobiety to chodzące pierzyny.
                  5. Zazwyczaj te kobiety są hojne, które są skąpo ubrane.
                  6. Kobieta dewotka może się codziennie spowiadać z grzechu
                  pierworodnego.
                  7. Dla kobiety nie ma gorszej rzeczy jak cnota, którą się nikt
                  nie interesuje.
                  8. Kobieta wamp - każdy jej strzał oczami jest celny.
                  9. "Muszę żyć w różnych pozycjach" - powiedziała pewna pani.
                  10. Kto zmienia kobiety, jak rękawiczki, chodzi bez skarpetek.
                  • n4rmoorr Re: Dekalog małżeński 29.08.21, 22:05
                    kociak40 napisał:

                    >
                    > "Piąteczka" - n4rmoorr
                    >
                    > To może coś wymyślę na - szósteczkę?

                    > 8. Kobieta wamp - każdy jej strzał oczami jest celny.
                    > 9. "Muszę żyć w różnych pozycjach" - powiedziała pewna pani.
                    > 10. Kto zmienia kobiety, jak rękawiczki, chodzi bez skarpetek.
                    >
                    Strzałka jesteś zarąbisty .Dobranoc .
            • mona.blue Re: Dekalog małżeński 30.08.21, 00:13
              n4rmoorr napisał(a)

              > W dobrym małżeństwie:
              > 1. Nigdy nie jesteśmy za starzy, aby trzymać się za ręce.
              > 2. Pamiętamy, by powiedzieć "kocham cię" przynajmniej raz dziennie.
              > 3. Nigdy nie idziemy spać w gniewie.
              > 4. Mamy wspólne wartości i cele w życiu.
              > 5. Razem stawiamy czoło przeciwnościom losu.
              > 6. Wyrażamy uznanie, gdy druga osoba odniesie sukces.
              > 7. Staramy się szybko wybaczyć i zapomnień wzajemne urazy.
              > 8. Pozwalamy drugiej osobie być sobą i rozwijać to, co jest dla niej ważne.
              > 9. Zalety partnera powiększamy, a wady pomniejszamy.
              > 10. Nie tylko wybieramy sobie za partnera odpowiednią osobę. Jesteśmy sami odpo
              > wiednią osobą dla swojego partnera.
              >
              > Ewa Woydyłło, Buty szczęścia

              Super zasady 😀 Lubię czytać i słuchać Ewe Woydyłło.
              • n4rmoorr Re: Dekalog małżeński 30.08.21, 01:48
                mona.blue napisała:

                > n4rmoorr napisał(a)
                >
                > -
                > > 7. Staramy się szybko wybaczyć i zapomnień wzajemne urazy.
                > > 8. Pozwalamy drugiej osobie być sobą i rozwijać to, co jest dla niej ważn
                > e.
                > > 9. Zalety partnera powiększamy, a wady pomniejszamy.
                > > 10. Nie tylko wybieramy sobie za partnera odpowiednią osobę. Jesteśmy sam
                > i odpo
                > > wiednią osobą dla swojego partnera.
                > >
                > > Ewa Woydyłło, Buty szczęścia
                >
                > Super zasady 😀 Lubię czytać i słuchać Ewe Woydyłło.
                >
                > Nie na darmo ją tu przytoczyłem Moni.Zmarł jej ostatnio mąż którego się bała .Czytam ją ostatnio. Jeśli ktoś myśli, że nigdy nie spotka go żadna dotkliwa strata: ukochanego, zdrowia, urody czy pieniędzy – zwyczajnie się łudzi. Dlatego powinniśmy się nauczyć akceptacji.
                Fajnie ,że jesteś .
                • mona.blue Re: Dekalog małżeński 30.08.21, 08:54
                  Chyba nie bała się męża, tylko jego utraty, to chciałeś napisać?

                  Podziwiałam bardzo ich oboje i to, jak potrafili ten niełatwy na początku związek przekształcić. Jego książki o jego drodze zdrowienia też czytałam.
                  • n4rmoorr Re: Dekalog małżeński 30.08.21, 20:18
                    mona.blue napisała:

                    > I faktycznie, nawet taka banalna wydawałoby się strata jak strata urody jest do
                    > tkliwa.
                    >
                    Moni taka książka .(...) - A jeśli mnie nie przepuszczą?
                    - Przepuszczą.
                    - Skąd wiesz?
                    - Ponieważ masz odpowiedni wygląd.
                    - Jaki wygląd?
                    - Jesteś piękna.

                    Susan Ee, Angelfall. Opowieść Penryn o końcu świata
              • kociak40 Re: Dekalog małżeński 30.08.21, 13:09

                Oprócz tych super, są inne przypadki:

                1. Musiał odejść, ponieważ żona nie wyszła mu na zdrowie.
                2. Lepiej jest jak kobieta ma się z czego rozbierać, niż jeżeli
                nie ma się w co ubrać.
                3.Dla żony każde hobby męża jest idiotycznym zajęciem.
                4. Ostatnie słowo kobiety pozwala mówić mężczyźnie.
                5. Nie unikajmy pięknych kobiet, bo Bóg tego nam nigdy nie wybaczy.
                6. Miłość to kosztowne uczucie, nie każdego jest na nie stać.
                7. Niemoralnie jest życzyć cnotliwej kobiecie przyjemnej nocy.
                8. Wypalona miłość dymi jeszcze przez wiele lat.
                9. Zdarza się, że odkrywając kołdrę, odkrywamy nowe horyzonty.
                10. Zawsze nieznajome są ładniejsze od znajomych.
                11. Jak już się kochać, to do ostatniego grosza.
                • mona.blue Re: Dekalog małżeński 30.08.21, 20:20
                  kociak40 napisał:

                  >
                  > Oprócz tych super, są inne przypadki:
                  >
                  > 1. Musiał odejść, ponieważ żona nie wyszła mu na zdrowie.
                  > 2. Lepiej jest jak kobieta ma się z czego rozbierać, niż jeżeli
                  > nie ma się w co ubrać.
                  > 3.Dla żony każde hobby męża jest idiotycznym zajęciem.
                  > 4. Ostatnie słowo kobiety pozwala mówić mężczyźnie.
                  > 5. Nie unikajmy pięknych kobiet, bo Bóg tego nam nigdy nie wybaczy.
                  > 6. Miłość to kosztowne uczucie, nie każdego jest na nie stać.
                  > 7. Niemoralnie jest życzyć cnotliwej kobiecie przyjemnej nocy.
                  > 8. Wypalona miłość dymi jeszcze przez wiele lat.
                  > 9. Zdarza się, że odkrywając kołdrę, odkrywamy nowe horyzonty.
                  > 10. Zawsze nieznajome są ładniejsze od znajomych.
                  > 11. Jak już się kochać, to do ostatniego grosza.
                  >

                  No trochę mniej super ;)
                  • kociak40 Re: Dekalog małżeński 30.08.21, 23:27

                    "No trochę mniej super" - mona.blue

                    Ale za to są to moje własne i to z obserwacji życia.
                    i przemyśleń.
                    Są realne i mogą dotyczyć wszystkich, uniwersalne.
                    To co Ty cytujesz innych, to nie życiowe.
                    • mona.blue Re: Dekalog małżeński 30.08.21, 23:55
                      kociak40 napisał:

                      >
                      > "No trochę mniej super" - mona.blue
                      >
                      > Ale za to są to moje własne i to z obserwacji życia.
                      > i przemyśleń.
                      > Są realne i mogą dotyczyć wszystkich, uniwersalne.
                      > To co Ty cytujesz innych, to nie życiowe.
                      >
                      Ja nie przeczę, że życiowe, tylko takie ukazujące wady ludzkie, dlatego napisałam, że mniej super.
                      Te, które cytował n4rmoorr są idealistyczne, bardzo trudne do osiągnięcia, ale warto do nich dążyć.
                      • n4rmoorr Re: Dekalog małżeński 31.08.21, 00:17
                        mona.blue napisała:

                        > kociak40 napisał:
                        >
                        > >
                        > > "No trochę mniej super" - mona.blue
                        > >
                        > > Ale za to są to moje własne i to z obserwacji życia.
                        > > i przemyśleń.
                        > > Są realne i mogą dotyczyć wszystkich, uniwersalne.
                        > > To co Ty cytujesz innych, to nie życiowe.
                        > >
                        > Ja nie przeczę, że życiowe, tylko takie ukazujące wady ludzkie, dlatego napisa
                        > łam, że mniej super.
                        > Te, które cytował n4rmoorr są idealistyczne, bardzo trudne do osiągnięcia, ale
                        > warto do nich dążyć.
                        >
                        > Kociak to taki zalotnik na tym forum .Uważaj na niego.😊.Tu są dobrzy ludzie na forum.I jedna królowa Pooco.Ale ona rządzi tu sprawiedliwe .To mądra kobieta ,choć ma inne poglądy niż ja .Trzymaj się Moni i dobranoc.
                        • kociak40 Re: Dekalog małżeński 31.08.21, 00:40

                          "Ja nie przeczę, że życiowe, tylko takie ukazujące wady ludzkie" - mona.blue

                          Nie ma ludzi bezgrzesznych i bez wad. To nasze grzechy i wady
                          dają nam przyjemność. Dla nich warto jest żyć. Problem jest tylko
                          w tym, aby je stosować mądrze i nie krzywdzić nadmiernie innych.
                          KK wymienia Siedem Grzechów Głównych (po jednym na każdy
                          dzień tygodnia). Dla mnie jest jeszcze potrzeba kilkaset grzechów
                          normalnych. Jeżeli jesteś osobą wierzącą religijnie, to najlepiej
                          spowiadaj się z grzechów jeszcze nie popełnionych, tylko zaplanowanych.
                          Wtedy nie obciążają sumienia, bo są już odpuszczone.
                          Ja nie mam tego problemu, bo wszystkie wiary religijne są mi obojętne.
                          Korzystam tylko z własnego rozumowania i własnej logiki.
                          Nie potrzebuję żadnych pośredników do swego światopoglądu.
            • pocoo Re: Dekalog małżeński 30.08.21, 13:55
              n4rmoorr napisał(a):

              > W dobrym małżeństwie:
              > Ewa Woydyłło, Buty szczęścia
              Gówno prawda.
              W moim domu nie ma awantur, gniewu, a nawet niesnasek.
              Czym jest szczęście? Ja chyba jestem pojebana. A może nie.
                • pocoo Re: Dekalog małżeński 30.08.21, 16:13
                  kociak40 napisał:

                  > ... Ponieważ wszystko mamy w jednym palcu.
                  >
                  Może.

                  Czym jest awantura i komu jest potrzebna? Pretensje wyrzuty, podglądanie , podsłuchiwanie i plotki latają tak nisko, że nawet moje stopy ich nie czują.
                  Po co i komu jest to badziewie potrzebne?
              • n4rmoorr Re: Dekalog małżeński 30.08.21, 20:11
                pocoo napisała:

                > n4rmoorr napisał(a):
                >
                > > W dobrym małżeństwie:
                > > Ewa Woydyłło, Buty szczęścia
                > Gówno prawda.
                > W moim domu nie ma awantur, gniewu, a nawet niesnasek.
                > Czym jest szczęście? Ja chyba jestem pojebana. A może nie.
                Szczęście bierze się z tego, co człowiek ma w duszy. A nie z tego, co musi zdobyć albo zrobić. Dopełnienie żadnych warunków nie da szczęścia. Jeżeli wyznaczasz sobie cel, który jest warunkiem twojego szczęścia, to nigdy nie będziesz w stanie się nim ucieszyć i nigdy nie poczujesz się w pełni szczęśliwy. Dostaniesz krótka satysfakcję, ale nie szczęście, którego tak uparcie poszukujesz. Bo szczęście nie leży TAM, tylko jest TUTAJ. W tobie.”
                (Beata Pawlikowska).Nie jesteś .
                  • mona.blue Re: Dekalog małżeński 31.08.21, 11:33
                    pocoo napisała:

                    > n4rmoorr napisał(a):
                    >
                    >
                    > > Szczęście bierze się z tego, co człowiek ma w duszy.
                    >
                    > A co ma? Chyba wpadasz w romantyzm.
                    >
                    Dobrze, jak człowiek ma Boga w duszy 😀
                    >
                    >
                    • pocoo Re: Dekalog małżeński 31.08.21, 12:27
                      mona.blue napisała:


                      > Dobrze, jak człowiek ma Boga w duszy 😀
                      > >
                      Którego?
                      Każdy bóg jest miłością pełną bestialstwa. Bogu wolno wszystko, co sobie wymyśli dla dobra ludzi.
                      Bóg Jahwe, "kogo miłuje, tego karze".
                      • mona.blue Re: Dekalog małżeński 01.09.21, 16:20
                        pocoo napisała:

                        > mona.blue napisała:
                        >
                        >
                        > > Dobrze, jak człowiek ma Boga w duszy 😀
                        > > >
                        > Którego?
                        > Każdy bóg jest miłością pełną bestialstwa. Bogu wolno wszystko, co sobie wymyśl
                        > i dla dobra ludzi.
                        > Bóg Jahwe, "kogo miłuje, tego karze".

                        Jeżeli karze, to widocznie słusznie, to nie przeczy miłości. Rodzice też karza dzieci, chociaż je kochają.
                        • edico Re: Dekalog małżeński 01.09.21, 16:50
                          I to jest właściwa odpowiedź na dorosłość i świadomość tego, co się robi. Jeśli trzeba karać dorosłych, to taki szczęśliwy wiek dziecięcy można ciągnąć w nieskończoność :)
                          • mona.blue Re: Dekalog małżeński 01.09.21, 16:54
                            edico napisał:

                            > I to jest właściwa odpowiedź na dorosłość i świadomość tego, co się robi. Jeśli
                            > trzeba karać dorosłych, to taki szczęśliwy wiek dziecięcy można ciągnąć w nies
                            > kończoność :)
                            >
                            Dziećmi Boga jesteśmy całe życie :) Czy chcemy czy nie.
                            • edico Re: Dekalog małżeński 01.09.21, 18:35
                              A cóż to za ojciec, który nigdy nie pokazuje się własnym dzieciom???

                              Chociaż wg.Księgi Rodzaju człowiek został tworzony na obraz i podobieństwo Boga (Księga Rodzaju 1:26-27), jakoś dziwnie ta legenda ze swoim przekazem do mnie zupełnie nie trafia. Raczej degraduje takie dogmaty kościelne do poziomu głuchego telefonu, bowiem przyjąć należy, że stworzył nie tylko rodziców Jezusa ale także jego samego.

                              I tu ku zaskoczeniu lektura choćby tylko pierwszej Ewangelii ujawnia szokujący fakt, że Jezus mimo ogólnie znanych, przypisywanych mu zalet był jednak osobą patologicznie wręcz antyrodzinną jak i również nietolerancyjną i megalomańską (Mt 4,21-22). Jak widać „Syn Boży" nie przejmował się w ogóle tzw. wartościami chrześcijańskimi, które jemu się dzisiaj przypisuje.

                              Jeszcze bardziej moralnie oburzające i antyrodzinne wypowiedzi Jezusa znaleźć można w innej sytuacji (Mt 8:21-22). Pogardliwą obojętność pokazuje nie tylko wobec ojców swoich uczni. Wcale nie lepiej potraktował swoją matkę i uczniów (Mt 12:46-50).

                              Takie potraktowanie matki i braci jest zarówno szokujące jak i niekonsekwentne, ponieważ w innym miejscu przypomina Jezus swoim słuchaczom, że tzw. „prawo Boże" mówi o tym, iż trzeba czcić ojca i matkę i że kto „złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie" (Mt 15:4). I to ma być ten, który jest inspiracją dla polskich katolików?

                              Nie wszyscy również wiedzą o tym, że Jezus wcale nie przebiera w słowach i nazywa wszystkich tych, którzy się z nim nie zgadzają „wężami" i „plemieniem żmijowym" (Mt 12:34, Mt 23:33). Taki dobór słów świadczy o miernych efektach wychowawczych jego bardzo rozbrykanego dzieciństwa. Potwierdza to zresztą ewangelia Tomasza. Bardzo dobry wątek na ten temat p.t.
                              Dieciństwo Jezusa.Ewangelia Tomasza założył mim1656awo.

                              W rozdz. 10. Ewangelii Mateusza, Jezus nagle stwierdza co następuje: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. (Mt 34-36).

                              I wreszcie szokujące oświadczenie swą antyrodzinną patologią: Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien (Mt 37).

                              Jest jeszcze gorzej, bo Jezus nie widział na oczy ani swego ojca faktycznego ani tego urojonego. Czyli propagowane wzorcowe życie ewangelicznej "Świętej Rodziny" ponosi sromotną klęskę.

                              Więc w jakim świetle stawia katolicyzm swego Boga Ojca?

                              Nie przyjmuj tego postu jako jakiejś złośliwości, lecz jako korektę własnych poglądów wymagających koniecznej konfrontacji ze zdjętej wcale nie tak dawno Biblii z papieskiego wykazu ksiąg zakazanych do czytania przez katolików. Wydaje mi się, że obowiązkiem każdego wierzącego jest zgłębienie tego w co i jak wierzy w oparciu o niepodważalne fakty. A takim faktem są w tym wypadku biblijne zapisy.
                              • wariant_b Re: Dekalog małżeński 01.09.21, 21:22
                                edico napisał:

                                Takie potraktowanie matki i braci jest zarówno szokujące jak i niekonsekwentne, ponieważ
                                w innym miejscu przypomina Jezus swoim słuchaczom, że tzw. „prawo Boże" mówi o tym,
                                iż trzeba czcić ojca i matkę i że kto „złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie" (Mt 15:4)


                                Jezus został skrojony na miarę swojej epoki - nie naszej.
                                Tak jak Jahwe w Starym Testamencie.
                                Zostały mu przypisane normy moralne i zachowania uważane wtedy
                                za poprawne a może i wręcz za wzorcowe.

                                I my to teraz musimy, k..., akceptować i pochwalać.
                                A jacyś nawiedzeni idioci wręcz każą naśladować.
                                Koszmar.
          • mona.blue Re: Ojciec Nasz który jest w niebie bogaci się... 31.08.21, 00:41
            pocoo napisała:

            > Dlaczego katolicy broniąc wartości religijnych nie potępiają kradzieży, oszust
            > w i kłamstwa?
            > Nagminne i jawne łamanie Dekalogu, który dał im bóg nie powinno być przez nich
            > piętnowane?
            > Czepiają się tęczy, którą na niebie namalował im sam bóg.
            > Bezrozumne barany "myślą", że pieniędzmi z cudzych kieszeni ułaskawią boga.

            Zależy, którzy katolicy nie potępiają, ci których znam osobiście potępiają.
            • pocoo Re: Ojciec Nasz który jest w niebie bogaci się... 31.08.21, 11:19
              mona.blue napisała:

              > Zależy, którzy katolicy nie potępiają, ci których znam osobiście potępiają.
              >
              Potępiają? A który duchowny potępia? Przecież kościoły świeciłyby pustkami.
              Katolik może potępić złe uczynki innych, ale nie swoje.
              Wbijają w pamięć dzieciakom Dekalog, a prywatnie, jeżeli kradną to tak, aby nie dać się złapać. Kiedy kłamią, lub oczerniają innych, to zawsze rzucają wykrętem , że to był żart, albo opaczne zrozumienie.
              Katolik, to sort Jarka.
              • mona.blue Re: Ojciec Nasz który jest w niebie bogaci się... 31.08.21, 11:39
                pocoo napisała:

                > Potępiają? A który duchowny potępia? Przecież kościoły świeciłyby pustkami.

                Znam takich, którzy potępiają. Wiem, że księża mają zła opinie w społeczeństwie, ale uwierz, że są też porządni księża.

                > Katolik może potępić złe uczynki innych, ale nie swoje.

                Dlaczego niby nie może potępiać swoich złych uczynków? Ja tak robię, na tym polega m.in.nawrocenie.

                > Wbijają w pamięć dzieciakom Dekalog, a prywatnie, jeżeli kradną to tak, aby nie
                > dać się złapać.

                Bardzo uogólniasz.

                Kiedy kłamią, lub oczerniają innych, to zawsze rzucają wykrętem , że to był żart, albo opaczne zrozumienie.

                Katolicy niby, czy księża, bo trochę się pogubiłam?

                Katolik, to sort Jarka.

                No to już gruba przesada.
              • n4rmoorr Re: Ojciec Nasz który jest w niebie bogaci się... 31.08.21, 20:08
                pocoo napisała:

                > mona.blue napisała:
                >
                > > Zależy, którzy katolicy nie potępiają, ci których znam osobiście potępiaj
                > ą.
                > >
                > Potępiają? A który duchowny potępia? Przecież kościoły świeciłyby pustkami.
                > Katolik może potępić złe uczynki innych, ale nie swoje.
                > Wbijają w pamięć dzieciakom Dekalog, a prywatnie, jeżeli kradną to tak, aby nie
                > dać się złapać. Kiedy kłamią, lub oczerniają innych, to zawsze rzucają wykręt
                > em , że to był żart, albo opaczne zrozumienie.
                > Katolik, to sort Jarka.
                Problem bojowych ateistów z księgami (wszelkimi – świętymi i zwyczajnymi) jest taki, że nie lubią czytać w kontekście tekstowym (to wymaga skupienia się na więcej niż trzech kolejnych zdaniach jednocześnie – jest to więc pewne wyzwanie dla osób nienawykłych do intensywniejszego myślenia) oraz kulturowym i historycznym (to wymaga zapoznania się z tłem historycznym – też jest to pewien wysiłek dla mózgu).
                Drugi problem, to całkowita niemal niezdolność zauważania tak powszechnie stosowanych środków stylistycznych, jak metafory, alegorie, przypowieści itd.
                Janusza i Grażynę śmieszy to, co jest elementranym narzędziem niezbędnym do czytania ze zrozumieniem. W przypadku tekstów historycznych lub obcych znajomość kontekstu kulturowego jest bardzo ważna.
                W tej sytuacji tytuł eseju "zapytaj ateistę" jest zwodniczy.
                Jeśli idzie o alegorię, to nie spotkałem, żeby ktokolwiek, żeby ktokolwiek alegorycznie interpretował Prawo Mojżeszowe.
            • pocoo Re: Ojciec Nasz który jest w niebie bogaci się... 31.08.21, 12:30
              mona.blue napisała:

              > Zależy, którzy katolicy nie potępiają, ci których znam osobiście potępiają.
              >
              Jeżeli potępiają zło, to trzymają się od niego z daleka.
              Z czego się zatem spowiadają?
              "Jeśli nie grzeszysz, jako mi powiadasz,
              czemu się miła tak często spowiadasz?"
              Czy wiesz, ile lat temu napisano tę fraszkę? Co się zmieniło?
              • mona.blue Re: Ojciec Nasz który jest w niebie bogaci się... 31.08.21, 12:47
                pocoo napisała:

                > >
                > Jeżeli potępiają zło, to trzymają się od niego z daleka.
                > Z czego się zatem spowiadają?

                To nie takie proste, wszyscy ludzie tu na ziemi jesteśmy grzeszni, jest więc z czego sie spowiadać. Ale chodzi o to, aby dążyć do poprawy, taki zresztą jest jeden z warunków ważnej spowiedzi.

                > "Jeśli nie grzeszysz, jako mi powiadasz,
                > czemu się miła tak często spowiadasz?"
                > Czy wiesz, ile lat temu napisano tę fraszkę? Co się zmieniło?

                :) Nadal jest aktualna, ale dla ludzi, którzy żyją w obłudzie wobec siebie i nnych.
                  • mona.blue Re: Ojciec Nasz który jest w niebie bogaci się... 31.08.21, 21:04
                    pocoo napisała:

                    >
                    > Tak sobie pomyślałam, że mogłabym spowiadać się tylko z tego, że nie chodzę do
                    > kościoła na msze.
                    > Grzeszni? Według jakiego miernika?

                    Znasz może Dekalog i choćby 7 grzechów głównych? I wszystko przestrzegasz? Nie mówiąc o pierwszym przykazaniu miłości Boga i bliźniego?
                    • edico Re: Ojciec Nasz który jest w niebie bogaci się... 01.09.21, 19:05
                      Jeśli już mówisz o dekalogu, to który masz na myśli? Ten oryginalny czy ten sfałszowany przez Kościół. Zresztą i taj byłby to spór o długość cienia po zachodzie słońca. Problem zaczyna się od odpowiedzi, czy treść Katechizmu odpowiada treści Kamiennych Tablic Mojżesza. Tych pierwszych nigdy nie odnaleziono.

                      W zbiorze nakazów i zakazów Tory, jakiś czas egzystowało te w sumie 11 zakazów i 2 nakazy jako dodekalog (12) na cześć 12 rodów Izraela. Philo (Filon) z Aleksandrii podzielił go nie na 3+7 tylko 5+5 (Platon) i 10 kategorii (Arystoteles).

                      W samym tłumaczeniu wystąpiły ogromne trudności, dlatego np. Bóg nazywa się Jahwe choć nie chciał podać swego imienia (Ja. Jestem kim jestem). Co prawda można zasłaniać się, że nie można zarzucić Kościołowi fałszerstwa a co najwyżej odstępstwo od litery prawa, ale to i tak nie zmienia postaci rzeczy.
                      Problem z czczeniem figur i obrazów został uregulowany za czasów cesarza Juliana Apostaty, a wtedy to cesarze ustalali prawdy wiary, patrz: Konstantyn-trójca święta. Julian doszedł do słusznego wniosku że ludowi nie da się wytłumaczyć zakazu czczenia figurek, w odróżnieniu od innych nakazów i zakazów które były zrozumiałe i akceptowane. Stąd zakaz czczenia figur zniknął z kościelnego dekalogu. Wprawdzie Krk nie usunął 2 przykazania, tylko połączył je z pierwszym ale i tak jest to dalekie od judaistycznego wykazu. Judaizm zakazywał całkowicie kultu obrazów, Krk natomiast ograniczył zakaz tylko do kultów pogańskich. A ponieważ tych już nie ma, więc przykazanie praktycznie znikło.
                      Kościół jak zwykle w sposób pokrętny 'tłumaczy się' z istniejącego kultu obrazu: Chrześcijański kult obrazów nie jest sprzeczny z pierwszym przykazaniem, które odrzuca bałwochwalstwo. Istotnie "cześć oddawana obrazowi odwołuje się do pierwotnego wzoru" i "kto czci obraz, ten czci osobę, którą obraz przedstawia" . Cześć oddawana świętym obrazom jest "pełną szacunku czcią", nie zaś uwielbieniem należnym jedynie samemu Bogu. Obrazom nie oddaje się czci religijnej ze względu na nie same jako na rzeczy, ale dlatego, że prowadzą nas ku Bogu, który stał się człowiekiem. A zatem cześć obrazów jako obrazów nie zatrzymuje się na nich, ale zmierza ku temu, kogo przedstawiają.

                      Ponadto katolicka wersja katechetyczna nie zawiera drugiego przykazania, a ostatnie jest rozbite na 2.

                      I co tu jest wiarygodne?
                • pocoo Re: Ojciec Nasz który jest w niebie bogaci się... 31.08.21, 15:34
                  mona.blue napisała:


                  > Ale chodzi o to, aby dążyć do poprawy, taki zresztą jest
                  > jeden z warunków ważnej spowiedzi.
                  >

                  Powiem jedno. Nikt nie jest w stanie namówić mnie do czynienia zła. Jeżeli wiem, że coś jest złe, to omijam szerokim łukiem, a nie robię to i obiecuję poprawę.
                  • n4rmoorr Re: Ojciec Nasz który jest w niebie bogaci się... 31.08.21, 19:59
                    pocoo napisała:

                    > mona.blue napisała:
                    >
                    >
                    > > Ale chodzi o to, aby dążyć do poprawy, taki zresztą jest
                    > > jeden z warunków ważnej spowiedzi.
                    > >
                    >
                    > Powiem jedno. Nikt nie jest w stanie namówić mnie do czynienia zła. Jeżeli wiem
                    > , że coś jest złe, to omijam szerokim łukiem, a nie robię to i obiecuję poprawę
                    > .
                    Ale chrzanisz co Cię ogarnęło ?Zazdrość to zły doradca ..Nigdy tak długo nie pisalaś .Nie jesteś taka Boska bo nie lubisz ludzi ,zwłaszcza katolików .A mieszanie Kaczyńskiego to żenada.Po co ta polityka na tym forum?
                  • mona.blue Re: Ojciec Nasz który jest w niebie bogaci się... 31.08.21, 21:06
                    pocoo napisała:

                    > mona.blue napisała:
                    >
                    >
                    > > Ale chodzi o to, aby dążyć do poprawy, taki zresztą jest
                    > > jeden z warunków ważnej spowiedzi.
                    > >
                    >
                    > Powiem jedno. Nikt nie jest w stanie namówić mnie do czynienia zła. Jeżeli wiem
                    > , że coś jest złe, to omijam szerokim łukiem, a nie robię to i obiecuję poprawę
                    > .
                    Nic złego nie zrobiłaś w życiu? Naprawdę? Czy żyjesz w iluzji na swój temat?
                    • n4rmoorr Re: Ojciec Nasz który jest w niebie bogaci się... 31.08.21, 21:20
                      mona.blue napisała:

                      > pocoo napisała:
                      >
                      > > mona.blue napisała:
                      > >
                      > >
                      >


                      > > .
                      > Nic złego nie zrobiłaś w życiu? Naprawdę? Czy żyjesz w iluzji na swój temat?
                      >
                      > Kochana Pocoo. Przez kilka ostatnich lat poznałem wielu ateistów. Niestety Ci, którzy są dopuszczani do głosu publicznie, najczęściej są radykałami w swoich poglądach. Ci którzy głośno manifestują swój ateizm w mediach społecznościowych, Ci który domagają się, żądają respektowania swoich praw-są wulgarni, chamscy, niekulturalni, i nie mają w sobie za krzty pokory, empatii czy szacunku do drugiego człowieka.
                      Ateizm to sekta jak każda inna grupa społeczna do której ktoś chce przynależeć i utożsamiać się z jej poglądami.
                      >
                • n4rmoorr Re: Ojciec Nasz który jest w niebie bogaci się... 31.08.21, 20:02
                  mona.blue napisała:

                  > pocoo napisała:
                  >
                  > > >
                  > > Jeżeli potępiają zło, to trzymają się od niego z daleka.
                  > > Z czego się zatem spowiadają?
                  >
                  > To nie takie proste, wszyscy ludzie tu na ziemi jesteśmy grzeszni, jest więc z
                  > czego sie spowiadać. Ale chodzi o to, aby dążyć do poprawy, taki zresztą jest
                  > jeden z warunków ważnej spowiedzi.
                  >
                  > > "Jeśli nie grzeszysz, jako mi powiadasz,
                  > > czemu się miła tak często spowiadasz?"
                  > > Czy wiesz, ile lat temu napisano tę fraszkę? Co się zmieniło?
                  >
                  > :) Nadal jest aktualna, ale dla ludzi, którzy żyją w obłudzie wobec siebie i n
                  > nych.
                  >
                  > Ateistka i jej cudowna mowa trawa .A Ty jak żyjesz ?Zgodnie z naturą .Tak z ciekawości nie robiłaś aborcji ?I dajesz na to zgodę ?
            • edico Re: Ojciec Nasz który jest w niebie bogaci się... 01.09.21, 18:38
              mona.blue napisała:

              > pocoo napisała:
              >
              > > Dlaczego katolicy broniąc wartości religijnych nie potępiają kradzieży,
              > oszust
              > > w i kłamstwa?
              > > Nagminne i jawne łamanie Dekalogu, który dał im bóg nie powinno być prze
              > z nich
              > > piętnowane?
              > > Czepiają się tęczy, którą na niebie namalował im sam bóg.
              > > Bezrozumne barany "myślą", że pieniędzmi z cudzych kieszeni ułaskawią bog
              > a.
              >
              > Zależy, którzy katolicy nie potępiają, ci których znam osobiście potępiają.
              >
              >
              Jeśli tak, to robią bardzo nieskutecznie, skoro nic w tym zakresie się nie zmienia. A przecież wg. Glempa skatoliczenie Polaków sięgało 98 %.
      • edico Re: No bo to jest bóg, 01.09.21, 23:10
        Tego już nie potrafi stworzyć i nie wie, jak sobie poradzić. Dlatego w jego imieniu urzędnicy kościelni doją z wiernych ile się tylko dla i to głównie dla własnego zadowolenia. Cała reszta to pikuś.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka