Dodaj do ulubionych

Płód to nie to samo, co czlowiek

10.09.21, 16:41
Meksyk mądrzejszy od Polski, ale może to nic dziwnego? Sąd najwyższy Meksyku orzekł właśnie, że prawa osób urodzonych są ważniejsze od praw osób nieurodzonych i że płód to nie to samo co człowiek:
wyborcza.pl/7,75399,27554255,meksyk-plod-to-nie-to-samo-co-czlowiek-sad-najwyzszy-orzekl.html
A Meksyk przecież jest jeszcze bardziej katolicki niż Polska.
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 10.09.21, 17:29
      dbender napisał:

      > Meksyk mądrzejszy od Polski, ale może to nic dziwnego? Sąd najwyższy Meksyku or
      > zekł właśnie, że prawa osób urodzonych są ważniejsze od praw osób nieurodzonych
      > i że płód to nie to samo co człowiek:
      > wyborcza.pl/7,75399,27554255,meksyk-plod-to-nie-to-samo-co-czlowiek-sad-najwyzszy-orzekl.html
      > A Meksyk przecież jest jeszcze bardziej katolicki niż Polska.

      Powoli zostajemy chrześcijańskim czy katolickim rezerwatem. Może przynajmniej zarobimy na turystyce?

      Zobaczcie dzieci, taka czarna suknia była tradycyjnym ubraniem funkcjonariuszy kościoła, którzy pilnowali aby ludzie stosowali się do rozmaitych dziwnych zakazów. Odprawiali też różne rytuały, w których duże znaczenie miało wino i krew. Nie, nie Henry, to nie były wampiry.

      S.
        • n4rmoorr Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 05:05
          yadaxad napisał(a):

          > Tak jakby o czyjekolwiek człowieczeństwo chodziło w KK.
          A jak Ty myślisz .Bo takie oklepane krótkie zdania wklejasz .Czy kobieta powinna się podać aborcji w każdym przypadku .Czy tylko gdy zagraża zdrowiu i życiu kobiety ,
          • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 13:05
            n4rmoorr napisał(a):

            > yadaxad napisał(a):
            >
            > > Tak jakby o czyjekolwiek człowieczeństwo chodziło w KK.
            > A jak Ty myślisz .Bo takie oklepane krótkie zdania wklejasz .Czy kobieta powinn
            > a się podać aborcji w każdym przypadku .Czy tylko gdy zagraża zdrowiu i życiu
            > kobiety ,

            Wtedy, kiedy chce. Jej ciało, jej decyzja.

            S.
            • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 15:54
              snajper55 napisał:

              > Wtedy, kiedy chce. Jej ciało, jej decyzja.
              >
              > S.

              Szkoda, że nie skorzystała z tego prawa przed tym zanim zdecydowała o zaistnieniu bytu, który jest co do zasady tak samo kimś, jak ona.
              ..
              Zabić sąsiada? A jakże - to przecież twoja decyzja. Idiotyczne z tym całym prawem, które tego zakazuje. To przecież ograniczenie ludzkiej wolności!
              • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 16:01
                feelek napisał:

                > Szkoda, że nie skorzystała z tego prawa przed tym zanim zdecydowała o zaistnien
                > iu bytu, który jest co do zasady tak samo kimś, jak ona.

                Wiele ciąż nie jest efektem decyzji. Te które są efektem decyzji zazwyczaj nie są przerywane.

                > Zabić sąsiada? A jakże - to przecież twoja decyzja. Idiotyczne z tym całym praw
                > em, które tego zakazuje. To przecież ograniczenie ludzkiej wolności!

                Jeśli sąsiad wlezie do mojego ciała to go bez wahania zabiję. I nie poniosę żadnej kary.

                S.
                • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 17:49
                  snajper55 napisał:

                  > feelek napisał:
                  >
                  > > Szkoda, że nie skorzystała z tego prawa przed tym zanim zdecydowała o zai
                  > stnien
                  > > iu bytu, który jest co do zasady tak samo kimś, jak ona.
                  >
                  > Wiele ciąż nie jest efektem decyzji. Te które są efektem decyzji zazwyczaj nie
                  > są przerywane.

                  Ma pan na myśli gwałty?
                  W Polsce możliwa jest w takim wypadku aborcja.
                  Jeśli ciąże związane z ludzką decyzją nie są przerywane, to jakie są? Aborcji dokonano w historii ludzkości zapewne setki milionów. Żle świadczy to o ludzkiej odpowiedzialności.
                  • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 15:10
                    feelek napisał:

                    > snajper55 napisał:
                    >
                    > > Wiele ciąż nie jest efektem decyzji. Te które są efektem decyzji zazwyczaj nie
                    > > są przerywane.
                    >
                    > Ma pan na myśli gwałty?
                    > W Polsce możliwa jest w takim wypadku aborcja.

                    Nie tylko gwałty. Mam na myśli także przypadki gdy zawiodła antykoncepcja czy przypadki spontanicznego seksu.

                    > Jeśli ciąże związane z ludzką decyzją nie są przerywane, to jakie są?

                    Zazwyczaj nie są przerwane. Najczęściej przerywane są ciąże nie związane z decyzją o ciąży.

                    > Aborcji dokonano w historii ludzkości zapewne setki milionów. Żle świadczy to o ludzkiej
                    > odpowiedzialności.

                    Dlaczego źle? Nie każdy uważa aborcję za coś złego.

                    S.
                    • n4rmoorr Zerowe masz pojęcie o tym 15.09.21, 16:14
                      snajper55 napisał:

                      > feelek napisał:
                      >
                      > > snajper55 napisał:
                      > >
                      > > > Wiele ciąż nie jest efektem decyzji. Te które są efektem decyzji za
                      >
                      >
                      > Dlaczego źle? Nie każdy uważa aborcję za coś złego.
                      >
                      > S.
                      Aborcja to nie morderstwo, to nie zabieg kosmetyczny ani dłubanie w nosie. To przerwanie ciąży, jej usunięcie, spędzenie płodu czy sztuczne poronienie. Podczas prywatnych rozmów między sobą Polki niechętnie wymawiają słowo "aborcja", bo jest za bardzo oficjalne i bezosobowe, brzmi groźnie. Kobiety wolą mówić: kłopot, zabieg, usuwanie, usunięcie, sytuacja. Średnie i starsze pokolenie jeszcze do dziś używa słowa "skrobanka". Dla młodszych brzmi już ono zbyt obco. Na pewno z tego powodu, iż już w osiemdziesiątych tatach w Polsce niechcianą ciążę usuwano metodą próżniową, która nie wymagała łyżeczkowania, czyli właśnie tak zwanego skrobania ścianek macicy. Słowo "skrobanka" wraca czasem jako słowo bardzo buntownicze, wulgarne, a jednocześnie prywatne, które przypomina o nielegalnych czynach ginekologicznych lekarzy i samych kobiet. Nie warto oburzać się i wzdrygać na słowo "skrobanka", ponieważ jest ona powszechnym doświadczeniem nie tylko Polek, ale i kobiet na całym świecie

                      Czytaj więcej na www.bryk.pl/wypracowania/biologia/czlowiek/12468-czy-aborcja-jest-zlem.html#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=opera
                    • mona.blue Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 16:40
                      snajper55 napisał:
                      >
                      > Nie tylko gwałty. Mam na myśli także przypadki gdy zawiodła antykoncepcja czy p
                      > rzypadki spontanicznego seksu.

                      Spontaniczy seks a potem aborcja? To aberracja.
                      >

                      > > Aborcji dokonano w historii ludzkości zapewne setki milionów. Żle świadcz
                      > y to o ludzkiej
                      > > odpowiedzialności.
                      >
                      > Dlaczego źle? Nie każdy uważa aborcję za coś złego.
                      >
                      Chodzi o odpowiedzialność za życie nowego, poczętego człowieka.
                      • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 19:36
                        mona.blue napisała:

                        > Spontaniczy seks a potem aborcja? To aberracja.

                        Dla niektórych spontaniczny seks to aberracja. Ludzie są różni.

                        > > Dlaczego źle? Nie każdy uważa aborcję za coś złego.
                        > >
                        > Chodzi o odpowiedzialność za życie nowego, poczętego człowieka.

                        To nie jest nowy, poczęty człowiek tylko zarodek czy płód.

                        S.
            • mona.blue Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 16:37
              snajper55 napisał:

              > n4rmoorr napisał(a):
              >
              > > yadaxad napisał(a):
              > >
              > > > Tak jakby o czyjekolwiek człowieczeństwo chodziło w KK.
              > > A jak Ty myślisz .Bo takie oklepane krótkie zdania wklejasz .Czy kobieta
              > powinn
              > > a się podać aborcji w każdym przypadku .Czy tylko gdy zagraża zdrowiu i
              > życiu
              > > kobiety ,
              >
              > Wtedy, kiedy chce. Jej ciało, jej decyzja.
              >
              > S.

              A poczęte dziecko sie nie liczy?
              • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 19:43
                mona.blue napisała:

                > snajper55 napisał:
                >
                > > Wtedy, kiedy chce. Jej ciało, jej decyzja.
                >
                > A poczęte dziecko sie nie liczy?

                Dziecko to jest po urodzeniu a więc aborcja dziecka nie dotyczy.

                Przy aborcji powinna się liczyć jedynie wola kobiety, ponieważ nikt nie ma prawa decydować o cudzym ciele.

                S.
          • pocoo Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 13:47
            n4rmoorr napisał(a):
            >Czy kobieta powinn
            > a się podać aborcji w każdym przypadku .Czy tylko gdy zagraża zdrowiu i życiu
            > kobiety ,

            Gdyby faceci nie zapładniali niepotrzebnie kobiet, to problem by zniknął. Ale do myślenia potrzebny jest mózg, a nie sperma.
            Co ciebie do jasnej cholery obchodzi aborcja? Masz macicę? Zachodzisz w ciążę? Rodzisz dzieci? Nie? No to odwal się od kobiety raz i po wsze czasy. Jak kobiety zbuntują się przeciwko penisom, to i gęby zamkniecie.
            • edico Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 17:17
              pocoo napisała:

              > Gdyby faceci nie zapładniali niepotrzebnie kobiet, to problem by zniknął. Ale
              > do myślenia potrzebny jest mózg, a nie sperma.

              Gdyby dogmaty kościelne miały coś wspólnego z mózgiem czy z nauką a nie spermą, to już od dawna funkcjonował by niezawodny przełącznik pozwalający wybierać między radością boskiego seksu, niebiańską erotyką a świętym płodzeniem dzieci. We współczesnym świecie nie znajduję niczego, co mogło by jeszcze przekonać do katolickiej wizji miłości i seksu
            • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 23:48
              1.A dlaczego winę składa pani po stronie facetów? Kobiety nie biorą w tym udziału?
              Są jakimiś przedmiotami? Jeśli kobiety są podmiotami, to po co dopuszczają do ciąży, gdy jest ona niechcianą?
              ..
              2. Nie bierze pani pod uwagę tego, że są tam 3 podmioty: matka, ojciec, dziecko?
              Chroni pani jedynie interesy matki.
              ..
              3. to niepotrzebne - agresją z pani strony.
              Jeśli spotkało panią coś przykrego, to współczuję, ale to są 2 różne rzeczy
              ..
              4. Niech pani założy, tak na chwilę, że tylko część mężczyzn jest winnych, tak jak pani pisze
              ..
              5. faceci nie mają macicy. Mają za to inne problemy (...). Jeśli opiszę swój, to będę się prosił o współczucie. Więc nie. Wspomnę jedynie, że był.
              6. to chyba nie ma sensu. Aborcja nie jest jedynie sprawą kobiet. Jeśli tak by było, to po co w ogóle byliby faceci? A przecież są. Więc też mają prawa się wypowiadać i współdecydować.
              Kluczowy człon: WSPÓŁ-
              • mona.blue Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 16:43
                feelek napisał:

                > 1.A dlaczego winę składa pani po stronie facetów? Kobiety nie biorą w tym udzia
                > łu?
                > [...]

                > 6. to chyba nie ma sensu. Aborcja nie jest jedynie sprawą kobiet. Jeśli tak by
                > było, to po co w ogóle byliby faceci? A przecież są. Więc też mają prawa się wy
                > powiadać i współdecydować.
                > Kluczowy człon: WSPÓŁ-

                W punkt .
                • yadaxad Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 16:52
                  Nie ma poczętego człowieka. Kto tak myśli jest jełopem biologicznym. Ale ideologia to inna sprawa. Spontaniczny i szalony rozrost komórek po zapłodnieniu najczęściej kończy się defektem wydalanym. Do płodu temu daleko. A płód ma swoje problemy genetyczne. Jeśli płód jest człowiekiem, to naprawdę często zdarza się walka, kiedy jeden wchłonie drugiego. To co po urodzeniu równo ma mieć zarzut kanibalizmu, jak jest człowiekiem, który tak wybrał walkę w macicy.
            • n4rmoorr Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 23:51
              pocoo napisała:

              > n4rmoorr napisał(a):
              > >Czy kobieta powinn
              > > a się podać aborcji w każdym przypadku .Czy tylko gdy zagraża zdrowiu i
              > życiu
              > > kobiety ,
              >
              > Gdyby faceci nie zapładniali niepotrzebnie kobiet, to problem by zniknął. Ale
              > do myślenia potrzebny jest mózg, a nie sperma.
              > Co ciebie do jasnej cholery obchodzi aborcja? Masz macicę? Zachodzisz w ciążę?
              > Rodzisz dzieci? Nie? No to odwal się od kobiety raz i po wsze czasy. Jak kobiet
              > y zbuntują się przeciwko penisom, to i gęby zamkniecie.
              Kochana Pocoo .Ja już dawno mam to za sobą .Dzieci mam dorosle Dzieci mają dzieci.Stosowaliśmy naturalne metody+ prezerwatywa .Dwoje syn i córka .Nie wiem po co ten krzyk .Martwiłem się o Ciebie .Ale dwa moje wątki kolega S wyrzucił .Jestem teraz na obczyźnie ,z żoną przyjacielskie stosunki tfu.znowu te skojarzenia..Są kobiety w moim wirtualnym świecie.,więc mi nic nie potrzeba.Czujesz się rozgoryczyna ,a ja szczęśliwy że żyjesz .Przepraszam ze coś złego mówiłem .Ale nie pamiętam.Mea culpa ..
              • pocoo Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 19:18
                mona.blue napisała:

                > Wydawało mi się, że kobiety też uczestniczą w akcie zapłodnienia.
                >
                Bardzo często wbrew własnej woli.
                Z tego co mi się obiło o uszy, to kobieta zachodzi w ciążę , a potem dziecko rodzi. Facet tylko wie , a zabiera głos, jakby był panem kobiety.
                • n4rmoorr Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 21:35
                  pocoo napisała:

                  > mona.blue napisała:
                  >
                  > > Wydawało mi się, że kobiety też uczestniczą w akcie zapłodnienia.
                  > >
                  > Bardzo często wbrew własnej woli.
                  > Z tego co mi się obiło o uszy, to kobieta zachodzi w ciążę , a potem dziecko ro
                  > dzi. Facet tylko wie , a zabiera głos, jakby był panem kobiety.
                  Dziwne .Czy znasz to z własnego doświadczenia?Bo moje i żony to tylko z miłości.Kiedyś nie było takich środków jak teraz ,żona wiedziała kiedy można było na cały gwizdek lub tylko pół .Ty tez to znasz to po co rozgoryczenie do facetów .
          • edico Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 17.09.21, 16:17
            mona.blue napisała:

            > yadaxad napisał(a):
            >
            > > Tak jakby o czyjekolwiek człowieczeństwo chodziło w KK.
            >
            > Yada, mijasz się z prawdą.
            >
            Niestety, ale taka właśnie jest prawda bez względu na to, czy się z nią zgadzasz, czy też nie. Krk zależy jedynie na hodowli własnych owiec a pozostałych traktuje jak wilki tępiąc każdą myśl nie odpowiadającą jego nauczaniu.
    • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 11.09.21, 23:52
      Mam 2 pytania do założyciela wątku:
      1. czym 8- miesięczny płód różni się od człowieka urodzonego w 8 miesiącu? Mój syn urodził się 2 tygodnie przed wyznaczonym terminem.
      2. Czy 3- miesięczny płód czuje?
      ..
      Ma pan prawo do własnego zdania na każdy temat, ale czy pańskie tu wyrażone zdanie nie jest związane z pańskim egoizmem, beztroską potrącającą o brak empatii?
      To oczywiście pana prawo: i egoizm, i brak empatii.
      Ja z kolei mam prawo do własnej oceny tego.
      Też do obrony czegoś/ kogoś bezbronnego narażonego na zrobienie mu krzywdy.
      ..
      To oczyw. nie jest proste: nie będziemy nikogo zmuszać do jakiegoś bohaterstwa: trwale uszkodzone płody, których mamy decydują się na aborcję, czule pożegnamy -" no trudno chłopaki/ dziewczyny - lepiej się nie męczyć ani was
      Pzdr.
      • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 00:18
        feelek napisał:

        > Mam 2 pytania do założyciela wątku:
        > 1. czym 8- miesięczny płód różni się od człowieka urodzonego w 8 miesiącu? Mój
        > syn urodził się 2 tygodnie przed wyznaczonym terminem.

        Tym że się nie urodził.

        > 2. Czy 3- miesięczny płód czuje?

        A czy krówka czuje? Świnka?

        > Ma pan prawo do własnego zdania na każdy temat, ale czy pańskie tu wyrażone zda
        > nie nie jest związane z pańskim egoizmem, beztroską potrącającą o brak empatii?

        Czy twoje jedzenie mięsa nie jest związane z twoim egoizmem, beztroską potrącającą o brak empatii a może nawet o okrucieństwo?

        S.
        • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 01:22
          snajper55 napisał:
          ..

          Czym, panie, się fizycznie różni 8 miesięczne dziecko w łonie matki od 8- miesięcznego wcześniaka?
          Można ww. legalnie zabijać sorry abortować w USA.
          Zapewne różnią się też wagą, kolorem włosów etc.
          Ale pan wie, że pana arg. są drewniane jak deski z demontowanej podłogi i nijak się ich nie da dostosować do jakiejkolwiek etyki
          ..
          >
          > > 2. Czy 3- miesięczny płód czuje?
          >
          > A czy krówka czuje? Świnka?
          Ale pytanie było o płód, o człowieka nie o krówkę.
          Ani o świnkę.
          " Czy twoje jedzenie mięsa nie jest związane z twoim egoizmem, beztroską potrącającą o brak empatii a może nawet o okrucieństwo?"
          ..
          Nie, nie jest. Ja nie uśmiercam świnek ani krówek w sposób okrutny, co od dawna w Polsce jest zagwarantowane w prawie.
          Nie mówię o uboju rytualnym.
          ..
          Pytanie było o aborcję ludzi. Zdrowych, w 100% sprawnych, których prawo do istnienia blokowane jest pana egoizmem, bezmyślnością, brakiem przewidywania konsekwencji tego, co pan robi. Gdy pan jak pan to określa: " rucha" kobietę, to powinien pan jako człowiek pamiętać, że czasem takie działanie daje w efekcie powstanie kogoś żywego, który nic panu nie zawinił, abyś go w swej beztrosce zabijał, sorry, abortował.

          • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 03:34
            Add:
            jedzenie jest koniecznością, bez jedzenia nie ma życia,
            również nie pochylam się z poczuciem winy nad losem zamordowanych buraków, nie przyjmuję do wiadomości holocaustu bananów, jeżyn i avocado.
            ..
            Nieodległy jest moment gdy produkcja jedzenia będzie się odbywać podobnie jak produkcja pasty do zębów - bez udziału organizmów żywych.
            ..
            Jaki wtedy "argument" wyciągniesz panie Snajper, do czego przyrównasz aborcję at your service?
          • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 04:08
            feelek napisał:

            > snajper55 napisał:
            > ..
            >
            > Czym, panie, się fizycznie różni 8 miesięczne dziecko w łonie matki od 8- miesi
            > ęcznego wcześniaka?

            W łonie matki nie ma dziecka. Dziecko jest dopiero po urodzeniu. W macicy może być płód.

            > Pytanie było o aborcję ludzi.

            Nie ma czegoś takiego jak aborcja ludzi. Są za to aborcje płodów.

            S.
            • n4rmoorr Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 04:57
              snajper55 napisał:

              > feelek napisał:
              >
              > > snajper55 napisał:
              > > ..
              > >
              > > Czym, panie, się fizycznie różni 8 miesięczne dziecko w łonie matki od 8-
              > miesi
              > > ęcznego wcześniaka?
              >
              > W łonie matki nie ma dziecka. Dziecko jest dopiero po urodzeniu. W macicy może
              > być płód.
              >
              > > Pytanie było o aborcję ludzi.
              >
              > Nie ma czegoś takiego jak aborcja ludzi. Są za to aborcje płodów.
              >
              > S.
              Co się czepiasz chodziło mu o aborcja u ludzi.
          • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 08:28
            feelek napisał:

            > Czym, panie, się fizycznie różni 8 miesięczne dziecko w łonie matki od 8- miesięcznego wcześniaka?
            > Można ww. legalnie zabijać sorry abortować w USA.

            W stanie Nowy York.
            Ale są stany, które mocno ograniczyły konstytucyjne prawo do aborcji,
            a nawet przymierzają się do jej całkowitego zakazu.

            > Czy 3- miesięczny płód czuje?

            Zapewne, ale prawo do aborcji "ze względów społecznych" w Europie ograniczone
            jest zwykle do 12 tygodnia ciąży, a w praktyce większość aborcji wykonywana jest
            farmakologicznie zaraz po lub niedługo po jej stwierdzeniu - do około 6 tygodnia.

            > Ale pytanie było o płód, o człowieka nie o krówkę.

            A widzisz jakąś różnicę - chrześcijaństwo ją widzi, buddyzm nie.
            Zabijanie jest zabijaniem.

            > Pytanie było o aborcję ludzi. Zdrowych, w 100% sprawnych, których prawo do istnienia
            > blokowane jest pana egoizmem, bezmyślnością, brakiem przewidywania konsekwencji...

            Wprowadzony w Polsce zakaz aborcji ze względów medycznych nie dotyczy zdrowych.
            Nawet jeśli uda się donosić ciążę i urodzić niepełnosprawne dziecko, to nadzieja
            na pomoc ze strony państwa jest złudna, a i sens takiej postawy jest wątpliwy.
            • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 09:19
              W zasadzie, to ja się w 100% podpisuję pod wpisem Warianta.
              ...
              Jest 1 sklejenie 2 rzeczy obecnie.
              Mylące.
              Chodzi o obecne zamieszanie z prawem aborcyjnym.
              Niewielki odłam radykalny ( ale też znaczna część kierownictwa Kościoła Katolickiego) każe kobietom być bohaterkami i rodzić płody nawet ewidentnie uszkodzone, naraża kobiety na ryzyko nawet śmierci.
              Tego nie wytrzymał pisowski mec. Pszczółkowski z TS i głosował przeciw.
              ..
              Tę sytuację myląco miesza się z aborcją jako zjawiskiem w szerszym znaczeniu, aborcją na życzenie.
              Wiele osób nie zgadzając się na tę drugą, jak najb. akceptuję wybór kobiety w pierwszym wypadku: nie można być bohaterem w cudzym imieniu: kazać komuś poświęcić 30- 50 lat życia z nieszczęsnym warzywem.
              ..
              Choć jest to czyjś wybór.
              Szanuję, choć zapewne zrobiłbym to, co 95% osób w takiej cholernej sytuacji: następny synek/ córka miałby o wiele lepsze życie niż takie utopione w pieluchach/ operacjach/ rehabilitacjach: ..
              ..
              niezłomnym trzeba obejrzeć reportaż - świadectwo kilku kobiet, co musiały przez takie coś jak życie z kimś beznadziejnie upośledzonym przejść.
              • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 13:32
                feelek napisał:

                > Tego nie wytrzymał pisowski mec. Pszczółkowski z TS i głosował przeciw.

                Z mecenasem to był ewidentny błąd prezesa pana. Miał wielkie zasługi dla PiS
                reprezentując rodziny zabitych w Smoleńsku i dlatego został zaproponowany do TK.
                Uwadze prezesa pana uszło to, że zasługi to nie to samo co haki na - i nie wystarczą
                by zapewnić sobie czyjąś lojalność.

                > Tę sytuację myląco miesza się z aborcją jako zjawiskiem w szerszym znaczeniu,
                > aborcją na życzenie.

                A ta z kolei wygląda inaczej, gdy przerywamy niechcianą ciążę kiedy tylko test
                ciążowy wykaże jej możliwość, albo lepiej nawet nie czekając na wyniki testu,
                a inaczej jeśli z powodów prawnych możemy tego dokonać dwa-trzy miesiące później.
                Głupie prawo nikomu nie pomaga.

                > Szanuję, choć zapewne zrobiłbym to, co 95% osób w takiej cholernej sytuacji:
                > następny synek/ córka miałby o wiele lepsze życie...

                Rzadko podnoszony argument, ale faktycznie mając jedno niepełnosprawne
                i wymagające całodobowej opieki dziecko nikt rozsądny nie decyduje się na drugie.
                Per saldo zakaz aborcji nie działa na korzyść przyrostu naturalnego, bo nawet
                to jedno, upośledzone dziecko przypuszczalnie nie doczeka się potomstwa.
                W rachunku mamy więc często jedną zdrową osobę mniej, niż jedną chorą więcej.
                • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 16:04
                  wariant_b napisał:

                  > feelek napisał:
                  >
                  >
                  > A ta z kolei wygląda inaczej, gdy przerywamy niechcianą ciążę kiedy tylko test
                  > ciążowy wykaże jej możliwość, albo lepiej nawet nie czekając na wyniki testu,
                  > a inaczej jeśli z powodów prawnych możemy tego dokonać dwa-trzy miesiące późnie
                  > j.
                  > Głupie prawo nikomu nie pomaga.
                  ..
                  Zgoda całkowita na pigułkę " dzień po". 4 komórki to jeszcze nie jest człowiek.


                    • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 17:16
                      snajper55 napisał:

                      > feelek napisał:
                      >
                      > > Zgoda całkowita na pigułkę " dzień po". 4 komórki to jeszcze nie jest czł
                      > owiek.
                      >
                      > A 8 komórek? 32? 158? 1234? 9999?
                      >
                      > S.
                      ..
                      Szukaj odpowiedzi.
                      Dla mnie to oczywiste: dzień po nie ma nóg, bijącego serca, czucia, cierpienia...
                      Kilka tygodni póżniej już są.
                      Człowiek jak ty ( idąc metodą: kiedy grupa ludzi to już tłum) nadal jest zbiorem komórek. Ale zbiorem myślącym, czującym.
                      Zygota nie czuje, nie cierpi.
                      [Nb. : świnka, czuje i cierpi, ale jak rozstrzygnąć konflikt: prawo człowieka X do życia z faktem, że umrze jak świnki nie zabije i nie zje?].
                      ..
                      Kobieta dla myślenia liberalnego to kłopot: nie może zrobić co chce ze swym losem jak ma w sobie dziecko. Facet tak nie ma. Ale przecież postawa liberalna to stwierdzenie: możesz zrobić wszystko pod warunkiem, że to nie narusza pola wolności kogoś innego.
                      A tu narusza.
                      • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 21:55
                        feelek napisał:

                        > Szukaj odpowiedzi.

                        Nie muszę, ja już znalazłem. Szukać musi ten, który twierdzi że 4 komórki to nie człowiek. W takim razie kiedy się człowiek zaczyna dla takiego kogoś?

                        > Dla mnie to oczywiste: dzień po nie ma nóg, bijącego serca, czucia, cierpienia.
                        > ..
                        > Kilka tygodni póżniej już są.

                        > Człowiek jak ty ( idąc metodą: kiedy grupa ludzi to już tłum) nadal jest zbiore
                        > m komórek. Ale zbiorem myślącym, czującym.
                        > Zygota nie czuje, nie cierpi.
                        > [Nb. : świnka, czuje i cierpi, ale jak rozstrzygnąć konflikt: prawo człowieka X
                        > do życia z faktem, że umrze jak świnki nie zabije i nie zje?].

                        Cierpienie czyni człowiekiem? A od kiedy zygota/płód cierpi? Dlaczego cierpienie a nie myślenie? Widzisz ile może być kryteriów?

                        > Kobieta dla myślenia liberalnego to kłopot: nie może zrobić co chce ze swym los
                        > em jak ma w sobie dziecko. Facet tak nie ma. Ale przecież postawa liberalna to
                        > stwierdzenie: możesz zrobić wszystko pod warunkiem, że to nie narusza pola woln
                        > ości kogoś innego.
                        > A tu narusza.

                        No nie, nie narusza ponieważ płód nie jest kimś. Dla tych o liberalnym myśleniu.

                        S.
                        • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 23:50
                          snajper55 napisał:

                          > No nie, nie narusza ponieważ płód nie jest kimś. Dla tych o liberalnym myśleniu

                          Bardziej skłonny jestem do przyjęcia tezy, że płód nie jest kimś, dopóki nie jest
                          zdolny do samodzielnego życia poza organizmem matki, a ta granica obniża się
                          systematycznie wraz z postępem medycyny. W momencie, kiedy możliwe jest
                          oddzielenie płodu od matki i utrzymanie go przy życiu (teoretycznie choćby,
                          biorąc pod uwagę wady letalne) aborcja przestaje mieć uzasadnienie.

                          Kiedyś było prościej, bo praktycznie każde dziecko nienarodzone nie było kimś.
                          • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 00:00
                            wariant_b napisał:

                            > Bardziej skłonny jestem do przyjęcia tezy, że płód nie jest kimś, dopóki nie jest
                            > zdolny do samodzielnego życia poza organizmem matki, a ta granica obniża się
                            > systematycznie wraz z postępem medycyny. W momencie, kiedy możliwe jest
                            > oddzielenie płodu od matki i utrzymanie go przy życiu (teoretycznie choćby,
                            > biorąc pod uwagę wady letalne) aborcja przestaje mieć uzasadnienie.

                            Mnie się nie podoba, że taka granica bycia człowiekiem zależy od poziomu techniki (ogólnie czy w danym miejscu?). Ona raczej powinna być od poziomu rozwoju płodu. Jestem zwolennikiem przyjęcia za taki miernik pojawienie się aktywności mózgu płodu.

                            Co nie znaczy że jestem zwolennikiem zakazu aborcji po pojawieniu się takiej aktywności.

                            S.
                        • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 11:07
                          1. mi nie chodzi o to od kiedy n komórek jest człowiekiem tylko od kiedy te n komórek cierpi. Jajo cierpi? A zapłodnione minutę temu jajo to człowiek ?
                          ..
                          2. płód jest KIMŚ dla tych o liberalnym myśleniu. Zapewniam pana.
                          ..
                          I wiesz co panie Snajper? Zostaw te swoje dywagacje ile komórek czyni kogoś człowiekiem.
                          Przyznaj sam sobie: istnieje coś jak odpowiedzialność za to co robisz. Istnieje jakaś granica za którą nie da ci się uciec od tej odpowiedzialności. Chciałbyś, a nie da się.
                          Nazwij człowiekiem kogoś tydzień po urodzeniu. Zrób tak bo a nuż nie spodoba Ci się zbyt duża szczęka tego urodzonego?
                          ..
                          Ja nie jestem z episkopatu ani z kongregacji. Mówię i myślę prywatnie bo tak mi się wydaje.
                          I wydaje mi się, że kilkudniowy zbiór komórek mógłby bez konsekwencji być usunięty, a kilkutygodniowy - już nie.
                          Jako osoba czująca, której to osobiście nie dotyczy( nie stawałem nigdy przed takim dylematem), uważam że takie rozwiązanie jest dopuszczalne - zastosowanie pigułki dzień po.
                          • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 12:11
                            feelek napisał:

                            > 1. mi nie chodzi o to od kiedy n komórek jest człowiekiem tylko od kiedy te
                            > n komórek cierpi. Jajo cierpi? A zapłodnione minutę temu jajo to człowiek?

                            Na podstawie hormonalnych i hemodynamicznych reakcji płodu na bodźce bólowe,
                            podstaw neuroanatomicznych oraz obserwacji dzieci urodzonych przedwcześnie
                            stwierdzono, iż płód ludzki jest zdolny do odczuwania bólu po 24. tygodniu ciąży.
                            Niewykluczone jednak, iż nawet we wcześniejszym okresie rozwoju płód może odczuwać ból.

                            - podpowiedział Internet.
                            • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 19:32
                              wariant_b napisał:


                              > Na podstawie hormonalnych i hemodynamicznych reakcji płodu na bodźce bólowe,
                              >
                              > podstaw neuroanatomicznych oraz obserwacji dzieci urodzonych przedwcześnie
                              > stwierdzono, iż płód ludzki jest zdolny do odczuwania bólu po 24. tygodniu c
                              > iąży.

                              > Niewykluczone jednak, iż nawet we wcześniejszym okresie rozwoju płód może odczu
                              > wać ból.

                              > - podpowiedział Internet.

                              No tak, ale czy odczuwanie bólu nie jest wyznacznikiem człowieczeństwa. Na bodźce reagują nawet rośliny. Czy będziemy mówić, że roślinę coś boli? Nie wiem jak jest z bakteriami i czy one też nie reagują na zmiany kwasowości środowiska.

                              S.
                              • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 21:15
                                snajper55 napisał:

                                > No tak, ale czy odczuwanie bólu nie jest wyznacznikiem człowieczeństwa.

                                Nie jest, tak samo jak nie jest nią aktywność mózgu.
                                Stąd dla mnie granicą między płodem w łonie matki a odrębnym człowiekiem
                                jest moment od którego jesteśmy go w stanie utrzymać przy samodzielnym życiu.
                                Jeśli technika dojdzie do momentu w którym z dowolnego płodu jesteśmy w stanie
                                uczynić człowieka aborcja przestanie mieć sens - kobieta przekaże niechciany płód
                                lub komórkę jajową pod opiekę państwa czy organizacji pro-life nie czekając do porodu.
                                • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 21:35
                                  wariant_b napisał:

                                  > snajper55 napisał:
                                  >
                                  > > No tak, ale czy odczuwanie bólu nie jest wyznacznikiem człowieczeństwa.
                                  >
                                  > Nie jest, tak samo jak nie jest nią aktywność mózgu.
                                  > Stąd dla mnie granicą między płodem w łonie matki a odrębnym człowiekiem
                                  > jest moment od którego jesteśmy go w stanie utrzymać przy samodzielnym życiu.
                                  > Jeśli technika dojdzie do momentu w którym z dowolnego płodu jesteśmy w stanie
                                  > uczynić człowieka aborcja przestanie mieć sens - kobieta przekaże niechciany pł
                                  > ód
                                  > lub komórkę jajową pod opiekę państwa czy organizacji pro-life nie czekając do
                                  > porodu.

                                  Zaczęliśmy rozmawiać o dwóch rzeczach jednocześnie:
                                  - od kiedy mamy do czynienia z człowiekiem
                                  - od kiedy powinna być zabroniona aborcja

                                  Odpowiedzi na te pytania nie muszą być identyczne.

                                  Twoja granica nie jest dobrze określona, ponieważ każdy przypadek jest inny, a z jakim mamy do czynienia okazuje się dopiero post factum.

                                  S.
                                  • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 22:40
                                    snajper55 napisał:

                                    > - od kiedy powinna być zabroniona aborcja
                                    > Twoja granica nie jest dobrze określona, ponieważ każdy przypadek jest inny,
                                    > a z jakim mamy do czynienia okazuje się dopiero post factum.

                                    Ale zgodna z praktyką stosowaną w cywilizowanych państwach:
                                    - w początkowym okresie (I trymestr) farmakologiczna i dozwolona na życzenie
                                    - potem (II trymestr) ze wskazań medycznych, głównie później wykrytych wad płodu
                                    - pod koniec ciąży - naturalny lub wspomagany poród, za wyjątkiem sytuacji
                                    gdy ryzykowne jest jednoczesne ratowanie matki i dziecka - wtedy ratujemy matkę.
                                    • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 03:39
                                      wariant_b napisał:

                                      > snajper55 napisał:
                                      >
                                      > > - od kiedy powinna być zabroniona aborcja
                                      > > Twoja granica nie jest dobrze określona, ponieważ każdy przypadek jest in
                                      > ny,
                                      > > a z jakim mamy do czynienia okazuje się dopiero post factum.
                                      >
                                      > Ale zgodna z praktyką stosowaną w cywilizowanych państwach:
                                      > - w początkowym okresie (I trymestr) farmakologiczna i dozwolona na życzenie
                                      > - potem (II trymestr) ze wskazań medycznych, głównie później wykrytych wad płodu
                                      > - pod koniec ciąży - naturalny lub wspomagany poród, za wyjątkiem sytuacji
                                      > gdy ryzykowne jest jednoczesne ratowanie matki i dziecka - wtedy ratujemy matkę

                                      Podział na trzy trymestry ładnie wygląda, ale czy możliwość zakończenia ciąży w trzecim trymestrze ma sens? Czy trzy pierwsze miesiące ciąży nie są wystarczająco długim okresem na zastanowienie? A potem, to skoro donosiła do 6 czy 7 miesiąca, to może donosić do 9. Tu już bym dobro dziecka postawił na pierwszym miejscu. Oczywiście pomijam sprawy zagrożenia życia lub zdrowia. Ciekawe co panie o tym sądzą, bo my to tylko teoretykami jesteśmy. :)

                                      S.
                                      • wawrzanka Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 10:20
                                        snajper55 napisał:

                                        > Ciekawe co panie o tym sądzą, bo my to tylko teoretykami jesteśmy. :)

                                        Panie, które nie przeżyły niechcianej ciąży też są tylko teoretyczkami :-) Może łatwiej nam sobie wyobrazić taką sytuację. Zastanawiałam się co bym zrobiła, gdyby się okazało, że mam urodzić dziecko z zespołem Downa. Pierwsza myśl: usunęłabym. Ale skąd ja wiem, co naprawdę bym zrobiła? Doświadczenie zmienia człowieka, więc może pod wpływem nowych bodźców nie byłabym w stanie podjąć takiej decyzji.

                                        W każdym trymestrze ciążę odczuwa się inaczej. Gdybym to ja miała decydować o prawie do przerywania ciąży to byłoby tak: w pierwszym trymestrze - na żądanie pod warunkiem obowiązkowej rozmowy z psychologiem. W drugim i trzecim - ze wskazań medycznych. Dlaczego tak? Bo faktycznie 3 miesiące to wystarczający czas na zastanowienie, a potem to może być zbyt duża trauma dla matki. Każdy dzień się liczy.
                                        • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 10:33
                                          Wwka: ....
                                          Tu doprawdy B. ciekawe jest zobaczyć świadectwo kilku matek dzieci z zespołem Downa- film dokumentalny.
                                          Świadectwo dalekie od kościelnego: "trzeba przyjąć dar boży". Dalekie też: od usunąć.
                                          Pada tam stwierdzenie matki, co przeżyła 30 lat takiej opieki. Ona tam mówi ( chyba), że gdyby stała przed wyborem, to by usunęła.
                                          Nie ma jednoznacznych odpowiedzi.
                                          A jak niby miałyby być?
                                          Wybór matki w takiej sytuacji jednoznacznie popieram.
                                          • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 12:50
                                            feelek napisał o zespole Downa:

                                            Sytuacja wygląda tak, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu (po II WŚ) dzieci z zespołem
                                            dożywały średnio 7 lat, dzisiaj ludzie z zespołem Downa żyją średnio ponad 50 lat.

                                            Lekkie stadia pozwalają na samodzielne życie i utrzymywanie się z pracy.
                                            W cięższych są prawie całkowicie niesamodzielni, a dodatkowo zespołowi
                                            towarzyszy szereg ubocznych problemów zdrowotnych.
                                            Decydując się na dziecko z taką wadą genetyczną należy pamiętać, że przestanie
                                            ono być dzieckiem, a nadal będzie wymagało opieki - również po śmierci rodziców.
                                        • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 12:34
                                          wawrzanka napisała:

                                          > Gdybym to ja miała decydować o prawie do przerywania ciąży to byłoby tak:

                                          Ja byłbym jeszcze bardziej radykalny:
                                          - w początkowym okresie ciąży, do powiedzmy 9-10 tygodnia licząc od ostatniej miesiączki
                                          lekarz rodzinny lub ginekolog i recepta do samodzielnego zażycia środków wczesoporonnych.
                                          - potem z szykanami, jak przy aborcji z przyczyn medycznych - trzyosobowa komisja lekarska
                                          z psychologiem, bez lekarza prowadzącego i wykonującego zabieg, klinika aborcyjna lub szpital.
                                          - powyżej 24 tygodnia - szpital specjalistyczny

                                          Generalnie - im wcześniej wykonany zabieg tym ryzyko powikłań medycznych jest niższe
                                          a trauma związana z przerwaniem ciąży mniejsza. Na zachodzie aborcje na życzenie
                                          wykonywane są zwykle około 6 tygodnia, ale można to jeszcze skrócić przyjmując
                                          za wystarczające domniemanie ciąży, a więc wyniki prostych testów ciążowych.

                                          Alternatywą jest zakup środków wczesnoporonnych via internet, aborcja za granicą
                                          lub nielegalna w kraju - ale są opóżnione i niosą większe ryzyko.

                          • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 13:39
                            feelek napisał:

                            > 1. mi nie chodzi o to od kiedy n komórek jest człowiekiem tylko od kiedy te n k
                            > omórek cierpi. Jajo cierpi? A zapłodnione minutę temu jajo to człowiek ?

                            To człowiek definiuje co jest człowiekiem. Może zdefiniować że zapłodnione jako jest człowiekiem. Może zdefiniować że dopiero płód po urodzeniu jest człowiekiem.

                            Co to znaczy "cierpi"? Czy to znaczy że mówi że cierpi?

                            > 2. płód jest KIMŚ dla tych o liberalnym myśleniu. Zapewniam pana.
                            > ..
                            > I wiesz co panie Snajper? Zostaw te swoje dywagacje ile komórek czyni kogoś czł
                            > owiekiem.
                            > Przyznaj sam sobie: istnieje coś jak odpowiedzialność za to co robisz. Istnieje
                            > jakaś granica za którą nie da ci się uciec od tej odpowiedzialności. Chciałbyś
                            > , a nie da się.

                            Co ma odpowiedzialność do definicji człowieka?

                            > Nazwij człowiekiem kogoś tydzień po urodzeniu. Zrób tak bo a nuż nie spodoba Ci
                            > się zbyt duża szczęka tego urodzonego?
                            > ..
                            > Ja nie jestem z episkopatu ani z kongregacji. Mówię i myślę prywatnie bo tak mi
                            > się wydaje.
                            > I wydaje mi się, że kilkudniowy zbiór komórek mógłby bez konsekwencji być usuni
                            > ęty, a kilkutygodniowy - już nie.

                            A inni uważają inaczej. No i co z tym zrobić?

                            > Jako osoba czująca, której to osobiście nie dotyczy( nie stawałem nigdy przed t
                            > akim dylematem), uważam że takie rozwiązanie jest dopuszczalne - zastosowanie p
                            > igułki dzień po.

                            Ja też tak uważam, ale inne osoby uważają to za morderstwo. I co z tym zrobić?

                            S.
                            • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 15:30
                              snajper55 napisał:

                              > Ja też tak uważam, ale inne osoby uważają to za morderstwo.

                              Inne osoby uważają za morderstwo również in-vitro, gdzie po przygotowaniu hormonalnym
                              pobiera się od kobiety więcej komórek jajowych do zapłodnienia niż jest wykorzystywane
                              w pojedynczym zabiegu. Zatem metoda in-vitro niczym nie różni się od aborcji.

                              > I co z tym zrobić?
                              • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 19:27
                                wariant_b napisał:

                                > Inne osoby uważają za morderstwo również in-vitro, gdzie po przygotowaniu hormo
                                > nalnym
                                > pobiera się od kobiety więcej komórek jajowych do zapłodnienia niż jest wykorzy
                                > stywane
                                > w pojedynczym zabiegu. Zatem metoda in-vitro niczym nie różni się od aborcji.

                                Jest nawet gorsza, gdyż aborcja to zazwyczaj zabicie jednego dzieciaczka a przy in vitro ginie cała gromadka dzieci. Niektórzy nawet słyszą krzyk takich zamrożonych dziatek.

                                S.
                              • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 13.09.21, 20:45
                                Piszecie: " jedne osoby uważają za człowieka to, inne tamto"... "co z tym zrobić?"
                                ..
                                Drogą rozsądku/ oportunizmu utrze się jakieś kompromisowe rozwiązanie. Jakieś ze środka, nie: radykalnie konserwatywne, ani nie: radykalnie zezwalające na cokolwiek.
                                Będzie to coś z pogranicza modelu" wielkiego kompromisu"(1990-2020) i aborcji dozwolonej do 12 tygodnia. Zezwalające na pigułkę dzień po. Na pewno nie - wymagające od ludzi bohaterstwa w ich imieniu( jak to obecne co je mamy dzięki tzw. TS)
                                Z całą pewnością nie spodoba się ono komukolwiek w 100%.
                                Aborcja to bodaj jedyną rzecz, która nie znajdzie kiedykolwiek szerokiego konsensusu z racji głęboko pomieszanych racji.
                                • edico Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 11:41
                                  feelek napisał:

                                  > Piszecie: " jedne osoby uważają za człowieka to, inne tamto"... "co z tym zrobi
                                  > ć?"
                                  > ..
                                  > Drogą rozsądku/ oportunizmu utrze się jakieś kompromisowe rozwiązanie.

                                  Może najpierw sam przedstaw własny punkt widzenia, kim jest człowiek w sensie fizycznym i psychicznym oraz co to znaczy być człowiekiem?
                      • privus No to lu Maniusiu 15.09.21, 18:20
                        feelek napisał:

                        > Szukaj odpowiedzi.
                        > Dla mnie to oczywiste: dzień po nie ma nóg, bijącego serca, czucia, cierpienia.
                        > ..
                        > Kilka tygodni póżniej już są.

                        No to może uściślisz bardziej konkretnie swoje aborcyjne wywody, od kiedy to tzw. nienarodzone dziecko ma prawo do świadczeń zdrowotnych? Dogmatyka, teoria czy teza, to jeszcze nie praktyka. Jeśli zaczynasz alfabet, to jego konsekwencją jest niezbędne zakończenie.
                  • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 12.09.21, 20:49
                    feelek napisał:

                    > Zgoda całkowita na pigułkę " dzień po". 4 komórki to jeszcze nie jest człowiek.

                    Jak to nie? - przecież to 4 ludzkie komórki.
                    Tyle, że w przypadku pigułki "dzień po" wirtualne - nie wiadomo czy są,
                    choć wiadomo, że ich nie chcemy i być ich nie powinno

                    Przy środkach wczesnoporonnych, kiedy istnieje podejrzenie lub nawet pewność ciąży
                    dalej nie wiemy, czy ta ciąża się przyjmie. Około 1/6 potwierdzonych ciąż kończy się
                    samoistnym poronieniem, a ciążę potwierdza się najwcześniej dopiero 4-6 tygodnia.
                    Aborcji farmakologicznej dokonuje kobieta samodzielnie, ryzyko powikłań jest niewielkie,
                    a rola lekarza sprowadza się do stwierdzenia braku przeciwwskazań i wystawienia recepty.

                    I jeszcze jeden aspekt , bośmy go nie poruszyli - na aborcję częściej decydują się
                    kobiety z mocno "tradycyjnych" środowisk, gdzie niechciana ciąża czy dziecko
                    z "nieprawego łoża", nie są dobrze widziane, a już dziecko upośledzone zwłaszcza.
                    • edico Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 17:36
                      wariant_b napisał:

                      > feelek napisał:
                      >
                      > > Zgoda całkowita na pigułkę " dzień po". 4 komórki to jeszcze nie jest czł
                      > owiek.
                      >
                      > Jak to nie? - przecież to 4 ludzkie komórki.

                      Wg teorii polskiego księdza katolickiego, kapucyna (OFMCap.), doktora teologii pastoralnej oraz duszpasterza małżeństw i rodzin, twierdzącego, że "orgazm to przedsionek nieba" należy domniemywać, że jest to grzech wycofywania z przedsionka nieba tego, co bogu jest uprzynależnione.
        • mona.blue Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 16:46
          snajper55 napisał:

          > feelek napisał:
          >
          > > Mam 2 pytania do założyciela wątku:
          > > 1. czym 8- miesięczny płód różni się od człowieka urodzonego w 8 miesiąc
          > u? Mój
          > > syn urodził się 2 tygodnie przed wyznaczonym terminem.
          >
          > Tym że się nie urodził.

          Idąc dalej drogą dedukcji można by wywnioskować, że 8-miesięczny płód można abortować przed urodzeniem?

          >
          > > 2. Czy 3- miesięczny płód czuje?
          >
          > A czy krówka czuje? Świnka?

          Człowieku, weź się opanuj.
          >
          • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 19:31
            mona.blue napisała:

            > Idąc dalej drogą dedukcji można by wywnioskować, że 8-miesięczny płód można abo
            > rtować przed urodzeniem?

            Masz rację.

            > > > 2. Czy 3- miesięczny płód czuje?
            > >
            > > A czy krówka czuje? Świnka?
            >
            > Człowieku, weź się opanuj.

            Jestem opanowany. Trudno aby tysięczna dyskusja na ten sam temat budziła wielkie emocje.

            S.
            • n4rmoorr Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 23:16
              snajper55 napisał:

              > mona.blue napisała:
              >
              > > Idąc dalej drogą dedukcji można by wywnioskować, że 8-miesięczny płód moż
              > na abo
              > > rtować przed urodzeniem?
              >
              > Masz rację.
              >
              > > > > 2. Czy 3- miesięczny płód czuje?
              > > >
              > > > A czy krówka czuje? Świnka?
              > >
              > > Człowieku, weź się opanuj.
              >
              > Jestem opanowany. Trudno aby tysięczna dyskusja na ten sam temat budziła wielki
              > e emocje.
              >
              > S.
              Żebyś się jeszcze nie wcinał w każdy post to było by dobrze.
          • privus Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 16.09.21, 21:44
            mona.blue napisała:

            > Idąc dalej drogą dedukcji można by wywnioskować, że 8-miesięczny płód można abo
            > rtować przed urodzeniem?

            Jest to możliwe dopiero po urodzeniu? :)
            Jeśli coś tu gra, to chyba muzyka gdzieś na festynie.
      • pocoo Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 13:10
        feelek napisał:


        > 1. czym 8- miesięczny płód różni się od człowieka urodzonego w 8 miesiącu?

        Niczym. Jest to dziecko zdolne do życia.


        > Mój syn urodził się 2 tygodnie przed wyznaczonym terminem.


        Miał szczęście, jakiego nie miał mój syn. Urodziłam go jako pięciomiesięczny płód i chociaż ważył 1000 gram, nie był zdolny do samodzielnego życia. Po przecięciu pępowiny przez położną, widziałam jak jego główka opadła na bok i przestał się ruszać. Tragedia.

        > 2. Czy 3- miesięczny płód czuje?

        Zapytaj go.

        Nie zabieraj głosu na ten temat chyba, ze jesteś kobietą , która rodziła i wie, co się czuje, kiedy dziecko jest chciane, a kiedy nie. W innym przypadku, wal się!
        • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 15:31
          Nie umiem nie zabierać głosu, gdy się kogoś krzywdzi.
          ..
          Zabieram głos w imieniu istot mi pokrewnych, bezbronnych, narażonych na nieodpowiedzialność ze strony rodziców.
          ..
          Mam do tego prawo, jest demokracja.
          ..
          Jestem liberałem, a ta postawą zakłada wolność, która, jak wiadomo kończy się tam, gdzie jest obszar wolności innego kogoś.
          ..
          Gdy wchodzimy na tamten obszar, zastanawiamy się czy zachodzi wybór mniejszego zła gdy płód jest trwałe uszkodzony. Wtedy jest wybór osób zainteresowanych - rodziców - to oni podejmują decyzję co dalej.
          ..
          Gdy płód jest zdrowy i rozwinięty, zachodzi wypadek ochrony takiego kogoś ze strony systemu prawnego ( gdy jest stosownie wcześnie, można skorzystać z pigułek dzień po).
          ..
          Nie skorzystam z sugestii aby " się walić".
          Pani zaproponuję " nie wal się" gdy mógłby być z tego ktoś, kogo nie potrzebujesz.
            • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 20:43
              wariant_b napisał:

              > feelek napisał:
              >
              > > Nie umiem nie zabierać głosu, gdy się kogoś krzywdzi.
              >
              > No właśnie - a pocoo uznała, że krzywdzisz ją jako kobietę i matkę zabierając g
              > łos.
              > Więc jak to jest z tym krzywdzeniem kogoś?
              ..
              A dlaczego ona tak uznała? Jestem mężczyzną i ojcem, nikogo nie skrzywdziłem. Byłem podczas porodu razem z żoną. Chodziłem na szkołę rodzenia. Trzymałem żonę za rękę.
              Z jakiegoż to powodu nie mogę się tu wypowiadać? Bo mam inne zdanie niż Pooco?
            • hana11 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 22:57
              .
              "A pocoo uznała, że krzywdzisz ją"

              Przede wszystkim skrzywdził ją znieczulicą na historię jej Syna. Dał taki przykry wykład, gdy wypadało napisać tylko jedno słowo: współczuję.

              Nikt mi nie wmówi, że ci ludzie są faktycznie wrażliwi na losy płodów. Im chodzi o kontrolę nad kobietami, a rzekoma troska o płody to przykrywka.


              • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 14.09.21, 23:21
                Hana: ....
                ..
                Jaką k... znieczulicą, co pani wygaduje?
                Gdzie ja się niby tą znieczulicą wykazałem?!
                ..
                B. mi przypomina ta cała sytuacja historię sprzed lat.
                Koleżanka b. chciała abyśmy dyskutowali nt. aborcji na jakimś przyjęciu. Padały coraz ostrzejsze arg. w końcu koleżanką zareagowała jak Pooco: wybuchnęła, i wykrzyczała, że ona poroniła, a ja ją atakuję.
                Jej facet powiedział mi podobnie jak tutaj: że to było b. niedelikatne z mojej strony.
                ..
                Wszystko tam było prawdą. Tylko że...
                Byłem świadkiem jej dramatu. Przypadkowo byłem w pobliżu i pomogłem jej pojechać do szpitala w stosownym momencie. Nb. taksówkarz nam sp... pił jak się dowiedział, że dziewczyna rodzi...
                Jej facet był wtedy daleko, na wyprawie wysokogórskiej. Nie wiedział, że jego kobieta jest w ciąży. Skąd miał niby wiedzieć?
                ..
                Ww. uważam za skrajną nieodpowiedzialność: ktoś się z kimś kocha, a potem wyjeżdża, zostawia bo skąd miałby wiedzieć?
                ..
                I tak to już bywa: pomagasz komuś, a potem się okazuje, że jesteś sk... synem.
                ..
                To po co wszczynacie dyskusje, a potem odmawiacie w nich udziału?
              • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 00:38
                hana11 napisała:

                > Przede wszystkim skrzywdził ją znieczulicą na historię jej Syna.

                Nie sądzę, żeby pocoo napisała to, abyśmy jej współczuli.
                Sądzę, że chodziło jej o to, że faceci g... wiedzą na temat macierzyństwa
                i nie im pouczać, co jest słuszne, a co nie.

                • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 01:19
                  wariant_b napisał:
                  > Sądzę, że chodziło jej o to, że faceci g... wiedzą na temat macierzyństwa
                  ..
                  Ale oczywiście, że nic / niewiele wiemy na temat macierzyństwa...
                  ... za to coś niecoś wiemy na temat rodzicielstwa...
                  ...co daje nam jakieś tam prawo, aby się wypowiadać ws. aborcji...
                  ...inaczej : no można nas wykluczyć jak w Seksmisji, ale to chyba byłoby słabe.
                  ..
                  PS. Faceci, penisy, samo zło... kra, kra, kra ....


                  • hana11 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 06:32
                    Oczywiście, że masz prawo wypowiadać się na temat rodzicielstwa. WŁASNEGO. Zaakceptuj to, że każdy ma swój prywatny światopogląd. Dla jednej osoby życie zaczna się dopiero w kilkumiesięcznym płodzie, dla ciebie go nie ma w zygocie, bo pisałeś, że akceptujesz tabletki dzień po, dla jeszcze innych jest ono od poczęcia. Ja też jestem przeciwniczką aborcji, i dlatego zależy mi na poważnej edukacji seksualnej, dostępie do środków antykoncepcyjnych ale i też na pozostawieniu człowiekowi wolnej woli i prawa do własnego światopoglądu.
                  • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 09:08
                    hana11 napisała:

                    > Masz rację wariant, niemniej zaskoczyła mnie obojętność człowieka, który troska
                    > się płodami i z rozczula nad zajęciami na szkołe rodzenia.

                    Chyba nie - problem z feelkiem polega na tym, że jest zbyt wrażliwy,
                    czasem wręcz przewrażliwiony, a wtedy bywa nieznośny.
                    • hana11 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 09:36
                      Nie znam was, ale rozpoznaję typowy schemat prawicowca. Wrażliwość na ludzkie płody, przy jednoczesnym braku współczucia wobec kobiet. Warto się zastanowić kim jest typowy prolajfer i jak się układają jego relacje z kobietami.

                      Nie będę wam tu mieszać. Spokojnie.
                        • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 12:50
                          Privus:...agnostyczny wywiadowca katolickiej moralności
                          aha, czyli nie ma czegoś jak uniwersalna, bezprzymiotnikowa, po prostu: moralność?
                          Taka wynikająca z logiki?
                          Ludzie, czy wy nie widzicie jakie to absurdslne:
                          7, ba 6, 5 miesięczny wcześniak to człowiek, taki sam to płód. Ten ma prawa, ten nie ma...
                          ..
                          Matematycy, logicy, informatycy, filozofowie... gdzie wyniesiona ze szkoły wasza wiedza?
                            • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 13:17
                              A według tej uniwersalnej etyki to jak: czym różni się 5,6,7 miesięczny wcześniak ( ma prawo żyć, prawo go chroni), od 5,6,7 miesięcznego płodu - według jednych ma prawo żyć, wg innych - niekoniecznie, to zależy od czyjegoś widzimisię.
                              Czy o taką moralność Kalego ci chodzi?
                              • edico Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 13:59
                                A jaką moralność tutaj prezentujesz?
                                Co Cię obchodzi, że Kali zechce obciąć sobie włosy czy podrapać się po głowie?
                                Jest to tak samo prywatna sprawa, jak kwestia aborcji. Co gorzej - nawiedzonych pyskaczy w tej kwestii jest bez liku, gorzej jest natomiast z pomocą dla potrzebującej kobiety czy niesprawnego dziecka. Wtedy jakoś dziwnie ta niebotyczna wrażliwość raptownie zanika. Bawić się czy głosić poglądy czyimś kosztem może być w pewnych środowiskach uznane za moralne ale na pewno z etyką nie ma nic wspolnego.
                              • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 14:55
                                feelek napisał:

                                > A według tej uniwersalnej etyki to...

                                Etyka czegoś takiego nie rozstrzyga. Maszy chyba na myśli moralność. A moralność każdy ma swoją i nie ma uniwersalnej moralności.

                                > jak: czym różni się 5,6,7 miesięczny wcześni
                                > ak ( ma prawo żyć, prawo go chroni), od 5,6,7 miesięcznego płodu -

                                Tym, że się urodził.

                                > według jednych ma prawo żyć, wg innych - niekoniecznie, to zależy od czyjegoś widzimisię.

                                To zależy od systemu prawnego obowiązującego w danym miejscu, stworzonego przez ludzi.

                                > Czy o taką moralność Kalego ci chodzi?

                                Każdy ma swoją moralność. Jak dupę. Każda jest inna.

                                S.
                          • snajper55 Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 14:48
                            feelek napisał:

                            > Privus:...agnostyczny wywiadowca katolickiej moralności
                            > aha, czyli nie ma czegoś jak uniwersalna, bezprzymiotnikowa, po prostu: moralno
                            > ść?
                            > Taka wynikająca z logiki?

                            Oczywiście że nie ma. Każdy ma swoją. Jeden się chwali uczciwością a drugi - złodziejstwem.

                            > Ludzie, czy wy nie widzicie jakie to absurdslne:
                            > 7, ba 6, 5 miesięczny wcześniak to człowiek, taki sam to płód. Ten ma prawa, te
                            > n nie ma...

                            Zgadza się. Dziecko ma prawa, których płód nie ma. Bo to człowiek ustala kto ma jakie prawa. Może ustalić, że Żyd czy czarnuch nie ma pewnych praw, a biały je ma. Może ustalić że człowiek małoletni nie ma pewnych praw, a dorosły - ma.

                            > Matematycy, logicy, informatycy, filozofowie... gdzie wyniesiona ze szkoły wasz
                            > a wiedza?

                            No właśnie tu się przejawia. W rozumieniu świata.

                            S
                      • wariant_b Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 10:26
                        hana11 napisała:

                        > Nie znam was, ale rozpoznaję typowy schemat prawicowca.

                        Faktycznie - nie znasz nas. Akurat feelek jest mocno liberalny.
                        Typ agnostyka, który nie uznaje bytów transcendentnych, ale uznaje
                        transcendentne zasady etyczne.
                      • n4rmoorr Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 12:33
                        hana11 napisała:

                        > Nie znam was, ale rozpoznaję typowy schemat prawicowca. Wrażliwość na ludzkie p
                        > łody, przy jednoczesnym braku współczucia wobec kobiet. Warto się zastanowić ki
                        > m jest typowy prolajfer i jak się układają jego relacje z kobietami.
                        >
                        > Nie będę wam tu mieszać. Spokojnie.
                        Dlaczego mieszaj do woli .Kobiety tu mieszają reszta to sługi na życzenie .Zawsze mnie pociągały lewicowe damy .Nie wiem schiza jakaś czy co .Zawsze walczyłaś o kobiety i to nie od dziś .Pięknie pisałaś o nich .Młodość to siła .Tylko więcej odwagi proszę.
                      • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 12:58
                        hana11 napisała: braku współczucia wobec kobiet.
                        ..
                        Na jakiej podstawie zarzuca mi pani brak współczucia wobec kobiet?
                        To pomieszanie z poplątaniem pani miesza mój rzekomy brak współczucia z brakiem odpowiedzialności.
                        Nie chodzi o brak odpowiedzialności kobiet, a niektórych kobiet i niektórych MĘŻCZYZN.
                        ..
                        PS. Warto się wreszcie zastanowić co się wypisuje: takie nieustanne mieszanie, plątanie, wmawianie nic nie da.
                • n4rmoorr Racja 15.09.21, 12:26
                  wariant_b napisał:

                  > hana11 napisała:
                  >
                  > > Przede wszystkim skrzywdził ją znieczulicą na historię jej Syna.
                  >
                  > Nie sądzę, żeby pocoo napisała to, abyśmy jej współczuli.
                  > Sądzę, że chodziło jej o to, że faceci g... wiedzą na temat macierzyństwa
                  > i nie im pouczać, co jest słuszne, a co nie.
                  >
                  Racja faceci nic nie wiedzą .To dziecioroby .Zależy im na własnej przyjemności.Nawet nie znają mapy kobiecego ciała.A o damskim orgazmie wiedzą z telewizji TRWAM.Dziecko taki zrobi i guzik go obchodzi.Dobrze gadam?
                    • n4rmoorr Re: Święta racja 15.09.21, 17:49
                      wawrzanka napisała:

                      > n4rmoorr napisał(a):
                      >
                      > >.A o damskim orgazmie wiedzą z telewizji TRWAM.
                      >
                      > Najpierw trzeba mieć telewizję TRWAM.
                      Mam w UPC go w Niemczech i w Polsce.Drugie to wp pilot na 1 i pozostałe.Felek niepotrzebnie drąży temat z Pocoo ,przeżyła traumę .Gorzej ma Monia.. Chyba najgorzej .To że jest katoliczką nic nie znaczy.Dla tego prosiłem Cię i pozostałych by traktować ją na innych prawach .Jest w głębokiej depresji i traktuje mnie jak brata.Co ta kobieta przeżyła i przeżywa to tylko ja wiem .Aż płakać się chce.A jest dzielna i się nie żali.
                      • wawrzanka Re: Święta racja 15.09.21, 18:06
                        n4rmoorr napisał(a):

                        > Co ta kobieta przeżyła i przeżywa to tylko ja wiem.

                        I może niech tak pozostanie. Po co z Monią wyjeżdżasz? Nie ma tu o niej mowy. Mowa jest o orgazmach w telewizji TRWAM.
                        • n4rmoorr Re: Święta racja 15.09.21, 18:36
                          wawrzanka napisała:

                          > n4rmoorr napisał(a):
                          >
                          > > Co ta kobieta przeżyła i przeżywa to tylko ja wiem.
                          >
                          > I może niech tak pozostanie. Po co z Monią wyjeżdżasz? Nie ma tu o niej mowy. M
                          > owa jest o orgazmach w telewizji TRWAM.
                          Czy wyjeżdżam czy nie to moja sprawa..Każdy może pisać co chce zgodnie z zasadami.Gdybyśmy ze sobą rozmawiali o suchych faktach o religii .typu pedofilia i inne.Mało by tu było ludzi.Ale sama widzisz ,ze coś przybywa ,a nie odwrotnie.Trochę miłości ,koleżeństwa i przyjacielski wyznania nikomu nie zaszkodziły To była taka informacja typu bez nagonki grupowej.Jeszcze gdyby się kolega snajper dostosował z tym kasowaniem i wyrzuczaniem osiolka w kosmos to by było fajnie .Ale on mentalnie tkwi w dawnej Polsce.Z tym TRWAM to przenośna .Trzymaj się cieplutko .
                        • mona.blue Re: Święta racja 16.09.21, 12:00
                          wawrzanka napisała:

                          > n4rmoorr napisał(a):
                          >
                          > > Co ta kobieta przeżyła i przeżywa to tylko ja wiem.
                          >
                          > I może niech tak pozostanie. Po co z Monią wyjeżdżasz? Nie ma tu o niej mowy. M
                          > owa jest o orgazmach w telewizji TRWAM.

                          Mówili coś o orgazmach w tv Trwam. Szkoda w takim razie, że nie oglądam :)
                      • mona.blue Re: Święta racja 16.09.21, 16:32
                        n4rmoorr napisał(a):


                        Gorzej ma Monia.. Chyba najgorzej .To że jest katoliczką nic nie znaczy.Dla tego prosiłem Cię i pozosta
                        > łych by traktować ją na innych prawach .Jest w głębokiej depresji i traktuje mnie jak brata.Co ta kobieta przeżyła i przeżywa to tylko ja wiem .Aż płakać się chce.A jest dzielna i się nie żali.

                        Dzięki n4rmoorr.
                      • n4rmoorr Re: Racja 15.09.21, 19:24
                        wariant_b napisał:

                        > wawrzanka napisała:
                        >
                        > > Najpierw trzeba mieć telewizję TRWAM.
                        >
                        > MUX1 - masz telewizor, masz TV TRWAM i płacisz.
                        Nie masz pieniędzy życie traci sens.Pieniądz rządzi ,polityka i seks.Wystarczy wejść na byle jaki portal randkowy i zobaczyć .Kobieta nie weźmie biedaka choćby był cudowny .Kasa na pierwszym miejscu ,a później się zobaczy.Chyba Wawrzance tak na tym nie należy .Zainspirował ją seks w tej telewizji .😊
                        • wawrzanka Re: Racja 15.09.21, 20:09
                          n4rmoorr napisał(a):

                          > Zainspirował ją seks w tej telewizji .😊

                          Jak miał zainspirować, kiedy nie widziałam. TRWAM w niewiedzy. Może to i lepiej. Jak bym zobaczyła tę pustą, nalaną mordkę w okularkach z przylepionym szyderczym uśmieszkiem to libido spadłoby mi do zera.
                        • wariant_b Re: Racja 15.09.21, 20:27
                          n4rmoorr napisał(a):
                          > Wystarczy wejść na byle jaki portal randkowy i zobaczyć .

                          To po co wchodzisz?

                          Wawrzanka nie wchodzi na TV TRWAM.
                        • mona.blue Re: Racja 16.09.21, 16:22
                          n4rmoorr napisał(a):

                          > wariant_b napisał:
                          >
                          > > wawrzanka napisała:
                          > >
                          > > > Najpierw trzeba mieć telewizję TRWAM.
                          > >
                          > > MUX1 - masz telewizor, masz TV TRWAM i płacisz.
                          > Nie masz pieniędzy życie traci sens.Pieniądz rządzi ,polityka i seks.Wystarczy
                          > wejść na byle jaki portal randkowy i zobaczyć .Kobieta nie weźmie biedaka choćb
                          > y był cudowny .Kasa na pierwszym miejscu ,a później się zobaczy.Chyba Wawrzance
                          > tak na tym nie należy .Zainspirował ją seks w tej telewizji .😊


                          lol
                  • mona.blue Re: Racja 16.09.21, 16:30
                    @Hana1
                    > >
                    > > Nie sądzę, żeby pocoo napisała to, abyśmy jej współczuli.
                    > > Sądzę, że chodziło jej o to, że faceci g... wiedzą na temat macierzyństwa
                    > > i nie im pouczać, co jest słuszne, a co nie.

                    Niektórzy faceci wiedzą więcej na temat macierzyństwa niz Ci się wydaje.

                    I współdecydują o dobru dzieci też.
                    • n4rmoorr Re: Racja 16.09.21, 23:20
                      mona.blue napisała:

                      > @Hana1
                      > > >
                      > > > Nie sądzę, żeby pocoo napisała to, abyśmy jej współczuli.
                      > > > Sądzę, że chodziło jej o to, że faceci g... wiedzą na temat macierz
                      > yństwa
                      > > > i nie im pouczać, co jest słuszne, a co nie.
                      >
                      > Niektórzy faceci wiedzą więcej na temat macierzyństwa niz Ci się wydaje.
                      >
                      > I współdecydują o dobru dzieci też.
                      >
                      > Faceci to zero.Najlepiej nie same się zapładniają i rodzą i wychowują .Tylko po co mają mężów.
                      >
                      >
                      • snajper55 Re: Racja 17.09.21, 02:24
                        n4rmoorr napisał(a):

                        > > Faceci to zero.Najlepiej nie same się zapładniają i rodzą i wychowują .Ty
                        > lko po co mają mężów.

                        No i niektóre po pewnym czasie dochodzą do takiego wniosku. No nie, taniucha? :) A może to niektórych mężów żony dochodzą do takich wniosków? Bo na pewno nie wszystkich.

                        S.
                      • pocoo Re: Racja 18.09.21, 10:00
                        n4rmoorr napisał(a):


                        >Ty lko po co mają mężów.
                        > >
                        Mąż jest potrzebny wtedy, kiedy zapewnia wygodne życie żonie.
                        Inaczej, na drzewo.
                        • n4rmoorr Re: Racja 19.09.21, 18:41
                          pocoo napisała:

                          > n4rmoorr napisał(a):
                          >
                          >
                          > >Ty lko po co mają mężów.
                          > > >
                          > Mąż jest potrzebny wtedy, kiedy zapewnia wygodne życie żonie.
                          > Inaczej, na drzewo.
                          Straszne to jest co piszesz .Wejść to wejdę ,ale zejść to musisz mi pomóc 😊
          • pocoo Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 10:44
            feelek napisał:

            > Nie umiem nie zabierać głosu, gdy się kogoś krzywdzi.

            Czy płód komukolwiek powiedział, że jest krzywdzony? Dlaczego nie dasz w twarz pijanej lub naćpanej ciężarnej
            . One to dopiero krzywdzą płody. Ze co? Że ich brzuch?
            Aby mieć dzieci , musiałam poleżeć wiele tygodni w szpitalu na oddziale patologii ciąży. Obok była porodówka. Kiedy aborcja była dozwolona, to i tak rodziły się niechciane dzieci. Ogrom takich dzieci. Wiesz, co czułyśmy na oddziale składając dzień do dnia, tydzień do tygodnia...już dziecko ma szanse przeżycia.
            Gówno na ten temat wiesz, więc od kobiet się odwal. Decyduj gdzie i w co wkładasz penisa. Tylko o tym możesz po części decydować.
            Krzywda dzieci urodzonych już ciebie nie interesuje. Zatrudnij się jako wolontariusz w domu małego dziecka, domu dziecka , wśród dzieci upośledzonych, hospicjum dla dzieci itd. Wtedy możesz zabrać głos o krzywdzie.
            > ..
            > Zabieram głos w imieniu istot mi pokrewnych, bezbronnych, narażonych na nieodpo
            > wiedzialność ze strony rodziców.
            > ..
            > Mam do tego prawo, jest demokracja.

            Pokrzyczeć to Ty sobie możesz w domu, jak Tobie pozwolą. Przeżyj, a nie pieprz.
            • feelek Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 12:32
              Pocoo: ...
              ..
              Czy płód mówił pani jak go masz traktować? Nie mówił, a jednak traktowałaś go w sposób nadopiekuńczy... sciszałaś radio, nie piłaś alkoholu, nie paliłaś papierosów...
              Skąd to wiedziałaś?
              Przecież płód ci nic nie powiedział.
              ..
              I wiesz pani co?
              Możesz tu mi wymyślać, jesteś kobietą, nawet gdybym miał jak to ci nie oddam...
              Więc - dyskusji z panią nie będzie.
              Po co pani przychodzi?
              Aby sobie nawrzucać?
              Nie prościej do lusterka?
              Na koniec: mężczyźni też mają prawo się wypowiadać, nie masz pani, ty, ani jakakolwiek inną jakiegoś monopolu.
              Współczuję.
              • pocoo Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 15:33
                feelek napisał:

                > Po co pani przychodzi?

                Po to , jak większość forumowiczów.

                > Aby sobie nawrzucać?

                Nie.

                > Nie prościej do lusterka?

                A po co?

                Jeżeli zapłodniłeś żonę wbrew jej woli i urodziła niechciane dziecko, które odrzuciła, to masz prawo wypowiadać się na ten i podobny temat. Wolna wola. Demokracja. Rób, co chcesz. Nic mi do tego.
                Ciekawe, dlaczego obcy faceci zabierają głos na temat zawartości macicy kobiet, których nie znają. Ciekawe. Wrażliwość na krzywdę płodu? A na krzywdę urodzonego?
          • privus Re: Płód to nie to samo, co czlowiek 15.09.21, 15:46
            feelek napisał:

            > Nie umiem nie zabierać głosu, gdy się kogoś krzywdzi.
            > ..
            Czy jesteś w stanie w końcu zrozumieć, że nie dla każdego katolicki szariat jest wyrocznią do stwierdzenia, co jest krzywdą a co niezbywalnym prawem człowieka?
          • edico A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnosprawnych 16.09.21, 00:05
            feelek napisał:

            > Nie umiem nie zabierać głosu, gdy się kogoś krzywdzi.
            > ..
            > Zabieram głos w imieniu istot mi pokrewnych, bezbronnych, narażonych na nieodpo
            > wiedzialność ze strony rodziców.

            Nieodpowiedzialność tylko ze strony rodziców???

            A co powiesz na to?

            Pan powiedział do Mojżesza: "Tak mów do Aarona: Ktokolwiek z potomków twoich według ich przyszłych pokoleń będzie miał jakąś skazę, nie będzie mógł się zbliżyć, aby ofiarować pokarm swego Boga. Żaden człowiek, który ma skazę, nie może się zbliżać - ani niewidomy, ani chromy, ani mający zniekształconą twarz, ani kaleka, ani ten, który ma złamaną nogę albo rękę, ani garbaty, ani niedorozwinięty, ani ten, kto ma bielmo na oku, ani chory na świerzb, ani okryty liszajami, ani ten, kto ma zgniecione jądra. Żaden z potomków kapłana Aarona, mający jakąś skazę, nie będzie się zbliżał, aby złożyć spalaną ofiarę Panu. On ma skazę - nie będzie się zbliżał, aby ofiarować pokarm swego Boga. Jednakże wolno mu jeść pokarm swego Boga, zarówno święty, jak i najświętszy. Tylko nie będzie podchodził do zasłony i nie będzie się zbliżał do ołtarza, bo ma skazę. Nie będzie bezcześcił moich świętości, bo Ja, Pan, jestem tym, który je uświęca!"
            (Księga Kapłańska 21:16-23)
            • snajper55 Re: A czemu to Kościół dyskryminuje niepełnospraw 16.09.21, 00:08
              edico napisał:

              > Pan powiedział do Mojżesza: "Tak mów do Aarona: Ktokolwiek z potomków twoich
              > według ich przyszłych pokoleń będzie miał jakąś skazę, nie będzie mógł się zbl
              > iżyć, aby ofiarować pokarm swego Boga. Żaden człowiek, który ma skazę, nie może
              > się zbliżać - ani niewidomy, ani chromy, ani mający zniekształconą twarz, ani
              > kaleka, ani ten, który ma złamaną nogę albo rękę, ani garbaty, ani niedorozwini
              > ęty, ani ten, kto ma bielmo na oku, ani chory na świerzb, ani okryty liszajami,
              > ani ten, kto ma zgniecione jądra. Żaden z potomków kapłana Aarona, mający jaką
              > ś skazę, nie będzie się zbliżał, aby złożyć spalaną ofiarę Panu. On ma skazę -
              > nie będzie się zbliżał, aby ofiarować pokarm swego Boga. Jednakże wolno mu jeść
              > pokarm swego Boga, zarówno święty, jak i najświętszy. Tylko nie będzie podchod
              > ził do zasłony i nie będzie się zbliżał do ołtarza, bo ma skazę. Nie będzie bez
              > cześcił moich świętości, bo Ja, Pan, jestem tym, który je uświęca!
              "
              > (Księga Kapłańska 21:16-23)

              Mówi jak Korwin Mikke. :D

              S.