Dodaj do ulubionych

Jezioro Tyberiadzkie. Dlaczego 153 ryby?

14.09.21, 03:38

Jezioro Tyberiadzkie. Dlaczego 153 ryby?
1 Potem znowu ukazał się Jezus nad Jeziorem Tyberiadzkim. a ukazał się w ten sposób: 2 Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. 3 Szymon Piotr powiedział do nich: «Idę łowić ryby». Odpowiedzieli mu: «Idziemy i my z tobą». Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie ułowili. 4 A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. 5 A Jezus rzekł do nich: «Dzieci, macie coś do jedzenia?» Odpowiedzieli Mu: «Nie». 6 On rzekł do nich: «Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie». Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. 7 Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: «To jest Pan!» Szymon Piotr, usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę – był bowiem prawie nagi – i rzucił się wpław do jeziora. 8 Pozostali uczniowie przypłynęli łódką, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko – tylko około dwustu łokci.
9 A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli rozłożone ognisko, a na nim ułożoną rybę oraz chleb. 10 Rzekł do nich Jezus: «Przynieście jeszcze ryb, które teraz złowiliście». 11 Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. a pomimo tak wielkiej ilości sieć nie rozerwała się. 12 Rzekł do nich Jezus: «Chodźcie, posilcie się!» Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: «Kto Ty jesteś?», bo wiedzieli, że to jest Pan. 13 A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im – podobnie i rybę. 14 To już trzeci raz Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał. (J, 21, 1 - 14
Obserwuj wątek
    • n4rmoorr Re: Jezioro Tyberiadzkie. Dlaczego 153 ryby? 14.09.21, 03:42
      Intryguje mnie od dawna liczba 153 (chodzi o ilość złowionych przez apostołów ryb w Jeziorze Tyberiadzkim, o czym pisze św. Jan Ewangelista).
      Pierwsze, co przyszło mi do głowy to fakt, iż są to liczby pierwsze. Potem, zastanowiłem się nad tym głębiej (nic nie wiedziałem o dokonanych, przez Ojców Kościoła i teologów, licznych interpretacjach tej liczby). Oto, do czego doszedłem.
      Liczba „153” składa się z trzech cyfr, z których każda, to liczba pierwsza. Są to więc liczby szczególne, nie ot, takie sobie - przypadkowe. Z kolei pamiętamy, że Jezus powiedział do Piotra: „- Od tej pory będziesz łowił ludzi". Ludzie "złowieni", to więc ludzie, pod tym względem szczególni, nieprzypadkowi. Kolejne liczby pierwsze, od najmniejszej: czyli 1, 3, 5 ale w innej kolejności wskazują dowolną kolejność "łowienia " tych ludzi dla Królestwa Niebieskiego, bez względu na osobę/cokolwiek (pochodzenie, bogactwo, rasę, wiarę itp.). Z kolei, trzy kolejne, od najmniejszej, liczby pierwsze wskazują, iż nie są to liczby wybrane spośród liczb pierwszych. "Łowienie", dotyczy więc wszystkich ludzi, pod tym względem, szczególnych, nieprzypadkowych. Ale, z kolei, KK naucza, że każdy człowiek jest przeznaczony do świętości. Dlatego na "łowienie", spojrzeć należy w inny sposób. Głębszy. Ryby złowione, to te ryby, które DAŁY SIĘ złowić (wolna wola człowieka)! Na tym polega ta ich szczególność, nieprzypadkowość. Chodzi o ich szczególne usposobienie.
      I, co ważne, nie ma więc w tej interpretacji, mowy o predestynacji (której istnienie, w relacji Bóg - człowiek, jest błędemgłoszonym przez protestantów).
      • edico Re: Jezioro Tyberiadzkie. Dlaczego 153 ryby? 14.09.21, 11:16
        Nieprawidłowy lub błędny przekaz. Była jeszcze jedna ryba, którą na ognisku smażył Jezus. Ponadto "ezoteryka” jako wiedza tajemna, cieszyła się w tym okresie znaczną popularnością. Przykładem na to może być sama cyfrologia katolicka zajmująca się grą liczb, np. czwarta księga Starego Testamentu nosi nazwę "Księga Liczb" mimo że jej oryginalny tytuł brzmi Bemidbar, co oznacza na pustyni.
        Liczba siedem nieustannie powtarzana jest w Biblii. Zresztą podobnie jak liczby cztery i trzy.

        Ponadto każda litera alfabetu hebrajskiego ma posiadać także wartość liczbową. Stąd też niektórzy twierdzą, że całą Torą (pierwszych pięć ksiąg ST) można przełożyć na język liczb.

        Tak więc ezoteryką tchnie cała Biblia poczynając od 153 ryb z nierozerwanej sieci przez 5 tys. ludzi, którzy przyszli wysłuchać przemawiającego Jezusa, którzy zostali przez niego nakarmieni z 12 koszy zaledwie 5-ma bochenkami chleba i 2-ma rybami. Trudno się oprzeć wrażeniu, że liczby te ukrywają jakąś głęboką symbolikę ilustrująca funkcjonującą duchowość w ścisłym powiązaniu ze starożytną kosmografią.

        Liczba 153 - to "Hekaton pentekonta trion” jako jedyna w Biblii nie występuje nigdzie poza tą przypowieścią Jana, a interpretować można ją różnie w zależności od wyobraźni.

        "Jedni mówią, że to liczba znanych wtedy gatunków ryb. A więc byłby to symbol wszystkich narodów, które mają stać się celem pracy apostolskiej. Inni, że to odniesienie do czytań w liturgii – tyle niedziel jest w trzyletnim kalendarzu żydowskim po odliczeniu Wielkanocy, której symbolem jest ryba Jezusa. A więc chodziłoby o pokazanie związku cudów ze słuchaniem Słowa. Jeszcze inni zauważają, że to jakiś nieznany nam szyfr, bo to suma cyfr dodawanych od 1 do 17 (1+2+3…). Wg św. Augustyna to wielka tajemnica. A może po prostu złowili akurat tyle ryb, policzyli, zapamiętali i Jan zapisał, bo tak byli zaskoczeni ich ilością. I może do dziś apostołowie dokuczają Ewangeliście: Mówiliśmy ci, żebyś nie liczył, bo przez ciebie do końca świata będą się zastanawiać, o co z tą liczbą chodzi."
        blog.gosc.pl/ksWojciechWegrzyniak/2016/04/01/hekaton-pentekonta-trion-153
    • snajper55 Re: Jezioro Tyberiadzkie. Dlaczego 153 ryby? 14.09.21, 03:52
      n4rmoorr napisał(a):

      > Jezioro Tyberiadzkie. Dlaczego 153 ryby?

      Zapewne zerżnięte z historii Mitry. Mitra też wodę w wino na weselu zamieniał, też został ukrzyżowany i po trzech dniach zmartwychwstał. Mitra urodził się 25 grudnia i dlatego wtedy chrześcijanie obchodzą Boże Narodzenie. Podobnie niedziela była świętym dniem Mitry. W kulcie Mitry brali udział jedynie mężczyźni, co też chrześcijanie przejęli. Zresztą po co ja mam się rozpisywać? Poczytajcie:

      "Młody bóg miał według swoich wyznawców być drobnym, lokalnym cudotwórcą, którego większość ludzi nie doceniała. Miał jednak dar uzdrawiania, dzięki któremu uleczył wielu ludzi, w tym księcia Elamu. Gdy nadeszło jego wesele, książę zaprosił Mitrę jako specjalnego gościa. Niestety, na weselu zabrakło wina. Wesele przecież nie może obejść się bez wina, więc książę zaczął popadać w panikę, ale Mitra kazał mu się uspokoić i aby podano mu beczki z wodą. Książę nie rozumiał tego nakazu, ale zdecydował się podać Mitrze wodę. Po chwili skupienia młody bóg zamienił wodę w beczkach w wino i rozdał ją weselnikom, którzy pili i bawili się do białego rana. (...)
      Jednak nic nie może przecież wiecznie trwać. Straż postawiona przy grobie Mitry po trzech dniach z paniką przybyła do księcia Elamu i oznajmiła mu, że Mitra powstał z grobu i udał się na wschód. Książę, przestraszony tymi wieściami, nie wiedział, co robić, ale wyrzekł się Mitry i uznał, że nie chce mieć z nim nic wspólnego. Trzy razy próbowano go prosić o wytłumaczenie, ale on po trzykroć się go wyparł.

      Mitra objawił się po raz ostatni swoim uczniom, tłumacząc im, jak osiągnąć wybawienie dla ich duszy i jak po śmierci dostąpić łaski obcowania z niebiosami. Zaraz po tym objawieniu na jednym z najwyższych szczytów, Mitra uniósł się w powietrze i żywcem wstąpił do nieba. Uczniowie ruszyli w świat rozgłaszać prawdę o Mitrze i nakłaniać niewiernych do czczenia zmartwychwstałego bożka."

      imperiumromanum.pl/religia/bogowie-starozytnego-rzymu/spis-bogow-rzymskich/mitra/
      Czy czegoś Wam to nie przypomina?

      S.
    • wariant_b Re: Jezioro Tyberiadzkie. Dlaczego 153 ryby? 14.09.21, 20:33
      Niewątpliwie 153 to ciekawa liczba.

      Gdyby układać te ryby warstwami, w każdej warstwie o jedną rybę mniej,
      to powstałaby piramida wysokości 17 ryb. A 17 to trzecia liczba Fermata.
      Widać jakiś głębszy sens w tym musiał być.

      Ale faktycznie ryb było 154, bo jedną Jezus przyrządził na brzegu.
      A liczba 154 to 2 razy po 77. Zobaczmy, co to znaczy u Mateusza (Mt, 18, 21-22)

      Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć,
      jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?»
      Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.

      Interpretatorzy Biblii mówią, że znaczyło to nieskończenie wiele razy.

      Ryba, jak wiadomo, była pierwszym symbolem Chrześcijaństwa.
      Reasumując, Jezus wyraził myśl, że jeśli zjedzą jego rybę, będą mieli wszystkiego
      dwa razy więcej. A że ze zjedzonej ryby zostają ości, które też są symbolem
      - to będą mieli, ale po śmierci.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka