Dodaj do ulubionych

Biblijna miłość Jezusa dla każdego...

27.09.21, 16:51
Ostatnio na forum pojawia się coraz więcej słów bez treści o miłości Boga do ludzi.
Ogólnie miłość najczęściej rozumiana jest jako “głębokie uczucie do drugiej osoby, któremu zwykle towarzyszy pożądanie”. Jednak już sama lektura Biblii wskazuje, że odpowiedzi na pytanie, czym jest miłość może być wiele więcej i wcale nie są one takie jednoznaczne - jakby się wydawało - a uproszczenia bywają już u samego progu jak nie błędne, to co najmniej wielce zastanawiające.

Odniosę się do samej ewangelii Łukasza (Łuk. 19:27), gdzie Jezus bez niedomówień stwierdza jednoznacznie:

- "Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach" (Biblia Tysiaclecia);
- "A tych moich wrogów, którzy nie chcieli, żebym został ich królem, przyprowadźcie tu i zabijcie ich przy mnie";
- "Wszakże nieprzyjacioły moje ony, co niechcieli abym królował nad nimi, przywiedźcie tu i pomordujcie przede mną.(Budny 1574)
- "Wszakże nieprzyjacioły moje, one, co nie chcieli, abym królował nad nimi, przywiedźcie tu a pobijcie przedemną." (Wujek 1923)
- "Wszakże nieprzyjaciół moich onych, którzy niechcieli abych królował nad nimi, przywiedźcie tu, i pomordujcie przedemną." (Rakow NT);
- "Ale i nieprzyjacioły moje, którzy nie chcieli, abym królował nad nimi, przywiedźcie tu, a pobijcie przede mną." (Biblia Gdańska 1881);
- "Lecz tych moich nieprzyjaciół, którzy nie chcieli, abym nad nimi panował, przyprowadźcie tu i zabijcie na moich oczach." (Biblia Gdańska 2017);
- "Tych nadto wrogów moich, którzy nie chcieli, bym nad nimi panował, przyprowadźcie tutaj i w oczach moich wytraćcie <ich>!" (Biblia Szczepańskiego);
- "Wszakże nieprzyjaciół moich, którzy nie chcieli, abym królował nad nimi, przywiedźcie tu i pozabijajcie przede mną." (Biblia Mariawitów);
- "A teraz przywiedźcie tu onych nieprzyjaciół moich, co nie chcieli, abym królował nad nimi, i wytnijcie ich w moich oczach." (Bieszk Kazimierz 1931);
- "Tych zaś nieprzyjaciół moich, którzy mnie nie chcieli za króla, przyprowadźcie tu i w mojej obecności zabijcie."
- "K temu jeszcze i nieprzyjacioły moje, którzy nie chcieli, abych królował nad nimi, przywiedźcie tu, a pomordujcie przede mną." (Biblia Brzeska);
_ "Ale i nieprzyjacioły moje, którzy nie chcieli, abym królował nad nimi, przywiedźcie tu, a pobijcie przede mną." (Biblia Warszawska);
- "Wszakże nieprzyjacioły moje, one, co nie chcieli, abym królował nad nimi, przywiedźcie tu a pobijcie przede mną." (Biblia Jakuba Wujka);
- "Co więcej, tych moich wrogów, którzy nie chcą mojego panowania nad nimi, przyprowadźcie tutaj oraz przede mną ich zabijcie." (Nowa Biblia Gdańska);
- "Nadto moich nieprzyjaciół[25], tych, którzy nie chcieli, abym zakrólował nad nimi, przyprowadźcie tu i zabijcie ich przede mną." (Biblia Przekład Toruński);
- "Lecz tych moich nieprzyjaciół, którzy nie chcieli, abym nad nimi panował, przyprowadźcie tu i zabijcie na moich oczach." (Uwspółcześniona Biblia Gdańska);
- "Ale ci moi wrogowie, którzy nie chcą, abym nad nimi panował, przyprowadzili tu i pozabijali ich przede mną." (Amerykańska wersja standardowa);
- "Ale przyprowadź tu tych moich wrogów, którzy nie chcą, abym nad nimi panował, i zabij ich przede mną." (Clementine Vulgate - Wulgata);
- "Ale ci moi wrogowie, którzy nie chcieli, abym nad nimi panował, przyprowadź tu i zabij ich przede mną." (King James Version - Wersja króla Jakuba);
- "z wyjątkiem moich wrogów ci, którzy nie chcieli nade mną panować, kochają ich odę i zarżnęli na moich oczach" (Textus Receptus NT);
- "Ale tych moich wrogów, którzy nie chcieli, abym nad nimi panował, przyprowadźcie tu i zabijcie przede mną" (Young's Literal Translation - Dosłowne tłumaczenie Younga);

W świetle zapisów biblijnych, Titanic osławionej miłości boskiej po prostu najzwyczajniej tonie. W czym - to już można sobie dodać w wyniku osobistych przemyśleń.

Więcej na temat tej ewangelii:
dolinamodlitwy.pl/przeklady/index.php?ks=50&rdz=19&wer=27&ver=1
bibliepolskie.pl/zzteksty_wer.php?book=42&chapter=19&verse=27&tlid=8

Jeśli przy takowym dictum jedynie słusznej prawdy uwzględnimy jeszcze to, co Kościół skwapliwie pomija czy usilnie przemilcza, sytuacja dla wciskających wszelaką ewangeliczną poprawność o boskiej miłości po katolicku staje się co najmniej wielce żenująca.

Interesujący dla znających Biblię jedynie z kazań niedzielnych jest wątek mim1656awo "Dieciństwo Jezusa.Ewangelia Tomasza".

Uzupełniająco można także sięgnąć do innych wątków na forum lub po prostu do artykułu Dzieciństwo Jezusa - historia mało znana.
Obserwuj wątek
      • edico Re: Biblijna miłość Jezusa dla każdego... 27.09.21, 22:14
        pocoo napisała:

        > Nieprzyjaciel to wróg.

        "Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe." (List do Rzymian 12:2).

        "abyście się stali bez zarzutu i bez winy jako nienaganne dzieci Boże pośród narodu zepsutego i przewrotnego. Między nimi jawicie się jako źródła światła w świecie. 16 Trzymajcie się mocno Słowa Życia, abym mógł być dumny w dniu Chrystusa, że nie na próżno biegłem i nie na próżno się trudziłem" (List do Filipian 2:15)
      • n4rmoorr Re: Biblijna miłość Jezusa dla każdego... 28.09.21, 05:46
        pocoo napisała:

        > Nieprzyjaciel to wróg.
        > "Ale ja wam powiadam; miłujcie nieprzyjacioły wasze..."
        > Jezus rzeczywiście przemawiał do półgłówków lub sklerotyków.
        Cudnie.Zarówno Kodeks Hammurabiego jak i Prawo Starego Testamentu dopuszczały zasadę odwetu: „życie za życie, oko za oko, ząb za ząb, ręka za rękę…” (Wj 21, 23nn). Miała ona chronić porządku publicznego i odstraszać agresora (Kpł 24, 19nn).
        Jezus znosi prawo odwetu, zastępując je prawem miłości. Poprzez rezygnację z własnych (nawet słusznych) praw i pragnienie dobra drugiej osoby, uczeń Jezusa może przyczynić się do jej nawrócenia i zmiany życia. Rezygnując z zemsty i nienawiści, ma jednak prawo do obrony własnej godności i obowiązek zwalczania zła w świecie. Św. Paweł zawarł nowe prawo Jezusa w słowach: „Nie daj się zwyciężać złu, ale zło dobrem zwyciężaj” (Rz 12, 21). Dokładnie tego jednak nie przeczytałaś.
        • edico Re: Biblijna miłość Jezusa dla każdego... 28.09.21, 06:46
          n4rmoorr napisał(a):

          > Jezus znosi prawo odwetu, zastępując je prawem miłości. ...

          Żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne” (Jarosław Kaczyński)

          Jedno i drugie brzmi jak rękojmia skierowana do daltonisty.

          Niejaki Grzegorz Bierecki (który zarządzał SKOK-ami przez lata) dziś twierdzi, że za tę katastrofę odpowiada PO. Politycy PiS twierdzą, że nigdy nie mówili, iż Polska jest w ruinie, choć dowodów jest wiele bez przypominania. Kaczyński obiecywał Polakom plaże Egiptu i i Tunezji już w 2020 roku, a dzisiaj wysyła się ich nad polskie morze. Prezydent Duda obiecywał powrót do starego wieku emerytalnego, dziś się wycofuje a jego ludzie twierdzą, że nie oszukiwał wyborców.

          Szczęśliwi są Ci, którzy życie traktują jak kabaret. Ale co pozostaje wierzącym w takie słowa?
    • wariant_b Re: Biblijna miłość Jezusa dla każdego... 27.09.21, 22:16
      edico napisał:

      > Odniosę się do samej ewangelii Łukasza (Łuk. 19:27), gdzie Jezus bez niedomówień
      > stwierdza jednoznacznie:

      Ale, choć wypowiedziane przez Jezusa, to nie są słowa Jezusa, ale pewnego człowieka
      szlachetnego rodu, który udał się w kraj daleki, aby uzyskać dla siebie godność królewską.
      Jak widać, już wtedy szlachetność i godność zobowiązywały do miłości bliźniego.
      • edico Re: Biblijna miłość Jezusa dla każdego... 27.09.21, 23:06
        Co do tego, nie mam żadnej wątpliwości. Ale skoro katolicy twierdzą o ich najprawdziwszej prawdziwości, niech zestawią sobie te słowa z tym, co z takim przekonaniem głoszą dzisiaj i poszukają tej prawdy. Utopią nią być nie może i trzeba w końcu na coś się zdecydować.
        • mona.blue Re: Biblijna miłość Jezusa dla każdego... 28.09.21, 03:58
          edico napisał:

          > Co do tego, nie mam żadnej wątpliwości. Ale skoro katolicy twierdzą o ich najp
          > rawdziwszej prawdziwości, niech zestawią sobie te słowa z tym, co z takim przek
          > onaniem głoszą dzisiaj i poszukają tej prawdy. Utopią nią być nie może i trzeba
          > w końcu na coś się zdecydować.
          >
          Te słowa, które przytoczyles pochodzą faktycznie z jednej z przypowiesci i których nie należy brać dosłownie, tylko jako uzasadnienie tezy o wartości talentów, zdolności, które dał nam Bóg i które powinniśmy wykorzystać, a wtedy uzyskamy nagrodę. Weź więc kontekst tej wypowiedzi pod uwagę, a nie wyrwane z kontekstu zdanie.

          Przeciezbw Kazaniu na Górze, tym kodeksie postępowania chrześcijanina jest napisane 'Nie zabijaj' -:porównaj Mt 5,21. W następnych wersach rozszerzone jest to wymaganie do niemal heroicznych dla nas rozmiarów, żeby nawet nie gniewać się na innych, a w każdym razie prędko się pogodzić.
          • edico Re: Biblijna miłość Jezusa dla każdego... 28.09.21, 08:50
            Magiczne słowa to są te, które chcemy usłyszeć bez względu na to, jak się one mają do rzeczywistości. Jest to coś w rodzaju przekonywania przekonywanych do przekonań. Spoglądając na nie z boku wiele z nich można skutecznie rozwiać zaglądając chociaż by np. do katechetycznych podstaw religijnego nauczania.

            U Mateusza za srebrniki Judasza kupiono pole a sam Judasz się powiesił. Z kolei u Łukasza zdrajca Judasz zostawia sobie pieniądze i wg Piotra (Dz 1: 18) "umiera od upadku na głowę".

            Wg synoptyków Jezus milczał u Piłata (Marek, Łukasz). Relacja Jana mówi, że wygłaszał teologiczne mowy. Natomiast u Mateusza "przyznaje się" do bycia królem żydowskim.

            Również użyta symbolika słów "z daleka" i "pod" zdecydowanie wymaga uściślenia. Synoptyków twierdzą, że kobiety stały z daleka od krzyża na Golgocie, a w Ewangelii Janowej czytamy, że pod krzyżem. Jak trzeba być z daleka, by być pod?

            W relacji Mateusza Jezus po śmierci pokazuje się uczniom na górze w Galilei i utożsamia to wydarzenie ze wniebowstąpieniem. W przekazie Jana kolejność jest odwrócona – najpierw ukazuje się w Jerozolimie, następnie w Galilei. U Marka najpierw ukazuje się dwóm uczniom idącym do nieokreślonej wsi, a później wszystkim apostołom w Jerozolimie. Łukasz twierdzi podobnie, z tym tym jednak, że wieś tę nazywa Emaus. Po tym wydarzeniu dwójka uczniów wraca do Jerozolimy, gdzie później Jezus ukazuje się Apostołom. A we wszystkich ewangeliach mówi się, że kobiety pierwsze naocznie doświadczyły widoku pustego grobu. Konia za żadną z tych relacji stawiał nie będę.

            Niespójność występuje także między synoptykami a Janem w kwestii ostatnich przedśmiertnych słów Jezusa. Marek i Mateusz piszą o modlitwie Jezusa słowami psalmu. Łukasz nie wspomina o modlitwie ale jasno precyzuje treść zawołania pisząc o jezusowym zawierzeniu Ojcu swojego ducha. U Jana podają słowa, o których pozostali ewangeliści w ogóle nie wspominają.

            Ewangeliści Mateusz i Marek piszą o nałożonych Jezusowi przez żołnierzy purpurowych szatach. U Jana również w takim płaszczu wyprowadzono Jezusa do ludzi po ubiczowaniu, ale już pod krzyżem losy rzuca się już o jego własną tunikę. Hazardowy motyw pojawia się również u Łukasza, ale – co jest niezmiernie ciekawe – wcześniej Jezus zostaje wyśmiany w "lśniącym płaszczu" danym mu przez Heroda.

            Poszczególne ewangelie różnią się w wyliczaniu ilości osób spotykanych w grobie zmartwychwstałego Jezusa. Niewiasty odwiedzające grób widzą anioły. Jan z Łukaszem mówią o nich w liczbie mnogiej. Marek z Mateuszem mówią o jednym aniele, a Jan dodatkowo umieszcza pośrodku wydarzeń nierozpoznanego z początku przez Marię Magdalenę Jezusa.

            Myślę, że tych sprzeczności dostrzeżono o wiele więcej i o wiele wcześniej, czego efektem zapewne są wszelkiego rodzaju schizmy, wręcz nieprawdopodobny ostatecznie wprowadzony zakaz czytania i tłumaczenia na języki narodowe Biblii przez Sobór w Tuluzie w roku 1229 i ostateczny przez papieża Grzegorz IX (1227-1241). W ten sposób kryterium prawdy zostało ograniczone wyłącznie do słów "przeznaczonych na niedzielę" padających z ambony.

            Już papież Grzegorz VII (1073 - 1085) sformułował dokument, w którym pisał:
            "Podobało się Bogu, aby Pismo Święte pozostało tajemnicą w niektórych częściach, inaczej bowiem, gdyby było zupełnie zrozumiałe dla wszystkich, zbyt nisko by je ceniono i utracono by dla niego szacunek. Mogłoby też być fałszywie zrozumiane przez ludzi niedostatecznie wykształconych i przywodzić ich do błędu."

            Szanuję Twoje przekonania i nie w mojej intencji była ich weryfikacja. Nic innego jak właśnie lekcje religii zmusiły mnie - jak wcześniej wspominałem - do weryfikacji podawanych przez Kościół faktów właśnie u źródeł tej religii. A tu po prostu jest jak jest i rozstrzyganie tych sprzeczności nie do mnie należy. Nie mniej jednak pozwala to na utworzenie niezależnego od alegorii własnego punktu widzenia.
            Nie mniej jednak trudno jest zrozumieć taką "postawę uczonych w piśmie" przez 2 tys lat, skoro pierwszy lepszy chłopak z podwórka był i jest w stanie dostrzec w niej zbyt wiele odstępstw nie tylko od prawd życiowych, ale przede wszystkim od głoszonej prawdy biblijnej.
      • n4rmoorr Re: Biblijna miłość Jezusa dla każdego... 28.09.21, 05:48
        wariant_b napisał:

        > edico napisał:
        >
        > > Odniosę się do samej ewangelii Łukasza (Łuk. 19:27), gdzie Jezus bez nied
        > omówień
        > > stwierdza jednoznacznie:
        >
        > Ale, choć wypowiedziane przez Jezusa, to nie są słowa Jezusa, ale pewnego człow
        > ieka
        > szlachetnego rodu, który udał się w kraj daleki, aby uzyskać dla siebie godność
        > królewską.
        > Jak widać, już wtedy szlachetność i godność zobowiązywały do miłości bliźniego.
        Stary Testament nakazywał miłować bliźniego. Jezus rozszerza ten nakaz o miłość nieprzyjaciół: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują”. To jest rdzeń, serce całej świętości, doskonałości ucznia Jezusa. Nowe przykazanie miłości. Jezus nie dzieli ludzi na dobrych i złych. On widzi człowieka realnie – w dobrych widzi również skłonność do złego, a w złych – tęsknotę za dobrem. Miłość nie może ograniczać się tylko do ludzi nam przyjaznych, bliskich. Autentyczna miłość po¬win¬na obejmować każdego – nawet wroga.
        • snajper55 Re: Biblijna miłość Jezusa dla każdego... 28.09.21, 08:17
          n4rmoorr napisał(a):

          > Stary Testament nakazywał miłować bliźniego. Jezus rozszerza ten nakaz o miłość
          > nieprzyjaciół: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy w
          > as prześladują”. To jest rdzeń, serce całej świętości, doskonałości ucznia Jezu
          > sa. Nowe przykazanie miłości. Jezus nie dzieli ludzi na dobrych i złych. On wid
          > zi człowieka realnie – w dobrych widzi również skłonność do złego, a w złych –
          > tęsknotę za dobrem. Miłość nie może ograniczać się tylko do ludzi nam przyjazny
          > ch, bliskich. Autentyczna miłość po¬win¬na obejmować każdego – nawet wroga.

          Jezus dzielił ludzi na bliźnich i resztę, czyli gorszy sort. I tego nauczeni katolicy tak czynią na jego pamiątkę. Wyraźnie jest to pokazane w Przypowieści o dobrym Samarytaninie, w której Jesus pyta "Który z nich jest twoim bliskim?".

          S.
          • mona.blue Re: Biblijna miłość Jezusa dla każdego... 28.09.21, 20:55
            snajper55 napisał:

            > Jezus dzielił ludzi na bliźnich i resztę, czyli gorszy sort. I tego nauczeni ka
            > tolicy tak czynią na jego pamiątkę. Wyraźnie jest to pokazane w Przypowieści o
            > dobrym Samarytaninie, w której Jesus pyta "Który z nich jest twoim bliskim?".
            >
            > S.


            Cos ci się pomyliło. To właśnie Jezus zrównał Zydów z poganami, uważając wszystkich za równych.

            A w przypowieści o Samarytaninie chodziło właśnie o to to, że kiedyś Żydzi nienawidzili Samarytan i nie uważali ich za bliźnich (w Starm Testamencie bliźnim był faktycznie tylko inny Izraelita), a Jezus pokazał, że właśnie taki Samarytanin okazał się najprawdziwszym bliźnim.
        • mona.blue Re: Biblijna miłość Jezusa dla każdego... 27.09.21, 23:18
          edico napisał:

          > mona.blue napisała:
          >
          > > A z drugiej strony - Kochajcie waszych nieprzyjaciół i czyńcie dobrze tym
          > , któr
          > > zy was nienawidzą.
          > >
          > A tą drugą stronę, to gdzie byłaś uprzejma wyczytać?
          >
          >
          W Kazaniu na Górze, zaraz poszukam namiar.
            • edico Re: Biblijna miłość Jezusa dla każdego... 28.09.21, 00:07
              Faktycznie. W Biblii Tysiąclecia jest to samo. Dziękuję za przypomnienie. Nie zmienia to jednak tego, co napisałem powyżej. Zresztą sprzeczności między ewangelistami można znaleźć znacznie więcej.

              Synoptyczna ewangelia Mateusza napisana była po roku 70 n.e., a więc co najmniej 37 lat po śmierci Jezusa. Nie brak też i innych datowań ze względu na jej trójjęzyczny tekst. Wskazywało by to na jej powstanie w jednym z głównych ośrodków chrześcijaństwa istniejących w cesarstwie poza Rzymem i z tego względu miejsce i czas powstania ewangelii nie zostało do dzisiaj rozstrzygnięte.

              Kolejna wątpliwość w ten zapis bierze się z faktu, że skoro nie ustalono także daty urodzin Jezusa (z wiarygodnych ponoć źródeł można wnioskować, że rodził się od 4 r. p.n.e. do 7 r. n.e.), to na jakiej podstawie ustalono po wielu latach autentyczność słów Jezusa?

              Wątpliwości te przedstawiłem bliżej w wątku "Tajemnice życiorysu Jezusa".
              • mona.blue Re: Biblijna miłość Jezusa dla każdego... 28.09.21, 03:44
                U Łukasza jest podobnie, rano nnapisze namiary. Ale pewnie zaraz znów wyciągniesz swoje argumenty, że jest to niesprawdzone.Cóż wiara to nie pewność, tylko zaufanie Bogu, że mówi do nas przez te Ewangelie,napisane pod natchnieniem Ducha Świętego, w co wierzę, ale sorry, naukowych, historycznych dowodów nie ma, tym nasza zasluga, że uwierzymy na słowo.
                • mona.blue Re: Biblijna miłość Jezusa dla każdego... 28.09.21, 04:06
                  mona.blue napisała:

                  > U Łukasza jest podobnie, rano nnapisze namiary. Ale pewnie zaraz znów wyciągnie
                  > sz swoje argumenty, że jest to niesprawdzone.Cóż wiara to nie pewność, tylko za
                  > ufanie Bogu, że mówi do nas przez te Ewangelie,napisane pod natchnieniem Ducha
                  > Świętego, w co wierzę, ale sorry, naukowych, historycznych dowodów nie ma, tym
                  > nasza zasluga, że uwierzymy na słowo.
                  >
                  Łk 6, 27-28
                  [...] Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy news nienawidzą, błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają.


                  Swoją drogą nigdy bym wcześniej nie przypuszczał a, że po nocy będę cytować Biblię::)
                  • snajper55 Re: Biblijna miłość Jezusa dla każdego... 28.09.21, 05:29
                    mona.blue napisała:

                    > mona.blue napisała:
                    >
                    > > U Łukasza jest podobnie, rano nnapisze namiary. Ale pewnie zaraz znów wyc
                    > iągnie
                    > > sz swoje argumenty, że jest to niesprawdzone.Cóż wiara to nie pewność, ty
                    > lko za
                    > > ufanie Bogu, że mówi do nas przez te Ewangelie,napisane pod natchnieniem
                    > Ducha
                    > > Świętego, w co wierzę, ale sorry, naukowych, historycznych dowodów nie ma
                    > , tym
                    > > nasza zasluga, że uwierzymy na słowo.
                    > >
                    > Łk 6, 27-28
                    > [...] Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy news nienawidz
                    > ą, błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was
                    > oczerniają.

                    Rozumiem. Powodowani tą miłością chrześcijanie wyrzynali innowierców, palili na stosach Żydów, wycinali w pień tubylców na wszystkich kontynentach. Miłość na skalę globalną.

                    S.
                    • mona.blue Re: Biblijna miłość Jezusa dla każdego... 28.09.21, 20:10
                      snajper55 napisał:

                      > mona.blue napisała:
                      >
                      > > mona.blue napisała:
                      > >
                      > > > U Łukasza jest podobnie, rano nnapisze namiary. Ale pewnie zaraz zn
                      > ów wyc
                      > > iągnie
                      >
                      > > Łk 6, 27-28
                      > > [...] Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy news nie
                      > nawidz
                      > > ą, błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którz
                      > y was
                      > > oczerniają.
                      >
                      > Rozumiem. Powodowani tą miłością chrześcijanie wyrzynali innowierców, palili na
                      > stosach Żydów, wycinali w pień tubylców na wszystkich kontynentach. Miłość na
                      > skalę globalną.
                      >
                      > S.

                      Ja piszę czego uczył Jezus, wy wszyscy przywołujecie to, co robili grzesznicy, a nie prawdziwi chrzescijanie, którzy by wprowadzali te nauki w czyn.
                        • mona.blue Re: Biblijna miłość Jezusa dla każdego... 28.09.21, 20:32
                          privus napisał:

                          > Zarzucasz to innym, czego nie tutaj ma. Dyskusja opiera się na cytatach z bibli
                          > i. A skoro w niej zawarte są słowa wypowiedziane przez Jezusa, to czego nauczyl
                          > i się jego uczniowie?

                          Nie wszyscy uczniowie, było wielu dobrych chrześijan na przestrzeni wieków. A poza tym wszyscy jesteśmy grzesznikami.
                          • privus Re: Biblijna miłość Jezusa dla każdego... 28.09.21, 20:51
                            Wybacz, ale zwykli poczciwi Norwegowie, którzy osobiście znali ludobójcę Breivika przed zamachem, podkreślali w wywiadach, że w swojej zwyczajności był to między innymi dobry chrześcijanin. Bardziej interesują mnie fakty a nie jakieś względne oceny. Jedna czy kilka płotek przy stadzie piranii nie zmienia oceny o stanie zarybienia akwenu. Mówiąc np. o Korei Północnej myślimy o stanie państwa a nie przekonaniach pojedynczych obywateli.
                  • wawrzanka Re: Biblijna miłość Jezusa dla każdego... 28.09.21, 11:49
                    mona.blue napisała:

                    > Swoją drogą nigdy bym wcześniej nie przypuszczał a, że po nocy będę cytować Bibię :)

                    To ja poproszę o wyjaśnienie tego cytatu:

                    Mt 10:34 Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. 35 Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy

                    Ok, ja rozumiem, że należy rzucić wszystko i podążać za nauczaniem Jezusa. Tak działają sekty. Zatem w czym chrześcijaństwo w początkach swojego istnienia było lepsze od sekty?

                    W niczym. W ówczesnym Cesarstwie Rzymskim panowały coraz groźniejsze dla władz nastroje. Ludzie mieli dość zwierzchnictwa Cesarza i rodziło się wiele oddolnych ruchów jak przed każdą rewolucją. Tylko, że wtedy każda władza świecka była uważana za reprezentację Boga. (Nie wnikajmy teraz w szczegóły).

                    Spór między zbuntowanym ludem, a cesarzem nie toczył się więc o to, kto ma rację, tylko komu należy się boska cześć. W tym przypadku wygrał Jezus, a raczej jego naśladowcy. W bóstwo Jezusa uwierzyła cesarzowa Helena, matka Konstantyna Wielkiego. Synek świętej Heleny zakazał prześladowania chrześcijan i podzielił się władzą z największymi szychami chrześcijaństwa. Biedotę jak zwykle wszyscy mieli gdzieś.

                    No dobrze. Frapują mnie jeszcze inne słowa Jezusa. O te: Mt 24: 34 Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie.

                    Co się miało stać zanim przeminęło tamto pokolenie? Straszne rzeczy, lepiej nie pisać. No, ale nic takiego się nie stało, więc wydało się, że Jezus był jednak fałszywym prorokiem.

                    • snajper55 Re: Biblijna miłość Jezusa dla każdego... 28.09.21, 14:54
                      wawrzanka napisała:

                      > mona.blue napisała:
                      >
                      > > Swoją drogą nigdy bym wcześniej nie przypuszczał a, że po nocy będę cytow
                      > ać Bibię :)
                      >
                      > To ja poproszę o wyjaśnienie tego cytatu:

                      Tu nie ma co rozumieć, tu trzeba wierzyć. :)

                      "– W to nie mogę uwierzyć – powiedziała Alicja.

                      – Nie możesz? – powiedziała Królowa głosem, z którego przebijała litość. – Spróbuj raz jeszcze: zrób głęboki wdech i zamknij oczy.

                      Alicja roześmiała się. – Nie ma celu próbować – powiedziała – nikt nie może uwierzyć w rzeczy niemożliwe. – Wydaje mi się, że niewiele masz wprawy – powiedziała Królowa. – Gdy byłam w twoim wieku, wprawiałam się co dnia przez pół godziny. Ach, czasem udawało mi się uwierzyć w sześć niemożliwych rzeczy już przed śniadaniem?"

                      S.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka