Dodaj do ulubionych

Miłość w chrześcijaństwie wg mona.blue

30.09.21, 10:50
mona.blue napisała: 30.09.21, 07:28

Wstawiając swój nowy wątek p.t.: Agape - miłość w chrześcijaństwie
linkując go: en.m.wikipedia.org/wiki/Agape

Po pierwsze - chyba oczywistym jest, że wstawianie samych gołych linków nie jest i nie może być problemem poddawanych do dyskusji na forum.

Po drugie - katolicyzm to nie chrześcijaństwo, tylko jego schizma funkcjonująca pod przybraną sobie propagandową nazwą w celu podkreślenia swojej odmienności.

A że katolicyzm jest inny - to jest pewne. Pewne jest również to, że wszelka przemoc czy przekraczanie granic w katolicyzmie w żadnym wypadku nie można nazywać osobniczą dewiacją, jeśli wynika ona głoszonych dogmatów.
Do takich dogmatów w rzymskiej odmianie katolicyzmu zaliczyć należy m.in takie nauczanie i twierdzenia jak np:
- poświęcanie i umniejszanie siebie prowadzi do świętości,
- nie ma większej miłości od oddania za kogoś swego życia,
- nie wolno opuszczać przemocowych relacji głoszonych w tym Kościele.

I co jest najistotniejsze w tym katolicyzmie to to, że dostrzeżenie zranienia nie tylko wiernych stosowanymi praktykami hierarchii kościelnej jest wewnątrz Kościoła systemowo blokowane i nie trudno jest to dostrzec nawet w tak szumnie propagowanej katolickiej Polsce.

O refleksję nad własnymi czynami miłościwie upraszam.
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Miłość w chrześcijaństwie wg mona.blue 30.09.21, 11:07
      privus napisał:

      > A że katolicyzm jest inny - to jest pewne. Pewne jest również to, że wszelka pr
      > zemoc czy przekraczanie granic w katolicyzmie w żadnym wypadku nie można nazywa
      > ć osobniczą dewiacją, jeśli wynika ona głoszonych dogmatów.

      A w czymże katolicyzm jest inny o setek innych religii? Zaciekawiła mnie twoja teza. Przecież Jezus jest takim samym bogiem jak wszyscy inni. Ba, mity o nim są żywcem zerżnięte z mitów o Mitrze, łącznie z datą urodzin, zmienieniem wody w wino na weselu, zmartwychwstaniem po trzech dniach od śmierci czy innymi szczegółami.

      S.
        • snajper55 Re: Miłość w chrześcijaństwie wg mona.blue 30.09.21, 11:30
          privus napisał:

          > W tym, że takiego masowego i zorganizowanego wycinania przeciwników religijnych
          > trwającego setki lat nie znam w historii. Co do reszty, to pełna zgoda.

          Bo akurat dominacja tej religii zbiegła się z technicznymi możliwościami wyżynania innowierców i z odkryciami geograficznymi, wydającymi na łaskę chrześcijan zapóźnione technicznie ludy Ameryki Północnej, Ameryki Południowej czy Australii, gdzie miłosierni chrześcijanie wyrżnęli prawie całą ludność tubylczą. W zasadzie Azję i Afrykę też należałoby do tej listy dopisać. Konfrontacja karabinów z mieczami samurajów wykazała wyższość boga chrześcijan nad bogiem Japończyków czy innych tamtejszych ludów.

          S.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka