Dodaj do ulubionych

Święci, świętsi i poświęceni w Krk

01.10.21, 15:40
Upaństwowienie katolicyzmu nie wyeliminowało wśród ludu zapotrzebowania na oddawanie czci dawnym pogańskim bogom i herosom. Nowy bóg był zbyt niepojęty i odległy w stosunku do niedawnej przeszłości, by mógł zaspokoić potrzeby starej znanej i swojej tradycji. Nie było też żadnej weryfikacji religijnych zasług czczonego w Kościele świętego. Jako powód wstąpienia na ołtarze wystarczyło, że ten czy ów zginął tragicznie jako chrześcijanin, aby przyoblec się natychmiastowo w nimb świętości z niezbędną aureolą. Początkowo świętym mógł zostać tylko ten, kto zginął męczeńsko, gdyż "dał świadectwo prawdzie". Później, gdy zabrakło męczenników, zaczęto czcić ascetów. Z czasem pojęcie świętości znacznie rozszerzono na legendy i podania. Na uwagę zasługuje fakt, że żadna postać historyczna nigdy nie zagościła w tych dziejach uświęcania, a przynajmniej nic mi o takiej nie wiadomo. W końcu Kościół zatroskany dzikim rozwojem liczby świętych zastrzegł sobie w roku 993 jedyne i wyłączne prawo ich powoływania nowych i oznaczania aureolą.

W XIII w. przy okazji kanonizacji św. Stanisława powołano nawet specjalny proces kanonizacyjny, w którym miał również brać udział tzw. adwokat diabła (rolę tę pełnił kardynał Rajnald, biskup Ostii, późniejszy papież Aleksander IV), który miał podnosić ewentualne zarzuty przeciwko potencjalnemu świętemu.

Niestety, i ta instytucja również nie okazała się żadną przeszkodą w wielu bulwersujących kanonizacjach. Bez trudności wyświęcano inkwizytorów, zbrodniarzy i przestępców itp., jeśli tylko zależało na tym papieżowi. Dwa tysiące lat istnienia kościoła katolickiego zaowocowało niebagatelną liczbą 10 tys. postaci świętych. Wśród nich nie brakuje niestety i takich, którzy... nigdy nie istnieli.

To sito z dziurami kształtowanymi pod doraźne potrzeby funkcjonuje do dnia dzisiejszego, czego dowodem może być powoływanie i odwoływanie kolejnych dętych świętych. Ostatnim takim przykładem może być nazwany demonem Watykanu Marcial Maciel Degollado wyświęcony przez JP2 przy dużym wsparciu dzisiejszego kardynała Stanisława Dziwisza.

Również Św. Maria Magdalena - zwana też apostołką apostołów - stała się świętą niewygodną dla Kościoła katolickiego w roli grzesznicy, w jakiej obsadził ją Kościół katolicki. Wyrzucić jej z annałów historycznych towarzyszy Jezusa już nie można, a utrzymywanie jej na ołtarzach rzuca cień na nauki Kościoła.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka