Dodaj do ulubionych

Jak głęboka powinna być wiara

06.10.21, 11:09
Moje przemyślenia są takie, że nie ma powodu wiary pogłębiać. Wiara jest potrzebą, mniejszą, większą, u niektórych w ogóle nie występuje. Należy ją tylko zaspakajać (w dowolny sposób), ale jej nie stymulować, bo to prowadzi do poczucia winy.

Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Jak głęboka powinna być wiara 06.10.21, 11:13
      hana11 napisała:

      > Moje przemyślenia są takie, że nie ma powodu wiary pogłębiać. Wiara jest potrze
      > bą, mniejszą, większą, u niektórych w ogóle nie występuje. Należy ją tylko zasp
      > akajać (w dowolny sposób), ale jej nie stymulować, bo to prowadzi do poczucia w
      > iny.

      Ale wiara w co? Ja wierzę że bakterie istnieją.

      S.
    • edico Re: Jak głęboka powinna być wiara 06.10.21, 11:20
      Wiara jest jak hobby i dąży do wymarzonej doskonałości. Problem leży w tym, że hobby ma swoje ograniczenia, co trudno jest znaleźć u wierzącego zdolnego do użycia wszelkich form w celu uzyskania swojej idea fix.
    • n4rmoorr Re: Jak głęboka powinna być wiara 06.10.21, 19:24
      Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: «Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat pojmie ją za żonę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę i zmarł bezdzietnie. Pojął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę». Jezus im odpowiedział: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania. A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzewie, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją». Na to rzekli niektórzy z uczonych w Piśmie: «Nauczycielu, dobrze powiedziałeś». I już o nic nie śmieli Go pytać.Słowo Boże na środę .Amen.
    • hana11 Re: Jak głęboka powinna być wiara 06.10.21, 21:49
      Mój wątek dotyczyć miał m.in postawy katolików, którzy biją się w pierś, że jeszcze nie wystarczająco ufają bogu, że jeszcze ich miłość jest zbyt mała na możliwości, zbyt letnia. A wydaje się, że wystarczyłoby jedynie zaspakajać potrzebę wierzenia w coś, w jakiś sens istnienia człowieka i świata, potrzebę posiadania uporządkowanej sfery duchowej. Jest Bóg, który wymaga od nas bycia dobrymi ludźmi - to jest zrozumiałe. Ale po co jest ta miłość do boga? Da się w ogole szczerze kochać wyobrażenie? Chyba nie. Stąd to wieczne poczucie winy.

      Jako osoba rozważająca istnienie różnych scenariuszy pozaziemskich, nie mam takich dylematów, że wierzę za mało. Potrzebuje w coś wierzyć i wierzę, czasem wątpię. A jaka jest prawda nie wie nikt. Być może na razie.

      Ps. Niepokoję się Waszą Koleżanką. Myślę, że wzmocniona troska, myślenie może zdziałać cuda. W jakimś stopniu nasze samopoczucie czy też energia odbierana od ludzi z otoczenia wpływa na siłę organizmu do walki. Mam nadzieję, że niedługo wróci tu na stałe.
      .
      • snajper55 Re: Jak głęboka powinna być wiara 06.10.21, 23:19
        hana11 napisała:

        > Mój wątek dotyczyć miał m.in postawy katolików, którzy biją się w pierś, że jes
        > zcze nie wystarczająco ufają bogu, że jeszcze ich miłość jest zbyt mała na możl
        > iwości, zbyt letnia. A wydaje się, że wystarczyłoby jedynie zaspakajać potrzeb
        > ę wierzenia w coś, w jakiś sens istnienia człowieka i świata, potrzebę posiadan
        > ia uporządkowanej sfery duchowej.

        Nie każdy czuje taką potrzebę. Jaki jest sens życia królika? Żyrafy? Jeża? Taki sam jest sens życia człowieka.

        Nie istnieje sens (celowość) istnienia jeża, człowieka, wszechświata. Takie podejście porządkuje sferę duchową. :)

        S.
        • n4rmoorr Re: Jak głęboka powinna być wiara 07.10.21, 05:58
          snajper55 napisał:

          > hana11 napisała:
          >
          >
          >
          > Nie istnieje sens (celowość) istnienia jeża, człowieka, wszechświata. Takie pod
          > ejście porządkuje sferę duchową. :)
          >
          > S.
          Zapisz sobie gdzieś moje tanie rady,ale dobre czasami.Bo widzę że jesteś znudzony życiem.I nikt specjalnie nie chce Cię zaakceptować.Pisz : Rozsądek – kierując się wyłącznie emocjami, człowiek zazwyczaj błąka się niczym dziecko we mgle. Cokolwiek robisz, kieruj się rozsądkiem. Nie chodzi o to, żeby rozpatrywać wszystko rozumowo, ale o dostrzeganie i odrzucanie rzeczy bezsensownych.
          Akceptacja – zaakceptuj jedną zasadę: każdy człowiek ma takie same prawa jak ty. To znaczy, że może mieć własne, sprzeczne z twoimi, poglądy. W poszukiwaniach sensu życia akceptacja odmiennych (nawet ewidentnie błędnych) doktryn pozwoli ci skoncentrować się na tym, co ważne dla ciebie.
          Szacunek – możesz zaciekle bronić swoich poglądów i starać się udowodnić fałszywość przekonań drugiego człowieka. Nigdy nie wolno ci jednak atakować rozmówcy osobiście. Nie traktuj go jak wroga.Takie rozmyślania na weekend .Ja go mam już od 17 dzisiaj.
          • wawrzanka Re: Jak głęboka powinna być wiara 07.10.21, 09:17
            n4rmoorr napisał(a):

            > Takie rozmyślania na weekend .Ja go mam już od 17 dzisiaj.

            No to miłego weekendu :-) Dokonałeś właśnie głębokiej analizy psychologicznej na podstawie tego, co człowiek sobie skrobnie na forum między jednym kęsem kanapki, a drugim. Snajper ma żonę, pewnie dzieci i wnuki, a ty - zakotwiczony całym sobą w wirtualnych pogawędkach - dajesz mu życiowe porady. Faktycznie dostarczasz tu niezłej rozrywki, lubię Cię :-) Ożywiłeś to forum. Moje daily guilty pleasure.
            • n4rmoorr Re: Jak głęboka powinna być wiara 08.10.21, 03:51
              wawrzanka napisała:

              > n4rmoorr napisał(a):
              >
              > > Takie rozmyślania na weekend .Ja go mam już od 17 dzisiaj.
              >
              > No to miłego weekendu :-) Dokonałeś właśnie głębokiej analizy psychologicznej n
              > a podstawie tego, co człowiek sobie skrobnie na forum między jednym kęsem kana
              > pki, a drugim. Snajper ma żonę, pewnie dzieci i wnuki, a ty - zakotwiczony cały
              > m sobą w wirtualnych pogawędkach - dajesz mu życiowe porady. Faktycznie dostarc
              > zasz tu niezłej rozrywki, lubię Cię :-) Ożywiłeś to forum. Moje daily guilty pl
              > easure.
              Kusisz jak Ewa Adama kusicielko .Jazda paskudna .Wypadki ,zwężenia .930km.Ale już na miejscu.Jutro idę na Jasną pomodlić się z Pocoo..
            • snajper55 Re: Jak głęboka powinna być wiara 08.10.21, 04:06
              wawrzanka napisała:

              > Snajper ma żonę, pewnie dzieci i wnuki, a ty - zakotwiczony cały
              > m sobą w wirtualnych pogawędkach - dajesz mu życiowe porady.

              Tak to już jest że często ślepcy dają rady malarzom jak kolory dobierać. :D

              S.
        • wawrzanka Re: Jak głęboka powinna być wiara 07.10.21, 09:25
          snajper55 napisał:

          > Nie istnieje sens (celowość) istnienia jeża, człowieka, wszechświata. Takie podejście porządkuje sferę duchową. :)

          Twoją. Moją sferę duchową takie podejście raczej by zburzyło. Porządek to ja widzę w historii wszechświata, w powtarzalności ewolucji, w ciągłym ruchu, którym rządzą określone prawa. Jeż, czy inny zwierz, nie myśli, ale jego "sfera duchowa" też istnieje, gdzieś poza nim. Ludzie wyewoluowali już na tyle, że są w stanie tę sferę dostrzec, dyskutować na jej temat, a nawet kłócić się o nią.

          • snajper55 Re: Jak głęboka powinna być wiara 07.10.21, 12:27
            wawrzanka napisała:

            > snajper55 napisał:
            >
            > > Nie istnieje sens (celowość) istnienia jeża, człowieka, wszechświata. Tak
            > ie podejście porządkuje sferę duchową. :)
            >
            > Twoją. Moją sferę duchową takie podejście raczej by zburzyło. Porządek to ja wi
            > dzę w historii wszechświata, w powtarzalności ewolucji, w ciągłym ruchu, którym
            > rządzą określone prawa. Jeż, czy inny zwierz, nie myśli, ale jego "sfera ducho
            > wa" też istnieje, gdzieś poza nim. Ludzie wyewoluowali już na tyle, że są w sta
            > nie tę sferę dostrzec, dyskutować na jej temat, a nawet kłócić się o nią.

            No moją, moją, niczego nie narzucam. 🙂 Ty widzisz porządek, ja widzę działanie pewnych praw przyrody i różne trendy. No widzę powtarzalność, jabłka ciągle spadają a nie lecą w różnych kierunkach ale już wiemy dlaczego.

            Każda istota posiadająca mózg myśli, podobnie jak każda istota posiadająca płuca oddycha a mająca żołądek - trawi. Nie wiem co nazywasz sferą duchową. Oczywiście są różne płuca i różne mózgi a więc i myślenia, tak jak oddychania, bywają różne. Nie popadaj w pychę. 🙂 Zdolności myślenia ludzie nie nabyli skokowo, podobnie jak i innych zdolności. To jest (a nie - był) proces i wszystkie istoty w nim uczestniczą. Jeże też coraz sprawniej myślą.

            A ludzie wyewoluowali już na tyle, że są w stanie to wszystko zniszczyć, co zresztą już zrobili. Jeże jeszcze nie są na tym etapie. I nie zdążą być.

            S
      • n4rmoorr Re: Jak głęboka powinna być wiara 07.10.21, 04:34
        Dostałaś odpowiedz na swoje pytanie w moim poście Haniu.Czy jeszcze Ci mało? Wyżej jest. Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu; kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy go szukają.” (List do Hebrajczyków 11,6).Kiedy opuszczasz miłość, zaczynasz obwiniać i oskarżać swoich bliźnich, a powodem jest to, że nie wierzysz. Gdy niesprawiedliwość przejmuje ster w twoim życiu, wtedy miłość staje się zimna. (Ew. Mateusza 24,12) . Mimozy przekwitły .Już tu w sklepach pojawiają świąteczne ozdoby i słodycze.Niedługo koniec roku ,święta ..Pójdziesz do dziadków i usiądziesz przy stole wigilijnym z dziećmi.Prezenty ,radość.Być może pójdziesz z nimi na Pasterkę .Po co zadajesz te pytania ,na które nikt nie zna odpowiedzi .Bo tu katolików mało.Rano jak zajadę do Częstochowy do pierwsze kroki na Jasną Górę i o zdrowie mojej cudownej,kochanej koleżanki .Bez niej to forum nie istnieje i nie będzie .Ona musi tu być i żyć .Ech co za życie.
      • edico Re: Jak głęboka powinna być wiara 07.10.21, 23:50
        hana11 napisała:

        > Ps. Niepokoję się Waszą Koleżanką. Myślę, że wzmocniona troska, myślenie może z
        > działać cuda.

        W cuda nie wierzę ze zrozumiałych względów. Ale dobrego samopoczucia się i zdrowia szczerze życzę jak najbardziej.
      • privus Re: Jak głęboka powinna być wiara 09.10.21, 01:23
        Obawiam się, że nie ma tu żadnej adekwatnej miary. Błędne ścieżki umysłu, tonic innego jak zespół objawów wywołanych czynnikami sprawiającymi, że jednostka doświadcza trudności i w ocenie i w kontakcie z rzeczywistością. Zjawisko powodowane może być różnymi przyczynami, w tym nie wyklucza się religijnych, o czym unformuje sama prasa krytykując tzw. schizmy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka