Dodaj do ulubionych

Autentyczne badania dotyczące Jezusa

07.10.21, 08:47
Nie jestem szaleńcem który z uporem maniaka wierzy, że Jezus nie istniał ani szaleńcem który z uporem maniaka wierzy, że Jezus istniał. No bo skąd miałbym być na 100 procent pewnym jednego lub drugiego poglądu? Tak więc nie zapraszam do tego tematu tego typu szalonych ludzi. No chyba że ktoś może taki swój pogląd na 100 procent udowodnić :) INTERESUJE MNIE PRAWDA. A WIĘC JAK NAJMOCNIEJSZE DOWODY NIE TYLE NA TO CZY JEZUS ISTNIAŁ CZY NIE ISTNIAŁ, ALE NA TO CZY JEŻELI ISTNIAŁ TO NA ILE JEGO POGLĄDY MOGŁY BYĆ PODOBNE DO POGLĄDÓW KOŚCIOŁA A NA ILE ODMIENNE? Wydaje mi się, że pomimo tego, iż jestem osobom niewierzącą tylko osobą badającą mam dużo większą szansę zbliżyć się do autentycznego Jezusa, niż osoba wierząca lub nie zostać frajerem robionym w konia przez kościół jak właśnie osoby silnie wierzące a więc mogące najbardziej oddalać się od prawdziwego Jezusa jeżeli on naprawdę istniał. W każdym bądź razie uważam, że Jego postać lub Jego mit jest bardzo godny uwagi i zamiast trzymać się sztywnych poglądów warto w to wnikać. A autentyczni badacze Jezusa stoją przed zadaniem dużo trudniejszym niż badacze wielu wielkich postaci dalekiego wschodu dla których wnikliwość była czymś dużo ważniejszym od zwykłego wierzenia. Czy oznacza to jednak, że Jezusa powinno się "odstawić do muzeum"?
Obserwuj wątek
    • wawrzanka Re: Autentyczne badania dotyczące Jezusa 07.10.21, 09:34
      byclogicznym napisał(a):

      > W każdym bądź razie uważam, że Jego postać lub Jego
      > mit jest bardzo godny uwagi i zamiast trzymać się sztywnych poglądów warto w t
      > o wnikać.

      Zgoda na sto procent. Mit Jezusa dał początek ogólnoświatowym trendom polegającym na tym, że każdy może być bogiem. Przed Jezusem bogami mogły być tylko postacie z fantazji, gromowładne i wielogłowe, tudzież miotające ogniem, zabijające ludzi pstryknięciem palca. Jest takie chińskie przysłowie: "gdy uczeń jest gotowy, pojawia się nauczyciel." Ludzkość (szare masy) stała się więc gotowa na to, aby dojrzeć element boskości w każdym człowieku. Taka myśl na globalną skalę rodzi się z mozołem. Oczywiście starożytni filozofowie myśleli dużo głębiej, ale to były elity.

      Jezus trafił pod strzechy i co by nie mówić - zmienił świat. Wojny krzyżowe, bezwzględność i okrucieństwo papieży i wyżej postawionego kleru to efekt naturalnej dominacji w przyrodzie (a więc i wśród ludzi). Nie było od tego odwrotu. Ale powoli, powoli... ludzkość nadal ewoluuje. Odkrywa historyczną prawdę o Jezusie i nie może ona już być wiedzą zakazaną.



      A autentyczni badacze Jezusa stoją przed zadaniem dużo trudniejszym n
      > iż badacze wielu wielkich postaci dalekiego wschodu dla których wnikliwość była
      > czymś dużo ważniejszym od zwykłego wierzenia. Czy oznacza to jednak, że Jezusa
      > powinno się "odstawić do muzeum"?
      >
      >
      • snajper55 Re: Autentyczne badania dotyczące Jezusa 07.10.21, 11:37
        wawrzanka napisała:

        > Zgoda na sto procent. Mit Jezusa dał początek ogólnoświatowym trendom polegając
        > ym na tym, że każdy może być bogiem. Przed Jezusem bogami mogły być tylko posta
        > cie z fantazji, gromowładne i wielogłowe, tudzież miotające ogniem, zabijające
        > ludzi pstryknięciem palca. Jest takie chińskie przysłowie: "gdy uczeń jest goto
        > wy, pojawia się nauczyciel." Ludzkość (szare masy) stała się więc gotowa na to,
        > aby dojrzeć element boskości w każdym człowieku. Taka myśl na globalną skalę r
        > odzi się z mozołem. Oczywiście starożytni filozofowie myśleli dużo głębiej, ale
        > to były elity.

        Trudno się z tym zgodzić. Czy bogowie greccy nie mieli cech ludzkich, tak jak Jezus? Pijaczyna Dionizos, zazdrosna Hera, długo można wymieniać. W wielu mitologiach bogowie są bardzo do nas podobni, a przez to bliżsi swym wyznawcom, zrozumiali.

        > Jezus trafił pod strzechy i co by nie mówić - zmienił świat. Wojny krzyżowe, be
        > zwzględność i okrucieństwo papieży i wyżej postawionego kleru to efekt naturaln
        > ej dominacji w przyrodzie (a więc i wśród ludzi).

        To nie Jesus zmienił świat, tylko jego wyznawcy. I nie dzięki swej wierze, tylko dzięki swym możliwościom technicznym - dzięki przewadze wojskowej, dzięki odkrywaniu nowych ziem. Gdyby to starożytni Grecy mieli broń palną i odkryli Amerykę, to dziś byś pisała jak to Zeus zmienił świat.

        Pomijam tutaj to, że chrześcijaństwo było wiarą bardzo użyteczną dla władców, za pomocą której mogli utrzymywać poddanych w posłuszeństwie. Ale to już jest zasługą kościoła, który z chrześcijaństwa zrobił takie narzędzie. Postać Jezusa nic do tego nie ma.

        S.
        • wawrzanka Re: Autentyczne badania dotyczące Jezusa 07.10.21, 11:46
          snajper55 napisał:

          > Trudno się z tym zgodzić. Czy bogowie greccy nie mieli cech ludzkich, tak jak J
          > ezus? Pijaczyna Dionizos, zazdrosna Hera, długo można wymieniać.

          Jasne! Ale zauważ, że to bogowie mieli cechy ludzkie (zresztą Jahwe też), a nie odwrotnie. To duża różnica, bo ludzie zawsze mieli być tymi robakami i nawet herosi mieli wyższy status, niż przeciętni nędznicy i zjadacze chleba. Jezus "poniżył" ideę bóstwa, a tym samym mogli jej dostąpić zwykli śmiertelnicy.


          > To nie Jesus zmienił świat, tylko jego wyznawcy.

          Właśnie o tym pisałam: ludzie jako gatunek dorośli do tego, aby zacząć wierzyć w bóstwo człowieka.

          > Pomijam tutaj to, że chrześcijaństwo było wiarą bardzo użyteczną dla władców, z
          > a pomocą której mogli utrzymywać poddanych w posłuszeństwie.

          Utrzymanie poddanych w posłuszeństwie było priorytetem, ale cesarzom było jeszcze lepiej przed nastaniem chrześcijaństwa. Uznali je, bo nie mieli wyjścia. To są procesy wielowiekowe. Jakakolwiek religia nie stałaby się dominująca - władcy zawsze staraliby się utrzymywać poddanych w posłuszeństwie. Demokracja nie jest systemem doskonałym, ale jakimś cudem wszędzie się przebija i ostatecznie zwycięża, bo jest najdoskonalsza formą egzystencji jaką do tej pory ludzie byli w stanie zaakceptować. I będzie się doskonalić, o ile ludzkość przetrwa. Już teraz o wiele trudniej władcom świeckim i duchownym robić co im się żywnie podoba. Niestety, pieniądz rządzi póki co i nic nie zapowiada, aby cokolwiek w tym temacie miało się zmienić. Ludzie do tego nie dorośli.
          • snajper55 Re: Autentyczne badania dotyczące Jezusa 07.10.21, 12:07
            wawrzanka napisała:

            > Jasne! Ale zauważ, że to bogowie mieli cechy ludzkie (zresztą Jahwe też), a nie
            > odwrotnie. To duża różnica, bo ludzie zawsze mieli być tymi robakami i nawet h
            > erosi mieli wyższy status, niż przeciętni nędznicy i zjadacze chleba. Jezus "po
            > niżył" ideę bóstwa, a tym samym mogli jej dostąpić zwykli śmiertelnicy.

            Ludzie zawsze mają niższy status niż ich bogowie co nie znaczy, że są robakami. Czego dowodem dość popularne związki bogów z ludźmi dość liczne w mitologii greckiej. Do tego te związki były... bardzo ludzkie, w odróżnieniu od związku Maryi z Duchem Świętym, który użył jej jak inkubatora.
            Ludzie mogli dostąpić idei bóstwa? Nie wiem co masz na myśli. Ludzie mogli napis się z Bachusem, tańczyć z nim w Bachanaliach, ci bogowie byli wśród ludzi i "poniżali" ideę bóstwa. :)

            > Właśnie o tym pisałam: ludzie jako gatunek dorośli do tego, aby zacząć wierzyć
            > w bóstwo człowieka.

            Nie ma bóstwa człowieka. Jest bóstwo boga. Nie wiem o jakiej religii piszesz, ale ja takiej nie znam w której bóstwem jest człowiek. We wszystkich jakie znam bóstwem jest bóg, który czasem przybiera różne postaci, a to byka, a to deszczu, a to człowieka, bo tak może i czasem chce. Ale nigdy boskosc nie jest atrybutem ludzi. To oksymoron 🙂

            > Utrzymanie poddanych w posłuszeństwie było priorytetem, ale cesarzom było jeszc
            > ze lepiej przed nastaniem chrześcijaństwa. Uznali je, bo nie mieli wyjścia. To
            > są procesy wielowiekowe. Jakakolwiek religia nie stałaby się dominująca - władc
            > y zawsze staraliby się utrzymywać poddanych w posłuszeństwie. Demokracja nie je
            > st systemem doskonałym, ale jakimś cudem wszędzie się przebija i ostatecznie zw
            > ycięża, bo jest najdoskonalsza formą egzystencji jaką do tej pory ludzie byli w
            > stanie zaakceptować. I będzie się doskonalić, o ile ludzkość przetrwa. Już ter
            > az o wiele trudniej władcom świeckim i duchownym robić co im się żywnie podoba.
            > Niestety, pieniądz rządzi póki co i nic nie zapowiada, aby cokolwiek w tym tem
            > acie miało się zmienić. Ludzie do tego nie dorośli.

            To już jest inny, ogromnie szeroki temat. Ja będę się upierać że kościół chrzescijanski był nadwyraz wygodnym narzędziem do utrzymywania poddanych w posłuszeństwie. Dlatego był przez władców używany. I jest nadal. Nie oszukujmy się. Podwyżki cen prądu, chleba, czynszu? Pociesz się, Jezus ci to wynagrodzi. Po śmierci. A co mogła taka kapłanka Hery?

            S.
            • byclogicznym Re: Autentyczne badania dotyczące Jezusa 09.10.21, 16:28

              >
              > Nie ma bóstwa człowieka. Jest bóstwo boga. Nie wiem o jakiej religii piszesz, a
              > le ja takiej nie znam w której bóstwem jest człowiek. We wszystkich jakie znam
              > bóstwem jest bóg, który czasem przybiera różne postaci, a to byka, a to deszczu
              > , a to człowieka, bo tak może i czasem chce. Ale nigdy boskosc nie jest atrybut
              > em ludzi. To oksymoron 🙂
              >

              Bardzo często przeróżne religie wskazują na bóstwo człowieka
              W starym testamencie w jednym psalmie przeczytasz że bogami jesteśmy. To samo mówi Jezus w jednej z ewangelii. W części Hinduizmu zwanej Adwaita Wedanta szczegółowo opisuje się teorię o istnieniu boga w świadomości człowieka, który bardzo często nie chce wykonać pracy, która uświadomiłaby mu ten fakt bo woli podążać za swoimi poglądami, pragnieniami, przyzwyczajeniami i.t.d A jest to część Hinduizmu szanowana przez miliony wyznawców. Coś bardzo podobnego masz w buddyzmie, tylko tam pojęcie boga zastępuje się pojęciem natury buddy. Ale kiedy przebadasz dokładnie te dwie doktryny to zobaczysz ich niemal stuprocentowe podobieństwo.
              Warto interesować się religiami szanowanymi przez naukowców a nie religiami które naukowcy traktują jako wierzenia jakieś niezbyt inteligentnej społeczności. Ciekawe do której grupy naukowcy zaliczyliby katolików z radia maryja? :) Jak myślicie? :)
              • n4rmoorr Re: Autentyczne badania dotyczące Jezusa 09.10.21, 17:30
                Komentarz do Psalmu 82:6 – ,,Jesteście bogami” – hebrajskie słowo ,,elohim” oznacza ,,mocny”' czasami bywa tłumaczone jako ,,Bóg”, w innych przypadkach odnosi się do ludzi. W tym wersecie określa grzesznych sędziów Izraela (Psalm 82:1, Psalm 82:7). Kiedy Żydzi fałszywie oskarżyli Jezusa o czynienie siebie Bogiem, On zaprzeczył, cytując właśnie ten werset. Chciał powiedzieć, że ,,w Starym Testamencie ludzie nazywani są bogami; ja mówię jedynie, że jestem Synem Boga, więc jaki macie problem?” (Jana 10:34-35). Nie tylko zaprzeczył, że sam jest Bogiem w sensie trynitarnym; również w ten sposób wykazał, że termin ,,Bóg” może odnosić się do ludzi. Nawet jeśli jest on użyty w stosunku do Niego, nie czyni go osobiście Bogiem. "Ciekawe do której grupy naukowcy zaliczyliby katolików z radia maryja? :) Jak myślicie"Następny filozof grecki na forum.I jego rozważania typu o tyłku Maryny.Czy ma ładniejszy od innych.Skąd tu tacy się legną ,czy kocą?
      • byclogicznym Re: Autentyczne badania dotyczące Jezusa 09.10.21, 16:09
        wawrzanka napisała:


        Ale
        > powoli, powoli... ludzkość nadal ewoluuje. Odkrywa historyczną prawdę o Jezusi
        > e i nie może ona już być wiedzą zakazaną.
        >

        Nie wiem czy można powiedzieć że ludzkość ewoluuje. Jedni się staczają a inni w tym samym czasie docierają do szczytów. Historycy azjatyccy twierdzą że setki lat temu, a nawet dalej niektórzy ludzie osiągali więcej niż 99 procent obecnych Europejczyków. Ludzkość to tak ogromna wielość na przestrzeni tysiącleci, że jeżeli ktoś chciałby być precyzyjny to nie wiem czy powinien tego pojęcia używać. I co to znaczy ewoluuje? W jednych społecznościach to znaczy osiągać coraz większe dobra materialne a w drugich uwalniać się od wszelkich przywiązań i egoistycznych potrzeb.
    • qwardian Re: Autentyczne badania dotyczące Jezusa 07.10.21, 12:30
      Nawet najwięksi wrogowie katolicyzmu i Jezusa, przyznają że istniał besztając jednocześnie jego matkę. Pisany po aramejsku Toledot Jeshua przedstawiał go jako syna Panthery, Rzymskiego legionisty, który był oszustem, bandytą, albo magikiem, potem został zabity przez Żydów. Belzebub kręci się i miota, albo rybki, albo akwarium..
      • edico Re: Autentyczne badania dotyczące Jezusa 07.10.21, 14:01
        qwardian napisał:

        > Nawet najwięksi wrogowie katolicyzmu i Jezusa, przyznają że istniał besztając j
        > ednocześnie jego matkę. Pisany po aramejsku Toledot Jeshua przedstawiał go jako
        > syna Panthery, Rzymskiego legionisty, który był oszustem, bandytą, albo magiki
        > em, potem został zabity przez Żydów. Belzebub kręci się i miota, albo rybki, a
        > lbo akwarium..
        >
        No to forumowy Belzebubie, proszę o konkretne źródła tych wieści. Kto, gdzie i kiedy zabił Pantherę i nie mieszaj do tego swojego Belzebuba.
      • snajper55 Re: Autentyczne badania dotyczące Jezusa 07.10.21, 14:33
        qwardian napisał:

        > Nawet najwięksi wrogowie katolicyzmu i Jezusa, przyznają że istniał

        Nie wiem co przyznają wrogowie katolicyzmu. Ludzie nie będący chrześcijanami wiedzą, że Jezus to postać z mitologii chrześcijańskiej, tak jak Dionizos to postać z mitologii greckiej. I obaj tak samo "istnieli".

        S.
        • wawrzanka Re: Autentyczne badania dotyczące Jezusa 09.10.21, 23:29
          snajper55 napisał:

          > Jezus to postać z mitologii chrześcijańskiej, tak jak Dionizos to pos
          > tać z mitologii greckiej. I obaj tak samo "istnieli".

          Nie przesadzajmy. Jezus najprawdopodobniej rzeczywiście istniał, choć więcej o nim nie wiadomo, niż wiadomo. Łatwo się domyslic, że nie był intelektualistą, skoro nic nie napisał. Za to o nim napisano sporo. Mnóstwo głupot, lecz mnogość ewangelii i listy apostolskie wskazują, że Jezus faktycznie istniał. Kim był? Charyzmatycznym buntownikiem politycznym? Niepiśmiennym kaznodzieją, który ujął ludzi swoją osobowością? Nawiedzonym sztukmistrzem? Sprytnym sekciarzem? Myślę, że wszystkim odrobinę.
          • snajper55 Re: Autentyczne badania dotyczące Jezusa 11.10.21, 04:17
            wawrzanka napisała:

            > snajper55 napisał:
            >
            > > Jezus to postać z mitologii chrześcijańskiej, tak jak Dionizos to pos
            > > tać z mitologii greckiej. I obaj tak samo "istnieli".
            >
            > Nie przesadzajmy. Jezus najprawdopodobniej rzeczywiście istniał, choć więcej o
            > nim nie wiadomo, niż wiadomo. Łatwo się domyslic, że nie był intelektualistą, s
            > koro nic nie napisał. Za to o nim napisano sporo. Mnóstwo głupot, lecz mnogość
            > ewangelii i listy apostolskie wskazują, że Jezus faktycznie istniał. Kim był? C
            > haryzmatycznym buntownikiem politycznym? Niepiśmiennym kaznodzieją, który ujął
            > ludzi swoją osobowością? Nawiedzonym sztukmistrzem? Sprytnym sekciarzem? Myślę,
            > że wszystkim odrobinę.

            No to po korekcie:

            Bóg Jezus to postać z mitologii chrześcijańskiej, tak jak bóg Dionizos to postać z mitologii greckiej. I obaj tak samo "istnieli".

            Proroków w tamtych czasach było jak mrówków. Wypatrywano Mesjasza, a popyt rodzi podaż. Wielu głosiło się mesjaszami. Może niektórzy mieli na imię Jezus. Dzieci spłodzonych w cudowny sposób też było niemało. W końcu jakoś trzeba było ciąże tłumaczyć. Bajki o bogu Jezusie zapewne są kompilacją legend o istniejących ludziach nazywających się prorokami. Legend w których było ziarenko prawdy i wiadra fantazji opowiadającego przy ognisku. A ponieważ nie mógł słuchaczy zanudzać, bo by go nie nakarmili tylko psami poszczuli, to wymyślał cuda niewidy, aby tylko ciekawie było. Potem to wszystko spisano i nazwano Biblią.

            S,
            • wawrzanka Re: Autentyczne badania dotyczące Jezusa 11.10.21, 10:48
              snajper55 napisał:

              > Bajki o bogu Jezusie zapewne są kompilacją legend o istniejących
              > ludziach nazywających się prorokami.

              To jest duże uproszczenie i analizy naukowe potwierdzają raczej moją wersję. Na pewno było wielu proroków i coś tam z ich dokonań do Jezusa przylgnęło. Poniżej przepiszę z fizycznej książki cytat, którego nie znajdziecie nigdzie w Internecie, bo tej książki się nie wznawia, ani o niej się nie mówi nad czym bardzo ubolewam. Chodzi o "Opowieści Ewangelistów" Zenona Kosidowskiego. Rzetelne, bezstronne opracowanie historyczne napisane lekkim piórem, bez jakichkolwiek ideologicznych podtekstów:

              "Trzeci wymieniony przez nas autor rzymski Swetoniusz (ok. 70 - 140 r.) obracał się również w najwyższych kołach dworskich i cieszył się protekcją Pliniusza Młodszego. W jego słynnym dziele Żywoty Cezarów (ok. 121 r.) znajdują się dwie krótkie, lecz wymowne notatki. W rozdziale o Klaudiuszu czytamy: "Żydów wypędził z Rzymu za to, że bezustannie wichrzyli podżegani przez jakiegoś Chrestosa", a w rozdziale o Neronie: "ukarano torturami chrześcijan, wyznawców nowego i zbrodniczego zabobonu". Musimy przyznać, że w rygorystycznej weryfikacji naukowej co do ich autentyczności zarówno pierwszy, jak i drugi passus wyszedł obronną ręką, z tym tylko, że drugi jest niewątpliwie zapożyczeniem z Tacyta, a więc pochodzi nie z pierwszej ręki."

              W tym tonie jest napisana cała obszerna książka, którą przeczytałam kilka lat temu i chyba do niej wrócę i przeczytam jeszcze raz.

    • edico Re: Autentyczne badania dotyczące Jezusa 07.10.21, 13:55
      byclogicznym napisał(a):

      > ... A autentyczni badacze Jezusa stoją przed zadaniem dużo trudniejszym n
      > iż badacze wielu wielkich postaci dalekiego wschodu dla których wnikliwość była
      > czymś dużo ważniejszym od zwykłego wierzenia. Czy oznacza to jednak, że Jezusa
      > powinno się "odstawić do muzeum"?
      >
      Myślę, że w dzisiejszych czasach potrzebne jest nie badanie historyczności Jezusa, ale naświetlenie problemów wynikających ze zgodności głoszonych dogmatów o nim bezpośrednio z biblijnymi zapisami.

      Po pierwsze - nie dostatecznych dowodów na potwierdzenie tezy, że Jezus był rzeczywiście postacią historyczną. A gdyby nawet, to i tak nie wiemy nic o nim poza zapisami ewangelicznymi.

      Po drugie - już lektura chociaż by samej pierwszej Ewangelii (wg tzw. „Św. Mateusza") ujawnia wręcz szokujący fakt, że Jezus mimo ogólnie znanych, przypisywanych mu zalet był jednak osobą zbyt daleką od przypisywanych mu przymiotów. Tak w sposób ogólny i uproszczony można by scharakteryzować jego osobowość na podstawie samych tylko opisów w Biblii.

      Oto konkretne przykłady:
      - z wpisu (Mat 4:21-22) wynika, że nie przejmuje się w ogóle tzw. wartościami chrześcijańskimi;
      - moralnie oburzający są słowa (Mat 8:21-22) nie pozwalające jednemu ze swoich uczni pochować własnego ojca: „Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych.";
      - pogardliwą obojętność wykazuję nawet wobec własnej matki (Mat 12:46-50): „Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?";
      - zaprzecza sam sobie nakazując czcić ojca i matę swoją (ST Syr 3:1-16) przestrzegając, że: "Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie" (Mat 15:4) mówiąc nie tylko co innego mówi ale także co innego czyni zapominając jednocześnie o tym, ale również zapomina o tym, o czym sam w swoich kazaniach naucza;
      - nie przebiera w słowach negacji nazywając wszystkich tych, którzy się z nim nie zgadzają „wężami" i „plemieniem żmijowym" (Mat 12:34, 23:33);
      - nie prawdziwym jest także twierdzenie pokojowy posłannictwie Jezusa: "Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien." (Mat 34-37).

      Uważam, że naświetlenie i znajomość tych faktów w poważnym stopniu umożliwiła by wyeliminowanie szeregu błędów, niedomówień i elementów wynikających wprost z radosnej fantazyjnej religijnej twórczości. Hasło równości i wolność jest kategorią filozoficzną znacznie starszą od chrześcijaństwa nawet w porównaniu z Atenami. Jako przykład można sięgnąć pojęcia „demokracja” (czyli ludowładztwo: od demos – lud, oraz kratos – władza), czego w tym Kościele nie da się doświadczyć.
      • n4rmoorr Re: Autentyczne badania dotyczące Jezusa 09.10.21, 17:39
        Klepiesz jakieś bzdury tak jak ten koleś . Nazarejczyk dorastał i żył w miarę spokojnych czasach. Mimo niepokojów politycznych i religijnych w Galilei nie stacjonowały legiony rzymskie, ponieważ prowincja była zarządzana przez marionetkowego władcę: Heroda Antypasa. Jak na ówczesne warunki Jezus nie był biedny; gdyby zechciał, mógłby kontynuować karierę cieśli i bogacić się. Prawdopodobnie nigdy nie był żonaty, a później został celibatariuszem. Jezus zgodził się z przesłaniem apokaliptycznego proroka Jana Chrzciciela i przyjął chrzest z jego rąk, a następnie został jego uczniem. Po pewnym czasie odłączył się od Jana i rozpoczął samodzielną działalność wędrownego kaznodziei – egzorcysty. Powołał dwunastu jako profetyczny znak dla Izraela, którego wezwał do nawrócenia i odnowy moralnej.
        Kobiety odgrywały bardzo dużą rolę w Jego ruchu i traktowane były na równi z Jego uczniami. Ks. Meier twierdzi, że nie były one nazywane uczniami, ponieważ w języku hebrajskim i aramejskim nie ma odpowiednika dla „kobiety ucznia”. Jezus zabronił rozwodów, ale właściwie nie wiemy dlaczego; ksiądz wyraża przypuszczenie, iż Nazarejczyk mógł być wrażliwy na sytuacje kobiet w społeczeństwie żydowskim.
        Nie było konfliktów pomiędzy Jezusem a faryzeuszami; antagonistyczne debaty z nimi zostały zmyślone przez chrześcijan drugiej generacji i nie są historyczne. Samego Jezusa bardzo interesowała interpretacja Tory, jednak dla pierwszego pokolenia chrześcijan nawróconych z pogaństwa, debaty te były mało interesujące i zrozumiałe, dlatego też nie zostały utrwalone i zapisane, a przez to przepadły dla historii. Jezus nie widział żadnego zła w etyce i prawie żydowskim. Głównym przesłaniem Jezusa była miłość, miłosierdzie, troska o ubogich, życzliwość oraz zakaz odwetu – co czyni Go wyjątkowym na tle konkurentów. Wielu ludzi mu współczesnych uważała Go za cudotwórcę
        Jezus nie głosił, iż jest Mesjaszem Dawidowym. Nie rozumiał swojej śmierci jako ofiary za grzechy ludzkości. Nie uważał siebie za Boga. Chciał zmienić judaizm, a nie tworzyć nowej religii pozostającej poza jego obrębem. Jezus uważał, że obecny porządek zmierza do apokaliptycznego końca. Jezus, który nie przewiduje, iż znalazł się w czasach ostatecznych, a świat znalazł się u progu Nowej Ery – nie jest Jezusem historycznym. www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&url=http://teologia.deon.pl/maryja-dziewica-problem-historyczny-w-ujeciu-ks-johna-p-meiera/&ved=2ahUKEwjCn4G-073zAhWXuosKHWo5DI8QFnoECCQQAQ&usg=AOvVaw3bzPpsezIvvN4-96XNYcDs
          • edico Re: Autentyczne badania dotyczące Jezusa 11.10.21, 03:36
            wariant_b napisał:

            > n4rmoorr napisał(a):
            >
            > > Klepiesz jakieś bzdury tak jak ten koleś .
            >
            > Co zatem jest prawdą?

            Oto jest pytanie.
            Pierwsze informacje na ten temat podaje tekst Jahwisty datowany na X w. p.n.e. To właśnie w nim pojawiają się Adam i Ewa, raj Eden, drzewa życia i poznania, wąż-kusiciel. Z kolei w Księdze Rodzaju przepleciono ze sobą dwa wyraźnie różne teksty. Tekst pochodzący z V–VI w. p.n.e., nazwano opowiadaniem Kapłana. W drugim hebrajskim oryginale Kapłan nazywał Boga Elohim, nie wchodząc jednak w detale dotyczące stworzenia człowieka, autor tego tekstu podjął próbę próbującego ustrzeżenia się przed naiwnością wcześniejszych wyobrażeń Boga.
            Jezus jako kolejny żydowski Mesjasz przełomów tysiącleci też się nie sprawdził. Miał być zwycięskim wodzem i pogromcą wrogów. Miał też nieść chwałę Izraelowi. Jedynym więc wytłumaczeniem marnego końca Jezusa-Mesjasza była chyba tylko stara idea odkupienia ludzkości za grzech Adama.
        • edico Re: Autentyczne badania dotyczące Jezusa 11.10.21, 02:55
          No to poleciałeś dogmatami zamiast skorzystać z odrobiny rozsądku i sięgnąć chociaż by do lektury Biblii.

          n4rmoorr napisał(a):

          > Klepiesz jakieś bzdury tak jak ten koleś . Nazarejczyk dorastał i żył w miarę
          > spokojnych czasach.

          I dla tego w tych spokojnych czasach Mateusz ukazuje ucieczkę Świętej Rodziny do Egiptu?
          A może rzeczywiście ta cała ucieczka to tylko echa starożytnego przekazu Księgi Wyjścia o postanowieniu faraona, by zabić wszystkie nowo narodzone dzieci hebrajskie? .

          > Mimo niepokojów politycznych i religijnych w Galilei nie s
          > tacjonowały legiony rzymskie, ponieważ prowincja była zarządzana przez marionet
          > kowego władcę: Heroda Antypasa.

          I Rzymianie nie mieli tam nic do powiedzenia, bo rządził samodzielnie Herod Antypas?
          Herod Antypas rządził od 6 r. n.e., co stawia w kłopotliwej sytuacji cały przekaz o jego polowaniu na męskich noworodków do 2 lat. Jego poprzednik Herod Wielki zmarł w 4 r. p.n.e. A więc i tutaj opis Mateusza pasuje jak pięść do nosa. Zaraz po śmierci Heroda Wielkiego wybuchło w Judei żydowskie powstanie (tzw. wojna Warusa), które zostało krwawo stłumione przez legiony rzymskie stacjonujące w Syrii. W 6 roku oficjalnie wcielono Judeę i Samarię w skład rzymskiej prowincji Syrii.
          W 67 roku do Galilei wkroczył XIII Legion rzymski wzmocniony przez kohorty z V i X Legionu. Dowódcą był konsul Tytus Flawiusz. W czerwcu 67 Rzymianie zdobyli i zrównali z ziemią twierdzę Jotopata (broniła się przez 47 dni). Zginęło w niej 40 tysięcy Żydów.
          Ech n4rmoorr, zacząłeś sprawiać wrażenie, że zacząłeś się uczyć, ale dalej puszczasz wodze swej fantazji tak jak na FK.

          > Jak na ówczesne warunki Jezus nie był biedny; g
          > dyby zechciał, mógłby kontynuować karierę cieśli i bogacić się. Prawdopodobnie
          > nigdy nie był żonaty, a później został celibatariuszem.

          Tutaj całkowicie się zgadam. Trudno być biednym, skoro po wizycie trzech syryjskich magów otrzymał po swoich narodzinach takie dary, na które stać było tylko najbogatsze dwory królewskie. Dlaczego autorzy Biblii zrobili z niego takiego biedaka pozostaje tajemnicą jej autorów. Pomijając nawet i te dary, nawet cieśla nie mógł być biedakiem, skoro drzewo do obróbki ciesielskiej sprowadzano z Indii. To samo można wnioskować o rybakach łowiących ryby na drewnianych a nie plastikowych łodziach :)

          > Jezus zgodził się z prz
          > esłaniem apokaliptycznego proroka Jana Chrzciciela i przyjął chrzest z jego rąk
          > , a następnie został jego uczniem.

          Kolejny dogmat przeczący biblijnym faktom. To kto był w końcu twórca chrześcijaństwa? Jan czy Jezus?
          Ewangelia Łukasza rozróżnia dwie grupy uczniów — Jana i Jezusa: "rzekł do niego [Jezusa] jeden z uczniów jego, Panie! naucz nas modlić się, tak jako i Jan nauczył uczniów swoich." (Łuk 11:1). Z kolei w ewangelii Janowej jest taki zapis: "Gdy tedy poznał Jezus, iż usłyszeli faryzeuszowie, że Jezus więcej uczniów czyni i chrzci niźli Jan ..., opuścił Żydowską ziemię i szedł zasię do Galilejej" (J 4,1n, Wujek).
          Jan Chrzciciel miał swoją grupę uczniów, którzy wiernie przy nim pozostawali. Misjonarze Jana Chrzciciela działali w Egipcie, Azji Mniejszej, Samarii oraz w Rzymie.

          > Po pewnym czasie odłączył się od Jana i rozp
          > oczął samodzielną działalność wędrownego kaznodziei – egzorcysty. Powołał dwuna
          > stu jako profetyczny znak dla Izraela, którego wezwał do nawrócenia i odnowy mo
          > ralnej.

          Czyli po prostu stał się autorem pierwszej schizmy chrześcijańskiej!!! Może przybliżysz powody, dla których chrześcijaństwo Janowe zwalczane jest przez katolicyzm do dnia dzisiejszego?

          > Kobiety odgrywały bardzo dużą rolę w Jego ruchu i traktowane były na równi z Je
          > go uczniami.
          Kolejne bzdury potwierdzające jedynie znajomość katechetycznego przekazu o tamtych czasach.

          > Ks. Meier twierdzi, że nie były one nazywane uczniami, ponieważ w
          > języku hebrajskim i aramejskim nie ma odpowiednika dla „kobiety ucznia”.
          Nie interesuje mnie jakiś ks. Meier czy jego interpretacje a fakty. W Polsce też mamy sporo teologów i nic z tego nie wynika.

          > Jezus
          > zabronił rozwodów, ale właściwie nie wiemy dlaczego; ksiądz wyraża przypuszczen
          > ie, iż Nazarejczyk mógł być wrażliwy na sytuacje kobiet w społeczeństwie żydows
          > kim.

          O wiarygodności zapisów Mateusza pisałem powyżej i nie ma powodów powracania do tego tematu.

          > Nie było konfliktów pomiędzy Jezusem a faryzeuszami; antagonistyczne debaty z n
          > imi zostały zmyślone przez chrześcijan drugiej generacji i nie są historyczne.

          Jeśli ostrą obustronną krytykę można nazwać dialogiem, pozostaje to tylko kwestia indywidualnej oceny. Faryzeusze i Jezus byli przeciwnymi stronami w perspektywie różnorakich konfliktów. Ewangelie przedstawiają faryzeuszy jako obłudników wrogo nastawionych do pierwszych chrześcijan. Sam Jezus nazywa ich obłudnikami. Może przypomnisz mi, który to apostoł został ściety za nieudany zamiar spalenia świątyni żydowskiej? Przecież nie robił nic innego, tylko naśladował zachowanie Jezusa w Jerozolimie. Czy tak wygląda dialog?

          > Samego Jezusa bardzo interesowała interpretacja Tory, jednak dla pierwszego pok
          > olenia chrześcijan nawróconych z pogaństwa, debaty te były mało interesujące i
          > zrozumiałe, dlatego też nie zostały utrwalone i zapisane, a przez to przepadły
          > dla historii.

          Bezsensowna twórczość objawieniowa.

          > Jezus nie widział żadnego zła w etyce i prawie żydowskim.
          Łukasz tego wcale nie potwierdza.

          > Głównym
          > przesłaniem Jezusa była miłość, miłosierdzie, troska o ubogich, życzliwość ora
          > z zakaz odwetu – co czyni Go wyjątkowym na tle konkurentów. Wielu ludzi mu wspó
          > łczesnych uważała Go za cudotwórcę

          Daruj sobie takie opowiadania na spotkanie w kółku różańcowym.

          > Jezus nie głosił, iż jest Mesjaszem Dawidowym. Nie rozumiał swojej śmierci jako ofiary za grzechy ludzkości.
          Przeczysz temu, co napisałeś powyżej.

          Nie uważał siebie za Boga. Chciał zmienić judaizm, a nie tworzyć nowej religii pozostającej poza jego obrębem. Jezus uważał, że obecny porządek zmierza do apokaliptycznego końca. Jezus, który nie przewiduje, iż znalazł się w czasach ostatecznych, a świat znalazł się u progu Nowej Ery – nie jest Jezusem historycznym. www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&url=http://teologia.deon.pl/maryja-dziewica-problem-historyczny-w-ujeciu-ks-johna-p-meiera/&ved=2ahUKEwjCn4G-073zAhWXuosKHWo5DI8QFnoECCQQAQ&usg=AOvVaw3bzPpsezIvvN4-96XNYcDs
          Pogadaj sobie z kimś o objawieniach i czasach ostatecznych, kto namiętnie pasjonuje się proroctwami.

          Nie wiem i nie wiele mnie interesuje, co chcesz udowodnić swymi impertynenckimi wpisami poza własną parafialną interpretacją kazań niedzielnych.
    • spinoff Re: Autentyczne badania dotyczące Jezusa 26.10.21, 11:06
      żaden dokument z historii nie został zbadany tak szczegółowo jak NT, a żaden człowiek tak dokładnie, jak Jezus. Zajmują się tym biblistyka, hermeneutyka, antropologia, archeologia, historia itp. A że Jezus za życia nie był sławny, jest to żmudna i raczej beznadziejna analiza poszlak. Dodatkowo ewangelie to nie teksty źródłowe, lecz przekłady. Autorami oryginałów byli współcześni mu Żydzi, na co wskazuje nie tylko znajomość realiów miejsca i czasu relacjonowanych wydarzeń, lecz także charakterystyczne dla hebrajskiego frazeologizmy. Ponadto Żydzi stosowali swego rodzaju arytmetyczne metateksty, które pozwalały w jednym zdaniu zawrzeć podwójny przekaz. I gdy ewangelie, poza jedną, przełoży się na hebrajski, te metateksty pojawiają się w niektórych fragmentach, co potwierdza, że oryginały były w hebr. U nas "bawił się" tym bodaj Ireneusz Kania.
      Na bazhumie znajdziesz mnóstwo tekstów tej tematyce, często bardzo ciekawych i dających wyobrażenie, jak drobiazgowe są to badania.
      • snajper55 Re: Autentyczne badania dotyczące Jezusa 27.10.21, 17:23
        spinoff napisał:

        > żaden dokument z historii nie został zbadany tak szczegółowo jak NT, a żaden cz
        > łowiek tak dokładnie, jak Jezus. Zajmują się tym biblistyka, hermeneutyka, antr
        > opologia, archeologia, historia itp.

        Antopologia zajmuje się NT??? I hermenautyka??? Zapomniałeś wymienić matematykę, fizykę, geografię i parę innych nauk.

        > A że Jezus za życia nie był sławny, jest t
        > o żmudna i raczej beznadziejna analiza poszlak. Dodatkowo ewangelie to nie teks
        > ty źródłowe, lecz przekłady. Autorami oryginałów byli współcześni mu Żydzi, na
        > co wskazuje nie tylko znajomość realiów miejsca i czasu relacjonowanych wydarze
        > ń, lecz także charakterystyczne dla hebrajskiego frazeologizmy.

        Podobnie autorami tekstów o Zeusie, Heraklesie i Supermanie byli współcześni im ludzie, na co wskazuje nie tylko znajomość realiów miejsca i czasu relacjonowanych wydarzeń, lecz także charakterystyczne dla ówczesnych czasów frazeologizmy.

        > Na bazhumie znajdziesz mnóstwo tekstów tej tematyce, często bardzo ciekawych i
        > dających wyobrażenie, jak drobiazgowe są to badania.

        Jeśli kogoś interesuje mitologia grecka czy chrześcijańska na pewno znajdzie wiele interesujących materiałów.

        S.
        • spinoff Re: Autentyczne badania dotyczące Jezusa 28.10.21, 10:51
          snajper55 napisał:

          > Antopologia zajmuje się NT??? I hermenautyka??? Zapomniałeś wymienić matematykę
          > , fizykę, geografię i parę innych nauk.
          > Podobnie autorami tekstów o Zeusie, Heraklesie i Supermanie byli współcześni im
          > ludzie, na co wskazuje nie tylko znajomość realiów miejsca i czasu relacjonowa
          > nych wydarzeń, lecz także charakterystyczne dla ówczesnych czasów frazeologizmy
          > Jeśli kogoś interesuje mitologia grecka czy chrześcijańska na pewno znajdzie wi
          > ele interesujących materiałów.
          >
          > S.

          A krasnale?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka