Dodaj do ulubionych

Co to znaczy być dzieckiem"w rozumieniu Chrystusa

09.10.21, 14:18
Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego
.A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: «Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego.To jest taka zagadka. Co to znaczy, kto nie przyjmie, jako dziecko? Czyli, co to znaczy, być dzieckiem? Ja słuchałem, że to znaczy, że człowiek powinien być posłuszny, grzeczny i pokorny jak dziecko. Że to jest ideał chrześcijanina i katolika. Czy dzieci w tej ewangelicznej historii były posłuszne, pokorne i grzeczne?
Co szczególnego ma w sobie dziecko, jakiego rodzaju postawę, zachowanie, że taka właśnie postawa i zachowanie została przez pana Jezusa tak wysoko oceniona?
No i jeszcze, ci uczniowie, co dzieciom, przeszkadzali przychodzić. Bo nie teraz. Bo może nie spełniły warunków. Bo to inaczej. Bo... oni tu rządzą?
Taka mała refleksja na kanwie dzisiejszych czytań.
Obserwuj wątek
    • n4rmoorr Re: Co to znaczy być dzieckiem"w rozumieniu Chry 09.10.21, 14:25
      Ale to chyba nie była kwestia, że one w coś wierzyły. One raczej podchodziły do Niego, bez całego tego bagażu, jaki wytwarza czasem dorosłość, a może i religia. Bagażu, nie teraz, nie tak, nie w ten sposób, poczekaj, czy spełniłeś, uważaj, stań tam, w kolejce, wpuścimy cię. Dzieci nic takiego nie wiedzą. Chcą do Dobra, do Miłości. Już. Bo nie mają, właśnie - bagażu. Tak sobie koncypuję. Człowiek ów bagaż gromadzi. I w końcu, zaczyna być on ciężki :) A dziecko, nie wie nic po za tym, że chce być blisko.
    • mona.blue Re: Co to znaczy być dzieckiem"w rozumieniu Chry 09.10.21, 14:43
      Wydaje mi się, że Jezusowi chodziło przede wszystkim o to, że dzieci są ufne. O taką postawę ufnosci w opiekę Boga, w to, że On kocha, ale też o postawę pokory. Co do posłuszeństwa, to jest to cnota bardzo współcześnie niepopularna, ale tak, chodzi też o posłuszeństwo woli Bożej.
      • wawrzanka Re: Co to znaczy być dzieckiem"w rozumieniu 10.10.21, 15:50
        mona.blue napisała:

        > Wydaje mi się, że Jezusowi chodziło przede wszystkim o to, że dzieci są ufne.
        > O taką postawę ufnosci w opiekę Boga, w to, że On kocha,

        Oj Moniu, Moniu, nie każdemu warto ufać. Przyjdzie takie ufne dziecko do księdza, a tu Roman B.

        > Co do posłuszeństwa, to jest to cnota bardzo współcześnie niepopularna,
        > ale tak, chodzi też o posłuszeństwo woli Bożej.

        Niestety, Bóg nikogo nie poinstruował jak należy rozwiązywać problemy XXI wieku, a jego przykazania nie dotyczyły zupełnie kobiet. Nie podlegasz im. Jesteś własnością swojego męża, a jeśli go nie masz to tak, jak byś nie istniała. Daj spokój Moniu... Weź się w garść i miej trochę godności.
        • wariant_b Re: Co to znaczy być dzieckiem"w rozumieniu 10.10.21, 18:28
          wawrzanka napisała:

          >> Wydaje mi się, że Jezusowi chodziło przede wszystkim o to, że dzieci są ufne.
          > Przyjdzie takie ufne dziecko do księdza, a tu Roman B

          >> ale tak, chodzi też o posłuszeństwo woli Bożej.
          > Niestety, Bóg nikogo nie poinstruował jak należy rozwiązywać problemy XXI wieku...

          No i Bóg rzadko przemawia do nas osobiście.
          Wyrazicielem jego woli może być inny ksiądz Roman B.
        • mona.blue Re: Co to znaczy być dzieckiem"w rozumieniu 10.10.21, 19:01
          wawrzanka napisała:
          >
          > Oj Moniu, Moniu, nie każdemu warto ufać. Przyjdzie takie ufne dziecko do księdz
          > a, a tu Roman B.

          Ja nie pisałam o tym, żeby każdemu księdzu ufać, tylko ufać Bogu.
          >
          > Niestety, Bóg nikogo nie poinstruował jak należy rozwiązywać problemy XXI wieku
          > , a jego przykazania nie dotyczyły zupełnie kobiet.

          Przykazania dotyczyły wszystkich, zarówno kobiet jak i mężczyzn.
          >Jesteś wł
          > asnością swojego męża, a jeśli go nie masz to tak, jak byś nie istniała. Daj sp
          > okój Moniu... Weź się w garść i miej trochę godności.

          W XXI wieku? Coś Ci się pomyliło.
            • snajper55 Re: Co to znaczy być dzieckiem"w rozumieniu 11.10.21, 04:22
              wariant_b napisał:

              > mona.blue napisała:
              >
              > > W XXI wieku? Coś Ci się pomyliło.
              >
              > Czy w XXI wieku Pismo Święte lub nauczanie Kościoła aż tak się zmieniło?

              To niezmienne nauczanie kościoła zmienia się szybciej od damskiej mody. :) Pismo też można skorygować i na przykład usunąć imię boga lub wygumkować jedno z boskich przykazań, bo utrudniało zarabianie kasy na boskim obliczu.

              S.
              • n4rmoorr Re: Co to znaczy być dzieckiem"w rozumieniu 11.10.21, 05:34
                snajper55 napisał:

                > wariant_b napisał:
                >
                > > mona.blue napisała:
                > >
                > > > W XXI wieku? Coś Ci się pomyliło.
                > >
                > > Czy w XXI wieku Pismo Święte lub nauczanie Kościoła aż tak się zmieniło?
                >
                > To niezmienne nauczanie kościoła zmienia się szybciej od damskiej mody. :) Pism
                > o też można skorygować i na przykład usunąć imię boga lub wygumkować jedno z bo
                > skich przykazań, bo utrudniało zarabianie kasy na boskim obliczu.
                >
                > S.
                O czym ty gadasz człowieku .Nie napiszę bredzisz.
                • snajper55 Re: Co to znaczy być dzieckiem"w rozumieniu 11.10.21, 10:45
                  n4rmoorr napisał(a):

                  > snajper55 napisał:
                  >
                  > > To niezmienne nauczanie kościoła zmienia się szybciej od damskiej mody. :
                  > ) Pism
                  > > o też można skorygować i na przykład usunąć imię boga lub wygumkować jedn
                  > o z bo
                  > > skich przykazań, bo utrudniało zarabianie kasy na boskim obliczu.
                  > >
                  > O czym ty gadasz człowieku .Nie napiszę bredzisz.

                  Pytasz, więc ci odpowiem. Piszę o usunięcie z Biblii imienia Jahwe, aby katolickim owieczkom nie mylił się katolicyzm z jehowitami. Piszę o niestosowaniu i usunieciu z nauczania przykazania zakazującego tworzenia wizerunków:

                  Fragment przykazania 1 "Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią. Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył"

                  Usunięcie tego przykazania jest przyczyną twojego balwochwstwa i "oddawanie pokłonu" obrazowi w Czestochowie.

                  S.
        • n4rmoorr Re: Co to znaczy być dzieckiem"w rozumieniu 11.10.21, 05:28
          wawrzanka napisała:

          > mona.blue napisała:
          >
          > > Wydaje mi się, że Jezusowi chodziło przede wszystkim o to, że dzieci są u
          > fne.
          > > O taką postawę ufnosci w opiekę Boga, w to, że On kocha,
          >
          > Oj Moniu, Moniu, nie każdemu warto ufać. Przyjdzie takie ufne dziecko do księdz
          > a, a tu Roman B.
          >
          > > Co do posłuszeństwa, to jest to cnota bardzo współcześnie niepopularna,
          > > ale tak, chodzi też o posłuszeństwo woli Bożej.
          >
          > Niestety, Bóg nikogo nie poinstruował jak należy rozwiązywać problemy XXI wieku
          > , a jego przykazania nie dotyczyły zupełnie kobiet. Nie podlegasz im. Jesteś wł
          > asnością swojego męża, a jeśli go nie masz to tak, jak byś nie istniała. Daj sp
          > okój Moniu... Weź się w garść i miej trochę godności.
          Co to za jakieś doczepianie się.O ile wiem Ty masz drugiego męża i jesteś jego własnością .Moni jest wolną kobietą i nie potrzebuje na ten czas męskich portek.Za Ty tak.
          • wawrzanka Re: Co to znaczy być dzieckiem"w rozumieniu 11.10.21, 10:25
            n4rmoorr napisał(a):

            > O ile wiem Ty masz drugiego męża i jesteś jego własnością.

            Piszesz tak samo jak do Snajpera, o którym twierdzisz, że jest kawalerem :-) Ja mam drugiego męża, ale tylko według prawa cywilnego, więc Bogu nic do tego.

            > Moni jest wolną kobietą i nie potrzebuje na ten czas męskich portek.

            Odniosłam inne wrażenie. Jest raczej nieszczęśliwa przez to, że kościół zabrania jej seksu.
    • adam.eu Re: Co to znaczy być dzieckiem"w rozumieniu Chry 09.10.21, 21:03
      n4rmoorr napisał(a):


      > Zap
      > rawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wej
      > dzie do niego.To jest taka zagadka. Co to znaczy, kto nie przyjmie, jako dzieck
      > o? Czyli, co to znaczy, być dzieckiem? Ja słuchałem, że to znaczy, że człowiek
      > powinien być posłuszny, grzeczny i pokorny jak dziecko. Że to jest ideał chrześ
      > cijanina i katolika. Czy dzieci w tej ewangelicznej historii były posłuszne, po
      > korne i grzeczne?

      A wobec kogo te dzieci powinny być posłuszne, pokorne i grzeczne?
      I jak to się ma do czasów Jezusa i do dzisiejszego dnia?


      PS
      Co prawda, można znaleźć samemu ten fragment w Biblii, ale mógłbyś podać, jaka to ewangelia i jakie wersety.
      • n4rmoorr Re: Co to znaczy być dzieckiem"w rozumieniu Chry 09.10.21, 21:15
        Witam .Co Adasiu tu robisz .I nie ladnie się najpierw nie przywitać .Wątek z zaliczeniem wsparcia kobiety ,cudownej zresztą . Nie boje się, gdy ciemno jest
        Ojciec za rękę prowadzi mnie"

        To fragment piosenki Arki Noego.
        Ten tekst niekoniecznie dotyczyć musi tylko dzieci.
        Dziś duża ciemność i chaos zapanowały w świecie
        a ja się nie boje, nie wariuję, ufam Ojcu.
        Są tacy dorośli. Kimś takim był Jan Paweł II.
        Był jak dziecko. Wokół niego kłębiło się wielkie stado ubeków i agentów.
        On się ich nie bał. Potrafił nawet podejść do takiego i powiedzieć mu kilka przyjacielskich słów. Coś takiego przeczytałem w książce "Donos na Wojtyłę", która powstała w oparciu o materiały IPN. Widać było, że ubecja dwoiła się i troiła, by zaszkodzić Wojtyle. Bez skutku. Na kolejnych naradach decydowali o zwiększeniu nakładów i ilości ludzi w akcjach przeciwko przyszłemu papieżowi. A świętego człowieka otaczała niewidzialna boska tarcza. "Ojciec za rękę prowadzi mnie".

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka