Dodaj do ulubionych

Pochodzenie Jezusa

15.04.22, 14:35
Na innym forum spotkałem się z dwoma teoriami na temat pochodzenia Jezusa. Jedna twierdzi, że Jezus był Irlandczykiem, ponieważ do końca wierzył że jego matka jest dziewicą a ona wierzyła, że on jest święty. Druga twierdzi, że Jezus był Ukraińcem i dlatego śpiewamy "Pójdźmy wszyscy do stajenki, do Jezusa Ipanenki".

S.
Obserwuj wątek
    • qwardian Re: Pochodzenie Jezusa 15.04.22, 14:52
      W tradycji żydowskiej pochodzenie liczyło się od ojca i Józef mógł je zdecydowanie udowodnić. Ewangelista Łukasz wykazał także, że Elżbieta, matka Jana Chrzciciela, krewna Marii (siostrzenica) pochodziła z kapłańskiego rodu Aarona, pokolenia Lewiego, ale to wynika ze źródeł pozabiblijnych.
    • feelek Re: Pochodzenie Jezusa 15.04.22, 19:34
      "...Jezus był Ukraińcem i dlatego śpiewamy "Pójdźmy wszyscy do stajenki, do Jezusa Ipanenki".
      ..
      : ale przecież Panenka jest Czechem!
      Każdy, kto w 1976 oglądał - finał ME, Czechy - Niemcy, karny w wyk. Panenki: strzelił w miejsce, gdzie stał bramkarz, który się rzucił w kier. słupka, potwierdzi.
      • snajper55 Re: Pochodzenie Jezusa 16.04.22, 01:16
        feelek napisał:

        > "...Jezus był Ukraińcem i dlatego śpiewamy "Pójdźmy wszyscy do stajenki, do Je
        > zusa Ipanenki".
        > ..
        > : ale przecież Panenka jest Czechem!
        > Każdy, kto w 1976 oglądał - finał ME, Czechy - Niemcy, karny w wyk. Panenki: st
        > rzelił w miejsce, gdzie stał bramkarz, który się rzucił w kier. słupka, potwier
        > dzi.

        Ale nazwisko Jezusa, Ipanenka, jest ukraińskie.

        S.
      • privus Re: Pochodzenie Jezusa 23.04.22, 21:07
        Na pewno do ostatniej wieczerzy był wiernym Żydem. Problem leży w odpowiedzi na pytanie, kiedy właściwie założył i ogłosił swoją schizmę zwaną później chrześcijaństwem jezusowym?
      • snajper55 Re: Pochodzenie Jezusa 21.04.22, 22:56
        0szolomm-z-rm napisał:

        > Byl Aramejczykiem i mówił po aramejsku

        Co za różnica po jakiemu mówił? Jak Żyd mówi po polsku to znaczy że jest Polakiem? Ten Żyd mówił po aramejsku, ale miał na nazwisko Ipanenka, Jezus Ipanenka, więc był Ukraińcem.

        S.
          • dunajec1 Re: Pochodzenie Jezusa 22.04.22, 18:42
            No nie wiym jak to bylo bo u nos to bylo tak,
            Jozek Ziymba zwany korculorz ,dobry ciesla , chodziol po robotaf kajsi po Polsce, swego casu przywlok jakomsi cyrniawom babe , a ze on musiol po zorbkaf chodzic tak ze wiycie ta jego Maryna zacyna sie cosi obziyrac za , no nie wiym jak to nazwac coby nikogo nie urazic, "kurwiorzym" . nei wiycie ludzie zacon do nij przichodzic jakisi slowiok, przecie to niedaleko od Glicarowa, kiedy Jozek sie wrociol nazod do domu baba jakosi sie zrobiyla grubso, no sie zacyny cuda tam robic, a jak sie urodziyl chlopiec to go nazywali Jezusickiym, ne wiycie ze do dzis tu o tym godajom ale jo ta w to nie wierzym bo do do cudu downo tymu bylo, ale fto ta moze wiedziec jak to tam bylo . Ale tyn slowiok to tako jakosi sie nazywol panko cy panenka, tys jus som nie pamiyntom.
            • mim1656awo Re: Pochodzenie Jezusa 28.04.22, 18:17
              Biblia jest jedną z wielu ksiązek napisanych przez ludzi, ludzkość i powinna być czytana podobnie jak inne książki, dosłownie.Jest ona zlepkiem wielu ksiąg, które opowiadają historię jednego narodu, Izraelitów, po to aby zachować pamięć stosunków z ich governatorem Jahweh.Potem, poprzez wspaniałą operację machinacyjnych połączeń utworzono religię, która dzisiaj obejmuje znaczną część ludzkości.Zostało to zrobione poprzez połączenie ST i wydarzeń dotyczących żydowskiego kaznodzieja-mesjasza Jeoshua ben Youssef, którego znamy dzisiaj pod imieniem Jezusa.Jego prawdziwe imię powinno być Giosue a nie Jezus.Imię „Jezus” jest zlatynizowaniem i nie odpowiada nawet tłumaczeniu „Giosue”.Ta „osobistość” została ukształtowana, opracowana przez Pawła z Tarsu, który dał jej charakter uniwersalny, pomimo iż był to tylko kaznodziej, podobnie jak inni kaznodzieje obecni na tym terytorium, dziesiątki lat przed nim i dzisiątki lat po nim. Ci kaznodzieje zajmowali się jedynie i wyłącznie tym narodem, którego historia została opisana w ST.Połącznie tych 2 elementów: ST i tegoż to kaznodzieji, na podstawie filozofii hellenistycznej, na idealiźmie, platoniźmie i neoplatoniźmie doprowadziło do stworzenia figury o znaczeniu traszendentalnym i metafizycznym.Ta figura została doskonale ulokowana, „sprzedana” na terytoriach objętch kulturą hellenistyczną, czyli grecko-rzymską, właśnie tam, gdzie ta „osobowość”, ten kaznodziej był absolutnie nie znany, tam gdzie nikt go nie widział.Tam, gdzie ta figura (Giosue) żyła, tam gdzie byli jego poplecznicy tej rekonstrukcji nigdy nie przyjęto, nie zaakceptowano.
              Tłumaczenie „teologiczne” biblii jest prawdziwą zdradą, wykonaną jedynie w celu uzyskania tekstu do użytku kościoła r.k. i wykorzystanie tego do oszołomywania ludzi, robienia z nich wiernych, poddanych umysłowo, nad którymi mieć całkowitą kontrolę, dzieki również wynalazkowi spowiedzi, odpustom, jarmarcznymi i nie jarmarcznymi manifestacjami, tysiącami bożków na każdą okazje itd...
              W ST nie ma pojęcia „boskości”, boskości duchowej, wszechpotężnej, wszechwiedzącej.Żydowscy badacze pisma świętego zajmujący się egzegezą, stwierdzają, że w hebrajskim nie istnieje słowo „bóg” określające istotę do uwielbiania.Elohim oznacza liczbą mnogą.Tłumaczenie teologiczne tego słowa, aby dostosować go do wiary monoteistycznej wymaga nieprawdopodobnych „naciągnięć” słownych, aby z liczby mnogiej przerobić na liczbę pojedynczą.A przecież wystarczy czytać biblię tysiąclecia ST Księga Powtórzonego Prawa 32.12 „tak Pan sam go prowadził, nie było z nim boga obcego.” Bardziej jasno niż tak nie można napisać.Biblia mówi o wielu Elohim, nie o jednym.Salom, najmądrzejszy ze wszystkich władców tamtych czasów nakazał wybudować centra kultów innych Elohim, którzy tam byli.
              Dodam, że to wszystko opierało się na „cudach”, bo jakże inaczej można przekonać naiwny, nieoświecony motłoch, i nie tylko, że x,y,z jest innych od podobnych mu.Cudów nie ma, nie istniały i nie istnieją.Pokażcie mi Downa, który po pielgrzymce do Louredes zmienił chromozomy.Czy po pielgrzymce do Fatimy odrósł komuś mały palec lewej nogi? Nie.
        • jeepwdyzlu Re: Pochodzenie Jezusa 03.05.22, 10:27
          W Księdze Izajasza w proroctwie które zapowiada przyjście Emmanuela autor używa słowa brzmiącego w oryginale "almah" co oznacza młodą kobietę (taką która jeszcze nie miała dzieci) ale jest to znaczenie jednoznaczne i nie jest używane zamiennie z określeniem "betulah" które ową dziewicą oznacza. Mutacja słowa natąpiła w czasach przedchrześcijańskich kiedy to na grecki przekładano septuagintę i słowo "almanah" przełożono na "parthe-nos" co na ogól oznacza dziewicę. Mateusz ewangelista natomiast pisząc: "A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka:>>Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadząimię Emmanuel<<". korzystał z greciego przekładu septuaginty.
          • jeepwdyzlu Re: Pochodzenie Jezusa 04.05.22, 13:54
            Nie aramem niedouku tykko Aramejczykiem. I nie, nie był Aramejczykiem tylko żydem. Choć mówił po aramejsku. Jak wszyscy na Bliskim Wschodzie wówczas poza rdzennymi Rzymianami.
            Qwardian ty nie pisz. Odpoczywaj.
                  • snajper55 Re: Pochodzenie Jezusa 05.05.22, 12:49
                    wkkr napisał:

                    > snajper co do historyczności osoby Jezusa nikt poważny nie ma wątpliwości.

                    Nie masz racji. Tylko niektórzy chrześcijanie tak twierdzą. Uważasz że nie ma poważnych niechrześcijan?

                    Jezus to postać mityczna, taka sama jak Herkules czy Dionizos. A może będziesz twierdzić że i oni istnieli?

                    S.
                  • jeepwdyzlu Re: Pochodzenie Jezusa 05.05.22, 14:00
                    wkkr napisał:

                    > snajper co do historyczności osoby Jezusa nikt poważny nie ma wątpliwości.
                    ----
                    Jest wręcz przeciwnie. Od ponad 200 lat wiadomo, że "dowody" zostaly sfabrykowane. Jedynym źródłem wiedzy o Jezusie są ewangelie.
                    A te były pisane dekady po jego smierci, wielokrotnie przeredagowywane a sama postać kreowana na wzór innych bogów (narodziny w stajence, pokłony magów, matka dziewica, zmartychwstanie - to 2 tys lat trmu był standart :-)

                    Między wierszami ewangelii, kiedy je dokładnie analizować - widać działania sekty żydowskiej opierającej się rzymskiej okupacji i cynicznie mobilizującej żydów bełkotami ze starego testamentu o nadejściu mesjasza...
                    • qwardian Re: Pochodzenie Jezusa 05.05.22, 20:42
                      Dowód żydowskości Adolfa został uzasadniony matematycznie w laboratorium genetycznym, jest zbieżny z haplogrupą Alberta Einsteina i niektórzy do dnia dzisiejszego nie mogą uwierzyć co pisał w Mein Kampf. Autentyczność osoby Jezusa potwierdzili historycy wszystkich wyznań i światopoglądów.
                      • jeepwdyzlu Re: Pochodzenie Jezusa 06.05.22, 00:46
                        Pierdolis i łżesz. Rosjanie nikomu nie udostępnili dna Adolfa.

                        A kolejne zdanie to już nie tylko kłamstwa ale jakiś bełkot imbecyla.
                        POTWIERDZILI autentyczność? Na jakiej podstawie? Jakie przedstawili dowody?
                        Kto?

                        Dawaj konkrety pizdo lub milcz!!!
                      • snajper55 Re: Pochodzenie Jezusa 07.05.22, 01:49
                        qwardian napisał:

                        > Dowód żydowskości Adolfa został uzasadniony matematycznie w laboratorium genety
                        > cznym

                        Nie wypisuj głupot, bo jeszcze jakiś nieuk uwierzy, że "żydowskość" jest cechą genetyczną. Antysemityzm i nazizm też?

                        > Autentyczność osoby Jezusa potwierdzili historycy wszystkich wyznań i światopoglądów.

                        Tak jak istnienie krasnoludków i wampirów.

                        S.
                        • feelek Re: Pochodzenie Jezusa 07.05.22, 13:50
                          snajper55 napisał: qwardian Autentyczność osoby Jezusa potwierdzili historycy wszystkich wyznań i światopoglądów. Tak jak istnienie krasnoludków i wampirów. S.
                          ..
                          ... a co owi wszystkich światopoglądów historycy/naukowcy powiedzieli o głupocie takiego poglądu jak sprowadzanie wszystkiego, co ludzie myślą do wiary w krasnoludków/skrzatów/jednorożców/matkę Boska [Bosek - jej syn]/Jezusa [co Je.z.USA] i wampirów?
    • majaa Re: Pochodzenie Jezusa 04.05.22, 12:34
      Pewnie ci się wydaje, że jesteś dowcipny. Ale jesteś po prostu żałosny. Jak każdy, kto dla własnego lepszego samopoczucia musi coś lub kogoś wyśmiać.
      • snajper55 Re: Pochodzenie Jezusa 04.05.22, 12:43
        majaa napisała:

        > Pewnie ci się wydaje, że jesteś dowcipny. Ale jesteś po prostu żałosny. Jak każ
        > dy, kto dla własnego lepszego samopoczucia musi coś lub kogoś wyśmiać.

        Wiem, są ludzie bez poczucia humoru, ale to ni jest powód, aby nie opowiadać dowcipów.

        S.
          • jeepwdyzlu Re: Pochodzenie Jezusa 04.05.22, 13:56
            majaa napisała:

            > Tyle że nie każdy dowcip wart jest śmiechu. Znasz takie powiedzenie: poznać głupiego po śmiechu jego?
            ----
            Chcesz nam wmawiać, ze Jezus był postacią historyczna?
            I twierdzić, że nie możemy sobie z niego żartowac?
          • snajper55 Re: Pochodzenie Jezusa 04.05.22, 23:29
            majaa napisała:

            > Tyle że nie każdy dowcip wart jest śmiechu.

            Nie zgadzam się. Każdy dowcip jednych śmieszy a innych nie.

            > Znasz takie powiedzenie: poznać głupiego po śmiechu jego?

            Dlatego zachowujesz powag? :)

            S.
            • majaa Re: Pochodzenie Jezusa 05.05.22, 12:09
              snajper55 napisał:


              > Nie zgadzam się. Każdy dowcip jednych śmieszy a innych nie.

              No i właśnie w tym rzecz, co kogo śmieszy, a co nie śmieszy.


              > Dlatego zachowujesz powag? :)

              Dokładnie, dlatego czasami wypada zachować powagę i nie tylko ja tak mam, naprawdę:)
              • snajper55 Re: Pochodzenie Jezusa 05.05.22, 12:46
                majaa napisała:

                > snajper55 napisał:
                >
                > > Nie zgadzam się. Każdy dowcip jednych śmieszy a innych nie.
                >
                > No i właśnie w tym rzecz, co kogo śmieszy, a co nie śmieszy.

                Ale nie ma to nic wspólnego z wartościowaniem kawałów. Że ten jest wart śmiechu, a tamten nie jest.

                S.
                  • snajper55 Re: Pochodzenie Jezusa 05.05.22, 19:43
                    majaa napisała:

                    > Śmiać się można ze wszystkiego, tyle że to, z czego/kogo się śmiejesz mówi głów
                    > nie o Tobie.

                    Ale wtedy grupujemy słuchaczy kawałów a nie wartościujemy kawały. Na przykład gorliwych katolików nie będą śmieszyły kawały o papieżu. Ale czy z tego powodu można powiedzieć, że kawały o papieżu nie są warte śmiechu? Nie można.

                    S.
                    • majaa Re: Pochodzenie Jezusa 06.05.22, 10:48
                      To nie do końca tak... Bo nie tyle temat, co raczej intencja, z jaką się tworzy i opowiada taki kawał jest tutaj najważniejsza. O papieżu też można inteligentnie i zabawnie, a można też chamsko i prostacko, żeby komuś dowalić. I w takim sensie, owszem, jak najbardziej można powiedzieć, że kawał jest albo nie jest warty śmiechu.
                      • snajper55 Re: Pochodzenie Jezusa 07.05.22, 01:56
                        majaa napisała:

                        > To nie do końca tak... Bo nie tyle temat, co raczej intencja, z jaką się tworzy
                        > i opowiada taki kawał jest tutaj najważniejsza. O papieżu też można inteligent
                        > nie i zabawnie, a można też chamsko i prostacko, żeby komuś dowalić. I w takim
                        > sensie, owszem, jak najbardziej można powiedzieć, że kawał jest albo nie jest w
                        > arty śmiechu.

                        Kawał może być opowiadany z różnych powodów. Owszem, jednym z nich może być chęć dowalenia, ale jednak najczęściej opowiadamy kawały które nas śmieszą i celem opowiadającego jest wtedy rozśmieszenie słuchaczy. Ten sam kawał może być opowiadany z obu powodów, więc nie można powiedzieć, że kawały opowiadane w intencji dowalenia są nie warte śmiechu. Dlatego też, że nie znamy intencji opowiadającego.

                        S.
                        • majaa Re: Pochodzenie Jezusa 07.05.22, 19:22
                          Intencja opowiadającego jest doskonale widoczna właśnie w tym, co i jak opowiada. I prawda, najczęściej opowiadamy kawały, które śmieszą nas samych. Dlatego jeśli kogoś śmieszą akurat takie kawały, które przy okazji kogoś innego obrażają, i w dodatku jeszcze oczekuje poklasku od słuchaczy, to kiepsko to świadczy o jego kulturze i wrażliwości, po prostu.
                          • snajper55 Re: Pochodzenie Jezusa 08.05.22, 18:39
                            majaa napisała:

                            > Intencja opowiadającego jest doskonale widoczna właśnie w tym, co i jak opowiad
                            > a. I prawda, najczęściej opowiadamy kawały, które śmieszą nas samych. Dlatego j
                            > eśli kogoś śmieszą akurat takie kawały, które przy okazji kogoś innego obrażają
                            > , i w dodatku jeszcze oczekuje poklasku od słuchaczy, to kiepsko to świadczy o
                            > jego kulturze i wrażliwości, po prostu.

                            No dobrze, ale dyskutowaliśmy czy są kawały warte śmiechu i kawały niewarte śmiechu. Rozumiem że doszliśmy do porozumienia, że takiego podziału kawałów nie ma i ważna jest intencja opowiadającego.

                            Kawały dość często kogoś obrażają. Kawały o teściowych zazwyczaj obrażają teściowe, kawały o krasnoludkach - wierzących w krasnoludki. Kawały o Mahomecie obrażają muzułmanów, a kawały o Jahwe - chrześcijan. Mam wrażenie że dzielisz po prostu kawały na te, które urażają Twoje uczucia (to te niewarte śmiechu), i te nieurażające (i z tych możemy się według Ciebie śmiać swobodnie). Przy takim podziale źle świadczy o kulturze opowiadającego kawały opowiadanie takich, które Twoje uczucia urażają. Chcesz aby świat dostosowywał się do Twoich uczuć?

                            S.
                            • majaa Re: Pochodzenie Jezusa 09.05.22, 11:52
                              Masz złe wrażenie. Wydawało mi się, że napisałam jasno, że nie chodzi o jakieś tematy tabu czy konkretnie o moje uczucia. Oczywiście, towarzystwo w jakim opowiadamy dany dowcip niewątpliwie ma znaczenie. Niemniej jednak wyobraź sobie, że da się opowiedzieć kawał o Jahwe, który wcale nie obraża chrześcijan. A można też i taki, który zniesmaczy nawet ateistę. To po prostu kwestia kultury, taktu i wyczucia, tak ogólnie, nie tylko odnośnie dowcipów. I o to mi właśnie chodzi. Jeśli tego nie rozumiesz, trudno. Obawiam się, że jaśniej nie potrafię.
                                      • jeepwdyzlu Re: Pochodzenie Jezusa 10.05.22, 13:08
                                        majaa napisała:

                                        > 😄 Widzę, że hołdujesz zasadzie "najlepszą obroną jest atak". Choćby nawet bezsensowny😉
                                        ----
                                        Ale ja się nie bronię.
                                        Nawet nie byłem strona tej rozmowy o dowcipach. Zareagowwlem bo dośc mialem twojego moralizatorskiego tonu, który sie tu ciągnie od wielu dni.
                                        I nie. Nie reaguję bezsensownie.
                                        Mozna byc w dyskusji agresywnym i aroganckim udając kogos grzecznego.
                                        Jak ty.
                                        • majaa Re: Pochodzenie Jezusa 11.05.22, 10:47
                                          jeepwdyzlu napisał:


                                          > Ale ja się nie bronię.
                                          > Nawet nie byłem strona tej rozmowy o dowcipach. Zareagowwlem bo dośc mialem two
                                          > jego moralizatorskiego tonu, który sie tu ciągnie od wielu dni.
                                          > I nie. Nie reaguję bezsensownie.
                                          > Mozna byc w dyskusji agresywnym i aroganckim udając kogos grzecznego.
                                          > Jak ty.

                                          A można też być agresywnym i aroganckim nawet nie zawracając sobie głowy udawaniem grzecznego. Jak ty.
                                          Naskakujesz na mnie, bo ci się ton nie podoba… A mnie nie podoba się tutejsze poczucie humoru i też mam prawo o tym napisać. A skoro tak cię razi mój ton, to bardzo się dziwię, że nie dostrzegasz niczego niewłaściwego w zaserwowanych tu „dowcipach”. Bardzo wybiórcza ta twoja wrażliwość.
                              • snajper55 Re: Pochodzenie Jezusa 10.05.22, 12:42
                                majaa napisała:

                                > Masz złe wrażenie. Wydawało mi się, że napisałam jasno, że nie chodzi o jakieś
                                > tematy tabu czy konkretnie o moje uczucia.

                                Wiesz że można napisać rzeczy nie mające nic wspólnego z rzeczywistością? :)

                                > Oczywiście, towarzystwo w jakim opow
                                > iadamy dany dowcip niewątpliwie ma znaczenie. Niemniej jednak wyobraź sobie, że
                                > da się opowiedzieć kawał o Jahwe, który wcale nie obraża chrześcijan.

                                Są chrześcijanie bardzo obrażalscy i takich obraża byle co. Podobnie jak bywają takie teściowe. Postulujesz aby nie opowiadać kawałów o teściowych, bo któraś może się obrazić? Nie opowiadać kawałów o Jahwe? O Allahu? O Japończykach? To tylko kawały o zwierzątkach i roślinkach nam zostaną. :)

                                > A można
                                > też i taki, który zniesmaczy nawet ateistę. To po prostu kwestia kultury, taktu
                                > i wyczucia, tak ogólnie, nie tylko odnośnie dowcipów. I o to mi właśnie chodzi
                                > . Jeśli tego nie rozumiesz, trudno. Obawiam się, że jaśniej nie potrafię.

                                Ależ ja Cię bardzo dobrze rozumiem. Ciebie zniesmaczył kawał o Jezusie i dorabiasz do tego całą teorię o kawałach wartych śmiechu i kawałach śmiechu niewartych. :)

                                S.
                                • majaa Re: Pochodzenie Jezusa 11.05.22, 10:54
                                  snajper55 napisał:


                                  > Ależ ja Cię bardzo dobrze rozumiem.

                                  Niestety, tak Ci się tylko wydaje. Albo celowo się droczysz😜 Nie postuluję, żeby nie opowiadać kawałów o teściowych, ani nawet o garbatych czy kulawych. Twierdzę tylko, że nie zawsze i nie wszędzie wypada. Ale jeśli tak lubisz, to możesz oczywiście testować czyjeś poczucie humoru, serwując np. niewidomemu jakiś dowcipas o ślepcach. Twój wybór. Tylko nie dziw się i nie oburzaj, jak ktoś to niepochlebnie skomentuje, i tyle.
                                  • wariant_b Re: Pochodzenie Jezusa 11.05.22, 13:12
                                    majaa napisała:

                                    > Nie postuluję, żeby nie opowiadać kawałów ...

                                    Właściwie nie mam pretensji do snajpera. że uczynił Jezusa Ukraińcem.
                                    Taki trend teraz mamy - pierogi też przestały już być ruskie.
                                    Nawet o przytoczoną za innymi charakterystykę Irlandczyka też nie mam.
                                    Polska Nonsenspedia wymienia jeszcze wiele innych proweniencji Jezusa:
                                    nonsa.pl/wiki/Jezus_Chrystus
                                    Aż strach cytować, co na temat Jezusa pisze chińska wersja.

                                    Ale wracając do tematu "Pochodzenie Jezusa" chciałbym się wreszcie dowiedzieć,
                                    jakie stanowisko w tej sprawie ty sama prezentujesz.
                                    • majaa Re: Pochodzenie Jezusa 11.05.22, 18:31
                                      wariant_b napisał:

                                      > Ale wracając do tematu "Pochodzenie Jezusa" chciałbym się wreszcie dowiedzieć,
                                      > jakie stanowisko w tej sprawie ty sama prezentujesz.

                                      Ja stoję na stanowisku, że Jezus był Żydem.
                                      • wariant_b Re: Pochodzenie Jezusa 11.05.22, 20:30
                                        majaa napisała:

                                        > Ja stoję na stanowisku, że Jezus był Żydem.

                                        Najbardziej popularne stanowisko, ale również z dużym potencjałem satyrycznym
                                        biorąc pod uwagę stosunek chrześcijaństwa do Żydów.

    • dbender Jezus był Polakiem 07.05.22, 00:15
      snajper55 napisał:

      > Na innym forum spotkałem się z dwoma teoriami na temat pochodzenia Jezusa. Jedn
      > a twierdzi, że Jezus był Irlandczykiem, ponieważ do końca wierzył że jego matka
      > jest dziewicą a ona wierzyła, że on jest święty. Druga twierdzi, że Jezus był
      > Ukraińcem i dlatego śpiewamy "Pójdźmy wszyscy do stajenki, do Jezusa Ipanenki".
      >
      > S.

      Jezus był Polakiem. Niezależnie od nazwiska.
      • jeepwdyzlu Re: Pochodzenie Jezusa 08.05.22, 11:01
        oszol-lom-z-rm napisał:

        > Jezus był Aramejczykiem..

        Aramejczycy zniknęli z powierchni ziemi 800 lat przed narodzeniem Jezusa.
        Jezus mówił po aramejsku. Ale był zwykłym, obrzezanym żydem. I cała jego rodzina też. I wszyscy uczniowie.
        Bardzo mnie to bawi... :-)
        Ciebie oszołom nie?
    • edico Re: Pochodzenie Jezusa 08.05.22, 14:29
      Ano sobie pochodził nie wiadomo skąd i nie wiadomo dokąd nigdzie nie pracując i nie wiadomo z czego żyjąc. Czy nie jest to jeden z wielu kościelnych cudów?
      • kociak40 Re: Pochodzenie Jezusa 10.05.22, 15:48

        "Ano sobie pochodził nie wiadomo skąd i nie wiadomo dokąd
        nigdzie nie pracując i nie wiadomo z czego żyjąc" - edico

        Naśladował ptaki niebieskie, które nie orzą, nie sieją, tylko zbierają.
        To jest podstawowe przesłanie religijne do naśladowania przez duchownych.
        • snajper55 Re: Pochodzenie Jezusa 10.05.22, 16:35
          kociak40 napisał:

          >
          > "Ano sobie pochodził nie wiadomo skąd i nie wiadomo dokąd
          > nigdzie nie pracując i nie wiadomo z czego żyjąc" - edico
          >
          > Naśladował ptaki niebieskie, które nie orzą, nie sieją, tylko zbierają.
          > To jest podstawowe przesłanie religijne do naśladowania przez duchownych.

          A niech się obijają i żyją na cudzy koszt, jak Jezus. Pod jednym warunkiem - w wieku Jezusowym niech są krzyżowani. Potem mogą sobie ewentualnie zmartwychwstać. 😁

          S.
      • kociak40 Re: Pochodzenie Jezusa 11.05.22, 13:31

        "mnie nie podoba się tutejsze poczucie humoru" - majaa

        Czy przypadkiem nie o mnie chodzi?
        Ja mam specyficzne poczucie humoru i swoimi wpisami poruszam
        sprawy ponad czasowe. To, co brzydko pachnie nie zawsze jest perfumami.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka