Dodaj do ulubionych

Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz?

05.06.22, 16:45
Zwracam się z pytaniem do goszczących tutaj antyklerykałek/ antyklerykałów.
..
Powiedzcie: wierzycie?
Albo inaczej: jaki jest najszerzej pojęty pogląd na "te" sprawy?
..
Złe określenie.
Pytanie powinno brzmieć IMHO: jaki jest twój pogląd na to czy istnieje czy nie istnieje b/Bóg.
..
Osobiście wolę określenie WIEDZĄCY/ NIEWIEDZĄCY niż NIEWIERZĄCY/ WIERZĄCY.
Jest tez na ww. określ. agnostyk, ale wolę polszczyznę.
..
Ja np. jestem NIEWIEDZĄCY.
To IMHO o wiele uczciwsze, po prostu NIE WIEM.
..
PS.
Z tego, co się zorientowałem to:
1. antyklerykałka Pooco jest wierząca ...
2. antyklerykał Wariant jest niewierzący...
3. antyklerykałowi snajper - p. pkt. 5: ręka prawa: administracyjna z ręką lewą śwuatopoglądową.
4. antyklerykałka Wawrzanka ....? Trudno wnioskować
..
...więc?
Obserwuj wątek
    • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 05.06.22, 16:50
      ....wdarła się mała nieścisłość:
      ad p.3: antyklerykałowi snajper pomyliło się to miejsce z .... ? sam już nie wiem czym
      ...
      ... chodzi o to, że wyst. tu w 2 osobach: 1. osoba o konkr. pogl.
      2. bezstronny admin...
      ... co samo w sobie jest sprzecznością.
      • wariant_b Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 05.06.22, 19:25
        feelek napisał:
        > ... chodzi o to, że wyst. tu w 2 osobach: 1. osoba o konkr. pogl.
        > 2. bezstronny admin...
        > ... co samo w sobie jest sprzecznością.

        Czemu nie dopuszczasz istnienia Moderatora w Dwójcy Jedynego?
        Czyżbyś WIEDZIAŁ, że Dwójca nie jest możliwa, a Trójca jest?
        • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 05.06.22, 23:03
          Dopuszczam.
          Dalsza dyskusja na ten temat jest tu jednak nie- dopuszczalna.
          Nez pas?
          ....
          PS. : Może cd. o tym na fmoderacji?
          ..
          Tam istnienie/ nieistnienie " Moderatora" czy w Dwójcy czy w Trójcy nie sięga...
          ...
          Pozostając w madziei, że zdąży Wariant to przeczytać ....
          pzdr.
          f.
      • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 05.06.22, 22:49
        kociak40 pyta: .... Czy możecie wrzucać do mojego ogródka tylko kamienie szlachetne?
        .....
        feele odp.: : .... no .... jest tu pewne ograniczenie ....
        ..... .lingwistyczne ..... dyskusje na tym forum mają miejsce jedynie w języku polskim ...
        ... można, prawda próbować, jak p. kociak w innych, nierozpoznawalnych, ale to nie rokuje za bardzo ....
        ....
        mogę spróbować -"slvp.:
        .....
        Panie kociak! Nie leżą na kapiszonu przez Bencoolen z kawałkiem procy kogoś z kapitałem holenderska jego legion cwałem leżała!
          • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 06.06.22, 11:01
            feelek: dyskusje na tym forum ...
            ...
            kociak40: Rzadziej dyskusje się toczą, częściej się staczają.Chcemy na forum, żeby było lepiej i jest lepiej jak będzie.
            ......
            feelek odp.: Przez ponadnormatywną logikę dodaje to wiele możliwości, aby zakończyć temat wnoszący wiele do dyskusji anachronicznych poglądów, a zwłaszcza dla tzw. kombatantów myślenia abstrakcyjno - kontradyktoryjnego!
              • edico Felkowa Monachomachia na forum 25.06.22, 01:17
                kociak40 napisał:

                >
                > "Przez ponadnormatywną logikę dodaje ..." - feelek
                >
                > ... Na forum przelewając z pustego w próżne, można wykonać 200% normy.
                >
                "Nie wszystko złoto, co się świeci z góry...".
                (Ignacy Krasicki)
                • feelek Re: Felkowa Monachomachia na forum 25.06.22, 13:54
                  edico napisał: kociak40 napisał:
                  "Przez ponadnormatywną logikę dodaje ..." - feelek... Na forum przelewając z pustego w próżne, można wykonać 200% normy.
                  "Nie wszystko złoto, co się świeci z góry...".
                  (Ignacy Krasicki)

                  >
                  >
                  >
                  >
                  .......
                  1. Nie wszystko złoto, co się świeci.
                  2. Nie świeci garnki lepią.
                  .......
                  3. "Nie przelewajac się dochodzi do próżnego w puste poprzez ponad 200% normy można ponadnormatywną logikę na forum z góry "
                  - dodaje Ignacy Krasicki
                  • edico Re: Felkowa Monachomachia na forum 17.07.22, 18:30
                    Czy nie szukasz większego uznania w swych dziwacznych dywagacjach, niż na to zasługujesz? Czasami lepiej jest pomyśleć, niż afiszować się meandrami własnej logiki. Nie widzę, by forum - jak dotychczas - miało zamiar dostosować się do tych oczekiwań i to nie tylko z uwagi na relatywizm głoszonych półgębkiem swoich domniemań i przekonań. Zabawa w aforyzmy kociaka znajduje znajduje w tych wątkach i postach znakomitą pożywkę kpiąc w żywe oczy. Problem polega na tym, czy potrafisz cokolwiek z tego wynieść i zrozumieć. Naiwna zabawa, którą tu uprawiasz z takim zacięciem stała się już zbyt męczącą.
                    • feelek Re: Felkowa Monachomachia na forum 18.07.22, 00:38
                      edico zapytał:
                      > Czy nie szukasz większego uznania w swych dziwacznych dywagacjach, niż na to za
                      > sługujesz? Czasami lepiej jest pomyśleć, niż afiszować się meandrami własnej lo
                      > giki. Nie widzę, by forum - jak dotychczas - miało zamiar dostosować się do tyc
                      > h oczekiwań i to nie tylko z uwagi na relatywizm głoszonych półgębkiem swoich d
                      > omniemań i przekonań. Zabawa w aforyzmy kociaka znajduje znajduje w tych wątkac
                      > h i postach znakomitą pożywkę kpiąc w żywe oczy. Problem polega na tym, czy pot
                      > rafisz cokolwiek z tego wynieść i zrozumieć. Naiwna zabawa, którą tu uprawiasz
                      > z takim zacięciem stała się już zbyt męczącą.
                      >
                      ......
                      feelek odp.: niestety, ale nie umiem osobie pomóc.
      • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 05.07.22, 12:16
        To interesujące: kilku stąd internautów [tu: pp. edico/privus] piszą jakieś rzeczy, wyrazają swe żale/ jakieś pretensje, nie pisząc do kogo je kierują. To o tyle kłopotliwe / ambarasujące, że te osoby mają jakiś żal/ pretensje do, w sumie, niewiadomokogo.
        W grę wchodzi 8 miliardów potencjalnie oskarżantch o jakieś winy ....
    • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 27.06.22, 11:44
      1. zadałem pytanie do goszczących tu okazjonalnie antyklerykałów:
      .......
      ANTYKLERYKAŁKO/ ANTYKLERYKALE: WIERZYSZ/ NIE WIERZYSZ//JAK?
      .......
      2. Głos zabrało 4 antyklerykałów: edico, kociak, privus, Wariant.
      3. Kociak i Wariant udzielili odpowiedzi. Lakonicznej, niewyczerpującej, ale - ich prawo.
      4. Pozostali: edico, privus - jak zwykle: oot, hejt, i najważniejsze - brak odpowiedzi na temat wątku:
      ANTYKLERYKALE: WIERZYSZ/NIE WIERZYSZ//JAK?
      5. brak odpowiedzi innych antyklerykałek/ antyklerykałów tu często bywających: Pocoo, snajpera ... na temat wątku.
    • wawrzanka Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 05.07.22, 00:25
      feelek napisał:

      > 4. antyklerykałka Wawrzanka ....? Trudno wnioskować

      Ależ łatwo. Nieraz pisałam tu otwarcie o swojej wierze. Nauka nie istniałaby bez wiary. To irracjonalizm (czyli wiara) zaprowadził naukę tu gdzie ona teraz jest.
      Po co mieszasz do tego kler? To relikt.
      • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 05.07.22, 15:20
        wawrzanka napisała: ""Nauka nie istniałaby bez wiary."
        ....
        .... ale jak: " ...nauka nie isrniałaby bez wiary?
        nie kumam ww.
        .....
        ... przeciwnie, wyobrażam sobie, że rodzą się, dojrzewają pokolenia ludzi bez tradycji wychowania w klasycznym, znanym nam z autopsji rycie religijnym ...
        ....
        ludzi takze empatycznych, choć na jakiś inny sposób niż nasze babcie, ciocie, mamy ....
        ... .
        ...to oczywiste: szokująco przykre może być jak kto nie byłby świadomy, że któregoś wieczora u progu zimy, gdy ok. 16.00 jest już całkowicie ciemno, że nie wiedziałby nawet, że się siada za przykrytym białym obrusem stołem ze smażoną rybą, barszczem z pierogami, obok ubranej w bombki choinki, gdzie za oknem bezszelestnie pruszy śnieg, a dzwoneczki u sań robią: dzyń, dzyń, dzyń ...
        ...
        Wwka: " Po co mieszasz do tego kler? To relikt."
        ....
        ... a gdzie ja mieszam do tego ten kler?

        • wawrzanka Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 05.07.22, 16:06
          feelek napisał:

          > ... a gdzie ja mieszam do tego ten kler?

          W podstawie wątku. Zadałeś pytanie antyklerykałom czy wierzą.
          Ja zapytam inaczej: co to znaczy wierzyć?
          Wiara jest różnie rozumiana:

          1. Wiara w czyjeś słowa, czyli domniemanie, że ktoś mówi prawdę.
          2. Wiara w sukces jakiegoś przedsięwzięcia: jeśli ktoś ma silną motywację, aby czegoś dokonać i w dodatku potrzebne narzędzia, czy wiedzę - łatwo uwierzyć, że osiągnie sukces. Na tej podstawie ludzie obstawiają mecze, kupują akcje, inwestują w jakiś projekt. (Czy to jest racjonalne?)
          3. Wiara w Boga, czyli domniemanie, że wszystko co istnieje ma związek z jakimś nieznanym i bliżej nieokreślonym bytem. Na podstawie tej wiary powstały mity i legendy, a z nich religie.

          Kler jest dla łatwowiernych tak samo jak partie polityczne: żadna opcja nigdy nie będzie lepsza od pozostałych, bo to po prostu kwestia przekonań.

          Dziś - aby wierzyć w Boga - nie trzeba żadnej religii. Nauka daje wystarczająco dużo przesłanek, by wierzyć. W co? W kogo? Nie wiem. Ale wierzę, że wszystko co jest ma związek z jakimś nieznanym i bliżej nieokreślonym bytem. Żadne słowa nie są w stanie opisać czegoś, czego myśl ludzka nie ogarnia. Tu silniejsze jest uczucie wiary.
            • wariant_b Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 06.07.22, 17:00
              snajper55 napisał:

              > No i właśnie bez takiej wiary nie byłoby nauki. Uczeń musi wierzyć nauczycielowi.
              > Musi wierzyć, zanim sam zacznie sprawdzać i odkrywać.

              Chyba nie tak - nauka nie scholastyka - autorytetom nie trzeba wierzyć, wręcz przeciwnie,
              sprawdzać kolejny raz, choć zostały już wielokrotnie sprawdzone, by móc być autorytetem.
              Zresztą, to co nam przekazują, sami też wcześniej sprawdzali, a nie przyjęli na wiarę.
              Podobnie uczeń, który wierzy nauczycielowi, bo nie potrafi go ocenić, to kiepski uczeń.

              Zaryzykowałbym wręcz tezę przeciwną - to nauczycielowi potrzebna jest wiara w uczniów.
              • snajper55 Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 06.07.22, 22:11
                wariant_b napisał:

                > Chyba nie tak - nauka nie scholastyka - autorytetom nie trzeba wierzyć, wręcz p
                > rzeciwnie,
                > sprawdzać kolejny raz, choć zostały już wielokrotnie sprawdzone, by móc być aut
                > orytetem.

                Czy przeprowadziłeś badania aby sprawdzić którego dnia zapłodnione jajeczko zagnieżdża się w macicy czy uwierzyłeś na słowo? Czy sprawdziłeś przebieg granicy czesko-słowackiej czy wierzysz mapom? Czy sprawdziłeś istnienie Australii czy Alaski? Czy sprawdziłeś poprawność wzoru na siłę przyciągania czy uwierzyłeś nauczycielowi fizyki?

                S.
                • wariant_b Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 06.07.22, 23:30
                  snajper55 napisał:

                  > Czy przeprowadziłeś badania aby sprawdzić...

                  Chyba zrozumiałeś to zbyt dosłownie - wiedza nie ma jednego źródła, którym jest nauczyciel.
                  W życiu miałem nauczycieli, których wiedza przekraczała znacznie program nauczania,
                  ale i takich, których wiedza nie dosięgała nawet poziomu wyznaczanego przez podręcznik.
                  Dlaczego i jedni i drudzy mieliby być dla mnie autorytetem?
                  • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 07.07.22, 00:55
                    wariant_b napisał:

                    > snajper55 napisał:
                    >
                    > > Czy przeprowadziłeś badania aby sprawdzić...
                    >
                    > Chyba zrozumiałeś to zbyt dosłownie - wiedza nie ma jednego źródła, którym jest
                    > nauczyciel.
                    > W życiu miałem nauczycieli, których wiedza przekraczała znacznie program naucza
                    > nia,
                    > ale i takich, których wiedza nie dosięgała nawet poziomu wyznaczanego przez pod
                    > ręcznik.
                    > Dlaczego i jedni i drudzy mieliby być dla mnie autorytetem?
                    ..
                    a kto twierdzi, że by mieli?
                    ... być tym autorytetem?
                  • snajper55 Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 07.07.22, 01:40
                    wariant_b napisał:

                    > snajper55 napisał:
                    >
                    > > Czy przeprowadziłeś badania aby sprawdzić...
                    >
                    > Chyba zrozumiałeś to zbyt dosłownie - wiedza nie ma jednego źródła, którym jest
                    > nauczyciel.
                    > W życiu miałem nauczycieli, których wiedza przekraczała znacznie program naucza
                    > nia,
                    > ale i takich, których wiedza nie dosięgała nawet poziomu wyznaczanego przez pod
                    > ręcznik.
                    > Dlaczego i jedni i drudzy mieliby być dla mnie autorytetem?

                    Ale to nie jest wiedza, tylko wiara. Uwierzyłeś że Australia istnieje nie sprawdzając tego. Jak zresztą miałbyś to sprawdzić?

                    Uwierzyłeś że wzór na siłę przyciągania jest poprawny nie sprawdzając go doświadczanie. Dlaczego wiarę nazywasz wiedzą?

                    Gdy widzisz krowę to skąd wiesz, że to krowa? Bo wierzysz swoim zmysłom mimo, że już nie raz cię oszukały.

                    Twoja wiedza to w ogromnej części wiara a nie wiedza.

                    S.
                    • wariant_b Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 07.07.22, 10:10
                      snajper55 napisał:

                      > Ale to nie jest wiedza, tylko wiara. Uwierzyłeś że Australia istnieje
                      > nie sprawdzając tego. Jak zresztą miałbyś to sprawdzić?

                      Nauka (a przynajmniej nauki ścisłe i przyrodnicze) opierają się na powtarzalności
                      i mierzalności. Jeśli powtarzalnie zaczniemy znajdować Australię w innym
                      miejscu niż obecnie, to obecna wiedza będzie mieć jedynie wartość historyczną.
                      Inna sytuacja jest w przypadku, gdy wierzymy że biblijna kraina położona gdzieś tam
                      daleko musi być Australią, ale i wtedy będzie to ta sama Australia, chyba że trafimy
                      na płaskoziemców, którym jest wszystko jedno jak jest, byle zgodnie z Pismem.
                      Albo na Aborygenów, którzy zaprzeczą - to nie jest Australia i będą mieć rację.

                      Jestem w lepszej sytuacji niż nauczyciel, który polega tylko na własnym autorytecie,
                      bo mogę polegać na podręcznikach, encyklopediach, globusach, mapach Australii,
                      zdjęciach satelitarnych, relacjach innych osób, które były tam osobiście itd.
                      Jak widzisz - sam autorytet nauczyciela nie wystarcza, gdy jest weryfikowalny.
                      Może w Średniowieczu, kiedy nie było jeszcze druków i innych źródeł, wystarczał.

                      > Uwierzyłeś że wzór na siłę przyciągania jest poprawny nie sprawdzając
                      > go doświadczanie. Dlaczego wiarę nazywasz wiedzą?

                      A w czym problem - bierzesz kilowy odważnik i go ważysz. Jeśli nie waży 1 kg
                      ustalasz, czy odważnik jest fałszywy, czy waga zepsuta. No, jeśli potrzebujesz
                      sporo większej dokładności musisz ustalić ile wynosi przyspieszenie ziemskie
                      lokalnie w danym punkcie i porównać z przyspieszeniem ziemskim normalnym.

                      > Gdy widzisz krowę to skąd wiesz, że to krowa?
                      > Bo wierzysz swoim zmysłom mimo, że już nie raz cię oszukały.

                      To tak jak w kawale o uczonych, tyle, że matematyk powinien powiedzieć,
                      że czarna krowa, którą widzimy, przynajmniej z jednej strony jest krową.
                      Choć prościej zapewne byłoby podejść i zapytać krowę kim jest.

                      > Twoja wiedza to w ogromnej części wiara a nie wiedza.

                      Nie mam daru, czy jak wolisz przekleństwa, wiary. Nawet jeśli coś "przyjmuję na wiarę",
                      to niekoniecznie w to wierzę. Z wiary buduje się iluzję, ale nie rzeczywistość.
                      • wawrzanka Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 07.07.22, 11:16
                        wariant_b napisał:

                        > Z wiary buduje się iluzję, ale nie rzeczywistość.

                        Rzeczywistość jest iluzją. Wystarczy, że spojrzysz na nią z kilku różnych perspektyw i już nie masz jednej rzeczywistości, tylko kilka. Czas też jest iluzją i dobrze o tym wiesz. Dla matematyka to niewygodne.
                  • wawrzanka Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 07.07.22, 09:12
                    wariant_b napisał:

                    > Dlaczego i jedni i drudzy mieliby być dla mnie autorytetem?

                    Zauważ, że dla wielu autorytetem będzie właśnie ten nauczyciel, którego wiedza nie wykracza poza podręcznik. Dlaczego? Bo łatwo mu wierzyć. Nie wymaga samodzielnego myślenia, nie zachęca do eksperymentów, nie podaje dodatkowych lektur do poczytania. Ale jest nauczycielem, czyli autorytetem z urzędu. Większości to wystarcza.

                    Na poziomie uniwersyteckim sprawy mają się tak samo. Nie ma granicy, za którą autorytet przestaje być autorytetem z urzędu, a zaczyna być autorytetem doskonałym. Wszystko przyjmujesz na wiarę. Możesz oczywiście przeprowadzać własne eksperymenty, ale zawsze robisz to na podstawie wcześniej wytyczonych ścieżek. Zboczyć z kursu odważają się nieliczni i to właśnie oni dokonują przełomów w nauce.

                    Odpowiesz, że nie, Że to nie są przełomy, tylko naturalne postępy. I to będzie fałsz. Bo nauka rozwija się dzięki temu, że ktoś odważył się wyłamać z jej głównego nurtu; pójść pod prąd po to, by po wielu latach mogło się okazać, że to był kierunek prawidłowy.
                    • wariant_b Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 07.07.22, 12:26
                      wawrzanka napisała:

                      > Zauważ, że dla wielu autorytetem będzie właśnie ten nauczyciel, którego wiedza
                      > nie wykracza poza podręcznik. Dlaczego? Bo łatwo mu wierzyć.

                      Chyba dotarliśmy do cienkiej granicy między autorytetem a autokratą.
                      Między wiarą, a oportunizmem nakazującym nieokazywanie braku wiary,
                      komuś kto za nas może decydować. Im nauczyciel mniej wie, tym bardziej
                      ryzykownie jest zwracać mu uwagę na błędy czy choćby polemizować.

                      > Zboczyć z kursu odważają się nieliczni i to właśnie oni dokonują przełomów w nauce.

                      Skłaniam się raczej ku opinii, że przełomowa dla nauki jest użyteczność nowych idei,
                      a nie ich oryginalność. Łatwiej przyjmujemy to, co jest nam w danej chwili potrzebne,
                      niż to, co w danym momencie wydaje się mało lub średnio użyteczną ciekawostką.

                      > Bo nauka rozwija się dzięki temu, że ktoś odważył się wyłamać z jej głównego nurtu;
                      > pójść pod prąd po to, by po wielu latach mogło się okazać, że to był kierunek prawidłowy.

                      Nauka rozwija się najlepiej wtedy, kiedy jest na nią największe zapotrzebowanie.
                      Dlatego mamy takie "skoki" - coś jest odkrywane przez naukę a potem przetrawiane
                      przez technologię. Kiedy wyczerpie się potencjał odkryć, potrzeba nowych.

                      I właściwie moglibyśmy wrócić do autorytetów i autokratów - nowych odkryć
                      dokonują młodzi, ale rozwojem nauki rządzą inni. Ciągle mamy coś na kształt
                      ustroju feudalnego - autokraci robią za autorytety. W zasadzie jak w szkole.
                      • wawrzanka Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 10.07.22, 12:50
                        wariant_b napisał:

                        > Skłaniam się raczej ku opinii, że przełomowa dla nauki jest użyteczność nowych
                        > idei, a nie ich oryginalność. Łatwiej przyjmujemy to, co jest nam w danej chwili potrzebne,
                        > niż to, co w danym momencie wydaje się mało lub średnio użyteczną ciekawostką.

                        Zauważ jednak, że użyteczność - tak samo jak wiara - może być różnie pojmowana. Na przykład dla mnie badania na uniwersytecie Virginia są użyteczne, choć dla Ciebie mogą być tylko ciekawostką. U mnie brak poczucia sensu życia mocno obniżał jego jakość. Potrzebowałam dowodów na to, że jestem - jak mi podpowiadała intuicja - kimś więcej, niż tylko fizycznym ciałem. Tym dowodom dałam wiarę i mi to wystarczy. Nie obchodzi mnie, co sądzą na ten temat inni.

                        > Nauka rozwija się najlepiej wtedy, kiedy jest na nią największe zapotrzebowanie
                        > Dlatego mamy takie "skoki" - coś jest odkrywane przez naukę a potem przetrawiane przez technologię.
                        > Kiedy wyczerpie się potencjał odkryć, potrzeba nowych.

                        Zawsze jest zapotrzebowanie na naukę i zawsze ona idzie do przodu.

                        > I właściwie moglibyśmy wrócić do autorytetów i autokratów - nowych odkryć
                        > dokonują młodzi, ale rozwojem nauki rządzą inni. Ciągle mamy coś na kształt
                        > ustroju feudalnego - autokraci robią za autorytety. W zasadzie jak w szkole.

                        Tu się z Tobą w pełni zgadzam, choć jeszcze bym do tego dołożyła pierwiastek feministyczny. Najwięksi autokraci to mężczyźni, a jeszcze trochę wody upłynie, zanim kobiet będzie tyle samo na stanowiskach kierowniczych, co mężczyzn.
                        • wariant_b Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 11.07.22, 10:36
                          wawrzanka napisała:

                          > Zauważ jednak, że użyteczność - tak samo jak wiara - może być różnie pojmowana.

                          Oczywiście - od bardzo indywidualnej (użyteczne jest to co mnie przynosi korzyści,
                          a straty innym) poprzez ogólnospołeczną, aż po powtarzalną mierzalność.

                          > Na przykład dla mnie badania na uniwersytecie Virginia są użyteczne, choć dla
                          > Ciebie mogą być tylko ciekawostką.

                          Dla uczelni działania DOPS to też margines. Finansowany ze źródeł prywatnych,
                          zatem nie przeszkadza. Ale np. Princeton University przestał firmować działania
                          R.G Jahna i ten kontynuuje je pod własną marką, zdaje się nawet na większą skalę.
                          Zresztą zauważyłem, że i DOPS urósł nieco - zapotrzebowanie widać jest.

                          > Zawsze jest zapotrzebowanie na naukę i zawsze ona idzie do przodu.

                          Ale w różnym tempie. Zresztą są nauki i "nauki", a te ostatnie potrafią wykazywać
                          nawet regres spowodowany nadmierną wiarą we własne dogmaty, albo wręcz
                          zapotrzebowaniem na konkretne, użyteczne inaczej, wyniki.

                          > Tu się z Tobą w pełni zgadzam, choć jeszcze bym do tego dołożyła pierwiastek
                          > feministyczny.

                          To chyba zbędne - miejsce kobiety w różnych wariantach ustroju feudalnego
                          zawsze było podobnie określone. Odkrycia w naukach społecznych upowszechniają
                          się wolniej niż w naukach ścisłych i przyrodniczych, więc odkrycie, że kobiety mają
                          możliwości i mogą mieć prawa jeszcze potrzebuje czasu, by dotarło do wszystkich.
                          Zresztą dotyczy to nie tylko kobiet.

                          I tak chyba wróciliśmy do różnicy między wiedzą a wiarą i między nauką, a "nauką".
                          • wawrzanka Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 12.07.22, 09:32
                            wariant_b napisał:

                            > Odkrycia w naukach społecznych upowszechniają
                            > się wolniej niż w naukach ścisłych

                            No właśnie! A dlaczego? Bo nauki społeczne to domena kobiet. Zawsze były traktowane w patriarchalnym świecie jako "mniej ważne". To nam (kobietom) bardziej zależy na dobrej komunikacji, na kompromisach, relacjach międzyludzkich. Cechy męskie (rywalizacja, dominacja) nie są w żadnym stopniu bardziej przydatne dla przetrwania ludzkości, niż cechy żeńskie. Wręcz w naszych czasach stają się zgubne, bo przez całe wieki dominacji mężczyzn cywilizacja rozwijała się w sposób koślawy. Co jeszcze nie dotarło do ogółu.

                            > I tak chyba wróciliśmy do różnicy między wiedzą a wiarą i między nauką, a "nauką".

                            Między nauką, a - jak to pogardliwie określasz - "nauką" (tu mam na myśli wszystkich "odszczepieńców" wszechczasów) jest cały wachlarz: jedną i drugą tworzą ludzie zdolni i mierni. Słabi i silni. Uczciwi i skorumpowani. Z wyobraźnią i bez. Trudno tu mówić o różnicy wyznaczonej wyraźną kreską.
                            • wariant_b Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 12.07.22, 14:15
                              wawrzanka napisała:

                              > No właśnie! A dlaczego? Bo nauki społeczne to domena kobiet.

                              Jak dla mnie, głównie z wcześniej wymienionego powodu - powtarzalności
                              i mierzalności. W naukach ścisłych i przyrodniczych wzajemnie sprzeczne
                              tezy nie są w stanie długo funkcjonować - w naukach społecznych mają się
                              dobrze. Natomiast chyba jestem w stanie się zgodzić, że częściej nosicielami
                              wątpliwych teorii podtrzymywanych autokratycznymi metodami są faceci.

                              > Między nauką, a - jak to pogardliwie określasz - "nauką" (tu mam na myśli
                              > wszystkich "odszczepieńców" wszechczasów) jest cały wachlarz: jedną i
                              > drugą tworzą l udzie zdolni i mierni. Słabi i silni. Uczciwi i skorumpowani.
                              > Z wyobraźnią i bez.

                              Różnica między nauką a "nauką" jest w tym, że ta pierwsza dostarcza metod
                              weryfikacji głoszonych przez siebie tez - spełnia kryteria powtarzalności
                              i mierzalności więc nie trzeba przyjmować jej na wiarę. Ta druga - jedynie
                              sugestywnie brzmiącej narracji, na podstawie której niczego konkretnego
                              nie udaje się stworzyć. Wizjonera od hochsztaplera różni jedynie to,
                              że wizje mają szansę się kiedyś spełnić, a oszustwa zostać wykazane.
                        • yadaxad Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 11.07.22, 17:54
                          W systemie funkcjonującym na przyjętych zasadach, kobiety zdobywające stanowiska, to te które są zdolne do odpowiadającemu systemowi zachowania. Zachowania nie przylegające do systemu, nawet jak stanowisko zdobędą, są mechanicznie systemem wyeliminowane jako nieumiejące się działać odpowiednio.
          • qwardian Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 05.07.22, 22:57
            wawrzanka napisała:

            > Kler jest dla łatwowiernych tak samo jak partie polityczne


            Bez kapłanów nie byłoby nauki od czasów Babiloni, Egiptu i Grecji. Pierwszym zawdzięczamy rozwój rolnictwa, drugim, matematykę, medycynę i astronomię ich świątynie były laboratoriami, Pitagorejczycy byli zgromadzeniem religijnym. Współczesne szkolnictwo jest oparte na sztukach wyzwolonych (trivium i quadrivium) autorstwa Kasjodorusa, pierwszym polskim uczonym był śląski mnich, zapomniałem jego nazwiska..
            • snajper55 Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 06.07.22, 02:01
              qwardian napisał:

              > wawrzanka napisała:
              >
              > > Kler jest dla łatwowiernych tak samo jak partie polityczne

              >
              > Bez kapłanów nie byłoby nauki od czasów Babiloni, Egiptu i Grecji.

              Bez komunistów nie byłoby w Polsce szkół, także wyższego, rolnictwa ani przemysłu. Bo wszystko to po wojnie organizowali członkowie PZPR. Taka jest ta twoja "logika".

              S.
              • qwardian Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 06.07.22, 11:33
                Komuniści otwarli wiele szkół zwane gimnazjami (we wczesnym PRL) i licea, których kolebką była świątynia..
                Cyt.
                Od V w. p.n.e. nad Ilissosem przy świątyni Apollina Likejosa na wschodnich obrzeżach Aten istniał gimnazjon (gymnásion) – w ogrodach zwanych Lykejonem od imienia patronującego świątyni boga.
          • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 06.07.22, 15:18
            wawrzanka napisała:

            > feelek napisał:
            >
            > > ... a gdzie ja mieszam do tego ten kler?
            >
            > W podstawie wątku. Zadałeś pytanie antyklerykałom czy wierzą.
            ...........
            ...nadal nie rozumiem ....
            ......
            .... ale zwalniam Cię z obowiązku dalszego tłumaczenia mi ww....
            ......
            ... ? ostatnio mam taki problem: za bardzo nastaję na to aby mi tłumaczono rzeczy, które chyba nie znajdują tłumaczenia w Świecie logiki? .........
              • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 07.07.22, 17:06
                wawrzanka napisała: ".... Nie miałam takiego obowiązku, więc nie masz z czego zwalniać...."
                ...
                gdy mówimy tu o obowiązku to mamy na myśli tzw. " obowiązek moralny", coś umownego ...
                .......
                ... i w ogóle brakuje mi takiego podejścia które zakładałoby więcej luzu, umowności, abstrakcyjnego humoru ....
                ......
                nie wydaje się wam, że Świat obecny jest zbyt sztywniacki ....
                .....
                co nam by przeszkadzało być obecnie takimi?
                • ta Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 07.07.22, 20:44
                  A jak się antysztywniacko wyluzowałam i zaproponowałam zwaśnionym stronom spotkanie przy drinku w dobrym barze i osobiste wyjaśnienie sporu, to moją cudowną antysztywniacką poradę całkiem sztywniacko wyautowano :)
                  Nie będę się więcej wyluzowywać antysztywniacko wśród sztywniaków :(
                  • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 07.07.22, 22:11
                    sama Ta dobrze wiesz czemu to zawdzięczamy:
                    nie znoszę dosłowności bo potrąca o banał ale tu musxę:
                    internet jest narzędziem co całkowicie pozbawia możliwości dwuznaczności, wszelkich smaczków ....
                    trzebaby pisać: uwaga ironia, albo kolor inny np. zielony -> ironia w stylu Tuwima, niebieski -> jazda MontyPytonami, ciemnoniebieski- MontyPytoni w stylu Cleese'a, brązowy - a'la JaśFasola, żółty - Benny Hill etc....
                    ......
                    często też pytamy: ty serio czy kpisz?
                    w realu tyle można wyczuć z np. timbre głosu czego w necie nie ma....
                    .......
                    na koniec scenka z zMontyPytonów jak Idle zaczyna tłuc drewmianym młotkiem w myszy aby wygrywać na nich melodię, co powoduje, że publika rzuca się na nich, a ci w popłochu uciekają....
                    ...

                    nikt nie musi nawet tłumaczyć że z tymi myszami to tak na niby ....
                      • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 08.07.22, 16:32
                        ja nie tyle nie doceniam się okazuje: " ".... aforyzmów...." kociaka, co zwyczajnie nie znoszę takich sytuacji gdy kto ma się za - jak kociak ...Bóg_wie_kogo gdy pisze: : " ... aby to zrozumieć potrzeba być kimś wysokiej inteligencji, jak ja ...."
                        ... mnie takie rzeczy, owszem, śmieszą, ale nie z powodu wysokiej klasy czyjejś aforystyki ....

                  • wawrzanka Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 07.07.22, 22:16
                    ta napisała:

                    > A jak się antysztywniacko wyluzowałam i zaproponowałam zwaśnionym stronom spotk
                    > anie przy drinku w dobrym barze i osobiste wyjaśnienie sporu, to moją cudowną a
                    > ntysztywniacką poradę całkiem sztywniacko wyautowano :)

                    Musiałam to przegapić. Ja bym Cię nie wyoutowała :-)
                    • ta Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 08.07.22, 10:57
                      wawrzanka napisała:

                      > Musiałam to przegapić. Ja bym Cię nie wyoutowała :-)

                      Dziękuję Wawrzanko serdecznie :-) ( czcionka wdzięczności)

                      A teraz piszę czcionką serdeczności, otwartości i przyjaznego nastawienia.
                      Taką czcionką j.w. stworzyłam propozycję, by obaj mili panowie, którzy utkwili w konflikcie, spróbowali się porozumieć w bezpośrednim kontakcie, bez angażowania moderatorów. I wszystkie moje czcionki wyleciały w kosmos, a było to na forum o moderacji. I byłam zdumiona.
                      Żeby uznać, że pokojowa propozycja powinna być katapultowana?
                      Że dlaczego i że za co??? ——> tu czcionka dziecinnego zdziwienia.

                      Nie rozgrzebujmy. Stało się, to się stało :), w sumie drobiazg.
                      • wawrzanka Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 08.07.22, 13:21
                        ta napisała:

                        > Żeby uznać, że pokojowa propozycja powinna być katapultowana?
                        > Że dlaczego i że za co??? ——> tu czcionka dziecinnego zdziwienia.

                        Nie wiem o co wtedy poszło, ale forum rządzi się swoimi prawami. Tu jest inaczej, niż wśród "naturalnych" znajomych. Łatwo o konflikt, ale także o zapomnienie.
                        • ta Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 08.07.22, 13:54
                          Mozna znaleźć o co poszło, wisi na forum o moderacji prośba Felka o uwiarygodnienie dyplomu.

                          Chciałam podsunąć zwaśnionym panom Felkowi i Kociakowi pomysł
                          spotkania się w miłej atmosferze i wyjaśnienie sobie sporu bez angażowania administracji.
                          Użyłam czcionki życzliwej w krótkich dwóch najwyżej zdaniach.
                          Palce mi w drzwiach przycięto. Wnioski wyciągnęłam :)
                          • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 08.07.22, 16:45
                            ta napisała: " Mozna znaleźć o co poszło, wisi na forum o moderacji prośba Felka o uwiarygodnienie dyplomu.
                            (......)
                            Palce mi w drzwiach przycięto. Wnioski wyciągnęłam :)
                            .......
                            ...........
                            sorry, ale ja bardzo chętmie ale .... tam .... nic nie ma!
                            Moż, jak często, ktoś coś wyciął???
                            .... ale tam, gdzie Ta wysyła zwyczajnie NIC nie ma.. .
                            NIC.
                            Rien.
                            • ta Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 08.07.22, 21:00
                              Przecież napisałam, że jakiś Duch mój miły post wyciął, dlatego go nie ma. Jak wysłał w kosmos to w wątku go nie ma. Kiedy wycięto nie wiem, zajrzałam niedawno i nie ma. Nie ma i to się zgadza ze wszystkim, co na ten temat pisałam.
                              A wątek twój, Felku wisi i owszem:
                              forum.gazeta.pl/forum/w,654,173747775,173747775,prosze_o_pomoc_w_uwiarygodnieniu_sie.html
                              • wariant_b Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 08.07.22, 22:43
                                ta napisała:

                                > Przecież napisałam, że jakiś Duch mój miły post wyciął, dlatego go nie ma.

                                To i tak jesteś w dobrej sytuacji. Mnie dali bana do godz. 13:14 i zasugerowali
                                zapoznanie się Netykietą. Więc napisałem maila, zamieściłem link Netykiety
                                i zapytałem w którym to punkcie. Odpisali, że ban został założony za wprowadzanie
                                w błąd użytkowników na forach pomocowych i że został już zdjęty.
                                Więc za kilka godzin zapytałem ponownie, czemu dalej nie mogę pisać - i ban zniknął.
                                A przyszła odpowiedź, żebym się wylogował i zalogował ponownie. Śmieszne.
                                Tylko dalej nie wiem, czym wprowadzałem w błąd i jakie było prawidłowe wyjaśnienie
                                - na to pytanie chyba nie było odważnego.
                  • snajper55 Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 08.07.22, 23:14
                    ta napisała:

                    > A jak się antysztywniacko wyluzowałam i zaproponowałam zwaśnionym stronom spotk
                    > anie przy drinku w dobrym barze i osobiste wyjaśnienie sporu, to moją cudowną a
                    > ntysztywniacką poradę całkiem sztywniacko wyautowano :)
                    > Nie będę się więcej wyluzowywać antysztywniacko wśród sztywniaków :(

                    Na forach pomocowych Administracja usuwa rozmowy między użytkownikami. To są według Administracji fora do komunikacji użytkowników z administratorami a nie do dyskusji użytkowników. Moje wpisy też wielokrotnie znikały. 🙂

                    S.
                • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 11.07.22, 01:58
                  kociak40 napisał: "Bawię się słowami - wolę poezję życia od prozy nie do życia."
                  ......
                  ...to, co niektórym wydaje się zabawą
                  w istocie jest jej tanią karykaturą ...
                  : ..... zabawa tanią karykaturą siebie samej .......
                  ....
                  ...zabawa słowami przeistacza się ...
                  .....................................i .... stacza
                        • snajper55 Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 22.07.22, 22:13
                          yadaxad napisał(a):

                          > Tak wracając do tematu, to chyba antykrelykalność jest problemem wierzących, ni
                          > e tych, którym wiara "wisi".

                          Tym, którym wiara wisi problemem są klerykalni, którzy usiłują niereligijnym narzucić zachowania zgodne z nakazami ich religii, których sami nie przestrzegają.

                          S.
                          • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 23.07.22, 17:41
                            yadaxad napisał(a): " Tak wracając do tematu, to chyba antykrelykalność jest problemem wierzących, nie tych, którym wiara "wisi".
                            ....
                            ........
                            ale jak im: " ..... wiara wisi...."?
                            skoro ciągle się nią zajmują to chyba ich obchodzi?
                            jakby wisiała - nie myśleliby o tym,
                            .... nic by tu nie pisali....,
                            ... ani nic by nie zawieszali tu na tym forum przecież.
                            .....
                            : antyklerykałowie są antyklerykałami bo chcą w ten sposób coś załatwić, coś naprawić....
                            .....
                            (ale ja nimi nie będąc, nie będę ich wyręczał - sami niech sobie o sobie tu piszą).

                            • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 23.07.22, 17:54
                              .... tak wracając do tematu:
                              czy antykletykał to = ateista?
                              Niekoniecznie. Przecież antyklerykalizm to ex definitione postawa bycia w opozycji wobec instytucji Kościoła. Nie wobec b/Boga, wobec którego ktoś nielubiący/ nienawidzący " sukienkowych" może starać się być w jak najlepszych stosunkach. Gdy w istnienie o/Owego wierzy.
                              I stąd właśnie pojawiło się u piszącego tytułowe pytanie wątku.
                              Więc " ...antyklerykałko/ antyklerykale wierzysz....."?
                • wawrzanka Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 12.07.22, 09:37
                  kociak40 napisał:

                  > Muszą dobrze zarabiać, bo ich sidłami do łapania kobiet najczęściej są pieniądze.

                  Były. To już nie te czasy Kociak. Mam pieniądze, więc dlaczego miałby mi imponować facet z pieniędzmi? Imponuje mi taki z wrażliwością, umiejętnością komunikacji, sympatyczny i zdolny do kompromisów.
                      • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 13.07.22, 19:33
                        wawrzanka napisała: Mężczyźni ( .....) mówi się o nich, że są prości
                        > jak budowa cepa.
                        ........
                        ....czy to znaczy, że skoro mążczyźni są prości, to kobiety są .....
                        ......jakie? .......
                        ...................... wygięte?
                        .......................krzywe?
                        ......................skręcone?
                        ......................złożone?
                        ...........skomplilowane?
                        ......
                        ....????
                          • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 13.07.22, 21:52
                            wawrzanka napisała: skomplikowane, niestety. Kobiety to życie. Po prostu.
                            .......
                            Dziwne...
                            Wielu uznaje że jak ktoś jest skomplikowany to dobrze.
                            A tu, że: " skomplikowane, niestety ..."
                            kiedyś p. A. Szczypiorski [ taki pisarz: " Msza za miasto Arras" czy cóś podobnego] powiedział w jakichś okolicznościach ( w radiu, czy na spotkaniu z czytelnikami), gdy ktoś do niego zagadnął:
                            - Ja jestem człowiek prosty ....
                            mu odpowiedział:
                            - No to się pan skomplikuj!
                            • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 14.07.22, 10:33
                              snajper55 napisał: ja bym powiedział, że mężczyźni to życie. To dzięki mężczyznom życie powstaje. S.
                              .....
                              ........
                              czy nie czasem:
                              dzięki mężczyźnie I KOBIECIE ?
                              .... czy bardziej: kobiecie i mężczyźnie?
                              [ : z 2 powodów: 1. kobieta, z obyczaju - z szacunku - jest wymieniana na 1 miejscu, 2. tak wynika z alfabetu ].....
                              ......
                              .... aż dziw bierze: Snajper, taki " lewica" ... etc .....
                              .....ale to zapewne sarkazm, "....SNAJkazm...."
                              • snajper55 Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 14.07.22, 22:20
                                wawrzanka napisała:

                                > snajper55 napisał:
                                >
                                > > A ja bym powiedział, że mężczyźni to życie. To dzięki mężczyznom życie po
                                > wstaje
                                >
                                > Dać życie to żadna sztuka, bo odbywa się niejako z automatu.

                                Jeszcze nie wymyślono takiego automatu. Żaden wibrator ani pingwinek życia nie da.

                                > Trudniej je utrzymać i o nie dbać.

                                No właśnie. A odwieczną rolą mężczyzny jest dbanie i utrzymanie życia i jego kobiety/kobiet, i jego dzieci.

                                Prowokujesz mnie do tworzenia mizoginistycznych wpisów. :)

                                S.
                                • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 14.07.22, 22:32
                                  snajper55 napisał: " .... odwieczną rolą mężczyzny jest dbanie i utrzymanie życia i jego kobiety/kobiet, i jego dzieci.
                                  ....
                                  gdzie tak jest?
                                  gdzie kobiety są czyjeś?
                                  [ mamy na myśli wolny Świat ]
                                  ......
                                  Prowokujesz mnie do tworzenia mizoginistycznych wpisów. :) S.
                                  ....
                                  "...zawsze musi być ktoś winny, tylko nie ja ...."
                                  • snajper55 Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 15.07.22, 03:35
                                    feelek napisał:

                                    > snajper55 napisał: " .... odwieczną rolą mężczyzny jest dbanie i utrzymanie ży
                                    > cia i jego kobiety/kobiet, i jego dzieci.
                                    > ....
                                    > gdzie tak jest?
                                    > gdzie kobiety są czyjeś?
                                    > [ mamy na myśli wolny Świat ]

                                    Na przykład Arabia Saudyjska, Sudan, Jordania... Wiele jest krajów, gdzie kobiety są wolne i nie są zmuszane do porzucania należnego im miejsca w domu przy dzieciach. Wiele jest krajów, gdzie mężczyźni są wolni i mogą poświęcić się męskim zajęciom - zarabianiu na rodzinę i opiekowaniu się swoimi kobietami i dziećmi. W odróżnieniu od zniewolonych ludzi Europy i kilku innych państw, gdzie mężczyznom i kobietom są narzucane obce im role, gdzie mężczyźni musza udawać kobiety, a kobiety - mężczyzn. Gdzie fałszywi bogowie i diabelskie ideologie pomieszały ludziom wartości. Gdzie mężczyzna już nie wie co to znaczy być mężczyzną, a kobieta nie wie co to znaczy być kobietą.

                                    S.
                                    • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 15.07.22, 13:09
                                      snajper55 napisał: " .... odwieczną rolą mężczyzny jest dbanie i utrzymanie życia i jego kobiety/kobiet, i jego dzieci.
                                      > > ....
                                      > > gdzie tak jest?
                                      > > gdzie kobiety są czyjeś?
                                      > > MAMY NA MYŚLI WOLNY ŚWIAT
                                      >
                                      > Na przykład Arabia Saudyjska, Sudan, Jordania...( ....................) a kobieta nie wie co to znaczy być kobietą. S.
                                      ........
                                      POSTULOWAŁEM TU, NA FORUM RELIGIA, UŻYWANIE KOLORÓW: [NP. :ŻÓŁTEGO/ BRĄZOWEGO/ NIEBIESKIEGO/ FIOLETOWEGI ...] NA OKOLICZNOŚĆ PARODII/ SARKAZMU/ JAKIEGOKOLWIEK_PISANIA_CZEGOŚ_NIEPRAWDZIWEGO.
                                      ....
                                      ... wiem, to nierealne, ale jednak jedyne co mogłoby załatwić sprawę, z którą mamy tu do czynienia.
                                      .....
                                      Tak więc panie Snajper:
                                      eot.
                                      • snajper55 Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 15.07.22, 18:58
                                        feelek napisał:

                                        > snajper55 napisał: " .... odwieczną rolą mężczyzny jest dbanie i utrzymanie ży
                                        > cia i jego kobiety/kobiet, i jego dzieci.
                                        > > > ....
                                        > > > gdzie tak jest?
                                        > > > gdzie kobiety są czyjeś?
                                        > > > MAMY NA MYŚLI WOLNY ŚWIAT
                                        > >
                                        > > Na przykład Arabia Saudyjska, Sudan, Jordania...( ....................) a
                                        > kobieta nie wie co to znaczy być kobietą. S.
                                        > ........
                                        > POSTULOWAŁEM TU, NA FORUM RELIGIA, UŻYWANIE KOLORÓW: [NP. :ŻÓŁTEGO/ BRĄZO
                                        > WEGO/ NIEBIESKIEGO/ FIOLETOWEGI ...] NA OKOLICZNOŚĆ PARODII/ SARKAZMU/ JAKIEGO
                                        > KOLWIEK_PISANIA_CZEGOŚ_NIEPRAWDZIWEGO.

                                        > ....
                                        > ... wiem, to nierealne, ale jednak jedyne co mogłoby załatwić sprawę, z którą m
                                        > amy tu do czynienia.
                                        > .....
                                        > Tak więc panie Snajper:
                                        > eot.

                                        Inni ludzie za wolność uważająca calkiem inne rzeczy niż ty. Tobie wydaje się że jesteś wolny, a naprawdę jesteś poddany presji różnych uwarunkowań, które wymuszają na tobie takie zachowanie a nie inne.

                                        S.
                                        • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 15.07.22, 19:22
                                          snajper55 napisał: ...." ..... Inni ludzie za wolność uważająca calkiem inne rzeczy niż ty. Tobie wydaje się że jesteś wolny, a naprawdę jesteś poddany presji różnych uwarunkowań, które wymuszają na tobie takie zachowanie a nie inne....."
                                          ....
                                          czyli że Snajper serio uważa takie kraje jak Arabia Saudyjska, Sudan za kraje wolne, a takie jak tzw. " zachód" / Świat zachodni: GB, USA, F, D, PL .etc .... za kraje, gdzie powdzechnej wolności nie ma ? [ powszechna wolność to stan, gdzie KAŻDY może robić/ żyć/ pracować/ leniuchować/ podróżować/ umierać - zgodnie ze swoją własną decyzją]
                                          .......
                                          Definiowanie wolności jako stanu gdy nie jesteśmy poddawani presji różnych uwarunkowań, które wymuszają na nas rozmaite zachowania,
                                          takie drfiniowanie wolności to najczystszy infantylizm.
                                • wawrzanka Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 16.07.22, 19:23
                                  snajper55 napisał:

                                  > No właśnie. A odwieczną rolą mężczyzny jest dbanie i utrzymanie życia i jego ko
                                  > biety/kobiet, i jego dzieci.

                                  Łatwiej zapłodnić (kilka sekund), niż dbać o życie rosnące w twoim ciele przez 9 miesięcy, a następnie karmić piersią. Nie łap za słówka, bo wiesz dobrze o co mi chodziło. Z tym utrzymaniem kobiet i dzieci przez mężczyzn też różnie bywa.


                                  > Prowokujesz mnie do tworzenia mizoginistycznych wpisów. :)

                                  Na zdrowie :-)
                                  • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 16.07.22, 20:17
                                    wawrzanka napisała: " .... Łatwiej zapłodnić (kilka sekund),..."
                                    ....
                                    !!!!!
                                    ......
                                    ..... no wie koleżanka
                                    z tym " ... kilka sekund... " na "....zapłodnić ..." to koleżanka zdrowo przesadziła ....
                                    .....
                                    .... mnie zajęło to kilka ....
                                    .....
                                    .....lat....
                                    ......
                                    Zaraz się zacznie wywodzenie, na końcu pojawi się że .... " .....łapię za słówka ...." .....
                                    .....
                                    ..... więc oszczędzę wszystkim:
                                    to tak samo jakby koleżanka napsala:
                                    .....
                                    ....aaaale tam z tym całym macierzyństwem:
                                    bólu na kilka minut przy porodzie, a tyle hałasu o nic!
                                    ......
                                    Zresztą ekipa położników, znudzona oczekiwaniem, po paru minutach zaordynuje oxytocyno_coś_tam i ...po bólu.

                                  • snajper55 Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 16.07.22, 21:25
                                    wawrzanka napisała:

                                    > Łatwiej zapłodnić (kilka sekund), niż dbać o życie rosnące w twoim ciele przez
                                    > 9 miesięcy, a następnie karmić piersią.

                                    A mężczyzna musi wykarmić i tę kobietę karmiącą piersią, i jej dziecko. Nie przez 9 miesięcy tylko przez wiele lat.

                                    S.
                                    • wawrzanka Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 17.07.22, 15:54
                                      snajper55 napisał:

                                      > A mężczyzna musi wykarmić i tę kobietę karmiącą piersią, i jej dziecko. Nie przez 9 miesięcy tylko przez wiele lat.

                                      Gdzie tak jest? Chyba w Connecticut, albo u szejków arabskich. Wszędzie indziej kobiety pracują na siebie i swoje dzieci, a nierzadko i na faceta. Ferdynand Kiepski to typowy przedstawiciel polskiej prowincji. Właśnie dlatego ten żenujący serial jest tak popularny.

                                      Wcześniej zapomniałam dodać najważniejsze: kobieta nie tylko nosi dziecko pod sercem przez dziewięć miesięcy i potem karmi je piersią. Przede wszystkim je rodzi. Chyba nie będziesz się sprzeczał, że jest to "nieco" trudniejsze, niż odbycie stosunku seksualnego.
    • dwukropek_salambek_dwukropek13 Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 12.07.22, 18:48
      "Zwracam się z pytaniem do goszczących tutaj antyklerykałek/ antyklerykałów.
      ..
      Powiedzcie: wierzycie?"

      Odpowiadam w swoim imieniu jako antyklerykał.
      Uważam sie za agnostyka - "wiem że nic nie wiem"; "nie wiem czy istnieje bóg"; "nie wiem czy istnieje zycie po smierci".
      Tym samym uważam, że człowiek nie ma zmysłów by udzielić odpowiedzi na nurtujące go pytania o boga oraz o życie pozagrobowe.
      Wyznaje odmiane agnostycyzmu teistycznego - "nie wiem czy istnieje bóg ale raczej uwazam ze istnieje".
      "Nie wiem czy istnieje życie pozagrobowe ale sądzę, że raczej istnieje"
      Jest jeszcze angostyzyzm ateistyczny - "nie wiem czy istnieje bóg/życie poza grobowe ale raczej uwazam ze raczej nie istnieją".
      Uwazam tez ze ludziom wierzacym latwiej jest zyc.
      Mój światopogląd oparty jest w dużej mierze na lewicowym oraz liberalnym podejściu do wielu kwestii.

      P o Z d R a W i A m
      S e R d E c Z n I e
      • feelek Re: Antyklerykałko/ antyklerykale, wierzysz? 13.07.22, 19:56
        dwukropek_salambek_dwukropek13 napisał:
        .......
        "Zwracam się z pytaniem do goszczących tutaj antyklerykałek/ antyklerykałów. ....
        .......
        Odpowiadam w swoim imieniu jako antyklerykał. Uważam sie za agnostyka - "wiem że nic nie wiem"; "nie wiem czy istnieje bóg";
        (........)
        Mój światopogląd oparty jest w dużej mierze na lewicowym oraz liberalnym podejściu do wielu kwestii.
        >P o Z d R a W i A m
        > S e R d E c Z n I e
        .........
        .........
        dzięki za wyczerpującą odpowiedź
        wreszcie NA TEMAT !!!!!
        ...............
        ...............
        Osobiście jestem przykładem (sic!) jeszcze innego przypadku:
        .....
        jestem agnostykiem takim, co nie wyklucza istnienia Istoty Wyższej, ale:
        - nijak niepodobnej do człowieka:
        - - to może być jakaś substancja wypełniająca Wszechświat, np.
        - - - nierozpoznane,nierejestrowalne pole siłowe, które jest gdzieś obok, ale go nie "widzimy", nie jesteśmy jego świadomi
        - - - substancja, co nie ma świadomości w takim rozumieniu jak u człowieka, ale:
        - - - JEST.
        .......
        Jestem agnostykiem co uwsża, że żadnego niczego po śmierci nie ma: żadnego dalszego ciągu, życia po życiu. Wszystko na ten temat wynika ze strachu, że się wszystko ma skończyć, chęci odrobienia wszystkiego, co się nie udało za życia: osiągnąć, zwiedzić, doświadczyć ...
        .....
        Tyle na ten temat.
        .....
        PS. ciekawe ....
        ...p. Dwukropek_ ... deklaruje się jako antyklerykał, ale ani słowa na ten temat... Powoduje to u czytającego rodzaj niedosytu.