Dodaj do ulubionych

Jędraszewski a istnienie boga

12.09.22, 23:12
Właśnie na innym forum przeczytałem, że istnienie Jędraszewskiego jest dowodem na nieistnienie boga. Takie podejście pokazuje jak bardzo bardzo religia wtłaczana nam do głów napiętnowała nas obrazem boga, którego nie możemy się pozbyć - obrazem dobrotliwego staruszka zasmuconego naszymi grzechami. A przecież to nie jest wcale takie oczywiste.

Ateiści wskazują na wszechobecne okrucieństwa, cierpienia, nieszczęścia jako na argument przemawiający za nieistnieniem boga. A przecież to nie jest żaden argument. Bóg może czerpać radość z naszych cierpień i nieszczęść, może go cieszyć okrucieństwo, mordy i gwałty. Mógł stworzyć ludzi aby się wzajemnie krzywdzili, aby on mógł czerpać z tych krzywd radość a może i siłę. Czyż taki bóg nie lepiej pasuje do historii ludzkości?

S.
Obserwuj wątek
    • privus Re: Jędraszewski a istnienie boga 12.09.22, 23:31
      snajper55 napisał:

      > Właśnie na innym forum przeczytałem, że istnienie Jędraszewskiego jest dowodem
      > na nieistnienie boga. ...

      Nie jest on jedynym hierarchą Kościoła katolickiego dającym jak najgorsze świadectwo nie tylko o sobie.
    • feelek Re: Jędraszewski a istnienie boga 12.09.22, 23:44
      snajper55 napisał: Właśnie na innym forum przeczytałem, że ist ....
      > ument. Bóg może czerpać radość z naszych cierpień i nieszczęść, może go cieszyć
      > okrucieństwo, mordy i gwałty. Mógł stworzyć ludzi aby się wzajemnie krzywdzili
      > , aby on mógł czerpać z tych krzywd radość a może i siłę. Czyż taki bóg nie lep
      > iej pasuje do historii ludzkości? S.
      ....
      .....
      Takie podejście do sprawy istnienia/ nieistnienia b/Boga pachnie jakimś masochizmem/ sadyzmem...
      ..
      ... ogólnie zgorzknieniem na tle niepowodzeń kogoś pokrzywdzonego przez los ...
      ....
      ...takie podejście to efekt myślenia, że istnieje jakaś Osoba/ Istota posiadająca świadomość, uczucia. Istota posiadająca moc sprawczą
      ....
      taka koncepcja Boga jest o tyle wadliwa, że przecież musiałby taki negatywny, wszystkomogący Ktoś patrzeć na wiele sytuacji gdzie ludzie są szczęśliwi i wiele im się udaje. A On przecież, oczekujący ich nieszczęścia by na to bezsilnie patrzył????
      .....
      Mnie bliższy jest model gdzie jest jakaś Siła Sprawcza, która nie ma postaci osoby, Coś nie posiadające świadomości, Coś, co spowodowało to co widzimy na jakimś etapie, przed Wielkim Wybuchem. Coś do czego nie możemy się zwrócić z jakąkolwiek prośbą/ postulatem.
      .....
      Coś takie podejście daje? Jakieś zmiany w spojrzeniu na Świat? Owszem, jedno: do nikogo nie mam o nic pretensji. Kiedyś, jako katolik - miałem - uczciwie, zgodnie z katolickim przekazem.
      Miałbym się kłócić o istnienie zła tego Świata z polem siłowym?
      • feelek Re: Jędraszewski a istnienie boga 13.09.22, 10:07
        cd. ....." ....a istnienie boga...."
        ......
        feelek napisał:
        > .....
        > Coś takie podejście daje? Jakieś zmiany w spojrzeniu na Świat? Owszem, jedno:
        > do nikogo nie mam o nic pretensji. Kiedyś, jako katolik - miałem - uczciwie, z
        > godnie z katolickim przekazem.
        > Miałbym się kłócić o istnienie zła tego Świata z polem siłowym?
        .....
        ostatni mój akapit jest niefortunny:
        Wszechświat miałby być skonstruowany " jakoś" bo " takie podejście [mi] coś daje"??
        ....
        Może inaczej: taki mną tu opisany model najbardziej mi pasuje do rzeczywistości.
        Jednocześnie ( oczyw. IMHO) najtrafniej tłumaczy fakt istnienia cierpienia.
        .....
        On, oczywiście, najb. pasuje do deizmu, rodem bodaj z Oświecenia.
        Wszystko jedno: ten model jest nawet po jakiejś części podobny do ateistycznego. Obruszyliby się ateiści, że ich wizję łaczę z jakimś spojrzeniem deistycznym, gdy oni: " ..
        nijak, żaden b/Bóg".
        Przecież nie wiedzą co było przed Wielkim Wybuchem.
        No coś było, tego nikt nie neguje....
        ....
        W ogóle to podział " wierzący" / " niewierzący" jest nieprecyzyjny i dokładnie oznacza: akceptujący z przekonaniem wersję kościelną/ nieakceptujący wersji kościelnej. Dyskusja nie toczy się w tym miejscu, gdzie powinna
        ....
        Bo co z tymi, co np. uważają, że może jest jakaś Moc/Siła Sprawcza, a NIE są wyznawcami Boga w Trójcy jedynego/ życia po śmierci/ DobregoWujkaZDługąBrodą/ PięknejPaniWNiebieskiejSzacie/czyśćcowej odsiadki/ kotłów piekielnych .... wszystkiego tego co jest w Credo, co uważają za infantylne bajki zdziecinniałej części Ludzkości?
        ....
        Modele mogą być rozmaite, ale jak długo będziemy sìę obracać wokół tych rodem z Credo/ muzułmańskiego ze stadami dziewic dla Mudżahedinów/ buddyjskiego z reinkarnacjami?
        ....
        Czy kiedykolwiek jakieś większe znaczenie będzie miał model prostszy, bardziej logiczny, bardziej POWAŻNY? Nie z produktami rozmaitych Disneylandów - korporacji " Wieczna Szczęśliwość"?
        Kiedyś, może się przebije do jakiejś zbiorowej świadomości taki uwspółcześniony, logiczny, prosty sposób patrzenia na Wszechświat z jego prehistorią.
        ....
        Kiedyś? .... jak?
        ....
        : naukowiec,ktoś w rodzaju Kołakowskiego, stanie przed tłumem, zacznie tłumaczyć i ludzie to kupią...
        Zastępy starszych pań kupią przekaz, że nie ma życia po śmierci...no weżcie.
        • feelek Re: Jędraszewski a istnienie boga 13.09.22, 19:39
          Moje " dyskusje" z edico.
          ....
          Możesz sobie tu pisać co tylko zechcesz, np. że nijak ci się NIE wydaje prawdziwe/ logiczne/ spójne istnienie jakiejś Osoby Boskiej, a i tak p. edico zapyta cię: " jak możesz wierzyć/ nie wierzyć w jakiegoś boga".
          Ja sam NIE wiem czy on ( ten p. edico) wierzy/ NIE wierzy. Wiem , że nieustannie się mnie o cos czepia. Nie mam pojęcia o co temu panu chodzi.Kompletnie mnie tego pana przemyślenia nie obchodzą.
          Coś jak w dramacie " Wyszedł z domu" ( Różewicza?):
          "- proszę opisać zaginionego.
          - Był blondynem.
          - Ależ co ty opowiadasz, miał piwne oczy!"
          Tak wyglądają moje " dyskusje" z tym panem" pretensje z czapy, nijak nie wiadomo o co, ani po co.
          ....
          Ot taka specyfika tego forum: zbyt skomplikowane, za głębokie są te tematy i zwyczajnie - taka jak tutejsza dyskusja nie ma po prostu sensu. Ktoś komuś wrzuca, odpowiada nie wiadomo kto komu, o co mu chodzi....
          ....
          PS. pozdrawiam p. edico.
      • edico Re: Jędraszewski a istnienie boga 13.09.22, 11:53
        feelek napisał:

        > Takie podejście do sprawy istnienia/ nieistnienia b/Boga pachnie jakimś masochi
        > zmem/ sadyzmem...

        Strawersowałeś to można powiedzieć w duchu katolickiego masochizmu.

        "Bóg rozgniewany siecze, szczęśliwy, kto się do Niego uciecze".
        (O. Jan Paweł, benedyktyn z Tyńca, Tygodnik Powszechny nr 16/07)

        A teraz śmiało odpowiedz mi na pytanie, kto o zdrowych zmysłach będzie się uciekał do "siekącego"?
        Rozumiem, że błądzisz, co zresztą jest rzeczą ludzką. Ale brak rozeznania w tym, co się robi nie jest jeszcze wypadkiem beznadziejnym. A wystarczy przecież pójść drogą Archimedesa, starożytnego greckiego filozofa i matematyka. Jako ktoś brylujący na forum w tych dziedzinach nie powinien mieć w tym żadnych trudności.
        • yadaxad Re: Jędraszewski a istnienie boga 13.09.22, 12:27
          Pytanie jest tylko jedno. Po co wierzyć, dlaczego się wierzy. W końcu w czarnego kota też.
          • edico I tak to się zaczyna 27.09.22, 08:57
            yadaxad napisał(a):

            > Pytanie jest tylko jedno. Po co wierzyć, dlaczego się wierzy. W końcu w czarneg
            > o kota też.

            Wiara jest wyłącznie wynikiem działania rozumu oraz źródłem i początkiem wszelkich religii, egzorcyzmów itp. Czarny kot przebiegający drogę tez ma coś wspólnego z tą magią. Tylko dlaczego czarny?
        • feelek Re: Jędraszewski a istnienie boga 13.09.22, 16:09
          edico: .....
          Proszę pana o odniesienie się do całości mojego wpisu.
          Próba z pana strony dyskusji nad wyrwanym z kontekstu stwierdzeniem uniemożliwia mi dyskusję z panem.
          • edico Re: Jędraszewski a istnienie boga 13.09.22, 21:41
            Pozwolę sobie na dłuższy wpis po to, byś nie powtarzał tych samych lamentów nie tylko do mnie

            feelek napisał:

            > edico: .....
            > Proszę pana o odniesienie się do całości mojego wpisu.

            Którego?
            W żadnym z wpisów nie odnosisz się do meritum sprawy puszczając wodze własnych fantazji napędzając sam siebie. Samoistne religijne perpetuum mobile nie jest zjawiskiem astronomicznym a osobowym, w związku z czym wskazuje jedynie na popełniane istotne błędy logiczne. Reszta po prostu mnie nie interesuje.
            Wielokrotnie przedstawiałeś się na tyn forum jako agnostyk, Proponuję sięgnąć do definicji agnocystyzmu i postarać się zrozumieć jej sens.
            Czy agnostyk będzie tworzył jakąś własną odmianę wszczepionego w dzieciństwie katolicyzmu i szukał na forum zwolenników do czegoś, czego sam autor nie potrafi sprecyzować?

            > Próba z pana strony dyskusji nad wyrwanym z kontekstu stwierdzeniem uniemożliwi
            > a mi dyskusję z panem.
            Jaką dyskusję?
            Jako agnostyk ciągle odwołujesz się do swego Boga krytykując katolicyzm. Skoro Bóg Jędraszewskiego jest Twoim Bogiem, to forum na katolickie cierpiętnictwo nie jest najlepszym wyborem. Tym bardziej, że ani razu nie byłeś w stanie sprecyzować pojęcia własnego Boga.

            > ... wydaje mi się, że nie bładzę
            Zapytaj się swego plebana. Ja jestem przeciwnego zdania.

            > nijak nie mam zamiaru rozpamiętywać co powiedział jakiś zakonnik na temat jego
            > myślenia na temat istnienia jakiejś Istoty, którą on nazywa Bogiem, skoro ani t
            > rochę nie uważam aby ktoś taki istniał.
            Czy nie jest to przezabawne, że oczekujesz od innych rozpamiętywania własnych wypowiedzi ignorując innych?

            > pan, edico, tzw. wierzący i mówić mu: "nic mi do pana wiary, ale sorry, nie pod
            > zielam panskich wierzeń" , nic tu nie da?
            Skoro podoba Ci się podoba mi się zwłaszcza to milczenie Boga na ekscesy katolicyzmu oraz własne cierpiętnictwo, robisz to wyłącznie na własny rachunek i nikomu nic do tego pod warunkiem, że nie będziesz zarzucał innych własnymi gorzkimi żalami.

            > Wystarczy edicu?
            Co ma wystarczyć :)

            > I czytajże ze zrozumieniem co masz przed oczyma.
            Ciekawa konstatacja. On nie winien, ona winna... :)
            W swej postawie przypominasz mi Nycza: "Konstytucja ma być katolicka! Trzeba wpisać "wartości nienegocjowalne": życie od poczęcia, i małżeństwo heteroseksualne.".
            .
            • feelek Re: Jędraszewski a istnienie boga 13.09.22, 23:09
              edico napisał:

              ........
              ........
              .......
              Sorry, ale to nie ma sensu.
              Ja nie mam czasu aby panu w kółko tłumaczyć rzeczy, które powstają jedynie w pana głowie, że nie mam z pana myślami ( bo nie moimi) nic wspólnego.
              Więc: nie, dziękuję!
              Pana problem - pana sprawa.
              • edico Re: Jędraszewski a istnienie boga 24.09.22, 17:02
                To co tu robisz na forum? :)
              • snajper55 Re: Jędraszewski a istnienie boga 27.09.22, 11:51
                feelek napisał:

                > Ja nie mam czasu aby panu w kółko tłumaczyć rzeczy, które powstają jedynie w pa
                > na głowie

                Ależ cały świat jest w naszej głowie i nie wiemy, czy coś poza naszą głową istnieje. To co uważamy za świat to tylko bodźce przesyłane przez nasze zmysły i wywolujace reakcje chemiczno-elektryczne w naszym mózgu. Kamień ktory ponosimy to jedynie bodźce z receptorów wzrokowych i dotykowych.

                S.
        • feelek Re: Jędraszewski a istnienie boga 13.09.22, 16:51
          edico napisał:

          > feelek napisał:
          >
          > > Takie podejście do sprawy istnienia/ nieistnienia b/Boga pachnie jakimś m
          > asochi
          > > zmem/ sadyzmem...
          >
          > Strawersowałeś to można powiedzieć w duchu katolickiego masochizmu.
          >
          > "Bóg rozgniewany siecze, szczęśliwy, kto się do Niego uciecze".
          > (O. Jan Paweł, benedyktyn z Tyńca, Tygodnik Powszechny nr 16/07)
          >
          > A teraz śmiało odpowiedz mi na pytanie, kto o zdrowych zmysłach będzie się ucie
          > kał do "siekącego"?
          > Rozumiem, że błądzisz, co zresztą jest rzeczą ludzką. Ale brak rozeznania w tym
          > , co się robi nie jest jeszcze wypadkiem beznadziejnym. ..."
          ...
          ... wydaje mi się, że nie bładzę
          nijak nie mam zamiaru rozpamiętywać co powiedział jakiś zakonnik na temat jego myślenia na temat istnienia jakiejś Istoty, którą on nazywa Bogiem, skoro ani trochę nie uważam aby ktoś taki istniał.
          ...
          Szacun dla tak myślących, ale sorry nie mogę rizmawiać o czymś w pana sposób
          ...
          pan, edico, tzw. wierzący i mówić mu: "nic mi do pana wiary, ale sorry, nie podzielam panskich wierzeń" , nic tu nie da?
          ...
          Wystarczy edicu?
          I czytajże ze zrozumieniem co masz przed oczyma.
          • privus Re: Jędraszewski a istnienie boga 23.09.22, 14:58
            feelek napisał:

            > ... wydaje mi się, że nie bładzę

            „Błądzenie jest rzeczą ludzką, ale dobrowolne trwanie w błędzie jest rzeczą diabelską” mawiał Aureliusz Augustyn z Hippony.
          • edico Re: Jędraszewski a istnienie boga 24.09.22, 16:36
            feelek napisał:


            > ... wydaje mi się, że nie bładzę

            Sigmund Freud swoją zaskakującą teorię nieświadomego umysłu nazwał teorią psychoanalityczną. Pisał: „jedną z cech różnicujących nerwice i psychozy jest to, że w nerwicach ego będąc zależne od rzeczywistości tłumi fragment id (życia popędowego), podczas gdy w psychozach to samo ego pozostaje na służbie id, odwraca się od jakiegoś fragmentu rzeczywistości”.
    • qwardian [...] 13.09.22, 12:48
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • edico Re: Jędraszewski a istnienie boga 13.09.22, 13:03
        qwardian napisał:

        > Arcybiskup Jędraszewski jest wspaniałym kapłanem, bo działa na chwałę Bożą, dba
        > o domy modlitwy i podtrzymuje w Polsce religię Abrahama, Izaaka und Mojżesza,
        > podnóżek naziej Chrystusowej..

        Faszyzm katolicyzmu nie jest wcale czymś nowym i ten kierunek misyjny funkcjonuje od dawna. Tylko w najnowszej historii Pius XI w encyklice Non abbiamo bisogno nie dość, że nie ma potępienia faszyzmu, ale znajdujemy w niej próby pozyskania go do współdziałania z Kościołem. Przyznaje, że włoski faszyzm otrzymał od Kościoła wielki dar w postaci rozwiązania stronnictwa katolickiego Partito Popolare. Nie wzbraniał katolikom wstępować w szeregi faszystów, byle nie występowali oni przeciwko "prawom ustanowionym przez Boga i Kościół".

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka