Dodaj do ulubionych

Wierzący w Boga wytłumacz

24.09.22, 01:37
Historia do przemyślenia dla Osoby_Która_Wierzy_w_Boga
z prośbą o komentarz
....
Gdzieś na Planecie Ziemia.
Pewien człowiek popada w tarapaty zdrowotne.
Niczemu niewinien ma przechlapane: silny ból odbiera mu jakąkolwiek możliwość działania.
Modli się do Boga o pomoc.
Ponad wszelką wątpliwość nie jest niczemu winien: nie pił, nie kradł, nie oszukiwał, starał się pomagać innym.
Modlitwy są całkowicie nieskuteczne. Nie dzieje się nic. Przeciwnie, jest coraz gorzej.
Pomagają, owszem leki przeciwbólowe, ale do czasu.
Lekarze są bezradni jakakolwiek droga operacyjna jest niemożliwa.
Posiadając b. dobrych bliskich, z którymi tworzy solidarną wspólnotę bezradnie z dnia na dzień z miesiaca na miesiac patrzą jak im się wszystko rozsypuje.
Popadają w biedę, tracą cały dorobek.
...
Bóg na to wszystko patrzy.
.......
Jakieś scenariusze?
1. Człowiek w poprzednim życiu był esesmanem i własnoręcznie zamordował 3000 więźniów?
....
No pp. wierzący, prosimy.
.....
....
Obserwuj wątek
    • feelek Re: Wierzący w Boga wytłumacz 24.09.22, 01:52
      Obok faceta co mu się życie powoli rozpada, mieszka inny.
      Urodził się, dorósł, skończył szkoły.
      Pracuje, b. dobrze zarabia.
      Ożenił się, z piekną żoną mają 3 dorodne dzieci. Chowają się zdrowo.
      Co roku jeździ na wakacje, dobrze jada, cieszy się życiem.
      Co kilka lat kupuje sobie nowy samochód, zbudowal piekny dom.
      ....
      Co tydzień chodzi do kościoła, modli się, Bóg go wysluchuje i mu błogosławi.
      ....
      Gdy go pytają czy wierzy w Boga, odpowiada: oczywiście, Pan Bóg mnie przecież kocha i mi pomaga.
      • olszak-przytycki Re: Wierzący w Boga wytłumacz 24.09.22, 20:52
        Może w życiu nie powodzi mu się ale po śmierci będzie w raju(jeśli wierzy).
        A jeśli nie ma Boga i zaświatów to można rzec,że cierpi na darmo.
        • feelek Re: Wierzący w Boga wytłumacz 26.09.22, 18:24
          olszak-przytycki napisał(a):

          > Może w życiu nie powodzi mu się ale po śmierci będzie w raju(jeśli wierzy).
          > A jeśli nie ma Boga i zaświatów to można rzec,że cierpi na darmo.
          ....
          ... a jeśli jest egzemplarzem populacji, z jakimiś wadami? Jego istnienie powoduje, że populacja na drodze ewolucji w następnych pokoleniach otrzymuje niezbędne informacje aby się rozwinąć w porządanym kierunku?
          Szczegóły są tu zbędne i można ich wymyślìć nieskończoność: np. może chodzić o długość kończyn ( u wielu osób bywają różnej długości, aż w którymś pokoleniu ewolucja " zrozumie", że powinny być równej długości; istnienie i działańie mięśni wyostrzających wzrok ( dopiero po jakimś czasie ewolucja " zauważy" kiedy oko widzi najefektywniej). ... etc...etc....
    • wariant_b Re: Wierzący w Boga wytłumacz 24.09.22, 07:51
      feelek napisał:

      > Jakieś scenariusze?

      Przepraszam, że się wtrącam.
      Moim, jako ateisty zdaniem, może to być kara za łamanie II przykazania.
      • feelek Re: Wierzący w Boga wytłumacz 24.09.22, 17:07
        wariant_b napisał:
        feelek napisał:
        > Jakieś scenariusze?
        "Przepraszam, że się wtrącam.
        > Moim, jako ateisty zdaniem, może to być kara za łamanie II przykazania."
        ....
        II przykazanie, II przykazanie...
        " ... nie będziesz brał imienia Pana Twego ( ?) nadaremno..."??
        ...
        ... że ten gość niepotrzebnie wzywał b/Boga?
        Ale on tego potrzebował.
        Więc: nie nadaremno.
        .....
        PS. Ateista rozmawia z agnostykiem o wierzeniach teisty...
        Pytanie było do wierzących w Boga.
        Widać tacy tu nie bywają.
        Ups. 1 był ( Qwardian), więc przepraszam.
        • edico Re: Wierzący w Boga wytłumacz 24.09.22, 17:20
          A jaki sens ma pytanie agnostyku o istnienie określonego Boga, skoro nie ma go samo jego pojęcie?
          • feelek Re: Wierzący w Boga wytłumacz 24.09.22, 20:23
            edico napisał:

            > A jaki sens ma pytanie agnostyku o istnienie określonego Boga, skoro nie ma go
            > samo jego pojęcie?
            >
            ....
            ...istnienie tego wątku ma taki sens, że pytanie jest do osoby, ktora tak uważa:
            pytanie o sprzeczność uważania takiego modelu za prawdziwy: człowiek, który uważa, że tak jest (: istnieje Bóg: wszechmocny i niesk. miłosierny, który widzi problemy tego modlącego się i nie reaguje).
            Chciałem, zakładając ten wątek, dowiedzieć się co na ten temat myśli człowiek wierzący w istnienie i działanie takiego b/Boga.
          • feelek Re: Wierzący w Boga wytłumacz 24.09.22, 21:06
            edico napisał:

            > A jaki sens ma pytanie agnostyku o istnienie określonego Boga, skoro nie ma go
            > samo jego pojęcie?
            ....
            ...a gdzie ja się pytam o istnienie Boga?
          • feelek Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 22:33
            edico napisał:

            > A jaki sens ma pytanie agnostyku o istnienie określonego Boga, skoro nie ma go
            > samo jego pojęcie?
            ....
            feelek odp.: dfjkrrdgufcfdgjschifdgjifsch.
        • wariant_b Re: Wierzący w Boga wytłumacz 24.09.22, 18:03
          feelek napisał:

          > ... że ten gość niepotrzebnie wzywał b/Boga?
          > Ale on tego potrzebował.
          > Więc: nie nadaremno.

          Przecież nadaremno go wzywał, jak sam pisałeś.
          • feelek Re: Wierzący w Boga wytłumacz 24.09.22, 20:36
            Wariant: " ....nadaremno go wzywał, jak napisałeś"
            ...
            W tekście tego przykazania jest aby nie wzywać nadaremno.
            Ww. znaczy aby nie robić tego bez potrzeby.
            W wypadku gościa potrzeba wzywania była.
            PS. Ja tu opisałem wypadek człowieka, który był tzw. wierzącym.
            Nie siebie - ja bym tego co on nie robił bo ja nie uważam, że istnieje jakaś Istota wszechmocna i niesk. miłosierna.


            • wawrzanka Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 09:10
              feelek napisał:

              > W wypadku gościa potrzeba wzywania była.

              Widać Bóg ma inne zdanie na ten temat.
              • wariant_b Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 12:43
                wawrzanka napisała:

                > Widać Bóg ma inne zdanie na ten temat.

                A może tylko błędnie uważamy Boga za osobę, a nie za Instytucję?
                Przecież Pan Bóg nie może się zajmować wszystkim i wszystkimi.
                Wnioski od ludności trafiają nie do Boga bezpośrednio, ale do aniołów
                odpowiedniego szczebla. A taki anioł, jeśli nie ma akurat woli załatwić
                sprawy lub brakuje mu odpowiednich kompetencji, olewa wniosek
                bądź kieruje go do wyższej instancji. Itd. aż być może sprawa trafi w końcu
                do samego Boga - który albo załatwi ją od ręki, albo nie będzie miał na nią
                czasu lub ochoty i skieruje ją z powrotem do właściwej instancji.

                Może Niebo nie jest żadną wyidealizowaną formą i metodami działania
                przypomina swoje ziemskie przedstawicielstwo - Kościół.
                • feelek Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 16:03
                  wariant_b napisał:

                  > wawrzanka napisała:
                  >
                  > A może tylko błędnie uważamy Boga za osobę, a nie za Instytucję?
                  ......
                  a czemu nie za Siłę/ Pole Sił?
                  Coś, co było aktywne 15 mld lat temu.
                  Ze wszystkimi tego konsekwencjami:
                  kiedyś Pole/ Sila coś spowodowało
                  dziś jest czymś jak wygasly wulkan:
                  nie możesz od wygasłego wulkanu oczekiwać jakiejkolwiek reakcji.
                  • edico Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 16:17
                    W takiej sytuacji pozostaje Ci tyko UFO jako zjawisko bardziej naturalne od wszelkiego rodzaju mzimu.
                    • feelek Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 18:30
                      edico napisał:

                      > W takiej sytuacji pozostaje Ci tyko UFO jako zjawisko bardziej naturalne od wsz
                      > elkiego rodzaju mzimu.
                      >
                      pan wierzy w istnienie jakiegoś mzimu?
                      No to życzę wszystkiego najlepszego, ale wolę naukę.
                      A jeżeli coś jest w nieciągłości, ktora, tak sądzi wielu naukowców, była elementem Wielkiego Wybuchu?
                      Jeżeli to zdarzenie mogłoby wytłumaczyć cokolwiek z tematu: skąd się to wszystko wzięło?
                      Co pan edico o tym sądzi?
                      Ale to sprzeczne z teorią mzimu?
                    • feelek Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 22:34
                      edico napisał:

                      > W takiej sytuacji pozostaje Ci tyko UFO jako zjawisko bardziej naturalne od wsz
                      > elkiego rodzaju mzimu.
                      >
                      feelek odp.: tyggifdjiddbjudcbkdxbjudcbjhzc
                  • wariant_b Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 16:18
                    feelek napisał:

                    > a czemu nie za Siłę/ Pole Sił?

                    Bo polem sił rządzą prawa fizyki, a instytucjami prawa biurokracji.
                    A prawa fizyki są stałe, więc ich skutki są (lub z czasem stają się) przewidywalne.
            • wariant_b Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 12:12
              feelek napisał:

              > W tekście tego przykazania jest aby nie wzywać nadaremno.
              > Ww. znaczy aby nie robić tego bez potrzeby.
              > W wypadku gościa potrzeba wzywania była.

              Nie - określenie nadaremno nie oznacza braku powodów, ale brak skutków.

              Można powiedzieć, że Bóg w pewnym sensie przypomina Administrację forum.
              Jak nie chce, to nie - i nic mu nie zrobisz. A tłumaczyć się z tego nie musi.
    • qwardian Zdrowie, majętność nie stanowi kryterium szczęścia 24.09.22, 09:02
      Piękni i majętni sięgają najczęściej po środki psychotropowe..

      SS-mani to raczej pilnowali więźniów, po to były wieżyczki strażnicze, a sami cierpieli w spiekocie pustyni i umierali z zimna w stepie rosyjskim. Co do tematu, Biblia jest pełna opisów osób cierpiących, szczególnie Księga Hioba. Abraham został poddany straszliwej próbie, żeby złożyć syna w ofierze. Katolicyzm jest religią cierpiętniczą, każdy z nas powinien być gotów umrzeć męczeńsko jak Jezus.

      W Starym i Nowym Testamencie osoby zamożne, bezpieczne bytowo były traktowane źle, obojętnie, albo w sposób drwiący.
      • pocoo Re: Zdrowie, majętność nie stanowi kryterium szcz 25.09.22, 09:31
        qwardian napisał:


        > W Starym i Nowym Testamencie osoby zamożne, bezpieczne bytowo były traktowane ź
        > le, obojętnie, albo w sposób drwiący.

        Zadziwiasz mnie swoją ignorancją i głupotą. Dobrze, że chociaż tym.
        Król Dawid był biedny? A może Salomon? Daję tylko taki przykład, ponieważ może chociaż te imiona obiły się o twoje uszy.
        • qwardian Re: Zdrowie, majętność nie stanowi kryterium szcz 25.09.22, 12:37
          Czytała Biblię?

          Król Salomon pokochał też wiele kobiet obcej narodowości, a mianowicie: córkę faraona, Moabitki, Ammonitki, Edomitki, Sydonitki i Chetytki1, 2 z narodów, co do których Pan nakazał Izraelitom: «Nie łączcie się z nimi, i one niech nie łączą się z wami, bo na pewno zwrócą wasze serce ku swoim bogom»2. Jednak Salomon z miłości złączył się z nimi, 3 tak że miał siedemset żon-księżniczek i trzysta żon drugorzędnych3. Jego żony uwiodły więc jego serce. 4 Kiedy Salomon zestarzał się, żony zwróciły jego serce ku bogom obcym i wskutek tego serce jego nie pozostało tak szczere wobec Pana, Boga jego, jak serce jego ojca, Dawida. 5 Zaczął bowiem czcić Asztartę, boginię Sydończyków, oraz Milkoma, ohydę Ammonitów. 6 Salomon dopuścił się więc tego, co jest złe w oczach Pana, i nie okazał pełnego posłuszeństwa Panu, jak Dawid, jego ojciec. 7 Salomon zbudował również posąg Kemoszowi, bożkowi moabskiemu, na górze na wschód od Jerozolimy, oraz Milkomowi4, ohydzie Ammonitów. 8 Tak samo uczynił wszystkim swoim żonom obcej narodowości, palącym kadzidła i składającym ofiary swoim bogom.

          Pan ostrzega i zapowiada karę

          9 Pan rozgniewał się więc na Salomona za to, że jego serce odwróciło się od Pana, Boga izraelskiego. Dwukrotnie mu się ukazał 10 i zabraniał mu czcić obcych bogów, ale on nie zachował tego, co Pan mu nakazał. 11 Wtedy Pan rzekł Salomonowi: «Wobec tego, że tak postąpiłeś i nie zachowałeś mego przymierza oraz moich praw, które ci dałem, nieodwołalnie wyrwę ci królestwo i dam twojemu słudze. 12 Choć nie uczynię tego za twego życia ze względu na twego ojca, Dawida, to wyrwę je z ręki twojego syna. 13 Jednak nie wyrwę całego królestwa. Dam twojemu synowi jedno pokolenie ze względu na Dawida, mego sługę, i ze względu na Jeruzalem, które wybrałem».

          biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1219
          • wariant_b Re: Zdrowie, majętność nie stanowi kryterium szcz 25.09.22, 13:07
            qwardian napisał:

            > Król Salomon pokochał też wiele kobiet obcej narodowości ...
            > Pan rozgniewał się więc na Salomona za to, że jego serce odwróciło się od Pana ...
            > Choć nie uczynię tego za twego życia ze względu na twego ojca, Dawida ...


            Więc jak to właściwie było - po śmierci trafił król Salomon na łono Abrahama, czy może
            zasilił zastępy sług Szatana albo został przygarnięty przez któregoś z innych Bogów,
            w szczególności mam tu na myśli Allacha, Boga muzułmanów?

            Czy bogacz i Łazarz z omawianej przypowieści odpowiadali za grzechy, lub byli
            nagradzani za zasługi, swoich przodków, czy własne? Bogacz umarł i został
            pochowany, o losie zwłok Lazarza nie ma żadnej wzmianki, więc pewnie nie
            zasłużył sobie na pogrzeb i własny grób - czy to wystarczy, by trafić do Raju?
            • qwardian Jezus krótko podsumował: 25.09.22, 13:25
              «Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. zawołał: „Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”. Lecz Abraham odrzekł: „Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać”. Tamten rzekł: „Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca! Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki”. Lecz Abraham odparł: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!” „Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”. Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą”» (Ewangelia Łukasza 16,19–31
              • wariant_b Re: Jezus krótko podsumował: 25.09.22, 13:49
                Ponieważ zarówno Łazarz jak i bogacz znajdowali się wówczas w Krainie Zmarłych,
                jeden w Niebie, a drugi w Piekle, pogrubiony fragment wyraźnie wskazuje, że granice
                terytoriów Boga i Szatana były lepiej chronione niż Polski i Białorusi płotem granicznym,
                a straże nie pozwalały uciec i przedrzeć się przez granicę z jednej lub drugiej strony.
                A Sąd Ostateczny działał dużo sprawniej niż przed reformą wprowadzoną przez Jezusa.
    • edico Re: Wierzący w Boga wytłumacz 24.09.22, 17:41
      feelek napisał:


      > Gdzieś na Planecie Ziemia.
      ...
      Funkcjonuje feelek.

      Nadużywasz wieloznacznego terminu „wiara” i to pomimo istniejących słów takich jak „przekonanie” lub „przeświadczenie” często bardziej adekwatnych do opisania czyjeś postawy.

      Przekonanym można być różnymi argumentami, także argumentami wynikającym z dorobku nauki, których nie trzeba, a nawet nie wolno, przyjmować na wiarę. Prezentujesz tu ciągle te same niebezpieczne poglądy fideistyczne stanowiące ciągle nieustanne ryzyko pomijania w interpretacji rozumowego myślenia. Chyba że światopogląd fideistyczny stał się jedynym i osiągalnym reasume tak pojmowanej rzeczywistości.
      • feelek Re: Wierzący w Boga wytłumacz 24.09.22, 19:53
        edico: .....
        .....
        Zakładając wątek przedstawiłem czyjś poglad.
        CZYJŚ, bo ja tak NIE UWAŻAM.
        W istocie, opisałem siebie jako istotę typu human z problemami na tle zdrowia.
        Reszta to już nie ja - nie mając pogladów teistycznych nie modlę się, ani nikogo nadprzyrodzonego o nic nie proszę.
        Skoro uważam że nikogo takiego nie ma.
        Dalej tego nie ciągnę bo nie ma dla pana sensu.
        Pan/ pani i tak tego nie zrozumie.
        Skoro jesteś tym, kogo poprosiłem o odpowiedź w tytule wątku- odpowiedz.
        Jeśli nie - po co zabierasz głos?
        • edico Re: Wierzący w Boga wytłumacz 24.09.22, 21:15
          feelek napisał:

          > edico: .....
          > .....
          > Zakładając wątek przedstawiłem czyjś poglad.
          > CZYJŚ, bo ja tak NIE UWAŻAM.
          > W istocie, opisałem siebie jako istotę typu human z problemami na tle zdrowia.

          Tego - jak dotychczas - nikt na forum nie negował, a bywały głosy wręcz sugerujące właśnie taki stan. Nie sądzę też, byś zebrał towarzystwo na forum do odprawiania swoich natchnionych gorzkich żali.
          www.youtube.com/watch?v=D_xDkZkTqBQ
          • feelek Re: Wierzący w Boga wytłumacz 24.09.22, 21:41
            feelek napisał: Zakładając wątek przedstawiłem czyjś poglad. CZYJŚ, bo ja tak NIE UWAŻAM.
            ......
            edico: Tego - jak dotychczas - nikt na forum nie negował....
            ....
            feelek: to dziękuję
            ulżyło mi
            Nie mógłbym w istocie prosić o pomoc kogoś kogo istnienia nie uznaję zwyczajnie za mozliwe.
            Dzięki.

          • feelek Re: Wierzący w Boga wytłumacz 24.09.22, 22:13
            edico napisał: ......
            ......
            > feelek napisał: > Zakładając wątek przedstawiłem czyjś poglad.
            > > CZYJŚ, bo ja tak NIE UWAŻAM.
            > > W istocie, opisałem siebie jako istotę typu human z problemami na tle zdr
            > owia.
            .....
            edico: .....
            f.: Ale pani/ pan edico nie zacytował:
            "reszta to już nie ja. Nie mając pogladów teistycznych nie mógłbym prosić o cokolwiek Istoty, której istnienia nie uznaję za mozliwe."

            • edico Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 14:12
              feelek napisał:


              > > > W istocie, opisałem siebie jako istotę typu human z problemami na t
              > le zdr
              > > owia.
              > .....
              Istotnie serwujesz tu z wielkim zapałem swój meandryczny sposób myślenia i pojmowania świata. Coś tak jak rosyjska poezja imażynizmu z lat dwudziestych XX wieku, tylko ni jak żadnego rymu tu znaleźć nie można.
              • feelek Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 14:21
                edico: ....." serwujesz swój meandryczny sposób myślenia i pojmowania Świata..."
                ...
                Dzięki za pańską opinię.
                Kieruję się czyimś stwierdzeniem: "Idź pod prąd a dojdziesz do źródła."
                To dość ciężkie, trudne i często .... zbędne. Robię to jedynie wtedy, gdy wydaje mi się to potrzebne.
                Jak w tym wątku.
                • edico Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 15:37
                  Zamiast zasłaniać się iluzorycznymi tryptykiami rzymskimi JP2, sięgnij do nauk ewangelisty Łukasza o marnotrawnym siewcy. (Łk 8,4-15)
                  • feelek Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 15:53
                    edico napisał: Zamiast zasłaniać się iluzorycznymi tryptykiami rzymskimi JP2, sięgnij do nauk ewangelisty Łukasza o marnotrawnym siewcy. (Łk 8,4-15)
                    ...
                    nie zasłaniam się niczyimi tryptykami
                    zostawiam to, jak widać, tobie.
                    Mój cytat jest za Stefanem Kisielewskim
                    • edico Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 20:11
                      Czas jest tym wszystkim, co jeszcze masz. Będąc niepomny swego przemijania, tracisz go na forum. Skoro opisujesz siebie w zakładanych wątkach jako istotę "z problemami na tle zdrowia", tym samym nie masz pojęcia co czynisz szukając pomocy nie tam tam, gdzie zrobiło by każde myślące dziecko.

                      Aby być Stradivariusem, nie wystarczy gdzieś coś słyszeć. Bądź chociaż na tyle mądry, by nie tracić czasu na udowadnianie tego. Cofnąć można wszystko, tylko nie czas i to co pozostawiasz po sobie.
                      • feelek Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 22:15
                        edico: ....
                        ... Sorry, ale nie dyskutuję z hejterem.
                • wariant_b Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 16:09
                  feelek napisał:

                  > edico: ....." serwujesz swój meandryczny sposób myślenia i pojmowania Świata...
                  > Kieruję się czyimś stwierdzeniem: "Idź pod prąd a dojdziesz do źródła."

                  Ale kluczenie meandrami nie przyspiesza dotarcia do źródła.
                  Można to skrócić znajdując najwyżej położony punkt nad rzeką,
                  do którego łatwo dotrzeć drogą lądową. Inaczej mówiąc - nie ma potrzeby
                  każdorazowo odkrywać od nowa tego, co już jest znane.
                  • feelek Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 19:14
                    wariant:
                    "- nie ma potrzeby każdorazowo odkrywać od nowa tego, co już jest znane."
                    ...
                    tak?
                    To ulżyło mi.
                    Btw.: co było przed Wielkim Wybuchem?
                    Ups. zapomniałem: coś.
                    ....
                    Teraz przyjdzie Wariant i zapyta:
                    " co rozumiesz przez " coś"?
                    ....
                    Sorry, kręcimy się w kółko.
                    • wariant_b Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 20:26
                      feelek napisał:

                      > Btw.: co było przed Wielkim Wybuchem?
                      > Ups. zapomniałem: coś.

                      Tak - zapomniałeś, że punkt zerowy czasoprzestrzeni jest osobliwością.
                      Nie ma ciągłego przejścia między tym co przed, a tym co po Wielkim Wybuchu.
                      Wielki Wybuch to hipotetyczny wynik ekstrapolacji wstecznej (po malejącym czasie)
                      aktualnego modelu wszechświata fizyki w punkcie 0 - bardziej taka Wielka Zapaść.
                      Nie da się udowodnić, że istniał. To tak, jakbyś pytał o wynik dzielenia przez zero.
                    • edico Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 21:00
                      feelek napisał:

                      > Btw.: co było przed Wielkim Wybuchem?

                      Może przytoczysz jakiś fragment, gdzie w Biblii jest mowa o tym Wielkim Wybuchu?
                      O ile pamięta, to nie wspomina także o dinozaurach i australopitekach. Za to bez sensu pełno w niej wspomnień o rzekomym piekle i diable.
                      • wariant_b Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 21:40
                        edico napisał:

                        > Za to bez sensu pełno w niej wspomnień o rzekomym piekle i diable.

                        W zasadzie nie - idea nieba i piekła przyplątała się na niedługo przed Chrystusem i nie zdążono
                        jej dopisać do Starego Testamentu. Jest Szeol, świat umarłych - wszystkich jak leci.

                        Dopiero Ewangelie zaczynają nas straszyć piekłem i obiecywać niebo dla wybranych.
                        Ale gros wyobrażeń pochodzi z czasów Średniowiecza i wynika z Tradycji, a nie ze Słowa.
                        • snajper55 Re: Wierzący w Boga wytłumacz 26.09.22, 12:36
                          wariant_b napisał:

                          > edico napisał:
                          >
                          > > Za to bez sensu pełno w niej wspomnień o rzekomym piekle i diable.
                          >
                          > W zasadzie nie - idea nieba i piekła przyplątała się na niedługo przed Chrystu
                          > sem i nie zdążono
                          > jej dopisać do Starego Testamentu. Jest Szeol, świat umarłych - wszystkich jak
                          > leci.
                          >
                          > Dopiero Ewangelie zaczynają nas straszyć piekłem i obiecywać niebo dla wybranyc
                          > h.
                          > Ale gros wyobrażeń pochodzi z czasów Średniowiecza i wynika z Tradycji, a nie z
                          > e Słowa.

                          Islam wzbogacil ideę nieba o konkretne szczegóły, czyniąc ją bardziej kuszącą od chrześcijańskiej nudy. Przynajmniej ja bym wolał swawolic z hurysami niż wpatrywać się przez wieczność w oblicze boga przy dźwięku trąb, w które dmą aniołowie.

                          S.
                          • wariant_b Re: Wierzący w Boga wytłumacz 26.09.22, 14:17
                            snajper55 napisał:
                            > Przynajmniej ja bym wolał swawolic z hurysami ...

                            No cóż - polityka bata i marchewki ma ten feler, że zwykle ktoś znajduje sposób
                            na lepsze wykorzystanie marchewki nim dotrze ona do osła.
                            Więc pojawiły się płatne odpusty i zbawienie wieczne przestało być darmowe.
                            A kto nie chciał zapłacić za obietnicę otrzymania marchewki dostawał batem.
                            Hurysy również można było sobie kupić i to od ręki, choć nie zawsze świeże.
                        • edico Re: Wierzący w Boga wytłumacz 26.09.22, 19:40
                          wariant_b napisał:

                          > W zasadzie nie - idea nieba i piekła przyplątała się na niedługo przed Chrystu
                          > sem i nie zdążono
                          > jej dopisać do Starego Testamentu. Jest Szeol, świat umarłych - wszystkich jak
                          > leci.
                          >
                          > Dopiero Ewangelie zaczynają nas straszyć piekłem i obiecywać niebo dla wybranyc
                          > h.
                          > Ale gros wyobrażeń pochodzi z czasów Średniowiecza i wynika z Tradycji, a nie z
                          > e Słowa.

                          Potwierdza to tylko znany fakt, że za czasów Konstantyna podstawy katolicyzmu tworzone były szybko na poczekaniu i w sposób budzący wiele zastrzeżeń. W katolicyzmie nie widzę też niczego oryginalnego poza samym krzyżowaniem swego bóstwa. W podobny sposób można ocenić katolicki trudny proces globalizacji religijnej, który w takim samym stopniu jednoczy co dzieli. Stąd biorą się wśród fundamentalistów coraz częściej znane od dawna próby oczyszczenia religii ze wszystkich późniejszych naleciałości, uzupełnień i wszelakich dodatków.
                      • feelek Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 22:05
                        edico napisał:

                        > feelek napisał:
                        >
                        > > Btw.: co było przed Wielkim Wybuchem?
                        >
                        > Może przytoczysz jakiś fragment, gdzie w Biblii jest mowa o tym Wielkim Wybuchu
                        > ?
                        > O ile pamięta, to nie wspomina także o dinozaurach i australopitekach. Za to b
                        > ez sensu pełno w niej wspomnień o rzekomym piekle i diable.
                        ....
                        feelek: - k .... zesz mać.... panie dyskutancie.
                        ... ile razy mam panu jeszcze powtórzyć, że bierzesz mnie za kogoś innego
                        .... nie mogę spełnić do .... k .... nędzy pana prośby bo nigdy od 20 lat niczego w Biblii nie szukałem ....
                        ...
                        czy w Biblii jest jakiś fragment:
                        " .... nie będziesz zadawał pytań z czapy nadaremno."
                        .....
                        PS. Zdradzisz co tak trzepie?
          • feelek Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 22:36
            edico napisał:

            > feelek odp.: fgdhidvjtdvjyd gufgjiy tugcbj tgjog yudcjj fjfgkk giiffh
            • wariant_b Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 23:52
              feelek napisał:

              > feelek odp.: fgdhidvjtdvjyd gufgjiy tugcbj tgjog yudcjj fjfgkk giiffh

              Śmiem zauważyć, że giifh pisze się przez jedno "f".

              • feelek Re: Wierzący w Boga wytłumacz 26.09.22, 05:41
                wariant_b napisał:

                > feelek napisał:
                >
                > > feelek odp.: fgdhidvjtdvjyd gufgjiy tugcbj tgjog yudcjj fjfgkk giiffh
                >
                > Śmiem zauważyć, że giifh pisze się przez jedno "f".
                >
                ups.
                fsktycznie
                dzięki
                f.
    • feelek Re: Wierzący w Boga wytłumacz 24.09.22, 23:29
      Czy, zgodnie z tytułem wątku, ktokolwiek potocznie nazywany wierzącym ma coś do powiedzenia na temat tego wątku?
      .. .
      : ... jak to jest możliwe aby prawdziwa była rzeczywistość, że istnieje, patrzy na cudze cierpienie ktoś, kto ma nieograniczone możliwości; aby temu cierpieniu przeciwdziałać?
      Ktoś, kto ludzi kocha w sposób "...nieskończony..."?
      ...
      Po 22 godzinach zadaję to pytanie raz jeszcze osobom, które ww. uważają za prawdę.
      ....
      PS. Nie przeszkadzają mi przy tym wypowiedzi o charakterze hejterskim, więc: pp. hejterom również bardzo dziękuję za ich wysiłek.
      ...
      • wawrzanka Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 10:32
        feelek napisał:

        > : ... jak to jest możliwe aby prawdziwa była rzeczywistość, że istnieje, patrzy
        > na cudze cierpienie ktoś, kto ma nieograniczone możliwości; aby temu cierpieni
        > u przeciwdziałać?

        Bóg biblijny rozdaje łaski w zależności od nastroju. Jeśli ktoś wierzy w Boga z biblii to powinien przyjąć do wiadomości, że niesprawiedliwość jest sprawiedliwa.

        a) jeden ma cierpieć całe życie za drobne przewinienie, niekoniecznie własne. Wystarczy, że znajdzie się w pobliżu kogoś innego, kto zrobił coś, co się Bogu nie spodoba (poparte treścią Biblii).

        b) inny nic dobrego nie zrobił, ale Bóg go sobie "upodobał" i wystarczy. Niestety, jest to niezwykle rzadki przypadek, ponieważ łaska boska na pstrym koniu jeździ.


        Zostawmy biblijnego boga i przyjrzyjmy się koncepcji inteligentnego projektu: istnieje Bóg, który stworzył wszechświat według planu opartego na nieskończonej miłości i inteligencji. Ten Bóg jest tylko odrobinę mniej prymitywny od tego biblijnego: dopuszcza cierpienie i niesprawiedliwość. Zatem Inteligentny Projekt też odpada.

        Istotą życia jest punkt odniesienia.

        Nawet problem, który przedstawiłeś istnieje tylko dzięki punktowi odniesienia: ten ma lepiej, tamten ma gorzej. A może jednak nie ma gorzej? Może jego doświadczenie jest cenniejsze i ciekawsze, niż doświadczenie sąsiada, który ma wszystko? Może sąsiad cierpi na ukrytą depresję i ma za sobą nieudaną (póki co) próbę samobójczą? Zresztą ona też może być niezwykle cennym doświadczeniem życiowym.

        Twoje poczucie szczęścia to Twój własny mały inteligentny projekt. Stwórz sobie szczęście, a nie będziesz tracił czasu na myślenie o sprawiedliwości. Pamiętaj tylko, że dookoła są inni, dla których stanowisz punkt odniesienia. A oni dla Ciebie. Wszyscy tworzymy rzeczywistość.
    • qwardian Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 09:04
      Podsumowanie wątku, żebrak Łazarz ma swoje imię, a bogacz, który nim wzgardził nie jest nazwany z imienia. PO drugiej stronie bogacz błaga o miłosierdzie, nadaremnie, potem błaga o miłosierdzie dla własnej rodziny, nadaremnie. Czas miłosierdzia jest ograniczony czasowo do życia, potem koniec.

      Ponieważ temat jest głównym przekazem dzisiejszej liturgii, wynoszę, że Filuś został natchniony Duchem Świętym zakładając ten wątek.
    • feelek Re: Wierzący w Boga wytłumacz 25.09.22, 16:50
      Dzięki za opinie: Wawrzance, Wariantowi, Pocoo,
      też: Qwardianowi....
      Wasze zdania są budujące: pomagają zbudować mi swoją własną opinię, jakkolwiek niezbyt często się z wszymi opiniami zgadzam.
      .....

      Niestety nie p. edico. Ponieważ nie wiem po co kieruje pan do mnie swoje wpisy, biorąc mnie za kogoś kim nigdy nie byłem, może odpowiem tak: dyjesfutrrdgu gtsguiy fyyuif?
      Może ww. pana usatysfakcjonuje?
      Taką też mam nadzieję.
      Fdfjkursgh p. edico!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka