Dodaj do ulubionych

co katolik sądzi o bezczynności Boga?

28.09.22, 17:17
Pytanie jest do katolika, który uważa, że " ... istnieje Bóg wszechmocny ( może wszystko ) i nieskończenie miłosierny".
....
Jak godzisz powyższe z obserwowanymi przez siebie licznymi faktami nieszczęść ludxkich: ich niczym niezawinionymi cierpieniami, nieuleczalnymi chorobami...
....
Czemu Bóg, który " ...ma takie możliwości, wszystko o wszystkim wie", zgadza się na to, co widzi?
.....
Czemu Bóg nie reaguje?
....
Hej, Katoliku, odpowiedz!
....
PS. Aby wszystko było jasne:
moja opinia o istnieniu Boga jest inna: uważam, że ktoś taki ( Bóg wszechmocny i nieskończenie miłosierny) NIE ISTNIEJE.
Ww. znaczy, że nie wykluczam, a wręcz wydaje mi się to oczywiste, że ISTNIAŁA jakaś siła sprawcza, która spowodowała istnienie Wszechświata, ewolucję, życie na Ziemi, historię, ludzkość, cywilizację...
Ww. nie jest jednak jakimkolwiek adresem, gdzie możnaby wysyłać jakiekolwiek ludzkie prośby.
Obserwuj wątek
    • qwardian Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 28.09.22, 20:21
      Interwencja zakłóciłaby proces eliminacji, zgadzam się tylko na życie wieczne bez łotrów tej planety, więc to decyzja podjęta kolegialnie przez katolików. Przesiew musi się odbywać w warunkach ekstremalnych.
      • feelek Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 28.09.22, 21:13
        qwardian napisał:

        > Interwencja zakłóciłaby proces eliminacji, zgadzam się tylko na życie wieczne b
        > ez łotrów tej planety, więc to decyzja podjęta kolegialnie przez katolików. Pr
        > zesiew musi się odbywać w warunkach ekstremalnych.
        >
        ...
        dzięki, ale mi chodzi o sprzeczność bycia miłosiernym i mogacym pomóc ( wszechmoc) z faktem, że ta, w pańskim mniemaniu istniejąca taka Istota tego nie robi, nie pomaga nie korzysta z tych swoich mozliwosci, do czego wręcz "zmusza" ją jej nieskończone miłosierdzie.
        • qwardian Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 28.09.22, 23:52
          W warunkach niebiańskich nieograniczonego miłosierdzia nie można dokonać procesu eliminacji, a on jest jedynym celem naszego pobytu na tej planecie.
          • feelek Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 29.09.22, 10:29
            qwardian napisał:

            > W warunkach niebiańskich nieograniczonego miłosierdzia nie można dokonać proces
            > u eliminacji, a on jest jedynym celem naszego pobytu na tej planecie.
            >
            1. co pan rozumie przez:
            1.1 " nie można dokonać procesu eliminacji",
            1.2 " on [proces eliminacji] jest jedynym celem naszego pobytu na tej planecie".
            2. pańskie poglądy to katolicyzm? Pytam skoro pan odpowiada na tytułowe pytanie wątku.
            3 Pan epatuje? Czy pan chodzi po kawiarniach, zbiorowiskach ludzkich i im to co tu pisze mówi? Czy forum to pana miejsce gdzie wysyła pan coś do wszystkich, co sprswia panu satysfakcję, choć tego wysłanego nie przeczyta nikt?
            • qwardian Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 29.09.22, 10:57
              Proces eliminacji w języku darwinowskim to naturalna selekcja zrozumiała dla każdej osoby wykształconej i antyreligijnej. W języku religijnym to pojęcie Sądu Ostatecznego..
          • hana2 Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 07.10.22, 22:29
            "nie można dokonać procesu eliminacji, a on jest jedynym celem naszego pobytu na tej planecie"

            Prawda. Skrajni prawicowcy nie mogą znaleźć partnerek i nie przekazują dalej genów.
      • feelek Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 29.09.22, 14:53
        Qwardian: ....
        ...
        czy jest pan katolikiem?
        • qwardian Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 29.09.22, 16:48
          Takim Feelku, który nie przynosi dobrej nowiny, pochylmy się w zadumie..
          • feelek Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 29.09.22, 21:52
            Qwardian: " Takim ( katolikiem jestem), który nie przynosi dobrej nowiny"
            .....
            .... ale katolik nie może twierdzić, że ludzie są na Ziemi " ....aby mógł się dokonać proces eliminacji...", ani że jest to ( eliminacja) "jedynym celem tego ( ich - ludzi ) pobytu.
            ....
            Znaczy może, ale to nie jest katolicyzm
            ....
            Wie pan Qwardian mi to obojętne, że to co pan pisze nie trzyma się kupy, ale mógłby kto pomysleć, że to co pan tu wypisuje to nieprawda.
            A tego zapewne pan by nie chciał.
            ....
            Ja nie uważam się za katolika - myślę zupełnie inaczej niż głosi katolicyzm.
            Tak jest chyba uczciwie.
            • qwardian Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 30.09.22, 12:25
              feelek napisał:

              > .... ale katolik nie może twierdzić, że ludzie są na Ziemi " ....aby mógł się dokonać proces eliminacji...", ani że jest to ( eliminacja) "jedynym celem tego ( ich - ludzi ) pobytu.


              Oczywiście, że jest, naturalna selekcja jest procesem eliminacji, dokładnie opisany w:

              www.britannica.com/science/survival-of-the-fittest
              Kolejny proces eliminacji czeka po śmierci, to jest Sąd Ostateczny.
              • feelek Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 01.10.22, 07:17
                Qwardian: ....
                ...
                Czyli: " jedynym celem pobytu czlowieka na ziemi jest eliminacja"?
                ....
                To co pan tu robi?
                ......
                Wydaje się, że pan to przykład kogoś, kto chce mieć ciastko i zjeść ciastko: być katolikiem trwać w wierze ojców, do czego skłania pana pański konserwatyzm i w wolnych chwilach być kimś innym - kimś co podpowiada panu intuucja.
                ....
                Ale to pańska sprawa.
                • qwardian Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 01.10.22, 11:12
                  feelek napisał:

                  > To co pan tu robi?


                  Nie wierzyłem w Belzebuba, zostałem wysłany, żeby go zobaczyć. Zobaczyłem więc moja misja na planecie Ziemia jest skończona.
    • zaczarowanyogrod Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 28.09.22, 20:55
      Ja godzę to tak że dla Boga życie ziemskie nie jest ważne tylko martwi się o nasze zbawienie. Ze Bóg dał wolna wolę i nie chce w nią ingerować. A zło pochodzi od szatana.
      • feelek Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 28.09.22, 21:20
        zaczarowanyogrod napisała:

        > Ja godzę to tak że dla Boga życie ziemskie nie jest ważne tylko martwi się o na
        > sze zbawienie. Ze Bóg dał wolna wolę i nie chce w nią ingerować. A zło pochodzi
        > od szatana.
        ....
        ale co zaczarowanyogród: "Bóg dał dobrą wolę" abyś miała np. o 10 cm krótszą nogę???
        ...
        Na szczęście są ludzie, którzy " ...chcą ingerować...": wsadzają w specjalną oprawę i wydłużają tę nieszczęsną nogę.
        • zaczarowanyogrod Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 29.09.22, 12:56
          Bóg stworzył świat nieidealny aby pokazać że to on jest idealny. Dlatego są choroby. A tych ludzi którzy wydłużają tą nogę też stworzył Bóg. Dał im myśl dzięki której znaleźli ten sposób. Inaczej nie umiem tego wytłumaczyć.
          • feelek Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 29.09.22, 22:06
            zaczarowanyogrod napisała:

            > Bóg stworzył świat nieidealny aby pokazać że to on jest idealny. Dlatego są cho
            > roby. A tych ludzi którzy wydłużają tą nogę też stworzył Bóg. Dał im myśl dzięk
            > i której znaleźli ten sposób. Inaczej nie umiem tego wytłumaczyć.
            ...
            Wychodzi, że Bóg w którego pani zaczarowanyogród wierzy nie jest wszechmocny skoro kochając ludzi patrzy bezradnie na ich cierpienie?
            Do tego, że " Bóg dał myśl" tym co wydłużają te nierówne nogi, to powiem, że Bóg nie ma uprzedzeń nacjonalistycznych: ten, co wymyślił wydłużanie tych nóg, rąk to był rusek prof. Ilizarow.
            Rusek czy rusek? A może kacap Ilizarow?
            • privus Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 30.09.22, 13:08
              Czy to są oznaki cierpienia?
              https://i1.memy.pl/obrazki/d21623450_.jpg
      • wariant_b Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 28.09.22, 21:31
        zaczarowanyogrod napisała:

        > A zło pochodzi od szatana.

        Zaś Szatan pochodzi od Boga i nigdzie w Piśmie Świętym nie napisano, by posiadał wolną wolę.
        • zaczarowanyogrod Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 29.09.22, 12:53
          Ale w przekazach jest że był stworzony jako anioł a się zbuntował i odszedł.
          • privus Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 29.09.22, 13:17
            Anioły i Szatan jedni i drudzy są istotami duchowymi, które mają własną osobowość łącznie z emocjami, inteligencją oraz wolną wolą. Różnica między nimi jest tylko taka, że Szatan został wyrzucony z nieba tak jak Adam i Ewa z raju. Do dzisiaj nie rozwiązano problemu, kto na tym zyskał a kto stracił. Nie ma raju, do którego można się odnieść tak, jak nie ma żadnej możliwości oceny poziomu szczęśliwości niebiańskiej.
      • feelek Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 29.09.22, 14:54
        zaczarowanyogrod: ....
        ...czy jest pan katolikiem?
        • zaczarowanyogrod Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 29.09.22, 15:37
          Jestem katoliczką
          • privus Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 29.09.22, 15:49
            :)
      • hana2 Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 07.10.22, 21:23
        "dla Boga życie ziemskie nie jest ważne tylko martwi się o nasze zbawienie"

        Myślę, że jeśli go nie ruszają gwałty i tortury tu na ziemi to też raczej mu obojętne nasze zbawienie. Nie można się martwić o kogoś tak wybiórczo.
    • feelek Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 03.10.22, 23:46
      Ponawiam pytanie:
      .....
      jeśli b/Bóg, jak wierzą katolicy, jest wszechmocny (: może wszystko) i nieskonczenie miłosietny, to czemu jest bezczynny gdy widzi ludzkie niedzczęścia?
      .....
      Ww. brzmi jak prowokacja, którą nie jest. Chcę poznać Panstwa katolików zdanie nt. ww.


    • qwardian Co Bóg sądzi o bezczynności Boga? 04.10.22, 11:57
      W dialogu Habakuka z Bogiem nie padają łatwe odpowiedzi. Przychodzi za to jednoznaczne zapewnienie: „Oto zginie ten, który jest ducha nieprawego”.

      Jak długo, Panie, mam wzywać pomocy – a Ty nie wysłuchujesz? Wołam do Ciebie: Na pomoc! – a Ty nie wysłuchujesz. Dlaczego ukazujesz mi niegodziwość i przyglądasz się nieszczęściu? Oto ucisk i przemoc przede mną, powstają spory, wybuchają waśnie. I odpowiedział Pan tymi słowami:

      „Zapisz widzenie, na tablicach wyryj, by można było łatwo je odczytać. Jest to widzenie na czas oznaczony, lecz wypełnienie jego niechybnie nastąpi; a jeśli się opóźnia, ty go oczekuj, bo w krótkim czasie przyjdzie niezawodnie. Oto zginie ten, który jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności” (Ha 1,2-3; 2,2-4).
      • wariant_b Re: Co Bóg sądzi o bezczynności Boga? 04.10.22, 12:25
        Księga Habakuka datowana jest ok. 612 rok pne. Teraz mamy już rok 2022 i nic.
        Co dla Boga oznacza określenie: w krótkim czasie przyjdzie niezawodnie?
        • qwardian Re: Co Bóg sądzi o bezczynności Boga? 04.10.22, 21:39
          Takie pytanie na forum religijnym, może wzbudzić zdziwienie, ale nie na Gazeta.pl. Niewola babilońska skończyła się dla Żydów w roku 539 pne.
          • feelek Re: Co Bóg sądzi o bezczynności Boga? 05.10.22, 01:20
            qwardian napisał:

            > Takie pytanie na forum religijnym, może wzbudzić zdziwienie, ale nie na Gazeta.
            > pl. Niewola babilońska skończyła się dla Żydów w roku 539 pne.
            >....
            ...czyli po 70 latach była ta reakcja
            ....
            ....ci ludzie....
            ...jakieś tam " ...cierpią..."
            Ale przecież przychodzą tu dla " .... eliminacji..."
            -----
            [" Jezus ciebie kocha....Strach pomyśleć co by było gdyby mnie nienawidził... D. Ogrodnik w filmie " Świat jest piękny"(?)]
          • wariant_b Re: Co Bóg sądzi o bezczynności Boga? 05.10.22, 11:59
            qwardian napisał:

            > Takie pytanie na forum religijnym, może wzbudzić zdziwienie, ale nie na Gazeta.pl.
            > Niewola babilońska skończyła się dla Żydów w roku 539 pne.

            A jakież ma znaczenie, kto jest źródłem bezprawia - MY czy ONI?
            Czy jako Naród Wybrany Żydzi mogli bezkarnie czynić więcej zła?
            • qwardian Re: Co Bóg sądzi o bezczynności Boga? 05.10.22, 13:31
              Współcześni Jude zachowują się jak Fenicjanie, co bardzo trafnie uchwycił i przekazał Kawalerowicz w Faraonie, uważam, że to był najbardziej zabawny motyw tego filmu, Sara natomiast reprezentowała starożytny ród dawidowy, przedstawiona jako sympatyczna i religijna osoba..
    • spinoff Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 05.10.22, 11:34
      feelek napisał:

      > Jak godzisz powyższe z obserwowanymi przez siebie licznymi faktami nieszczęść l
      > udxkich: ich niczym niezawinionymi cierpieniami, nieuleczalnymi chorobami...
      > ....
      > Hej, Katoliku, odpowiedz!

      Hej, Sokole! Jako że jedyny tutejszy katolik (suender, o ile pamiętam), chyba nas olał, odpowiem ja. Jeśli wolno.
      Zacznę ogólnie: istnieje świat poza tym forum, a nawet poza internetem. W odróżnieniu od wirtualnego świat realny, albo powiedzmy uchodzący za taki. Są tam ludzie uczeni, mądrzy, wielu katolików, są duchowni, teologowie, itp., których można podpytać, posłuchać, porozmawiać z nimi. Będąc nieśmiałym można też udać się do księgarni bądź biblioteki i bez zaczepiania ich poczytać co mają do powiedzenia. Will Smith, aktor którego nie znoszę, ma taką fajną nawijkę, że w życiu najważniejsze jest bieganie, bo pozwala utrzymać organizm długo w zdrowiu i formie. Bez zdrowia i formy nic się nie osiągnie. Biegając natrafia się jednak czasem na przeszkody. Ale w całym świecie nie ma przeszkody, z którą wcześniej nie męczyli się inni i nie zostawili instrukcji, jak ją pokonać. Czyli w życiu najważniejsze jest bieganie i czytanie, kończy Smith. Polecam więc twojej uwadze Księgę Hioba, np. w przekładzie Miłosza. Jak za mało to weź Kushnera Dlaczego ja? Ale moim zdaniem Hiob daje najlepsza odpowiedź na takie rozterki, będącą zarazem polemiką z każdą inną teodyceą.
      • cylicja Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 05.10.22, 13:30
        Coś w tym jest. Niektórym wirtualna rzeczywistość zaczyna przysłaniać real. Ale zdarza się, najczęściej z samotności i braku innych zajęć. A przecież w realu można znaleźć najwięcej informacji i odpowiedzi. No i się dotlenić, zamiast szlochać do admina "buuu....mój wątek wycięto" albo wysyłać dokumenty potwierdzające swoją tożsamość. Dla mnie zahacza to o jakaś aberrację umysłową.
        • hana2 Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 07.10.22, 21:31
          "Dla mnie zahacza to o jakaś aberrację umysłową."

          No właśnie, wyłącz komputer, przewietrz głowę zamiast marnować cenny czas na obrażanie ludzi w necie.
      • feelek Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 05.10.22, 14:40
        Spinoff, Cylicja .....
        ...
        Ale to nieporozumienie.
        ..
        Co myśleć na ten temat, to ja wiem, mam na ten temat swoje zdanie, które się od katolickiego krańcowo różni.
        ...
        Mi chodzi o to jak ze sprzecznością radzą sobie ci, którzy uważają, że tak jest: Bóg jest wszechmocny i miłosierny.
        Bóg w którego pp. katplicy wierzą, że taki jest, działa sprzecznie z tym, co deklaruje, z cechami, jakie posiada, skoro bezczynnie patrzy na ludzkie cierpienie.
        ...
        I proszę pp. Spinoffa, Cylicję uprzejmie mnie do tego sposobu nie zaliczać, skoro ja tak jak w tytule wątku NIE uważam.
        ...
        Dla porządku ( po raz nie wiem który): mi się wydaje, że ktoś taki: wszechmocny i niesk. miłosierny NIE ISTNIEJE.
        • spinoff Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 06.10.22, 11:05
          feelek napisał:

          > Spinoff, Cylicja .....
          > ...
          > Ale to nieporozumienie.
          > ..

          Całkiem możliwe, mój Sokole. Bo jak Puchacz nawoływałeś katolika. I to mnie zmyliło. Myślałem, że chcesz z katolikiem gadać, kiedy u nas katolika ni ma. 5 osób tu przesiaduje, ale katolika ni ma. Żaden się nie wypowie, co zamyka temat zanim go otworzyłeś. Dowcip ci za to opowiem. Może nawet kilka.

          Dwóch pensjonariuszy sanatorium ślęczy na stołówce nad obiadem. Strasznie opornie im to wchodzi.Jeden z nich mówi: to żarcie to jakieś gówno, dosłownie, jakby zepsute, niedogotowane, niedoprawione, śmierdzi, no rzygać się chce. A drugi na to: i na dodatek te porcje takie małe.
          Tak jest z życiem. To koszmar, którego chciałoby się większą porcję z nieskończoną repetą. Ludzie wiedzą, że życie jest powieścią idioty, pełną wrzasku i wściekłości, wiedzą o potwornościach, chorobach, cierpieniu, upokorzeniu i nieuchronnej śmierci, rozkładzie... I decydują się na dzieci, chcą to komuś podarować. Z miłości. Koszmar, który kończy się rozpaczliwą agonią. Prezent z miłości. Więc dlaczego Bóg nie może ci tego fundować z miłości?

          Hiob stracił dzieci, stracił cały dobytek, nawet niewolników stracił - co wtedy było tragedią pewnie największą (dziś o niewolnika łatwiej), do tego ciężko się rozchorował, cierpiał i pytał: czemu mnie to spotyka??? Mądralińskie kumple dywagują: musiałeś coś przeskrobać, proś Boga o wybaczenie. Milusia żonusia radzi: przeklinaj Boga i umieraj! A on: ale czemu mnie nie wysłucha? I wtedy odzywa się Bóg: jesteś człowieczkiem i nie ogarniasz rzeczywistości, masz tylko swoją marną, ludzką perspektywę, a oczekujesz, że ja będę się nią kierował? Bez jaj. Jesteś nieświadomy rzeczywistości jak dziecko, które uważa, że troskliwi rodzice się nad nim znęcają, złośliwy sadysta kłuje go igłą i wierci mu dziurę w zębie, albo wybrzydza na jedzenie, bo nie rozumie, że ono jest zdrowe, choć niesmaczne...
      • feelek Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 05.10.22, 15:07
        Spinoff: ...
        ...
        Nie czytałem Kushnera, ale dosyć się nasłuchałem/ naobserwowalem rozmaitych konstrukcji myślowych: dlaczego Bóg się godzi, aby ludzie mieli się źle/ b. źle....
        ..
        Jedną z cech tych tłumaczeń jest jakaś zawiłość: Bóg ma wobec ciebie plan i on jest właśnie taki jak te twoje problemy.
        ...
        Intuicja podpowiada, że zamiast zawiłych konstrukcji, o wiele bardziej pasują do rzeczywistości te najprostsze:
        skoro model z wszechmocnym/ niesk. miłosiernym Bogiem nie działa w realu, znaczy to tyle, że: TAKIEGO KOGOŚ ZWYCZAJNIE NIE MA.
        ....
        Ww. nie znaczy tyle samo co myślenie ateistyczne. Kluczowe: TAKIEGO. Nie wyklucza się istnienia, ale czegoś o innych cechach niż te przywoływane
        .....
        Jest jeszcze 1: im mniej ktoś ma problemów o cechach nierozwiązywalnych, tym bardziej przemawiają do niego modele Boga wszechmocnego i miłosiernego.
        • wariant_b Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 05.10.22, 15:18
          feelek napisał:

          > Jest jeszcze 1: im mniej ktoś ma problemów o cechach nierozwiązywalnych,
          > tym bardziej przemawiają do niego modele Boga wszechmocnego i miłosiernego.

          Obawiam się, że jest dokładnie na odwrót - im lepiej sami potrafimy rozwiązywać
          problemy, tym mniej jest nam Bóg potrzebny. Z czasem zostanie mu głównie Afryka.
      • feelek Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 05.10.22, 19:48
        spinoff napisał: Ale moim zdaniem Hiob daje najlepsza odpowiedź na takie rozterki, będącą zarazem polemiką z każdą inną teodyceą.
        ....
        Aaaa... o jakie rozterki Spinoffowi chodzi?
        Ja nie mam tu żadnych rozterek.
        Bo ja chciałem wiedzieć co katolik sądzi o bezczynności Boga.
        O rozterki katolika w tej sprawie.
        Sądzę, że powinien je mieć.
        • wariant_b Re: co katolik sądzi o bezczynności Boga? 05.10.22, 22:13
          feelek napisał:

          > Aaaa... o jakie rozterki Spinoffowi chodzi?

          Pewnie o to, jak w zgodzie z religią wymienić starą, zużytą żonę na nową,
          nieużywaną i lepszą. I spłodzić z nią dziesiątkę bardziej udanych dzieci.
          Szkoda, że samochodów wtedy nie było, bo pewnie też by wymienił.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka