Dodaj do ulubionych

Do czego dążysz olszaku-przytycki?

07.10.22, 14:12
W pierwszych wątkach i postach pokazywałeś się z bardziej rozważnej strony.

Ze zdziwieniem w założonym wątku "Do czego dążą lewacy?" zauważam na pewną zbieżność wśród wypowiedzi religijnych użytkowników tego forum. Odnoszę wrażenie, że panuje wśród nich atmosfera "swoistego nawracania" inaczej myślących bez względu na ich światopogląd. Jest to nic innego, jak przenoszenie swojej wojennej ekspansji religijnej na płaszczyznę swobodnych i niezależnych dyskusji na forum.

Mierzi mnie także mentalność pochodząca niemal z głębokiego średniowiecza "krzyżowców oraz tego jednego słusznego poglądu" niezależnie od faktu, że inni mogą być chrześcijanami, ateistami, agnostykami, deistami czy tez kimkolwiek innym. Zdecydowanie brakuje tu myśli i działań dążących do pojmowania świata rozumem. Być może tzw. "BÓG" - jak twierdzi w swoim mniemaniu feelek - jest rozumem. Mimo setek założonych wątków na forum jednak niczego nie udowodnił.

Czy nie należało by już przestać uważać Boga za osobę jak jakąś metafizyczną postać?
Ale... to przecież nie jest do zaakceptowania dla teistów, chociaż wierzący także pragną zmian w istniejących skostniałych strukturach i dogmatach kościelnych. Zresztą któż by nie chciał większej rewolucji swobód?
Nawet taki oszołom tkwiący swą mentalnością w katakumbach, ma swoją wizję katolicyzmu krytykując nie tylko swego papieża Franciszka wbrew nałożonemu religijnemu obowiązkowi uwielbiania go. Może to w katolickiej moralności się mieści, ale w etyce już nie.

Z kolei np. racjonalizm nie jest żadną wiarą a jedynie skłania do badania i znajdowania dowodów, co z kolei jest zupełnym przeciwieństwem wiary. Logiczne, proste i oczywiste, jak buty Kaczyńskiego bez względu na to, jakie one są. Koncepcją "demona kartezjańskiego", istoty nieskończenie potężnej i nieskończenie złośliwej, która oszukuje człowieka poprzez jego zmysły i rozum, nie da się dopasować do człowieka myślącego. Na tym polega różnica między wiarą a racjonalizmem. Ponieważ niemal każdy kult boga mówi o kształtowaniu przez Niego świata wokół nas i jego wpływie na nas, każdy taki kult uważam za szerzący fałszywy obraz rzeczywistości. Wagi sprawie dodaje fakt, że wiele kościołów i radykalnych ugrupowań religijnych równocześnie propaguje nietolerancję i nienawiść.

Z przykrością stwierdzam, że swym impertynenckim wątkiem jako trzeci dołączyłeś do oszołoma i feeleka.
Obserwuj wątek
    • feelek Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 07.10.22, 14:58
      Do czego dążysz privusie?
      ...
      Jakkolwiek miałem ignorować pana wpisy z racji takiej, że uprawia pan wobec mnie hejt, odpowiem:
      1. czy gdziekolwiek, kiedykolwiek narzucałem komukolwiek ( w tym panu) swoje jakiekolwiek poglądy?
      2. jeżeli moje wątki uważa pan za impertynenckie, pańska sprawa. Nie bardzo wiem czemu, zawsze piszę wprost i niczego nie owijam w bawełnę. Może problem jest, że szuka pan jakiegoś podwójnego dna?

      Gdyby pan zmienił ton swoich wypowiedzi wobec mnie, z pewnością by pan na tym skorzystał.
      Ja pańskich wpisów właściwie nie komentuję bo ich nie czytam.
      Skąd pańska postawa wobec mnie - nie rozumiem, nie wiem.
      • privus Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 07.10.22, 23:18
        Rozum nie wynika z daru ducha świętego, ale z pracy nad sobą.
        • feelek Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 01:04
          privus napisał:

          > Rozum nie wynika z daru ducha świętego, ale z pracy nad sobą.
          .....
          Nadal nie rozumiem o co panu chodzi.
          Co ma do tego duch święty? Czy pan na pewno wie co pisze i z kim/ o czym rozmawia?
          Może niech pan mnie zignoruje bo zwykle tak jest: ma pan o coś pretensje - nie wiadomo o co i po co.
          • edico Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 20:23
            Zesłany Duch Święty jest reakcją Boga na budowniczych Wieży Babel. Zgodnie z przekazem biblijnym wieża Babel wznoszona była jako znak, dzięki któremu ludzie „nie rozproszą się”. Bóg sprzeciwił się tym zamiarom i pomieszał więc budowniczym języki, dzieląc ludzi na różne narody, by przez to uniemożliwić budowę takiej wieży. :)
            • feelek Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 20:57
              edico napisał:

              > Zesłany Duch Święty jest reakcją Boga na budowniczych Wieży Babel. Zgodnie z pr
              > zekazem biblijnym wieża Babel wznoszona była jako znak, dzięki któremu ludzie „
              > nie rozproszą się”. Bóg sprzeciwił się tym zamiarom i pomieszał więc budowniczy
              > m języki, dzieląc ludzi na różne narody, by przez to uniemożliwić budowę takiej
              > wieży. :)
              >
              ....
              a to pan .... bo rozmowa tu jest z privusem.
              ....
              Sorry, mnie nie imteresują historie biblijne.
              Po zapoznaniu się z nimi w dzieciństwie i młodości, starannie odłożyłem je na półkę.
              Z szacunkiem - bo włożyły swoje w cywilizację, ale odłożyłem.
              I nie wracam.
    • olszak-przytycki Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 07.10.22, 17:28
      Dążę do normalności.
      Chrześcijańska Europa dała światu współczesną cywilizację.
      Dlaczego nie udało się to buddystom,muzułmanom czy ateistom?
      • snajper55 Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 07.10.22, 18:07
        olszak-przytycki napisał(a):

        > Dążę do normalności.
        > Chrześcijańska Europa dała światu współczesną cywilizację.
        > Dlaczego nie udało się to buddystom,muzułmanom czy ateistom?

        Nie, współczesna cywilizacja jest dziełem wielu nurtów. Podstawą współczesnej cywilizacji jest demokracja i prawo stanowione, które nic nie mają wspólnego z chrześcijaństwem. Więcej w tej cywilizacji widzę wpływów Rewolucji Francuskiej niż chrześcijaństwa. Każda religia jest zaprzeczeniem współczesnej europejskiej cywilizacji.

        S.
        • cylicja Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 07.10.22, 19:11
          80% europejskiego dziedzictwa kulturowego ma taki czy inny związek z chrześcijaństwem. A ile ma związek w rewolucją francuską?

          Sama Francja pod względem prawodawstwa i systemu politycznego więcej czerpie z Napoleona.

          Ponadto wpływ chrześcijaństwa na europejską filozofię i etykę bez bezdyskusyjny.

          Równie dobrze można pisać, że kultura i filozofia Chin w niewielkim stopniu wywodzi się z konfucjanizmu.
          • snajper55 Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 07.10.22, 19:44
            cylicja napisał:

            > 80% europejskiego dziedzictwa kulturowego ma taki czy inny związek z chrześcija
            > ństwem. A ile ma związek w rewolucją francuską?

            Już pisałem. Cywilizacja europejska opiera się na dwóch filarach - demokracji i prawie stanowionym. Oba te filary nie mają nic wspólnego z chrześcijaństwem, a mówiąc dokładniej są sprzeczne z filarami wiary, czyli z prawem objawionym i kościelnej hierarchii autorytarnej.

            S.
            • cylicja Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 07.10.22, 20:04
              To o czym piszesz, to nie cywilizacja. Zastanów się dlaczego.
              • edico Cywilizacja po polsku w naszej historii 08.10.22, 18:51
                cylicja napisał:

                > To o czym piszesz, to nie cywilizacja. Zastanów się dlaczego.

                Był taki kraj w samym środku Europy, który stworzył całą praktykę i teorię tolerancji religijnej, którą szczyci się dziś Europa. Był to kraj niechętny krucjatom i nieznający szału polowań na czarownice. Kraj, który przygarnął Żydów, gdy inni ich prześladowali. Kraj, który jako pierwszy chrześcijański zawarł pokój wieczysty z imperium muzułmańskim. Kraj, którego oświecony władca deklarował, że nie zamierza być panem sumień swoich poddanych ani że nie jest na tyle naiwny, by wierzyć, że z pokłutej hostii krew pociecze — w czasie, kiedy władcy europejscy za szczyt postępu pozwalającego im na zakończenie zabijania inaczej wierzących uznali zasadę „czyja władza tego religia".
                (Mariusz Agnosiewicz)

                Polska tolerancja była w tym czasie atutem Rzeczy­pospolitej. Ciągnęli do niej innowacyjni ludzie prześladowani za herezje w całej Europie. Wojna Trzydziestoletnia, która wprowadziła zasadę "cuius regio eius religio" zmieniła sytuację. Religia zaczęła być wykorzystywana regularnie jako pretekst do interwencji międzynarodowych.
                Targowica może być tego podręcznym dowodem.
          • privus Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 07.10.22, 23:03
            cylicja napisał:

            > 80% europejskiego dziedzictwa kulturowego ma taki czy inny związek z chrześcija
            > ństwem. A ile ma związek w rewolucją francuską?
            >
            Wybacz, ale jestem zaskoczony taką subiektywną prezentacją własnego deja vue. Co prawda może być to zgodne z tak pojmowaną moralnością katolicką, ale znacznie wyżej cenię starą pogańską etykę. W każdym bądź razie chrześcijaństwo nie stworzyło niczego nowego, co nie było by znane w czasach pogańskich. Kulturowo dziedziczy spuściznę po pogaństwie, w tym także tradycje wojny i wiary. Nawet sam Jezus sprawia wrażenie chrześcijańskiego dubletona perskiego boga Mitry. Ten ludowy kult przywieźli żołnierze rzymscy ze wschodu i rozpowszechnili w cesarstwie. Pomiędzy tymi postaciami (Mitra i Jezus) jest zbyt wiele wiele podobieństw, by. można było zamykać się w okowach stajenki, która Mitrze też nie była obca.

            > Sama Francja pod względem prawodawstwa i systemu politycznego więcej czerpie z
            > Napoleona.
            >
            Znacznie więcej, niż sobie wyobrażasz.
            Do czasu Rewolucji Francuskiej i ogłoszeniu przez Zgromadzenie Narodowe Deklaracji Praw Człoowieka, w Kościele mówiono tylko o obowiązkach. Ten stan zasadniczo nie zmienił się do dnia dzisiejszego. Jako przemilczaną ciekawostkę stosunku Kościoła do człowieka należy wspomnieć stanowisko papieża Piusa XII, który (zanim została proklamowana Deklaracja ONZ) w przeddzień w l'Osserwatore Romano z dnia 15 sierpnia 1948 r. opublikował oficjalny krytyczny komunikat ze słowami:
            "A więc to nie Bóg, lecz człowiek zwiastuje ludziom, że są wolni i równi, wyposażeni w świadomość i inteligencję i powinni traktować się jak bracia. Są to więc ludzie, którzy stroją się w szatki przywilejów, których w każdej chwili - gdy zajdzie taka potrzeba - mogą się pozbyć". Trudno jest poważnie brać te słowa..
            Następny papież Jan XXII w "Pacei in terris' zacytował ten tekst. Zapytany o przyczyny takiego stanowiska powiedział bez ogródek i wątpliwości podstawową przyczyną jest "brak fundamentu ontologicznego".
            Również nie mniej zaskakujące są słowa JP2 - "Prawa człowieka są ważne tylko tam, gdzie respektuje się prawo Boże" (10 grudnia 1980 r. do biskupów brazylijskich, czy, przemówienie w Monachium 3 maja 1987 r. - "Dziś wiele się mówi o prawie człowieka. Nie mówi się jednak o prawie Bożym".

            > Ponadto wpływ chrześcijaństwa na europejską filozofię i etykę bez bezdyskusyjny
            > .
            Masz rację. O wpływie chrześcijaństwa na faszyzm (Hiszpania, włochy Niemcy, Chorwacja, Ruanda), lepiej zamilczeć.
            >
            > Równie dobrze można pisać, że kultura i filozofia Chin w niewielkim stopniu wyw
            > odzi się z konfucjanizmu.
            I tu zaczyna się cała zasada Konfucjusza zwana ren , z której wynika, że (w przeciwieństwie do braku odpowiedzialności w chrześcijaństwie) cała odpowiedzialność moralna spada na zwierzchnika.
          • edico Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 18:56
            cylicja napisał:

            > 80% europejskiego dziedzictwa kulturowego ma taki czy inny związek z chrześcija
            > ństwem. A ile ma związek w rewolucją francuską?
            >
            Glemp też twierdził, że 98% Polaków jako katolicy mają ścisły związek z Kościołem.
            Cóż można powiedzieć na temat takich prawd?
        • qwardian Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 07.10.22, 19:53
          Francuskojęzyczne kolonie to największe zadupia tej planety w których zjadało się ludzi, jak Kongo, czy Haiti. Wszędzie gdzie postała francowata stopa, kultura i język pozostawiły nędzę. Indochiny to kolejna ofiara zbrodniczego państwa opartego na fundamencie Rewolucji Francuskiej, krwawej jatki przeciw ludzkości. O smakach kulinarnych Idi Amina nie muszę wyszukiwać linków..

          www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/kanibalizm-na-polinezji-francuskiej-arihano-haiti-zjadl-turyste/wws1kk3
          • mim1656awo Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 07.10.22, 20:47
            Oto smaki kulinarne zalecane przez książkę kucharską zwaną Biblią Tysiąclecia.Dania mięsne.Czysty kanibalizm.
            Czysty kanibalizm w religii Kr(pedofilsko)K
            1.To słowa Jezusa w Ewangelii Jana, gdzie czytamy:
            Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, ten ma żywot wieczny, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Albowiem ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, we mnie mieszka, a Ja w nim. J 6.54-5
            2.I oto kanibalizm w Biblii Tysiąclecia napisanej pod natchnieniem Ducha Świętego..
            I oto bóg wszechmogący, miłosierny, stworzyciel świata zachęca do kanibalizmu w Biblii Tysiąclecia.Po takich groźbach jak nie słuchć tego miłosiernego staruszka, ojca naszego (nie mojego) który jest w niebie.Jeśli błagają go w modlitwie „chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj” to, wg. Biblii Tysiąclecia nie mają „czegoś innego” na mysli?
            Jeremiasza 19:9I
            sprawię to, że będą jeść ciała synów swoich, i ciała córek swoich, a każdy z nich ciało bliźniego swego jeść będzie w oblężeniu i w uciśnieniu, którem ich ucisną nieprzyjaciele ich, i ci, którzy szukają duszy ich.
            Ezechiela 5:10
            Tak, że ojcowie jeść będą synów w pośrodku ciebie, a synowie jeść będą ojców swoich; i wykonam sądy przeciwko tobie, a rozproszę wszystkie ostatki twoje na wszystkie strony.
            Kapłańska 26:29
            I będziecie jeść ciało synów waszych, i ciało córek waszych jeść będziecie.
            2 Królewska 6:28-29
            [28] Nadto rzekł jej król: Cóż ci? A ona rzekła: Ta niewiasta rzekła do mnie: Daj syna twego, żebyśmy go zjadły dzisiaj, a jutro zjemy syna mego.[29] I uwarzyłyśmy syna mego, i zjadłyśmy go. Potem rzekłam jej dnia drugiego: Daj syna twego, abyśmy go zjadły; ale ona skryła syna swego.
            Treny 4:10
            Ręce niewiast miłosiernych warzyły synów swych, aby im byli za pokarm w potarciu córki ludu mego.
            Treny 2:20
            Izali mają niewiasty jeść płód swój, niemowlątka ucieszne? Izali zamordowany być ma w świątnicy Paóskiej kapłan i prorok?
            Powtórz Prawa 28:53-57
            [53] I będziesz jadł płód żywota twego, ciało synów twoich, i córek twoich, któreć dał Pan, Bóg twój, w onem oblężeniu i ściśnieniu, którem cię ściśnie nieprzyjaciel twój.[54] Mąż pieszczotliwy między wami, i w rozkoszy wychowany, będzie zajrzał bratu swemu, i własnej żonie swej, i ostatkowi synów swych, który pozostanie.[55] I nie udzieli żadnemu z nich z mięsa synów swych, które jeść będzie, przeto że mu nie zostało nic inszego w oblężeniu i ściśnieniu, którem cię ściśnie nieprzyjaciel twój we wszystkich bramach twoich.[56] Pieszczotliwa między wami, i w rozkoszy wychowana niewiasta, która ledwie nogą swoją dostępowała ziemi dla pieszczoty i rozkoszy, będzie zajrzała mężowi swemu własnemu i synowi swemu, i córce swojej.[57] I łożyska swego, które wychodzi z niej przy porodzeniu, i synów swych, które urodzi; bo je poje w niedostatku wszystkiego potajemnie w oblężeniu i ściśnieniu, którem cię ściśnie nieprzyjaciel twój w bramach twoich.
            Wstrząsające i zmuszjące do wymiotów.Jak caly K(pedofilsko)rK.
          • privus Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 12.10.22, 23:04
            Nie widzę miejsca, w którym snajper55 czy ktokolwiek poruszał kwestię wprowadzanego do dyskusji francuskiego zadupia. Religijny fanatyzm to nie tylko ludzie wysadzający się na ulicy albo poplecznicy Charlesa Mansona – utytłani krwią od stop do głów. W ten sposób pierwsze symptomy fanatyzmu znikają we mgle poprawności religijnej, by potem wypłynąć w formie pełno objawowej, kiedy jest już za późno na cokolwiek.
        • olszak-przytycki Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 07.10.22, 19:54
          Ale demokracja nie kłóci się z chrześcijaństwem.Większość prezydentów USA stanowili praktykujący chrześcijanie.
          • snajper55 Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 07.10.22, 22:29
            olszak-przytycki napisał(a):

            > Ale demokracja nie kłóci się z chrześcijaństwem.Większość prezydentów USA stano
            > wili praktykujący chrześcijanie.

            Chrześcijaństwo naucza, że władza pochodzi od boga.
            Demokracja naucza, że władza pochodzi od suwerena.

            Chrześcijaństwo opiera się na prawach objawionych.
            Państwa europejskie opierają się na prawie stanowionym.

            Cywilizacja europejska, wyzwolona z okowów religijnych, ma już niewiele wspólnego z chrześcijaństwem.

            S.
          • privus Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 07.10.22, 23:11
            Raczysz dworować sobie.
          • qwardian Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 11:21
            olszak-przytycki napisał(a):

            > Ale demokracja nie kłóci się z chrześcijaństwem.Większość prezydentów USA stano
            > wili praktykujący chrześcijanie.


            Ze mną się kłóci, największa demokracja to jednocześnie największa nędza na tej planecie. Ubóstwo w Indiach wynosi 800 milionów ludzi..
            • hana2 Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 11:32
              "największa demokracja to jednocześnie największa nędza na tej planec"

              Ale Rosja to też demokracja. Więc bierz poprawkę. Bieda w Indiach jest wynikiem niezrównoważonego rozwoju gospodarczego.
              • qwardian Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 11:42
                No proszę, a ja myślałem, że wielkość demokracji liczy się ilością genialnego elektoratu, a tu się okazuje terytorium, czego człowiek nie dowie się na forum..
                • edico Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 11.10.22, 16:01
                  Na pewno nie jest nią malowanie atrybutów trójwymiarowego prestiżu.
                • adam.eu Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 11.10.22, 16:49
                  qwardian napisał:

                  > No proszę, a ja myślałem, że wielkość demokracji liczy się ilością genialnego e
                  > lektoratu, a tu się okazuje terytorium, czego człowiek nie dowie się na forum..


                  Demokracja, to nie tylko WYBORY.
                  To jeszcze ciągłe dążenie do równowagi władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, a do tego wszystkiego należy dołączyć WOLNOŚĆ MEDIÓW.
                  Według tych reguł Rosja nie jest demokracja, Polska idzie w ślady Rosji!!!
                  Do tego kościół w Rosji jednoznacznie popiera Putina, a w Polsce jak sam doskonale wiesz, też wpieprza się w politykę.
                  • hana2 Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 11.10.22, 22:00
                    "a w Polsce jak sam doskonale wiesz, też wpieprza się w politykę."

                    Tak jak w starożytnym Egipcie. Dziś pomagałam synowi ogarnąć kilka tematów z historii. Potrzeba czasu, aby rozdzielić dwie instytucje, które od tysięcy lat funkcjonowały nierozerwalnie.
                • privus Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 12.10.22, 23:15
                  Demokrację nie ocenia się po ilości sarkazmów fanatyków religijnych. A że do nich nic nie dociera w tej materii jest oczywistą oczywistością.
            • privus Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 12.10.22, 23:36
              Mity bez względu na pochodzenie mogą być zarówno symboliczne i fałszywe, o ile rozumie się je dosłownie. Ale mogą być także prawdziwe w symbolicznym mniemaniu. Przykładem takiego mitu może być staroegipskie opowiadanie o Ozyrysie, który miał być zabity przez Seta, pocięty na czternaście kawałków, a mimo to, po złożeniu tych kawałków, spłodził Horusa.

              Współdziałanie państwa i Kościoła rzymskokatolickiego w cywilizacji europejskiej stało się podstawą zniewolenia społecznego i jego ubóstwa nie tylko w ekonomicznym tego słowa znaczeniu. A że fanatyzm kłóci się z rozsądkiem, nigdy i nikt tego nie kwestionował.
          • edico Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 19:21
            olszak-przytycki napisał(a):

            > Ale demokracja nie kłóci się z chrześcijaństwem.Większość prezydentów USA stano
            > wili praktykujący chrześcijanie.

            Chrześcijańska demokracja to istny oksymoron. W katolickiej nauce społecznej słychać co prawda tylko ostrożne słowa o afirmacji systemu demokratycznego, ale są to same słowa mające zdecydowane pierwszeństwo przed wcielaniem tych wartości do życia tego ludzi kościoła.

            Problemu tego nie rozwiązała nawet zorganizowana w konferencja o punktach wspólnych i spornych Kościołów chrześcijańskich pt. „Kościół (religia) a demokracja – marzenia i rzeczywistość, czyli jak powinno być, a jak jest” zakończyła się tym, że dyskutanci sobie posiedzieli.
      • krzy-czy Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 07.10.22, 20:41
        cóś miem siem widzi że współczesną cywlizację dała
        europie staryżytna grecja.
      • hana2 Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 07.10.22, 22:04
        Potęga Europy jest wynikiem rozwoju nauki i postępu technicznego, a nie chrześcijaństwa czy wiary w boga.

        To badania naukowe, które udowodniły, że biały człowiek w niczym nie jest lepszy od czarnoskórego zapoczątkowały upadek rasizmu, a nie jakieś boskie prawa, że jesteśmy równi wobec boga.

        Sukces Europy opiera się na prawach człowieka, kobiet. Chrześcijaństwo nie dało kobietom praw, ale opresję, temperowanie.


      • privus Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 07.10.22, 23:24
        Taka normalność jest tylko wyglądem i to wyglądem dość lichym.

        "Cieszcie się moi drodzy, bo bez proboszcza zaczęlibyście się kłaniać swoim krowom."
        (św. Jan Vianney - proboszcz z Ars)
        • olszak-przytycki Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 10:14
          Obecny prezydent USA Joe Biden jest katolikiem.
          Konstytucja USA jest z roku 1778.Gwarantowała wolność wyznania.Wtedy powstała demokracja.
          (Powstała wcześniej niż Rewolucja Francuska).
          Dzisiejszy model polityczny obowiązujący na Zachodzie jest przejęty od modelu USA.
          • hana2 Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 11:03
            Demokracja, czy prawa człowieka mają swoją genezę już w starożytności. Nie możesz mówić, że poziom etyczny na jakim jest Europa czy poziom cywilizacyjny to zasługa chrześcijaństwa. Tym bardziej, że rozwój naukowy Europy następował jednocześnie obalając wierzenia chrześcijańskie, jak Ziemia w centrum świata.
            • hana2 Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 11:04
              * tylko zasługa chrześcijaństwa - powinnam napisać.

              To zasługa ogólnie rozwoju ludzkości
          • snajper55 Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 11:47
            olszak-przytycki napisał(a):

            > Obecny prezydent USA Joe Biden jest katolikiem.
            > Konstytucja USA jest z roku 1778.Gwarantowała wolność wyznania.Wtedy powstała d
            > emokracja.
            > (Powstała wcześniej niż Rewolucja Francuska).
            > Dzisiejszy model polityczny obowiązujący na Zachodzie jest przejęty od modelu U
            > SA.

            No właśnie. Za czasów panowania chrześcijaństwa nie było wolności wyznania. Pogan się mordowało. Dopiero demokracja wyzwoliła ludzi z religijnych kajdan. Także z niewolniczych kajdan. Wszak chrześcijaństwo nie miało nic przeciwko niewolnictwu.

            S.
            • olszak-przytycki Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 11:56
              Masz rację.wszystkie chyba religie akceptowały niewolnictwo.
              • qwardian Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 12:26
                Katolicka akceptowała ostateczną eliminację handlarzy niewolników. Po śmierci Świętego Wojciecha przeciw Prusom zorganizowano Świętą Wojnę, radanickich Izraelitów wygoniono, a potem krzyż zawitał na Bliski Wschód und Kalifat Kordoby..
                • snajper55 Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 14:37
                  qwardian napisał:

                  > Katolicka akceptowała ostateczną eliminację handlarzy niewolników. Po śmierci Ś
                  > więtego Wojciecha przeciw Prusom zorganizowano Świętą Wojnę, radanickich Izrael
                  > itów wygoniono, a potem krzyż zawitał na Bliski Wschód und Kalifat Kordoby..

                  Bóg chrześcijan akceptuje niewolnictwo. Oto słowo boże:

                  "Niewolnicy niech będą poddani swoim panom we wszystkim, niech się starają im przypodobać, niech się im nie sprzeciwiają, niczego sobie nie przywłaszczają, lecz niech okazują zawsze doskonałą wierność, ażeby pod każdym względem stali się chlubą dla nauki naszego Zbawiciela, Boga." Tt 2, 9-10

                  "Kto by pobił kijem swego niewolnika lub niewolnicę, tak iżby zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany. A jeśliby pozostali przy życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego własnością. " Wj 21, 20-21

                  Bogu niech będą dzięki.

                  S.
                  • qwardian Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 16:37
                    My słowiańscy niewolnicy (slaves) sami się nie wyzwoliliśmy spod jarzma niewolnictwa, Święty Wojciech nas wykupywał, gromił naszych oprawców (patrz: Drzwi Gnieźnieńskie). Gdybyśmy wszczęli bunt i rewolucję, zmieniłyby się tylko role, proceder trwałby nadal. Rewolucjoniści radzieccy okazali się gorsi od tych, których zastąpili na stołku..
                    • edico Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 19:29
                      Zapoznaj się może z obiektywną a nie kościelną historią tego świętego. Może odpowiesz, dlaczego z kolejnej wyprawy ewangelizującej Prusów powrócili nietknięci wszyscy jej uczestnicy oprócz św. Wojciecha?
                      • snajper55 Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 12.10.22, 08:02
                        edico napisał:

                        > Zapoznaj się może z obiektywną a nie kościelną historią tego świętego. Może odp
                        > owiesz, dlaczego z kolejnej wyprawy ewangelizującej Prusów powrócili nietknięci
                        > wszyscy jej uczestnicy oprócz św. Wojciecha?

                        Pogańskie ludy nie lubią gdy księża gwałcą ich dzieci.

                        S.
                        • edico Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 12.10.22, 13:48
                          Śmierć św. Wojciecha nastąpiła w zupełnie innych okolicznościach, niż to przedstawiają legendy kościelne.

                          Ostatnia wyprawa św. Wojciecha wyprawa do Prua zakończyła się niepowodzeniem. Już pierwsze zetknięcie z ludem Prus przyniosło niepowodzenie. Ludzie wypędzili namolnych misjonarzy, a Wojciech dostał cios wiosłem tak silny, że „upadł i książeczkę z psalmami z rąk wypuścił". Kolejne spotkanie było równie nieprzyjemne dla namolnych misjonarzy.
                          Prusowie kazali im uciekać do swoich ziem, a gdy ci nie chcieli, w ich kierunku posypały się kamienie, z których jeden ugodził Wojciecha tak mocno, że „biskup znów upadł i pokaleczył się do krwi".

                          Uciekając przez lasy i bagna, misjonarz i towarzyszący mu wojowie Chrobrego po kilku dniach wędrówki dotarli na dziwną polanę poświęconą, jak mniemali, kultowi pogańskiemu. Na rozkaz Wojciecha zaczęto niszczyć świątynię, a także ugaszono święty ogień pod prastarym dębem. Potem odprawili mszę i położyli się spać.

                          Rankiem 23 kwietnia 997 roku (dzień Pruskiego Święta Powitania Wiosny, zwanego PERGRUBI) obudzeni zostali przez Prusów, którzy jakby znając sprawcę, najwięcej zarzutów i gróźb z ich strony padło pod adresem Wojciecha. Ten zaczął wykrzykiwać o ich pogańskiej głupocie i zabobonach. Podniósł nawet rękę na stojącego przed nim pruskiego kapłana. Wtedy posypały się na niego włócznie a trupowi Wojciecha Prusowie ucięli głowę.

                          Dwóch pozostałych towarzyszących mu misjonarzy puścili wolno. Ci z kolei po powrocie do kraju stworzyli fałszywą wersję zdarzeń, upiększając i wychwalając poświęcenie Wojciecha oraz obrazując jego straszliwą, męczeńską śmierć.
                • edico Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 19:37
                  Może raczył byś zebrać tę swoją wiedzę historyczną w sposób bardziej sensowny, bo robisz z tego tulmult jak na strażackiej zabawie.
                • privus Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 12.10.22, 23:41
                  qwardian napisał:

                  > Katolicka akceptowała ostateczną eliminację handlarzy niewolników. Po śmierci Ś
                  > więtego Wojciecha przeciw Prusom zorganizowano Świętą Wojnę, radanickich Izrael
                  > itów wygoniono, a potem krzyż zawitał na Bliski Wschód und Kalifat Kordoby..
                  >
                  Doskonały przykład lewactwa katolickiego.
              • edico Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 20:12
                olszak-przytycki napisał(a):

                > Masz rację.wszystkie chyba religie akceptowały niewolnictwo.

                Przemoc i religia chodzą w parze.
          • privus Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 14:15
            olszak-przytycki napisał(a):

            > Obecny prezydent USA Joe Biden jest katolikiem.
            No i co z tego sensownego może wynikać, że jest katolikiem, skoro w samym katolicyzmie trwają spory, czy Obama jako prezydent stał się dźwignią czy apokalipsą katolicyzmu.
            Kardynał James Francis Stafford (arcybiskup Denver) podczas wykładu w Waszyngtonie nt. papieży Pawła VI i Jana Pawła II jednoznacznie stwierdził, że Występy Obamy są agresywne, dzielące i apokaliptyczne.Jest to doskonały przykład tego hierarchicznego katolicyzmu walczącego z każdą władzą i wszystkimi inaczej myślącymi, niż to odpowiada korporacji watykańskiej.

            Od samego początku swego istnienia eksperyment chrześcijańsko-katolicki był tak samo wielką pomyłką, jak bolszewizm w Rosji.
            Katolicyzm będąc religią zaprowadzoną przemocą wprowadził w świecie grecko-rzymskim niebywałą dotąd obłudę i hipokryzję jako normę postępowania społecznego. Żeby normalnie żyć trzeba było udawać, że się wierzy po katolicku w Chrystusa, Boga trójjedynego, Maryję dziewicę i nieustannie rozrastające się grono ogłaszanych wszystkich świętych. Co w takiej sytuacji mógł sobie myśleć przeciętny mieszkaniec pierwszego na świecie imperium chrześcijańskiego, kiedy z dnia na dzień niedawno jeszcze politeistyczne państwo zakazało nagle odprawiania uświęconych tradycją publicznych i prywatnych rytuałów ku czci nieśmiertelnych bogów?
            Co mogli myśleć, gdy religia zwana dotąd przez światłych obywateli Rzymu „żydowskim zabobonem", nagle stała się wyznaniem cesarza, jego dworu oraz całego Imperium?

            > Konstytucja USA jest z roku 1778.Gwarantowała wolność wyznania.Wtedy powstała d
            > emokracja.
            Kościelna fama przekonała tak naucza?
            W żadnej szkole publicznej takich idiotyzmów nikomu by nie wciskano a o demokracji ateńskiej uczono już w szkole podstawowej. Jak jest dzisiaj - nie wiem. Ale po tych reformatołach oświaty po roku 1989 można wszystkiego się spodziewać.

            > (Powstała wcześniej niż Rewolucja Francuska).
            Konstytucja USA powstała na takiej samej bazie społecznego niezadowolenia, jak we Francji. Zarówno Francuzi jak i Amerykanie sami chcieli decydować o swoim losie. Chcieli też mieć swoich przedstawicieli w rządzie. Następstwa społeczne i polityczne tych konstytucji jak nie są tożsama, to przynajmniej zbliżone.

            > Dzisiejszy model polityczny obowiązujący na Zachodzie jest przejęty od modelu U
            > SA.
            Kolejne bzdury. Którego Zachodu?
            • olszak-przytycki Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 14:24
              "Zachód" wczasach PRL oznaczał wysoko rozwinięte państwa demokratyczne.
              • privus Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 15:26
                Czyli 17 (obecnie 38 - w tym głównie z UE) wysoko rozwiniętych i demokratycznych państw skupionych w OECD powstałej 30 września 1961 r. opierające się na demokracji ateńskiej z początku VI w. p.n.e., zapewniające swoim obywatelom równość, wolność i wpływ na procesy sprawowania rządów.
                Rozszerz jeszcze to swoje pojęcie "Zachodu" o Federację Rosyjską aspirujące do członkostwa w OECD :)
              • edico Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 21.10.22, 16:09
                Czyli mówiąc inaczej ten "Zachód" oznaczał marzenie za wyrwaniem się z uścisku komuno-kościelnego.
      • adam.eu Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 13:22
        olszak-przytycki napisał(a):

        > Dążę do normalności.
        > Chrześcijańska Europa dała światu współczesną cywilizację.
        > Dlaczego nie udało się to buddystom,muzułmanom czy ateistom?

        To co piszesz, to dotyczy doczesności, czyżby więc głównym celem wiary była doczesność w szczególności chrześcijaństwa w Europie? A reszta światowej ludności? Być może pocieszę Cię, że nie jesteś pierwszą osobą, która usiłuje mnie przekonać do prawdziwości religii chrześcijańskiej głównie w doczesnym życiu.

        Ale przy okazji, chrześcijaństwo w dużej mierze zaadoptowało zwyczaje pogańskie, więc z tą kulturą to różnie bywało. Najbardziej jaskrawy przykład, to święta bożego narodzenia.
        Zastanawiałeś się, dlaczego?
        Czy Jezus urodził się zimą?
        Od kiedy obchodzi się boże narodzenie?

        Czyli co jest u Ciebie normalnością, do której dążysz?
        Bo to co piszesz, to pachnie mi manipulacją społeczeństwa przez KK dla jego dobra na ziemskim padole.
        • qwardian Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 08.10.22, 16:41
          adam.eu napisał:

          > Być może pocieszę Cię, że nie jesteś pierwszą osobą, która usiłuje mnie przekonać do prawdziwości religii chrześcijańskiej głównie w doczesnym życiu.


          Uczestnicząc w Świętym Forum Religijnym jesteś pierwszym kandydatem do zaszczytnej funkcji wyznawcy religii katolickiej..
      • edico Re: Do czego dążysz olszaku-przytycki? 11.10.22, 15:03
        olszak-przytycki napisał(a):

        > Dążę do normalności.
        To jest Twój punkt widzenia. Chociaż normalność inaczej też ma swoje walory :)

        > Chrześcijańska Europa dała światu współczesną cywilizację.
        Nie chrześcijańska a łacińska, a to nie jest jedno i to samo.
        Prawdziwa cywilizacja życia to świat areligijny. Zarówno w teorii, jak i w praktyce udowodniono już, że człowiek ucywilizowany potrafi znakomicie obejść się bez religii. Istnieją miliony ucywilizowanych ludzi, którzy nie zaprzątają sobie głowy myśleniem o religii. Religia staje się zjawiskiem, którym nie trzeba się już interesować ze strachu przed wykluczeniem ze społeczeństwa i sankcjami wszelkiej maści religiantów. Nie trzeba nawet pamiętać o świętach religijnych i innych tego typu organizowanych okazjach. Nawet cywilizacja słowiańska niosła za sobą więcej etyki, niż chrześcijaństwo.

        > Dlaczego nie udało się to buddystom,muzułmanom czy ateistom?
        Do perskiej cywilizacji nieznającej chrześcijaństwa odwołuje się nawet NT. Czym więc różni się ta Twoja cywilizacja np. od cywilizacji leninowsko-stalinowskiej?
      • edico Cywilizacja chrześcijańska czy katolicka? 12.10.22, 15:11
        olszak-przytycki napisał(a):

        > Chrześcijańska Europa dała światu współczesną cywilizację.

        Od chwili upaństwowienia tej religii w formie konstanyyńskiej Rzymie mamy do czynienia ze schizmą chrześcijańską a nie chrześcijaństwem w powszechnym tego słowa znaczeniu. Tym samym używanie określenia "cywilizacja chrześcijańska w Europie" jest użyciem tak samo nieprawdziwym jak i nieuprawnionym. To, co zaoferowała tzw. cywilizacja katolicka, to zupełny zmierzch cywilizacji łacińskiej i powrót do pogańskich zabobonów oraz wymyślnych lewackich polowań na czarownice. Teorię płaskości ziemi odrzucili na długo przed chrześcijaństwem nie tylko naukowcy z Aleksandrii. Natomiast cywilizacja katolicka fundowała do XV w. włącznie stosy dla głoszących znany fakt o kulistości ziemi już w pierwszym tysiącleciu przed n.e..

        W XX stuleciu zaczął się wyraźny zmierzch tej "cywilizacji katolickiej" i jego konsekwencje należy uznać za pomyślny krok odchodzenia od efektów długo trwającego czarnego średniowiecza.
        • olszak-przytycki Re: Cywilizacja chrześcijańska czy katolicka? 12.10.22, 17:50
          Współczesna cywilizacja powstała w krajach gdzie w większość ludności wyznawała chrześcijaństwo.Najwięcej patentów generuje USA, a jest to państwo chrześcijańskie.
          • edico Re: Cywilizacja chrześcijańska czy katolicka? 12.10.22, 17:56
            Współczesna cywilizacja jest pochodną cywilizacji łacińskiej, a nie chrześcijańskiej. Tzw. cywilizacja chrześcijańska zasadniczo kończyła się ma mrokach średniowiecza.
          • snajper55 Re: Cywilizacja chrześcijańska czy katolicka? 12.10.22, 17:59
            olszak-przytycki napisał(a):

            > Współczesna cywilizacja powstała w krajach gdzie w większość ludności wyznawała
            > chrześcijaństwo.Najwięcej patentów generuje USA, a jest to państwo chrześcijań
            > skie.

            Współczesna cywilizacja zaczęła powstawać zanim Żydzi wymyślili bajki o facecie noszacym imię Jehoszua. Rozwijała sie w czasach dominacji chrześcijaństwa mimo oporu kościoła katolickiego, mimo stosów na których palono uczonych. Dopiero po zrzuceniu religijnego jarzma mogła rozwijać się swobodnie.

            S.
            • adam.eu Re: Cywilizacja chrześcijańska czy katolicka? 12.10.22, 18:42
              snajper55 napisał:

              > Współczesna cywilizacja zaczęła powstawać zanim Żydzi wymyślili bajki o facecie
              > noszacym imię Jehoszua. Rozwijała sie w czasach dominacji chrześcijaństwa mimo
              > oporu kościoła katolickiego, mimo stosów na których palono uczonych. Dopiero p
              > o zrzuceniu religijnego jarzma mogła rozwijać się swobodnie.

              Odnośnie samego Jezusa, już tu na forum pisałem i to chyba w wątku, w którym też brałeś udział.
              Bez wątpienia Jezus to postać historyczna.
              Nie pisałem jeszcze, ale opierając się na Starym testamencie wynika, że sprawdziły się istotne proroctwa dotyczące życia i śmierci Jezusa.
              Osobiście nie mam zdania, czy Jezus był Bogiem, o sobie mówił, że jest synem Bożym.

              • snajper55 Re: Cywilizacja chrześcijańska czy katolicka? 12.10.22, 19:30
                adam.eu napisał:

                > Odnośnie samego Jezusa, już tu na forum pisałem i to chyba w wątku, w którym te
                > ż brałeś udział.
                > Bez wątpienia Jezus to postać historyczna.

                A ja, jak wiele innych osób, uważa że Jezus jest postacią mityczną i o zadnym "bez wątpienia" nie ma mowy.

                > Nie pisałem jeszcze, ale opierając się na Starym testamencie wynika, że sprawdz
                > iły się istotne proroctwa dotyczące życia i śmierci Jezusa.

                Pisząc bajkę mozna ją przecież dopasować do innych bajek a nawet do wydarzeń rzeczywistych. Chyba nie będziesz twierdzić że Janek czy Gustlik z 4 Pancernych to postaci historyczne, ponieważ walczyli w bitwach, które rzeczywiście miały miejsce?

                > Osobiście nie mam zdania, czy Jezus był Bogiem, o sobie mówił, że jest synem Bo
                > żym.

                W tamtych czasach oczekiwania na mesjasza wielu mówiło że to oni są tym mesjaszem i starali się wpisać w stare proroctwa.

                S.
                • adam.eu Re: Cywilizacja chrześcijańska czy katolicka? 12.10.22, 19:55
                  Snajper55:
                  .......................
                  "W tamtych czasach oczekiwania na mesjasza wielu mówiło że to oni są tym mesjaszem i starali się wpisać w stare proroctwa."
                  .........

                  Proroctwa ze starego testamentu, co kojarzę z pamięci:

                  sprzedanie Jezusa za 30 srebrników

                  A kości jego nie będą łamane, chodzi chyba o to, że ludziom powieszonym łamano po śmierci kości, a Jezusowi nie, bodajże chodziło o to, że był piątek wieczór

                  Proroctwo o gwieździe betlejemskiej

                  Ogólnie, że zostanie stracony

                  Jeszcze było więcej proroctw, ale wypisałem tylko te, których jestem w tej chwili pewien bez wyszukiwaniu czy to w biblii, czy w internecie.


                  • edico Re: Cywilizacja chrześcijańska czy katolicka? 13.10.22, 01:23
                    Proroctwa mają to do siebie, że są serwowane na doraźny użytek i sprawdzają się jedynie wśród tych, którzy chcą żyć i żyją mitami.
              • edico Re: Cywilizacja chrześcijańska czy katolicka? 12.10.22, 20:13
                adam.eu napisał:

                > Bez wątpienia Jezus to postać historyczna.

                > Nie pisałem jeszcze, ale opierając się na Starym testamencie wynika, że sprawdz
                > iły się istotne proroctwa dotyczące życia i śmierci Jezusa.
                > Osobiście nie mam zdania, czy Jezus był Bogiem, o sobie mówił, że jest synem Bo
                > żym.
                Nie wiem, na czym opierasz swoje twierdzenie, bo NT nie jest tu żadnym dowodem. Kroniki, które jakoś dziwnie milczą o Jezusie, wspominają jednak o Janie Chrzcicielu, Jakubie Sprawiedliwym. Również św. Paweł jest bez wątpienia postacią historyczną.
                Także Józef Flawiusz (Żyd z narodowości) pisał około 80 roku wchodząc w szczegóły na temat historii Palestyny - równie jak na temat prokuratora rzymskiego Poncjusza Piłata - wzmiankuje wprawdzie o świętym Janie Chrzcicielu, który był stracony za Heroda Agryppy, ale nic nie wie o nauczaniu Jezusa.
                Kolejny historyk Justus z Tyberiady, również nie wspomina nic o Jezusie Żyd z Aleksandrii Filon (ok. 25 r. p.n.e.- przed 50 r. n.e.) bywał on w Palestynie nigdy nie zasłyszał o Jezusie, chociaż interesowały go nawet najmniejsze sekty żydowskie.
                "Historycznie jest rzeczą bardzo wątpliwą, czy Chrystus w ogóle kiedyś żył; a jeżeli żył, to i tak brakuje nam o nim wszelkich wiadomości"
                (Bertrand Russell)

                > Nie pisałem jeszcze, ale opierając się na Starym testamencie wynika, że sprawdz
                > iły się istotne proroctwa dotyczące życia i śmierci Jezusa.
                To samo można powiedzieć w oparciu o ST o życiu i śmierci Jana Chrzciciela. Nie dziwi Ciebie podobieństwo tych proroctw?

                > Osobiście nie mam zdania, czy Jezus był Bogiem, o sobie mówił, że jest synem Bożym.
                Jest to kwestia wiary a nie faktów.
                O ile wiem, to jedynym pisarzem rzymskim, który wzmiankuje o chrześcijanach jest Pliniusz Młodszy (ok. 61-114), bliski przyjaciel Tacyta. Wspomina on o Chrystusie jako o bogu w swojej korespondencji Pliniusz Młodszy (ok. 61-114) do cesarza Trajana z Bitynii będąc bliskim jego przyjacielem, gdzie w latach 111-113 był namiestnikiem Rzymu. W jednym listów pisze: "Wszędzie to wierzenie się rozkrzewia, nie tylko w miastach i wsiach, ale w całym kraju. ... ":
                Po prawie stu latach mogła powstać nie jedna legenda trafiając w formułę w marzeń ubogiego ludu.
                • adam.eu Re: Cywilizacja chrześcijańska czy katolicka? 12.10.22, 21:08
                  Edico:

                  i]"Nie wiem, na czym opierasz swoje twierdzenie, bo NT nie jest tu żadnym dowodem. Kroniki, które jakoś dziwnie milczą o Jezusie, wspominają jednak o Janie Chrzcicielu, Jakubie Sprawiedliwym. Również św. Paweł jest bez wątpienia postacią historyczną."
                  [/i]...........................................

                  Akurat moje przekonanie o Jezusie opieram na nowym testamencie. Ewangelie napisane przez 4 osoby, każda miała swój indywidualny styl. Nie słyszałem, aby ktoś w sposób rzetelny kwestionował, aby postać Jezusa chodziła po tej ziemi. Z tym co piszesz, to spotykam się pierwszy i są to dla rzeczy obce i dziwne, że ogólnie nieznane. Dlaczego miałbym w nie wierzyć? Jesteś historykiem, badałeś rzetelność ewangelii?
                  Jak powstały ewangelie opisujące jego działalność?
                  Osobiście nie chcę się wypowiadać, czy Jezus to Bóg, syn boży, prorok, czy jeszcze jakaś inna postać, ale wierzę, ewangelie piszą o kimś konkretnym, więc podtrzymuję swoje zdanie.
                  • edico Re: Cywilizacja chrześcijańska czy katolicka? 12.10.22, 22:26
                    Tak, jak napisałem powyżej. Jest to kwestia wiary a nie faktów.
                  • snajper55 Re: Cywilizacja chrześcijańska czy katolicka? 12.10.22, 23:53
                    adam.eu napisał:

                    > Akurat moje przekonanie o Jezusie opieram na nowym testamencie. Ewangelie napis
                    > ane przez 4 osoby, każda miała swój indywidualny styl.

                    Nie mają indywidualnego stylu. Trzy z nich nawet nazywa się synoptycznymi, poniewaz wyraźnie powstały na podstawie tego samego źródła. To są po prostu różne wersje tej samej klechdy. Tak jak są różne życiorysy Herkulesa. A może Herkules był postacią historyczną?

                    "Istnieje wiele teorii dotyczących czasu powstania poszczególnych ewangelii oraz zależności między nimi. Powszechnie uznaje się, że trzy ewangelie – według św. św. Łukasza, Marka i Mateusza (tzw. ewangelie synoptyczne) – są ze sobą bliżej związane niż z Ewangelią według św. Jana: często używają podobnych sformułowań, mówią o podobnych wydarzeniach i stosują podobną aranżację tekstu. Wnioskuje się zatem, że ewangeliści ci korzystali ze wspólnego źródła, albo autorzy późniejszych ewangelii synoptycznych wykorzystywali wcześniejsze z nich."

                    Ewangelie jako dowód? Czego dowodem mogą być pisma wzajemnie sprzeczne i inaczej przedstawiajace różne fakty? Na przyklad liczbę kobiet, które poszły do grobu Jezusa.


                    > Nie słyszałem, aby ktoś
                    > w sposób rzetelny kwestionował, aby postać Jezusa chodziła po tej ziemi. Z tym
                    > co piszesz, to spotykam się pierwszy i są to dla rzeczy obce i dziwne, że ogóln
                    > ie nieznane. Dlaczego miałbym w nie wierzyć? Jesteś historykiem, badałeś rzetel
                    > ność ewangelii?

                    A ty jesteś historykiem i badałeś rzetelność ewangelii? Co z innymi ewangeliami? Przecież są i inne.

                    Drobny przykład jak naukowcy podchodzą do ewangelicznych "faktów". Historyk starożytności prof. Ewa Wipszycka:

                    "Newsweek: Zastanawiam się, co sobie myśli akademicki badacz początków chrześcijaństwa, czytając opowieści o rzezi niewiniątek i Gwieździe Betlejemskiej.
                    Prof.: Podchodzę do nich z dużą życzliwością, nie tylko dlatego, że się z tymi wątkami wychowywałam, jak każdy urodzony w kręgu cywilizacji chrześcijańskiej. To piękne, pełne ciepła przypowieści i zarazem ilustracja tego, czego potrzeba większości z nas, gdy się konfrontujemy z wielką tajemnicą ewangelii. A że te powiastki niemal na pewno nie mają nic wspólnego z faktami? Myślę, że dla większości chrześcijan dziś nie mają one żadnego metafizycznego znaczenia. "
                    .
                    www.newsweek.pl/historia/co-wiemy-o-bozym-narodzeniu-narodzenie-jezusa-wedlug-historykow/4zj39x7

                    > Jak powstały ewangelie opisujące jego działalność?

                    "Jak stworzono Ewangelie

                    Potem Konstantyn kazał Euzebiuszowi zorganizować kompilację jednolitej kolekcji nowych pism opracowaną w oparciu o najważniejsze aspekty religijnych tekstów przedstawionych soborowi. Jego instrukcje to: „Przeszukaj te książki i cokolwiek w nich jest dobre, to zachowaj; ale cokolwiek jest złe, to odrzuć. Co jest dobre w jednej książce, połącz to z tym, co jest dobre w innej. To, co zostanie w ten sposób zebrane, będzie nazywane Księgą Ksiąg. I będzie to doktryną mojego ludu, którą zalecę wszystkim narodom po to, aby nie było już więcej wojen z powodu religii.” (God's Book of Eskra, tamże, rozdz. xlviii, akapit 31.)"

                    wwwold.astro.umk.pl/~kb/Inne/ForgedOrigins.htm
                    > Osobiście nie chcę się wypowiadać, czy Jezus to Bóg, syn boży, prorok, czy jesz
                    > cze jakaś inna postać, ale wierzę, ewangelie piszą o kimś konkretnym, więc podt
                    > rzymuję swoje zdanie.

                    W takim razie, ponieważ mity o Herkulesie też piszą o kimś konkretnym, to Herkules jest postacią historyczną.

                    S.
                    • adam.eu Re: Cywilizacja chrześcijańska czy katolicka? 13.10.22, 09:08
                      Snajper55:

                      "Drobny przykład jak naukowcy podchodzą do ewangelicznych "faktów". Historyk starożytności prof. Ewa Wipszycka:"

                      Dzięki za post, za link.
                      Ciekawe to wszystko. Jednak nie neguje, że osoba utożsamiana z Jezusem chodziła po ziemi.
                      Ale najbardziej dziwi mnie, dlaczego autorka tekstu historyczka Ewa Wipszycka zdaje się nie podważąć daty 25 grudnia jako daty narodzin Jezusa. Według ewangelii w tym czasie było wypasane bydło, a to w tamtych czasach i w tamtych klimacie oznaczało, że była albo wiosna, albo jesień.


                      • edico Re: Cywilizacja chrześcijańska czy katolicka? 13.10.22, 15:57
                        Jezus był młodszy od swego kuzyna Jana Chrzciciela o pół roku (Łk 1:36) , a więc może być to w tym wypadku okres jesienny. Jest to jedyny w miarę wiarygodny biblijny zapis w tym temacie. Wszelkie pozostałe próby uściślenia tego faktu mieszczą się w sferze błędów i wypaczeń zarówno w stosunku do towarzyszących okoliczności jak i faktów historycznych.

                        Pisałem na ten temat:
                        forum.gazeta.pl/forum/w,721,172868424,172868424,Osiol_w_biblii.html
                        forum.gazeta.pl/forum/w,721,171474316,171474316,Tajemnice_zyciorysu_Jezusa.html#p171481393
                        forum.gazeta.pl/forum/w,721,171021633,171021633,Retrospekcje_gwiazdy_betlejemskiej.html
                        forum.gazeta.pl/forum/w,721,171023276,171023276,Slowo_na_gwiazdke.html
                      • snajper55 Re: Cywilizacja chrześcijańska czy katolicka? 20.10.22, 19:28
                        adam.eu napisał:

                        > Ale najbardziej dziwi mnie, dlaczego autorka tekstu historyczka Ewa Wipszycka z
                        > daje się nie podważąć daty 25 grudnia jako daty narodzin Jezusa. Według ewangel
                        > ii w tym czasie było wypasane bydło, a to w tamtych czasach i w tamtych klimaci
                        > e oznaczało, że była albo wiosna, albo jesień.

                        Mnie to nie dziwi. To tak, jakby podważała datę urodzin Kopciuszka czy Batmana. Podważać datę urodzin zmyślonej postaci?

                        Znalazłem ciekawy artykuł pokazujący, że opowiadania o Jezusie to bajki, w których każdy z autorów plecie co mu się żywnie podoba, niezwiązany żadnymi faktami.

                        www.national-geographic.pl/artykul/czy-jezus-w-ogole-istnial-historycy-sie-o-to-spieraja-1
                        S.
                        • feelek Re: Cywilizacja chrześcijańska czy katolicka? 20.10.22, 23:49
                          25 grudnia nie jest urodzinami Jezusa. Chrześcijanie przejęli dzień zimowego przesilenia. Pewno tu powiedzą znający temat kiedy to nastąpiło.
                          Kilkaset lat po życiu Jezusa jakis mnich sìę kopnął o 4 lata i w związku z tym mamy 2022, a nie 2026: Chrystus urodził się 4 lata " przed Chrystusem".
                        • feelek Re: Cywilizacja chrześcijańska czy katolicka? 20.10.22, 23:59
                          snajper55 napisał:
                          >
                          > Mnie to nie dziwi. To tak, jakby podważała datę urodzin Kopciuszka czy Batmana.
                          > Podważać datę urodzin zmyślonej postaci?
                          >
                          > Znalazłem ciekawy artykuł pokazujący, że opowiadania o Jezusie to bajki, w któr
                          > ych każdy z autorów plecie co mu się żywnie podoba, niezwiązany żadnymi faktam
                          S.
                          ...
                          Chyba niezbyt dokł. pan przeczytał ten artykuł.
                          Tam jest, że Jezus nie jest postacią zmyśloną jak Kopciuszek czy Batman.
                          Jakie to ma znaczenie? Skoro istniał jakiś ktoś o imieniu Jeshua Cha - Nocri, to tyle znaczy, że był ktoś taki, miał jakiś życiorys i ... to wszystko.
                          Ktoś go potem uznał b/Bogiem i z tym się p. Snajper nie zgadza.
                          Podobnie jak ja, jak inni.
                          • adam.eu Re: Cywilizacja chrześcijańska czy katolicka? 21.10.22, 07:03
                            feelek napisał:

                            > Chyba niezbyt dokł. pan przeczytał ten artykuł.
                            > Tam jest, że Jezus nie jest postacią zmyśloną jak Kopciuszek czy Batman.
                            ...............................

                            Słuszna uwaga, zacytuję pierwsze dwa zdania z artykułu, na który powołuje się Snajper:

                            "Dziś większość historyków na pytanie, czy Jezus istniał naprawdę, odpowiada twierdząco. Przemawiają za tym źródła zarówno chrześcijańskie, jak i żydowskie czy rzymskie. O Chrystusie pisał m.in. Tacyt i Józef Flawiusz."


                            Był krótki okres w moim życiu, kiedy powątpiewałem w realność osoby Jezusa w historii, ale już dawno mi to przeszło.

                            • edico Re: Cywilizacja chrześcijańska czy katolicka? 21.10.22, 08:59
                              adam.eu napisał:


                              > "Dziś większość historyków na pytanie, czy Jezus istniał naprawdę, odpowiada
                              > twierdząco. Przemawiają za tym źródła zarówno chrześcijańskie, jak i żydowskie
                              > czy rzymskie. O Chrystusie pisał m.in. Tacyt i Józef Flawiusz."
                              >


                              Tacyt o Jezusie wspomniał po pożarze Rzymu a więc najwcześniej w roku 64 n.e. słowami:
                              „Ani ludzki wysiłek, ani darowizny od liderów czy zadośćuczynienie od bogów, nie spowodowały zniknięcia plotek, więc uznano, że podpalenie zostało nakazane. Dlatego aby je rozwiać, Neron przywołał oskarżonych i ukarał ich najwymyślniejszymi karami, ludzi nazywanych chrześcijanami, za ich nikczemne czyny. Twórca tej nazwy – Chrystus – został stracony przez Poncjusza Piłata za panowania Tyberiusza.".

                              Niektórzy badacze twierdzą, że śmierć Jezusa nastąpiła o godz. 3 po południu 3 kwietnia 33 r. n.e. w wieku 33 lat. A więc powiedzmy sobie w 31 lat później. Pomijam tu zamiłowanie katolicyzmu do cyfrologii, która i w tym wypadku z natury rzeczy musi budzić wątpliwości.

                              Jeśli do tego dodamy praktycznie niemożliwość ustalenia daty urodzin Jezusa (rozbieżność rzędu 13 lat (od 6 p.n.e do 7 r. n.e.), powiększa tylko aurę tajemniczości.
                              W Polsce taką legendę o zamachu smoleńskim też stworzono i to w ciągu kilku dni. Nie budzi wątpliwości tylko jej autor, czego nie można powiedzieć o twórcy chrześcijaństwa.
                    • qwardian Re: Cywilizacja chrześcijańska czy katolicka? 13.10.22, 09:37
                      Zrozumiałe Snajperze, że jesteś wrogiem słowa pisanego jako naczelny cenzor tego forum..

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka