Dodaj do ulubionych

Historia prawdziwa. Bardzo ciekawa

12.11.22, 19:25
Witajcie.
Przezylem cos niesamowitego.
W skrocie uwiezylem w Boga tak bardzo ze postanowilem isc pieszo z Belgii do Polski a nastepnie ocalic swiat.
Prosze o przeczytanie calosci.
Jedyne na czym mi zalezy w moim zyciu to zrobienie dobrego uczynku przed smiercia. obiecałęm to Bogu.Che napisac porzadna ksiazke dzieki ktorej lekarze rozumiej ja ktraktowac ludzi chorych. milej lektury.




Wszystko zaczelo się 8 lat temu.
Bylem wtedy szczeliwym kawalerem.
Zarabiałem 10 tys. na miesiac w niemczech.
W pracy byłem otoczony zycliwymi ludzmi.
Mozna powiedziec ze byli moimi przyjaciolmi.
Jadac do Niemiec sam z bratem, szefowa nam zaufała i po roku zalatwilismy prace doslownie wszystkim znajomym z Polski.
Ale poznałem Asie.
Zakochałem się.
I szybko doszedłem do wniosku ze chce mieć ja zawsze przy sobie i zwolnilem się.
Pomimo to, ze wiem o kosciele nieco więcej niz szary kowalski, dzieki temu ze przeczytalem masę ksiazek zakazanych. O mrocznych stronach watykanu. O jego historii. Stwierdzilem ze dam kosciolowi szanse i podobało mi się jak co niedziele wybieralismy się do kosciola.
Ale po dwoch miesiacach wpadlismy. Ciąża.
Uciekla z domu.
Poszukałem ja w lesie.
Cale ciało i twarz miala we krwi.
Od paznokci.
Krzyczyla ze nie chce tego jebanego bachora w dupie.
Przezylem szok.
Nie znałem osoby która tak bardzo wierzy w Boga, w jezusa i kosciol.
A mowila takie straszne rzeczy.
Wtedy zaczal się poczatek problemow w mojej glowie.
Tesciu zaprosil mnie na rozmowe i powiedzial szczerze ze mam ja zostawic. Oni sobie z nia podadza.
Nie poddałem się i zajmowałem się nia jak moglem.
Wzielismy slub, ja znalazlem prace z minimalna krajowa.
Tam tez dostałem urazy psyhicznego. Wyzysk, krzyki mobbing i brak normalnych zyczliwych ludzi.
Wpadlismy z drugim dzieckiem.
Juz prawie zwariowalem robiac za te grosze wiedzac o tym ze jestem glowa rodziny i ode mnie zalezy przyszlosc dzieci.
W dniu narodzin Marysi zwolnili mnie z pracy.
Nadawałęm się tylko do psyhiatryka.
Tylko rozmowa z Bogiem mnie podtrzymywała przy zyciu.
Zawsze jak pojawialy się problemy rozmawialem z Bogiem.
Czasami na niego wrzeszczałęm majac zal, czasami się obrazalem ale nigdy nie przestawalem w niego wierzyć.
Stanałem w sklepie u Czarneckiego na Reja.
Na przeciwko zauwazylem lokal z kebabem a wsrodku dluga kolejka ludzi.
Olsnilo mnie, wpadlem na pomysl zeby otworzyc swoj biznes.
Wszedlem do srodka zamowilem pierwszy raz w zyciu kebaba. I 3 godziny osberwowałem jak się robi kebaba.
Napisałem biznesplan, zlozylem w urzedzie pracy.
Dostałem decyzje ze w przeciagu miesiaca dostane 25 tysiecy.
Wzialem redyt na kiepskich warunkach aby chcoiaz troche odswiezyc lokal który wynajalem w Margonienie.
Bez zadnej wiedzy o tym jak się prowadzi bizens, bez pojecia nawet o tym jak powienine wygladac porzadny kebab.
Po miesiacu kasa z urzedu była na koncie ale zadzwonila do mnie sama dyrektor urzedu pracy.
Po jej glosie wiedzialem ze cos jest nie tak.
Pojechalem tam z Asia która była w osmym miesiacu ciazy z trzecim dzieckiem.
Jak nas zobaczyla to prawie zaczela plakac z zalu.
Okazalo się ze ksiegowa się pomylila i zamiast zamknac moją firme to ja zawiesila.
Dyrektor powiedziala ze najwazniejszym punktem w regulaminie jest to aby nie mieć przez rok otwartej dzialalnosci. I ze zabiera te pieniadze z powrotem.
Bylem zalamany. Ale się nie poddalem, Wzialem kolejny kredyt w pseudo banku.
Kupilem sprzet uzywany. I wkoncu otworzylem lokal.
Piec do kebaba wczesniej chodzil na gaz ziemny. Wymienilem dysze na gaz z butli.
Po godzinie wybuchl z niego ogien, cale mieso się spalilo, wyprosilem klientow mowiac ze przekladam otwarcie. Asia z ostatnich oszczednosci dala mi piec tysiecy na nowy piec.
Ludzi było umiarkowanie duzo. Za kazdym razem pytalem się co zmienic aby było lepsze klientow. Po miesiacu jedyne co zostalo z tego kupionego sprzetu zostaly szafki. Frytkownica się spalila, noz do ciecia miesa się spalil. Nic nie mowiem Asi tylko wzialem kolejny kredyt na kiepskich warunkach. Rok minal. Pracowalem 14 godzin dziennie. Jedyne na co zarobilem to na kredyty. Po roku wpadlem na pomysl aby sprawdzic co w menu maja inne lokale. Wszedlem do kebaba w wagrowcu i okazalo się ze wlascicielka jest znajoma mojego ojca. Jak się poznalismy to zaproponowala mi abym kupil od niej lokal i przejal biznes. Mowila ze idzie dobrze, tylko ma dosyć bo nie ma pracownikow odpowiedzialnych i uzaleznila się od automatow do gier w gry hazardowe które miala w lokalu i nic nie zarabia. Powiedziala ze nie mam się martwic o pieniadze, ze się dogadamy. Zaufalem jej. Spakowalem swoj sprzet gastronomiczny. Wprowadzilem się do lokalu w wagrowcu. Wzialem kolejna chwilowke. Obliczylem ile kosztuje taki uzywany sprzet który był mi potrzebny od niej. I uczciwie dalem jej 8 tysiecy. Po tygodniu przyszla z mezem który był postury pudzianowskiego i zaczeli mi grozic ze muszę im dac jeszcze 20 tysiecy inczej mnie rozpierdolą. Na dodatek mam im zaplacic 5 tysiecu za prad. Bo był nadal na niach. A ja z dniem podpisania wynajmu lokalu zrobilem zdjecie i wiem ze rachunek wyniosl na kwote okolo tysiaca. I tak co jakiś czas odwiedzali mnie z grozbami ze mnie pobiją. Po miesiacu zawital do mnie sanepid z informacja ze lokal nie nadaje się od uzytku. Ze sufit jest od 10 cm za nisko Ktos to zglosił w Pile i oni nic nie poradza. Zaczalem się klocic ze to ich wina nie moja. Ze dopiero jak dostalem zgode stracilem pieniadze i ze nie zgadzam się na to i pojde do sadu. Nie odpuscili.
Wzialem pozyczke od rodziny. Skulem fundmanty o 20cm i polozylem plytki. Wszystko zgadzalo się dco do centymettra.
Po roku zauwazylem ze już samemu nie wyrabiam i atrudnilem pracowniczke.
Niestety mialem za dobre serce dla klientow. Mialem codziennie zapieprrz, ale malo zarabialem.
Mialem najnizsze ceny w Wagrowcu, a najwieksze porcje.
Po trzech latach dopiero postanowilem podniesc i cenyzaczac bardziej stawiac na jakosc.
I wkoncu wyszedlem na dobre tory. Te kredyty o których asia nic nie wiedziala jakos splacilem. Kosztem nie zaplaconcyh zusow. Ksiegowa mi powiedziala ze za niezaplacone zusy mnie nie zamkna ,ale nie będę mial ubezpiecznia. Troche się tego nazbieralo.
Od trzech lat z asia której prawie wcale nie dawalem pieniedzy kompletnie nie rozmawialem. To samo z dziecmi. Cos we mnie peklo i zaczalem pic w lokalu. Ale nigdy nie doprowadzalem się do pijanstwa. Pilem codziennie ale tak zeby nie być pijany. Asia to zauwazyla, i często pojawialy się klotnie. Poznalem pewnego mlodego klienta bardziej, zaprzyjaznilismy sie. Raz mu powiedzialem ze marzy mi się mieć kogs kto mi pomoze prowadzic biznes abym mogl naprawiac swoj związek i zaczac wychowywac dzieci. On mi zaproponowal ze zainwestuje w lokal 30 tysiecy i wejdziemy w spolke. Zaufalem mu. Lokal po remoncie był spelnieniem moich marzen. Osobna kuchnia, klimatyzacja da klientow. Jedyny kebab w Polsce w ktorym nie było goraco. Klientow było mnostwo. Ale on zaczl za bardzo się rzadzic, a nic nie pracowal. Nie wiem dlaczego ale intuicja mi podpowiedziala ze chce mnie oszukac. Zostawilem dyktafon schowany w kuchni. Przesluchalem. I uslyszalem ze rozmawia z klientem o tym ze niedlugo mnie wykopie. Wszystko było zapisanego na niego. Tylko sprzet był mój. Bylem w szoku. Po prostu zwariowalem. Ta praca to była moje życie. Tyle lat pracowalem na renome. I obiecalem się ze już nigdy nie będę pracowal dla kogoś w polsce bo to skonczy się samobojstwem. Podjechalem pod pod lokal. Spakowalem wszystkie urzadzenia i czekalem az przyjedzie. Wiedzialem ze dopiero co wydal 30 tysiecy na lokal. I nie ma kompletnie zadnych pieniedzy. Pokazalem mu dyktafon i nawet nie chcial go przesluchac. Poplakal mi się. I uzgodnilismy ze kupi ode mnie sprzet za 25tysiecy na raty. I tak się stalo. Pol roku jedyne na co mnie było stac to na przytulenie się do dzieci. Nie byłem wstanie się do nich nawet usmiechnac, nie byłem wstanie się z nimi bawic. Po porstu się przytulalem i
Obserwuj wątek
    • qwardian Proponuję tytuł książki, Bóg Kebaba.. 12.11.22, 20:51
      Od momentu kiedy świat odkrył chorobę wściekłych krów (mad cow disease), wyjaśniła się tajemnica choroby Creutzfeldta-Jakoba. Od tego momentu nie ruszam wołowiny, trzeba było otworzyć kiosk z kiełbaską, bułką i musztardą, plus piwko spod lady, będą schodzić jak kiełbaski z bułką i piwkiem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka