Dodaj do ulubionych

Ubywa zakłamania, przybywa prawdy

17.11.22, 01:16
Ludzie szukając prawdy odchodzą od zakłamania: zastanawiają się i porzucają Świat obłudy.
Kościoły pustoszeją.
W tym jest samo dobre: ludxie daremnie oczekując na to aż się w Kościele zmieni, uwspółcześni, odchodzą.
Poza Kościołem znajdują to, czego w Kościołach nie ma: logikę, spójność, dobro ....
.....
Taka lokalna historia.
Fundacja dobroczynna na swoje XX lecie postanowiła zbudować dom dla samotnych.
Ufundować. Dali 25 mln. Gmina dała działkę.
Sąsiedzi .... zniszczyli tę darmową inicjatywę.
Kościół tutejszy jest pełen tych, co odmówili budowy domu dla samotnych. Nie chcieli ich mieć w swoim sąsiedztwie. Głęboko wierzący.
....
Tak się składa, że ci, co się na tę budowę zgadzali, do kościoła nie chodzą.
Są porządni, uczciwi, rozsądni....
Znaleźli Świat dobra.
Poza Kościołem.
.....
Kościół to obłuda: deklarują pomoc biednym blokując inicjatywę pomocy.
Będąc poza tym, czuję się wolny. Gdybym musiał brać w tym udział ( w życiu tej społeczności) czułbym się najzwyczajniej bardzo źle.
.....
Domu dla samotnych zwyczajnie szkoda. Trudno z tym żyć, że nie umieliśmy temu się przeciwstawić. Zabrakło nam detrrminacji.
Obserwuj wątek
    • zaczarowanyogrod Re: Ubywa zakłamania, przybywa prawdy 17.11.22, 10:39
      No to jest źle, u mnie proboszcz zabronił robić pod kościołem zbiórek innych niż Caritas. Charcerze stoją za bramą i zbierają.
      Były siostry zakonne ale ich przegnał tłumacząc się że jest mało powołań i same się wyprowadzily. One pomagały ludziom, zajmowały się starszymi samotnymi ludźmi. Parafianie zawsze się zebrali i zbierali dla nich warzywa ze swoich pól. One same z tego korzystały i robiły przetwory niektórym tym ludziom co im pomagały odwiedzały. Za pomoc siostrom pan który pracował przy kościele dostawał obiad, zapraszały go i odwiedzały. Jak wziął sobie kogoś do pomocy, to i inni też byli zaproszeni na obiad. Ksiądz za to nie zgadzał się żeby brał takich pomocników bo niby niegodni kościoła. Bo byli to chłopaki z biednych rodzin, rodzice alkoholicy, albo nie tak się zachowywali. A ten pan jak brał ich do pomocy to nie szli w ślady rodziców. A ksiądz nawet nie podziękował. Księdzu nie było to po myśli że ludzie nie dają pieniędzy na kościół oprócz grupy dewotek, gdzie same nie zjedzą, leków nie kupią a oddadzą emeryturę na kościół, a zbierają pieniądze czy warzywa dla sióstr.
    • qwardian Re: Ubywa zakłamania, przybywa prawdy 17.11.22, 10:48
      Młodzi ludzie zakładają mundury i tropią semickich bandziorów naziej wschodniej granicy. Tych samych, którzy ścigali Świętą Rodzinę, Józefa, Maryję z Jezuskiem w łonie..
      • feelek Re: Ubywa zakłamania, przybywa prawdy 17.11.22, 11:49
        """""
        ......
        qwardian napisał:

        > Młodzi ludzie zakładają mundury i tropią se....
        > ......m w łonie..
        >
        """""
        .....
        .....
        ....
        .... in secula seculorum amen
      • mim1656awo Re: Ubywa zakłamania, przybywa prawdy 18.11.22, 10:18
        qwardianRe: Ubywa zakłamania, przybywa prawdy17.11.22, 10:48
        Młodzi ludzie zakładają mundury i tropią semickich bandziorów naziej wschodniej granicy. Tych samych, którzy ścigali Świętą Rodzinę, Józefa, Maryję z Jezuskiem w łonie.
        ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
        Gwardianku, tobie w łepetynce pomieszało się wtedy, kiedy wypadłeś z rąk położnej i upadłeś czerepką na kamienną podłogę, lub póżniej, kiedy spadłeś z rowerka i łupnąłeś globusikiem w latarnię?A może to rodzinne, może dziadek wciskał ci pickelhaubę na odwrót, szpikulcem w dól, tak jak jemu to robili?Uważam, że powinieneś zostać wzięty pod ochronę, wsadzony do jakiegoś zoo, ubrany w pruski mundur, a na śniadanie, obiad i kolację tylko banany.
        To powiedziała mi święta Teresa, a jej powiedxział to św.JPII któremu to zostało przekazane nie przez byle kogo, lecz przez boga w pierwszej osobie, kiedy ten ostatni był przytomny, przed odurzaniem się dymen spalonego mięsa i tłusczu jak uczy nas św. Biblia tysiąclecia ST Księga Kapłańska „ 3 Potem złoży z ofiary biesiadnej ofiarę spalaną dla Pana, to jest tłuszcz, który okrywa wnętrzności, i cały tłuszcz, który jest nad nimi, 4 a także obie nerki i tłuszcz, który je okrywa, który sięga do lędźwi, oraz płat tłuszczu, który jest na wątrobie - przy nerkach go oddzieli. 5 Synowie Aarona zamienią to w dym na ołtarzu, na ofierze całopalnej, która jest na drwach, na ogniu. To jest ofiara spalana, miła woń dla Pana.”
        Gwardianku, jesteś tłustawy, będziesz miał, może, honor i przywilej, zostania „miłą wonią dla Pana”.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka