Dodaj do ulubionych

Święta rodzina z sąsiedniej wsi

23.11.22, 22:19
Modlą się, chodzą na msze, jeżdżą na jakieś pielgrzymki, chodzą na jakieś spotkania w jakiś tam grupach kościelnych, a nie odzywają się z sąsiadami.

Żona zagroziła mężowi że rozwiąże ten sakramentalny nierozwiązalny związek jak nie pojedzie z nią na pielgrzymkę.

Babcia obmawia ludzi że nie dali na zbiórkę do kościoła. Z niektórymi z tego powodu się nie odzywa. Nie szanuje swojego zdrowia które dzięki Bogu ratowali jej lekarze i pracuje fizycznie będąc już dawno na emeryturze, żeby dać na mszę. Jeszcze pytała księdza czy to grzech pracować na czarno. A ksiądz znając jej sytuację nie powiedział babciu odpocznij nie pracuj, tylko tak można jak uczciwie to można.

Jeszcze najgorzej wstyd za wnuka, chłopak ministrant, bo zmusili go rodzice, przyjechała do niego policja bo coś zespół i złapał go monitoring.

Jeszcze inna święta rodzina zerwała kontakt z synem bo jest gejem. Wygonili go z domu i gdzie ta miłość i miłosierdzie. Tylko się go wstydzą.

Jak to wytłumaczyć? Dlaczego swoich grzechów nie widzą?
Nie wiem czy oni są wierzący ja to widzę inaczej.
Chore to jest.
Obserwuj wątek
    • zaczarowanyogrod Re: Święta rodzina z sąsiedniej wsi 23.11.22, 22:24
      Wnuk coś zepsuł.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka