Dodaj do ulubionych

Przychodzę tutaj aby cokolwiek rozwikłać

24.11.22, 23:37
Nie znam innego miejsca na Forum Gazeta niż to tutaj, aby próbować cokolwiek rozwikłać, cokolwiek zrozumieć/ o czymkolwiek z kimkolwiek podyskutować ....
.......
....
10- 15 lat temu podałem na tym forum ( najpierw było to forumkraj, przeniesiono to na forumreligia), że kogoś takiego, jak Bóg nie ma.
.....
Po jakimś czasie wyprostowałem tę moją, pożal się ateisto, tezę i streściłem ww. jak niżej:
....
... nie może istnieć ktoś, kto, zdaniem osób tzw. wierzących jest: " wszechmocny" (: może wszystko) i niesk. miłosierny ( darzy niesk. miłością istniejących ludzi), i patrzeć bezczynnie na bezmiar ludzkiego cierpienia..
Muałem na myśli takie beznadziejne wypadki gdt nic/ nikt nie może pomóc, pomimo wszelkich możliwych prób.
......
Jest jak wyżej bo inaczej jest nielogicznie:
kogoś TAKIEGO nie ma bo być nie może.
.......
Ww. nie jest deklaracją ateisty, a jedynie zaprzeczeniwm temu, co głoszą na ten temat ludzie tzw. " wierzący".
.....
B. przepraszam, że zamieszczam ww. po raz kolejny.
.....
Ww. nie wynika, jak chcieliby pp. privus, edico, z mojego rzekomego misjonarstwa/ posłannictwa/ nie wiem czego jeszcze, co mi ci panowie zarzucają.
.....
Ot, ww. to jest coś, co przysxło mi do głowy i to tu zamieściłem.
......
Mam nadzieję, że nie jedyne, że coś jeszcze zawieszę.
Ww. dotyczy i innych: Wawezanki, Ta, Warianta .. ......
Obserwuj wątek
    • qwardian Re: Przychodzę tutaj aby cokolwiek rozwikłać 25.11.22, 11:30
      Od ostatecznego rozwiązania jest tutaj Narodowy Robotnik w mojej skromnej osobie..
      • feelek Re: Przychodzę tutaj aby cokolwiek rozwikłać 25.11.22, 11:44
        qwardian napisał:

        > Od ostatecznego rozwiązania jest tutaj Narodowy Robotnik w mojej skromnej osobi
        > e..
        >
        B. dziękuję, ale z tego rozwiązania nie skorzystam.
        Ani teraz, ani nigdy.
        Mówię to z nieskrywaną radością gdy rozwalili nazistów tacy jak Eisenchower, Churchill, de Gaulle - światowi robotnicy - liberałowie, konserwatyści - demokraci.
        To było prawie 100 lat temu - że ktoś to jeszcze wspomina?
        Npzdr.
    • zaczarowanyogrod Re: Przychodzę tutaj aby cokolwiek rozwikłać 25.11.22, 11:56
      Są jeszcze inne fora nie tylko gazeta.
      Na innym forum pisałam z dziewczyną która jest wyznania ewangelickiego i ona na podstawie biblii powiedziała mi że Bóg jest miłosierny, kocha nas ale chce szczęścia naszego w niebie nie na ziemi bo na ziemi jest grzech i Bóg dopuszcza te wszystkie straszne rzeczy bo nas kocha. Jak za nim pójdziemy mimo cierpienia będziemy żyć wiecznie w lepszym świecie.
      Mi to jest trudno przyjąć bo jak ja kogoś kocham to chce dla tych osób szczęścia i dobra wszwdzie gdzie są i nie chce żeby cierpieli. Nie rozumiem miłości Bożej. To nie jest ten Bóg w którego wierzę. Też mi się to nie łączy miłosierdzie i zło na świecie.
      Pierwsi ludzie się sprzeciwili i teraz ich potomkowie za nich cierpią.
      Ja bym tak nie zrobiła.
      Jak się pokłócę z czyjaś babka to nie będę się mścić na wnukach.
      Wygląda jakby człowiek był mądrzejszy niż Bóg.
      A wyjaśnienia księdza z mojej parafii na wszystko tak jest bo tak ma być jakby sam nie znał swojej wiary.
      Jest źle bo się nie modlicie itp.
      • feelek Re: Przychodzę tutaj aby cokolwiek rozwikłać 25.11.22, 12:35
        Dzięki Ta!
        Mi się wydają wszystkie religijne tłumaczenia jak się kiedyś w moim środowisku mówiło: drewniane - czyli sztuczne, pokraczne - nieprawdziwe.
        . ..
        Masz pytanie: czemu tak, czemu nie ma reakcji gdy ty jesteś najszczersza, robisz 100 x więcej niż potrzeba.
        ......
        Jaką slyszysz odp.?
        Jak podałaś: "za mało się modlicie."
        Albo: " Bóg ma dla ciebie plan."
        Jasne - powie ktoś powyginany i bezwładny - tylko dlaczego akurat dla mnie ma plan, że mam przesr ....?
        .....
        Gdy to odwrócić wszystko jest do bólu proste: TAKI Bóg po prostu nie istnieje.
        ....
        Sorry, że może w ten sposób pozbawiam nadziei - nie musisz tak myśleć.
        Jeśli idzie o mnie - ta konstatacja (: że kogoś TAKIEGO nie ma) uspokoiła mnie: przestałem mieć pretensje do tego Kogoś, że mi nie pomaga. Skoro, moim zdaniem, TAKI nie istnieje ...
        .....
        Jako uzupełnienie: wydaje mi się, że było coś, jakaś Praprzyczyna, Coś, co nie jest " ... na obraz i podobieństwo..." ? pole siłowe?
        ... .
        pzdr.

        • ta Re: Przychodzę tutaj aby cokolwiek rozwikłać 25.11.22, 13:07
          feelek napisał:

          > Dzięki Ta!

          Odpowiedź „ nie ma za co” ma tu konkretne umocowanie logiczne, bowiem w tym wątku się nijak nie wypowiedziałam :)
          Pozdr
          • feelek Re: Przychodzę tutaj aby cokolwiek rozwikłać 25.11.22, 13:34
            ups.
            miało być:
            dzięki ZaczarowanyOgród.
            Czemuś mi się Koleżanki mylicie.
            Mimo to: nadal: Dzięki Ta! - że jesteś.
            ....
            " Na tej planecie mieszkały pewne istoty...
            Jedyne co nieustannie robiły, to wysyłanie2 informacji: 1.:" Jestem tutaj", 2.: " Dobrze, że jesteś. "
            1 informacja była odpowiedzią na 2 i odwrotnie." [ Kurt Wonnegut, " Syreny z Tytana" , fragm. z pamięci ]
            • hana2 Re: Przychodzę tutaj aby cokolwiek rozwikłać 25.11.22, 14:55
              1.:" Jestem tutaj", 2.: " Dobrze, że jesteś. "

              Lubię to
    • ta Re: Przychodzę tutaj aby cokolwiek rozwikłać 25.11.22, 15:12
      „Cokolwiek” - obojętnie co, coś- nieważne co konkretnie, co bądź, co popadnie

      Czyżbyś proponował feelku rozprawy o d…e Maryny na ten przykład z brzegu wzięty z bajki o „czymkolwiek”?
      Tak czym popadnie chciałbyś się na tych łamach zajmować?
      Uściślij, niechby i cokolwiek, bom zdezorientowana.

      „ - Jestem.
      - Dobrze, że jesteś ”
      to dużo, dużo więcej, niż cokolwiek, a czasem wszystko, co możliwe
      • feelek Re: Przychodzę tutaj aby cokolwiek rozwikłać 26.11.22, 15:21
        ta napisała:

        > „Cokolwiek” - obojętnie co, coś- nieważne co konkretnie, co bądź, co popadnie
        >
        > Czyżbyś proponował feelku rozprawy o d…e Maryny na ten przykład z brzegu wzięty
        > z bajki o „czymkolwiek”?
        > Tak czym popadnie chciałbyś się na tych łamach zajmować?
        > Uściślij, niechby i cokolwiek, bom zdezorientowana.
        .....
        Absolutnie nie!
        W gąszczu dyskusji nieważnych - o księdzu biskupie - jakie też miał slipy na plaży w Chorwacji, proponuję dyskusje na jakiś ważny temat.
        Nie przyjmuję do wiadomości, że te tematy ( ważne) nie przychodzą Wam do głowy.
        PS.... zależy mi na poważnych dyskusjach, a tu?
        : nie traktujecie tego, co piszę, robię, najnormalniej, najzwyczajniej uczciwe.
        Takie czasy?
        Internet?
        • ta Re: Przychodzę tutaj aby cokolwiek rozwikłać 26.11.22, 15:59
          Feelku, serio staram się traktować wszystkie, w tym twoje wypowiedzi uczciwie.
          Chcę jednak je szczerze najpierw zrozumieć, by móc rozmawiać dalej.
          Dlatego zależy mi na precyzji w doborze słów, oraz oczekuję wyjaśnień, jeśli czegoś nie rozumiem.

          I tak obserwuję błyskotliwą karierę słowa „ cokolwiek”, które pod moją nieuwagą (?) raptem zmieniło znaczenie z tego podawanego w słownikach poprawnej polszczyzny na nieco inne, ta niecoinność zaś zmienia znaczenie treści.
          W nowej mowie ma oznaczać, zdaje się : drobiazg, niewiele, choć troszkę.
          Niby blisko znaczenia poprawnego, a jednak nie TO ( samo).
          ——
          Podobnie dzieje się ze słowem „ktokolwiek”. To „obojętnie kto”, „ może być ten, może być inny, nieistotne”.
          W stwierdzeniu „ chciałbym porozmawiać z kimkolwiek” jest zaszyta desperacja, ale i bardzo cienkie, ale wyczuwalne lekceważenie wobec dyskutanta, który się na to wezwanie stawi. Wszak wzywającemu jest właściwie obojętne, kto na zaproszenie odpowie. Przyszedłeś ty? I dobrze ( trudno, świetnie) , bo właściwie wszystko mi jedno kto, byle był i pogadał. Tak ja „ czuję” zaproszenie do rozmowy „ kogokolwiek” jako ten ktokolwiek potencjalny :)

          Zaglądam tu, by uczyć się od mądrzejszych, tych z ogromną wiedzą na tematy, które mnie interesują. Nie odzywam się, czytam, podziwiam erudycję, wiedzę i szerokie zainteresowania. Cieszę się także piękną polszczyzną, którą posługują się użytkownicy ( ci, którzy się taką posługują ;) ).
          To jest coraz większy rarytas na forach, które przekształcają się w proste komunikatory do wymiany pojedynczych równoważników zdań i chrząknięć…

          Tak więc nie mnie tu paplać. Wolę czytać, od czasu do czasu wypuszczając emocje :)
          Pozdr.
          • olszak-przytycki Re: Przychodzę tutaj aby cokolwiek rozwikłać 26.11.22, 16:38
            Jasne,że "biblijnego Boga"| nie ma.
            Według buddyzmu jest pełno bogów ale choć oni długo żyją,nie są wieczni.
          • feelek Re: Przychodzę tutaj aby cokolwiek rozwikłać 26.11.22, 17:03
            Odpowiem zdawkowo: nie w pełni z braku czasu:
            1. nie wiem dlaczego ktokolwiek, cokolwiek, gdziwkolwiek miałoby mieć znaczenie jakiekolwiek pejoratywne:
            - jak mam napisać, że oczekuję odpowiedzi od kogoś ze zbioru: Ta, Wawrzanka, Wariant, Kociak, ZaczarowanyOgród, (inni, których tu nie wymieniłem z braku ich w pamięci)...?
            ....jak inaczej niż używając słów: ktokolwiek, kogokolwiek?
            Jeżeli słownik zna jedynie znaczenie pejorstywne tego słowa, to ja dodaję do tego słownika znaczenie pozytywne ...)
            ...
            podobnie ze słowem: " cokolwiek".
            Cokolwiek nie znaczy: byle co,.
            To jest uproszczenie w stylu: masz COŚ do powiedzenia w tej sprawie?
            ...
            Zapewniam: w moich próbach nawiązywania dyskusji z kimś ( sic!) nie ma ani krzty lakceważenia kogoś, ani krzty jakiejś desperacji.
            Pzdr.
            • feelek Re: Przychodzę tutaj aby cokolwiek rozwikłać 26.11.22, 17:19
              Był kiedyś w jakiejś gazecie rubryka:
              KTOKOLWIEK WIDZIAŁ KTOKOLWIEK WIE
              tam było na temat osób zaginionych.
              Czy tytuł sugerował, że oczekujee się informacji od " byle kogo"?
              ;)
              Ktokolwiek= ktoś
              • ta Re: Przychodzę tutaj aby cokolwiek rozwikłać 26.11.22, 18:03
                feelek napisał:

                > Był kiedyś w jakiejś gazecie rubryka:
                > KTOKOLWIEK WIDZIAŁ KTOKOLWIEK WIE
                > tam było na temat osób zaginionych.
                > Czy tytuł sugerował, że oczekujee się informacji od " byle kogo"?
                > ;)
                > Ktokolwiek= ktoś

                No nie, nie napisałam, że ktokolwiek to „byle kto”, w życiu.
                Napisałam : To „obojętnie kto”, „ może być ten, może być inny, nieistotne”.

                I tak w ogłoszeniu „ktokolwiek widział, ktokolwiek wie” użyto tego słowa z sensem i adekwatnie do sytuacji.
                Albowiem wszystko jedno KTO , obojętnie KTO, może być TEN lub INNY , ważne by miał informację o zaginionym i mógł pomoc w poszukiwaniach.
                W tym kontekście użyte słowo „ ktokolwiek” nie ma znaczenia pejoratywnego.
                Natomiast podstawione przez ciebie wyrażenie „ byle kto” miałoby i owszem.
                • feelek Re: Przychodzę tutaj aby cokolwiek rozwikłać 26.11.22, 20:44
                  Ale ja NIE napisałem " byle kto" tylko: " ktokolwiek" .
                  Ktokolwiek w znaczeniu: ktoś.
                  Ktoś, już nie pamiętam kto, zacytował Słownik Języka Polskiego zauważając, że ten słownik podaje znaczenie: ktokolwiek = byle kto.
                  Sorry, ale to jest kręcenie się w kółko.
                  Zdaje się, że jest to spowodowane tym, że za bardzo ktoś ( nie: ktokolwiek, ktoś konkretny :) ) przykłada znaczenie do formy, a nie do treści.
                  Pozdrawiam.
                  • ta Re: Przychodzę tutaj aby cokolwiek rozwikłać 27.11.22, 00:25
                    Przykładam jak najbardziej wagę do treści, stąd moje wywody o subtelnościach.
                    To KTO napisał „ byle kto” ?
                    Bo ja nie :)))

                    Zwróć uwagę jak obecnie często i w jak nieadekwatnych kontekstach używane jest słowo „ cokolwiek”.
                    Powinno zostać słowem roku.

                    Kiedy kilka lat temu pojawiła się epidemia pisania i mówienia „także” zamiast „ tak, że” zdarzało mi się nie rozumieć o czym ci ludzie rozprawiają. Teraz, jak słyszę wsadzane na gęsto, bez logicznego uzasadnienia gdziekolwiek słowo „cokolwiek” czuję podobne zamieszanie.
                    No już tak mam, to chyba przez matematykę, którą uwielbiałam, jakiś winny tej mojej przypadłości musi się znaleźć :)

                    W tym masz rację, że kręcimy się w kółko, przynajmniej tyle dobrze, że - mam nadzieję, oboje z dobrymi intencjami. Wystarczy tej karuzeli :)
                    Dobrej nocy feelku.

                    • feelek Re: Przychodzę tutaj aby cokolwiek rozwikłać 27.11.22, 01:41
                      Dobrej, Ta!
            • ta Re: Przychodzę tutaj aby cokolwiek rozwikłać 26.11.22, 17:53
              feelek napisał:

              > 1. nie wiem dlaczego ktokolwiek, cokolwiek, gdziwkolwiek miałoby mieć znaczenie
              > jakiekolwiek pejoratywne:

              Bo takie znaczenie ma w kontekście twojego zaproszenia, niech będzie, że tylko dla mnie, muszę przemyśleć.
              W kontekście zaproszenia wnuczka przez babcię do częstowania się ciasteczkami z patery „ poczęstuj się którymkolwiek” takiego wydźwięku nie ma i ciasteczek to nie dotknie ;).

              > - jak mam napisać, że oczekuję odpowiedzi od kogoś ze zbioru: Ta, Wawrzanka, Wa
              > riant, Kociak, ZaczarowanyOgród, (inni, których tu nie wymieniłem z braku ich
              > w pamięci)...?

              No i otóż, po co wymieniać nicki, grupować je wg swojego klucza, tworzyć zbiory i podzbiory?
              Zawsze ktoś poczuje się pominięty/wyróżniony/porównany. Tak, czy inaczej przez ciebie oceniony i włożony w szufladkę, tego się nie lubi.To dzieli, o czym już wspomniałam w innym miejscu.
              Istotą forum jest otwarta dyskusja ze swobodnie zgłaszającymi się rozmówcami. Tak jest, podoba się to mniej lub więcej, ale jedno, co można to ew. nie podejmować dyskusji gdy z różnych powodów nie mamy ochoty.
              Stworzenie nowego wątku jest w założeniu zaproszeniem do dyskusji, napisanie posta również, kto chce to się wypowie.

              > ....jak inaczej niż używając słów: ktokolwiek, kogokolwiek?

              Ano inaczej :) np. potwierdzić chęć dyskusji słowami: zapraszam do dyskusji ?


              > Jeżeli słownik zna jedynie znaczenie pejorstywne tego słowa,
              Niekoniecznie j.w. Zależy od kontekstu.

              > podobnie ze słowem: " cokolwiek".
              > Cokolwiek nie znaczy: byle co,.
              > To jest uproszczenie w stylu: masz COŚ do powiedzenia w tej sprawie?

              Cokolwiek oznacza mniej więcej „ nieistotne co konkretnie”, może być to, ale i tamto, nie upieram się przy tym”, natomiast „ coś w tej sprawie” ma się jednoznacznie odnosić do tej konkretnie wskazanej sprawy. Coś to coś, nie cokolwiek :)))

              > Zapewniam: w moich próbach nawiązywania dyskusji z kimś ( sic!) nie ma ani krzt
              > y lakceważenia kogoś, ani krzty jakiejś desperacji.

              I podobnie jak z cosiem. „Ktoś” to nie jest „ ktokolwiek” :)

              Ach te subtelności.

              Pozdr

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka