To już nie spór, to obojętność

12.12.22, 16:32
Faktycznie, kościół powoli traci pozycję strony w dyskusji, gdyż coraz więcej osób ta dyskusja w ogóle nie obchodzi. Jeszcze trochę, a zdanie kościoła katolickiego będzie dla Polaków tak samo istotne jak zdanie imama z pobliskiego meczetu czy zdanie rabina. Jak kościół katolicki ma zamiar walczyć z obojętnością? Co będzie mówić (krzyczeć?) do osób odwracających się do kościoła plecami?

"Młodzi ludzie dziś już nie pytają o seks przed ślubem, tylko o sens ślubu w ogóle. Nie pytają o in vitro, ale w ogóle o sens posiadania dzieci. Nie pytają o rodzinę, ale o sens jej zakładania. To już nie spór a obojętność. I trudno się pogodzić, jak szybko fundament duchowej i intelektualnej formacji zamienił się w internetową „cenzopapę”."

stacja7.pl/felietony/dla-nowej-generacji-kosciol-staje-sie-memem-to-juz-nie-spor-to-obojetnosc/
S.
    • olszak-przytycki Re: To już nie spór, to obojętność 12.12.22, 17:23
      A jeszcze nie tak dawno temu jak papież Jan Paweł II coś powiedział,to było święte.
      Kto dziś wśród młodych słucha hierarchów duchownych?Jednostki.
      • zaczarowanyogrod Re: To już nie spór, to obojętność 12.12.22, 17:58
        Jak niektórzy księża mówią głupoty, nie umieją wyjaśnić skąd się coś wzięło, sami nie do końca znają swoją religię to trudno ich słuchać.
        Jeszcze zachowują się tak że to zaprzecza religii, a na pytania dlaczego tak jest mówią że nie wiedzą tylko trzeba wierzyć, ufać tylko Bóg wie wszystko.
        • privus Re: To już nie spór, to obojętność 12.12.22, 23:51
          Nie ma wartości absolutnych, ale są takie których warto strzec. Rozum jest dostatecznym zabezpieczeniem przed religijnym szaleństwami.
          • feelek Re: To już nie spór, to obojętność 13.12.22, 02:00
            privus napisał:
            Rozum jest dostatecznym zabezpieczeniem przed religijnym szaleństwami.
            ...
            ...takimi jak zbiorowe samobójstwo w Jonestown?
            • privus Re: To już nie spór, to obojętność 14.12.22, 02:59
              Kłania się również nie jedna świątynia ludów zakonniku.
              • feelek Re: To już nie spór, to obojętność 15.12.22, 02:22
                privus napisał: "Kłania się również nie jedna świątynia ludów zakonniku. "
                ...
                f. odp.: Nie jestem zakonnikiem tylko magistrem inżynierem mechaniki precyzyjnej ( obecnie nazywanej mechatroniką) przedszkolanko.
                PS.: nie jedna, a ile się świątyń panu kłania?
                Pięć?
                • privus Re: To już nie spór, to obojętność 29.12.22, 23:25
                  666 :)
          • heinrihh Re: To już nie spór, to obojętność 16.12.22, 08:21
            Nie wiem od kogo ten cytat ale np miłość jest wartością absolutna gdyby nie było miłości to kim byśmy byli, nawet rozum by nie pomogl
            • edico Re: To już nie spór, to obojętność 01.01.23, 20:51
              Historia Kaima i Abla obnaża doszczętnie walory tej biblijnęj miłości.
        • snajper55 Re: To już nie spór, to obojętność 13.12.22, 04:58
          zaczarowanyogrod napisała:

          > Jak niektórzy księża mówią głupoty, nie umieją wyjaśnić skąd się coś wzięło, sa
          > mi nie do końca znają swoją religię to trudno ich słuchać.
          > Jeszcze zachowują się tak że to zaprzecza religii, a na pytania dlaczego tak je
          > st mówią że nie wiedzą tylko trzeba wierzyć, ufać tylko Bóg wie wszystko.

          To już nie chodzi o kościół, to chodzi o religię. To jest obojętność wobec religii. Coraz większej liczbie osób obojętne jest co katolicyzm mówi o tym czy o owym. Kościół jest/był jedną z przyczyn tej obojętności, tego zamierania religii, ale to już jest głębszy proces. Już nie chodzi o formę (kościół), tylko o treść (religia). Czy ciebie obchodzą obowiązujące mahometan zasady? Tak coraz więcej osób w Polsce podchodzi do zasad obowiazujacych chrześcijan. Te zasady stają się obojętne także dla tych, ktorzy uważają się za katolików. Pięknym przykładem jest nasz Oszołom, ziejący nienawiścią jakże daleką od chrześcijaństwa.

          S.
          • qwardian Re: To już nie spór, to obojętność 13.12.22, 11:34
            snajper55 napisał:

            > Te zasady stająsię obojętne także dla tych, ktorzy uważają się za katolików. Pięknym przykład
            > em jest nasz Oszołom, ziejący nienawiścią jakże daleką od chrześcijaństwa.


            Raczej nie jest obojętny, tylko nienawidzi Stolicy Piotrowej z Papieżem, jak wy wszyscy. Trudno to nazwać obojętnością zwłaszcza na Forum Religia. Powtórzę raz jeszcze, życie na planecie Ziemia to proces eliminacji i rozwiązania ostatecznego według zasad Darwinizmu, Narodowego Robotnika i Bozi..
            • snajper55 Re: To już nie spór, to obojętność 13.12.22, 20:18
              qwardian napisał:

              > Raczej nie jest obojętny, tylko nienawidzi...

              Jest obojętny na zakazy i nakazy religii chrześcijańskiej. Zwie się chrześcijaninem ale postępuje odwrotnie do nakazów religii chrześcijańskiej. Jest jak człowiek obżerający się mięsem i twierdzący, że jest wegetarianinem.

              S.
          • zaczarowanyogrod Re: To już nie spór, to obojętność 13.12.22, 12:46
            Bo teraz dla ludzi nie jest ważna religia, nie potrzebna, od lat jest gadane to samo, a świat się zmienił.
            Wiemy więcej niż kiedyś a kościół stanął w miejscu.
            Katolicy są katolikami z przyzwyczajenia nie mają wiary tylko robią coś bo tak trzeba.
            Są tylko rytuały. Oszołom jest jedną z tych osób co chce żeby zostało po staremu, żeby nic się nie zmieniło, tradycje, rytuały są ważniejsze niż żeby być dobrym. Taka dewocja.
            • qwardian Re: To już nie spór, to obojętność 13.12.22, 14:03
              Nikt w Polsce nie wyłącza prądu w piątek wieczorem, nie przesiada się z nazistowsko-faszystowskich fur na osiołka, ani nie składa ofiar, za wyjątkiem szaleńców ze skalpelami, którzy gonią kobiety z ich dziećmi poczętymi..
              • zaczarowanyogrod Re: To już nie spór, to obojętność 14.12.22, 16:50
                A czy kiedyś tak robili, jeździli na osiołku, bo oprócz Jezusa nie kojarzę, wyłączali prąd w piątek?
                Jakoś nie zauważyłam aby ktoś gonił kobiety.
      • heinrihh Re: To już nie spór, to obojętność 13.12.22, 20:20
        Prześlę wam coś na święta od waszego kościoła. Tradycji nie należy zapominać :)

        "Otrzymaliście w tej chwili straszliwą (!) władzę. To jest władza nie tylko nad szatanami, nie tylko nad znakami sakramentalnymi, ale przede wszystkim — nad samym Bogiem! Jesteście przecież „spirituales imperatores" a jako tacy,macie władzę rozkazywać nawet samemu Bogu. On tego zapragnął, on tego od Was chciał! Będziecie mu rozkazywać gdy na Wasze słowa zstępować będzie na ołtarze — Bóg żywy, choć zakryty, lecz prawdziwy… Kto ku Wam patrzy, widzi w was Boga. Kto do Was się zbliża, nie szuka ludzkiego, ale Bożego. Prawdziwie: Sacerdos, alter Christus! Kapłan jest drugim Chrystusem."

        Prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński, Ateneum Kapłańskie, Zeszyt 2 IX-X 1960, s.165.
        • snajper55 Re: To już nie spór, to obojętność 13.12.22, 20:41
          heinrihh napisał:

          > Prześlę wam coś na święta od waszego kościoła. Tradycji nie należy zapominać :)
          >
          > "Otrzymaliście w tej chwili straszliwą (!) władzę. To jest władza nie tylko nad
          > szatanami, nie tylko nad znakami sakramentalnymi, ale przede wszystkim — nad s
          > amym Bogiem! Jesteście przecież „spirituales imperatores" a jako tacy,macie wła
          > dzę rozkazywać nawet samemu Bogu. On tego zapragnął, on tego od Was chciał! Będ
          > ziecie mu rozkazywać gdy na Wasze słowa zstępować będzie na ołtarze — Bóg żywy,
          > choć zakryty, lecz prawdziwy… Kto ku Wam patrzy, widzi w was Boga. Kto do Was
          > się zbliża, nie szuka ludzkiego, ale Bożego. Prawdziwie: Sacerdos, alter Christ
          > us! Kapłan jest drugim Chrystusem."
          >
          > Prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński, Ateneum Kapłańskie, Zeszyt 2 IX-X 1960
          > , s.165.

          Tak, tak, kapłan to Chrystus. Szczególnie wtedy, gdy ryćka ministranta krzyczącego "O, Chryste!!!".

          Tak, tak, kapłani rozkazują bogu, bo po to boga wymyślono, aby kapłani nim się posługiwali i za jego pomocą utrzymywali owieczki w posłuszeństwie. No i aby mogli je strzyc i żyć w dostatku a raczej w przepychu.

          A przede wszystkim jakiego "waszego kościoła"? Może to twój kościół ale nie mój. Żaden kościół nie jest mój, ponieważ nie biję pokłonów przed żadnym bożkiem.

          S.
        • zaczarowanyogrod Re: To już nie spór, to obojętność 13.12.22, 20:59
          Dlatego pisałam że niektórzy księża gadają głupoty i nie ma co ich słuchać, nie ważne czy uznany za świętego, czego ja nie uznaję bo to wie tylko Bóg. Kapłan nie jest drugim Chrystusem, tylko jest sługą który w imieniu Jezusa ma udzielać sakramentów, nawet jak grzeszy ksiądz to sakramenty są ważne. Tradycja to głupota jak nie sprowadza dobrego.
          • heinrihh Re: To już nie spór, to obojętność 13.12.22, 22:20
            Sakramenty kk utworzył w 1140 roku, przed tym rokiem katolicy żyli bez sakramentów.
            A tak teraz kkk 1129 głosi że sakramenty konieczne są do zbawienia. Jak zbawiali się zatem wcześniej? :) Bo Biblia głosi przecież że nie sakramenty ale przez wiarę z łaski

            Kapłan nie jest drugim Chrystusem zgadza się. Biblia mówi że my wszyscy wierzący jesteśmy kapłaństwem.
            1 P 2, 9: Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem [Bogu] na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali chwalebne dzieła Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła;


            Natomiast Papież twierdzi że jest zastępcą Jezusa kkk882 nieomylny (sobór watykanski I) a i niezapominajmy ze ma tytuł ojca świętego.

            Hmm spujrzmy co biblia mowi:
            Mt 23, 9: Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie.
            1 Sm 2, 3: Nie mówcie więcej słów pełnych pychy, z ust waszych niech nie wychodzą słowa wyniosłe, bo Pan jest Bogiem wszechwiedzącym: On waży uczynki.


            • snajper55 Re: To już nie spór, to obojętność 13.12.22, 22:33
              heinrihh napisał:

              > Sakramenty kk utworzył w 1140 roku, przed tym rokiem katolicy żyli bez sakramen
              > tów.
              > A tak teraz kkk 1129 głosi że sakramenty konieczne są do zbawienia. Jak zbawial
              > i się zatem wcześniej? :) Bo Biblia głosi przecież że nie sakramenty ale przez
              > wiarę z łaski

              Ameryki nie odkryłeś. Od dawna jest jasne, że kościół katolicki (kościoły chrześcijańskie) ma niewiele wspólnego z chrześcijaństwem. Kościół katolicki idzie całkiem inną drogą niż ta opisywana w Biblii przez Jezusa.

              S.
              • heinrihh Re: To już nie spór, to obojętność 13.12.22, 22:51
                Hmm snajperku
                To że kk ma niewiele wspólnego z chrześcijaństwem to się zgodzę, ale ze wszystkie kościoły chrześcijańskie też takie są to nie.
                Tu prosił bym o przykłady
                • snajper55 Re: To już nie spór, to obojętność 14.12.22, 00:15
                  heinrihh napisał:

                  > Hmm snajperku
                  > To że kk ma niewiele wspólnego z chrześcijaństwem to się zgodzę, ale ze wszystk
                  > ie kościoły chrześcijańskie też takie są to nie.
                  > Tu prosił bym o przykłady

                  Przykłady? Proszę bardzo: kościół katolicki, kościół prawosławny, kościół protestancki...

                  S.
            • zaczarowanyogrod Re: To już nie spór, to obojętność 14.12.22, 09:46
              Kapłani są zastępcami apostołów, papież zastępcą świętego Piotra, jest nazywany ojcem bo jest ojcem kościoła nie świata.
              Reszta wiernych jest uczniami którzy chodzili za Jezusem.
              Źli księża są Judaszami.
              Sakramenty były zawsze tylko nie miały takiej nazwy chrzczono,dawano Ducha Świętego, odpuszczano grzechy.
              To może nie po katolicku ale tak od kogoś słyszałam możliwe że od jakiegoś księdza.
              • wariant_b Re: To już nie spór, to obojętność 14.12.22, 12:06
                zaczarowanyogrod napisała:

                > Kapłani są zastępcami apostołów, papież zastępcą świętego Piotra...

                Ma do tego pełne kwalifikacje - papieże wyparli się Jezusa więcej razy niż Piotr.
              • heinrihh Re: To już nie spór, to obojętność 14.12.22, 18:12
                Nowy testament mówi jasno że my wszyscy jesteśmy kapłaństwem i mamy się uświęcać. Gdyż kościół to nie budowla, ale jest w nas. Każdy ma oddawać ofiary w duchu. Dlatego w starym testamencie należało składać ofiary Bogu całopalenia itp. , a w nowym testamencie najdoskonalsza ofiarę raz na zawsze złożył Jezus. Jest naszym arcykapłanem a my wszyscy wierzący kapłaństwem i świątynią.
                Papież wg kk jest zastępcą Jezusa a następca Piotra :) ogulem nie zgadzam się z tym i już o tym pisalem. Zresztą tylko kk zgadza się w tej kwestii ze sobą :)
                Co do hierarchi masz opisane w nowym testamencie kto jak i po co.
                • snajper55 Re: To już nie spór, to obojętność 14.12.22, 18:59
                  heinrihh napisał:

                  > Papież wg kk jest zastępcą Jezusa a następca Piotra :) ogulem nie zgadzam się z
                  > tym i już o tym pisalem. Zresztą tylko kk zgadza się w tej kwestii ze sobą :)

                  Nie widzę w tym nic śmiesznego. Tak jest z każdym kościołem. Każdy kościół, rozumiany szeroko, czyli razem z wiernymi, zgadza się z doktryną swojej wiary a nie wiary wyznawanej przez inne kościoły. Dlatego jest tyle kościołów.

                  S.
                  • heinrihh Re: To już nie spór, to obojętność 14.12.22, 19:24
                    A śmieje się z tego dla mnie to patologia na codzień.

                    Ludzie zgadzająsię z doktryną wiary lub po prostu się w niej urodzili i nie mają pojęcia w co wierzą. Pamiętają tylko obrazki i aniołki z lekcji.

                    Ci bardziej wykrztalceni katolicy bardziej znają katechizm i słowa księdza niż samą Biblię. Urodzili i wychowali się w tradycji a nie wierze.
                    • zaczarowanyogrod Re: To już nie spór, to obojętność 14.12.22, 19:46
                      Biblię czytałam, ale nie znam jej na pamięć, katechizm nie za bardzo, bo w domu mam tylko skrót katechizmu. Osoby które znam są katolikami też bardziej czytają i znają Biblię.
                      Tak urodziłam się w tradycji, bo nie cała rodzina ma wiarę, są tacy co nie czytali Biblii i nie zamierzają.
                      Wierzę tak jak to czuję, część rzeczy przyjmuję część nie. Słucham i czytam to co o wierze mówią inni ludzie, rozmawiam z nimi. Nawet księża, siostry zakonne mają różne myślenie chociaż należą do jednej religii.
                      Akurat na lekcji religii to obrazki i aniołki to w zerówce.
                      Podstawówka to zakuwanie modlitw, pieśni i pytań przed Komunią na pamięć. Słuchanie o tym co w Biblii.
                      Gimnazjum to filmy o aborcji, dalej zakuwanie modlitw na pamięć i niektórych rzeczy z katechizmu na pamięć przed Bierzmowaniem.
                      A liceum filmy o egzorcyzmach, odwiedziny jakiejś pani co prowadzi nauki przedślubne i opowiada o niegrzesznej antykoncepcji i o rodzinie, małżeństwie i siostry zakonnej ( to tak żebyśmy odkryli powołanie). Ksiądz puszczał jakieś płyty z kazaniami co jest grzechem w tym głównie przeciwko 6 przykazaniu.
                      Tak że zgadzam się że ludzie nie wiedzą w co wierzą bo nawet religia w szkole nie za bardzo coś do mojej wiary wniosła, no chyba że lęk.
                      Tylko wtedy nikt mnie nie uświadomił że mogę nie chodzić, oprócz jednego chłopaka z innej wiary chodzili wszyscy. Jego ksiądz też prowadził religie w tej szkole ale w innych klasach, gdzie było więcej uczniów tego wyznania.
                      • heinrihh Re: To już nie spór, to obojętność 14.12.22, 19:59
                        No właśnie zakuwanie modlitw itp.
                        Czy ksiądz opowiadając o dogmatach na Religi mówił z kad to czy tamto się wzięło?

                        To fajnie ze szukasz i czytasz Biblię.
                        • zaczarowanyogrod Re: To już nie spór, to obojętność 14.12.22, 20:04
                          Nie mówił.
                          Coś tam tylko że jakiś tam któryś papież coś wprowadził, ale kto by po lekcji zapamiętał imię.
                          Katechetka z gimnazjum to tylko mówiła o tym co Jan Paweł II.
                          Teraz to tylko tak fragmentami czytam, żeby się dowiedzieć co i jak.
                          • heinrihh Re: To już nie spór, to obojętność 14.12.22, 20:42
                            Urodziłem się w wierze katolickiej. Ksiądz opowiadał a ja się interesowałem, więc zaczołem czytać Biblię.

                            Miałem wiele pytań z którymi. Chciałem się jako katolik podzielić z księdzem. Często słyszałem jednak w odpowoedziach od nich że są "niekompetentni" do udzielania mi odpowiedzi.
                            Zaczołem więc szukać odpowiedzi u mnichów. Poznałem min. takich kapucynów którzy o dziwo przyznali mi rację. To bylo mile spotkanie. Chętnie ze mną rozmawiali, mówili że żyją dla słowa Bożego. Pomyślałem sobie dlaczego księża tak mi nie odpowiadali.

                            Odeszlem od tego odłamu wiary gdyż prawie wszystko jest nie Biblijne co w nim się dzieje. Rób i się nie pytaj, tak się przynajmniej czułem.

                            Nie przynależę do żadnego odlamu, bo w każdym czegoś brakuje.

                            Bóg nie oczekuje ode mnie przynależności do odłamu wiary ale samej wiary. Tak jak i Jezus czy jego apostołowie, czy byli oni protestantami, katolikami.... Nie byli chrześcijanami. Czy apostołowie pisali listy do katolików czy innych?, nie pisali do zborów.
                            • zaczarowanyogrod Re: To już nie spór, to obojętność 14.12.22, 21:26
                              heinrihh napisał:

                              >Rób i się nie pytaj, tak się przynajmniej czułem.
                              Nic dziwnego że się tak czułeś, bo tak właśnie jest.

                              Tak wyglądają kazania proboszcza z mojej parafii:
                              Tak jest bo tak ma być, tak było zawsze i mamy tak robić.
                              Modlitwa rozwiązaniem na wszystko, ale nie taka od siebie tylko różaniec, koronka, litania.
                              Namawia nas do czytania katechizmu i dzienniczków Faustyny.
                              O Biblii mówi czytać, ale samemu nie interpretować, bo możemy to zrobić źle. Coś źle zrobimy i przekręcimy znaczenie.


                    • pocoo Re: To już nie spór, to obojętność 17.12.22, 06:39
                      heinrihh napisał:

                      > A śmieje się z tego dla mnie to patologia na codzień.
                      >
                      > Ludzie zgadzająsię z doktryną wiary lub po prostu się w niej urodzili i nie maj
                      > ą pojęcia w co wierzą. Pamiętają tylko obrazki i aniołki z lekcji.
                      >
                      > Ci bardziej wykrztalceni katolicy bardziej znają katechizm i słowa księdza niż
                      > samą Biblię. Urodzili i wychowali się w tradycji a nie wierze.
                      • heinrihh Re: To już nie spór, to obojętność 17.12.22, 09:15
                        Cóż to żadnego komentarza od ciebie tym razem pod tym co napisałem?
                • privus Re: To już nie spór, to obojętność 30.12.22, 01:27
                  heinrihh napisał:

                  > Papież wg kk jest zastępcą Jezusa a następca Piotra :)

                  I dla tego papież Jan XII(955-964), wybrany w wieku 17 lat (znalazł się w związku z tym w księdze rekordów Guinessa), urządził burdel w laterańskiej bazylice św. Jana :)
                  • zaczarowanyogrod Re: To już nie spór, to obojętność 01.01.23, 11:27
                    Podobno też kiedyś papieżem była kobieta przebrana za mężczyznę. Tylko że to ukrywają. Miała chyba Joanna na imię i została papieżem Janem.
                    • privus Re: To już nie spór, to obojętność 07.01.23, 16:44
                      Była poprzedniczką Jana I.
          • edico Re: To już nie spór, to obojętność 01.01.23, 20:56
            Raczej jest odwrotnie. Zaledwie niektórzy księża zaczynają myśleć a nie klepać wpojone bzdury.
        • privus Re: To już nie spór, to obojętność 10.01.23, 10:23
          Stefan Wyszyński chwalił też Hitlera. Wybrałeś sobie stosowny katolicki autorytet.
    • privus Re: To już nie spór, to obojętność 30.12.22, 01:20
      Jest wiele powodów, dla których Kościół katolicki coraz bardziej traci zaufanie nbawet wśród własnych wiernych. W 2020 r. po raz pierwszy od wielu lat w tego typu badaniach poziom nieufności do Kościoła jest wyższy od zaufania. Okazuje się, że największa zmiana nastąpiła w liczbie osób, które wybierały odpowiedź „zdecydowanie ufam”. W roku 2017 było ich 29,9 proc., a w 2020 już tylko 15,7 proc. Erozja postaw postępuje więc nawet wśród najwierniejszych z wiernych.
      annamiotk.pl/8-powodow-dla-ktorych-kosciol-katolicki-traci-zaufanie/

      Badania wykazały, że Kościół traci nie tylko młodych, ale także coraz wyraźniej traci również kobiety - czemu trudno się w końcu dziwić. Ogólnir rzecz biorąśc brak jest podstaw ku termu bt zrozumieć, dlaczego Kościół miałby mieć uprzywilejowaną pozycję w państwie i to na każdym polu i każdej płaszczyźnie.

      Najnowszy raport Katolickiej Agencji Informacyjnej "Kościół w Polsce" mówi o pełzającej sekularyzacji. Jeszcze 30 lat temu w niedzielnej mszy świętej uczestniczyło 50,3 proc. deklarujących się jako wierzący. W 2019 r. już tylko niecałych 37 proc. Czyli tyle, na ile szacuje się elektorat PiS.

      Są to od lat obserwowane dość spójne dane, z którymi polski kościół katolicki nie ma odwagi się zmierzyć wysyłając na fornt pisowskich giermków. Kościół w Polsce przeżywa obecnie najpoważniejszy w jego najnowszej historii kryzys ukrywając najbardziej zapalne sprawy, lsk:
      - przemoc seksualna ze strony duchownych,
      - nadużycia władzy,
      - utrata kobiet i młodego pokolenia,
      Uwikłanie duchownych w politykę opisywane są bardzo delikatnie albo – jak kwestia relacji Kościoła i polityki – nie są w ogóle poruszane.

      ANKIETA OBIRKA wydaje się w pełni potwierdzać te spostrzeżenia. Nawet osoby głęboko wierzące deklarują coraz mniejsze zaufanie do Kościoła instytucjonalnego i księży funkcjonujących w okowach polskiego Episkopatu. Obawiam się, że ta dotychczasowa obojętność może przerodzić się w słuszny sprzeciw.
      • edico Re: To już nie spór, to obojętność 01.01.23, 05:25
        Jedną z przyczyn aktualnego stanu jest właśnie zachowanie obojętności wobec szerzącej się indoktrynacji i stosowanego dyktatu w stosunku do społeczeństwa i jego potrzeb.
        • krytykantka0.07 Re: To już nie spór, to obojętność 10.01.23, 09:39
          W rzeczy samej. Po obu stronach. Obojętność to nie jest rozwiązanie. Trzeba zobaczyć prawdziwy problem i dostosować strategię do sytuacji. Próby dostosowania uniwersalnej strategii do tego poparte opinią ekspertów od robienia nicości wokół siebie to pyrrusowe zwycięstwo. No i dokładnie takie stanie się udziałem narodów. Brawo.
          • privus Re: To już nie spór, to obojętność 10.01.23, 10:29
            Trzeba po prostu chcieć a nie czekać, aż inni rozwiążą problem. Taka postawa, to zwykle lenistwo lub tcgórzostwo.
            • krytykantka0.07 Re: To już nie spór, to obojętność 10.01.23, 11:37
              No to może wyjaśnij te swoją genialną strategię. Bo widać, że chcieć to móc :). Konkretne rozwiązanie jakie proponujesz pokaże, czy chcieć to móc. Uważaj tylko, żebyś sobie samobója nie wbił...
Pełna wersja