Do Nieba przez skruchę i ofiarę, nie czyny..

10.04.23, 12:14

Trafił tam Hans Frank i Rudolf Hoess, bo wyrazili żal za własne winy i nie prosili o ułaskawienie. Problem jest z Arturem Greiserem, namiestnikiem Kraju Warty, który reprezentował ostatnią normalną władzę w Posen. Prosił o ułaskawienie Jude, Emila Rappaporta co uważam za niedopuszczalne. Dobry łotr na krzyżu prosił Jezusa tylko o Zmartwychstanie, życie wieczne w Niebie. Zły łotr chciał uniknąć kary i takim żądaniem zwrócił się do Jezusa.
    • antares504 Re: Do Nieba przez skruchę i ofiarę, nie czyny.. 10.04.23, 13:25
      Witaj ~qwardian, w swoim wpisie wspomniałeś o biblijnym Niebie, że udali się tam Hans Frank i Rudolf Hess. Hmm, moje pytanie czy jest im tam dobrze i komfortowo ???. Dlaczego my pragniemy dostać się do tego Nieba ???. Właśnie teraz sięgnąłem sobie do Księgi Izajasza i przeczytałem coś takiego o tym Niebie : "Wówczas światło Księżyca będzie jak światło słoneczne, a światło Słońca będzie siedmiokrotne, jakby światło siedmiu dni." To znaczy, że Niebo otrzymuje z Księżyca tyle promieniowania cieplnego, ile Ziemia ze Słońca, a ze Słońca dodatkowo 7 razy więcej niż Ziemia ze Słońca, co razem daje wzrost 8-krotny. No to jak tak teraz przypominam sobie prawo Kirchhoffa, do tego Stefana-Boltzmana, i zakładąjac, że średnia temp. w dni słonczne na Ziemi to tak 300 K, to przy 8-krotnym wzroście tej wielkości i wyciągnięciu pierwiastka czwartego stopnia otrzymujemy temperaturę Nieba równą 505K, czyli 232°C !!!. No to Kolego ~qwardian, Hans Frank i Rudolf Hess to tam wesoło nie mają. Teraz pytanie jak jest w Piekle ???. W Apokalipsie św. Jana napisano tak, że jest tam jezioro gorącej siarki, czyli że temperatura Piekła musi być wyższa niż temperatura topnienia siarki, czyli 115°C, ale nie może przekraczać temperatury wrzenia siarki, czyli 445°C. Zatem może się okazać, że w biblijnym Piekle jest chłodniej i przyjemniej niż w Niebie. Czyli Jezus wiedział co robi wtrącając za grzechy złego Hansa Franka i Rudolfa Hessa do Nieba.
      • qwardian Re: Do Nieba przez skruchę i ofiarę, nie czyny.. 10.04.23, 14:06
        To są trafne spostrzeżenia, ale zauważ, że wnętrze Ziemi jest bardziej gorące niż otoczka Słońca, więc Piekło nie może być pod tym względem lepsze. Najlepiej jest w katolickiej Polsce, klimat tu idealny, mieszkałem w Afryce, bywałem w Azji i to nie dla mnie. Pisałem wielokrotnie, że nie zaakceptuję Nieba bezwarunkowo, bo Wieczność to spory szmat czasu, jeżeli będą tam Jude oprócz Chrystusa i Adolfa to naprawdę nie wiem..
        • antares504 Re: Do Nieba przez skruchę i ofiarę, nie czyny.. 10.04.23, 14:15
          Witaj Kolego ~qwardian, słuszna ta Twoja uwaga co do Nieba. Ja tam też siebie w nim nie widzę. Dlaczego ???. Hmm, popatrzmy wspólnie... niebo przestaje być taką piękną wizją. Przykładowo w Niebie mamy wielbić i poznawać Boga, ale dlaczego to miałoby być coś fajnego czy wartościowego, poza tym wielbienie Boga kojarzy mi się z sytuacją w której poddani wielbią swojego pana a nie widzę w tym nic nobilitującego dla człowieka. Jeśli na Ziemi życie nie ma sensu choć jest pełne wielu doznań, to jaki sens ma egzystencja w miejscu wiecznej szczęśliwości która wydaje się dość monotonna ???. Kwestia następna... w niebie podobno sama wieczna szczęśliwość, coś, co często wyobrażamy sobie jako permanentne zaspokojenie pragnień. Ale szczęście z perspektywy ewolucyjnej to tylko motywator, nie cel sam w sobie, po pewnym czasie sam fakt zaspokojenie pragnień nie daje szczęścia. Mnie znając siebie taka szczęśliwość w Niebie by się znudziła. Hmm, dalej pozostaje do rozpatrzenia Piekło. No właśnie... wg. doktryny katolickiej Lucyfer zbuntował się przeciwko Bogu, bo nie chciał służyć istotom tak prymitywnym jak ludzie, gardził nami i z naszego powodu wzgardził też Bogiem. Pozostała mu tylko nienawiść i wieczna rozpacz. On nie walczy o zwycięstwo nad Bogiem, tylko o zemstę by wraz ze swoim upadkiem pociągnąć jak najwięcej ludzi. Czyli w piekle musi być wesoło, ziemska atmosfera bo Lucyferowi wszystko zwisa. A to coś dla mnie.
          • qwardian Re: Do Nieba przez skruchę i ofiarę, nie czyny.. 10.04.23, 14:22
            Zgadzam się z Tobą absolutnie, dzielenie wieczności z Jude jest nie do zaakceptowania..
    • olszak-przytycki Re: Do Nieba przez skruchę i ofiarę, nie czyny.. 10.04.23, 13:50
      Oni są w piekle.Sama wiara nie wystarczy,ważne są też czyny.
      • antares504 Re: Do Nieba przez skruchę i ofiarę, nie czyny.. 10.04.23, 14:08

        Hejka ~olszak-przytycki, twierdzę, że masz rację... nie liczy się sama wiara a czyny za życia. Wielu katolików w to nie wierzy, i zachowują się jak intelektualiści oburzeni na teorię płaskiej Ziemi. Aby to dokładnie wytłumaczyć, należy zastanowić się, jaka jest w tym rola Szatana. Popatrzmy więc na Sąd Ostateczny. Sędzią jest oczywiście Bóg Ojciec. Po jego prawicy siedzi, tam gdzie zwykle siedzi obrońca, nie kto inny a Jezus. A kto siedzi po lewicy ??? Prokurator, oskarżyciel. Jednak jego osoba w wierze chrześcijańskiej owiana jest tajemnicą. Dlaczego ??? Bo jest nim właśnie Szatan. A to jest problem, bo z tego wynika wprost, że jest on Bogu potrzebny. Przecież bez prokuratora, pracownika sądu, proces nie miał by sensu. Czyli nie jest wrogiem Boga, a jedynie osobą, która przyjęła tę niewdzięczną rolę czarnego charakteru. I kwastia zasadnicza... Szatan nikogo nie kusi do robienia zła, jemu tylko na tym zależy abyśmy sami to robili i wykorzystuje to na Sądzie Ostatecznym. A sama wiara nikomu nie pomoże przy wyroku.
        • qwardian Re: Do Nieba przez skruchę i ofiarę, nie czyny.. 10.04.23, 14:19
          antares504 napisał:

          > A sama wiara nikomu nie pomoże przy wyroku


          Wiara bez okazania pokory jest niczym. Zły łotr, domagał się od Chrystusa ocalenia z krzyża, jak Szatan na pustyni. Dobry łotr z kolei prosił tylko o to, żeby znaleźć się z Jezusem w Niebie, czyli życie wieczne, bo jak trafnie zauważyłeś pojęcie fizyczne Nieba jest niezbadane.
          • privus Zasłużeni dla nieba 12.04.23, 23:53
            qwardian napisał:

            > antares504 napisał:
            >
            > > A sama wiara nikomu nie pomoże przy wyroku

            >
            > Wiara bez okazania pokory jest niczym. Zły łotr, domagał się od Chrystusa ocale
            > nia z krzyża, jak Szatan na pustyni. Dobry łotr z kolei prosił tylko o to, żeby
            > znaleźć się z Jezusem w Niebie, czyli życie wieczne, bo jak trafnie zauważyłeś
            > pojęcie fizyczne Nieba jest niezbadane.
            >
            W 1209 roku papież Innocenty III ogłosił krucjatę przeciwko katarom. Z ramienia kościoła krucjacie przewodził legat papieski Arnaud-Amaury, opat z Cîteaux.
            22 lipca 1209 kiedy to zdobyto Béziers zamieszkane przez kilkanaście tysięcy katolików i ok. 500 katarów krzyżowcy zapytali papieskiego przedstawiciela jak mają odróżnić katolików od katarów. Arnaud odpowiedział: "Caedite eos! Novit enim Dominus qui sunt eius" ("Zabijcie wszystkich! Bóg rozpozna swoich").

            Polecenie to, odnotowane przez cystersa-kronikarza Cezara z Heisterbach zostało skrupulatnie wykonane.
            W kościele św. Marii Magdaleny wyrżnięto w pień 7000 ludzi, w tym kobiety i dzieci. Na ulicach miasta zabito i okaleczono dalsze kilka tysięcy. Jeńców oślepiano, wleczono za końmi i celowano do nich strzelano jak do tarcz.

            Arnaud zdał Innocentemu III następującą relację: "Dzisiaj Wasza Świątobliwość, dwadzieścia tysięcy mieszkańców wydano mieczowi, niezależnie od posady, wieku, czy płci".

            Autor: Domagała Violetta
            Tytuł: Żądza. Zabijcie wszystkich, Bóg swoich rozpozna.
            Wydawnictwo: Novae Res
            Seria: Zabijcie wszystkich, Bóg swoich rozpozna
      • qwardian Re: Do Nieba przez skruchę i ofiarę, nie czyny.. 10.04.23, 14:09
        Powiedzmy otwarcie, czyny nas wszystkich kompromitują, oprócz Snajpera oczywiście, bo jest cenzorem..
        • antares504 Re: Do Nieba przez skruchę i ofiarę, nie czyny.. 10.04.23, 14:22
          Oj na Kolegę ~snajpera55 lepiej uważać i z nim nie zaczynać. Bo jak ktoś powiedział : "Nad wszystkim tutaj czuwa gospodarz domu, nie da on w postach krzywdy zrobić nikomu, zawsze ateistom pomoże, o każdej porze, o mój Boże". Ale to mój żart.
          • olszak-przytycki Re: Do Nieba przez skruchę i ofiarę, nie czyny.. 10.04.23, 17:51
            O ile się nie mylę to teraz każdy dobry człowiek,niekoniecznie katolik,może znaleźć się w niebie.
      • snajper55 Re: Do Nieba przez skruchę i ofiarę, nie czyny.. 11.04.23, 10:44
        olszak-przytycki napisał(a):

        > Oni są w piekle.Sama wiara nie wystarczy,ważne są też czyny.

        No właśnie. A oni uwalniali Ziemię od plemienia judaszowego, od morderców Jezusa.

        S
        • qwardian Re: Do Nieba przez skruchę i ofiarę, nie czyny.. 11.04.23, 11:33
          Ocaliliśmy ich od Piekła, zbawiliśmy tutaj na Ziemi. Grzesznicy wobec Ducha Świętego będą mieli sporo problemów, oprócz cenzorów, bo ci stali się komediantami.,.
          • privus Re: Do Nieba przez skruchę i ofiarę, nie czyny.. 12.04.23, 23:23
            Klaunów ci u nas dostatek.
      • privus Re: Do Nieba przez skruchę i ofiarę, nie czyny.. 11.04.23, 19:11
        Od czasów Kima liczą się czyny.
        • kalllka Re: Do Nieba przez skruchę i ofiarę, nie czyny.. 11.04.23, 19:23
          Kim jest ten brodacz w pelerynce?
          • snajper55 Re: Do Nieba przez skruchę i ofiarę, nie czyny.. 11.04.23, 20:28
            kalllka napisała:

            > Kim jest ten brodacz w pelerynce?

            To przodek Czarnka.

            S.
            • kalllka Re: Do Nieba przez skruchę i ofiarę, nie czyny.. 11.04.23, 21:50
              Aj waj… chyba lapsus wyszl, znaczy nieporozumienie, miało byc: Kim to jest ten brodacz w pelerynce?
              A wyszło szydło z worka, niestety.
              • wariant_b Re: Do Nieba przez skruchę i ofiarę, nie czyny.. 11.04.23, 23:51
                kalllka napisała:

                > Aj waj… chyba lapsus wyszl, znaczy nieporozumienie, miało byc: Kim to jest ten brodacz w pelerynce?

                A jaka odpowiedź by cię zadowoliła?
                Że jest to grafika komputerowa, w której wykorzystano wizerunek rycerza Zakonu Krzyżackiego
                nieznanego autorstwa? Tak przynajmniej uważa brainly.pl, które zadało podobne pytanie.

                • kalllka Re: Do Nieba przez skruchę i ofiarę, nie czyny.. 13.04.23, 17:30
                  …. Proste, odpowiedz, ze obrazek, który wstawił, nijak się mial do jego komentarza.
    • privus Rosyjskie narracje qwardiana? 13.04.23, 05:38
      Mam wrażenie, że qardianowi prezentowany na forum katolicyzm wychodzi równie dobrze, jak Putinowi ZSRR.
      youtu.be/44_g8U8Jsns
      • qwardian Re: Rosyjskie narracje qwardiana? 13.04.23, 15:50
        Jedni inwestują w kryptowaluty, inni mauzolea i epitafia, a ja w życie wieczne, oznajmując to na Forum Religia..
        • privus Re: Rosyjskie narracje qwardiana? 14.04.23, 00:12
          Katopisizm też wiele oznajmia i wychodzi t, co wychodzi :)
Pełna wersja