Dodaj do ulubionych

"Nowe niebo i nowa ziemia"

06.05.07, 08:35
www.mateusz.pl/czytania/20070506.htm
"Jan w Apokalipsie ukazuje zdumiewająco odważną a zarazem piękną wizję nowego
nieba i nowej ziemi. Otwiera ona jakby okno nadziei w ciasnym, zamkniętym
pomieszczeniu, w którym jest mowa o katastroficznym kresie człowieka,
ludzkości i świata. Wprawdzie już samo zmartwychwstanie Jezusa ukazało
zdumiewającą perspektywę ożywienia zmarłego, ale nie wskazywało ono wprost na
ożywienie i przemienienie całej ziemskiej rzeczywistości. Apokalipsa mówiąc o
nowym niebie — a ma tu na uwadze kosmos, tzn. słońce, księżyc, gwiazdy — i
nowej ziemi, pozwala spokojnie spojrzeć na alarmujące wieści ekologów, którzy
przepowiadają śmierć naszej planecie. Jan mówi, że ta śmierć nie będzie
unicestwieniem życia, lecz jego przemienieniem. Skoro Jezus mógł ożywić i
przemienić swoje martwe ciało, to może tą samą mocą ożywić i przemienić całą
materialną rzeczywistość. Chrześcijanin na wszystkie wypowiedzi ekologów musi
spojrzeć przez zmartwychwstanie Chrystusa, które jest zapowiedzią nowego nieba
i nowej ziemi.

W jaki sposób ukształtować to chrześcijańskie spojrzenie na otaczającą nas
rzeczywistość? W grę wchodzą trzy etapy. Pierwszy polega na bardzo pozytywnym
spojrzeniu na całe dzieło stworzenia. Ono jest dobre. Biblia rozpoczyna się od
tego właśnie stwierdzenia. W opisie stworzenia poszczególnych elementów świata
autor natchniony powtarza jak refren słowa: „A widział Bóg, że były dobre”.
Gdy zaś przedstawił stworzenie człowieka, autor natchniony zapisał: „A Bóg
widział, że wszystko co uczynił, było bardzo dobre” /Rdz 1, 31/.

Chrześcijanin winien umieć razem ze swoim Stwórcą spojrzeć na całość Jego
dzieła i dostrzec, że ono, jako dzieło Boga, jest bardzo dobre.

Już to spojrzenie ukazuje piękno i bogactwo świata, którego na co dzień nie
dostrzegamy. Wprawdzie to nie jest jeszcze ów nowy świat, o którym mówi
Apokalipsa, ale jest to ta jego cząstka, która w owym nowym świecie zostanie
udoskonalona. Już dziś możemy mieć nowe spojrzenie na otaczającą nas
rzeczywistość, spojrzenie Boga. To od nas zależy, to może być naszym dziełem.

Drugi etap doskonalenia chrześcijańskiego spojrzenia na ludzkość, ziemię,
kosmos to dostrzeżenie sensu każdego dobrego czynu. Tylko on bowiem jest
współpracą z Bogiem, wciąż stwarzającym świat, i tylko on trwał będzie
wiecznie. Każdy, nawet najmniejszy dobry czyn, uśmiech skierowany do żony,
uścisk ręki słabnącego przyjaciela, kubek wody podany spragnionemu, godzina
spędzona przy łóżku chorego mają swój wymiar wieczny. Tego dobra jest
niezwykle dużo. My go nie dostrzegamy, ale właśnie na nim jak na fundamencie
opiera się całe nasze życie. Ten, kto umie dostrzec to dobro, zupełnie
inaczej, w nowy sposób ocenia całą otaczającą go rzeczywistość. Ten etap
doskonalenia chrześcijańskiego spojrzenia na świat nie ma nic z filozofowania,
to jest etap czynu. Trzeba przynajmniej przez kilka miesięcy nastawić się na
wykorzystanie czasu dla czynienia dobra. Gdziekolwiek jestem, tam czynię
dobro. W trakcie tego działania dostrzegam innych współpracujących ze sobą w
czynieniu dobra.

Trzeci etap doskonalenia spojrzenia na otaczającą nas rzeczywistość to głęboka
wiara, że Bóg swoją mocą ożywi nasze serca i przemieni je. Usunie też ślady
naszej niszczycielskiej działalności w przyrodzie — wskrzesi obumarłe lasy,
ożywi martwe wody. Stworzy nowe niebo i nową ziemię. Dysponuje bowiem
przedziwną mocą, którą objawił w chwili swego zmartwychwstania. Oby wszyscy
myślący chrześcijanie zdobyli się na doskonalenie swego spojrzenia na
otaczający nas świat i dostrzegli jego piękno i bogactwo."

Ks. Edward Staniek
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka