Dodaj do ulubionych

Tracę wiarę w Boga

17.07.07, 21:40
Moja cierpliwość już dobiega końca. Mam już dość tego wpajania że "Bóg
pomaga", "Bóg cię kocha" i inne trele morele. Gdyby Bóg naprawdę istniał,
wtedy ludzie nie mieliby problemów. Na świecie nie byłoby wojen, konfliktów,
głodu, nieszczęść. Wielu sku..eli ma szczęśliwe życie, a popełniają tyle
przestępstw, są wrednymi ludźmi, tyle grzechów popełnili a żyje im sie
wspaniale, nie mają żadnych problemów!!! A ten kto na swoim koncie nie ma
żadnych grzechów i jest "czysty" to cierpi bez powodu!!! Gdzie jest ten Bóg!!!
Nie ma go!!! Zwykłe kłamanie w żywe oczy!!! Religia i teologia istnieją po to,
żeby był kierunek na studiach, żeby księża mieli pracę, żeby w mediach było o
czym pie..ć, żeby księża i biskupi mieli "swój świat" czyli oczywiście
kościół. Nie chodzę do kościoła pomimo że jestem wierzący. Chodziłem do
kościoła jak byłem mały. Potem chodziłem tylko w święta, na I Wielkanoc,
Wigilię i Boże Narodzenie. Potem w ogóle przestałem tam chodzić. Co nam dają
jakieś tam modlitwy do Boga?? Bóg ma nas gdzieś, i tak robi wszystko po
swojemu. Bóg powinien stworzyć na całym świecie dobro. Tego dobra jednak nie
widać. Lista problemów na całym świecie mogłaby być nieskończenie duga a z
każdym dniem wydłużałaby się o niezliczoną ilość stron. Dlatego nie ma Boga.
To jest urojenie, byleby była jakaś tam dziedzina w życiu. Moja koleżanka
straciła dwóch przyjaciół, po czym przeszła na ateizm. Powiedziała że Bóg
zabrał jej dwóch przyjaciół, więc się go wyrzeka. Jest takich przypadków
nieskończenie wiele. Bóg przestaje dla mnie istnieć. Lista moich problemów i
ich opis zajęłyby kilkadziesiąt stron, dlatego nie będę ich tutaj wszystkich
po kolei wypisywać. To sie nie zmienia od lat. U wielu osób tak jest.
Obserwuj wątek
    • carpedijem Re: Tracę wiarę w Boga 17.07.07, 22:14
      patrz niżej

      inni też

      -=-=-=-=-
      Ateista
      bo moja niewiara ma swoją antytezę
    • wanda43 Re: Tracę wiarę w Boga 17.07.07, 22:19
      >Nie chodzę do kościoła pomimo że jestem wierzący.

      Albo wierzysz albo nie. Z twojego postu wynika,ze masz watpliwosci co do istnienia Boga wogole.Chodzenie do kosciola wcale nie jest rownoznaczne z wierzeniem i religijnoscia.Proponuje zainteresowac sie troche historia religii, w ktorej zostales wychowany.

      >Bog przestal dla mnie istniec.

      No to jak? Wierzysz, czy nie wierzysz w jego istnienie i to co glosi kosciol?
      • astrotaurus Re: Tracę wiarę w Boga 20.07.07, 15:42
        Daj mu szansę. Wielu ludzi ze strachu przed nieznanym, nawet jak trochę wyjrzy
        zza kotary indoktrynacji, cofa sie do bezpiecznej i pewnej skorupki i już z
        niej nosa nie wyściubia.

        Człowiek jest jeszcze niepewny, rozżalony. Wziąć na siebie pełną
        odpowiedzialność za swoje życie, poglądy i poczynania, kiedy zawsze była wyższa
        instancja odpowiedzialna za wszystko to nie jest zjedzenie cukierka. ;)
    • kakareich1 czy wiesz,ze Bogiem jest kazdy z nas dla siebie ? 17.07.07, 22:37
      Jezeli to zrozumiesz przestaniesz miec tego typu watplwosci. Zycze odwagi. Ja
      to przeszedlem w wieku lat pietnastu i cos.Troche z bolem ale niezbyt wielkim,
      czego i Tobie zycze choc wydajesz mi sie duuuzo starszy niz ja wtedy.
      • baba_z_magla Re: czy wiesz,ze Bogiem jest kazdy z nas dla sieb 18.07.07, 21:19
        Nie ma bogów. Sam jesteś odpowiedzialny za swoje życie.
        • mac242 Re: czy wiesz,ze Bogiem jest kazdy z nas dla sieb 20.07.07, 20:10
          Nie ma bogów. Sam jesteś odpowiedzialny za swoje życie.

          A THOR i ODYN ?
    • belos Re: Tracę wiarę w Boga 18.07.07, 21:36
      Czytałeś "Boga urojonego" Richarda Dawkinsa?
      Polecam. Ostatnio w Planete pokazywali film
      nakręcony na podstawie tej książki -
      "Źródło wszelkiego zła?" (powtórka 26.07) -
      też warto obejrzeć.
    • jtb Zanim odejdziesz od Boga przeczytaj 20.07.07, 14:52
      Dla wsystkich wątpiacych polecam książke Paula Johnsona pt "W poszukiwaniu Boga"
      • astrotaurus Re: Zanim odejdziesz od Boga przeczytaj 20.07.07, 15:50
        Nie można odejść od Boga, bo żadnego Boga nie ma.

        Można odejść od umysłowego lenistwa, od tchórzostwa, od braku odpowiedzialności.
        Nie masz bladego pojęcia jak fajnie jest być wolnym człowiekiem ale możesz
        spróbować. Tylko pewnie nie spróbujesz, bo boisz się Twojego dobrego Boga - On
        Ci nie wyjaśni Twoich wątpliwości, nie odpowie na Twoje pytania, tylko Ci
        powie, że jesteś bezczelny i masz się natychmiast ukorzyć.
        I, uwierz mi, nie jest to dla mnie zabawne. :l
        • wanda43 Re: Zanim odejdziesz od Boga przeczytaj 20.07.07, 19:48
          > bo boisz się Twojego dobrego Boga

          dobry? a wg Ewangelii NT wydal wlasnego syna na smierc. Czy takiego ojca mozna nazwac dobrym.
          A w ST? Toz tam same krwawe zemsty i wyniszczanie calych narodow na rozkaz Boga.
          Wystarczy Biblie poczytac.Wiec ma prawo sie bac.
          • astrotaurus Re: Zanim odejdziesz od Boga przeczytaj 20.07.07, 20:39
            Oranykota! Coś Ty za Biblię czytała??!!

            Tam nie ma mowy o wydaniu nikogo na śmierć, tylko o samobójstwie. I to tylko w
            1/3. :l
            • mg_0 Re: Zanim odejdziesz od Boga przeczytaj 06.01.16, 12:46
              no to chyba Ty nie doczytałeś którejś z ksiąg (zaczynało się w Księdze Liczb, liczba ofiar, wymordowanych przez rozgniewanego Boga, dalszych ksiąg nie byłam w stanie czytać)
          • alinasobotka Re: Zanim odejdziesz od Boga przeczytaj 15.01.16, 18:53
            jest napisane , że
            ?Albowiem Bóg tak bardzo umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby nikt, kto w niego wierzy, nie został zgładzony, lecz miał życie wieczne. 17?Bo Bóg posłał swego Syna na świat nie po to, żeby osądził świat, ale żeby świat został przez niego wybawiony. 18?Kto w niego wierzy, nie ma być osądzony. Kto nie wierzy, już został osądzony, ponieważ nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego. 19?A to jest podstawa sądu, że światło przyszło na świat, ale ludzie bardziej umiłowali ciemność niż światło, bo ich uczynki były niegodziwe. 20?
            ( ew. w/g JANA 3 ; 16 - 20....


            Ale Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, ze względu na swą wielką miłość, którą nas umiłował, 5?ożywił nas wespół z Chrystusem, i to wtedy, gdy byliśmy martwi w wykroczeniach ? zostaliście wybawieni dzięki niezasłużonej życzliwości ? 6?i razem nas wskrzesił, i posadził nas razem w miejscach niebiańskich w jedności z Chrystusem Jezusem, 7?aby w nadchodzących systemach rzeczy ukazać niezrównane bogactwo swojej życzliwości niezasłużonej przez swą łaskawość wobec nas w jedności z Chrystusem Jezusem.
            ( Efezjan 2 ; 4 do 7...

            A sam nasz Pan, Jezus Chrystus, oraz Bóg, nasz Ojciec, który nas umiłował i ze swej życzliwości niezasłużonej dał wiecznotrwałe pocieszenie oraz dobrą nadzieję, 17?niech pocieszy wasze serca i utwierdzi was we wszelkim dobrym uczynku i słowie.
            ( 2 Tesaloniczan 2 ; 16 i 17......

            Przez to w naszym wypadku ujawniła się miłość Boża, że Bóg posłał na świat swego jednorodzonego Syna, abyśmy przez niego uzyskali życie. 10?Miłość nie w tym się przejawia, że my umiłowaliśmy Boga, lecz że on nas umiłował i posłał swego Syna jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.
            ( 1 Jana 4 ; 9 i 10.....

            Syn Boga Jezus Chrystus żyje , ponieważ Bóg go wskrzesił z martwych...
            Jezus Chrystus chciał oddać swoje życie ziemski w ciele człowieka , bo wiedział , że żaden człowiek nie ma możliwości zdobyć uznania Bożego dzięki temu , że wykona prawo Boże, ponieważ tylko wtedy mógłby zostać wybawiony.
            Znamy prawo Boże , w dziesięciu przykazaniach i wiemy dobrze , że człowiek jest grzeszny i w tym grzesznym świecie nie jest w stanie wypełnić prawa doskonale.
            Prawo Boże ujawniło nam naszą niedoskonałość i niemożliwość wypełniania prawa w sposób doskonały .
            Chrystus żył w niebie i zgodził się zejść na ziemię jako człowiek aby wybawić ludzi. Tak jak poprzez jednego człowieka Adama wszyscy stracili doskonałe życie , tak też poprzez jednego człowieka , który też urodził się doskonały Jezus Chrystus ...Każdy może skorzystać by być wybawiony z niewoli grzechu..
            W dniach ostatnich będzie coraz więcej ludzi niewierzących w Boga , chociaż wiedzy o NIM będzie coraz więcej ..
            Bóg przewidział reakcje bezbożnych...
        • alinasobotka Re: Zanim odejdziesz od Boga przeczytaj 15.01.16, 18:34
          Na istnienie Boga jest tyle dowodów , że każdy kto będzie tłumaczył , że nie miał dowodów, to po prostu zginie.

          Albowiem jego niewidzialne przymioty ? jego wiekuista moc i Boskość ? są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż dostrzega się je dzięki temu, co zostało uczynione, tak iż oni są bez wymówki; ?chociaż bowiem znali Boga, nie wychwalali go jako Boga ani mu nie dziękowali, lecz stali się pustogłowi w swych rozumowaniach, a ich bezrozumne serce ogarnęła ciemność.
          ( Rzymian 1 ; 20 i 21.....

          Dla Boga morza pokrywające ziemię są niczym kropla wody na dłoni.
          Czy słaby człowiek może zmierzyć ogromne, pełne gwiazd niebo lub zważyć góry i pagórki na ziemi? W żadnym wypadku.
          A BÓG potrafi wymierzyć niebiosa równie łatwo, jak człowiek mierzy coś piędzią ? miarą równą odległości od końca kciuka do końca środkowego palca rozpostartej dłoni. Bóg mógłby zważyć góry i wzniesienia na szalach.
          Czy więc nawet najmądrzejsi ludzie są w stanie Mu doradzić, co ma uczynić teraz lub w przyszłości?
          Stanowczo nie!
          Przykro słyszeć , że ktoś mówi , że nie ma dowodów na istnienie Boga.
          A sam człowiek jest dowodem na Jego , Boga istnienie.
          • wariant_b Re: Zanim odejdziesz od Boga przeczytaj 15.01.16, 18:59
            alinasobotka napisał(a):
            > Na istnienie Boga jest tyle dowodów...

            Może jednak trochę faktów, a nie poezji.

            To, że bóg mógłby piędzią mierzyć niebiosa to ma być dowód na co?
            A może on w ogóle nie ma palców, rąk, ciała, głowy i mózgu?
            Może jest tylko jednym z praw fizyki, a jacyś idioci modlą się do niego
            zamiast spróbować go poznać i wykorzystać.
            • alinasobotka Re: Zanim odejdziesz od Boga przeczytaj 20.01.16, 23:49
              Na istnienie Boga jest dowodów tyle , że leżą dookoła ciebie. Ty sam też jesteś dowodem na istnienie Boga.
              Wystarczy trochę rozumu wyłuskać a zobaczysz ile jest dzieł Boga..
              • olsah65 Re: Zanim odejdziesz od Boga przeczytaj 21.01.16, 16:34
                >Ty sam też jesteś dowodem na istnienie Boga.

                Zgadzam się. Zatem, Ja Jestem.
    • aprox99 Re: Tracę wiarę w Boga 22.07.07, 18:27
      Czesc kolego.Nareszcie ktos kto logicznie mysli i rozsadnie argumentuje.Gdzie
      byl BOG jak autobus z jego wyznawcami runal w przepasc? chyba na piwie.Gdyby
      Bog byl takim kochajacym ojcem jak GO przedstawiaja jego tzw.sludzy to
      czulibysmy kazdego dnia jego milosc i opieke.Ja nie czuje nic a ty?Niektorzy
      madrza sie i mowia ze doznali obecnosci Boga.Ich miejsce jest na oddziale
      psychiatrycznym.Najbardziej popiera GO kosciol(interes kreci sie juz 2000
      lat).Zycie jest zaklamane i niesprawiedliwe.Juz sam moment urodzenia decyduje o
      twoim losie.Czy jestes bialy czy czarny,czy przyszedles na swiat w rodzinie z
      kasa czy w biednej.Nawet twoj material genetyczny decyduje o twoich chorobach,a
      nie BOG.Wszystko polega na zlodziejstwie i cwanactwie.Wlasciwie dla ludzi
      uczciwych nie ma miejsca na tej ziemi.Kosciol trabi o uczciwosci a to banda
      zlodzieji.Proboszcz ubolewa na mszy ze jest w kraju bieda,potem konczy msze
      wsiada do mercedesa i spie.dala.Moze ten swiat stworzyl jakis bog ale jak sie
      zorientowal ze go tak spier..lil to wzial nogi za pas i poszedl w p..du.Dla
      tych co mnie beda krytykowac:GLUPEK jest Pewny,Rozsadny ma watpliwosci i sie
      zastanawia
      • elam1 Re: Tracę wiarę w Boga 22.07.07, 19:37
        Czesc kolego.Nareszcie ktos kto logicznie mysli i rozsadnie argumentuje.Gdzie
        > byl BOG jak autobus z jego wyznawcami runal w przepasc? chyba na piwie.

        Jak zadac to pytanie, zeby nie być posądzona o brak uczuć, a niech tam.
        czy znasz Słowo Boze, i w zwiazku z tym, jakiego Boga ono przedstawia, czy
        ludzie znają prawdziwego Boga, czy tylko tak im się wydaje, a ciagle krocza
        szeroką drogą i chcieliby aby Bóg był taki jaki by im pasował. Gdzie są ludzie,
        czy przyjmują ewangelię o zbawieniu i z pokora przyjmują to, że to "ja"
        muszusze zmienic swoje postępowanie, muyślenie i to "ja" muszę sie
        podporządkować, a nie Bóg,
        "ja" - w tłumaczeniu człowiek, który powinien zacząć od własnego podwórka.
        Miliony ludzi ginie nie tylko w wypadku, ale codziennie, idą na zatracenie, bo
        nie przyjmują prostej ewangelii zbawienia w Jezusie Chrystusie, który oddał
        siebie samego aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął ale miał żywot wieczny.
        Komu dziś ludzie wierzą, Panu Jezusowi - który daje zbawienie, czy szukaja
        innych posredników? Jest ratunek, nasze grzechy mogą być zapomniane, darowane,
        Pan Jezus zrobił juz wszystko, nie ma sprawiedliwego nie ma ani jednego powiada
        Pismo, wszyscy zgrzeszyli, ale darem łaski Bożej jest życie wieczne w Jezusie
        Chrystusie.
        • socjalliberal Fajny ten Bóg 22.07.07, 20:51
          Odprawiaj gusła, albo cię spalę w autobusie.

          A nawet jak je odprawiasz, to nie licz, że cię nie spalę żywcem, dla mojej
          sadystycznej uciechy...
        • alinasobotka Re: Tracę wiarę w Boga 15.01.16, 18:22
          Jest też ważne by wiara w Jezusa była prawdziwa , to trzeba naśladować Chrystusa. Samo powiedzenie , że się wierzy nie jest wiarą która prowadzi do wybawienia.

          Wierzysz, że jest jeden Bóg? Czynisz bardzo dobrze. Jednakże i demony wierzą, a dygoczą. ?Ale czy chciałbyś wiedzieć, o pusty człowiecze, że wiara bez uczynków jest bezczynna?
          Jakuba 2 ; 19
      • alinasobotka Re: Tracę wiarę w Boga 21.01.16, 00:00
        Masz rację po trosze , ale nie zupełnie. Tak jak ty mówią ludzie , którzy nie znają Boga , ani Jego zamierzenia w stosunku do ludzi i do ziemi.
        Przykre jest , że fałszywa religia hańbi imię Boże. Jezus obiecał ,że tacy faryzeusze zginą i nie mają nadziei na prawdziwe życie w Królestwie Bożym.
        Teraz żyjemy w królestwie Szatana . Dlatego cierpimy , chorujemy , umieramy...
        Bóg powiedział ,że odbierze Szatanowi władzę na ziemi. Zniszczy wszystkie jego królestwa razem z jego królami , którzy sprawują władzę według reguł Szatana. Zdobywanie bogactwa kosztem krzywdy innych ludzi. Ten kto kocha bogactwo , to się nim nie nasyci.
        Bogaty , choćby nie wiem ile dóbr posiadał , nie wybawi swojej duszy majątkiem.
        Jest napisane;
        Nie zazdrość bogatemu , bo jego dział jest w jeziorze ognia.
        Warto poznać zamierzenie Boga i dowiedzieć się , dlaczego tak się dzisiaj dzieje.
    • hubkulik Re: Tracę wiarę w Boga 28.07.07, 14:37
      Rzeczywiscie umiera pewne wyobrazenie Boga. Juz Nietsche to zauwazyl, gdy
      stwierdzil: "Bog umarl". Tak wiec nie jestes pierwszy i pewnie nie ostatni.
      Jednak wyobrazenie Boga nie jest Bogiem. To nie jest tak, ze Bog bedzie
      ingerowal i wszystko uzdrawial. Zycie czlowieka polega na jego wolnej woli.
      Oznacza to, ze my sami tworzymy sobie swoje zycie, od poczatku do konca. Jesli
      chcesz, mozesz stworzyc sobie cierpienie, jesli chcesz mozesz stworzyc sobie
      szczescie. Jesli chcesz - wojna, jesli chcesz - pokoj. A wszystko zaczyna sie od
      pojedynczej osoby, od jej wnetrza, od przemiany wewnetrznej, od decyzji.
      W tak uporzadkowanym swiecie, gdy widzisz ze masz wplyw na swoje zycie, ze je
      tworzysz, wtedy oczywiscie chcesz tworzyc te dobre rzeczy dla siebie i dla
      innych w sposob naturalny. Gdy zaczynasz tworzyc te dobre rzeczy i widzisz, ze
      one sie manifestuja w zyciu, zaczynasz odczuwac wdziecznosc w sposob naturalny.
      Zaczynasz odczuwac wdziecznosc, ale dla kogo? No wlasnie, dla kogo?
      • aprox99 Re: Tracę wiarę w Boga 28.07.07, 14:51
        Czesc,i znow ten argument,ze czlowiek ma wolna wole.To jest tak jak z chomikiem
        ktory siedzi w klatce i ma wolna wole.A teraz na powaznie:Co jakis czas slychac
        ze jakis czlowiek w amoku zabil kilku lub kilkunastu ludzi.Na moje
        pytanie:gdzie byl wtedy bog slysze wyrafinowana odpowiedz:zabojca mial wolna
        wole i niestety obrocil ja w zla strone,kazdy ma wolna wole i moze w ramach tej
        woli robic co chce.A ja pytam sie was:tylko po to zeby jakis gnoj mogl miec
        wolna wole musialo kilku niewinnych ludzi oddac zycie i zostawic rodziny i
        swoich bliskich,tylko po to zeby ktos mogl miec wolna wole???
        • hubkulik Czlowiek to nie chomik 28.07.07, 15:31
          Te osoby, ktore doswiadczaja jakiegos cierpienia, znajduja sie w sytuacji, ktora
          moznaby nazwac bycie ofiara, rowniez doswiadczaja wg mnie skutkow swoich
          uprzednich wyborow, byc moze nieswiadomych. Motywacje (najczesciej nieswiadome)
          moga byc rozne: cierpienie jest korzystne, poniewaz uszlachetnia, poniewaz
          przyciaga uwage innych (np. Twoja uwage), poniewaz jest krzykiem przeciwko
          niesprawiedliwosci ludzkiej, poniewaz poprzez cierpienie mozna odpokutowac za
          swoje dawne grzechy, lub nawet grzechy innych. Pomysly sa rozne, intencje czesto
          pozostaja nieswiadome. Wydaje mi sie jednak, ze nawet ofiara w pewien sposob
          (najczesciej nieswiadomie) tworzy doswiadczenie wlasnej krzywdy. Najistotniejsze
          jest moim zdaniem jednak to, co dalej robi z tym doswiadczeniem. Czy usiluje sie
          mscic na winowajcy? (na przyklad przy pomocy zbulwersowanych wybawcow, ktorzy
          sie najczesciej pojawia) Czy moze jednak przyjmie odpowiedzialnosc za
          wytworzenie tego zdarzenia we wlasnym zyciu, zrozumie i wybaczy, odpusci
          krzywdzicielowi? Ktore z tych dwoch mozliwych wyborow przyniesie pozytywne
          skutki, dla tej osoby i dla innych, a ktore tylko napedzi dalej negatywna
          spirale przemocy?
          • wanda43 Re: Czlowiek to nie chomik 28.07.07, 16:08
            Pomieszanie z poplataniem.

            >poniewaz poprzez cierpienie mozna odpokutowac za
            > swoje dawne grzechy, lub nawet grzechy innych.

            Skoro tak, to dlaczego kosciol katolicki twierdzi,ze Jezus poprzez smierc na krzyzu odkupil nasze grzechy? Czyzby nie byla to ofiara wystarczająca?
            • elam1 Re: Czlowiek to nie chomik 28.07.07, 17:07
              Według Słowa Bożego ofiara Pana Jezusa jest doskonała, zlożona raz na zawsze
              (list do Hebrajczyków rozdział 9), ale ktoś kiedyś cos do tego dołożył i stąd
              pojawiła sie "uczynkowość", a wiadomo jest, że jesteśmy stworzeni do dobrych
              uczynków w Jezusie Chrystusie, ale Zbawieni przez wiarę, nie z uczynków aby sie
              nikt nie chlubił( list do Efezjan 2;8-10)
              • jtb Re: Czlowiek to nie chomik 28.07.07, 18:16
                elam1 napisała:

                , ale Zbawieni przez wiarę, nie z uczynków aby sie
                >
                > nikt nie chlubił( list do Efezjan 2;8-10)

                Kosciół Katolicki z Kościołem Protestanckim za pontyfikatu JPII podpisał
                wspólną Deklaracje, w której stwierdzono, że do Królestwa Niebieskiego głównie
                idzie się przez wiarę w ofiarę Jezusa Chrystusa a dobre uczynki ludzi tu na
                ziemi mogą byc tylko pomocne ale nie są konieczne.
                • hubkulik Re: Czlowiek to nie chomik 28.07.07, 18:30
                  Czyli wg Kosciolow Chrzescijanskich ja nie pojde do Krolestwa Niebieskiego, bo w
                  to nie wierze. Ciekawy jestem co oni sobie wyobrazaja, ze jest to Krolestwo
                  Niebieskie. Chyba rodzaj jakiejs hipotetycznej nagrody, jaka czlowiek ma
                  ostatecznie dostac, ostateczny cel czlowieka.
                  Wobec tego, powstaje we mnie pytanie: jak to sie ma stac, ze poprzez tylko
                  zwykly akt wiary w ofiare Jezusa zrealizuje sie moj ostateczny cel? Czy mi ktos
                  to potrafi ladnie wyjasnic, czy to to jest kolejna rzecz, ktora powinienem
                  przyjac na wiare i siedziec cicho?
                  • jtb Re: Czlowiek to nie chomik 28.07.07, 20:12
                    hubkulik napisał:
                    > Wobec tego, powstaje we mnie pytanie: jak to sie ma stac, ze poprzez tylko
                    > zwykly akt wiary w ofiare Jezusa zrealizuje sie moj ostateczny cel? Czy mi
                    ktos
                    > to potrafi ladnie wyjasnic,

                    W Pismach Nowego Testamentu tak jest zapisane: "Kto wierzy we mnie ma życie
                    wieczne". Co tu wyjasniac albo wierzysz w to albo nie wierzysz. Zadnego dowodu
                    na prawdziwośc tych słów nikt ci nie poda. Na tym polega wiara.
                    • hubkulik Re: Czlowiek to nie chomik 28.07.07, 20:21
                      Aha, czyli jednak wiara. Ok.
                    • alinasobotka Re: Czlowiek to nie chomik 08.01.16, 21:45
                      Jest bardzo dużo dowodów . Ty ich nie dostrzeżesz póki masz takie nastawienie ..
                      Jeżeli szydzisz to już sam sobie odpowiedziałeś. Po co ci wiedzieć więcej...?
                  • alinasobotka Re: Czlowiek to nie chomik 08.01.16, 01:34
                    Wtedy usłyszałem donośny głos od tronu, mówiący: ?Oto namiot Boga jest z ludźmi i On będzie przebywać z nimi, a oni będą jego ludami. I będzie z nimi sam Bóg. ?I otrze z ich oczu wszelką łzę, i śmierci już nie będzie ani żałości, ani krzyku, ani bólu już nie będzie. To, co poprzednie, przeminęło?.
                    ?I Zasiadający na tronie rzekł: ?Oto czynię wszystko nowe?. Mówi też: ?Napisz, ponieważ słowa te są wierne i prawdziwe?. ?I rzekł do mnie: ?Stało się! Jam jest Alfa i Omega, początek i koniec.
                    Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców ? ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć?.

                    '' to oznacza drugą śmierć.''
                    dlaczego będzie druga śmierć...?
                    ponieważ będzie drugie życie. Chrystus powiedział , że nastąpi zmartwychwstanie.
                    Jeżeli ma nastąpić zmartwychwstanie , to znaczy , że ludzie są martwi..
                    Gdyby dusza była nieśmiertelna , to po co zmartwychwstanie...?
                    A już druga śmierć..
                    Przecież w niebie śmierci nie ma..
                    śmierć jest tylko na ziemi. Jeżeli ma być druga śmierć to znaczy , że ponownie ludzie dostaną szansę życia na ziemi , tylko już pod panowaniem Królestwa Bożego. Teraz ludzie wszyscy rodzili się w świecie rządzonym przez Szatana i demony..
                    Tylko jest też napisane , że zmartwychwstaną ludzie zapisani w księdze życia.
                    Co robić , by być na tej liście..
                    Wszystkiego dowiadujemy się ze Słowa Bożego ..Biblii..
                    Dlatego tak ważne jest by poznawać jej treść.
                • elam1 Taka mała prośba 28.07.07, 19:30
                  o to abyś podał może namiary na te deklarację, bo moze za krótko szukałam, ale
                  może Ty wiesz gdzie tego szukac? Interesuje mnie treść i to o jaki kościół
                  protestancki chodzi? Dziekuję.
                  • jtb Re: Taka mała prośba 28.07.07, 20:17
                    elam1 napisała:

                    > o to abyś podał może namiary na te deklarację, bo moze za krótko szukałam,
                    ale
                    > może Ty wiesz gdzie tego szukac? Interesuje mnie treść i to o jaki kościół
                    > protestancki chodzi? Dziekuję.

                    Za dużo odemnie wymagasz. Jestem pewien, że taka Deklaracja miała miejce ale
                    bardzo dawno i przeczytałem o tym w "Tygodniku Powszechnym". Ja jestem
                    człowiekiem religijnym ale mało pobożnym.
                  • jtb I jeszcze coś 28.07.07, 20:35
                    Jak wynika z Ewangelii to ten złoczyńca co wisiał obok Jezusa na krzyżu odezwał
                    się do Jezusa mówiąc: "Panie jak bedziesz u Ojca wspomnij o mnie". Jezus mu
                    odpowiedział: "Jeszcze dziś bedziesz ze mną w niebie". Ta podpisana Dklaracja
                    jest zgodna z ta Ewangelją. On nie miał zadnych dobrych uczynków na ziemi i
                    sama wiara w niewinną śmierc Jezusa go zbawiła. Z tej Ewangelii po ludzku
                    rozumując wynika, że śmierc, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie następuje w
                    tym samym momencie i żadnego Sądu Ostatecznego już nie będzie.
                    • alinasobotka Re: I jeszcze coś 08.01.16, 21:21
                      Gdyby tak było jak ty to rozumiesz to ten złoczyńca był przed Jezusem pierwszy w niebie., bo Jezus umarł i dopiero z martwych powstał na trzeci dzień. Potem jeszcze kilkadziesiąt dni chodził po ziemi , dopiero po tym czasie wstąpił do swego Ojca w niebie.
                      To znaczy , że ten złoczyńca już tam siedział w niebie..?
                      A tak naprawdę , to Chrystus powiedział do niego.
                      Ja to ci mówię dziś , że będziesz ze mną w raju.
                      Raju jeszcze nie ma . Ma być przywrócony . To czas przyszły. Jeszcze nie było zmartwychwstania i Armagedonu...więc ten złoczyńca jeszcze śpi w prochu śmierci.
                      Jezus zagwarantował mu zmartwychwstanie i życie w nowym świecie, jakim ma być Królestwo Boże.
                      Taką fałszywą naukę , że złoczyńca idzie z Chrystusem jeszcze dziś do nieba głosi od tysiącleci religia fałszywa , która nie naucza Słowa Bożego. tylko udaje , że to robi.
                      Chrystus jest pierwszym zmartwychwstałym człowiekiem , który do nieba wstąpił..
                  • jtb Link 28.07.07, 21:05
                    Popatrz tu:www.kwch.gf.pl/1_3_2000/dialog.html
                    • elam1 Re: Link 28.07.07, 22:01
                      Dzięki już sie "zaznajamiam" :)
                    • elam1 Re: Link 28.07.07, 22:35
                      ekumenizm.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1038497518&dzi=1132145823
                      zerknij tu jest ta deklaracja.
              • olszak-przytycki Re: Czlowiek to nie chomik 21.01.16, 21:37
                Jesteś nienormalny jeśli taka makabra ci się podoba.A Twój Bog razem z Tobą.
            • hubkulik Re: Czlowiek to nie chomik 28.07.07, 18:14
              > Skoro tak, to dlaczego kosciol katolicki twierdzi,ze Jezus poprzez smierc na kr
              > zyzu odkupil nasze grzechy? Czyzby nie byla to ofiara wystarczająca?

              Ja uwazam, ze taka ofiara bylaby niepotrzebna. Dlatego w ogole nie przyjmuje tej
              interpretacji. Nie chce by ktos cierpial za mnie. Czulbym sie co najmniej
              dziwnie, gdyby ktos powiedzial, ze on cierpi za mnie. Pomyslalbym chyba, ze to
              wariat. Jak bym przyjal natomiast jakims dziwnym trafem to twierdzenie,
              zgodzilbym sie ze on tak cierpi za mnie, to chyba czulbym sie jakos winny i
              dluzny wobec tej osoby. Jak juz mowilem, uwazam ze kazdy sam jest odpowiedzialny
              za swoje zycie. Nie sadze, zeby ktos kogos mogl uszczesliwic na sile, nawet Bog.
              Doswiadczenie zyciowe to potwierdza.

              > Pomieszanie z poplataniem.

              Tak oceniasz moj tekst. Milej by mi bylo jakbys bez oceniania wskazala, ktory
              fragment jest dla Ciebie niejasny, nielogiczny. Moze wtedy bym to wyjasnil i
              lepiej bys zrozumiala moj punkt widzenia.
              • sally.1307 Już się w tym wszystkim gubię... 28.07.07, 23:22
                Czytam tą Waszą dyskusję i chaos mam w głowie. Sama mogę się określić
                jako "wierząca ale wątpiąca"...paradoks, prawda? W głowie mam mętlik. Wydaje mi
                się że nie znam Boga, nie mam pojęcia jaki On jest, "wiem, że nic nie wiem"
                Biblia...no tak, Stary Testament przedstawia Boga groźnego i mściwego, kodeks
                Hamurrabiego itd. a w Nowym Bóg jest miłosierny i nieskończenie dobry...więc
                jaki jest w końcu tak naprawdę?? Skąd ja, szary człowieczek mam znać na to
                pytanie odpowiedź?? Może jak dostanę jakiegoś widzenia to mnie oświeci. Aha...i
                skąd mam mieć pewność, że Biblia te 2 tys. lat z hakiem nie została spisana
                przez tzw. nawiedzonych czy jak kto woli oszołomów? No skąd mam czerpać tą
                pewność, jeżeli jedynym dowodem na istnienie Boga ma być ta święta księga...
                • elam1 Re: Już się w tym wszystkim gubię... 28.07.07, 23:40
                  Całe stworzenie jest dowodem na istnienie Boga. Popatrz w swoje serce, czy jest
                  tam luka. Poproś Boga aby ją wypełnił, Tomasz potrzebował dowodu, że Jezus jest
                  Jezusem, a Pan Jezus powiedzial - błogoslawieni, którzy uwierzyli choć nie
                  widzieli, Bog Starego testamentu nie jest tak jak groźny i mściwy, popatrz na
                  Arkę Noego, było wyjście, popatrz na Dawida, Samuela, to są całe historie ludzi
                  w których Pan Bóg im pomagał, nawet taka krotka księga Rut czy ksiega Estery,
                  gzdie Bóg pochyla się nad swoim ludem. Jest tez proroctwo dotyczące zbawienia
                  właśnie w Jezusie Chrystusie.
                  Pozdrawiam
                  • jacek_x Re: Już się w tym wszystkim gubię... 06.01.16, 18:08
                    Bardzo jestem zainteresowany poznaniem Boga o ktorym Pan/i pisze. Zamierzam spotkac Boga. .
                    Prosze o wskazówki jak to zrobic.
                    • prawdawaszaboli Re: Już się w tym wszystkim gubię... 26.01.16, 16:00
                      > Bardzo jestem zainteresowany poznaniem Boga o ktorym Pan/i pisze. Zamierzam spotkac Boga. .
                      Prosze o wskazówki jak to zrobic.


                      Nie spotkasz Boga , jeśli z góry zakładasz , że On nie istnieje... :) Do tego trzeba pokory...


                      Poznanie Boga przekracza możliwości ludzkiego rozumu, dlatego jeśli takie poznanie jest możliwe , to tylko poznanie poza-rozumowe (co nie znaczy- nierozumne :))
                • hubkulik Re: Już się w tym wszystkim gubię... 28.07.07, 23:51
                  No tak. Dlatego wlasnie to jest piekne, ze sama zadajesz pytanie zamiast ufac w
                  "swiete pismo". Zreszta trudno ufac w cos, jesli widzi sie sprzecznosci.
                  Z tego co wiem teologowie patrza dzisiaj na Biblie raczej jako na pewna ewolucje
                  wyobrazenia Boga i nie traktuja wszystkiego co jest tam napisane doslownie, a
                  raczej jako pewne metafory, symbole, przypowiesci.
                  Skad masz czerpac pewnosc? Nie wiem czy jest pewnosc. Byc moze chodzi o to, by
                  szczerze przyznac "nie wiem", zamiast udawac ze sie wie lub wierzyc na sile lub
                  ze strachu.
                  • alinasobotka Re: Już się w tym wszystkim gubię... 08.01.16, 22:01
                    Bóg na pewno nie chce byśmy wierzyli ze strachu , czy też naiwnie wierzyli w coś do czego nie mamy przekonania.
                    Teologia jest pustą nauką , która opiera się na filozofii a nie na prostych naukach Boga oraz Jezusa Chrystusa. Dla teologów ważniejszymi postaciami jest Platon , Sokrates , czy Konstantyn Wielki , czy też święty Augustyn niż sam Bóg...
                    Dlatego nigdy nie dostaną zrozumienia od Boga..
                    Jezus Chrystus powiedział do Boga takie słowa..


                    W owym czasie Jezus, odezwawszy się, rzekł: ?Publicznie wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, ponieważ ukryłeś te rzeczy przed mędrcami i intelektualistami, a objawiłeś je niemowlętom.
                    ( ew. w/g Mateusza 11 ; 25..)

                    W tejże godzinie rozradował się w duchu świętym i rzekł: ?Publicznie wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, ponieważ starannie ukryłeś te rzeczy przed mędrcami i intelektualistami, a objawiłeś je niemowlętom.
                    (...ew..w/g...Łukasza 10 ; 21...)

                    Tak też nic dziwnego , że jeżeli Bóg nie da zrozumienia swojego Słowa , to mogą sobie czytać ile chcą i tylko się mądrzyć...
                • jtb Re: Już się w tym wszystkim gubię... 29.07.07, 09:34
                  sally.1307 napisała:

                  > Czytam tą Waszą dyskusję i chaos mam w głowie. Sama mogę się określić
                  > jako "wierząca ale wątpiąca"...paradoks, prawda?

                  Ja też poruszam się po tej cieniej linii między wiarą a niewiarą. Nie jest
                  istotne czy wierzysz w Boga czy nie. Ważne jest, że Bóg wierzy w Ciebie.
                  • alinasobotka Re: Już się w tym wszystkim gubię... 15.01.16, 18:15
                    Odpowiadając, Jezus rzekł: ?O pokolenie bez wiary i przewrotne, jak długo mam z wami pozostawać i was znosić?
                    ( Łukasz 9 ; 41 )

                    Ale co do tchórzów i tych bez wiary, i obrzydliwych w swej plugawości, i morderców, i rozpustników, i uprawiających spirytyzm, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców ? ich dział będzie w jeziorze płonącym ogniem i siarką. To oznacza drugą śmierć?.
                    ( Apokalipsa Jana 21 ; 8 )

                    A bez wiary nie można się mu podobać, bo kto przystępuje do Boga, musi wierzyć, że on istnieje i że nagradza tych, którzy go pilnie szukają.
                    ( Hebrajczyków 11 ; 6 )


                    My, którzy z natury jesteśmy Żydami, a nie grzesznikami z narodów, ?i którzy wiemy, że człowiek zostaje uznany za prawego nie dzięki uczynkom prawa, lecz tylko na podstawie wiary w Chrystusa Jezusa, właśnie my uwierzyliśmy w Chrystusa Jezusa, aby zostać uznanymi za prawych dzięki wierze w Chrystusa, a nie dzięki uczynkom prawa, ponieważ żadne ciało nie zostanie uznane za prawe dzięki uczynkom prawa.
                    ( Galatów 2 ; 15 i 16...


                    ..?gdyż w niej na podstawie wiary i ku wierze zostaje objawiona prawość Boża, tak jak jest napisane: ?Lecz prawy będzie żył dzięki wierze?.
                    ( Rzymian 1 ; 17 część b.....

                    Wiele wersetów w Piśmie Świętym pokazuje , jak ważna jest wiara, na podstawie dokładnej wiedzy... A wiedza jest w Słowie Bożym. Bóg czuwał nad spisywaniem tego Słowa , ponieważ decydował o każdym wersecie dlatego , że to ON jest jego autorem.
                    Prorocy , którzy spisywali słowo Boże , działali na zasadzie sekretarki . Pisali tylko to co chciał sam Bóg.
                    Nawet prorok Daniel pisze w swej księdze ;

                    '' Ja wprawdzie słyszałem, lecz nie rozumiałem; rzekłem więc: ?Panie mój, jaki będzie koniec tych rzeczy??
                    ?On zaś przemówił: ?Idź, Danielu, gdyż słowa te okryto tajemnicą i zapieczętowano aż do czasu końca. ?Wielu się oczyści i wybieli, zostaną też uszlachetnieni. A niegodziwi działać będą niegodziwie i żaden z niegodziwych nie zrozumie, ale wnikliwi zrozumieją.
                    ( Daniela 12 ; 8 do 10.....

                    Wiara w Boga musi być cały czas pielęgnowana poprzez czytanie i analizowanie Jego Słowa.
                • alinasobotka Re: Już się w tym wszystkim gubię... 08.01.16, 21:40
                  Dowodem na istnienie Boga są Jego dzieła. Ty też nim jesteś i masa różnych dzieł dookoła. Nawet sama Ziemia...
                  Biblia jest Słowem Boga , ponieważ ON czuwał nad jej spisaniem. Są tam dzieje ludzi , którzy mimo tego , że Bóg im pomagał i dawał im tyle znaków jakim jest Bogiem , to oni krótko pamiętali to co dobre. Spisane są w Starym Testamencie sytuacje , które dają nam poznać jak postępowali ludzie i jak reagował na to sam Bóg.
                  Co pochwalał a co ganił. Jakich ludzi uważał za swych przyjaciół , pomimo ich błędów nadal ich kochał i chronił. Składał im obietnice , które się spełniały co do joty a niektóre z nich są jeszcze przed nami.
                  W Nowym Testamencie jest dużo nauk Jezusa Chrystusa i spełnionych proroctw zapowiedzianych w Starym Testamencie.
                  Chrystus pomógł poznawać Boga , ponieważ był i jest Jego umiłowanym Synem.
                  Poprzez Jezusa poznajemy prawdziwego Boga dokładniej.
                  W Starym Testamencie jest też opisanych dużo sytuacji jak Bóg wyzwala swój lud . Jak walczy za niego.. Jak ich chroni i prowadzi do ziemi obiecanej.
                  Dlaczego ktoś widzi okrutnego Boga w Starym Testamencie ...?
                  Bo dokładnie nie poznaje tej Księgi.
                  Każdy kto ufa Bogu i pragnie zrozumieć Jego postanowienia , czy zachowanie w różnych sytuacjach, może je zrozumieć jeśli mu Bóg da zrozumienie.
                  A wszystko zależy od naszego nastawienia. Z jakich pobudek chcemy poznać Boga..?
                  Czy dlatego , że pragniemy Go bliżej poznać ..?
                  Czy chcemy pysznić się wiedzą..?
                  Sama wiedza nie otworzy ci duchowych oczu i duchowych uszu...
                  Otwiera je Bóg...
                  Warto prosić Boga , by dał się nam poznać...
              • wanda43 Re: Czlowiek to nie chomik 29.07.07, 07:59
                Chyba troche żle odebralam twoje wczesniejsze posty.Ten z sąsiedniego wątku sporo mi wyjasnil.

                >Dlatego wlasnie wedlug mnie lepiej szukac go w ciszy wlasnego serca.
                >Jak tu go znajdujesz, to nie masz juz watpliwosci.
        • alinasobotka Re: Tracę wiarę w Boga 08.01.16, 01:16
          Tak właśnie rządzą się ludzie bez Boga. Korzystają z wolnej woli w taki właśnie sposób, chociaż nie wszyscy. Jest dużo ludzi ,którzy korzystają z sumienia i z prawa które mają zakodowane. w sercu.
          Często mówi się , gdzie ktoś miał sumienie , że dopuścił się okrutnej zbrodni..?
          Są ludzie , którzy nie chcą korzystać z sumienia i odrzucają je,
          Dużo osób zarzuca Bogu , że chce zniszczyć podłych ludzi. bo taki koniec czeka niegodziwców .
          Jest napisane , że jeszcze chwilka , a już nie będzie niegodziwca.
          Zginą nawet dzieci , które są niegodziwe. A takich przypadków jest już coraz więcej.
    • alinasobotka Re: Tracę wiarę w Boga 07.01.16, 01:32
      Wiele osób myśli bardzo podobnie jak ty. Problem jest w tym , że ludzie mówią ,że są wierzący , ale traci wiarę.
      Religia fałszywa właśnie oddala od Boga , ponieważ nic o Bogu prawdziwym nie uczy. Wręcz przeciwnie. Straszy Bogiem i odciąga od Niego do innych bóstw , takich na przykład ja kult Marii , kult świętych męczenników, wymyślanych przez religię.
      Do tego dochodzi kłamliwe wpajanie wielu wymyślonych dogmatów ..itp.....itp.....
      Wystarczy zacząć samemu interesować się Słowem spisanym przez proroków Boga prawdziwego , a dopiero zaczynamy wszystko rozumieć ...
      Wolą Boga jest byśmy GO poznawali..
      Póki nic nie wiemy o Bogu , tylko wierzymy , że istnieje , to taka wiara niczego nie wnosi.
      Wielu ludzi wierzy. ale czy zna Boga...?
      Straszne rzeczy przypisuje się Bogu. Obarcza się Boga winą za wszystko co złe w tym świecie się dzieje. I pytają , ..gdzie był Bóg , jak te czy inne złe rzeczy się działy i dzieją.
      Tylko , że nie zdają sobie sprawy z tego , że teraz światem rządzi Szatan a nie Bóg.
      Bóg tylko dopuszcza by to się działo , ale nie jest tego sprawcą.
      Kiedy Jezus Chrystus był na ziemi, to po chrzcie udał się na pustkowie i pościł tam przebywając 40 dni. A po tym czasie zaczął go kusić Szatan. Jak stanął z Jezusem na blanku świątyni i powiedział ;
      Jeżeli oddasz mi pokłon , to wszystkie te królestwa świata oddam tobie w posiadanie.
      Jezus wcale nie zaprzeczył , że to nie należy do Szatana...
      Wiedział dobrze , że Szatan rządzi światem..
      Bóg jednak zapowiedział powrót Chrystusa na ziemię w celu przywrócenia Królestwa Bożego.
      Dlatego też Jezus powiedział byśmy modlili się do Boga o przyjście tego Królestwa.i oby się działa wola Boga jak w niebie tak i na ziemi....
      Nie mówił , że królestwo ma przyjść do nieba , bo tam cały czas panuje królestwo Boże. Ponieważ niebiosa należą do Boga.
      Chodziło o ziemię , na której kiedyś był raj , a teraz jest królestwo Szatana.
      Póki Szatan będzie rządził światem to nie znikną cierpienia.
      Chrystus głosił jednak dobrą nowinę o królestwie Bożym i kazał swoim uczniom by ją też głosili po całej ziemi na świadectwo wszystkim narodom , a wtedy nadejdzie koniec tego systemu szatańskiego.
      Czym bliżej końca to Szatan szaleje , ponieważ wie , że ma mało czasu.
      O miłości Bożej trudno mówić , gdy się nie zna Boga.
      Nie ma żadnego zrozumienia.
      Na ludzi bezbożnych przyjdzie kara od Boga. I jest to pewne jak to , że żyjemy w dniach końca tego szatańskiego systemu i zło coraz bardziej się nasila.
      Chrystus uprzedził nas , że gdy zobaczymy , że tak okrutne rzeczy zaczną się dziać na całej ziemi w jednym miejscu po drugim , to żebyśmy się nie zamartwiali tylko wyprostowali głowy , ponieważ zbliża się nasze wyzwolenie.
      Ufajmy Bogu , bo ON nigdy nie kłamie. Wszystko co zaplanuje i zapowie , to spełnia się co do najdrobniejszych szczegółów.
    • prorokjhwh Re: Tracę wiarę w Boga 11.01.16, 14:08
      Pewnego razu napisał pod natchnieniem takie oto słowa Asaf... (Sprawdz Psalm 73) Radzę przeczytać również Księgę Hioba. Gdy już stąpniesz, tymi dwoma krokami, zwróć się ku ewnagelii, i ku prawdziwemu Chrystusowi, Biblijnemu Chrystusowi. Jeżeli będziesz wnikał w Księgę Oświecienia, ujrzysz... Jeżeli będziesz słuchał co w niej jest, nie sprawdzając, będziesz w dalszym ciągu w tej ciemności, w której jesteś teraz. Oby Bóg dał otworzyć ci KSIĘGĘ.
      Napisał: prorokśwJHWH
    • alinasobotka Re: Tracę wiarę w Boga 11.01.16, 22:30
      Czym jest wiara..?
      Czy sama wiara może człowieka wybawić..?
      według Biblii ;
      wiara nie opierała się na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.
      jedna wiara, jeden chrzest; 6?jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który jest ponad wszystkimi i przez wszystkich, i we wszystkich.

      ''.Wiara to nacechowane pewnością oczekiwanie rzeczy spodziewanych, oczywisty przejaw rzeczy realnych, choć nie widzianych. ?Przez nią bowiem otrzymali świadectwo ludzie w dawnych czasach.''
      (..Hebrajczyków 11 ; 1 - 2...)

      Czyż ta wiara może go wybawić? 15?Jeżeli brat lub siostra są nadzy i nie mają dość pokarmu na dany dzień, 16?a ktoś z was mówi im: ?Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i dobrze najedzcie?, ale nie dajecie im tego, co konieczne dla ciała, to jaki z tego pożytek? 17?Tak też wiara, jeśli nie ma uczynków, sama w sobie jest martwa.
      (....Jakuba 2 ; 14 - 17...)
      • evro44 Re: Tracę wiarę w Boga 24.01.16, 23:10
        Możesz mi wyjaśnić w sposób przejrzysty dlaczego Szatan obecnie przejął władzę na ziemi? Bo tego nie rozumiem. Skoro Bóg jest Panem całego stworzenia to dlaczego pozwala na panoszenie się rządów Szatana. I jeszcze jedno. Bóg w Swojej niepojętej doskonałości i wiedzy stwarzając ludzi przewidział od początku jak postąpią czyli każdy z nas ma już zapisaną własną historię. Trudno to nazwać wolną wolą skoro jesteśmy tak zaprojektowani , że z góry Bóg wie jak postąpimy i wiadomo który z nas będzie potępiony a który zasłuży na życie wieczne. Biblia jest tego potwierdzeniem skoro przewiduje taki rozwój wypadków i nie zostawia złudzeń jak potoczy się historia człowieka. Pomimo wiary mam wrażenie, że jesteśmy mocno ograniczeni w wyborach. Bo nie mamy wpływu na to np. w jakiej rodzinie się urodzimy, z jakimi talentami czy chorobami, jakich ludzi spotkamy na swojej drodze, w jaki sposób dowiemy się o Bogu a może wcale się nie dowiemy,kiedy i jak będziemy umierać. To Bóg wybiera nas i kreuje, że dokonujemy takich a nie innych wyborów.
        • olsah65 Re: Tracę wiarę w Boga 25.01.16, 15:39
          >Możesz mi wyjaśnić w sposób przejrzysty dlaczego Szatan obecnie przejął władzę na ziemi?

          A to da się zrobić.
          Jeśli Tobą rządzi Szatan to faktycznie jesteś marionetką i nie da się tu nic zrobić. No może trochę przy pomocy tej skarpety, która wcześniej była rekomendowana na forum, ale nie jestem tu autorytetem.
          Ale gdy uznajesz siebie za osobę wolną od wpływów Złego, to ów Szatan nie ma kontroli na całą Ziemią, bo Ty jesteś wolny od tej władzy.
          I która opcja jest bliższa Tobie?

          >Bóg w Swojej niepojętej doskonałości i wiedzy stwarzając ludzi przewidział od początku jak postąpią czyli każdy z nas ma już zapisaną własną historię.

          Pewnie chodzi Ci o przyszłość, bo swoją historię to raczej znamy.

          >Bo nie mamy wpływu na to np. w jakiej rodzinie się urodzimy, z jakimi talentami czy chorobami, jakich ludzi spotkamy na swojej drodze, w jaki sposób dowiemy się o Bogu a może wcale się nie dowiemy,kiedy i jak będziemy umierać.

          To zależy od opcji religijnej. W świecie gdzie rządzą zasady fatalistyczne, raczej uważa się, że nie ma dymu bez ognia. Tzn. nic bez przyczyny.
          Istotne jest co zrobisz ze swoim życiem, a nie kogo obwinisz za swoje ewentualne niefarty, np. Boga, Kreatora.
          • evro44 Re: Tracę wiarę w Boga 25.01.16, 21:16
            Chyba mnie nie zrozumiałaś. Zadałam pytanie Aliniesobotce aby wyjaśniła :
            "Tylko , że nie zdają sobie sprawy z tego , że teraz światem rządzi Szatan a nie Bóg.
            Bóg tylko dopuszcza by to się działo , ale nie jest tego sprawcą".
            "Chodziło o ziemię , na której kiedyś był raj , a teraz jest królestwo Szatana"
            Chodzi mi o to aby uzasadnić skąd przyzwoleństwo Boga na czasowe przejęcie władzy przez Szatana. I dlaczego trwa to nadal. Równie dobrze Armagedon mógłby się odbyć 500 lat temu bo nie widzę większej różnicy w postępowaniu ludzi na przestrzeni wieków. Co się tyczy kwestii naszej ograniczonej woli, to przykłady pokazuje Biblia. Tylko nieliczni zostali wybrani przez Boga jakże często dalecy od ideału ale realizujący Boski Plan. I nic do tego nie miała ich wola. Z góry "skazani" byli na taki a nie inny los (naród wybrany, ród Dawida)
            • alinasobotka Re: Tracę wiarę w Boga 30.01.16, 00:29
              Chodzi mi o to aby uzasadnić skąd przyzwoleństwo Boga na czasowe przejęcie władzy przez Szatana.

              Z powodu buntu.
              .Bóg przyzwolił na takie panoszenie się zła z powodu pary ludzkiej , która swym postępowaniem poparła bunt Szatana ..anioła upadłego.

              A dlaczego to tyle trwa ..?
              Ponieważ został dany czas by Szatan i ludzie pokazali czy potrafią się opiekować ziemią i samymi sobą tak by było dobrze .
              dlaczego nie 500 lat temu Bóg nie zakończył tego systemu rzeczy.../?
              ponieważ Bóg tak chciał , ten czas pokazał bardzo wiele form rządów.arystokracji, komunizmu , demokracji , socjalizmu, monarchia ....itp.....
              wszystkie te formy rządów pokazały , że ludzie i Diabeł nie potrafią zarządzać ziemią w taki sposób by było dobrze.
              Nieliczni wybrani są dalecy od ideału , lecz mieli ogromną wiarę ..i wierzyli w Chrystusa chociaż dopiero miał przyjść ..Dlatego zostali uznani za prawych na podstawie swojej wielkiej wiary..
              Doskonałość ludzie dopiero posiądą podczas panowania królestwa Bożego na którego czele Bóg postawił swojego Syna Jezusa Chrystusa,..
          • alinasobotka Re: Tracę wiarę w Boga 30.01.16, 00:14
            Takie gdybanie nie interesuje mnie już dawno. Sam się kiedyś zastanawiałam i nie znalazłam odpowiedzi na swoje pytania . Doszłam do podobnych wniosków. Ale nie znałam Słowa Bożego czyli Biblii.
            Teraz wiem , że po prostu nie znałam wcale Boga , chociaż wiedziałam i czułam , że jest coś ...jakaś siła ,,
            Biblia wyjaśniła i nadal wyjaśnia wszystko co chciałam zrozumieć , .
            I nadal uczy mnie ponadto co sama chciałam się dowiedzieć..
            Nie wiruję już w swoich gdybaniach. Jestem pewna wszystkiego co przekazuje Bóg.
            Odzyskałam spokój ducha i wierzę w prawdziwego Boga , który naprawdę troszczy się o swój lud.
            Nie mamy wpływu na wiele rzeczy w tym świecie.
            Jednak na wiele ważnych decyzji mamy wpływ. Musimy tylko chcieć , a resztę zrobi Bóg.
            Poznawanie Boga to jest coś.

            www.jw.org/pl/%C5%9Bwiadkowie-jehowy/darmowe-studium-biblii/film-dlaczego-warto-studiowa%C4%87-bibli%C4%99/
        • alinasobotka Re: Tracę wiarę w Boga 27.01.16, 18:31
          odwiedź sobie tą stronę i przeczytaj.
          Zobaczysz sam , czy to jest logiczne , czy nie logiczne.

          www.jw.org/pl/publikacje/ksi%C4%85%C5%BCki/czego-uczy-biblia/dlaczego-b%C3%B3g-dopuszcza-cierpienia/
    • poznajaca Re: Tracę wiarę w Boga 26.01.16, 10:32
      Ja mocno wierzę w Boga, ale nie w Kościół, czy jakąkolwiek religię, bo każda religia oddziela człowieka od Boga i w kościele Boga nie ma. Od wielu lat to wiem, a teraz coraz więcej jest ludzi do mnie podobnych, bo coraz więcej ludzi jest świadomych czym jest Kościół. można obejrzeć sobie filmik
      www.youtube.com/watch?v=8JTJ0fG4IOY
      ale nie tylko takie znajdzie się w internecie, ludzie już nie boją się otwarcie pisać i mówić o prawdzie Kościoła
      • olsah65 Re: Tracę wiarę w Boga 26.01.16, 16:59
        >i w kościele Boga nie ma.

        Coś mi się zdaje, że nie dość dobrze sprawdzałeś. Wszak zakonnica mówiła za ołtarzem " Boże nie tutaj".
      • alinasobotka Re: Tracę wiarę w Boga 27.01.16, 18:37
        Jezus Chrystus zawsze mówił , że Bóg nie jest w kościele . Dlatego powiedział;
        Zburzcie tą świątynię a ja w trzy dni odbuduję potężną i niezniszczalną.
        Do dziś ta świątynia jest duchową świątynią , która zbiera wyznawców Boga prawdziwego..o którym tak dokładnie opowiadał Chrystus.
        Dlaczego kościół nie jest świątynią Bożą...?
        bo nie wykonują woli Boga.
        więc są przeciwnikami Boga .
        Popierają dzieło Szatana.
      • prorokjhwh Re: Tracę wiarę w Boga 30.01.16, 23:19
        Każda religia świata rzeczywiście oddziela od Prawdziwego Boga, a nie przybliża do Niego. Jednak gdy zwrócisz się ku Prawdziwej Religii, Religii, którą wykładał Prawdziwy Chrystus, ujrzysz światło. Ujrzysz iż Prawdziwa Religia nie pochodzi z tego świata, jak i Rabbi nie był z tego świata, ale na ten świat został posłany by wybawić wierzących w niego grzeszników.

        Gdzie można posłuchać tego Prawdziwego Chrystusa? Dziś przemawia do wielu milionów ludzi. Nie mów kto nam sprowadzi Chrystusa z nieba, by wysłuchać go i wiedzieć jak wielbić Boga. Nie mów kto nam Chrystusa wyprowadzi z umarłych, byśmy mogli wysłuchać go i wiedzieć jak w sposób czysty wielbić Boga. Dlaczego? Ponieważ Słowo Boga jest blisko ciebie, na twoich ustach, w twoim sercu, to jest Słowo Boga, które głosimy jako jedyną drogę do wybawienia spośród tego spaczonego pokolenia. Wiara ta nie prowadzi do rozczarowania. Wiara, żywa wiara, którą jest żywy Chrystus, ten Biblijny, ten zmartwychwstały, ten, który ma klucze śmierci i Hadesu. Zwróć się ku Pismu Świętemu, a wtedy ujrzysz - jeśli Bóg oświeci cię swym duchem - czy dziś dzień jest, i istnieje Prawdziwa Religia, prawdziwe zgromadzenie ludzi pragnących wielbić Boga w sposób czysty, oraz spełniać Jego wolę.



        Jako że słowo Religa jest tłumaczona na Wielbienie Boga...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka