"biedny" polski KK nie ma mieszkan dla betanek

05.08.07, 20:20
Kilkanaście rodzin z Lublina i okolic chcą przyjąć pod swój dach wydalone z
zakonu betanki. To możliwe, bo z prośbą o pomoc do wiernych zwrócił się abp
Józef Życiński, metropolita lubelski. Hierarcha bardzo zaangażował się w
pomoc ekszakonnicom, które od wielu miesięcy - pomimo sądowego nakazu - nie
chcą opuścić swojej siedziby w Kazimierzu Dolnym. Od kilku tygodni arcybiskup
w swoim cotygodniowym sobotnim programie "Pasterski kwadrans" w lubelskim
Radiu eR prosi słuchaczy, by nie odwracali się od betanek. Duchowny na
początek zaczął szukać nowych domów dla byłych zakonnic. Termin ich eksmisji
z klasztoru zbliża się bowiem nieubłaganie. Komornicy dali betankom czas do 4
września na dobrowolne opuszczenie zgromadzenia.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4366513.htmlte kobiety bylyby
glupie gdyby na to poszly. Przyjete z laski do cudzych mieszkan wyleca z nich
szybciutko na ulice. O to chyba chodzi cynicznym wladzom koscielnym
dysponujacych tysiacami nieruchomosci w Polsce. Dlaczego nie oddadza im na
wlasnosc jakiegos pensjonatu bedacego wlasnoscia KK ?
    • opornik4 Re: "biedny" polski KK nie ma mieszkan dla betane 12.09.07, 21:01
      Kosciol ma zapewnic mieszkania bylym Betankom.
      Niby dlaczego? One juz przestaly byc zakonnicami.Mialo by jeszcze
      zostac nagrodzonym zakonne nieposluszenstwo?
      Gdyby chciano zaspokoic z Koscielnego mienia potrzeby wszystkich
      bezdomnych...
      Kosciol,to my - ludzie wierzacy i wspierajacy go swoimi datkami.
      To my decydujemy na jakie cele moze zostac przeznaczona koscielna
      wlasnosc.
      Jezeli jestes taki litosciwy - mozesz zabrac ex-zakonnice do swojego
      domu.
    • edico2 Kościelne miłosierdzie - ach "biedny" polski KK 12.09.07, 21:07
      Nie dość, że wbrew postanowieniom końkordatu i obowiązującego prawa
      rozstrzygnięcie wewnętrznych spraw kościelnych przejęło na siebie kacze państwo,
      to jeszcze ten niby miłosierny Kościół odmawia praw egzystencji dla tych, którzy
      jemu przez całe życie służyli i budowali dla niego majątki. Do czego więc
      zmierza wszczepienie społeczeństwu obcej religii???
      • opornik4 Re: Kościelne miłosierdzie - ach "biedny" polski 16.09.07, 04:18
        Z tego,co jest mi wiadome - betanki sluzyly kilka lat,nie cale zycie.
        Male pytanko.Jezeli zona Cie zdradzi,czy w nagrode wyposazysz ja w
        mieszkanie?
        Nie ma lokum dla dzieci opuszczajacych domy dziecka - ma byc dla bab,
        ktorym odbilo?
        • edico2 Re: Kościelne miłosierdzie - ach "biedny" polski 16.09.07, 04:41
          Po pierwsze, ani bab ani mieszkania nie mam zwyczaju nikomu pożyczać i jeżeli
          takie zachowanie leży w galerii Twoich zainteresowań, to mnie nic do tego i z
          autoreklamą trafiasz pod niewłaściwy adres.

          Po drugie, Życiński do tego interesu nie dołożył nie tylko swojej pracy ale
          nawet złotówki, której w życiu nawet nie zarobił, by móc sobie rościć do
          spuścizny po betankach i ich pracy.

          Po trzecie, w 98% skatolizowanym społeczeństwie 98% bab opuszczających własne
          dzieci wywodzi się z tej słynnej "cywilizacji katolickiej", a więc zwróć się z
          petycjami do twórców tego uduchowionego ruchu sugerując uwzględnienie w dalszej
          działalności własnych wizji w tym zakresie.
          • opornik4 Re: Kościelne miłosierdzie - ach "biedny" polski 17.09.07, 01:06
            Osobiscie osoba ksiedza arcybiskupa,nie bardzo mi lezy.
            Niemniej,ks.Zycinski - zapewniam Cie,pracuje nie mniej od Betanek.
            Uwazam prace ksiezy w tym biskupow,za rownie wartosciowa jak
            praca nauczycieli.
            Pozwole sobie zauwazyc,ze koszty utrzymania tzw.stanu duchownego,
            pokrywaja sami zainteresowani (nauka religii,dzialalnosc wydawnicza
            itp.)i wspolnota ludzi korzystajacych z roznorakiej poslugi
            duszpasterskiej.Sa jeszcze wszelakie darowizny.
            Dom Betanek,nie jest wlasnoscia ks.biskupa.
            Nalezy do calego Zgromadzenia Betanek.
            Nie znaczy to,bynajmniej aby choc maly kawalek nalezal do
            ktorejkolwiek siostry.
            Niemniej, trudno mi teraz (w tym miejscu)tlumaczyc historie
            i zasady funkcjonowania roznego typu Zgromadzen.
            • piwi77 Re: Kościelne miłosierdzie - ach "biedny" polski 17.09.07, 12:54
              No taki już jest ten Chrystus, kobiety które go poślubiły (bo tak
              należy traktować śluby zakonne), a potem się z nim skłóciły, wywala
              na bruk. Ludzie postępują bardziej cywilizowanie z byłymi partnerami
              • opornik4 Re: Kościelne miłosierdzie - ach "biedny" polski 18.09.07, 04:14
                Jestem pewna,ze Jezus na "bruk" ich nie wyrzuci.
                Nie pozostawi ot tak,samym sobie.
                Jezeli w swoim pojsciu za Nim byly szczere,
                naprostuje krete sciezki ich zycia.
                Tak jak wyprostowal moja.
                On,bowiem pisze prosto - na krzywych liniach,tego co naplaczemy.
                • piwi77 Re: Kościelne miłosierdzie - ach "biedny" polski 18.09.07, 09:02
                  Ścieżkę może i naprostuje, ale dachu nad głową nie zapewni.
Pełna wersja