unieważnienie małżeństwa?

07.08.07, 15:24
witam
mam pytanie dotyczące stwierdzenia nieważności małżeństwa.Mianowicie
jestem w związku -nieformalnym z rozwiedzionym mężczyzną .Mamy
dziecko i chcielibyśmy zalegalizować związek ,jednak mi bardzo
zależy na ślubie kościelnym .
Mój partner wziął ślub po roku znajomości ze swoją żoną,nie było
przymusu ,nie była w ciąży (jak to czasem bywa) itp. On miał 21
lat -Ona 20 ,wzięli ślub po to tylko żeby -jak twierdzi mój patrner-
żeby nie być już kawalerem-bo wszyscy w jego wieku już ślub
mieli .Jego starszy brat też był już żonaty i On uznał że -teraz
jego kolej-.Po ślubie za ok 3 lata pojawiło się dziecko ,jednak tak
naprawdę cały czas (do rozwodu) 12 lat żyli nie razem ale obok
siebie.Mieszkali razem i wychowywali syna ale jego żona miała swoje
życie i swoje sprawy a on miał swoje.W trakcie trwania związku ta
kobieta przeszła na inną wiarę-Jehowy .Po ok.4 latach malzenstwa.Co
miało bardzo istotny wpływ na całkowity rozpad związku bo mój
partner nie tolerował tego faktu absolutnie,sam zajmował się
doprowadzaniem ich syna do sakramentów np .Komunii Św.
Cała ta sytuacja -ślub z rozsądku-bez miłości,potem oddzielne życie-
każdy sam sobie,jej zmiana wiary,doprowadziły do tego że obydwoje
zaczeli się spotykać z osobami trzecimi.Ona spotkała dla siebie
mężczyznę a mój patrner -mnie.Potem rozwód.
Tak bardzo pokrótce wygląda sytuacja,chcielibyśmy się zwrócić o
unieważnienie tego małżeństwa ,niewiem czy wystarczającą byłaby
przyczyna że mój partner już w momencie ślubowania jej pzysięgi
małżeńskiej -MIŁOŚĆ-już wtedy kłamał tj.krzywoprzysięstwo? Czy można
taki związek unieważnić jeśli był on -nieprzemyślany i potem tak
naprawdę nie tworzyli rodziny co w końcu rozpadło się całkowicie?
>Czy jest wystarczającym powodem do unieważnienia to jak się
przysięga miłość a naprawdę się nie kocha?
<P>Potem mamy ..uczciwość małżeńską -więc to też jest niespełnione -
jak uczciwość jeżeli już na początku okłamał bo ślubował
miłość ,potem doszła również niewierność.
<P>Bardzo proszę o odpowiedź w mojej sprawie za co z góry dziękuję i
pozdrawiam serdecznie


    • baba_z_magla Re: unieważnienie małżeństwa? 09.08.07, 06:10
      Czemu nie zyjesz zgodnie ze swoja religia, skoro zalezy Ci na slubie
      koscielnym? Weszlas w cudzą rodzinę i teraz chcesz zalatwic sprawe
      papierkowo? A co Bog na to? Myslisz, ze na Sadzie Ostatecznym ON
      uzna te mocno naciagane papierki uniewazniajace? Wiesz, ze Twoj maz
      nie moze przystepowac do komunii?
    • rafa-l83 [...] 04.01.08, 14:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kabja Re: unieważnienie małżeństwa? 04.01.08, 15:15
        Rafał, może przywilej Pawłowy?
        • supaari Re: unieważnienie małżeństwa? 04.01.08, 21:02
          kabja napisała:

          > Rafał, może przywilej Pawłowy?

          Sprawdzasz Pawła? :-)
          • irma223 Re: unieważnienie małżeństwa? 05.01.08, 00:52
            supaari napisał:

            > kabja napisała:
            >
            > > Rafał, może przywilej Pawłowy?
            >
            > Sprawdzasz Pawła? :-)
            >

            Sprawdzam!

            1 List św. Pawła do Koryntian, rozdział. 7. werset 12- 16:

            "12. Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan: Jeśli jakiś brat ma żonę
            pogankę, a ta zgadza się na współżycie z nim, niech się z nią nie
            rozwodzi;
            13. I żona, która ma męża poganina, a ten zgadza się na współżycie z
            nią, niech się z nim nie rozwodzi.
            14. Albowiem mąż poganin uświęcony jest przez żonę i żona poganka
            uświęcona jest przez wierzącego męża; inaczej dzieci wasze byłyby
            nieczyste, a tak są święte.
            15. A jeśli poganin chce się rozwieść, niechże się rozwiędzie; w
            takich przypadkach brat czy siostra nie są niewolniczo związani,
            gdyż do pokoju powołał was Bóg.
            16. Bo skądże wiesz, żono, że zbawisz męża? Albo skąd wiesz, mężu,
            że zbawisz żonę?"


            "ROZDZIAŁ IX
            ROZŁĄCZENIE MAŁŻONKÓW
            Zgodnie z przepisami prawa kanonicznego rozłączenie małżonków może
            nastąpić przez: uzyskanie dyspensy papieskiej od małżeństwa
            niedopełnionego, przywilej Pawłowy, lub separację. W dwóch
            pierwszych wypadkach węzeł małżeński przestaje istnieć, w trzecim
            natomiast pozostaje mimo zerwania wspólnoty życia.

            Kodeks Prawa Kanonicznego mówi o tym w rozdziale IX, który dzieli na
            dwa artykuły: rozwiązanie samego węzła (kan. 1141-1150) i separacja
            podczas trwania węzła (kan. 1151-1155)."

            • kolter_hugh Re: unieważnienie małżeństwa? 05.01.08, 13:56
              irma223 napisała
              > Sprawdzam!
              >
              > 1 List św. Pawła do Koryntian, rozdział. 7. werset 12- 16:
              >
              > "12. Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan: Jeśli jakiś brat ma żonę
              > pogankę, a ta zgadza się na współżycie z nim, niech się z nią nie
              > rozwodzi;
              > 13. I żona, która ma męża poganina, a ten zgadza się na współżycie z
              > nią, niech się z nim nie rozwodzi.
              > 14. Albowiem mąż poganin uświęcony jest przez żonę i żona poganka
              > uświęcona jest przez wierzącego męża; inaczej dzieci wasze byłyby
              > nieczyste, a tak są święte.
              > 15. A jeśli poganin chce się rozwieść, niechże się rozwiędzie; w
              > takich przypadkach brat czy siostra nie są niewolniczo związani,
              > gdyż do pokoju powołał was Bóg.
              > 16. Bo skądże wiesz, żono, że zbawisz męża? Albo skąd wiesz, mężu,
              > że zbawisz żonę?"

              Hehehee ,widzisz ja też tak jak i ty odnoszę sie do nauk biblii ty jednak
              wątpisz w mój ateizm , sama zaś co teraz udowadniasz?? Przyganiał kocioł garnkowi!!
              • irma223 Re: unieważnienie małżeństwa? 06.01.08, 15:52
                kolter_hugh napisał:

                > Hehehee ,widzisz ja też tak jak i ty odnoszę sie do nauk biblii ty
                > jednak wątpisz w mój ateizm , sama zaś co teraz udowadniasz??
                > Przyganiał kocioł garnkowi!!

                Tyle, że ja niczego nikomu nie udowadniam.

                Autor postu powyżej nie rozumie, co oznacza pojęcie "przywilej
                Pawłowy", więc poprzez odpowiedni cytat wyjaśniam, skąd się to
                pojęcie wzięło i czego dotyczy.

                A Ty dość emocjonalnie wojujesz na tym forum z każdą wypowiedzią,
                która Ci się wydaje być niezgodna z Twoja wizją świata,
                ukształtowaną wedle pewnych wyrywków z Biblii.

                Piszę "dość emocjonalnie", bo nawet w razie braku argumentów rzucasz
                inwektywami.

                Nie widzisz różnicy w podejściu?
                • kolter_hugh Re: unieważnienie małżeństwa? 17.01.08, 09:20
                  irma223 napisała

                  > Tyle, że ja niczego nikomu nie udowadniam.

                  Czyli wskazując różne np wersety w biblii i takie tam nic nie udowadniasz?? !! He he

                  > A Ty dość emocjonalnie wojujesz na tym forum z każdą wypowiedzią,
                  > która Ci się wydaje być niezgodna z Twoja wizją świata,
                  > ukształtowaną wedle pewnych wyrywków z Biblii.
                  >
                  > Piszę "dość emocjonalnie", bo nawet w razie braku argumentów rzucasz
                  > inwektywami.
                  >
                  > Nie widzisz różnicy w podejściu?

                  Po to jest to forum aby ,,walczyć " o swoje !! prawda?? wcale nie podchodzę do
                  tego tak jak ci sie wydaje z ,,emocjami" nie stosuje tak jak katolicy pewnych
                  wyrywków biblii, ale szukam argumentów wszędzie w niej !! gdzie zaś rzucam te
                  inwektywy ??
                  • irma223 Re: unieważnienie małżeństwa? 19.01.08, 09:59
                    kolter_hugh napisał:

                    > gdzie zaś rzucam te inwektywy ??


                    Na przykład tu:


                    1.

                    > kolter_hugh napisał:
                    >
                    > Nikt cię o zdanie nie pyta ptasi móżdżku

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=73326563&a=74009495

                    2.
                    > kolter_hugh napisał:

                    >
                    > puknij ty sie w ten katolski łeb może ci resztki kadzidła wylecą
                    > uszami to może otworzysz oczy
                    >
                    > Można tak pytać jeszcze z godzinę ,ale ty i tak zaćmiony opłatkiem
                    > nie zrozumiesz!!


                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=73832259&a=73936418

                    3.
                    > kolter_hugh napisał:
                    >
                    >
                    > Czyli wniosek z tego że jesteście takim samym babilonem duchowym
                    > jak katolicy !

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=73592235&a=74183854

                    To tak ze trzy przykłady wyszukane na szybko, bo nie mam czasu. I to
                    rozumiem te łagodniejsze, bo inne Giwi wycina bez miłosierdzia
                    (jednak).

                    Kłopoty z pamięcią?
                    • irma223 Re: unieważnienie małżeństwa? 19.01.08, 10:03
                      irma223 napisała:

                      > kolter_hugh napisał:
                      >
                      > > gdzie zaś rzucam te inwektywy ??

                      Supaari też, jak widzę zrobił zestawienie: nawet znacznie pełniejsze
                      niż moje.
                      • kolter_hugh [...] 19.01.08, 10:13
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • kolter_hugh Re: unieważnienie małżeństwa? 19.01.08, 10:28

                          Jednak jak pamiętam to przeprosiłem ciebie za ten ptasi ...


                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=73326563&wv.x=2&a=74019785--


                          Od raju utraconego do raju odzyskanego !!
                          • kolter_hugh Re: unieważnienie małżeństwa? 19.01.08, 10:31
                            Coś chyba pomyliłem
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=73326563&wv.x=2&a=74019785
                        • irma223 Re: unieważnienie małżeństwa? 19.01.08, 12:30
                          kolter_hugh napisał:

                          > Tak patrze co piszecie i wydaje mi sie że wy to jedna osoba !!!


                          Nie, Supaari nie jest moim mężem. W każdym bądź razie mój mąż tak
                          twierdzi - a ja mu wierzę.
                          • kolter_hugh Re: unieważnienie małżeństwa? 19.01.08, 12:42
                            irma223 napisała:

                            > kolter_hugh napisał:
                            >
                            > > Tak patrze co piszecie i wydaje mi sie że wy to jedna osoba !!!
                            >
                            >
                            > Nie, Supaari nie jest moim mężem. W każdym bądź razie mój mąż tak
                            > twierdzi - a ja mu wierzę.

                            Ja nie o tym !!
                    • kolter_hugh Re: unieważnienie małżeństwa? 19.01.08, 10:11
                      irma223 napisała:

                      > kolter_hugh napisał:
                      >
                      > > gdzie zaś rzucam te inwektywy ??
                      >
                      >
                      > Na przykład tu:

                      Jakie to inwektywy ??? toż to sama prawda !!!!
            • supaari Re: unieważnienie małżeństwa? 06.01.08, 17:33
              irma223 napisała:

              > Sprawdzam!
              >
              > 1 List św. Pawła do Koryntian, rozdział. 7. werset 12- 16:
              >
              > "12. Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan: Jeśli jakiś brat ma żonę
              > pogankę, a ta zgadza się na współżycie z nim, niech się z nią nie
              > rozwodzi;
              > 13. I żona, która ma męża poganina, a ten zgadza się na współżycie
              z
              > nią, niech się z nim nie rozwodzi.
              > 14. Albowiem mąż poganin uświęcony jest przez żonę i żona poganka
              > uświęcona jest przez wierzącego męża; inaczej dzieci wasze byłyby
              > nieczyste, a tak są święte.
              > 15. A jeśli poganin chce się rozwieść, niechże się rozwiędzie; w
              > takich przypadkach brat czy siostra nie są niewolniczo związani,
              > gdyż do pokoju powołał was Bóg.
              > 16. Bo skądże wiesz, żono, że zbawisz męża? Albo skąd wiesz, mężu,
              > że zbawisz żonę?"
              >
              >
              > "ROZDZIAŁ IX
              > ROZŁĄCZENIE MAŁŻONKÓW
              > Zgodnie z przepisami prawa kanonicznego rozłączenie małżonków może
              > nastąpić przez: uzyskanie dyspensy papieskiej od małżeństwa
              > niedopełnionego, przywilej Pawłowy, lub separację. W dwóch
              > pierwszych wypadkach węzeł małżeński przestaje istnieć, w trzecim
              > natomiast pozostaje mimo zerwania wspólnoty życia.
              >
              > Kodeks Prawa Kanonicznego mówi o tym w rozdziale IX, który dzieli
              na
              > dwa artykuły: rozwiązanie samego węzła (kan. 1141-1150) i
              separacja
              > podczas trwania węzła (kan. 1151-1155)."
              >

              Właśnie się przyznaję do pomyłki. Miałem napisać o sprawdzaniu
              Rafała, gdyż jako znawca prawa kanonicznego powinien wiedzieć, że
              przywilej Pawłowy nie stosuje się do takiej sytuacji!
              • irma223 Re: unieważnienie małżeństwa? 06.01.08, 20:03
                supaari napisał:


                > Właśnie się przyznaję do pomyłki. Miałem napisać o sprawdzaniu
                > Rafała, gdyż jako znawca prawa kanonicznego powinien wiedzieć, że
                > przywilej Pawłowy nie stosuje się do takiej sytuacji!


                A dlaczego nie? Eks-małżonka rozwodnika jest Świadkiem Jehowy, a
                rozwodnik nadal katolikiem.

                Marszałek Piłsudski chyba ze trzy razy zmieniał wyznanie, jak chciał
                brać kolejny ślub. Raz chyba był katolikiem, potem prawosławnym, a
                potem to już nie wiem - chyba znowu katolikiem, bo jego pierwsza
                żona zmarła. Ale może prostestantem?

                Czyżby się zasady zmieniły?
                • supaari Re: unieważnienie małżeństwa? 06.01.08, 20:33
                  irma223 napisała:

                  > supaari napisał:
                  >
                  >
                  > > Właśnie się przyznaję do pomyłki. Miałem napisać o sprawdzaniu
                  > > Rafała, gdyż jako znawca prawa kanonicznego powinien wiedzieć,
                  że
                  > > przywilej Pawłowy nie stosuje się do takiej sytuacji!
                  >
                  >
                  > A dlaczego nie? Eks-małżonka rozwodnika jest Świadkiem Jehowy, a
                  > rozwodnik nadal katolikiem.
                  >
                  > Marszałek Piłsudski chyba ze trzy razy zmieniał wyznanie, jak
                  chciał
                  > brać kolejny ślub. Raz chyba był katolikiem, potem prawosławnym, a
                  > potem to już nie wiem - chyba znowu katolikiem, bo jego pierwsza
                  > żona zmarła. Ale może prostestantem?
                  >
                  > Czyżby się zasady zmieniły?

                  Przywilej Pawłowy stosuje się jedynie do sytuacji, gdy nieochrzczona
                  osoba, która wcześniej zawarła związek małżeński z nieochrzczoną
                  osobą, przyjmie chrzest, co nie spotka się z aprobatą małżonka.
                  Jeśli dobrze pamiętam, opisany przypadek jest całkowicie odmienny -
                  współmałżonek zmienił wyznanie, więc sprawa nie kwalifikuje się do
                  takiego "wybiegu".
                  • irma223 Re: unieważnienie małżeństwa? 07.01.08, 01:58
                    supaari napisał:

                    > Przywilej Pawłowy stosuje się jedynie do sytuacji, gdy
                    > nieochrzczona osoba, która wcześniej zawarła związek małżeński z
                    > nieochrzczoną osobą, przyjmie chrzest, co nie spotka się z
                    > aprobatą małżonka. Jeśli dobrze pamiętam, opisany przypadek jest
                    > całkowicie odmienny - współmałżonek zmienił wyznanie, więc sprawa
                    > nie kwalifikuje się do takiego "wybiegu".

                    Zaraz, nie rozumiem: najpierw oboje byli katolikami: na tym etapie
                    się pobrali.
                    Potem małżonka zmieniła wyznanie: stała się Świadkiem Jehowy, co
                    spowodowało niezgodności w rodzinie. I przy tym wyznaniu pozostała.
                    Więcej: małżonka zgodziła się na rozwód cywilny oraz znalazła sobie
                    innego partnera życiowego.
                    To chyba nawet dla niej też wygodniej byłoby dostać ten "rozwód
                    kościelny"?
                    Czy może jako "nowo nawrócona" u Świadków Jehowy ma czystą kartę
                    małżeńską i katolicki ślub już jej nie wiąże (ale jej eks męża nadal
                    tak? - dobrze rozumiem?). - jeżeli to tak jest, to lekki absurd.
                    • supaari Re: unieważnienie małżeństwa? 07.01.08, 18:23
                      irma223 napisała:
                      > Zaraz, nie rozumiem: najpierw oboje byli katolikami: na tym etapie
                      > się pobrali.
                      > Potem małżonka zmieniła wyznanie: stała się Świadkiem Jehowy, co
                      > spowodowało niezgodności w rodzinie. I przy tym wyznaniu
                      pozostała.
                      > Więcej: małżonka zgodziła się na rozwód cywilny oraz znalazła
                      sobie
                      > innego partnera życiowego.
                      > To chyba nawet dla niej też wygodniej byłoby dostać ten "rozwód
                      > kościelny"?
                      > Czy może jako "nowo nawrócona" u Świadków Jehowy ma czystą kartę
                      > małżeńską i katolicki ślub już jej nie wiąże (ale jej eks męża
                      nadal
                      > tak? - dobrze rozumiem?). - jeżeli to tak jest, to lekki absurd.

                      Jeśli jedna ze stron zmieniła wyznanie (albo uległa wypadkowi lub
                      chorobie , albo wpadła w nałóg, albo zmieniła makijaż, albo kupiła
                      sobie nowe ubranie...), to nie jest wystarczająca przyczyna
                      rozwiązania małżeństwa lub orzeczenia nieważności.
                      • irma223 Powtórz, Supaari, bo nie rozumiem 07.01.08, 19:50
                        Powtórz, Supaari, bo nie rozumiem:

                        Pani Iksińska wzięła 12 lat temu ślub z panem Iksińskim.
                        8 lat temu zmieniła wyznanie (co samo w sobie nie powoduje
                        orzeczenia nieważności małżeństwa), co spowodowało całkowity rozpad
                        pożycia małżeńskiego.

                        Państwo Iksińscy wzięli rozwód cywilny (co nadal nie powoduje
                        nieważności zawartego w obrządku katolickim małżeństwa przez państwa
                        Iksińskich).

                        Pani Iksińska znalazła sobie nowego życiowego partnera (co samo w
                        sobie nadal nie powoduje stwierdzenia nieważności małżeństwa
                        zwartego w obrządku katolickim), ale pani Iksińska może zawrzeć
                        związek małżeński w zborze Świadków Jehowy, bowiem ("przywilej
                        Pawłowy") nie jest już związana (będąc w nowym wyznaniu) węzłem
                        małżeńskim z panem Iksińskim, ale pan Iksiński nawet wtedy nadal
                        będzie związany węzłem małżeńskim z panią Iksińską (bo on wyznania
                        nie zmieniał).

                        Dobrze rozumiem?

                        Czyli pani Iksińska nie jest już żoną pana Iksińskiego (tylko np.
                        żoną pana Igrekowskiego), ale pan Iksiński nadal jest mężem pani
                        Iksińskiej?

                        Czy takie "jednostronne" małżeństwo jest możliwe?

                        Czy to fikcja utrzymywana na wypadek, gdyby pani Iksińska chciała
                        powrócić na łono Kościoła Katolickiego (bo wtedy "ponownie" będzie
                        żoną pana Iksińskiego)?
                        • supaari Re: Powtórz, Supaari, bo nie rozumiem 07.01.08, 20:29
                          irma223 napisała:

                          > Powtórz, Supaari, bo nie rozumiem:
                          >
                          > Pani Iksińska wzięła 12 lat temu ślub z panem Iksińskim.
                          > 8 lat temu zmieniła wyznanie (co samo w sobie nie powoduje
                          > orzeczenia nieważności małżeństwa), co spowodowało całkowity
                          rozpad
                          > pożycia małżeńskiego.
                          >
                          > Państwo Iksińscy wzięli rozwód cywilny (co nadal nie powoduje
                          > nieważności zawartego w obrządku katolickim małżeństwa przez
                          państwa
                          > Iksińskich).
                          >
                          > Pani Iksińska znalazła sobie nowego życiowego partnera (co samo w
                          > sobie nadal nie powoduje stwierdzenia nieważności małżeństwa
                          > zwartego w obrządku katolickim), ale pani Iksińska może zawrzeć
                          > związek małżeński w zborze Świadków Jehowy, bowiem ("przywilej
                          > Pawłowy") nie jest już związana (będąc w nowym wyznaniu) węzłem
                          > małżeńskim z panem Iksińskim, ale pan Iksiński nawet wtedy nadal
                          > będzie związany węzłem małżeńskim z panią Iksińską (bo on wyznania
                          > nie zmieniał).
                          >
                          > Dobrze rozumiem?
                          >
                          > Czyli pani Iksińska nie jest już żoną pana Iksińskiego (tylko np.
                          > żoną pana Igrekowskiego), ale pan Iksiński nadal jest mężem pani
                          > Iksińskiej?
                          >
                          > Czy takie "jednostronne" małżeństwo jest możliwe?
                          >
                          > Czy to fikcja utrzymywana na wypadek, gdyby pani Iksińska chciała
                          > powrócić na łono Kościoła Katolickiego (bo wtedy "ponownie" będzie
                          > żoną pana Iksińskiego)?

                          Pan Iksiński jako katolik ślubował swej żonie, że jej nie opuści aż
                          do śmierci. Nie sądzę, żeby zastrzegał sobie wyjątek "chyba że
                          zmienisz wyznanie". Z punktu widzenia przysięgi Iksińskiego nic się
                          nie zmieniło. Jak wygląda sprawa wśród SJ - nie wiem. Z punktu
                          widzenia CIC małżeństwo jest ważne, przywilej Pawłowy nie ma
                          zastosowania; a pani Iksińska jest żoną Iksińskiego, a nie
                          Igrekowskiego.
                          • irma223 Re: Powtórz, Supaari, bo nie rozumiem 08.01.08, 00:09
                            supaari napisał:

                            > Pan Iksiński jako katolik ślubował swej żonie, że jej nie opuści
                            > aż do śmierci. Nie sądzę, żeby zastrzegał sobie wyjątek "chyba że
                            > zmienisz wyznanie". Z punktu widzenia przysięgi Iksińskiego nic się
                            > nie zmieniło. Jak wygląda sprawa wśród SJ - nie wiem. Z punktu
                            > widzenia CIC małżeństwo jest ważne, przywilej Pawłowy nie ma
                            > zastosowania; a pani Iksińska jest żoną Iksińskiego, a nie
                            > Igrekowskiego.


                            Trochę dziwne. Ale rozumiem, że w tej sytuacji również pan Iksiński
                            i jego nowa partnerka powinni razem zmienić wyznanie, by móc w
                            spokoju wziąć ślub kościelny.

                            Podobnym w obrządku (a i w sporej części w wyznawanej nauce) do
                            rzymskokatolickiego kościoła jest autokefaliczny kościół
                            polskokatolicki.

                            Nie uznaje prymatu papieża, ma swoją strukturę duchowieństwa, ich
                            księża mogą się żenić, ale poza tym niewiele się różni.

                            We Wrocławiu na przykład ich kościół to piękny zabytkowy kościół
                            Marii Magdaleny - ten, w którym odbywają się często koncerty (np.
                            kolędy w okresie Bożego Narodzenia czy koncerty Vratislavia
                            Cantans).

                            W innych większych miastach być może też mają swoje kościoły.

                            Polecam pod rozwagę, jeśli nie wymyślicie lepszego sposobu.

                            Pozdrawiam
                            • pocoo Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 17.01.08, 19:42
                              Sąd orzeka unieważnienie małżeństwa, kobieta wiąże się z drugim
                              facetem i nie zdradza pierwszego?!A to ci dopiero!"Fajny" ten
                              Kościół Katolicki , który słowa Jezusa ma gdzieś a co dopiero
                              ap.Pawła.Bawi mnie to zawracanie kijem Wisły.
                              • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 18.01.08, 10:12
                                pocoo napisała:

                                > Sąd orzeka unieważnienie małżeństwa, kobieta wiąże się z drugim
                                > facetem i nie zdradza pierwszego?!A to ci dopiero!"Fajny" ten
                                > Kościół Katolicki , który słowa Jezusa ma gdzieś a co dopiero
                                > ap.Pawła.Bawi mnie to zawracanie kijem Wisły.

                                Kler nie tylko kijem rzeki obracał ,ale nawet ziemię wstrzymywał a obracał w
                                koło niej słońce ;;)))
                                • pocoo Re:Supaari przyczepi się do "kija" 18.01.08, 10:36
                                  To normalne , ze ziemia stoi ,bo jak inaczej Jozue zatrzymałby
                                  słońce? Znasz Biblię , to wiesz.
                                  • kolter_hugh Re:Supaari przyczepi się do "kija" 18.01.08, 10:44
                                    pocoo napisała:

                                    > To normalne , ze ziemia stoi ,bo jak inaczej Jozue zatrzymałby
                                    > słońce? Znasz Biblię , to wiesz.

                                    No wiem , wiem !! ale wiem też że to nie Jozue a ,,Szef z nieba " na prośbę
                                    Jozuego !! ;;))))
                                    • pocoo Re:Supaari przyczepi się do "kija" 18.01.08, 11:52
                                      Nie kijem go , to pałą.Moje stukanie w klawiaturę to też wola
                                      Najwyższego? Nic na Ziemi nie dzieje sie bez Jego wiedzy i
                                      zgody.Szef , to szef.
                                      • kolter_hugh Re:Supaari przyczepi się do "kija" 18.01.08, 12:14
                                        pocoo napisała:

                                        > Nie kijem go , to pałą.Moje stukanie w klawiaturę to też wola
                                        > Najwyższego? Nic na Ziemi nie dzieje sie bez Jego wiedzy i
                                        > zgody.Szef , to szef.

                                        Jednak Jozue nie uważał że co prawda Szef to głowa o on szyja , jak wiele kobiet
                                        myśli o swoich ,,Szefach " ;;))))
                                        • pocoo Re:Supaari przyczepi się do "kija" 18.01.08, 12:32
                                          Dla mnie istotne jest to , że słońce zostało zatrzymane.Stworzyciel
                                          wiedział co robi ponieważ to jego dzieło.Jezeli chodzi o układ
                                          damsko - męski, to mam nadzieję , że nie masz wątpliwości kto jest
                                          czym?
                                          • kolter_hugh Re:Supaari przyczepi się do "kija" 18.01.08, 12:44
                                            pocoo napisała:

                                            > Dla mnie istotne jest to , że słońce zostało zatrzymane.Stworzyciel
                                            > wiedział co robi ponieważ to jego dzieło.Jezeli chodzi o układ
                                            > damsko - męski, to mam nadzieję , że nie masz wątpliwości kto jest
                                            > czym?

                                            Dobrze choć ze z tym słońcem sie zgadzamy ;;))))
                                            • pocoo Re:A niech Cię, kolter... 19.01.08, 12:45
                                              Ty dobrze wiesz kto czym jest i ta prawda Cię wkurza.
                                              • kolter_hugh Re:A niech Cię, kolter... 24.01.08, 08:02
                                                pocoo napisała:

                                                > Ty dobrze wiesz kto czym jest i ta prawda Cię wkurza.

                                                Mnie mało co wkurza !! :::))))
                                • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 23.01.08, 19:11
                                  kolter_hugh napisał:

                                  > Kler nie tylko kijem rzeki obracał ,ale nawet ziemię wstrzymywał a
                                  obracał w
                                  > koło niej słońce ;;)))
                                  >
                                  >
                                  >

                                  Kler w osobie kanonika Mikołaja Kopernika zrobił rzecz całkiem
                                  przeciwną - z tego co pamiętam ze szkoły...
                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 23.01.08, 20:27
                                    supaari napisał:

                                    > kolter_hugh napisał:
                                    >
                                    > > Kler nie tylko kijem rzeki obracał ,ale nawet ziemię wstrzymywał a
                                    > obracał w
                                    > > koło niej słońce ;;)))
                                    > >
                                    > >
                                    > >
                                    >
                                    > Kler w osobie kanonika Mikołaja Kopernika zrobił rzecz całkiem
                                    > przeciwną - z tego co pamiętam ze szkoły..

                                    To dlaczego czekali z wydaniem jego dzieła do dnia jego smierci ?? czyzby bali
                                    sie stosu ???
                                    • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 23.01.08, 21:06
                                      dr_kidler66 napisał:
                                      > To dlaczego czekali z wydaniem jego dzieła do dnia jego smierci ??
                                      czyzby bali
                                      > sie stosu ???

                                      Przed pytaniem "dlaczego?" Bóg stworzył pytanie "czy?"!!!
                                      W 1533 r. rękopis dzieła zreferowano Klemensowi VII. W 1539 do
                                      Kopernika (do Fromborka) przyjeżdża Jerzy Letyk - niemiecki
                                      matematyk i kartograf - chcący zapoznać się z teorią Kopernika. W
                                      1541 r. wyjeżdża do Norymbergi zabierając rękopis "De
                                      revolutionibus..." Kopernika. W 1542 r. pierwsze arkusze wychodzą
                                      spod prasy drukarskiej. W 1543 umiera Kopernik i ukazuje się całe
                                      dzieło.
                                      Z tym "czekaniem" to nieco naciągane twierdzenie. Najpierw Mikołaj
                                      chwali się papieżowi (i nie boi się stosu?), a później "czeka"? To
                                      czekanie polega konsultacjach i przekazaniu dzieła do druku, który
                                      zaczyna się przed śmiercią Kopernika.
                                      Kurcze - XVI w.! Nie było internetu, nie było telefonów... A
                                      naukowcy są bardziej ostrożni niż forumowe mądrale produkujące
                                      seriami bzdurne posty... Czasu trzeba, czasu...
                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 24.01.08, 08:01
                                    supaari napisał:

                                    > kolter_hugh napisał:
                                    >
                                    > > Kler nie tylko kijem rzeki obracał ,ale nawet ziemię wstrzymywał a
                                    > obracał w
                                    > > koło niej słońce ;;)))
                                    > >
                                    > >
                                    > >
                                    >
                                    > Kler w osobie kanonika Mikołaja Kopernika zrobił rzecz całkiem
                                    > przeciwną - z tego co pamiętam ze szkoły...


                                    W mojej zaś szkole uczono też o Galileuszu , i zeszmaceniu jakiemu poddała go
                                    twoja (święta) inkwizycja , o tym że dzieło Kopernika dostało się na listę
                                    papieskich dzieł zakazanych to nawet nie wspomnę
                                    • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 24.01.08, 12:46
                                      kolter_hugh napisał:

                                      >
                                      > W mojej zaś szkole uczono też o Galileuszu , i zeszmaceniu jakiemu
                                      poddała go
                                      > twoja (święta) inkwizycja , o tym że dzieło Kopernika dostało się
                                      na listę
                                      > papieskich dzieł zakazanych to nawet nie wspomnę

                                      A uczyli cię w Twojej szkole, że najwazniejsze swoje dzieło
                                      Galileusz napisał po "zeszmaceniu"? Że po "zeszmaceniu" mieszkał
                                      sobie w luksusach u arcybiskupa Piccolominiego? A uczyli w Twojej
                                      szkole, że jedyne wymogi stawiane dziełu Kopernika to zmiany
                                      redakcyjne (hipotezy zamiast twierdzeń)?

                                      >
                                      • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 24.01.08, 13:21
                                        supaari napisał:

                                        > kolter_hugh napisał:
                                        >
                                        > >
                                        > > W mojej zaś szkole uczono też o Galileuszu , i zeszmaceniu jakiemu
                                        > poddała go
                                        > > twoja (święta) inkwizycja , o tym że dzieło Kopernika dostało się
                                        > na listę
                                        > > papieskich dzieł zakazanych to nawet nie wspomnę
                                        >
                                        > A uczyli cię w Twojej szkole, że najwazniejsze swoje dzieło
                                        > Galileusz napisał po "zeszmaceniu"? Że po "zeszmaceniu" mieszkał
                                        > sobie w luksusach u arcybiskupa Piccolominiego? A uczyli w Twojej
                                        > szkole, że jedyne wymogi stawiane dziełu Kopernika to zmiany
                                        > redakcyjne (hipotezy zamiast twierdzeń)?

                                        Skoro Galileusz żył jak paczek w maśle , to dlaczego wasz karolek go
                                        rehabilitował ??

                                        Dlaczego dzieło Kopernika musiało być na waszym indeksie ponad 200 lat ??
                                        • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 24.01.08, 16:57
                                          kolter_hugh napisał:
                                          > Skoro Galileusz żył jak paczek w maśle , to dlaczego wasz karolek
                                          go rehabilitował ??

                                          1. Dwa elementy Twego pytania są całkowiecie ze sobą niezwiązane!
                                          2. Papież stwierdził, że doszło do "niewłaściwego przeniesienia w
                                          obszar doktryny wiary kwestii należącej de facto do badań
                                          naukowych". Bez względu na późniejszą kondycję Galileusza to powód
                                          do rehabilitacji.
                                          3. Czy rzeczywiście doszło do owego "niewłaściwego przeniesienia" -
                                          trudno powiedzieć. Galileusz miał jedynie uznać, że nie ma
                                          niezbitych dowodów na poparcie systemu kopernikańskiego (sam zresztą
                                          ponoć podparł się spekulacjami z punktu widzenia współczesnej wiedzy
                                          błednymi) i przedstawiać go jako hipotezę. Podparcie się przez
                                          Oficjum doktryną dzisiaj wydaje się dziwne, ale to raczej za mało,
                                          żeby uznać "przeniesienie" za "niewłaściwe".


                                          > Dlaczego dzieło Kopernika musiało być na waszym indeksie ponad 200
                                          lat ??

                                          Bo w uzasadnieniu decyzji o zindeksowaniu "De revolutionibus..."
                                          czytamy: "Księgi Kopernika należy całkowicie zachować i ocalić dla
                                          pożytku Rzeczypospolitej Chrześcijańskiej". A gdzież łatwiej je
                                          zachować niż na indeksie?
                                          • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 24.01.08, 19:20
                                            supaari napisał:

                                            > kolter_hugh napisał:
                                            > > Skoro Galileusz żył jak paczek w maśle , to dlaczego wasz karolek
                                            > go rehabilitował ??
                                            >
                                            > 1. Dwa elementy Twego pytania są całkowiecie ze sobą niezwiązane!
                                            > 2. Papież stwierdził, że doszło do "niewłaściwego przeniesienia w
                                            > obszar doktryny wiary kwestii należącej de facto do badań
                                            > naukowych". Bez względu na późniejszą kondycję Galileusza to powód
                                            > do rehabilitacji.
                                            > 3. Czy rzeczywiście doszło do owego "niewłaściwego przeniesienia" -
                                            > trudno powiedzieć. Galileusz miał jedynie uznać, że nie ma
                                            > niezbitych dowodów na poparcie systemu kopernikańskiego (sam zresztą
                                            > ponoć podparł się spekulacjami z punktu widzenia współczesnej wiedzy
                                            > błednymi) i przedstawiać go jako hipotezę. Podparcie się przez
                                            > Oficjum doktryną dzisiaj wydaje się dziwne, ale to raczej za mało,
                                            > żeby uznać "przeniesienie" za "niewłaściwe".

                                            > Bo w uzasadnieniu decyzji o zindeksowaniu "De revolutionibus..."
                                            > czytamy: "Księgi Kopernika należy całkowicie zachować i ocalić dla
                                            > pożytku Rzeczypospolitej Chrześcijańskiej". A gdzież łatwiej je
                                            > zachować niż na indeksie?



                                            AAAchha to juz wiem dlaczego studenci nie chcieli u siebie benka watykańskeigo
                                            , bo ten buc jeszcze niedawno był przeciwko zrehabilitowaniu Galileusza !! ty
                                            to masz opanowany kit na każdą teorię, ale ja nie chodzę w moherowym bereciku
                                            wiec może dla nich zostaw te debilne tłumaczenia o Koperniku !!
                                            • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 25.01.08, 14:00
                                              kolter_hugh napisał:
                                              > AAAchha to juz wiem dlaczego studenci nie chcieli u siebie benka
                                              watykańskeigo
                                              > , bo ten buc jeszcze niedawno był przeciwko zrehabilitowaniu
                                              Galileusza !!

                                              Ja zaś nie wiem dlaczego. Podejrzewam, że znaczną rolę odegrała tu
                                              pewna cecha protestujących. Cecha, którą wykazali się muzułmanie -
                                              nieumiejętność odróżnienia autorskiego twierdzenia od cytatu. Źle
                                              się dzieje w państwie włoskim, że studenci nie potrafią odróżnić
                                              cytatu od osobistego twierdzenia.

                                              ty
                                              > to masz opanowany kit na każdą teorię, ale ja nie chodzę w
                                              moherowym bereciku
                                              > wiec może dla nich zostaw te debilne tłumaczenia o Koperniku !!

                                              Debilny zarzut - zabawne tłumaczenie. Autor nie mógł przeredagować
                                              dzieła zgodnie z wymaganiami, więc zostało tam, gdzie było. Kiedy
                                              pojawiły się nowe dowody potwierdzające domniemania Kopernika - nie
                                              było powodu, aby wymagać poprawek. Proste?
                                              • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 25.01.08, 14:04
                                                supaari napisał:

                                                > kolter_hugh napisał:
                                                > > AAAchha to juz wiem dlaczego studenci nie chcieli u siebie benka
                                                > watykańskeigo
                                                > > , bo ten buc jeszcze niedawno był przeciwko zrehabilitowaniu
                                                > Galileusza !!
                                                >
                                                > Ja zaś nie wiem dlaczego. Podejrzewam, że znaczną rolę odegrała tu
                                                > pewna cecha protestujących. Cecha, którą wykazali się muzułmanie -
                                                > nieumiejętność odróżnienia autorskiego twierdzenia od cytatu. Źle
                                                > się dzieje w państwie włoskim, że studenci nie potrafią odróżnić
                                                > cytatu od osobistego twierdzenia.
                                                >
                                                > ty
                                                > > to masz opanowany kit na każdą teorię, ale ja nie chodzę w
                                                > moherowym bereciku
                                                > > wiec może dla nich zostaw te debilne tłumaczenia o Koperniku !!
                                                >
                                                > Debilny zarzut - zabawne tłumaczenie. Autor nie mógł przeredagować
                                                > dzieła zgodnie z wymaganiami, więc zostało tam, gdzie było. Kiedy
                                                > pojawiły się nowe dowody potwierdzające domniemania Kopernika - nie
                                                > było powodu, aby wymagać poprawek. Proste?

                                                Proste jak kilo sznurka w kieszeni taka jest prostota waszych wywodów ,namieszać
                                                a ciemny ludi tak to kupi, nie chce mi sie odpisywać ale przesyłam tobie link
                                                jak raz ktoś wspomniał o Koperniku, twoim kościele jako takim !!

                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=74776883&wv.x=2&a=74847419
                                                • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 25.01.08, 14:26
                                                  kolter_hugh napisał:

                                                  >
                                                  > Proste jak kilo sznurka w kieszeni taka jest prostota waszych
                                                  wywodów ,namiesza
                                                  > ć
                                                  > a ciemny ludi tak to kupi, nie chce mi sie odpisywać ale przesyłam
                                                  tobie link
                                                  > jak raz ktoś wspomniał o Koperniku, twoim kościele jako takim !!
                                                  >
                                                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=74776883&wv.x=2&a=74847419


                                                  Grgkh szaleje! Niedługo się dowiemy, że Ptolemeusz był katolikiem, a
                                                  Kopernik ateistą! Że Kościół nie zakładał w średniowieczu
                                                  uniwersytetów, że nie uczono tam matematyki, prawa, medycyny...
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 25.01.08, 14:46
                                                    > Grgkh szaleje! Niedługo się dowiemy, że Ptolemeusz był katolikiem, a
                                                    > Kopernik ateistą! Że Kościół nie zakładał w średniowieczu
                                                    > uniwersytetów, że nie uczono tam matematyki, prawa, medycyny...

                                                    OOO specjalista od siania bajeczek , poczuł konkurencje He he
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 25.01.08, 18:02
                                                    kolter_hugh napisał:
                                                    > OOO specjalista od siania bajeczek , poczuł konkurencje He he

                                                    A Ty w takim razie powinieneś być - nawet we własnym mniemaniu -
                                                    specjalistą od cytowania bajeczek! Powołałeś się na opinię Grgkh jak
                                                    na prawdę objawioną. Każdy ma taką prawdę, na jaką zasługuje.
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 25.01.08, 19:19
                                                    supaari napisał:

                                                    > kolter_hugh napisał:
                                                    > > OOO specjalista od siania bajeczek , poczuł konkurencje He he
                                                    >
                                                    > A Ty w takim razie powinieneś być - nawet we własnym mniemaniu -
                                                    > specjalistą od cytowania bajeczek! Powołałeś się na opinię Grgkh jak
                                                    > na prawdę objawioną. Każdy ma taką prawdę, na jaką zasługuje.


                                                    Ty z kolei powołujesz sie na nauki kościelne, choć widać w nich gołym okiem
                                                    idiotyzm !!
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 25.01.08, 22:29
                                                    kolter_hugh napisał:
                                                    > Ty z kolei powołujesz sie na nauki kościelne, choć widać w nich
                                                    gołym okiem
                                                    > idiotyzm !!

                                                    Sądząc z tego wpisu masz tak przenikliwy wzrok, że powinieneś
                                                    dostrzec nawet belkę we własnym (gołym) oku. Ale z tym wzrokiem to
                                                    tylko złudzenia.
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 13:55
                                                    supaari napisał:

                                                    > kolter_hugh napisał:
                                                    > > Ty z kolei powołujesz sie na nauki kościelne, choć widać w nich
                                                    > gołym okiem
                                                    > > idiotyzm !!
                                                    >
                                                    > Sądząc z tego wpisu masz tak przenikliwy wzrok, że powinieneś
                                                    > dostrzec nawet belkę we własnym (gołym) oku. Ale z tym wzrokiem to
                                                    > tylko złudzenia.

                                                    Belki to nie widzę ,ale typka któremu wydaje się że pozjadał wszelkie rozumy
                                                    ,jednak nie rozumie nawet najprostszego wersetu biblijnego
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 16:43
                                                    kolter_hugh napisał:


                                                    > Belki to nie widzę ,ale typka któremu wydaje się że pozjadał
                                                    wszelkie rozumy
                                                    > ,jednak nie rozumie nawet najprostszego wersetu biblijnego

                                                    Wszyscy zapewne chętnie zapoznają się ze wszystkimi Twymi
                                                    halucynacjami! Śmiało - co jeszcze widzisz?
                                                  • dr_kidler66 [...] 26.01.08, 20:21
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • dr_kidler66 [...] 26.01.08, 20:04
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 21:59
                                                    dr_kidler66 napisał:
                                                    > My to widzimy on i jemu podobni , nie
                                                    >
                                                    >

                                                    Wy, czyli ateista Kolter i Ty?
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 27.01.08, 00:21
                                                    supaari napisał:

                                                    > dr_kidler66 napisał:
                                                    > > My to widzimy on i jemu podobni , nie
                                                    > >
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Wy, czyli ateista Kolter i Ty?

                                                    Czy ktoś mi powie czego to dotyczy ???
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 27.01.08, 15:14
                                                    kolter_hugh napisał:

                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    > > dr_kidler66 napisał:
                                                    > > > My to widzimy on i jemu podobni , nie
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    > >
                                                    > > Wy, czyli ateista Kolter i Ty?
                                                    >
                                                    > Czy ktoś mi powie czego to dotyczy ???
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >

                                                    Dotyczy wpisu Kidlera i jego poczucia wspólnoty z Tobą. Przynajmniej
                                                    takie wrażenie (o wspólnocie) odniosłem, gdyż interpunkcję ma równie
                                                    żałosną jak Twoja.
                                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 27.01.08, 19:29
                                                    > Dotyczy wpisu Kidlera i jego poczucia wspólnoty z Tobą. Przynajmniej
                                                    > takie wrażenie (o wspólnocie) odniosłem, gdyż interpunkcję ma równie
                                                    > żałosną jak Twoja.

                                                    Ale znamy za to biblie i ja rozumiemy czego o tobie powiedziec nie mozna !!
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 10:11
                                                    dr_kidler66 napisał:

                                                    > > Dotyczy wpisu Kidlera i jego poczucia wspólnoty z Tobą.
                                                    Przynajmniej
                                                    > > takie wrażenie (o wspólnocie) odniosłem, gdyż interpunkcję ma
                                                    równie
                                                    > > żałosną jak Twoja.
                                                    >
                                                    > Ale znamy za to biblie i ja rozumiemy czego o tobie powiedziec nie
                                                    mozna !!

                                                    Ty nawet mojego prostego zdania o wspólnocie nie potrafiłeś
                                                    zrozumieć...
                                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 10:16
                                                    supaari napisał:

                                                    > dr_kidler66 napisał:
                                                    >
                                                    > > > Dotyczy wpisu Kidlera i jego poczucia wspólnoty z Tobą.
                                                    > Przynajmniej
                                                    > > > takie wrażenie (o wspólnocie) odniosłem, gdyż interpunkcję ma
                                                    > równie
                                                    > > > żałosną jak Twoja.
                                                    > >
                                                    > > Ale znamy za to biblie i ja rozumiemy czego o tobie powiedziec nie
                                                    > mozna !!
                                                    >
                                                    > Ty nawet mojego prostego zdania o wspólnocie nie potrafiłeś
                                                    > zrozumieć...

                                                    Ty sam siebie rozumiesz??
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 02.02.08, 21:13
                                                    Oczywiście, że rozumiem! Nawet Ciebie staram się zrozumieć! Ale to
                                                    ostatnie - jak wiesz! - to sprawa niełatwa!
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 28.01.08, 07:42
                                                    supaari napisał:

                                                    > Dotyczy wpisu Kidlera i jego poczucia wspólnoty z Tobą. Przynajmniej
                                                    > takie wrażenie (o wspólnocie) odniosłem, gdyż interpunkcję ma równie
                                                    > żałosną jak Twoja.

                                                    Żałosny jest tylko ten kto wierzy w to ze Jezus założył KrK !!
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 10:15
                                                    kolter_hugh napisał:

                                                    >
                                                    > Żałosny jest tylko ten kto wierzy w to ze Jezus założył KrK !!

                                                    Tylko? Używanie kwantyfikatorów o takiej sile znamionuje dużą
                                                    pewność siebie i niską wiedzę.
                                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 10:17
                                                    supaari napisał:

                                                    > kolter_hugh napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Żałosny jest tylko ten kto wierzy w to ze Jezus założył KrK !!
                                                    >
                                                    > Tylko? Używanie kwantyfikatorów o takiej sile znamionuje dużą
                                                    > pewność siebie i niską wiedzę.

                                                    Na razie ja widzę że kolter kasuje ciebie na kazdym kroku !! ty zucasz wersety
                                                    których nie rozumiesz
                                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 10:19
                                                    Moze odpowiedz na pytanie Koltera na temat tego jak duszę tłumaczy katolicka
                                                    encyklopedia

                                                    New Catholic Encyclopedia(1967,t.XIII s.467) podaje :,,Nepesz [nefesz] to
                                                    termin znacznie pojemniejszy niż nasze słowo ,dusza', oznacza bowiem życie oraz
                                                    jego rozmaite ważne przejawy: oddychanie,krew,pragnienie.Dusza w ST nie oznacza
                                                    jakiejś cząstki człowieka,lecz całego człowieka jako żywą istotę .Podobnie w NT
                                                    oznacza życie ludzkie ,życie jednostki,świadomej istoty.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=73326563&wv.x=2&a=74789916
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 10:34
                                                    dr_kidler66 napisał:

                                                    > Moze odpowiedz na pytanie Koltera na temat tego jak duszę tłumaczy
                                                    katolicka
                                                    > encyklopedia
                                                    >
                                                    > New Catholic Encyclopedia(1967,t.XIII s.467) podaje :,,Nepesz
                                                    [nefesz] to
                                                    > termin znacznie pojemniejszy niż nasze słowo ,dusza', oznacza
                                                    bowiem życie oraz
                                                    > jego rozmaite ważne przejawy: oddychanie,krew,pragnienie.Dusza w
                                                    ST nie oznacza
                                                    > jakiejś cząstki człowieka,lecz całego człowieka jako żywą
                                                    istotę .Podobnie w NT
                                                    > oznacza życie ludzkie ,życie jednostki,świadomej istoty.
                                                    >
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=73326563&wv.x=2&a=74789916

                                                    1. Kolter ni w pięć, ni w dziesięć zamieszcza różne
                                                    strażnicopochodne teksty w dowolnych miejscach forum i oczekuje, że
                                                    będę się do nich ustosunkowywał (?).
                                                    2. Sam zapewne nie wie o co mu chodzi - przytacza definicję
                                                    słowa "nefesz", z której to definicji wynika, że jest zakres
                                                    znaczeniowy nefesz jest większy niż "pneuma". I co z tego wynika? Że
                                                    nie posługuję się ani greką, ani hebrajskim? A pewnie!!! Posługuję
                                                    się polskim!
                                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 10:41
                                                    > 1. Kolter ni w pięć, ni w dziesięć zamieszcza różne
                                                    > strażnicopochodne teksty w dowolnych miejscach forum i oczekuje, że
                                                    > będę się do nich ustosunkowywał (?).
                                                    > 2. Sam zapewne nie wie o co mu chodzi - przytacza definicję
                                                    > słowa "nefesz", z której to definicji wynika, że jest zakres
                                                    > znaczeniowy nefesz jest większy niż "pneuma". I co z tego wynika? Że
                                                    > nie posługuję się ani greką, ani hebrajskim? A pewnie!!! Posługuję
                                                    > się polskim!

                                                    Jedno jest w tym pewne wasza encyklopedia zaprzecza waszej pogańskeij nauce !!
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 20:08
                                                    dr_kidler66 napisał:

                                                    > Jedno jest w tym pewne wasza encyklopedia zaprzecza waszej
                                                    pogańskeij nauce !!

                                                    Doprawdy?
                                                    1. Nie pogańskiej!
                                                    2. Nie zaprzecza!
                                                    3. Pieprzysz głupoty (jak na Strażnicowego przystało!).
                                                    Amen, amen, amen!!!
                                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 17:47
                                                    supaari napisał:

                                                    > dr_kidler66 napisał:
                                                    >
                                                    > > Jedno jest w tym pewne wasza encyklopedia zaprzecza waszej
                                                    > pogańskeij nauce !!
                                                    >
                                                    > Doprawdy?
                                                    > 1. Nie pogańskiej!
                                                    > 2. Nie zaprzecza!
                                                    > 3. Pieprzysz głupoty (jak na Strażnicowego przystało!).
                                                    > Amen, amen, amen!!!

                                                    Triada , Bogini matka ,dusza niesmiertelna, mało jak na stwierdzenie że
                                                    jesteście poganami ?
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 31.01.08, 09:37
                                                    dr_kidler66 napisał:

                                                    >> Triada , Bogini matka ,dusza niesmiertelna, mało jak na
                                                    stwierdzenie że
                                                    > jesteście poganami ?

                                                    Triada? Nie znam.
                                                    Bogini matka? Nie znam.
                                                    Dusza nieśmiertelna? 1Sam. 27,14-20; Mt. 17,1-8; Łk. 16,19-31;
                                                    1P.3,19-20.

                                                    Reasumując: czynisz fałszywe zarzuty - tak przez nieznajomość
                                                    doktryny katolickiej, jak i przez nieznajomość Pisma.
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 31.01.08, 10:26
                                                    supaari napisał:

                                                    > dr_kidler66 napisał:
                                                    >
                                                    > >> Triada , Bogini matka ,dusza niesmiertelna, mało jak na
                                                    > stwierdzenie że
                                                    > > jesteście poganami ?

                                                    Znowu się wtrącę, masz racje to pogańska sekta

                                                    Triada? Nie znam.

                                                    Znasz , znasz trzech bogów w jednym wash and go , egipt , babilon i katolicyzm
                                                    sie kłania

                                                    > Bogini matka? Nie znam.

                                                    Znasz , znasz isztar , izyda i jakaś tam jeszcze z niemowlakiem na reku całkiem
                                                    jak Maria na waszych ikonach / obrazach czy jak to tam zwał , nie po to jak raz
                                                    w efezie wasz kościół zebrał się , żeby sobie pogadać ,pewno producenci figurek
                                                    sponsorowali to spotkanie z 406 roku ::))))
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Izyda
                                                    Dusza nieśmiertelna? 1Sam. 27,14-20; Mt. 17,1-8; Łk. 16,19-31;
                                                    > 1P.3,19-20.

                                                    co to dusz to już wiesz katolicka biblia i encyklopedia juz to opisała , nie
                                                    wiem czy wiesz ale w starym testamencie ani w nowym tez słowo nefesz /psyche nie
                                                    spotykają sie ze słowem nieśmiertelna lub pochodnym , możesz to sam sprawdzić
                                                    1Sam. 27,14-20;
                                                    akurat w BT niema takich wersetów ,ale domyślam się o czy mówisz ,więc po raz
                                                    trzeci dziś zacytuje to co napisałem przedtem

                                                    Oczywiście ta wrózka nie nawiązało kontaktu z prawdziwym Samuelem. Samuel nie
                                                    żył, a umarły ,wraca do ziemi; w tym dniu giną jego myśli Psalm 146:4. Wystarczy
                                                    się trochę nad tym zastanowić, by dojść do wniosku, że to nie mógł być głos
                                                    zmarłego Samuela. Samuel był prorokiem Bożym. Był więc przeciwny wróżkom . Poza
                                                    tym, jeszcze za życia nie chciał rozmawiać z Saulem. Gdyby nadal żył, czy
                                                    pozwoliłby wróżce zorganizować mu spotkanie z Saulem? Pomyśl też o tym, że Bóg
                                                    odmówił podania Saulowi jakichkolwiek informacji. Czy wróżka mogłoby zmusić Boga
                                                    do przekazania mu jakiejś wiadomości za pośrednictwem zmarłego Samuela? Ponadto
                                                    gdyby żywi rzeczywiście mogli rozmawiać z bliskimi sercu zmarłymi, wówczas Bóg
                                                    nie powiedziałby, że staną się ,nieczyści', jeśli się udadzą do medium
                                                    spirytystycznego.

                                                    Mt. 17,1-8

                                                    Widzenie /wizja skoro Oni nie żyją to jak mogli być tam literalnie ???

                                                    Łk. 16,19-31;
                                                    jest to przypowieść po prostu , zacytuje to dziś tez po raz trzeci


                                                    Co do Łukasza 16
                                                    Hades/Szeol to grób ludzkości, a nie miejsce męki, więc nie ulega wątpliwości,
                                                    że jest to przypowieść. Aby się o tym bardziej upewnić, że nie jest to literalne
                                                    sprawozdanie, tylko przypowieść, zwróć uwagę na rzecz następującą: Czy piekło
                                                    jest w sensie literalnym oddalone od nieba na odległość głosu, żeby można było
                                                    rzeczywiście prowadzić taką rozmowę? A gdyby bogacz naprawdę przebywał
                                                    w płonącym jeziorze, to jak Abraham mógłby posłać Łazarza, żeby ochłodzić mu
                                                    język jedną jedyną kroplą wody niesionej na czubku palca?

                                                    1P.3,19-20.

                                                    No tu to przeginasz Jezus tutaj nie odwiedza dusze w piekle ,ale uwiezione
                                                    demony w tartarze , przyznasz sam że dusza a duch to nie to samo

                                                    2 Piotra 2,4
                                                    Jeżeli bowiem Bóg aniołom, którzy zgrzeszyli, nie odpuścił, ale wydał [ich] do
                                                    ciemnych lochów Tartaru, aby byli zachowani na sąd;
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 01.02.08, 13:11
                                                    kolter_hugh napisał:
                                                    > Znowu się wtrącę, masz racje to pogańska sekta

                                                    > Triada? Nie znam.
                                                    >
                                                    > Znasz , znasz trzech bogów w jednym wash and go , egipt , babilon
                                                    i katolicyzm
                                                    > sie kłania

                                                    Po raz kolejny mówię Ci, że znam jednego Boga. Być może polemizujesz
                                                    z kimś innym i mylisz mnie z nim. Nie interesuje mnie to.

                                                    > > Bogini matka? Nie znam.
                                                    >
                                                    > Znasz , znasz isztar , izyda i jakaś tam jeszcze z niemowlakiem na
                                                    reku całkiem
                                                    > jak Maria na waszych ikonach / obrazach czy jak to tam zwał , nie
                                                    po to jak ra
                                                    > z
                                                    > w efezie wasz kościół zebrał się , żeby sobie pogadać ,pewno
                                                    producenci figurek
                                                    > sponsorowali to spotkanie z 406 roku ::))))

                                                    Po raz kolejny mówię Ci, że nie znam. I choćbyś powtarzał te
                                                    kłamstawa o mnie nawet 4 razy na godzinę - nie zmienisz tym faktów!

                                                    > co to dusz to już wiesz katolicka biblia i encyklopedia juz to
                                                    opisała , nie
                                                    > wiem czy wiesz ale w starym testamencie ani w nowym tez słowo
                                                    nefesz /psyche ni
                                                    > e
                                                    > spotykają sie ze słowem nieśmiertelna lub pochodnym , możesz to
                                                    sam sprawdzić

                                                    W Biblii ani razu nie pada słowa "monoteizm". Czy to wystarczający
                                                    powód do uznania, że judaizm nie jest religią monoteistyczną?
                                                    Prymituwne umysły uznają, że tak, a później (lub wczesniej) wpadną
                                                    na pomysł, że dusza nieśmiertelna też w Biblii nie występuje.

                                                    > Oczywiście ta wrózka nie nawiązało kontaktu z prawdziwym Samuelem.
                                                    Samuel nie
                                                    > żył, a umarły ,wraca do ziemi; w tym dniu giną jego myśli Psalm
                                                    146:4. Wystarcz
                                                    > y
                                                    > się trochę nad tym zastanowić, by dojść do wniosku, że to nie mógł
                                                    być głos
                                                    > zmarłego Samuela. Samuel był prorokiem Bożym. Był więc przeciwny
                                                    wróżkom . Poza
                                                    > tym, jeszcze za życia nie chciał rozmawiać z Saulem. Gdyby nadal
                                                    żył, czy
                                                    > pozwoliłby wróżce zorganizować mu spotkanie z Saulem? Pomyśl też o
                                                    tym, że Bóg
                                                    > odmówił podania Saulowi jakichkolwiek informacji. Czy wróżka
                                                    mogłoby zmusić Bog
                                                    > a
                                                    > do przekazania mu jakiejś wiadomości za pośrednictwem zmarłego
                                                    Samuela? Ponadto
                                                    > gdyby żywi rzeczywiście mogli rozmawiać z bliskimi sercu zmarłymi,
                                                    wówczas Bóg
                                                    > nie powiedziałby, że staną się ,nieczyści', jeśli się udadzą do
                                                    medium
                                                    > spirytystycznego.

                                                    Dlaczego powtarzasz tę naciąganą interpretację. Z Saulem rozmawiał
                                                    Samuel - tak twierdzi natchniony autor, a Ty mu przeczysz. Po
                                                    drugie - w Biblii jest zakaz zabijania, czy na tej podstawie
                                                    będziesz twierdził, że nikt nikogo nie zabił? To są dwie różne
                                                    sprawy: zakaz spirytyzmu i życie o śmierci.


                                                    > Mt. 17,1-8
                                                    >
                                                    > Widzenie /wizja skoro Oni nie żyją to jak mogli być tam
                                                    literalnie ???

                                                    Ano włśnie tak, że "nie całkiem" umarli. Ty zakładasz, że umarli i
                                                    pytasz jak to możliwe, że tam byli, i wyciągasz wniosek, że na pewno
                                                    nie byli. A ja mówię: byli, bo tak stanowi Pismo, a skoro byli, to
                                                    znaczy, że "nie całkiem" umarli.


                                                    > Łk. 16,19-31;
                                                    > jest to przypowieść po prostu , zacytuje to dziś tez po raz trzeci
                                                    >
                                                    >
                                                    > Co do Łukasza 16
                                                    > Hades/Szeol to grób ludzkości, a nie miejsce męki, więc nie ulega
                                                    wątpliwości,
                                                    > że jest to przypowieść. Aby się o tym bardziej upewnić, że nie
                                                    jest to literaln
                                                    > e
                                                    > sprawozdanie, tylko przypowieść, zwróć uwagę na rzecz następującą:
                                                    Czy piekło
                                                    > jest w sensie literalnym oddalone od nieba na odległość głosu,
                                                    żeby można było
                                                    > rzeczywiście prowadzić taką rozmowę? A gdyby bogacz naprawdę
                                                    przebywał
                                                    > w płonącym jeziorze, to jak Abraham mógłby posłać Łazarza, żeby
                                                    ochłodzić mu
                                                    > język jedną jedyną kroplą wody niesionej na czubku palca?

                                                    Nie będę Ci po raz kolejny odpowiadał, bo cenię swój czas.


                                                    > 1P.3,19-20.
                                                    >
                                                    > No tu to przeginasz Jezus tutaj nie odwiedza dusze w piekle ,ale
                                                    uwiezione
                                                    > demony w tartarze , przyznasz sam że dusza a duch to nie to samo
                                                    > 2 Piotra 2,4
                                                    > Jeżeli bowiem Bóg aniołom, którzy zgrzeszyli, nie odpuścił, ale
                                                    wydał [ich] do
                                                    > ciemnych lochów Tartaru, aby byli zachowani na sąd;

                                                    1. Nefesz to nie zawsze to samo, uważam, że czasami znaczy to, co
                                                    nazywasz duchem.
                                                    2. Jeśli Tartar z 2. Listu Piotra uważasz za tożsamy z Otchłanią z
                                                    1. Listu, a aniołów z duchami, to musisz uznać, że albo (1) sąd nad
                                                    nimi się już odbył, albo (2) został odwołany, gdyż ogłoszono im
                                                    zbawienie.
                                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 01.02.08, 14:42
                                                    supaari napisał:

                                                    > kolter_hugh napisał:
                                                    > > Znowu się wtrącę, masz racje to pogańska sekta
                                                    >
                                                    > > Triada? Nie znam.
                                                    > >
                                                    > > Znasz , znasz trzech bogów w jednym wash and go , egipt , babilon
                                                    > i katolicyzm
                                                    > > sie kłania
                                                    >
                                                    > Po raz kolejny mówię Ci, że znam jednego Boga. Być może polemizujesz
                                                    > z kimś innym i mylisz mnie z nim. Nie interesuje mnie to.

                                                    Wiemy wiemy , przeciez biblia mówi o nim bóg tego swiata!!::))

                                                    > Po raz kolejny mówię Ci, że nie znam. I choćbyś powtarzał te
                                                    > kłamstawa o mnie nawet 4 razy na godzinę - nie zmienisz tym faktów!

                                                    O bozi sie wyparłes !! co na to twój biskup ? optuje że dostaniesz 3 lata w
                                                    klasztorze o suchym chlebie ::))

                                                    > W Biblii ani razu nie pada słowa "monoteizm". Czy to wystarczający
                                                    > powód do uznania, że judaizm nie jest religią monoteistyczną?
                                                    > Prymituwne umysły uznają, że tak, a później (lub wczesniej) wpadną
                                                    > na pomysł, że dusza nieśmiertelna też w Biblii nie występuje.

                                                    W bibli nie musi byc tego słowa (monoteizm ) bo logika na to wskazuje

                                                    Pwt 4, 35
                                                    Jahwe jest prawdziwym Bogiem i nie ma innego oprócz niego !!

                                                    Znajdz w biblii sformułowanie dusza niesmiertelna ,skoro to funfdament
                                                    katolicyzmu to cos skapo uwidoczniony !!

                                                    > Dlaczego powtarzasz tę naciąganą interpretację. Z Saulem rozmawiał
                                                    > Samuel - tak twierdzi natchniony autor, a Ty mu przeczysz. Po
                                                    > drugie - w Biblii jest zakaz zabijania, czy na tej podstawie
                                                    > będziesz twierdził, że nikt nikogo nie zabił? To są dwie różne
                                                    > sprawy: zakaz spirytyzmu i życie o śmierci.

                                                    A Ezdrasz to pikuś??
                                                    biblia mówi o bałwochwalstwie wiele razy co tobie nie przeszkadza tego robić


                                                    > Ano włśnie tak, że "nie całkiem" umarli. Ty zakładasz, że umarli i
                                                    > pytasz jak to możliwe, że tam byli, i wyciągasz wniosek, że na pewno
                                                    > nie byli. A ja mówię: byli, bo tak stanowi Pismo, a skoro byli, to
                                                    > znaczy, że "nie całkiem" umarli.

                                                    A jak tak troche , pół nogi poza grób wystawili ??

                                                    > Nie będę Ci po raz kolejny odpowiadał, bo cenię swój czas.

                                                    No fakt w tym czasie mozesz poleciec np do szpitala i za co łaska babinki
                                                    wyspowiadac

                                                    > 1. Nefesz to nie zawsze to samo, uważam, że czasami znaczy to, co
                                                    > nazywasz duchem.
                                                    > 2. Jeśli Tartar z 2. Listu Piotra uważasz za tożsamy z Otchłanią z
                                                    > 1. Listu, a aniołów z duchami, to musisz uznać, że albo (1) sąd nad
                                                    > nimi się już odbył, albo (2) został odwołany, gdyż ogłoszono im
                                                    > zbawienie.

                                                    Nefesz to dusza po hebrajsku
                                                    w tartarze były duch, czyli w tym wypadku upadłe anioły !!



                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 02.02.08, 22:07
                                                    dr_kidler66 napisał:
                                                    > Wiemy wiemy , przeciez biblia mówi o nim bóg tego swiata!!::))

                                                    Ja piszę co Ciebie (liczba pojedyncza), a Ty odpowiadasz "wiemy..."?
                                                    Stare, komubistyczne nawyki, rozdwojenie jaźni czy może
                                                    współuzytkmownicy nicka?

                                                    > O bozi sie wyparłes !! co na to twój biskup ? optuje że dostaniesz
                                                    3 lata w
                                                    > klasztorze o suchym chlebie ::))

                                                    Ranisz me serce! Jeszcze nie nazwałeś mnie biskupem! A teraz
                                                    jeszcze... Och, losie!!!


                                                    > W bibli nie musi byc tego słowa (monoteizm ) bo logika na to
                                                    wskazuje
                                                    >

                                                    Podobnie jak wskazuje na nieśmiertelność boskiego pierwiastka w
                                                    człowieku.

                                                    > A Ezdrasz to pikuś??
                                                    > biblia mówi o bałwochwalstwie wiele razy co tobie nie przeszkadza
                                                    tego robić

                                                    Ezdrasz się nie wypowiadał w sprawie interlokutora Saula. Jeśli tego
                                                    nie dostrzegasz - ślepy jesteś.
                                                    =
                                                    > A jak tak troche , pół nogi poza grób wystawili ??
                                                    >
                                                    > No fakt w tym czasie mozesz poleciec np do szpitala i za co łaska
                                                    babinki
                                                    > wyspowiadac

                                                    Poczytam kogoś mądrzejszego niż Ty. Melville'a na przykład... Lub
                                                    kogokolwiek innego - będzie taki, jak wpierwszym zdaniu napisałem
                                                    (może z wyjątkiem paru osób z tego wątku).

                                                    > Nefesz to dusza po hebrajsku
                                                    > w tartarze były duch, czyli w tym wypadku upadłe anioły !!

                                                    A zamek to castle po angielsku. I można go (castle) zepsuć za pomocą
                                                    szpilki! O, lingwisto niezrównany!!!
                                                    Jezus mówiąc o tych, co ciało mogą zabić, a duszy nie tkną, miał na
                                                    myśli nefesz? A może coś innego?
                                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 04.02.08, 12:52
                                                    supaari napisał:

                                                    > dr_kidler66 napisał:
                                                    > > Wiemy wiemy , przeciez biblia mówi o nim bóg tego swiata!!::))
                                                    >
                                                    > Ja piszę co Ciebie (liczba pojedyncza), a Ty odpowiadasz "wiemy..."?
                                                    > Stare, komubistyczne nawyki, rozdwojenie jaźni czy może
                                                    > współuzytkmownicy nicka?

                                                    Nie , po prostu mam na mysli ciebie i wszetetnice babilonska ktorą tu nie
                                                    watpliwie reprezentujesz !!

                                                    > Ranisz me serce! Jeszcze nie nazwałeś mnie biskupem! A teraz
                                                    > jeszcze... Och, losie!!!

                                                    No może matko przełozona !!

                                                    > Podobnie jak wskazuje na nieśmiertelność boskiego pierwiastka w
                                                    > człowieku.

                                                    Nawet Jezus mógł umrzec ( na zawsze) , gdyby załamał sie więc ta nauka nie ma
                                                    uzasadnienia w biblii , tylko w waszych pogańskich tradycjach

                                                    > Ezdrasz się nie wypowiadał w sprawie interlokutora Saula. Jeśli tego
                                                    > nie dostrzegasz - ślepy jesteś.

                                                    Bo tylko piewcy duszy nieśmiertelnej widzą w (rozmowie) Saula z Samuelem
                                                    prawdziwa rozmowe nie demoniczny kontak z wrózka !!


                                                    > Poczytam kogoś mądrzejszego niż Ty. Melville'a na przykład... Lub
                                                    > kogokolwiek innego - będzie taki, jak wpierwszym zdaniu napisałem
                                                    > (może z wyjątkiem paru osób z tego wątku).

                                                    to co ciebie zniża do takiego poziomu ? podnieca cie to onanizujesz sie pisząc
                                                    mi odpowiedzi !!!

                                                    > A zamek to castle po angielsku. I można go (castle) zepsuć za pomocą
                                                    > szpilki! O, lingwisto niezrównany!!!
                                                    > Jezus mówiąc o tych, co ciało mogą zabić, a duszy nie tkną, miał na
                                                    > myśli nefesz? A może coś innego?

                                                    nie, Jezus miał na mysli to że ciało mozna ziemskie stracic a zycia wiecznego
                                                    nie odebrać, zalezy zreszta kto to tłumaczy bo jak wy to napewno zle !!

                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 01.02.08, 15:45
                                                    supaari napisał:

                                                    > kolter_hugh napisał:
                                                    > > Znowu się wtrącę, masz racje to pogańska sekta
                                                    >
                                                    > > Triada? Nie znam.
                                                    > >
                                                    > > Znasz , znasz trzech bogów w jednym wash and go , egipt , babilon
                                                    > i katolicyzm
                                                    > > sie kłania
                                                    >
                                                    > Po raz kolejny mówię Ci, że znam jednego Boga. Być może polemizujesz
                                                    > z kimś innym i mylisz mnie z nim. Nie interesuje mnie to.

                                                    To jak ma na imię twój Bóg ??

                                                    > Bogini matka? Nie znam.

                                                    No fakt osobiście to nie znasz , ale nie raz spodnie na kolanach przetarłeś
                                                    padając przed jej wizerunkiem !

                                                    > Po raz kolejny mówię Ci, że nie znam. I choćbyś powtarzał te
                                                    > kłamstawa o mnie nawet 4 razy na godzinę - nie zmienisz tym faktów!

                                                    Z obrazków bozi nie znasz ?? łżesz !!

                                                    > W Biblii ani razu nie pada słowa "monoteizm". Czy to wystarczający
                                                    > powód do uznania, że judaizm nie jest religią monoteistyczną?
                                                    > Prymituwne umysły uznają, że tak, a później (lub wczesniej) wpadną
                                                    > na pomysł, że dusza nieśmiertelna też w Biblii nie występuje.

                                                    Nie ma też duszy nieśmiertelnej , trójcy , papieża , i wiele wiele innych !!

                                                    > Dlaczego powtarzasz tę naciąganą interpretację. Z Saulem rozmawiał
                                                    > Samuel - tak twierdzi natchniony autor, a Ty mu przeczysz. Po
                                                    > drugie - w Biblii jest zakaz zabijania, czy na tej podstawie
                                                    > będziesz twierdził, że nikt nikogo nie zabił? To są dwie różne
                                                    > sprawy: zakaz spirytyzmu i życie o śmierci.

                                                    Powiem tak aż śmieszy mnie to ze naciągana historia o domniemanym kontakcie
                                                    Saula z Samuelem traktujesz wbrew np : Ezdraszowi całkiem serio , jednak kiedy w
                                                    biblii osiemdziesiąt razy zakazuje sie bałwochwalstwa to nic nie widzisz na
                                                    przeszkodzie żeby nim być !!


                                                    > Ano włśnie tak, że "nie całkiem" umarli. Ty zakładasz, że umarli i
                                                    > pytasz jak to możliwe, że tam byli, i wyciągasz wniosek, że na pewno
                                                    > nie byli. A ja mówię: byli, bo tak stanowi Pismo, a skoro byli, to
                                                    > znaczy, że "nie całkiem" umarli.

                                                    Widziałeś kiedyś na wpół umarłego ?? albo jest sie martwym ,albo nie !! trzeciej
                                                    drogi nie wynaleziono !!

                                                    Nie będę Ci po raz kolejny odpowiadał, bo cenię swój czas.

                                                    Czy ja ciebie tu trzymam ??

                                                    > 1. Nefesz to nie zawsze to samo, uważam, że czasami znaczy to, co
                                                    > nazywasz duchem.
                                                    > 2. Jeśli Tartar z 2. Listu Piotra uważasz za tożsamy z Otchłanią z
                                                    > 1. Listu, a aniołów z duchami, to musisz uznać, że albo (1) sąd nad
                                                    > nimi się już odbył, albo (2) został odwołany, gdyż ogłoszono im
                                                    > zbawienie.

                                                    Acha ty tak uważasz ,ale nie uważają tak ludzie tłumaczący te dwa odrębne słowa

                                                    Dusz to hebrajskie nefesz lub greckie psyche

                                                    Duch dla odmiany to hebrajskie ruach lub greckie pneuma

                                                    chyba jest różnica !!

                                                    Tartar to miejsce (aresztu) upadłych duchów !! biblia mówi że zostali tam
                                                    uwiezieni do osadzenia
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 01.02.08, 15:47
                                                    Idę do knajpy coś zjeść pognębię ciebie póżniej
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 02.02.08, 22:28
                                                    kolter_hugh napisał:

                                                    > To jak ma na imię twój Bóg ??

                                                    Tak, jak chce, tak ma na imię! Nikt mu imienia nie nadał - Jego
                                                    Naród używa kilkadziesiąt Imion na Jego określenie.

                                                    > No fakt osobiście to nie znasz , ale nie raz spodnie na kolanach
                                                    przetarłeś
                                                    > padając przed jej wizerunkiem !

                                                    Ściemniasz! Wszystkie spodnie zyżyłem przecierając je na udach!
                                                    Ujmując rzecz inaczej - wypisujesz łgarstwa! Piszę to z całą
                                                    odpowiedzialnością!

                                                    > Z obrazków bozi nie znasz ?? łżesz !!

                                                    O bozi Ty do mnie piszesz... Pewnie znasz ten twór. Ja - nie!

                                                    > Nie ma też duszy nieśmiertelnej , trójcy , papieża , i wiele wiele
                                                    innych !!

                                                    I Koltera! Nie ma w Biblii Koltera!!!


                                                    > Powiem tak aż śmieszy mnie to ze naciągana historia o domniemanym
                                                    kontakcie
                                                    > Saula z Samuelem traktujesz wbrew np : Ezdraszowi całkiem serio ,
                                                    jednak kiedy
                                                    > w
                                                    > biblii osiemdziesiąt razy zakazuje sie bałwochwalstwa to nic nie
                                                    widzisz na
                                                    > przeszkodzie żeby nim być !!

                                                    Ezdrasz nie zajmował się interlokutorem Saula! Tylko idioci tego nie
                                                    dostrzegają! A Zakazujący bałwochwalstwa kazał uczynić węża
                                                    miedzianego, choć mówił: "Nie będziedsz czynił...". Reguły
                                                    wnioskowania logicznego poznaj, a później interpretuj teksty.


                                                    > Widziałeś kiedyś na wpół umarłego ?? albo jest sie martwym ,albo
                                                    nie !! trzecie
                                                    > j
                                                    > drogi nie wynaleziono !!

                                                    Widziałem całkiem umarłego. A duszę (ducha) takiego całkiem umarłego
                                                    widział Saul, Jezus i apostołowie.
                                                    Ty zaś nie jesteś w stanie wykroczyć poza prymitywny materializm.
                                                    Ale to Twój problem.
                                                    > Czy ja ciebie tu trzymam ??

                                                    Czy cos takiego twierdzę?

                                                    > Acha ty tak uważasz ,ale nie uważają tak ludzie tłumaczący te dwa
                                                    odrębne słowa
                                                    >
                                                    >
                                                    > Dusz to hebrajskie nefesz lub greckie psyche
                                                    >
                                                    > Duch dla odmiany to hebrajskie ruach lub greckie pneuma
                                                    >
                                                    > chyba jest różnica !!
                                                    >
                                                    > Tartar to miejsce (aresztu) upadłych duchów !! biblia mówi że
                                                    zostali tam
                                                    > uwiezieni do osadzenia
                                                    >

                                                    Nie zrozumiałeś! Ale jaja!!! Samozwańczy znawca Biblii nie zrozumiał
                                                    argumentu!!! Wróć do mojego postu i przestudiuj go (będę miał 3 lata
                                                    spokoju!). Stary - kompromitujesz się totalnie!!!! Z dobrego serca
                                                    podaję namiary: 1P. 3,18-20 i 2P. 2,4
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 03.02.08, 13:45
                                                    supaari napisał:

                                                    > kolter_hugh napisał:
                                                    >
                                                    > > To jak ma na imię twój Bóg ??
                                                    >
                                                    > Tak, jak chce, tak ma na imię! Nikt mu imienia nie nadał - Jego
                                                    > Naród używa kilkadziesiąt Imion na Jego określenie.

                                                    he he he nawet ci jego święte imię czcicielu lufyfera nie przechodzi przez gardło

                                                    Pwt 6,4
                                                    Słuchaj, Izraelu: Jehowa, nasz Bóg, to jeden Jehowa


                                                    > Ściemniasz! Wszystkie spodnie zyżyłem przecierając je na udach!
                                                    > Ujmując rzecz inaczej - wypisujesz łgarstwa! Piszę to z całą
                                                    > odpowiedzialnością!

                                                    Ciarki aż mnie przeszły kiedy patologiczny kłamca mówi takie rzeczy !! he he he

                                                    > O bozi Ty do mnie piszesz... Pewnie znasz ten twór. Ja - nie!

                                                    tak tak !!

                                                    > Ezdrasz nie zajmował się interlokutorem Saula! Tylko idioci tego nie
                                                    > dostrzegają! A Zakazujący bałwochwalstwa kazał uczynić węża
                                                    > miedzianego, choć mówił: "Nie będziedsz czynił...". Reguły
                                                    > wnioskowania logicznego poznaj, a później interpretuj teksty.

                                                    Ezdrasz spisywał historię a z niej nie wynika ze Samuel był nieposłuszny Bogu ,
                                                    robiąc cyrk z prawa które zakazywało kontaktów z medium , nie równaj go z
                                                    waszymi papieżami

                                                    > Widziałem całkiem umarłego. A duszę (ducha) takiego całkiem umarłego
                                                    > widział Saul, Jezus i apostołowie.
                                                    > Ty zaś nie jesteś w stanie wykroczyć poza prymitywny materializm.
                                                    > Ale to Twój problem.
                                                    > > Czy ja ciebie tu trzymam ??

                                                    Ta ciekawe jak ja znam opis spotkania wróżki z Saulem to nie wynika z niego że
                                                    Saul go widział raczej rozpoznał po szatach tak jak to opisała wróżka ,Jezus i
                                                    apostołowie widzieli Duchy nie dusze , a to kolosalna różnica, więc ten
                                                    prymitywizm zawdzięczasz nie studiowaniu biblii a bzdur klepanych z innych żródeł

                                                    > Nie zrozumiałeś! Ale jaja!!! Samozwańczy znawca Biblii nie zrozumiał
                                                    > argumentu!!! Wróć do mojego postu i przestudiuj go (będę miał 3 lata
                                                    > spokoju!). Stary - kompromitujesz się totalnie!!!! Z dobrego serca
                                                    > podaję namiary: 1P. 3,18-20 i 2P. 2,4
                                                    dodaj do tego judy 6
                                                    To ty może zrozum nawet zakładając ze Jezus jako Duch był w więzieniu jak to BT
                                                    kłamliwie sugeruje głosić tam zbawienie ludziom którzy zginęli z wyroku
                                                    Boskiego w potopie , to po jaką cholerę skoro Bóg już dawno wydał na nich wyrok
                                                    !!! wiadomo ze łaski zmartwychwstania nie zazna adam i ewa , sodoma i gomora ,
                                                    ludzie z potopu i jeszcze inni, więc sam się zastanów nad tym co piszesz . Z
                                                    wersetów które cytujesz wyrażnie wynika ze Jezus tam był ale nie chodzi tu o
                                                    ludzi ale o zbuntowane anioły uwięzione przez Boga.


                                                    Tym bardziej że wasz kłamliwy kościół nazywa zmarłych duszami nieśmiertelnymi ,a
                                                    z tych wersetów wynika jednoznacznie ze chodzi o duchy i nic tego nie zmieni .
                                                    Gdzie w biblii człowieka nazwano duchem ??????????
                                                    1 Pio 3,18
                                                    Chrystus bowiem również raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za
                                                    niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale
                                                    powołany do życia Duchem. W nim poszedł ogłosić >>>[zbawienie]<<< nawet duchom
                                                    zamkniętym w więzieniu, niegdyś nieposłusznym, gdy za dni Noego cierpliwość Boża
                                                    oczekiwała, a budowana była arka, w której niewielu, to jest osiem dusz, zostało
                                                    uratowanych przez wodę
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 03.02.08, 14:48
                                                    supaari napisał:
                                                    Nie zrozumiałeś! Ale jaja!!! Samozwańczy znawca Biblii nie zrozumiał
                                                    argumentu!!! Wróć do mojego postu i przestudiuj go (będę miał 3 lata
                                                    spokoju!). Stary - kompromitujesz się totalnie!!!! Z dobrego serca
                                                    podaję namiary: 1P. 3,18-20 i 2P. 2,4

                                                    Zacznijmy od prezentacji wersetów z 1 Jana 3,18-20
                                                    BT
                                                    Chrystus bowiem również raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za
                                                    niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale
                                                    powołany do życia Duchem. W nim poszedł ogłosić [zbawienie] nawet duchom
                                                    zamkniętym w więzieniu, niegdyś nieposłusznym, gdy za dni Noego cierpliwość
                                                    Boża oczekiwała, a budowana była arka, w której niewielu, to jest osiem dusz,
                                                    zostało uratowanych przez wodę. zwróć uwagę na słowo zbawienie cudzysłów jest z
                                                    tekstu oryginalnego

                                                    BG
                                                    Bo i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby
                                                    nas przywiódł do Boga, umartwiony będąc ciałem, ale ożywiony duchem;
                                                    Przez którego i tym duchom, którzy są w więzieniu, przyszedłszy kazał.
                                                    Którzy niekiedy nieposłuszni byli, gdy raz oczekiwała Boża cierpliwość za dni
                                                    Noego, kiedy korab gotowano, w którym mało (to jest ośm) dusz zachowane są w wodzie.

                                                    Tu już nie ma że głosił zbawienie

                                                    n/n

                                                    Bo i Krystus cierpiał raz za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwe, aby nas
                                                    przywiódł do Boga, umartwionyć ciałem, aleć ożywiony duchem.
                                                    Przez którego też szedszy przepowiedał duchom, którzy są w ciemnicy.
                                                    Którzy niekiedy nieposłusznymi byli, gdy raz oczekawała Boża cierpliwość za dni
                                                    Nego, kiedy archę gotowano, w której mało, to jest ośm dusz zachowane są na wodzie.

                                                    Tu też nie zbawienia

                                                    BNŚ

                                                    Bo nawet Chrystus raz na zawsze umarł za grzechy, prawy za nieprawych, aby was
                                                    przywieść do Boga; uśmiercony został w ciele, ale ożywiony w duchu. W tym też
                                                    stanie poszedł i głosił duchom będącym w więzieniu,które niegdyś okazały
                                                    nieposłuszeństwo, gdy cierpliwość Boża wyczekiwała za dni Noego — w czasie
                                                    budowy arki, w której niewiele osób, to jest osiem dusz, zostało bezpiecznie
                                                    przeprowadzonych przez wodę.

                                                    Mam jedno pytanie na które i tak przez 10 lat nie znajdziesz prawidłowej
                                                    odpowiedzi ,dlaczego Jezus miał niby głosić zbawienie komukolwiek by tam był??
                                                    skoro wyrażnie zostawieni byli tam na dzień sądu

                                                    2 pio 2,4 BT

                                                    Jeżeli bowiem Bóg aniołom, którzy zgrzeszyli, nie odpuścił, ale wydał [ich] do
                                                    ciemnych lochów Tartaru, aby byli zachowani na sąd

                                                    BNŚ

                                                    Doprawdy, jeśli Bóg nie powstrzymał się od ukarania aniołów, którzy zgrzeszyli,
                                                    lecz przez wtrącenie ich do Tartaru wydał ich czeluściom gęstej ciemności, aby
                                                    byli zachowani na sąd;


                                                    Judy 6
                                                    i aniołów, tych, którzy nie zachowali swojej godności, ale opuścili własne
                                                    mieszkanie, spętanych wiekuistymi więzami zatrzymał w ciemnościach na sąd
                                                    wielkiego dnia;

                                                    BNŚ
                                                    Aniołów zaś, którzy nie zachowali swego pierwotnego stanowiska, lecz opuścili
                                                    swe właściwe miejsce mieszkania, zatrzymał wiekuistymi więzami w gęstej
                                                    ciemności na sąd wielkiego dnia
                                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 31.01.08, 18:34
                                                    supaari napisał:

                                                    > dr_kidler66 napisał:
                                                    >
                                                    > >> Triada , Bogini matka ,dusza niesmiertelna, mało jak na
                                                    > stwierdzenie że
                                                    > > jesteście poganami ?
                                                    >
                                                    > Triada? Nie znam.
                                                    > Bogini matka? Nie znam.
                                                    > Dusza nieśmiertelna? 1Sam. 27,14-20; Mt. 17,1-8; Łk. 16,19-31;
                                                    > 1P.3,19-20.
                                                    >
                                                    > Reasumując: czynisz fałszywe zarzuty - tak przez nieznajomość
                                                    > doktryny katolickiej, jak i przez nieznajomość Pisma.

                                                    Reasumując znasz doktryne katolicką , ale nie przyjmujesz do siebie że jest
                                                    sprzeczna z duchem ewangelii i biblii wogóle, na reszte jak widze odpisał kolter
                                                    wiec nie bede go poprawiał
                                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 10:44
                                                    Ezechiel 18,4
                                                    Oto wszystkie osoby są moje: tak osoba ojca, jak osoba syna. Są moje. Umrze
                                                    tylko ta osoba, która zgrzeszyła.

                                                    Co za kwiatek podaje nam katolicka biblia tysiąclecia !!

                                                    Ez 18, 4 - "Umrze" - przedwcześnie; "osoba" - dosł. "dusza".

                                                    Czyli dusza jest smiertelna ????
                                                    online.biblia.pl/rozdzial.php?id=722

                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 20:21
                                                    dr_kidler66 napisał:

                                                    > Ezechiel 18,4
                                                    > Oto wszystkie osoby są moje: tak osoba ojca, jak osoba syna. Są
                                                    moje. Umrze
                                                    > tylko ta osoba, która zgrzeszyła.
                                                    >
                                                    > Co za kwiatek podaje nam katolicka biblia tysiąclecia !!
                                                    >
                                                    > Ez 18, 4 - "Umrze" - przedwcześnie; "osoba" - dosł. "dusza".
                                                    >
                                                    > Czyli dusza jest smiertelna ????
                                                    > online.biblia.pl/rozdzial.php?id=722
                                                    >

                                                    Jak sam dobrze wiesz - dusza (nefesz) w ST występuje w róznych
                                                    znaczeniach (człowiek, istota, duch). Pierwiastek nadcielesny w
                                                    człowieku jest nieśmiertelny i nie podlega śmierci - może
                                                    kontaktować się z ludźmi na ziemi (np. 1Sam. 27,12-9; Mt. 17, 1-13;
                                                    Łk.16, 19-31). To, co w rozumieniu ST podlega śmierci jest
                                                    śmiertelne; to, co nie podlega śmierci - jest wieczne! Jeśli np.
                                                    uważasz, że Saul rozmawiający z Samuelem był demonem - kpisz z
                                                    Pisma!!!
                                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 17:55
                                                    supaari napisał:
                                                    > Jak sam dobrze wiesz - dusza (nefesz) w ST występuje w róznych
                                                    > znaczeniach (człowiek, istota, duch). Pierwiastek nadcielesny w
                                                    > człowieku jest nieśmiertelny i nie podlega śmierci - może
                                                    > kontaktować się z ludźmi na ziemi (np. 1Sam. 27,12-9; Mt. 17, 1-13;
                                                    > Łk.16, 19-31). To, co w rozumieniu ST podlega śmierci jest
                                                    > śmiertelne; to, co nie podlega śmierci - jest wieczne! Jeśli np.
                                                    > uważasz, że Saul rozmawiający z Samuelem był demonem - kpisz z
                                                    > Pisma!!!

                                                    Niema takiej nauki jak dusza niesmiertelna w biblii dusza to zycie po prostu

                                                    Przeciez to co jest zapisane w łukasza 16 to przypowieść,mówiąca o prostym
                                                    ludzie i oszukujacym go klerze pełnym pychy diabelskiej

                                                    znowu w Mateusza przedstawiono widzenie /wizję

                                                    1Sam. 27,12-9; cos namieszałes nie chce mi się szukac


                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 31.01.08, 09:44
                                                    dr_kidler66 napisał:

                                                    > supaari napisał:
                                                    > > Jak sam dobrze wiesz - dusza (nefesz) w ST występuje w róznych
                                                    > > znaczeniach (człowiek, istota, duch). Pierwiastek nadcielesny w
                                                    > > człowieku jest nieśmiertelny i nie podlega śmierci - może
                                                    > > kontaktować się z ludźmi na ziemi (np. 1Sam. 27,12-9; Mt. 17, 1-13;
                                                    > > Łk.16, 19-31). To, co w rozumieniu ST podlega śmierci jest
                                                    > > śmiertelne; to, co nie podlega śmierci - jest wieczne! Jeśli np.
                                                    > > uważasz, że Saul rozmawiający z Samuelem był demonem - kpisz z
                                                    > > Pisma!!!
                                                    >
                                                    > Niema takiej nauki jak dusza niesmiertelna w biblii dusza to zycie po prostu
                                                    >
                                                    > Przeciez to co jest zapisane w łukasza 16 to przypowieść,mówiąca o prostym
                                                    > ludzie i oszukujacym go klerze pełnym pychy diabelskiej
                                                    >
                                                    > znowu w Mateusza przedstawiono widzenie /wizję
                                                    >
                                                    > 1Sam. 27,12-9; cos namieszałes nie chce mi się szukac

                                                    Co do Łukasza 16
                                                    Hades/Szeol to grób ludzkości, a nie miejsce męki, więc nie ulega wątpliwości,
                                                    że jest to przypowieść. Aby się o tym bardziej upewnić, że nie jest to literalne
                                                    sprawozdanie, tylko przypowieść, zwróć uwagę na rzecz następującą: Czy piekło
                                                    jest w sensie literalnym oddalone od nieba na odległość głosu, żeby można było
                                                    rzeczywiście prowadzić taką rozmowę? A gdyby bogacz naprawdę przebywał
                                                    w płonącym jeziorze, to jak Abraham mógłby posłać Łazarza, żeby ochłodzić mu
                                                    język jedną jedyną kroplą wody niesionej na czubku palca?

                                                    Mat 17
                                                    To typowa wizja / widzenie Mojżesz i Eliasz nie żyją , czekają w szeolu na
                                                    zmartwychwstanie

                                                    1Sam. 27,12-9 jemu zapewne chodziło o 28,9-12, ale będąc po kilku ,, mszalnych
                                                    "coś pomylił !! na to już odpisałem wiele razy a ostatnio całkiem niedawno

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=67130212&wv.x=2&a=75090117
                                                    Oczywiście ta wrózka nie nawiązało kontaktu z prawdziwym Samuelem. Samuel nie
                                                    żył, a umarły ,wraca do ziemi; w tym dniu giną jego myśli Psalm 146:4. Wystarczy
                                                    się trochę nad tym zastanowić, by dojść do wniosku, że to nie mógł być głos
                                                    zmarłego Samuela. Samuel był prorokiem Bożym. Był więc przeciwny wróżkom . Poza
                                                    tym, jeszcze za życia nie chciał rozmawiać z Saulem. Gdyby nadal żył, czy
                                                    pozwoliłby wróżce zorganizować mu spotkanie z Saulem? Pomyśl też o tym, że Bóg
                                                    odmówił podania Saulowi jakichkolwiek informacji. Czy wróżka mogłoby zmusić Boga
                                                    do przekazania mu jakiejś wiadomości za pośrednictwem zmarłego Samuela? Ponadto
                                                    gdyby żywi rzeczywiście mogli rozmawiać z bliskimi sercu zmarłymi, wówczas Bóg
                                                    nie powiedziałby, że staną się ,nieczyści', jeśli się udadzą do medium
                                                    spirytystycznego.
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 31.01.08, 10:18
                                                    kolter_hugh napisał:
                                                    > Co do Łukasza 16
                                                    > Hades/Szeol to grób ludzkości, a nie miejsce męki, więc nie ulega
                                                    wątpliwości,
                                                    > że jest to przypowieść. Aby się o tym bardziej upewnić, że nie
                                                    jest to literaln
                                                    > e
                                                    > sprawozdanie, tylko przypowieść, zwróć uwagę na rzecz następującą:
                                                    Czy piekło
                                                    > jest w sensie literalnym oddalone od nieba na odległość głosu,
                                                    żeby można było
                                                    > rzeczywiście prowadzić taką rozmowę? A gdyby bogacz naprawdę
                                                    przebywał
                                                    > w płonącym jeziorze, to jak Abraham mógłby posłać Łazarza, żeby
                                                    ochłodzić mu
                                                    > język jedną jedyną kroplą wody niesionej na czubku palca?

                                                    Kiedy Jezus posługuje się przypowieściami, to przedstawia sytuacje
                                                    realne (robotnicy w winnicy, drogocenny kamień w ziemii, syn
                                                    marnotrawny). Dlaczego teraz posługuje się rzekomą "herezją"?
                                                    Rzecz jasna w piekle zainstalowany jest monitoring i Abraham mógł
                                                    widzieć nagranie w czasie rzeczywistym. To, co napisałem to ozywista
                                                    głupota, ale Twoje zastrzeżenia w westii odległości nie zasługują na
                                                    poważne potraktowanie.
                                                    A w sprawie kropli wody - krzywa użyteczności się kłania.


                                                    > Mat 17
                                                    > To typowa wizja / widzenie Mojżesz i Eliasz nie żyją , czekają w
                                                    szeolu na
                                                    > zmartwychwstanie

                                                    Taaaaa. A Gabriel posłany do Zachariasz to pewnie hologram?


                                                    > 1Sam. 27,12-9 jemu zapewne chodziło o 28,9-12, ale będąc po
                                                    kilku ,, mszalnyc
                                                    > h
                                                    > "coś pomylił !! na to już odpisałem wiele razy a ostatnio całkiem
                                                    niedawno
                                                    >
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=67130212&wv.x=2&a=75090117
                                                    > Oczywiście ta wrózka nie nawiązało kontaktu z prawdziwym Samuelem.
                                                    Samuel nie
                                                    > żył, a umarły ,wraca do ziemi; w tym dniu giną jego myśli Psalm
                                                    146:4. Wystarcz
                                                    > y
                                                    > się trochę nad tym zastanowić, by dojść do wniosku, że to nie mógł
                                                    być głos
                                                    > zmarłego Samuela. Samuel był prorokiem Bożym. Był więc przeciwny
                                                    wróżkom . Poza
                                                    > tym, jeszcze za życia nie chciał rozmawiać z Saulem. Gdyby nadal
                                                    żył, czy
                                                    > pozwoliłby wróżce zorganizować mu spotkanie z Saulem? Pomyśl też o
                                                    tym, że Bóg
                                                    > odmówił podania Saulowi jakichkolwiek informacji. Czy wróżka
                                                    mogłoby zmusić Bog
                                                    > a
                                                    > do przekazania mu jakiejś wiadomości za pośrednictwem zmarłego
                                                    Samuela? Ponadto
                                                    > gdyby żywi rzeczywiście mogli rozmawiać z bliskimi sercu zmarłymi,
                                                    wówczas Bóg
                                                    > nie powiedziałby, że staną się ,nieczyści', jeśli się udadzą do
                                                    medium
                                                    > spirytystycznego.

                                                    1. Mieszasz naukę o nieśmiertelnym pierwiastku w człowieku z zakazem
                                                    spirytyzmu. Jest to podejście nieuprawnione!
                                                    2. Pismo jasno mówi o tym, że był to Samuel. Zrobienie z niego
                                                    demona to tania sztuczka.
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 31.01.08, 10:37
                                                    > Kiedy Jezus posługuje się przypowieściami, to przedstawia sytuacje
                                                    > realne (robotnicy w winnicy, drogocenny kamień w ziemii, syn
                                                    > marnotrawny). Dlaczego teraz posługuje się rzekomą "herezją"?
                                                    > Rzecz jasna w piekle zainstalowany jest monitoring i Abraham mógł
                                                    > widzieć nagranie w czasie rzeczywistym. To, co napisałem to ozywista
                                                    > głupota, ale Twoje zastrzeżenia w westii odległości nie zasługują na
                                                    > poważne potraktowanie.
                                                    > A w sprawie kropli wody - krzywa użyteczności się kłania


                                                    Czyli ja gadam głupstwa kiedy o odległość do piekła z nieba pytam ,a mądrze
                                                    mówisz kiedy przypowieść traktujesz poważnie

                                                    Apo 20,11-15
                                                    Potem ujrzałem wielki biały tron
                                                    i na nim Zasiadającego,
                                                    od którego oblicza uciekła ziemia i niebo,
                                                    a miejsca dla nich nie znaleziono.
                                                    I ujrzałem umarłych -
                                                    wielkich i małych -
                                                    stojących przed tronem,
                                                    a otwarto księgi.
                                                    I inną księgę otwarto,
                                                    która jest księgą życia.
                                                    I osądzono zmarłych z tego, co w księgach zapisano,
                                                    według ich czynów.
                                                    I morze wydało zmarłych, co w nim byli,
                                                    i Śmierć, i Otchłań wydały zmarłych, co w nich byli,
                                                    i każdy został osądzony według swoich czynów.
                                                    A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia.
                                                    To jest śmierć druga - jezioro ognia.
                                                    Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia,
                                                    został wrzucony do jeziora ognia

                                                    Mam BT w której jest definicja szeolu i hadesu , jednak o piekle ani słowa
                                                    czyżby wasi ojczulkowie woleli sie nie ośmieszać ??

                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 01.02.08, 13:33
                                                    kolter_hugh napisał:

                                                    > > Kiedy Jezus posługuje się przypowieściami, to przedstawia
                                                    sytuacje
                                                    > > realne (robotnicy w winnicy, drogocenny kamień w ziemii, syn
                                                    > > marnotrawny). Dlaczego teraz posługuje się rzekomą "herezją"?
                                                    > > Rzecz jasna w piekle zainstalowany jest monitoring i Abraham mógł
                                                    > > widzieć nagranie w czasie rzeczywistym. To, co napisałem to
                                                    ozywista
                                                    > > głupota, ale Twoje zastrzeżenia w westii odległości nie
                                                    zasługują na
                                                    > > poważne potraktowanie.
                                                    > > A w sprawie kropli wody - krzywa użyteczności się kłania
                                                    >
                                                    >
                                                    > Czyli ja gadam głupstwa kiedy o odległość do piekła z nieba
                                                    pytam ,a mądrze
                                                    > mówisz kiedy przypowieść traktujesz poważnie

                                                    Które jeszcze przypowieści traktujesz "niepoważnie"? Czyżby nie było
                                                    lekkoduchów biorących spadek i lecących "na dziwki" (o synu
                                                    marnotrawnym), czyżby nie było idiotek, które nie potrafią
                                                    zaplanować niezbędnych zasobów (o pannach roztropnych i
                                                    nieroztropnych)? Czyżby z każdego ziarna zawsze był plon
                                                    (przypowieść o siewcy)? Czyżby nie było zawistników, którzy z
                                                    czystej złości niszczącudzą pracę (przypowieść o chwaście)? Czyżby...

                                                    > Apo 20,11-15
                                                    > Potem ujrzałem wielki biały tron
                                                    > i na nim Zasiadającego,
                                                    > od którego oblicza uciekła ziemia i niebo,
                                                    > a miejsca dla nich nie znaleziono.
                                                    > I ujrzałem umarłych -
                                                    > wielkich i małych -
                                                    > stojących przed tronem,
                                                    > a otwarto księgi.
                                                    > I inną księgę otwarto,
                                                    > która jest księgą życia.
                                                    > I osądzono zmarłych z tego, co w księgach zapisano,
                                                    > według ich czynów.
                                                    > I morze wydało zmarłych, co w nim byli,
                                                    > i Śmierć, i Otchłań wydały zmarłych, co w nich byli,
                                                    > i każdy został osądzony według swoich czynów.
                                                    > A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia.
                                                    > To jest śmierć druga - jezioro ognia.
                                                    > Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia,
                                                    > został wrzucony do jeziora ognia
                                                    >
                                                    > Mam BT w której jest definicja szeolu i hadesu , jednak o piekle
                                                    ani słowa
                                                    > czyżby wasi ojczulkowie woleli sie nie ośmieszać ??

                                                    Dodajesz kolejny element do dyskusji o rozwodach. Tylko nie wiem po
                                                    co. I nie wiem jak się to ma do nieśmiertelnej duszy. Już może
                                                    lepiej coś wcześniej, np. Ap. 6,9-10?
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 01.02.08, 19:02
                                                    supaari napisał:
                                                    > Które jeszcze przypowieści traktujesz "niepoważnie"? Czyżby nie było
                                                    > lekkoduchów biorących spadek i lecących "na dziwki" (o synu
                                                    > marnotrawnym), czyżby nie było idiotek, które nie potrafią
                                                    > zaplanować niezbędnych zasobów (o pannach roztropnych i
                                                    > nieroztropnych)? Czyżby z każdego ziarna zawsze był plon
                                                    > (przypowieść o siewcy)? Czyżby nie było zawistników, którzy z
                                                    > czystej złości niszczącudzą pracę (przypowieść o chwaście)? Czyżby...

                                                    Ja nie mówię ze należy tego co Jezus mówi traktować niepoważnie mam na myśli to
                                                    ze nie należy tak dosłownie brać >przypowieści< raczej morał z nich płynący !!

                                                    > Dodajesz kolejny element do dyskusji o rozwodach. Tylko nie wiem po
                                                    > co. I nie wiem jak się to ma do nieśmiertelnej duszy. Już może
                                                    > lepiej coś wcześniej, np. Ap. 6,9-10?

                                                    Skoro Ezechiel pisze ze dusza(osoba) umiera to czy nie jest powodem śmierci
                                                    duszy (życie) zabójstwo ?? przecież w Ezechielu 18, 4 stoi ze umrze, nie że
                                                    umrze ze starości np !!

                                                    Ez 18,4
                                                    Oto wszystkie dusze należą do mnie. Jak dusza ojca, tak i dusza syna należy do
                                                    mnie. Dusza, która grzeszy, ta umrze.

                                                    Oraz po raz 178 przypiska z BT

                                                    Ez 18, 4 - "Umrze" - przedwcześnie; "osoba" - dosł. "dusza".

                                                    Obj 6,9-10
                                                    A gdy otworzył pieczęć piątą,
                                                    ujrzałem pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego
                                                    i dla świadectwa, jakie mieli.
                                                    I głosem donośnym tak zawołały:
                                                    «Dokądże, Władco święty i prawdziwy,
                                                    nie będziesz sądził i wymierzał za krew naszą kary tym, co mieszkają na ziemi?»

                                                    Mnie z tych wersetów najbardziej interesuje ile dusz zostało zamordowanych przez
                                                    watykańskich sługusów ?? czy 90 % to nie za mało ??::)))
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 02.02.08, 22:43
                                                    kolter_hugh napisał:
                                                    > Ja nie mówię ze należy tego co Jezus mówi traktować niepoważnie
                                                    mam na myśli to
                                                    > ze nie należy tak dosłownie brać >przypowieści< raczej morał z
                                                    nich pły
                                                    > nący !!

                                                    OLwszem, mówisz! Gdysz uważasz, że przedstawione sytuacje nie są
                                                    prawdziwe! To tak, jakbyś chciał wyciągać wnioski z napisów w
                                                    alfabecie, którego znaków nie znasz!


                                                    > Skoro Ezechiel pisze ze dusza(osoba) umiera to czy nie jest
                                                    powodem śmierci
                                                    > duszy (życie) zabójstwo ?? przecież w Ezechielu 18, 4 stoi ze
                                                    umrze, nie że
                                                    > umrze ze starości np !!

                                                    Wróć proszę do NCE i przejrzyż całość. Albo nie!!! Nie będę Cię
                                                    katował! Wróć do słów Jezusa o tym, co ciało zabije, ale duszy nie
                                                    tknie...

                                                    > Mnie z tych wersetów najbardziej interesuje ile dusz zostało
                                                    zamordowanych prze
                                                    > z
                                                    > watykańskich sługusów ?? czy 90 % to nie za mało ??::)))

                                                    A mnie interesuje to, że zamordowane żyją. Już kiedyś podawałeś
                                                    procenty, po czym sie szybciutko wycofałeś twierdząc, że nie możesz
                                                    znaleźć źródła. Teraz zmieniasz temat (znów!) i uciekasz od
                                                    widzianych przez Jana dusz zabitych. Odwagi!!! On Jest!
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 03.02.08, 13:49
                                                    > OLwszem, mówisz! Gdysz uważasz, że przedstawione sytuacje nie są
                                                    > prawdziwe! To tak, jakbyś chciał wyciągać wnioski z napisów w
                                                    > alfabecie, którego znaków nie znasz!

                                                    Nie znam nikogo kto uważa że przypowieść należy poza morałem oczywiście brać
                                                    dosłownie

                                                    >
                                                    > A mnie interesuje to, że zamordowane żyją. Już kiedyś podawałeś
                                                    > procenty, po czym sie szybciutko wycofałeś twierdząc, że nie możesz
                                                    > znaleźć źródła. Teraz zmieniasz temat (znów!) i uciekasz od
                                                    > widzianych przez Jana dusz zabitych. Odwagi!!! On Jest!

                                                    Pisałem że odwołuje ??? wydaje ci się że skoro nie pamiętam zródła to cofam to
                                                    co napisałem !!!! puknij sie w swój berecik !!
                                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 31.01.08, 19:08
                                                    supaari napisał:

                                                    > Taaaaa. A Gabriel posłany do Zachariasz to pewnie hologram?

                                                    no jak nie ryknąc na ciebie?? anioł to nie smietelny człoweiek którego los po
                                                    smierci prorok równa z losem psa !!

                                                    Koheleta 3,19.9.4-5.10
                                                    19 Los bowiem synów ludzkich jest ten sam,
                                                    co i los zwierząt;
                                                    los ich jest jeden:
                                                    jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego,
                                                    i oddech życia ten sam.
                                                    W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt,

                                                    4 Bo któż stanowi wyjątek?
                                                    Wszyscy żyjący mogą jeszcze mieć nadzieję -
                                                    bo lepszy jest żywy pies
                                                    niż lew nieżywy -
                                                    5 ponieważ żyjący wiedzą, że umrą,
                                                    a zmarli niczego zgoła nie wiedzą,
                                                    zapłaty też więcej już żadnej nie mają,
                                                    bo pamięć o nich idzie w zapomnienie.
                                                    10 Każdego dzieła, które twa ręka napotka,
                                                    podejmij się według twych sił!
                                                    Bo nie ma żadnej czynności ni rozumienia,
                                                    ani poznania, ani mądrości w Szeolu,
                                                    do którego ty zdążasz.

                                                    > 1. Mieszasz naukę o nieśmiertelnym pierwiastku w człowieku z zakazem
                                                    > spirytyzmu. Jest to podejście nieuprawnione!
                                                    > 2. Pismo jasno mówi o tym, że był to Samuel. Zrobienie z niego
                                                    > demona to tania sztuczka.

                                                    Pismo tłumaczone przez wyznawców duszy niesmietelnej dla wyznawców takiej duszy
                                                    i tyle. Ezdrasz który opisywał historie Izraela wiedział o takim spotkaniu
                                                    jednak w swojej wersji wydarzen nie napisał o rozmowie Saula z Samuelem, a tylko
                                                    o kontakcie Saula z wrózka. Bo skoro Bóg nie pozwalał juz za zycia kontaktom
                                                    Saula z Prorokiem to i po smierci sam by sobie nie zaprzeczał pozwalajac
                                                    Samuelowi na taka rozmowe , oczywiscie przy załozeniu ze Samuel jako nieboszczyk
                                                    mógłby wogule taka rozmowe prowadzić
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 01.02.08, 13:41
                                                    dr_kidler66 napisał:

                                                    > no jak nie ryknąc na ciebie?? anioł to nie smietelny człoweiek
                                                    którego los po
                                                    > smierci prorok równa z losem psa !!
                                                    >

                                                    Polemizuję z twierdzeniem, że Mojżesz nie rozmawiał z Jezusem na
                                                    górze, gdyż apostołowie mieli "widzenie". Zapytuję zatem czy Gabriel
                                                    przybył do Zachariasza czy nie. I tyle! Zamiast ryczeć - odpowiedz:
                                                    był realnie czy Zachariasz miał widzenie!

                                                    > Koheleta 3,19.9.4-5.10
                                                    > 19 Los bowiem synów ludzkich jest ten sam,
                                                    > co i los zwierząt;
                                                    > los ich jest jeden:
                                                    > jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego,
                                                    > i oddech życia ten sam.
                                                    > W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt,
                                                    >
                                                    > 4 Bo któż stanowi wyjątek?
                                                    > Wszyscy żyjący mogą jeszcze mieć nadzieję -
                                                    > bo lepszy jest żywy pies
                                                    > niż lew nieżywy -
                                                    > 5 ponieważ żyjący wiedzą, że umrą,
                                                    > a zmarli niczego zgoła nie wiedzą,
                                                    > zapłaty też więcej już żadnej nie mają,
                                                    > bo pamięć o nich idzie w zapomnienie.
                                                    > 10 Każdego dzieła, które twa ręka napotka,
                                                    > podejmij się według twych sił!
                                                    > Bo nie ma żadnej czynności ni rozumienia,
                                                    > ani poznania, ani mądrości w Szeolu,
                                                    > do którego ty zdążasz.

                                                    Proponuję poczytać Koheleta do końca. Nie che mi się powtarzać swych
                                                    wcześnuiejszych argumentów, bo mi czasu szkoda.


                                                    >
                                                    > Pismo tłumaczone przez wyznawców duszy niesmietelnej dla
                                                    wyznawców takiej dusz
                                                    > y
                                                    > i tyle. Ezdrasz który opisywał historie Izraela wiedział o takim
                                                    spotkaniu
                                                    > jednak w swojej wersji wydarzen nie napisał o rozmowie Saula z
                                                    Samuelem, a tylk
                                                    > o
                                                    > o kontakcie Saula z wrózka. Bo skoro Bóg nie pozwalał juz za zycia
                                                    kontaktom
                                                    > Saula z Prorokiem to i po smierci sam by sobie nie zaprzeczał
                                                    pozwalajac
                                                    > Samuelowi na taka rozmowe , oczywiscie przy załozeniu ze Samuel
                                                    jako nieboszczy
                                                    > k
                                                    > mógłby wogule taka rozmowe prowadzić

                                                    Ezdrasz pisał o kontakcie Saula z wróżką chcąc pokazać nieuprawnione
                                                    działanie (byłego) władcy Izraela. To tego nie było mu potrzebna
                                                    ocena z kim rozmawiał Saul. Gdyby uznał, że gadał z demonem - miałby
                                                    używanie! Ale nie oceniał z kim rozmawiał Saul. Kolejna tania
                                                    sztuczka! Rozdają takie pod dworcami.
                                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 01.02.08, 13:52
                                                    supaari napisał:

                                                    > Polemizuję z twierdzeniem, że Mojżesz nie rozmawiał z Jezusem na
                                                    > górze, gdyż apostołowie mieli "widzenie". Zapytuję zatem czy Gabriel
                                                    > przybył do Zachariasza czy nie. I tyle! Zamiast ryczeć - odpowiedz:
                                                    > był realnie czy Zachariasz miał widzenie!

                                                    Zachariasz widział anioła , który przybył do niego z misja i jako taki ukazał
                                                    sie ,więc nie myl tego z duszą zmarłą

                                                    > Ezdrasz pisał o kontakcie Saula z wróżką chcąc pokazać nieuprawnione
                                                    > działanie (byłego) władcy Izraela. To tego nie było mu potrzebna
                                                    > ocena z kim rozmawiał Saul. Gdyby uznał, że gadał z demonem - miałby
                                                    > używanie! Ale nie oceniał z kim rozmawiał Saul. Kolejna tania
                                                    > sztuczka! Rozdają takie pod dworcami.

                                                    Czy dla ciebie Bóg to napis na dropsach ?? czemu cały czas jako niby wierzacy
                                                    negujesz jego prawo ?? skoro Bóg kazał karac smiercia za kontakty z duchami ,
                                                    oraz czemu skoro juz odmowil Saulowi widzen , nagle zechciał kontaktowąc sie z
                                                    nim za pomoca nieboszczyka?? Skoro jednak Samuel był w (niebie) to czy uwazasz
                                                    ze sam bez wiedzy Boga to zrobił , gdzieś to zasugerowałes
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 02.02.08, 22:58
                                                    dr_kidler66 napisał:

                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    > > Polemizuję z twierdzeniem, że Mojżesz nie rozmawiał z Jezusem na
                                                    > > górze, gdyż apostołowie mieli "widzenie". Zapytuję zatem czy
                                                    Gabriel
                                                    > > przybył do Zachariasza czy nie. I tyle! Zamiast ryczeć -
                                                    odpowiedz:
                                                    > > był realnie czy Zachariasz miał widzenie!
                                                    >
                                                    > Zachariasz widział anioła , który przybył do niego z misja i jako
                                                    taki ukazał
                                                    > sie ,więc nie myl tego z duszą zmarłą

                                                    O, tempora!!!! Usłyszałem jako argument, że apostołowie na Taborze
                                                    nie widzieli Mojżesza to, iż było to widzenie!!! Pytam zatem: czy
                                                    widzenie Zachariasza oznaczało, że Gabriel do niego nie przyszedł???
                                                    Proste pytanie!! Wystarczy na nie odpowiedzieć i napisać, że
                                                    argument, z którym się spotkałem jest do odbytnicy. I to by
                                                    wystarczyło!!!


                                                    > Czy dla ciebie Bóg to napis na dropsach ?? czemu cały czas jako
                                                    niby wierzacy
                                                    > negujesz jego prawo ?? skoro Bóg kazał karac smiercia za kontakty
                                                    z duchami ,
                                                    > oraz czemu skoro juz odmowil Saulowi widzen , nagle zechciał
                                                    kontaktowąc sie z
                                                    > nim za pomoca nieboszczyka?? Skoro jednak Samuel był w (niebie) to
                                                    czy uwazasz
                                                    > ze sam bez wiedzy Boga to zrobił , gdzieś to zasugerowałes

                                                    Z czego wynika, że Samuel przedstawiał zdanie Boga? Z Pisma wynika,
                                                    że mówił od siebie!!! Drugi argument jest idiotyczny. Per analogiam:
                                                    skoro Bóg zakazał zabijania, to dlaczego dopuścił do zabójstw?
                                                    Używajcie szarych komórek do myślenia!!! To naprawdę nie boli!
                                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 04.02.08, 13:00
                                                    > O, tempora!!!! Usłyszałem jako argument, że apostołowie na Taborze
                                                    > nie widzieli Mojżesza to, iż było to widzenie!!! Pytam zatem: czy
                                                    > widzenie Zachariasza oznaczało, że Gabriel do niego nie przyszedł???
                                                    > Proste pytanie!! Wystarczy na nie odpowiedzieć i napisać, że
                                                    > argument, z którym się spotkałem jest do odbytnicy. I to by
                                                    > wystarczyło!!!

                                                    Zachariasz widział żywego anioła nie martwego Mojżesza !! do odbytnicy twojej to
                                                    pewno dobierał sie jakis twój przełozony jako młodemu klerykowi

                                                    Luk 1,11
                                                    11 Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia.

                                                    > Z czego wynika, że Samuel przedstawiał zdanie Boga? Z Pisma wynika,
                                                    > że mówił od siebie!!! Drugi argument jest idiotyczny. Per analogiam:
                                                    > skoro Bóg zakazał zabijania, to dlaczego dopuścił do zabójstw?
                                                    > Używajcie szarych komórek do myślenia!!! To naprawdę nie boli!

                                                    Ty chcesz tu Boga obrażać czy tylko bronic stanowiska KrK ??
                                                    wierzysz w to ze samuel tak sam sobie gaworzył z Saulem ,zeby dac poganom wiare
                                                    w to ze dobrze czynia mimo tego ze za takie kontakty groziła smierc?????
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 31.01.08, 09:47
                                                    dr_kidler66 napisał:

                                                    > Niema takiej nauki jak dusza niesmiertelna w biblii dusza to zycie
                                                    po prostu

                                                    Owszem jest.

                                                    > Przeciez to co jest zapisane w łukasza 16 to przypowieść,mówiąca
                                                    o prostym
                                                    > ludzie i oszukujacym go klerze pełnym pychy diabelskiej

                                                    Coooo? To przypowieść pokazująca, że po śmierci odbiera się zapłatę
                                                    za życie (bogacz cerpi, a Łazarz doznaje pociechy), że widzi się co
                                                    się dzieje gdzie indziej... Tobie zapewne wszystko kojarzy się z
                                                    klerem (i potem idzie dalej - do uchy diabelskiej)!

                                                    > znowu w Mateusza przedstawiono widzenie /wizję

                                                    Widzenie to coś widzianego, a nie złudzenie. Mówiąc inaczej - czy do
                                                    Zachariasza przyszedł Gabriel czy nie?

                                                    > 1Sam. 27,12-9; cos namieszałes nie chce mi się szukac

                                                    Moja wina! 1Sam. 28,12-19.
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 31.01.08, 09:50
                                                    supaari napisał:

                                                    > dr_kidler66 napisał:
                                                    >
                                                    > > Niema takiej nauki jak dusza niesmiertelna w biblii dusza to zycie
                                                    > po prostu
                                                    >
                                                    > Owszem jest.

                                                    Tak z ciekawości pytam gdzie o niej nauczają czy nie biblii szatana???
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 31.01.08, 10:23
                                                    kolter_hugh napisał:

                                                    > Tak z ciekawości pytam gdzie o niej nauczają czy nie biblii
                                                    szatana???

                                                    Sprawdź. Zapewne trzymasz ją pod łóżkiem...
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 31.01.08, 10:39
                                                    supaari napisał:

                                                    > kolter_hugh napisał:
                                                    >
                                                    > > Tak z ciekawości pytam gdzie o niej nauczają czy nie biblii
                                                    > szatana???
                                                    >
                                                    > Sprawdź. Zapewne trzymasz ją pod łóżkiem...

                                                    Uwierz mi że to nie ja z Jezusem na ustach nie mordowałem w krucjatach, nie
                                                    paliłem na stosach , więc widać kto jest waszym bogiem
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 01.02.08, 13:44
                                                    kolter_hugh napisał:
                                                    > Uwierz mi że to nie ja z Jezusem na ustach nie mordowałem w
                                                    krucjatach, nie
                                                    > paliłem na stosach , więc widać kto jest waszym bogiem

                                                    Ależ wierzę Ci, ale z tego co napisałeś nie widać kto jest naszym-
                                                    ale-nie-Twoim Bogiem. W związku z czym proszę Cię, żebyś dbał o
                                                    logikę wypowiedzi i pisał na temat.
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 01.02.08, 19:04
                                                    supaari napisał:

                                                    > kolter_hugh napisał:
                                                    > > Uwierz mi że to nie ja z Jezusem na ustach nie mordowałem w
                                                    > krucjatach, nie
                                                    > > paliłem na stosach , więc widać kto jest waszym bogiem
                                                    >
                                                    > Ależ wierzę Ci, ale z tego co napisałeś nie widać kto jest naszym-
                                                    > ale-nie-Twoim Bogiem. W związku z czym proszę Cię, żebyś dbał o
                                                    > logikę wypowiedzi i pisał na temat.

                                                    Masz racje ,gdybym wierzył w niego nie byłby na pewno to ten co twój bo mój nie
                                                    usprawiedliwiałby inkwizycji
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 02.02.08, 23:11
                                                    kolter_hugh napisał:

                                                    > Masz racje ,gdybym wierzył w niego nie byłby na pewno to ten co
                                                    twój bo mój nie
                                                    > usprawiedliwiałby inkwizycji

                                                    Ponawiam prośbę o pisanie na temat.
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 03.02.08, 13:51
                                                    supaari napisał:

                                                    > kolter_hugh napisał:
                                                    >
                                                    > > Masz racje ,gdybym wierzył w niego nie byłby na pewno to ten co
                                                    > twój bo mój nie
                                                    > > usprawiedliwiałby inkwizycji
                                                    >
                                                    > Ponawiam prośbę o pisanie na temat.

                                                    To jest na temat , zresztą jaki był temat czy ustalaliśmy jakiś porządek
                                                    dyskusji ???
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 31.01.08, 10:10
                                                    supaari napisał:

                                                    > dr_kidler66 napisał:
                                                    >
                                                    > > Niema takiej nauki jak dusza niesmiertelna w biblii dusza to zycie
                                                    > po prostu
                                                    >
                                                    > Owszem jest.

                                                    Qurde muszę się włączyć to gdzie ta nauka zdaje się że cytowałem ci katolicką
                                                    encyklopedie i to co ona na temat duszy podaje !!

                                                    >
                                                    > > Przeciez to co jest zapisane w łukasza 16 to przypowieść,mówiąca
                                                    > o prostym
                                                    > > ludzie i oszukujacym go klerze pełnym pychy diabelskiej
                                                    >
                                                    > Coooo? To przypowieść pokazująca, że po śmierci odbiera się zapłatę
                                                    > za życie (bogacz cerpi, a Łazarz doznaje pociechy), że widzi się co
                                                    > się dzieje gdzie indziej... Tobie zapewne wszystko kojarzy się z
                                                    > klerem (i potem idzie dalej - do uchy diabelskiej)!

                                                    Po raz drugi dziś to zacytuje

                                                    Co do Łukasza 16
                                                    Hades/Szeol to grób ludzkości, a nie miejsce męki, więc nie ulega wątpliwości,
                                                    że jest to przypowieść. Aby się o tym bardziej upewnić, że nie jest to literalne
                                                    sprawozdanie, tylko przypowieść, zwróć uwagę na rzecz następującą: Czy piekło
                                                    jest w sensie literalnym oddalone od nieba na odległość głosu, żeby można było
                                                    rzeczywiście prowadzić taką rozmowę? A gdyby bogacz naprawdę przebywał
                                                    w płonącym jeziorze, to jak Abraham mógłby posłać Łazarza, żeby ochłodzić mu
                                                    język jedną jedyną kroplą wody niesionej na czubku palca?


                                                    > Widzenie to coś widzianego, a nie złudzenie. Mówiąc inaczej - czy do
                                                    > Zachariasza przyszedł Gabriel czy nie?


                                                    Gabriel to żywy anioł, Mojżesz i Ezechiel są nadal nieboszczykami więc było to
                                                    widzenie !!

                                                    Jan też widział anioła !!
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 01.02.08, 14:14
                                                    kolter_hugh napisał:


                                                    > Qurde muszę się włączyć to gdzie ta nauka zdaje się że cytowałem
                                                    ci katolicką
                                                    > encyklopedie i to co ona na temat duszy podaje !!

                                                    Przypomnij sobie wszystkie znaczenia "nefesz", które podaje.


                                                    > Po raz drugi dziś to zacytuje
                                                    > [...]

                                                    Zamiast po raz kolejny cytować, choć raz odpowiedz.

                                                    >
                                                    > Gabriel to żywy anioł, Mojżesz i Ezechiel są nadal nieboszczykami
                                                    więc było to
                                                    > widzenie !!
                                                    >
                                                    > Jan też widział anioła !!
                                                    >

                                                    Pytam po raz kolejny: czy widzenie różni się czymś od widzenia?
                                                    Odpowiedz zamiast wklejać po raz kolejny teksty. A Jan to nawet
                                                    dusze widział!!!
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 01.02.08, 19:09
                                                    supaari napisał:

                                                    > Przypomnij sobie wszystkie znaczenia "nefesz", które podaje.

                                                    Pamiętam je i ty tez to wiesz dlatego tak motasz sie w tym temacie bo wasza
                                                    katolicka encyklopedia podcięła ci skrzydełka wróbelku !!

                                                    > Zamiast po raz kolejny cytować, choć raz odpowiedz.

                                                    Co za różnica masz za ciasny berecik , więc i tak nie zrozumiesz!!

                                                    > Pytam po raz kolejny: czy widzenie różni się czymś od widzenia?
                                                    > Odpowiedz zamiast wklejać po raz kolejny teksty. A Jan to nawet
                                                    > dusze widział!!!

                                                    Widzieć żywego anioła to chyba inny rodzaj przeżycia , niż mieć wizje zmarłych
                                                    proroków Bożych , co do Jana masz racje z tą dusza wystarczy ze spojrzał w
                                                    lustro i widział swoją !!
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 02.02.08, 23:25
                                                    kolter_hugh napisał:

                                                    > Pamiętam je i ty tez to wiesz dlatego tak motasz sie w tym temacie
                                                    bo wasza
                                                    > katolicka encyklopedia podcięła ci skrzydełka wróbelku !!

                                                    Także te spoza cytowanego fragmentu? Naprawdę?

                                                    > Co za różnica masz za ciasny berecik , więc i tak nie zrozumiesz!!

                                                    Jesteś o krok od napisania rozprawy na temat wpływu nakrycia głowy
                                                    na zdolności rozumienia. Będzie zapewne miała nie więcej niż 5
                                                    stron, a mimo to może dostać Ignobla! Z góry gratuluję!

                                                    > Widzieć żywego anioła to chyba inny rodzaj przeżycia , niż mieć
                                                    wizje zmarłych
                                                    > proroków Bożych , co do Jana masz racje z tą dusza wystarczy ze
                                                    spojrzał w
                                                    > lustro i widział swoją !!

                                                    Czyli widzenie widzeniu nierówne! Niesamowite!!! A nefesz nefeszowi
                                                    równy? Dziwne...
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 03.02.08, 13:54
                                                    > Także te spoza cytowanego fragmentu? Naprawdę?

                                                    Fakt motasz sie nieustanie

                                                    > Jesteś o krok od napisania rozprawy na temat wpływu nakrycia głowy
                                                    > na zdolności rozumienia. Będzie zapewne miała nie więcej niż 5
                                                    > stron, a mimo to może dostać Ignobla! Z góry gratuluję!

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Tonsura
                                                    > Czyli widzenie widzeniu nierówne! Niesamowite!!! A nefesz nefeszowi
                                                    > równy? Dziwne...

                                                    Widzieć anioła , to jedno a mieć wizję to drugie !!zaś dusza to dusza , duch to duch
                                                  • poszukiwacz66 Tartar 03.02.08, 18:26
                                                    Wtrąceni do Tartaru: Bóg ,,nie zawahał się ukarać aniołów, którzy zgrzeszyli,
                                                    ale przez wtrącenie do Tartaru podał ich w doły gęstej ciemności, aby byli
                                                    zachowani na sąd" (2 Piotra 2:4). Nie chodzi tu o mityczny Tartar, przedstawiony
                                                    w Iliadzie Homera jako miejsce w głębi ziemi, do którego wrzucono pomniejszych
                                                    bogów, Kronosa i innych tytanów. Biblijny Tartar to przypominający uwięzienie
                                                    stan poniżenia, w jakim za sprawą Boga znaleźli się aniołowie nieposłuszni za
                                                    dni Noego (Rodzaju 6:1-8; 1 Piotra 3:19, 20; Judy 6). Przebywają w gęstej
                                                    ciemności, gdyż po wykluczeniu z rodziny Bożej zostali odcięci od duchowego
                                                    światła. Czeka ich niepomyślne osądzenie przez Boga, toteż ich widoki na
                                                    przyszłość są mroczne. Tartar stanowi dla Szatana i jego demonów zapowiedź
                                                    uwięzienia w przepaści, mającego nastąpić tuż przed rozpoczęciem tysiącletnich
                                                    rządów Chrystusa. Po upływie tego okresu spotka ich wieczna zagłada (Mateusza
                                                    25:41; Objawienie 20:1-3, 7-10, 14).

                                                  • kolter_hugh Re: Tartar 03.02.08, 18:39
                                                    poszukiwacz66 napisał:

                                                    > Wtrąceni do Tartaru: Bóg ,,nie zawahał się ukarać aniołów, którzy zgrzeszyli,
                                                    > ale przez wtrącenie do Tartaru podał ich w doły gęstej ciemności, aby byli
                                                    > zachowani na sąd" (2 Piotra 2:4). Nie chodzi tu o mityczny Tartar, przedstawion
                                                    > y
                                                    > w Iliadzie Homera jako miejsce w głębi ziemi, do którego wrzucono pomniejszych
                                                    > bogów, Kronosa i innych tytanów. Biblijny Tartar to przypominający uwięzienie
                                                    > stan poniżenia, w jakim za sprawą Boga znaleźli się aniołowie nieposłuszni za
                                                    > dni Noego (Rodzaju 6:1-8; 1 Piotra 3:19, 20; Judy 6). Przebywają w gęstej
                                                    > ciemności, gdyż po wykluczeniu z rodziny Bożej zostali odcięci od duchowego
                                                    > światła. Czeka ich niepomyślne osądzenie przez Boga, toteż ich widoki na
                                                    > przyszłość są mroczne. Tartar stanowi dla Szatana i jego demonów zapowiedź
                                                    > uwięzienia w przepaści, mającego nastąpić tuż przed rozpoczęciem tysiącletnich
                                                    > rządów Chrystusa. Po upływie tego okresu spotka ich wieczna zagłada (Mateusza
                                                    > 25:41; Objawienie 20:1-3, 7-10, 14).


                                                    Ciekawe w takim razie co to jest ichnie(katolskie) piekło ??!!
                                                    Bo skoro tyle lat siedzą w ogniu bez sądu który ma dopiero się odbyć . Wychodzi
                                                    na to że niektórzy już kilka tysięcy lat siedzą bez wyroku(na sankcji) ot
                                                    okrutny to Bóg , a mówili ze ziobro jest bez serca !! ::)))
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 13:26
                                                    kolter_hugh napisał:

                                                    > Fakt motasz sie nieustanie

                                                    Ponawiam pytanie: także spoza cytowanego fragmentu?

                                                    > > Jesteś o krok od napisania rozprawy na temat wpływu nakrycia
                                                    głowy
                                                    > > na zdolności rozumienia. Będzie zapewne miała nie więcej niż 5
                                                    > > stron, a mimo to może dostać Ignobla! Z góry gratuluję!
                                                    >
                                                    > pl.wikipedia.org/wiki/Tonsura

                                                    Był berecik jest tonsura! Teraz zaczynam rozumieć problemy z
                                                    widzeniem. Ty nie odróżniasz słów!!!


                                                    > > Czyli widzenie widzeniu nierówne! Niesamowite!!! A nefesz
                                                    nefeszowi
                                                    > > równy? Dziwne...
                                                    >
                                                    > Widzieć anioła , to jedno a mieć wizję to drugie !!zaś dusza to
                                                    dusza , duch to
                                                    > duch

                                                    Ponawiam pytanie: czy widzenie Zachariasza miało takie same cechy,
                                                    co widzenie uczniów? Jeśli tak - musisz się zdecydować czy widzący
                                                    mieli halucynacje czy nie. Jeśli nie - poproszę o wykazanie różnicy.
                                                    Tylko nie opieraj się o założeniu, że Mojżeszani mogli widzieć, bo
                                                    starałeś się dowieść, że nie mogli, gdyż było to tylko widzenie.
                                                    Wpadasz w pętlę!


                                                    >
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 13:44
                                                    supaari napisał:

                                                    > kolter_hugh napisał:
                                                    >
                                                    > > Fakt motasz sie nieustanie
                                                    >
                                                    > Ponawiam pytanie: także spoza cytowanego fragmentu?

                                                    Na ile ty pytań nie odpowiadasz!!

                                                    > Był berecik jest tonsura! Teraz zaczynam rozumieć problemy z
                                                    > widzeniem. Ty nie odróżniasz słów!!!

                                                    Zawsze oznacza to ciemnotę duchową

                                                    > Ponawiam pytanie: czy widzenie Zachariasza miało takie same cechy,
                                                    > co widzenie uczniów? Jeśli tak - musisz się zdecydować czy widzący
                                                    > mieli halucynacje czy nie. Jeśli nie - poproszę o wykazanie różnicy.
                                                    > Tylko nie opieraj się o założeniu, że Mojżeszani mogli widzieć, bo
                                                    > starałeś się dowieść, że nie mogli, gdyż było to tylko widzenie.
                                                    > Wpadasz w pętlę!

                                                    Pętle to ty sam sobie te faryzejskie nauki przyjmując zaciskasz .
                                                    Widzieć Anioła to niesamowite ale jednak spotkanie z żywą Osobą po prostu
                                                    (Rodzaju 19,1-3)
                                                    Jednak wizja którą ukazał uczniom Bóg to już co innego , tam uczniowie tylko
                                                    obserwowali rozmowę Jezusa z Prorokami co miało uwiarygodnić jego misje mesjańską
                                                    Mat 17,5-6
                                                    Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się
                                                    głos: «To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego
                                                    słuchajcie!»Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli
                                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 31.01.08, 18:54
                                                    supaari napisał:

                                                    > dr_kidler66 napisał:
                                                    >
                                                    > > Niema takiej nauki jak dusza niesmiertelna w biblii dusza to zycie
                                                    > po prostu
                                                    >
                                                    > Owszem jest.

                                                    Owszem w waszych chorych umysłach zniewolonych przez szatana

                                                    > Coooo? To przypowieść pokazująca, że po śmierci odbiera się zapłatę
                                                    > za życie (bogacz cerpi, a Łazarz doznaje pociechy), że widzi się co
                                                    > się dzieje gdzie indziej... Tobie zapewne wszystko kojarzy się z
                                                    > klerem (i potem idzie dalej - do uchy diabelskiej)!

                                                    Ta przypowiesc jest o takich jak ty (bogacz) i ja Łazarz pokazuje jak zmieniło
                                                    sie zycie bogacz odrzucił Jezusa i spotkała go kara Łazarz to biedny lud
                                                    łupiony przez kler, który jednak przyjął Jezusa !!!


                                                    > Widzenie to coś widzianego, a nie złudzenie. Mówiąc inaczej - czy do
                                                    > Zachariasza przyszedł Gabriel czy nie?

                                                    Do Daniela
                                                    Daniel 8,15
                                                    15 Gdy ja, Daniel, oglądałem widzenie i roztrząsałem jego znaczenie, oto stanął
                                                    przede mną ktoś o wyglądzie mężczyzny, 16 i usłyszałem głos ludzki nad [rzeką]
                                                    Ulaj, który wołał tymi słowami: "Gabrielu, wyjaśnij mu widzenie!"


                                                    Do Zachariasza
                                                    Łukasz 1,11
                                                    11 Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia.

                                                    Do Marii matki Jezusa
                                                    Lukasz 1,26-27
                                                    26 W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego
                                                    Nazaret, 27 do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a
                                                    Dziewicy było na imię Maryja.

                                                    Gabriel był waznym aniołem nie duszą
                                                    Łukasz 1,19

                                                    19 Odpowiedział mu anioł: «Ja jestem Gabriel, który stoję przed Bogiem. A
                                                    zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę wieść radosną.
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 01.02.08, 14:23
                                                    dr_kidler66 napisał:
                                                    > Owszem w waszych chorych umysłach zniewolonych przez szatana

                                                    Ojojojojoj! Ty też jesteś rzecznikiem tego bytu?

                                                    > Ta przypowiesc jest o takich jak ty (bogacz) i ja Łazarz pokazuje
                                                    jak zmieniło
                                                    > sie zycie bogacz odrzucił Jezusa i spotkała go kara Łazarz to
                                                    biedny lud
                                                    > łupiony przez kler, który jednak przyjął Jezusa !!!

                                                    Oryginalne przynajmniej... Jesteś o krok od założenia nowej sekty!

                                                    > Do Daniela
                                                    > Daniel 8,15
                                                    > 15 Gdy ja, Daniel, oglądałem widzenie i roztrząsałem jego
                                                    znaczenie, oto stanął
                                                    > przede mną ktoś o wyglądzie mężczyzny, 16 i usłyszałem głos ludzki
                                                    nad [rzeką]
                                                    > Ulaj, który wołał tymi słowami: "Gabrielu, wyjaśnij mu widzenie!"
                                                    >
                                                    >
                                                    > Do Zachariasza
                                                    > Łukasz 1,11
                                                    > 11 Naraz ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie
                                                    ołtarza kadzeni
                                                    > a.
                                                    >
                                                    > Do Marii matki Jezusa
                                                    > Lukasz 1,26-27
                                                    > 26 W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w
                                                    Galilei, zwanego
                                                    > Nazaret, 27 do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu
                                                    Dawida; a
                                                    > Dziewicy było na imię Maryja.
                                                    >
                                                    > Gabriel był waznym aniołem nie duszą
                                                    > Łukasz 1,19
                                                    >
                                                    > 19 Odpowiedział mu anioł: «Ja jestem Gabriel, który stoję przed
                                                    Bogiem. A
                                                    > zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę wieść radosną.
                                                    >


                                                    Bardzo fajnie, ale wciąż nie wiem dlaczego jedno widzenie oznacza
                                                    złudzenie, a drugie (por. Łk. 1,22) - rzeczywisty kontakt. Tylko nie
                                                    pisz, że z założenia, bo właśnie "założenie" masz potwierdzić.
                                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 01.02.08, 14:29
                                                    supaari napisał:

                                                    > dr_kidler66 napisał:
                                                    > > Owszem w waszych chorych umysłach zniewolonych przez szatana
                                                    >
                                                    > Ojojojojoj! Ty też jesteś rzecznikiem tego bytu?

                                                    Ten byt skutecznie nie dopuszcza do ciebie swiatła ewangelii


                                                    > Oryginalne przynajmniej... Jesteś o krok od założenia nowej sekty!

                                                    Skoro opusciłem jedną KK to czas wypełnic luke


                                                    > Bardzo fajnie, ale wciąż nie wiem dlaczego jedno widzenie oznacza
                                                    > złudzenie, a drugie (por. Łk. 1,22) - rzeczywisty kontakt. Tylko nie
                                                    > pisz, że z założenia, bo właśnie "założenie" masz potwierdzić.

                                                    Ano proste Anioł jest zywym posłancem Boga ,Mojzesz i Eliasz to nieboszczycy ,
                                                    więc nie mogli byc tam w (realu)i nie mam na mysli amerykanskej sieci handlowej
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 02.02.08, 23:37
                                                    dr_kidler66 napisał:

                                                    > > Ojojojojoj! Ty też jesteś rzecznikiem tego bytu?
                                                    >
                                                    > Ten byt skutecznie nie dopuszcza do ciebie swiatła ewangelii

                                                    Chyba zgadłem!!! Rzecznikiem tego bytu jesteś!!!

                                                    > Skoro opusciłem jedną KK to czas wypełnic luke

                                                    Dawaj nazwę - pokibicuję!

                                                    > > Bardzo fajnie, ale wciąż nie wiem dlaczego jedno widzenie oznacza
                                                    > > złudzenie, a drugie (por. Łk. 1,22) - rzeczywisty kontakt. Tylko
                                                    nie
                                                    > > pisz, że z założenia, bo właśnie "założenie" masz potwierdzić.
                                                    >
                                                    > Ano proste Anioł jest zywym posłancem Boga ,Mojzesz i Eliasz to
                                                    nieboszczycy ,
                                                    > więc nie mogli byc tam w (realu)i nie mam na mysli amerykanskej
                                                    sieci handlowej

                                                    Wciąż nie wiam czym się różni jdno widzenie od drugiego... Gdybyś
                                                    choć przyznał, że argument był głupi... Ale nic!!!
                                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 04.02.08, 13:04
                                                    supaari napisał:

                                                    > dr_kidler66 napisał:
                                                    >
                                                    > > > Ojojojojoj! Ty też jesteś rzecznikiem tego bytu?
                                                    > >
                                                    > > Ten byt skutecznie nie dopuszcza do ciebie swiatła ewangelii
                                                    >
                                                    > Chyba zgadłem!!! Rzecznikiem tego bytu jesteś!!!

                                                    Jednak to nie ja na tym forum bronie ,,bytu" katolickiego po pachy zalanego
                                                    krwia niewinnych ofiar ,wiec imputowanie mi zwiazku z szatanem jest w twoim jak
                                                    raz przypadku zenujace

                                                    Dawaj nazwę - pokibicuję!

                                                    Możesz co najwyzej kibicowac rydzyk band !!

                                                    > > > Bardzo fajnie, ale wciąż nie wiem dlaczego jedno widzenie oznacza
                                                    > > > złudzenie, a drugie (por. Łk. 1,22) - rzeczywisty kontakt. Tylko
                                                    > nie
                                                    > > > pisz, że z założenia, bo właśnie "założenie" masz potwierdzić.

                                                    Kiedy widzisz zywego anioła to jest spotkanie po prostu
                                                  • ariel4ever Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 31.01.08, 20:11
                                                    supaari napisał:

                                                    > dr_kidler66 napisał:
                                                    >
                                                    > > Niema takiej nauki jak dusza niesmiertelna w biblii dusza to
                                                    zycie
                                                    > po prostu
                                                    >
                                                    > Owszem jest.
                                                    >
                                                    > > Przeciez to co jest zapisane w łukasza 16 to przypowieść,mówiąca
                                                    > o prostym
                                                    > > ludzie i oszukujacym go klerze pełnym pychy diabelskiej
                                                    >
                                                    > Coooo? To przypowieść pokazująca, że po śmierci odbiera się
                                                    zapłatę
                                                    > za życie (bogacz cerpi, a Łazarz doznaje pociechy), że widzi się
                                                    co
                                                    > się dzieje gdzie indziej... Tobie zapewne wszystko kojarzy się z
                                                    > klerem (i potem idzie dalej - do uchy diabelskiej)!

                                                    (tu musze zacytowac kilka swoich slow z innych postow)

                                                    z tym lazarzem i bogaczem to ciekawa historia ale w zadnym wypadku
                                                    nie potwierdza nauki o "zyciu pozagrobowym". jezus a nawet bog
                                                    zaprzeczylby wlasnym slowom, nie mowiac juz o tym ze pismo sw.
                                                    byloby bez sensu.
                                                    bogacz i lazarz to szersze zagadnienie.
                                                    w takim "skrocie telegraficznym" : to jest przypowiesc. bogacz to
                                                    grupa uczonych w pismie czyli faryzeuszy. zebrak to zwykli ludzie,
                                                    grupa spolecznosci zydowskiej ktora usluchala nauk jezusa i go
                                                    przyjela. abraham oznacza boga, a smierc ich obu oznacz zmiany
                                                    dotyczace stanu duchowego. miejse przy piersi abrahama oznacz laske
                                                    i wzgledy. itd.

                                                    dlaczego nie jest zaplata za zycie doczesne ?
                                                    to bardzo proste :

                                                    nalezy zwrocic uwage na to co zostalo powiedziane o bogaczu.
                                                    dlaczego byl meczony w hadesie ? co takiego zrobil ? jezus nie
                                                    powiedzial o tym ze bogacz prowadzil np. rozwiazly i hulaszczy tryb
                                                    zycia. wszystko, co jezus o nim powiedzial jest to, ze bogacz byl
                                                    ladnie ubrany i ze zyl w dobrobycie. czy to mialby byc powod aby
                                                    karac go cierpieniami ??? jedynym przewinieniem bogacza bylo w tym
                                                    wypadku "zaniedbanie" lazarza, nie okazanie mu wspolczucia ! czy
                                                    to bylo by powodem aby ukazywac az taka roznice miedzy tymi dwoma ?

                                                    teraz spojzmy na to co powiedzial jezus o lazarzu. czy jezus
                                                    wymienil cokolwiek, co moglo by wskazywac na to, ze lazarz w
                                                    przypadku odwrotnym (czyli na miejscu bogacza) takie wspolczucie by
                                                    okazal ?
                                                    czy jezus wspomina jakies szczegolne, dobre uczynki lazarza wzgledem
                                                    boga, ktore spowodowaly to, iz lazarz znalazl miejsce przy piersi
                                                    abrahama ? jezus nic o tym nie mowi. opisuje lazarza jako chorego
                                                    zebraka.
                                                    czy jest rozsadnie przyjmowac, ze kazdy chory zebrak w przypadku
                                                    smierci uzyska blogoslawienstwo boga ? a bogacze beda potepieni i
                                                    meczeni ogniem ? napewno nie. ubostwo nie jest oznaka tego, ze
                                                    zaslugujemy sobie automatycznie na laske boga.

                                                    w tekscie biblii w jezykach oryginalnych ponad 70 razy wystepuje
                                                    hebrajski wyraz sze'ól oraz jego grecki odpowiednik háides, w
                                                    roznych jezykach bylo tlumaczone jako "grob", "odchlan", "pieklo". w
                                                    wielu dzisiejszych jezykach nie ma okreslen ktore oddalyby mysl
                                                    oryginalu.
                                                    co to naprawde ozacza? nalezy przyjzec sie tym wersetom.

                                                    (kohleta.9:10)
                                                    10 Każdego dzieła, które twa ręka napotka,
                                                    podejmij się według twych sił!
                                                    Bo nie ma żadnej czynności ni rozumienia,
                                                    ani poznania, ani mądrości w Szeolu,
                                                    do którego ty zdążasz.

                                                    (psalm 146:4 )
                                                    Duch jego uchodzi, a on wraca do swej ziemi;
                                                    w tymże dniu giną jego myśli.

                                                    - ani czynnosci, ani poznania, rozumienia, mysli czy madrosci.
                                                    - co to za zycie....pozagrobowe (zydzi doskonale o tym wiedzieli)

                                                    (hioba 14:13)
                                                    13 O gdybyś w Szeolu mnie schował5,
                                                    ukrył, aż gniew Twój przeminie,
                                                    czas mi postawił, kiedy mnie wspomnisz...

                                                    (jana 5:28,29)
                                                    28 Nie dziwcie się temu, ponieważ nadchodzi godzina, w której
                                                    wszyscy w grobowcach pamięci usłyszą jego głos 29 i wyjdą: ci,
                                                    którzy czynili to, co dobre, na zmartwychwstanie życia; ci, którzy
                                                    się dopuszczali tego, co podłe, na zmartwychwstanie sądu.

                                                    jak widzisz szeol lub hades to nie jest lieralne miejce zycia
                                                    pozagrobowego. zmarli sa poprostu "zapisani" w - pamieci boga !
                                                    bog potrafi czlowieka odtworzyc z pamieci. zmartwychwstanie gr.
                                                    anastasis oznacza mniej wiecej: wstac, powstac(na nowo) w sensie byc
                                                    odtworzonym.

                                                    prosta sprawa - kiedy czlowiek umiera przestaje istniec.

                                                    DLATEGO wlasnie jezus opowiada o szeolu aby im uswiadomic ze teraz,
                                                    puki zyjemy jest czas na dzialanie by zasluzyc na laske boga. zydzi
                                                    wtedy doskonale rozumieli co to szeol, zdawali sobie sprawe ze w
                                                    szeolu juz nie maja szans na odwrocenie swojej sytuacji.
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 01.02.08, 14:49
                                                    ariel4ever napisała:

                                                    > z tym lazarzem i bogaczem to ciekawa historia ale w zadnym wypadku
                                                    > nie potwierdza nauki o "zyciu pozagrobowym". jezus a nawet bog
                                                    > zaprzeczylby wlasnym slowom, nie mowiac juz o tym ze pismo sw.
                                                    > byloby bez sensu.
                                                    > bogacz i lazarz to szersze zagadnienie.
                                                    > w takim "skrocie telegraficznym" : to jest przypowiesc. bogacz to
                                                    > grupa uczonych w pismie czyli faryzeuszy. zebrak to zwykli ludzie,
                                                    > grupa spolecznosci zydowskiej ktora usluchala nauk jezusa i go
                                                    > przyjela. abraham oznacza boga, a smierc ich obu oznacz zmiany
                                                    > dotyczace stanu duchowego. miejse przy piersi abrahama oznacz
                                                    laske
                                                    > i wzgledy. itd.
                                                    >
                                                    > dlaczego nie jest zaplata za zycie doczesne ?
                                                    > to bardzo proste :
                                                    >
                                                    > nalezy zwrocic uwage na to co zostalo powiedziane o bogaczu.
                                                    > dlaczego byl meczony w hadesie ? co takiego zrobil ? jezus nie
                                                    > powiedzial o tym ze bogacz prowadzil np. rozwiazly i hulaszczy
                                                    tryb
                                                    > zycia. wszystko, co jezus o nim powiedzial jest to, ze bogacz byl
                                                    > ladnie ubrany i ze zyl w dobrobycie. czy to mialby byc powod aby
                                                    > karac go cierpieniami ??? jedynym przewinieniem bogacza bylo w
                                                    tym
                                                    > wypadku "zaniedbanie" lazarza, nie okazanie mu wspolczucia !
                                                    czy
                                                    > to bylo by powodem aby ukazywac az taka roznice miedzy tymi dwoma ?
                                                    >
                                                    > teraz spojzmy na to co powiedzial jezus o lazarzu. czy jezus
                                                    > wymienil cokolwiek, co moglo by wskazywac na to, ze lazarz w
                                                    > przypadku odwrotnym (czyli na miejscu bogacza) takie wspolczucie
                                                    by
                                                    > okazal ?
                                                    > czy jezus wspomina jakies szczegolne, dobre uczynki lazarza
                                                    wzgledem
                                                    > boga, ktore spowodowaly to, iz lazarz znalazl miejsce przy piersi
                                                    > abrahama ? jezus nic o tym nie mowi. opisuje lazarza jako chorego
                                                    > zebraka.
                                                    > czy jest rozsadnie przyjmowac, ze kazdy chory zebrak w przypadku
                                                    > smierci uzyska blogoslawienstwo boga ? a bogacze beda potepieni i
                                                    > meczeni ogniem ? napewno nie. ubostwo nie jest oznaka tego, ze
                                                    > zaslugujemy sobie automatycznie na laske boga.
                                                    >
                                                    > w tekscie biblii w jezykach oryginalnych ponad 70 razy wystepuje
                                                    > hebrajski wyraz sze'ól oraz jego grecki odpowiednik háides, w
                                                    > roznych jezykach bylo tlumaczone jako "grob", "odchlan", "pieklo".
                                                    w
                                                    > wielu dzisiejszych jezykach nie ma okreslen ktore oddalyby mysl
                                                    > oryginalu.
                                                    > co to naprawde ozacza? nalezy przyjzec sie tym wersetom.
                                                    >
                                                    > (kohleta.9:10)
                                                    > 10 Każdego dzieła, które twa ręka napotka,
                                                    > podejmij się według twych sił!
                                                    > Bo nie ma żadnej czynności ni rozumienia,
                                                    > ani poznania, ani mądrości w Szeolu,
                                                    > do którego ty zdążasz.
                                                    >
                                                    > (psalm 146:4 )
                                                    > Duch jego uchodzi, a on wraca do swej ziemi;
                                                    > w tymże dniu giną jego myśli.
                                                    >
                                                    > - ani czynnosci, ani poznania, rozumienia, mysli czy madrosci.
                                                    > - co to za zycie....pozagrobowe (zydzi doskonale o tym wiedzieli)
                                                    >
                                                    > (hioba 14:13)
                                                    > 13 O gdybyś w Szeolu mnie schował5,
                                                    > ukrył, aż gniew Twój przeminie,
                                                    > czas mi postawił, kiedy mnie wspomnisz...
                                                    >
                                                    > (jana 5:28,29)
                                                    > 28 Nie dziwcie się temu, ponieważ nadchodzi godzina, w której
                                                    > wszyscy w grobowcach pamięci usłyszą jego głos 29 i wyjdą: ci,
                                                    > którzy czynili to, co dobre, na zmartwychwstanie życia; ci, którzy
                                                    > się dopuszczali tego, co podłe, na zmartwychwstanie sądu.
                                                    >
                                                    > jak widzisz szeol lub hades to nie jest lieralne miejce zycia
                                                    > pozagrobowego. zmarli sa poprostu "zapisani" w - pamieci boga !
                                                    > bog potrafi czlowieka odtworzyc z pamieci. zmartwychwstanie gr.
                                                    > anastasis oznacza mniej wiecej: wstac, powstac(na nowo) w sensie
                                                    byc
                                                    > odtworzonym.
                                                    >
                                                    > prosta sprawa - kiedy czlowiek umiera przestaje istniec.
                                                    >
                                                    > DLATEGO wlasnie jezus opowiada o szeolu aby im uswiadomic ze
                                                    teraz,
                                                    > puki zyjemy jest czas na dzialanie by zasluzyc na laske boga.
                                                    zydzi
                                                    > wtedy doskonale rozumieli co to szeol, zdawali sobie sprawe ze w
                                                    > szeolu juz nie maja szans na odwrocenie swojej sytuacji.

                                                    Po raz kolejny - duże uznanie. Ale:
                                                    1. Piszesz, że nie wiadomo dlaczego los obu bohaterów się różni, ale
                                                    jednemu przypisujesz bycie faryzeuszem; nie wie na jakiej podstawie.
                                                    Był bogaty, ale czy był faryzeuszem? Uczonym w Piśmie? Nie wiadomo
                                                    (btw - faryzeusze i uczeni w Piśmie to są dwie różne różne
                                                    kategorie; spójnik "czyli" zastosowany przez Ciebie jest zupełnie
                                                    nie na miejscu).
                                                    2. Przypowieść nie wyjaśnia dlaczego los obu jest różny. Możemy się
                                                    domyślać, ale pewności nie będziemy mieli. Faktem jest, że jeden
                                                    cierpi męki, a drugi znajduje pocieszenie. Abraham nie wyjaśnia
                                                    dlaczego - jedynie wskazuje, żeby się nie domagał od Łazarza
                                                    posługi, bo właśnie doszło do odwrócenia sytuacji.
                                                    3.Jeśli rzeczywiście człowiek przestaje istnieć, to:
                                                    a) przypowieść Jezusa jest bez sensu, gdyż bogacz nie mógłby życzyć
                                                    sobie ostrzeżenia braci;
                                                    b) Jan nie mógłby widzieć dusz zabitych dla słowa Bożego (Ap. 6,9);
                                                    c) zmartwychwstanie jako takie byłoby niemożliwe (co najwyżej
                                                    ponowne stworzenie), a to przeczyłoby Rz. 4,17 i Rz. 8,11. I nie
                                                    chodzi tu bynajmniej o "odtworzenie" w podanym przez Ciebie
                                                    rozumieniu.
                                                  • ariel4ever Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 03.02.08, 00:56
                                                    supaari napisał:
                                                    >
                                                    > Po raz kolejny - duże uznanie. Ale:
                                                    > 1. Piszesz, że nie wiadomo dlaczego los obu bohaterów się różni,
                                                    nie pisze tak, to twoja interpretacja.
                                                    ja tylko sugeruje - " czy to bylo by powodem aby ukazywac az
                                                    taka roznice miedzy tymi dwoma ?"
                                                    ale
                                                    > jednemu przypisujesz bycie faryzeuszem; nie wie na jakiej
                                                    podstawie.
                                                    > Był bogaty, ale czy był faryzeuszem? Uczonym w Piśmie? Nie wiadomo

                                                    spojz na kontekst. do kogo mowil jezus? w luk (16:14,15) jest
                                                    napisane: "A faryzeusze, którzy miłowali pieniądze, słuchali tego
                                                    wszystkiego i zaczęli z niego kpić. 15 Toteż rzekł do nich: „To wy
                                                    wobec ludzi podajecie się za prawych, ale Bóg zna wasze serca; co
                                                    bowiem wśród ludzi jest wyniosłe, obrzydliwością jest w oczach
                                                    Bożych." jezus mowil to w obecnosci faryzeuszy.
                                                    jako grupa, byli oni podobni do bogacza. mat (23:5-7) "Wszystkie swe
                                                    uczynki spełniają, żeby ich ludzie widzieli; bo poszerzają
                                                    pudełeczka [z fragmentami Pisma], które noszą dla ochrony, i
                                                    powiększają frędzle swych szat. 6 Lubią najpocześniejsze miejsce na
                                                    wieczerzach i pierwsze siedzenia w synagogach, 7 i pozdrowienia na
                                                    rynkach i lubią być przez ludzi nazywani Rabbi." -
                                                    uprzywilejowana grupa spoleczna. faryzeusze traktowali innych
                                                    (grzesznikow) pogardliwie. ten wlasnie prosty lud, ktory przyjal
                                                    jezusa. (jana 7:47-49) " Faryzeusze zaś odpowiedzieli: „Czyżbyście i
                                                    wy zostali wprowadzeni w błąd? 48 Czyż uwierzył w niego choćby jeden
                                                    z władców albo faryzeuszy? 49 A ten tłum nie znający Prawa to ludzie
                                                    przeklęci” "

                                                    > (btw - faryzeusze i uczeni w Piśmie to są dwie różne różne
                                                    > kategorie; spójnik "czyli" zastosowany przez Ciebie jest zupełnie
                                                    > nie na miejscu).

                                                    wiem ze faryzeusze to sekta, separatysci. ale zaliczali sie do niej
                                                    rowniez uczeni w pismie

                                                    > 2. Przypowieść nie wyjaśnia dlaczego los obu jest różny. Możemy
                                                    się
                                                    > domyślać, ale pewności nie będziemy mieli. Faktem jest, że jeden
                                                    > cierpi męki, a drugi znajduje pocieszenie. Abraham nie wyjaśnia
                                                    > dlaczego - jedynie wskazuje, żeby się nie domagał od Łazarza
                                                    > posługi, bo właśnie doszło do odwrócenia sytuacji.
                                                    > 3.Jeśli rzeczywiście człowiek przestaje istnieć, to:
                                                    > a) przypowieść Jezusa jest bez sensu, gdyż bogacz nie mógłby
                                                    życzyć
                                                    > sobie ostrzeżenia braci;

                                                    ma sens. nie zapomnij ze to faryzeusze! jezus uzywa tutaj, w
                                                    sprytny sposob tej przypowiesci, poniewaz u kazdej z
                                                    przedstawionych grup, osiagnal swoj cel.



                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 13:51
                                                    ariel4ever napisała:

                                                    >
                                                    > nie pisze tak, to twoja interpretacja.
                                                    > ja tylko sugeruje - " czy to bylo by powodem aby ukazywac az
                                                    > taka roznice miedzy tymi dwoma ?"

                                                    Oczywiście - sugerujesz! Wybacz niezręczność.


                                                    > ale
                                                    > > jednemu przypisujesz bycie faryzeuszem; nie wie na jakiej
                                                    > podstawie.
                                                    > > Był bogaty, ale czy był faryzeuszem? Uczonym w Piśmie? Nie
                                                    wiadomo
                                                    >
                                                    > spojz na kontekst. do kogo mowil jezus? w luk (16:14,15) jest
                                                    > napisane: "A faryzeusze, którzy miłowali pieniądze, słuchali tego
                                                    > wszystkiego i zaczęli z niego kpić. 15 Toteż rzekł do nich: „To wy
                                                    > wobec ludzi podajecie się za prawych, ale Bóg zna wasze serca; co
                                                    > bowiem wśród ludzi jest wyniosłe, obrzydliwością jest w oczach
                                                    > Bożych." jezus mowil to w obecnosci faryzeuszy.
                                                    > jako grupa, byli oni podobni do bogacza. mat (23:5-7) "Wszystkie
                                                    swe
                                                    > uczynki spełniają, żeby ich ludzie widzieli; bo poszerzają
                                                    > pudełeczka [z fragmentami Pisma], które noszą dla ochrony, i
                                                    > powiększają frędzle swych szat. 6 Lubią najpocześniejsze miejsce
                                                    na
                                                    > wieczerzach i pierwsze siedzenia w synagogach, 7 i pozdrowienia na
                                                    > rynkach i lubią być przez ludzi nazywani Rabbi." -

                                                    1. Pomiędzy Łk. 16,14 i Łk. 16,19 są luźne wypowiedzi i wskazania,
                                                    np. w sprawie początku królestwa i nierozerwalności małżeństwa, skąd
                                                    więc podejrzenie, że przypowieść adresowana jest do faryzeuszy?
                                                    2. O bogaczu wiemy to, że się świetnie ubierał i dobrze bawił. Nie
                                                    wiemy nic ani na temat "dobrych uczynków", ani innych cech
                                                    faryzeuszy podanych przez Ciebie.


                                                    > uprzywilejowana grupa spoleczna. faryzeusze traktowali innych
                                                    > (grzesznikow) pogardliwie. ten wlasnie prosty lud, ktory przyjal
                                                    > jezusa. (jana 7:47-49) " Faryzeusze zaś odpowiedzieli: „Czyżbyście
                                                    i
                                                    > wy zostali wprowadzeni w błąd? 48 Czyż uwierzył w niego choćby
                                                    jeden
                                                    > z władców albo faryzeuszy? 49 A ten tłum nie znający Prawa to
                                                    ludzie
                                                    > przeklęci” "

                                                    Czy toma być kolejny dowód na faryzejstwo bogacza? Daj spokój!

                                                    > > (btw - faryzeusze i uczeni w Piśmie to są dwie różne różne
                                                    > > kategorie; spójnik "czyli" zastosowany przez Ciebie jest
                                                    zupełnie
                                                    > > nie na miejscu).
                                                    >
                                                    > wiem ze faryzeusze to sekta, separatysci. ale zaliczali sie do
                                                    niej
                                                    > rowniez uczeni w pismie
                                                    >

                                                    Tak! I nawet uczniowie Jezusa. Ale to nie powód, żeby utożsamiać
                                                    dwie różnme grupy.


                                                    > ma sens. nie zapomnij ze to faryzeusze! jezus uzywa tutaj, w
                                                    > sprytny sposob tej przypowiesci, poniewaz u kazdej z
                                                    > przedstawionych grup, osiagnal swoj cel.

                                                    Widać o nierozerwalności małżeństwa (u Łukasza) tez tylko do
                                                    faryzeuszów mówił!
                                                  • ariel4ever Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 14:16
                                                    supaari, widzac jak zaciekle bronisz tego, iz bogacz moglby byc
                                                    wszystkim innym tylko nie faryzeuszem, odnosze wrazenie ze czujesz
                                                    sie osobiscie tym tematem dotkniety.
                                                    a moze jednak powinienes isc w slady pawla...?
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 14:36
                                                    ariel4ever napisała:

                                                    > supaari, widzac jak zaciekle bronisz tego, iz bogacz moglby byc
                                                    > wszystkim innym tylko nie faryzeuszem, odnosze wrazenie ze czujesz
                                                    > sie osobiscie tym tematem dotkniety.
                                                    > a moze jednak powinienes isc w slady pawla...?

                                                    Na razie jest na etapie Szawła ::)))))ale on raczej tą drogą do Damaszku się nie
                                                    wybiera wiec na pewno nic go nie ,,oślepi "po drodze
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 11:50
                                                    > 1. Kolter ni w pięć, ni w dziesięć zamieszcza różne
                                                    > strażnicopochodne teksty w dowolnych miejscach forum i oczekuje, że
                                                    > będę się do nich ustosunkowywał (?).
                                                    > 2. Sam zapewne nie wie o co mu chodzi - przytacza definicję
                                                    > słowa "nefeszż fesz jest większy niż "pneuma". I co z tego wynika? Że
                                                    > nie posługuję się ani greką, ani hebrajskim? A pewnie!!! Posługuję
                                                    > się polskim!

                                                    Znam cię już dość dobrze mądralo , kiedy nie masz możliwości skontrowania to
                                                    albo przemilczasz, albo palniesz coś niby żartem , teraz też nie masz nic do
                                                    powiedzenia !!! nawet gdybyś znał całą biblie to i tak jej nie rozumiesz
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 20:30
                                                    kolter_hugh napisał:

                                                    > > 1. Kolter ni w pięć, ni w dziesięć zamieszcza różne
                                                    > > strażnicopochodne teksty w dowolnych miejscach forum i oczekuje,
                                                    że
                                                    > > będę się do nich ustosunkowywał (?).
                                                    > > 2. Sam zapewne nie wie o co mu chodzi - przytacza definicję
                                                    > > słowa "nefeszż fesz jest większy niż "pneuma". I co z tego
                                                    wynika? Że
                                                    > > nie posługuję się ani greką, ani hebrajskim? A pewnie!!!
                                                    Posługuję
                                                    > > się polskim!
                                                    >
                                                    > Znam cię już dość dobrze mądralo , kiedy nie masz możliwości
                                                    skontrowania to
                                                    > albo przemilczasz, albo palniesz coś niby żartem , teraz też nie
                                                    masz nic do
                                                    > powiedzenia !!! nawet gdybyś znał całą biblie to i tak jej nie
                                                    rozumiesz

                                                    Znasz mnie lepiej niż siebie? Może wytłumaczysz co chciałeś
                                                    powiedzieć przytoczonym przez Ciebie wpisem zamieszczając go w wątku
                                                    o klerze katolickim, który nie chce bierzmować? Śmiało! Co chciałeś
                                                    powiedzieć????
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 08:49
                                                    supaari napisał
                                                    > Znasz mnie lepiej niż siebie? Może wytłumaczysz co chciałeś
                                                    > powiedzieć przytoczonym przez Ciebie wpisem zamieszczając go w wątku
                                                    > o klerze katolickim, który nie chce bierzmować? Śmiało! Co chciałeś
                                                    > powiedzieć????

                                                    Bierzmować ?? masz na myśli uzupełnianie opon w specjalnej maszynie ?? bo jakoś
                                                    tak to się chyba nazywa!!
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 03.02.08, 00:17
                                                    kolter_hugh napisał:
                                                    > Znam cię już dość dobrze mądralo , kiedy nie masz możliwości
                                                    skontrowania to
                                                    > albo przemilczasz, albo palniesz coś niby żartem , teraz też nie
                                                    masz nic do
                                                    > powiedzenia !!! nawet gdybyś znał całą biblie to i tak jej nie
                                                    rozumiesz
                                                    >

                                                    Dlaczego cytujesz część definicji nefeszu z NCE? Ja nie wiem. Ty
                                                    pewnie też nie.
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 03.02.08, 13:55
                                                    > Dlaczego cytujesz część definicji nefeszu z NCE? Ja nie wiem. Ty
                                                    > pewnie też nie.


                                                    Ja już dawno wiem zety nic o, biblii 'nie wiesz
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 18:46
                                                    supaari napisał:
                                                    > 1. Kolter ni w pięć, ni w dziesięć zamieszcza różne
                                                    > strażnicopochodne teksty w dowolnych miejscach forum i oczekuje, że
                                                    > będę się do nich ustosunkowywał (?).
                                                    > 2. Sam zapewne nie wie o co mu chodzi - przytacza definicję
                                                    > słowa "nefesz", z której to definicji wynika, że jest zakres
                                                    > znaczeniowy nefesz jest większy niż "pneuma". I co z tego wynika? Że
                                                    > nie posługuję się ani greką, ani hebrajskim? A pewnie!!! Posługuję
                                                    > się polskim!


                                                    Tak sobie pogrzebałem w moich papierach i znalazłem to !!! więc jak tam z twoim
                                                    ,,pneuma"

                                                    DUCH

                                                    Greckie pneúma („duch”) pochodzi od wyrazu pnéo, czyli „wiać” lub „oddychać”,
                                                    i przypuszczalnie takie samo znaczenie ma rdzeń hebrajskiego słowa rúach
                                                    („duch”). A zatem zarówno rúach, jak i pneúma zasadniczo oznaczają „dech;
                                                    tchnienie; oddech”, lecz nabrały szerszego znaczenia (por. Hab 2:19; Obj 13:15).
                                                    Mogą też oznaczać wiatr, siłę życiową żywych istot, czyjegoś ducha, a także
                                                    osoby duchowe, np. Boga i Jego aniołów, oraz czynną siłę Bożą, czyli ducha
                                                    świętego (por. Słownik grecko-polski, red. Z. Abramowiczówna, Warszawa 1962,
                                                    t. III, s. 563; L. Koehler i W. Baumgartner, Lexicon in Veteris Testamenti
                                                    Libros, Lejda 1958, ss. 877-879; A Hebrew and English Lexicon of the Old
                                                    Testament, red. F. Brown, S. R. Driver i C. A. Briggs, 1980, ss. 924-926).
                                                    Wszystkie te znaczenia mają wspólny mianownik: odnoszą się do czegoś, co jest
                                                    niewidoczne dla ludzkiego wzroku, a stanowi przejaw istnienia jakiejś czynnej
                                                    siły, której oddziaływanie może dawać widzialne rezultaty.
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 20:34
                                                    kolter_hugh napisał:
                                                    >
                                                    > Tak sobie pogrzebałem w moich papierach i znalazłem to !!! więc
                                                    jak tam z twoim
                                                    > ,,pneuma"
                                                    >
                                                    > DUCH
                                                    >
                                                    > Greckie pneúma („duch”) pochodzi od wyrazu pnéo, czyli „wiać&
                                                    > #8221; lub „oddychać”,
                                                    > i przypuszczalnie takie samo znaczenie ma rdzeń hebrajskiego słowa
                                                    rúach
                                                    > („duch”). A zatem zarówno rúach, jak i pneúma zasadniczo oznaczają
                                                    > „dech;
                                                    > tchnienie; oddech”, lecz nabrały szerszego znaczenia (por. Hab
                                                    2:19; Obj
                                                    > 13:15).
                                                    > Mogą też oznaczać wiatr, siłę życiową żywych istot, czyjegoś
                                                    ducha, a także
                                                    > osoby duchowe, np. Boga i Jego aniołów, oraz czynną siłę Bożą,
                                                    czyli ducha
                                                    > świętego (por. Słownik grecko-polski, red. Z. Abramowiczówna,
                                                    Warszawa 1962,
                                                    > t. III, s. 563; L. Koehler i W. Baumgartner, Lexicon in Veteris
                                                    Testamenti
                                                    > Libros, Lejda 1958, ss. 877-879; A Hebrew and English Lexicon of
                                                    the Old
                                                    > Testament, red. F. Brown, S. R. Driver i C. A. Briggs, 1980, ss.
                                                    924-926).
                                                    > Wszystkie te znaczenia mają wspólny mianownik: odnoszą się do
                                                    czegoś, co jest
                                                    > niewidoczne dla ludzkiego wzroku, a stanowi przejaw istnienia
                                                    jakiejś czynnej
                                                    > siły, której oddziaływanie może dawać widzialne rezultaty.
                                                    >

                                                    Proste! Duch (dusza) jest nieśmiertelnym elementem człowieka. Może
                                                    kontaktować się z żyjącymi na ziemii, czeka na zmartwychwstanie ciał.

                                                    A Twoim zdaniem jest czym?
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 08:54
                                                    supaari napisał:
                                                    > Proste! Duch (dusza) jest nieśmiertelnym elementem człowieka. Może
                                                    > kontaktować się z żyjącymi na ziemii, czeka na zmartwychwstanie ciał.
                                                    >
                                                    > A Twoim zdaniem jest czym?

                                                    Gdzie to jest napisane ??, tylko nie pisz o Saulu i Mojżeszu bo to już
                                                    przerobiliśmy !! w biblii duszę nazywa się żyjącą istotę ,nawet muchę to po
                                                    prostu życie !!, duch to z kolei ktoś kogo nie widać np Bóg jednak demony które
                                                    tez są duchami zostaną zgładzone ,więc są śmiertelne !!
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 12:45
                                                    kolter_hugh napisał:
                                                    > Gdzie to jest napisane ??, tylko nie pisz o Saulu i Mojżeszu bo to
                                                    już
                                                    > przerobiliśmy !! w biblii duszę nazywa się żyjącą istotę ,nawet
                                                    muchę to po
                                                    > prostu życie !!, duch to z kolei ktoś kogo nie widać np Bóg jednak
                                                    demony które
                                                    > tez są duchami zostaną zgładzone ,więc są śmiertelne !!
                                                    >

                                                    Owszem! Przerobiliście - dodając cudzysłów, żeby z Samuela zrobić
                                                    demona! Zaś z Mojżesza zrobiliście jakieś widziadło (pewnie do
                                                    Zachariasza też Gabriel nie przyszedł, bo w Łk. 1,22 mowa o
                                                    widzeniu)! W przerabianiu dobrzy jesteście!
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 13:04
                                                    > Owszem! Przerobiliście - dodając cudzysłów, żeby z Samuela zrobić
                                                    > demona! Zaś z Mojżesza zrobiliście jakieś widziadło (pewnie do
                                                    > Zachariasza też Gabriel nie przyszedł, bo w Łk. 1,22 mowa o
                                                    > widzeniu)! W przerabianiu dobrzy jesteście!


                                                    My ?? ja nic nie przerabiałem podałem ci tylko przykład z nowego swata
                                                    !!cudzysłów był po to aby uświadomią czytąjacym ze to nie był Salomon ale demon
                                                    przemawiający przez wróżkę
                                                    Anioły bywały na ziemi w różnych postaciach , nawet Jan widział takiego opisuje
                                                    to w apokalipsie o aniołach na które miała ochotę sodoma i gomora nie wspomnę,
                                                    były tez anioły za czasów Noego które płodziły kobietom ziemskim dzieci Tzw nefilim
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Nefilim
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 14:15
                                                    kolter_hugh napisał:

                                                    > > Owszem! Przerobiliście - dodając cudzysłów, żeby z Samuela zrobić
                                                    > > demona! Zaś z Mojżesza zrobiliście jakieś widziadło (pewnie do
                                                    > > Zachariasza też Gabriel nie przyszedł, bo w Łk. 1,22 mowa o
                                                    > > widzeniu)! W przerabianiu dobrzy jesteście!
                                                    >
                                                    >

                                                    > My ?? ja nic nie przerabiałem podałem ci tylko przykład z nowego
                                                    swata
                                                    > !!cudzysłów był po to aby uświadomią czytąjacym ze to nie był
                                                    Salomon ale demon
                                                    > przemawiający przez wróżkę
                                                    > Anioły bywały na ziemi w różnych postaciach , nawet Jan widział
                                                    takiego opisuj
                                                    > e
                                                    > to w apokalipsie o aniołach na które miała ochotę sodoma i gomora
                                                    nie wspomnę,
                                                    > były tez anioły za czasów Noego które płodziły kobietom ziemskim
                                                    dzieci Tzw nef
                                                    > ilim
                                                    > pl.wikipedia.org/wiki/Nefilim

                                                    Sam napisałeś, że przerobiliście. Uznałem, że sie w końcu
                                                    przyznałeś. Na jakiej podstawie dostawiono cudzysłów? Na jakiej
                                                    poidstawie uznano, że to demon?
                                                    Rozwodzisz się na temat aniołów, ale interesuje mnie czy "widzenie"
                                                    Zachariasza oznaczało, że Gabriel nie przyszedł do niego? Bo
                                                    skoro "widzenie" apostołów oznaczało, że Mojżesza w I wieku w
                                                    Palestynie nie było, to konsekwencja nakazuje uznać, że Gabriela też
                                                    nie (bo to tylko widzenie, halucynacja)!
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 16:40
                                                    > Sam napisałeś, że przerobiliście. Uznałem, że sie w końcu
                                                    > przyznałeś. Na jakiej podstawie dostawiono cudzysłów? Na jakiej
                                                    > poidstawie uznano, że to demon?
                                                    > Rozwodzisz się na temat aniołów, ale interesuje mnie czy "widzenie"
                                                    > Zachariasza oznaczało, że Gabriel nie przyszedł do niego? Bo
                                                    > skoro "widzenie" apostołów oznaczało, że Mojżesza w I wieku w
                                                    > Palestynie nie było, to konsekwencja nakazuje uznać, że Gabriela też
                                                    > nie (bo to tylko widzenie, halucynacja)!

                                                    nie wmawiaj mi że mówiłem tobie że coś przerabiałem , bo to mi właśnie wygląda
                                                    na halucynację



                                                    A na takiej ze Samuel był nieboszczykiem ,a Bóg już wcześniej nie chciał
                                                    kontaktować się z Saulem, więc na pewno nie Samuel rozmawiał , bo to byłby
                                                    sprzeczne z nakazami jakie przekazywał ludziom w sprawie spirytyzmu
                                                    Kpł 20,6
                                                    „‚Jeśli chodzi o duszę, która się zwraca do mediów spirytystycznych oraz do
                                                    tych, którzy się trudnią przepowiadaniem wydarzeń, aby uprawiać z takimi
                                                    nierząd, ja skieruję swe oblicze przeciw tej duszy i zgładzę kogoś takiego
                                                    spośród jego ludu. Mojżesz nie żył, Gabriel jako Anioł jak najbardziej




                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 31.01.08, 10:33
                                                    kolter_hugh napisał:
                                                    > nie wmawiaj mi że mówiłem tobie że coś przerabiałem , bo to mi
                                                    właśnie wygląda
                                                    > na halucynację

                                                    Przecież napisałeś!

                                                    >
                                                    > A na takiej ze Samuel był nieboszczykiem ,a Bóg już wcześniej nie
                                                    chciał
                                                    > kontaktować się z Saulem, więc na pewno nie Samuel rozmawiał , bo
                                                    to byłby
                                                    > sprzeczne z nakazami jakie przekazywał ludziom w sprawie
                                                    spirytyzmu
                                                    > Kpł 20,6
                                                    > „‚Jeśli chodzi o duszę, która się zwraca do mediów spirytystycznyc
                                                    > h oraz do
                                                    > tych, którzy się trudnią przepowiadaniem wydarzeń, aby uprawiać z
                                                    takimi
                                                    > nierząd, ja skieruję swe oblicze przeciw tej duszy i zgładzę kogoś
                                                    takiego
                                                    > spośród jego ludu. Mojżesz nie żył, Gabriel jako Anioł jak
                                                    najbardziej
                                                    >
                                                    >


                                                    Samuel w rozdz. 28. nie mówi w imieniu Pana, ale swoim, co wyraźnie
                                                    widać z opisu.
                                                    Pisząc, że Mojżesz nie żył, musisz uznać, że Abraham też. Ale Bóg
                                                    nie jest Bogiem umarłych, ale żywych ("Bóg Abrahama, Jakuba,
                                                    Izzaka" - zywych).
                                                    A w podanym przez Ciebie fragmencie pojawia się nierząd. Ciekawe -
                                                    jak to ująłeś? "Nierząd to dawanie d... za pieniądze"? Wychodzi na
                                                    to, że można do wróżki zwrócić się z prośbą o wróżbę, ale nie można
                                                    z tą wróżką współżyć! Dzięki temu w końcu zatoczyliśmy wielkie koło
                                                    i wróciliśmy gdzieś w okolice nierozerwalności małżeństwa. :-)
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 31.01.08, 10:48
                                                    > Samuel w rozdz. 28. nie mówi w imieniu Pana, ale swoim, co wyraźnie
                                                    > widać z opisu.
                                                    > Pisząc, że Mojżesz nie żył, musisz uznać, że Abraham też. Ale Bóg
                                                    > nie jest Bogiem umarłych, ale żywych ("Bóg Abrahama, Jakuba,
                                                    > Izzaka" - zywych).
                                                    > A w podanym przez Ciebie fragmencie pojawia się nierząd. Ciekawe -
                                                    > jak to ująłeś? "Nierząd to dawanie d... za pieniądze"? Wychodzi na
                                                    > to, że można do wróżki zwrócić się z prośbą o wróżbę, ale nie można
                                                    > z tą wróżką współżyć! Dzięki temu w końcu zatoczyliśmy wielkie koło
                                                    > i wróciliśmy gdzieś w okolice nierozerwalności małżeństwa. :-)

                                                    Rz 6,23
                                                    Albowiem zapłata za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne
                                                    w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

                                                    To dusza może umrzeć ???

                                                    Tak Bóg czeka na stosowna chwile aby ożywić ludzi do życia w raju wiec i
                                                    Mojżesza i Abrahama ,ale jak nas poucza Jezus zapewne będą w raju nie w niebie
                                                    jak np apostołowie , bo Mojżesz i Abraham mieli pecha umrzeć przed złożeniem
                                                    okupu przez Jezusa

                                                    Mat 11,11
                                                    Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od
                                                    Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on.

                                                    Chodzi tu o nierząd duchowy i nic więcej , wskazać wersety ??
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 01.02.08, 15:05
                                                    kolter_hugh napisał:

                                                    > > Samuel w rozdz. 28. nie mówi w imieniu Pana, ale swoim, co
                                                    wyraźnie
                                                    > > widać z opisu.
                                                    > > Pisząc, że Mojżesz nie żył, musisz uznać, że Abraham też. Ale Bóg
                                                    > > nie jest Bogiem umarłych, ale żywych ("Bóg Abrahama, Jakuba,
                                                    > > Izzaka" - zywych).
                                                    > > A w podanym przez Ciebie fragmencie pojawia się nierząd.
                                                    Ciekawe -
                                                    > > jak to ująłeś? "Nierząd to dawanie d... za pieniądze"? Wychodzi
                                                    na
                                                    > > to, że można do wróżki zwrócić się z prośbą o wróżbę, ale nie
                                                    można
                                                    > > z tą wróżką współżyć! Dzięki temu w końcu zatoczyliśmy wielkie
                                                    koło
                                                    > > i wróciliśmy gdzieś w okolice nierozerwalności małżeństwa. :-)
                                                    >
                                                    > Rz 6,23
                                                    > Albowiem zapłata za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to
                                                    życie wieczn
                                                    > e
                                                    > w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
                                                    >
                                                    > To dusza może umrzeć ???

                                                    A skąd to podejrzenie?

                                                    > Tak Bóg czeka na stosowna chwile aby ożywić ludzi do życia w raju
                                                    wiec i
                                                    > Mojżesza i Abrahama ,ale jak nas poucza Jezus zapewne będą w raju
                                                    nie w niebie
                                                    > jak np apostołowie , bo Mojżesz i Abraham mieli pecha umrzeć przed
                                                    złożeniem
                                                    > okupu przez Jezusa

                                                    Ciała zmartwychwstanie - o czym już pisałem.

                                                    > Mat 11,11
                                                    > Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał
                                                    większy od
                                                    > Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy
                                                    jest niż on.
                                                    >
                                                    > Chodzi tu o nierząd duchowy i nic więcej , wskazać wersety ??
                                                    >

                                                    To Ty uważałeś nierząd za zdradę. Jeśli się z tego wycofujesz -
                                                    chwała Ci za to.
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 01.02.08, 19:20
                                                    supaari napisał:

                                                    > A skąd to podejrzenie?

                                                    Ja z natury nie jestem podejrzliwy ::))

                                                    > Ciała zmartwychwstanie - o czym już pisałem.

                                                    Może jaśniej o jakie tobie ciała chodzi ? , bo są duchowe i materialne
                                                    wam jak raz materialne nie jest potrzebne bo jak pamiętam to hurtem do nieba sie
                                                    wybieracie ,
                                                    1 kor 15,50
                                                    Zapewniam was, bracia, że ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Bożego, i że
                                                    to, co zniszczalne, nie może mieć dziedzictwa w tym, co niezniszczalne.

                                                    zawsze mnie zastanawiało jak piusowi XII udało sie Marie żywą do nieba posłać ??

                                                    > To Ty uważałeś nierząd za zdradę. Jeśli się z tego wycofujesz -
                                                    > chwała Ci za to.

                                                    Z czego sie wycofuje zawsze pisałem ze nierząd to qrestwo po prostu , nawet jak
                                                    widzisz proponowałem ze poszukam na ten temat wersetów , ty jednak jak na
                                                    hipokrytą przystało chcesz w kretyński sposób obracać moimi słowami, ale ty
                                                    manipulując faktami tego już nie wkleiłeś

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=67130212&wv.x=2&a=75094882
                                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 18:33
                                                    > Owszem! Przerobiliście - dodając cudzysłów, żeby z Samuela zrobić
                                                    > demona! Zaś z Mojżesza zrobiliście jakieś widziadło (pewnie do
                                                    > Zachariasza też Gabriel nie przyszedł, bo w Łk. 1,22 mowa o
                                                    > widzeniu)! W przerabianiu dobrzy jesteście!

                                                    Tak ci wyprali mózg ze nie widzisz smiesznosci swojej postawy , Saul nie
                                                    rozmawiał z Samuelem bo Bóg niechciał kontaktować sie z Saulem co spowodowało
                                                    wizyte u wróżki. Jakos prorok Ezdrasz nie napisał ze Saul rozmawiał z Samuelem ,
                                                    ale tylko napisał jakiego obrzydlistwa dokonał Saul zrozum to w koncu kołku
                                                    parafialny !!
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 31.01.08, 09:22
                                                    dr_kidler66 napisał:

                                                    > > Owszem! Przerobiliście - dodając cudzysłów, żeby z Samuela zrobić
                                                    > > demona! Zaś z Mojżesza zrobiliście jakieś widziadło (pewnie do
                                                    > > Zachariasza też Gabriel nie przyszedł, bo w Łk. 1,22 mowa o
                                                    > > widzeniu)! W przerabianiu dobrzy jesteście!
                                                    >
                                                    > Tak ci wyprali mózg ze nie widzisz smiesznosci swojej postawy , Saul nie
                                                    > rozmawiał z Samuelem bo Bóg niechciał kontaktować sie z Saulem co spowodowało
                                                    > wizyte u wróżki. Jakos prorok Ezdrasz nie napisał ze Saul rozmawiał z Samuelem
                                                    > ,
                                                    > ale tylko napisał jakiego obrzydlistwa dokonał Saul zrozum to w koncu kołku
                                                    > parafialny !!


                                                    Oczywiście ta wrózka nie nawiązało kontaktu z prawdziwym Samuelem. Samuel nie
                                                    żył, a umarły ,wraca do ziemi; w tym dniu giną jego myśli Psalm 146:4. Wystarczy
                                                    się trochę nad tym zastanowić, by dojść do wniosku, że to nie mógł być głos
                                                    zmarłego Samuela. Samuel był prorokiem Bożym. Był więc przeciwny wróżkom . Poza
                                                    tym, jeszcze za życia nie chciał rozmawiać z Saulem. Gdyby nadal żył, czy
                                                    pozwoliłby wróżce zorganizować mu spotkanie z Saulem? Pomyśl też o tym, że Bóg
                                                    odmówił podania Saulowi jakichkolwiek informacji. Czy wróżka mogłoby zmusić Boga
                                                    do przekazania mu jakiejś wiadomości za pośrednictwem zmarłego Samuela? Ponadto
                                                    gdyby żywi rzeczywiście mogli rozmawiać z bliskimi sercu zmarłymi, wówczas Bóg
                                                    nie powiedziałby, że staną się ,nieczyści', jeśli się udadzą do medium
                                                    spirytystycznego.
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 11:45
                                                    supaari napisał:

                                                    > kolter_hugh napisał:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Żałosny jest tylko ten kto wierzy w to ze Jezus założył KrK !!
                                                    >
                                                    > Tylko? Używanie kwantyfikatorów o takiej sile znamionuje dużą
                                                    > pewność siebie i niską wiedzę.

                                                    ty jesteś jak ten faryzeusz , butny z gębą pełna frazesów , ja zaś jak ten
                                                    skromny człowiek z otwartym sercem !!

                                                    Mat 11 ,25
                                                    W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i
                                                    ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom

                                                    Mat 23,1-12

                                                    23
                                                    Wówczas przemówił Jezus do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: «Na
                                                    katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i
                                                    zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią
                                                    bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą
                                                    je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe
                                                    uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje
                                                    filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach
                                                    i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby
                                                    ludzie nazywali ich Rabbi. Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem
                                                    jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. Nikogo też na ziemi
                                                    nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie
                                                    chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz,
                                                    Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie
                                                    poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 20:40
                                                    kolter_hugh napisał:

                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    > > kolter_hugh napisał:
                                                    > >
                                                    > > >
                                                    > > > Żałosny jest tylko ten kto wierzy w to ze Jezus założył KrK !!
                                                    > >
                                                    > > Tylko? Używanie kwantyfikatorów o takiej sile znamionuje dużą
                                                    > > pewność siebie i niską wiedzę.
                                                    >
                                                    > ty jesteś jak ten faryzeusz , butny z gębą pełna frazesów , ja zaś
                                                    jak ten
                                                    > skromny człowiek z otwartym sercem !!>


                                                    "Skromny człoiwiek"? "Skromny człowiek", który zachowuje się jak...
                                                    no właśnie - jak kto: Łk. 18, 9-14!
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 08:58
                                                    supaari napisał:

                                                    > "Skromny człoiwiek"? "Skromny człowiek", który zachowuje się jak...
                                                    > no właśnie - jak kto: Łk. 18, 9-14

                                                    Widzisz sam twoim jedynym argumentem jest tu wyszukiwanie pomyłek , po prostu
                                                    (zjadanie) literki ! śmieszne jest to że potomek faryzeuszy nazywa mnie takim !!!
                                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 18:23
                                                    kolter_hugh napisał:

                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    > > "Skromny człoiwiek"? "Skromny człowiek", który zachowuje się jak...
                                                    > > no właśnie - jak kto: Łk. 18, 9-14
                                                    >
                                                    > Widzisz sam twoim jedynym argumentem jest tu wyszukiwanie pomyłek , po prostu
                                                    > (zjadanie) literki ! śmieszne jest to że potomek faryzeuszy nazywa mnie takim !

                                                    musi odszczekać a ze niema czego się czepić !!
                              • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 23.01.08, 19:09
                                pocoo napisała:

                                > Sąd orzeka unieważnienie małżeństwa, kobieta wiąże się z drugim
                                > facetem i nie zdradza pierwszego?!A to ci dopiero!"Fajny" ten
                                > Kościół Katolicki , który słowa Jezusa ma gdzieś a co dopiero
                                > ap.Pawła.Bawi mnie to zawracanie kijem Wisły.

                                Sąd orzeka, że w momencie zawierania małżeństwa było ono wadliwe,
                                czyli tak naprawdę nigdy nie zostało zawarte. Najbardziej rażący
                                przykład: bigamia. Facet przedstawia "papiery", że jest kawalerem,
                                żeni się z kobietką, a potem się okazuje, że ma już małżonkę!
                                Legalną! To co? Małżeństwo było ważne? Facet ma dwie żony? A może
                                8? Czemu nie? Bingo!!! I z nauką Jezusa, i z nauką Pawła jest to
                                zapewne zgodne???
                                Zgodne to może być najwyżej z nauką Pocoo...
                                • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 24.01.08, 12:30
                                  supaari napisał:

                                  > pocoo napisała:
                                  >
                                  > > Sąd orzeka unieważnienie małżeństwa, kobieta wiąże się z drugim
                                  > > facetem i nie zdradza pierwszego?!A to ci dopiero!"Fajny" ten
                                  > > Kościół Katolicki , który słowa Jezusa ma gdzieś a co dopiero
                                  > > ap.Pawła.Bawi mnie to zawracanie kijem Wisły.
                                  >
                                  > Sąd orzeka, że w momencie zawierania małżeństwa było ono wadliwe,
                                  > czyli tak naprawdę nigdy nie zostało zawarte. Najbardziej rażący
                                  > przykład: bigamia. Facet przedstawia "papiery", że jest kawalerem,
                                  > żeni się z kobietką, a potem się okazuje, że ma już małżonkę!
                                  > Legalną! To co? Małżeństwo było ważne? Facet ma dwie żony? A może
                                  > 8? Czemu nie? Bingo!!! I z nauką Jezusa, i z nauką Pawła jest to
                                  > zapewne zgodne???
                                  > Zgodne to może być najwyżej z nauką Pocoo...


                                  Zgodnie z nauka Jezusa to tylko zdrada małżeńska jest powodem do rozwodu ,
                                  jednak KrK ma ich już ze dwadzieścia !!

                                  Mat 19,7-9
                                  Odparli Mu: «Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją?
                                  Odpowiedział im: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam
                                  Mojżesz oddalać wasze żony; lecz od początku tak nie było. A powiadam wam: Kto
                                  oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu- a bierze inną, popełnia
                                  cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo».
                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 24.01.08, 12:57
                                    kolter_hugh napisał:
                                    >
                                    > Zgodnie z nauka Jezusa to tylko zdrada małżeńska jest powodem do
                                    rozwodu ,
                                    > jednak KrK ma ich już ze dwadzieścia !!

                                    Napisałbym, że zmyślasz, ale wzdragam się przed łączeniem Cię z
                                    czymkolwiek, co ma semantyczny związek z myśleniem. Odpowiem zatem,
                                    że znów łżesz!! W KK nie ma żadnego powodu do rozwodu.
                                    • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 24.01.08, 13:19
                                      supaari napisał:

                                      > kolter_hugh napisał:
                                      > >
                                      > > Zgodnie z nauka Jezusa to tylko zdrada małżeńska jest powodem do
                                      > rozwodu ,
                                      > > jednak KrK ma ich już ze dwadzieścia !!
                                      >
                                      > Napisałbym, że zmyślasz, ale wzdragam się przed łączeniem Cię z
                                      > czymkolwiek, co ma semantyczny związek z myśleniem. Odpowiem zatem,
                                      > że znów łżesz!! W KK nie ma żadnego powodu do rozwodu.


                                      Kiedy nie masz argumentów do dyskusji zaczynasz granie na słówkach, może lepiej
                                      odnieś sie merytorycznie do tego co powiedzaiał Jezus
                                      Jednak to wasi biskupi rozłączają co Bóg złączył , to mam na myśli , i ty dobrze
                                      komediancie o tym wiesz !!
                                      • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 24.01.08, 17:04
                                        kolter_hugh napisał:

                                        > supaari napisał:
                                        >
                                        > > kolter_hugh napisał:
                                        > > >
                                        > > > Zgodnie z nauka Jezusa to tylko zdrada małżeńska jest powodem
                                        do
                                        > > rozwodu ,
                                        > > > jednak KrK ma ich już ze dwadzieścia !!
                                        > >
                                        > > Napisałbym, że zmyślasz, ale wzdragam się przed łączeniem Cię z
                                        > > czymkolwiek, co ma semantyczny związek z myśleniem. Odpowiem
                                        zatem,
                                        > > że znów łżesz!! W KK nie ma żadnego powodu do rozwodu.
                                        >
                                        >
                                        > Kiedy nie masz argumentów do dyskusji zaczynasz granie na
                                        słówkach, może lepiej
                                        > odnieś sie merytorycznie do tego co powiedzaiał Jezus
                                        > Jednak to wasi biskupi rozłączają co Bóg złączył , to mam na
                                        myśli , i ty dobrz
                                        > e
                                        > komediancie o tym wiesz !!


                                        1. Ja prowadzę merytoryczną dyskusję o unieważnieniu małżeństwa w
                                        przypadku przeszkód (np. bigamii, na którą się powołałem w poście,
                                        na który Ty odpowiedziałeś), a Ty bajdurzysz o rozwodach w KK!
                                        2. Jezus nie mówił o cudzołóstwie, a o nierządzie (czyli - moim
                                        zdaniem - o bezprawnym związku). Gdyby mówił o cudzołóstwie, to
                                        doszlibyśmy do absurdu: cudzołóstwo małżonka wyklucza moje
                                        cudzołóstwo. W rezultacie zdrada małżeńska skutkuje rozwiązaniem
                                        małżeństwa, a co za tym idzie - umożliwia legalizację nowych
                                        związków! Rewelacja! Nawet sam zepsuty Rzym nie wpadł na taki prosty
                                        sosób!!!
                                        • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 24.01.08, 19:40
                                          supaari napisał:

                                          1. Ja prowadzę merytoryczną dyskusję o unieważnieniu małżeństwa w
                                          przypadku przeszkód (np. bigamii, na którą się powołałem w poście,
                                          na który Ty odpowiedziałeś), a Ty bajdurzysz o rozwodach w KK!
                                          2. Jezus nie mówił o cudzołóstwie, a o nierządzie (czyli - moim
                                          zdaniem - o bezprawnym związku). Gdyby mówił o cudzołóstwie, to
                                          doszlibyśmy do absurdu: cudzołóstwo małżonka wyklucza moje
                                          cudzołóstwo. W rezultacie zdrada małżeńska skutkuje rozwiązaniem
                                          małżeństwa, a co za tym idzie - umożliwia legalizację nowych
                                          związków! Rewelacja! Nawet sam zepsuty Rzym nie wpadł na taki prosty
                                          sosób!!!


                                          Jezus mówił o zdradzie małżeńskiej , w BT jest napisane ze to nierząd jest
                                          powodem ,w NŚ rozpusta , zaś w BW oraz w BG wszeteczeństwa

                                          Biblia gdańska

                                          Ale ja powiadam wam: Iż ktobykolwiek opuścił żonę swoję, (oprócz dla
                                          wszeteczeństwa), a inszą by pojął, cudzołoży; a kto by opuszczoną pojął, cudzołoży.


                                          Wiec jakby na to nie spojrzał to zawsze chodzi o qrestwo !! i tylko to jest
                                          powodem do rozwodu !!!


                                          www.kurnik.pl/slownik/sp.phtml?sl=wszetecze%F1stwo
                                          • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 25.01.08, 14:09
                                            kolter_hugh napisał:
                                            > Jezus mówił o zdradzie małżeńskiej , w BT jest napisane ze to
                                            nierząd jest
                                            > powodem ,w NŚ rozpusta , zaś w BW oraz w BG wszeteczeństwa
                                            >
                                            > Biblia gdańska
                                            >
                                            > Ale ja powiadam wam: Iż ktobykolwiek opuścił żonę swoję, (oprócz
                                            dla
                                            > wszeteczeństwa), a inszą by pojął, cudzołoży; a kto by opuszczoną
                                            pojął, cudzoł
                                            > oży.
                                            >
                                            >
                                            > Wiec jakby na to nie spojrzał to zawsze chodzi o qrestwo !! i
                                            tylko to jest
                                            > powodem do rozwodu !!!
                                            >
                                            >
                                            > www.kurnik.pl/slownik/sp.phtml?sl=wszetecze%F1stwo


                                            Zafiksowałeś się na jednym rozumieniu! Nie chodzi o zdradę małżeńską
                                            (cudzołóstwo - sam to zdaje się pisałeś, nierząd czy
                                            wszeteczeństwo), ale o nieprawny związek (nierząd lub
                                            wszeteczeństwo), który należy przerwać. Bo - zgodnie ze słowami
                                            Jezusa - "co Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela". Jeśli
                                            małżeństwo jest zawarte zgodnie z Prawem Bożym, to żadna ludzkasiła
                                            go nie rozerwie! Ani zdrada, ani choroba, ani apostazja. Dokonując
                                            innej wykładni przeczysz słowom Jezusa.
                                            • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 25.01.08, 14:34
                                              supaari napisał:

                                              > Zafiksowałeś się na jednym rozumieniu! Nie chodzi o zdradę małżeńską
                                              > (cudzołóstwo - sam to zdaje się pisałeś, nierząd czy
                                              > wszeteczeństwo), ale o nieprawny związek (nierząd lub
                                              > wszeteczeństwo), który należy przerwać. Bo - zgodnie ze słowami
                                              > Jezusa - "co Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela". Jeśli
                                              > małżeństwo jest zawarte zgodnie z Prawem Bożym, to żadna ludzkasiła
                                              > go nie rozerwie! Ani zdrada, ani choroba, ani apostazja. Dokonując
                                              > innej wykładni przeczysz słowom Jezusa

                                              Ja choć rozumiem co czytam !! nierząd to dawanie (dupy) za kasę po prostu !!!!
                                              nie zaś jakiś inny związek !!!,Jezusowi wyrażnie chodzi o to że można zostawić
                                              kogoś kto zdradził !!stąd tez w innych tłumaczeniach biblijnych słowa ,
                                              rozpusta ,lub wszeteczeństwo

                                              He he he to kim są wsi biskupi którzy jednak z ramienia KrK udzielają rozwodów ???

                                              www.kurnik.pl/slownik/sw.phtml?sl=nierz%B1d
                                              • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 25.01.08, 18:16
                                                kolter_hugh napisał:

                                                > Ja choć rozumiem co czytam !! nierząd to dawanie (dupy) za kasę po
                                                prostu !!!!
                                                > nie zaś jakiś inny związek !!!,Jezusowi wyrażnie chodzi o to że
                                                można zostawi
                                                > ć
                                                > kogoś kto zdradził !!stąd tez w innych tłumaczeniach biblijnych
                                                słowa ,
                                                > rozpusta ,lub wszeteczeństwo

                                                1. Dowodzisz, że zafiksowałeś się na jednym znaczeniu. W cytowanym
                                                słowniku masz kolejne, mówiące o złamaniu norm społecznych
                                                istiejących w danym społeczeństwie.
                                                2. Uznając, że zdrada musi mieć miejsce za korzyści materialne ("za
                                                kasę" jak to prymitywnie ująłeś) oznacza, że zwykła rozwiązłość z
                                                niepochamowanej chuci nie upoważnia do wypędzenia żony.
                                                3. Jezus wyraźnie mówi, że człowiek nie może rozwiązać węzła
                                                małżeńskiego (nie może porzucić małżonka bez względu na
                                                okoliczności). Jeśli jednak nie mamy do czynienia z małżeństwem, a z
                                                nierządem (związkiem nierządnym) - można oddalić partnera (Jezus
                                                użył greckiego słowa "kobieta" oznaczającego także "żonę").

                                                > He he he to kim są wsi biskupi którzy jednak z ramienia KrK
                                                udzielają rozwodów
                                                > ???
                                                >

                                                Żaden biskup katolicki nie udzielił nikomu rozwodu. Możesz powtarzać
                                                swoje kłamstwa do uśmiechniętej śmierci, ale nie staną się one
                                                prawdą.
                                                • kolter_hugh [...] 25.01.08, 19:22
                                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kolter_hugh [...] 24.01.08, 21:02
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 25.01.08, 14:14
      dr_kidler66 napisał:
      > Mateusz 19,9
      > 9 A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku
      nierządu - a bierze
      > inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę,
      popełnia cudzołóstwo
      > ».
      >
      >
      > Co ty kołku pieprzysz !! nie rozumiesz prostego tekstu
      biblijnego !!! Jeżeli
      > twoja Żona( hipotetycznie oczywiście) puści się to ty nie
      ponosisz z tego
      > tytułu konsekwencji przed Bogiem !!! bo ty możesz ją odprawić i
      wziąść inną
      > kobiete !!!,ona za to nie moze mieć innego męża !! Więc nic nie
      stoi na
      > realizacji nowego zwiazku ,,rogacza " !!! Zaś facet który weżmie
      twoja niewiern
      > ą
      > żone dopuszcza sie cudzołustwa !! Oczywiscie zawsze możesz
      (niewiernej )
      > wybaczyc i zyc z nią nadal !!!

      Dowodzisz, że ludzka siła (zdradliwa żona i dumny mąż) może zerwać
      związek ustanowiony przez Boga. Brawo! Brawo!! Autor, autor...!!!
      • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 25.01.08, 14:44
        supaari napisał:

        > Dowodzisz, że ludzka siła (zdradliwa żona i dumny mąż) może zerwać
        > związek ustanowiony przez Boga. Brawo! Brawo!! Autor, autor...!!!

        On nie,Jezus tak !! he he a kim dla was jest Jezus jak nie bogiem ??? wiec jemu
        to prawo odbierasz !!! he he he he

        Mat 5,32[BT]
        A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem nierządu -
        naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa
        Mat 19,9[BT]
        A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze
        inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo».

        Mat 5,32 [BG]

        Ale Ja wam powiadam: Ktobykolwiek opuścił żonę swoję oprócz przyczyny
        cudzołóstwa, przywodzi ją w cudzołóstwo, a kto by opuszczoną pojął, cudzołoży.

        Mat 19,9[BG]
        Ale ja powiadam wam: Iż ktobykolwiek opuścił żonę swoję, (oprócz dla
        wszeteczeństwa), a inszą by pojął, cudzołoży; a kto by opuszczoną pojął, cudzołoży.
        • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 25.01.08, 18:29
          kolter_hugh napisał:

          > supaari napisał:
          >
          > > Dowodzisz, że ludzka siła (zdradliwa żona i dumny mąż) może
          zerwać
          > > związek ustanowiony przez Boga. Brawo! Brawo!! Autor, autor...!!!
          >
          > On nie,Jezus tak !! he he a kim dla was jest Jezus jak nie
          bogiem ??? wiec jemu
          > to prawo odbierasz !!! he he he he

          To Jezus w rozważanym przypadku oddala kobietę? Naprawdę? Skąd
          wziąłeś tę rewelację?
          Brawo!! Dzięki!! Mój apel nie pozostał bez odzewu! Autor idiotyzmów
          rozwija je dalej! Prosimy o jeszcze!

          > Mat 5,32[BT]
          > A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem
          nierządu -
          > naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę,
          dopuszcza się cudzoł
          > óstwa
          > Mat 19,9[BT]
          > A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu -
          a bierze
          > inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę,
          popełnia cudzołóstwo
          > ».
          >
          > Mat 5,32 [BG]
          >
          > Ale Ja wam powiadam: Ktobykolwiek opuścił żonę swoję oprócz
          przyczyny
          > cudzołóstwa, przywodzi ją w cudzołóstwo, a kto by opuszczoną
          pojął, cudzołoży.
          >
          > Mat 19,9[BG]
          > Ale ja powiadam wam: Iż ktobykolwiek opuścił żonę swoję, (oprócz
          dla
          > wszeteczeństwa), a inszą by pojął, cudzołoży; a kto by opuszczoną
          pojął, cudzoł
          > oży.

          Jeśli nierząd (cudzołóstwo, wszeteczeństwo) oznacza zdradę, jakiej
          dopuściła się jedna ze stron, to dochodzimy do absurdu, gdyż
          oznaczałoby to, że opuszcając cudzołożną żonę nie doprowadzasz jej
          do cudzołóstwa (Mt. 5,32 z BG). Ergo - kobieta może znaleźć sobie
          innego partnera, gdyż oddalenie w takim przypadku nie "przywodzi jej
          w cudzołóstwo".
          Prawda jest tymczasem całkowicie inna. Jeżeli masz żonę, która
          zataiła przed Tobą, że jest zamężna, to dopuszczasz się z nią
          nierządu (cudzołóstwa). Wówczas powinieneś ją oddalić i uznać, że
          jej prawowitym małżonkiem jest ktoś inny. Nie zrywasz wtedy żadnego
          małżeństwa (bo co Bóg złączył...)- kończysz nierządny związek!
          • kolter_hugh [...] 25.01.08, 19:28
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 25.01.08, 22:42
              kolter_hugh napisał:
              > Każdym słowem udowadniasz ze indoktrynacja watykańska u ciebie
              przebiegła tak
              > jak chcieli !!

              Opuszczasz się! Liczyłem na rozwinięcie (poparte stosownymcytatem z
              Pisma lub "Strażnicy") inspirującej teorii, że Jezus wstępuje w
              zdradzonego małżonka i oddala żonę. A tu takie rozczarowanie! Nawet
              mnie nie nazwałeś kłamcą ani bałwochwalcą, ani kleszym pomiotem...
              Czyżbyś się źle poczuł? Coś niestrawnego zjadłeś?

              > Mam propozycje , nie ćpaj opłatka , przestań wdychać kadzidło może
              trochę
              > ochłoniesz , ja wiem ze ty wierzysz w nauki waszych (ojców
              kościoła ) ale czase
              > m
              > warto użyć samemu mózgu, Dz 17,11.

              Na kadzidło nie mam czasu, bo tracę go na gadanie z Tobą. Efekty już
              widać - Tobie się pogorszyło!
              • kolter_hugh [...] 26.01.08, 14:00
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 14:07
                1Kor 7,10-

                Tym zaś, którzy trwają w związkach małżeńskich, nakazuję nie ja, lecz Pan2: Żona
                niech nie odchodzi od swego męża! Gdyby zaś odeszła, niech pozostanie samotną
                albo niech się pojedna ze swym mężem. Mąż również niech nie oddala żony.
                Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan: Jeśli któryś z braci ma żonę niewierzącą i ta
                chce razem z nim mieszkać, niech jej nie oddala! Podobnie jeśli jakaś żona ma
                niewierzącego męża i ten chce razem z nią mieszkać, niech się z nim nie
                rozstaje! Uświęca się bowiem mąż niewierzący dzięki swej żonie, podobnie jak
                świętość osiągnie niewierząca żona przez "brata". W przeciwnym wypadku dzieci
                wasze byłyby nieczyste, teraz zaś są święte. Lecz jeśliby strona niewierząca
                chciała odejść, niech odejdzie! Nie jest skrępowany ani "brat", ani "siostra" w
                tym wypadku. Albowiem do życia w pokoju powołał nas Bóg.

                1Kor 7, 15 - Jest to tzw. "przywilej Pawłowy", do którego Kościół odwołuje się
                po dzień dzisiejszy, gdy chodzi o małżeństwa nieochrzczonych po nawróceniu się
                jednej ze stron.

                He he he czyli pogankę można spławić !!!!!
                czyli mamy drugi powód do rozwodu !!!

                Mat 19,9

                A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze
                inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo».

                przypiska z BT
                Mt 19, 9 - Prawdopodobnie mowa o związku nieprawym (zob.



                He He he
                • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 16:56
                  kolter_hugh napisał:
                  > 1Kor 7, 15 - Jest to tzw. "przywilej Pawłowy", do którego Kościół
                  odwołuje się
                  > po dzień dzisiejszy, gdy chodzi o małżeństwa nieochrzczonych po
                  nawróceniu się
                  > jednej ze stron.
                  >
                  > He he he czyli pogankę można spławić !!!!!
                  > czyli mamy drugi powód do rozwodu !!!

                  Nie można spławić. Można być spławionym przez nią, jeśli nie
                  akceptuje nawrócenia. I nie chodzi o rozwód, a o nieważny związek.

                  >
                  >
                  > He He he


                  Coś takiego słyszałem na konferencji prasowej Leppera, kiedy pytał
                  jak można zgwałcić prostytutkę. Andrzejku, tyżeś to??? Nie ma cie w
                  sejmie, to na forum pleciesz głupoty? Wracaj do swych świnek...
                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 19:00
                    > > He he he czyli pogankę można spławić !!!!!
                    > > czyli mamy drugi powód do rozwodu !!!
                    >
                    > Nie można spławić. Można być spławionym przez nią, jeśli nie
                    > akceptuje nawrócenia. I nie chodzi o rozwód, a o nieważny związek.

                    Niby dlaczego jest takie małżeństwo nie ważne , skoro zawarto je przed
                    urzędnikiem państwowym ???, a wszelka władza od Boga ....
                    Rz 13,1-2
                    Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi. Nie ma bowiem
                    władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały ustanowione
                    przez Boga. Kto więc przeciwstawia się władzy - przeciwstawia się porządkowi
                    Bożemu. Ci zaś, którzy się przeciwstawili, ściągną na siebie wyrok potępienia.

                    widać z tego tekstu matole katolski że kiedy nie uznajecie rozwodu udzielonego w
                    imieniu państwa to i Bogu się sprzeciwiacie

                    > Coś takiego słyszałem na konferencji prasowej Leppera, kiedy pytał
                    > jak można zgwałcić prostytutkę. Andrzejku, tyżeś to??? Nie ma cie w
                    > sejmie, to na forum pleciesz głupoty? Wracaj do swych świnek...


                    Jak mnie pamięć nie zawodzi to ten zboczek był częstym gościem na jasnej górze
                    , i u tadzia toruńskiego , krótko mówiąc dobry z niego katolik !!!!
                    gdansk.naszemiasto.pl/babskie_gadanie/specjalna_artykul/631515.html
                    pl.wikinews.org/wiki/Andrzej_Lepper_i_Roman_Giertych_na_Jasnej_G%C3%B3rze
                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3472740.html
                    polskalokalna.pl/news/lepper-spotka-sie-z-o-rydzykiem-na-jasnej-gorze,955523
                    fakty.interia.pl/newsroom/news/premier-lepper-poskarzyl-sie-o-rydzykowi,951919
                    • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 22:05
                      kolter_hugh napisał:
                      > Niby dlaczego jest takie małżeństwo nie ważne , skoro zawarto je
                      przed
                      > urzędnikiem państwowym ???, a wszelka władza od Boga ....
                      > Rz 13,1-2
                      > Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi.
                      Nie ma bowiem
                      > władzy, która by nie pochodziła od Boga, a te, które są, zostały
                      ustanowione
                      > przez Boga. Kto więc przeciwstawia się władzy - przeciwstawia się
                      porządkowi
                      > Bożemu. Ci zaś, którzy się przeciwstawili, ściągną na siebie wyrok
                      potępienia.
                      >
                      > widać z tego tekstu matole katolski że kiedy nie uznajecie rozwodu
                      udzielonego
                      > w
                      > imieniu państwa to i Bogu się sprzeciwiacie

                      Chce władza podatku - dostanie. Chce zaparcia się doktrynie -
                      obejdzie się smakiem. Bo należy oddzielić to, co Boskie od tego, co
                      cesarskie. Tylko niektóre sekciarstwo tego nie dostrzega.


                      >
                      > Jak mnie pamięć nie zawodzi to ten zboczek był częstym gościem na
                      jasnej górze
                      > , i u tadzia toruńskiego , krótko mówiąc dobry z niego katolik !!!!
                      >

                      To całkiem jak Ty - też się do dawnego katolicyzmu przyznawałeś!
                      Andrzejku - wracaj do świnek!
                      • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 22:15
                        >
                        > Chce władza podatku - dostanie. Chce zaparcia się doktrynie -
                        > obejdzie się smakiem. Bo należy oddzielić to, co Boskie od tego, co
                        > cesarskie. Tylko niektóre sekciarstwo tego nie dostrzega.


                        Jakie Boski jaki bóg ma coś z wami wspólnego poza diabłem!! zresztą obywatel to
                        taki co płaci normalne podatki , nie tak jak kler, klecha z kilku tysięcznym
                        dochodem płaci go mniej niż kasjerka z biedronki !!!
                        Was i tak nakazy biblijne g..no obchodzą liczy sie tylko wasz interes, prosty
                        przykład Kiedy Jezus pozwala Mężom oddalić ladacznice
                        to według was nie wolno bo to grzech ,ale to ze łajdaczy sie pod budką z piwem
                        to nie powód do rozwodu !! ale kiedy katolik ma za żonę (obcą) to nich znika bo
                        i tak z niej dochodu nie będzie ot wasza klesza filozofia


                        > To całkiem jak Ty - też się do dawnego katolicyzmu przyznawałeś!
                        > Andrzejku - wracaj do świnek!

                        Ja olewam Krk od jedenastego roku życia , już jako dziecko wiedziałem ze
                        jesteście zepsutym tworem
                        • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 23:02
                          kolter_hugh napisał:

                          > Jakie Boski jaki bóg ma coś z wami wspólnego poza diabłem!!
                          zresztą obywatel t
                          > o
                          > taki co płaci normalne podatki , nie tak jak kler, klecha z kilku
                          tysięcznym
                          > dochodem płaci go mniej niż kasjerka z biedronki !!!

                          Obywatel płaci takie podatki, jakie nakłada na niego prawo. Jeśli
                          znasz kogoś, kto uchyla się od obowiązku podatkowego - powinieneś
                          poinformować aparat skarbowy.


                          > Was i tak nakazy biblijne g..no obchodzą liczy sie tylko wasz
                          interes, prosty
                          > przykład Kiedy Jezus pozwala Mężom oddalić ladacznice
                          > to według was nie wolno bo to grzech ,ale to ze łajdaczy sie pod
                          budką z piwem
                          > to nie powód do rozwodu !! ale kiedy katolik ma za żonę (obcą) to
                          nich znika b
                          > o
                          > i tak z niej dochodu nie będzie ot wasza klesza filozofia

                          Ależ Jezus nie pozwolił mężom oddalać prawnych żon!!! Wszak o
                          małżeństwie powiedział, że człowiek nie może rozwiązać tego, co Bóg
                          złączył. Nakazał jedynie zakończenie nieprawnego związku (nierządu).

                          > Ja olewam Krk od jedenastego roku życia , już jako dziecko
                          wiedziałem ze
                          > jesteście zepsutym tworem

                          Bierdaku! Masz kłopoty z pęcherzem? Na to też są lekarstwa!
                          • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 23:13
                            >
                            > Obywatel płaci takie podatki, jakie nakłada na niego prawo. Jeśli
                            > znasz kogoś, kto uchyla się od obowiązku podatkowego - powinieneś
                            > poinformować aparat skarbowy.

                            Fakt ,szczególnie w kraju w którym każda z rządzących koterii w celu zjednania
                            sobie ,ambony' włazi bez mydła klerowi w .....


                            > Ależ Jezus nie pozwolił mężom oddalać prawnych żon!!! Wszak o
                            > małżeństwie powiedział, że człowiek nie może rozwiązać tego, co Bóg
                            > złączył. Nakazał jedynie zakończenie nieprawnego związku (nierządu).

                            Zaraz , zaraz czy nie powtarzasz mi tu ze Jezus jest Bogiem , wiec bóg Jezus
                            ustanowił nowe prawo zakazując rozwodów z jednym wyjątkiem qrestwa ;;;)))))))))

                            > Bierdaku! Masz kłopoty z pęcherzem? Na to też są lekarstwa!

                            Uwierz mi kiedy tylko olałem watykańskie nauki jak ręką odją
                            • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 23:24
                              kolter_hugh napisał:


                              > Fakt ,szczególnie w kraju w którym każda z rządzących koterii w
                              celu zjednania
                              > sobie ,ambony' włazi bez mydła klerowi w .....

                              W każdym kraju, w każdym...


                              > Zaraz , zaraz czy nie powtarzasz mi tu ze Jezus jest Bogiem , wiec
                              bóg Jezus
                              > ustanowił nowe prawo zakazując rozwodów z jednym wyjątkiem
                              qrestwa ;;;))))))))
                              > )

                              Bez wyjątku. "Wyjątek" dotyczy nieprawego związku. W Twoim mniemaniu
                              Jezus udzielił każdemu delegacji do przeprowadzenia rozwodu - dwa
                              szdania po stwierdzeniu nierozerwalności małżeństwa! Przecież to
                              absurd!

                              > > Bierdaku! Masz kłopoty z pęcherzem? Na to też są lekarstwa!
                              >
                              > Uwierz mi kiedy tylko olałem watykańskie nauki jak ręką odją
                              >
                              >
                              • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 23:45
                                > W każdym kraju, w każdym...

                                W każdym ??


                                > Bez wyjątku. "Wyjątek" dotyczy nieprawego związku. W Twoim mniemaniu
                                > Jezus udzielił każdemu delegacji do przeprowadzenia rozwodu - dwa
                                > szdania po stwierdzeniu nierozerwalności małżeństwa! Przecież to
                                > absurd!


                                He he He Jezus już w tej chwili na ten jeden temat stracił bóstwo ???

                                Ty naprawdę nie rozumiesz tekstu biblij !!!

                                Jezus pozwolił na rozstanie z osobą rozpustną i nic więcej , Paweł
                                pozwolił na odejście, osoby niewierzącej.

                                Kiedy napisano że nie wolno oddawać pokłonu dziełom rąk ludzkich tez tak
                                broniłeś tego prawa??? Wj 20,5 !!

                                idąc twoim tokiem myślenia Jezus mianował Piotra swoim następcą mat 16,18-19
                                jednak już kilka wersetów(23) dalej nazwał go diabłem to logiczne ??
                                • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 27.01.08, 15:42
                                  kolter_hugh napisał:

                                  > W każdym ??

                                  W każdym kraju obywatele mają płacić dokładnie takie podatki i w
                                  takiej wysokości, jakich wymaga od nich prawo.

                                  > He he He Jezus już w tej chwili na ten jeden temat stracił
                                  bóstwo ???

                                  Nie stracił. Powiedział, że małżeństwo jest nierozerwalne ludzką
                                  mocą, zaś związek nieprawny (wszeteczeństwo, nierząd itd.) należy
                                  przerwać.


                                  > Ty naprawdę nie rozumiesz tekstu biblij !!!

                                  Odnoszę wrażenie, że Ty nie rozumiesz. I przy tym pozostanę, choć
                                  nie będę tego wypisywał przy każdej okazji.


                                  > Jezus pozwolił na rozstanie z osobą rozpustną i nic
                                  więcej , Paweł
                                  > pozwolił na odejście, osoby niewierzącej.

                                  Jezus stwierdził, że oddalając nieprawnie poślubioną nie dopuszcza
                                  się cudzołóstwa. Paweł wskazał, że narodziny nowego człowieka
                                  (chrześcijanina) oznaczają, że wcześniejszy związek można uznać za
                                  nieważny, jeśli partner(-ka) nie akceptuje nawrócenia. Proste jak
                                  droga światła w próżni z daleka od jakiejkolwiek masy.


                                  > Kiedy napisano że nie wolno oddawać pokłonu dziełom rąk ludzkich
                                  tez tak
                                  > broniłeś tego prawa??? Wj 20,5 !!

                                  Oczywiście. Dokładnie tak samo - dokonałem wykładni w oparciu o
                                  praktykę starotestamentową.

                                  > idąc twoim tokiem myślenia Jezus mianował Piotra swoim następcą
                                  mat 16,18-19
                                  > jednak już kilka wersetów(23) dalej nazwał go diabłem to
                                  logiczne ??

                                  Jak najbardziej. Ty w jednym poście nazywasz mnie bałwochwalcą w
                                  oparciu o moje "przyznanie się" i "patologicznym kłamcą" (może
                                  admini już zdjęli ten post, bo się ostatnio wzięli za Ciebie i
                                  Kidlera). Jeśli "patologiczny kłamca" do czegoś się przyznaje, to
                                  pewnie kłamie, nieprawdaż. Twoją wypowiedź uznaję za jak najbardziej
                                  logiczną - wypływa z dziwnej niechęci do mnie i ma za zadanie tę
                                  niechęć upublicznić, a przy okazji spowodować, że może ktoś tę
                                  niechęć podzieli. Jezus mianował Piotra swym "zastępcą" i ostrzegł,
                                  żeby nie sprzeciwiał się Jegoplanom, bo wówczas wspiera szatana.
                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 27.01.08, 19:34
                                    supaari napisał:

                                    > kolter_hugh napisał:
                                    >
                                    > > W każdym ??
                                    >
                                    > W każdym kraju obywatele mają płacić dokładnie takie podatki i w
                                    > takiej wysokości, jakich wymaga od nich prawo.

                                    He ty pajacu prawo ustalone przez spolegliwą dziewice która w nagrode dostała
                                    dozywotnia fuche ambasadora RP przy watykanie

                                    > Jezus stwierdził, że oddalając nieprawnie poślubioną nie dopuszcza
                                    > się cudzołóstwa. Paweł wskazał, że narodziny nowego człowieka
                                    > (chrześcijanina) oznaczają, że wcześniejszy związek można uznać za
                                    > nieważny, jeśli partner(-ka) nie akceptuje nawrócenia. Proste jak
                                    > droga światła w próżni z daleka od jakiejkolwiek masy.

                                    Pokaż no mi gdzie to jest napisane że Jezus ma na mysli nieprawne poslubienie ,
                                    jakos tego nie widze nigdzie !!
                                    Ciemna masa to katolicy ?? czy nie tak nazwał swoich wyborców niejaki kurski
                                    bożiobojny poseł PIS ??, Jednak ze słow pawła widac że mozna wziaśc rozwód z
                                    poganinem /ką

                                    • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 28.01.08, 14:14
                                      dr_kidler66 napisał:
                                      > He ty [...] prawo ustalone przez spolegliwą dziewice która w
                                      nagrode dostała
                                      > dozywotnia fuche ambasadora RP przy watykanie

                                      Polski Sejm nie jest dziewicą. Jeśli wiesz o nim coś więcej -
                                      podziel się z nami tą informacją.

                                      > Pokaż no mi gdzie to jest napisane że Jezus ma na mysli nieprawne
                                      poslubienie ,
                                      > jakos tego nie widze nigdzie !!

                                      Najwyraźniej masz problemy ze wzrokiem lub rozumieniem języka
                                      polskiego.

                                      > Ciemna masa to katolicy ?? czy nie tak nazwał swoich wyborców
                                      niejaki kurski
                                      > bożiobojny poseł PIS ??, Jednak ze słow pawła widac że mozna
                                      wziaśc rozwód z
                                      > poganinem /ką

                                      Nie można wziąć (nie "wziąśc"!!!) rozwodu, jeśli nie ma małżeństwa!
                                      Jeśli związek jest bezprawny (lub nie jest skonsumowany, bo strona
                                      pogańska nie akceptuje nawrócenia małżonka) - wówczas rozwodu być
                                      nie może.
                                      • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 28.01.08, 18:07
                                        supaari napisał:

                                        > dr_kidler66 napisał:
                                        > > He ty [...] prawo ustalone przez spolegliwą dziewice która w
                                        > nagrode dostała
                                        > > dozywotnia fuche ambasadora RP przy watykanie
                                        >
                                        > Polski Sejm nie jest dziewicą. Jeśli wiesz o nim coś więcej -
                                        > podziel się z nami tą informacją.

                                        Ta dziewicą to była niejaka suchocka wspierana swoim klubem oraz niejakim wałęsą

                                        > Najwyraźniej masz problemy ze wzrokiem lub rozumieniem języka
                                        > polskiego.

                                        Może po prostu to wskaż w biblii , nie imputuj mi ze nie rozumiem tego co czytam !!

                                        > Nie można wziąć (nie "wziąśc"!!!) rozwodu, jeśli nie ma małżeństwa!
                                        > Jeśli związek jest bezprawny (lub nie jest skonsumowany, bo strona
                                        > pogańska nie akceptuje nawrócenia małżonka) - wówczas rozwodu być
                                        > nie może.

                                        A gdzie to wyczytałeś ?? Paweł mówi tylko o odejsciu osoby niewierzacej , nic
                                        tam niema o bezprawnym związku !! sugeruje że lepiej rozejść sie niz zyć w kłotni
                                        1 kor 7,15-16
                                        15 Lecz jeśliby strona niewierząca chciała odejść, niech odejdzie! Nie jest
                                        skrępowany ani "brat", ani "siostra" w tym wypadku. Albowiem do życia w pokoju
                                        powołał nas Bóg. A skądże zresztą możesz wiedzieć, żono, że zbawisz twego męża?
                                        Albo czy jesteś pewien, mężu, że zbawisz twoją żonę?
                                        • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 10:44
                                          dr_kidler66 napisał:

                                          > Ta dziewicą to była niejaka suchocka wspierana swoim klubem oraz
                                          niejakim wał
                                          > ęsą

                                          To Suchocka miała prawo ustalać wysokość zobowiązań podatkowych
                                          obywateli??? Ciekawostka!! Dawaj dalej - to lepsze niż Jezus
                                          oddalający żonę!!!


                                          > Może po prostu to wskaż w biblii , nie imputuj mi ze nie rozumiem
                                          tego co czyta
                                          > m !!

                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=67130212&a=74960036
                                          > A gdzie to wyczytałeś ?? Paweł mówi tylko o odejsciu osoby
                                          niewierzacej , nic
                                          > tam niema o bezprawnym związku !! sugeruje że lepiej rozejść sie
                                          niz zyć w kłot
                                          > ni
                                          > 1 kor 7,15-16

                                          Chrzest to narodziny nowego człowieka. Jeśli jego dotychczasowy
                                          partner nie akceptuje tego faktu - ochrzczony może nie czuć się
                                          związany. Nie może być mowy o rozwodzie, gdyż nie doszło do związku
                                          chrześcijanina z "małżonkiem". Ergo - mowa o czy innym
                                          • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 10:50
                                            > To Suchocka miała prawo ustalać wysokość zobowiązań podatkowych
                                            > obywateli??? Ciekawostka!! Dawaj dalej - to lepsze niż Jezus
                                            > oddalający żonę!!!

                                            Nie, ona podpisywała konkordat, jednak potem spolegliwe klerowi sld bojace sie
                                            etykiety bezboznej komuny walczacej z [bogiem]przyklepało to

                                            >
                                            > > Może po prostu to wskaż w biblii , nie imputuj mi ze nie rozumiem
                                            > tego co czyta

                                            To twoje tłumaczenie pod tym linkiem ty mi napisz biblijne gdzie jest

                                            > Chrzest to narodziny nowego człowieka. Jeśli jego dotychczasowy
                                            > partner nie akceptuje tego faktu - ochrzczony może nie czuć się
                                            > związany. Nie może być mowy o rozwodzie, gdyż nie doszło do związku
                                            > chrześcijanina z "małżonkiem". Ergo - mowa o czy innym

                                            Wszelka władza pochodzi od Boga wiec zwiazek poganina z wierzącą sankcjonowany
                                            panstwem jest zawsze i wszedzie wiążacy !!


                                            • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 20:46
                                              dr_kidler66 napisał:

                                              > > To Suchocka miała prawo ustalać wysokość zobowiązań podatkowych
                                              > > obywateli??? Ciekawostka!! Dawaj dalej - to lepsze niż Jezus
                                              > > oddalający żonę!!!
                                              >
                                              > Nie, ona podpisywała konkordat, jednak potem spolegliwe klerowi
                                              sld bojace sie
                                              > etykiety bezboznej komuny walczacej z [bogiem]przyklepało to
                                              >

                                              Mówiąc "nie!" - przyznajedz, że łgałeś? Niesamowite!!! Kidler
                                              przyznał się do łgarstwa????


                                              > To twoje tłumaczenie pod tym linkiem ty mi napisz biblijne gdzie
                                              jest

                                              Co gdzie jest? Czy Chrystus nie przyszedł obudzić nowego czlowieka?
                                              Czy 8 żon poganona po jego chrzcie jest wciąż jego żonami?


                                              > Wszelka władza pochodzi od Boga wiec zwiazek poganina z wierzącą
                                              sankcjonowany
                                              > panstwem jest zawsze i wszedzie wiążacy !!
                                              >

                                              Podobnie jak obowiązek składania ofiar cezerowi? Prawo państwowe! A
                                              jednak byli tacy, co życie oddawali za odmowę! Trzeba myśleć, a nie
                                              tylko wyrywać zdania z Pisma z kontekstu!!!
                                              • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 18:01
                                                supaari napisał:

                                                > dr_kidler66 napisał:
                                                >
                                                > > > To Suchocka miała prawo ustalać wysokość zobowiązań podatkowych
                                                > > > obywateli??? Ciekawostka!! Dawaj dalej - to lepsze niż Jezus
                                                > > > oddalający żonę!!!
                                                > >
                                                > > Nie, ona podpisywała konkordat, jednak potem spolegliwe klerowi
                                                > sld bojace sie
                                                > > etykiety bezboznej komuny walczacej z [bogiem]przyklepało to
                                                > >
                                                >
                                                > Mówiąc "nie!" - przyznajedz, że łgałeś? Niesamowite!!! Kidler
                                                > przyznał się do łgarstwa????

                                                Pisząc nie pajacu odopwiedziałem tobie na to że nie chodzi o zmiany w podatkach
                                                a chodzi o konkordat !! więc kłamiesz jak najwyzej tylko ty!! wiesz gdybym nie
                                                wiedział ze jestes sukienkowy to zyczyłbym ci tego zeby twoja żona poszła w
                                                tango a ty zgodnie z katolickim podejsciem wychowywałbys cudzego bachorka

                                                Nie tylko pierwsza

                                                > Podobnie jak obowiązek składania ofiar cezerowi? Prawo państwowe! A
                                                > jednak byli tacy, co życie oddawali za odmowę! Trzeba myśleć, a nie
                                                > tylko wyrywać zdania z Pisma z kontekstu!!!

                                                na pewno katolicy nie sprzeciwiali sie cezarowi bo sam cezar załozył ten kosciół


                                                • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 13:20
                                                  dr_kidler66 napisał:
                                                  > Pisząc nie pajacu odopwiedziałem tobie na to że nie chodzi o
                                                  zmiany w podatkach
                                                  > a chodzi o konkordat !! więc kłamiesz jak najwyzej tylko ty!!

                                                  Zaczęło się od takich słów:
                                                  Supaari: "W każdym kraju obywatele mają płacić dokładnie takie
                                                  podatki i w takiej wysokości, jakich wymaga od nich prawo."

                                                  Kidler: 'He ty pajacu prawo ustalone przez spolegliwą dziewice która
                                                  w nagrode dostała dozywotnia fuche ambasadora RP przy watykanie".

                                                  Pytanie zatem: w którym miejscu konkordat zajmuje się wysokością
                                                  podatków?
                                                  Pytanie drugie: Czy nie ratyfikowana umowa międzynarodowa obowiązuje
                                                  umawiające się strony?
                                                  Pytanie trzecie: Czy konkordat został ratyfikowany przez sejm?

                                                  Gdybyś po raz drugi na tym forum napisałprawdę, musaiłbyś się
                                                  przyznać do kłamstwa (lub przynajmniej do skrajnej niewiedzy).


                                                  > wiesz gdybym nie
                                                  > wiedział ze jestes sukienkowy

                                                  Twa wiedza jest porażająca!!! Poraziła Cię na amen.

                                                  to zyczyłbym ci tego zeby twoja żona poszła w
                                                  > tango a ty zgodnie z katolickim podejsciem wychowywałbys cudzego
                                                  bachorka
                                                  >
                                                  > Nie tylko pierwsza

                                                  A ja Ci życzę jak najlepiej!
                                                  Przy okazji - w KK istnieje instytucja separacji - gdybyś nie
                                                  wiedział (a zapewne nie wiesz).

                                                  > na pewno katolicy nie sprzeciwiali sie cezarowi bo sam cezar
                                                  załozył ten kosci
                                                  > ół

                                                  Znów wychodzi niewiedza! Kidler - nie pogrążaj się! Przyjmując nawet
                                                  tę naciąganą tezę, że "cezar załozył" Kościół (jak mniemam masz na
                                                  myśli raczej Konstantyna niż Augusta), to mamy jeszcze późniejszych
                                                  Juliana i Walensa. Ale żeby o tym wiedzieć, to trzeba wyjść
                                                  poza "Strażnicę"...
                                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 06.02.08, 10:02
                                                    supaari napisał:

                                                    > dr_kidler66 napisał:
                                                    > > Pisząc nie pajacu odopwiedziałem tobie na to że nie chodzi o
                                                    > zmiany w podatkach
                                                    > > a chodzi o konkordat !! więc kłamiesz jak najwyzej tylko ty!!
                                                    >
                                                    > Zaczęło się od takich słów:
                                                    > Supaari: "W każdym kraju obywatele mają płacić dokładnie takie
                                                    > podatki i w takiej wysokości, jakich wymaga od nich prawo."

                                                    W tym wypadku prawo ustanowiali wazeliniarze którzy siedzieli wtykanowi az
                                                    poczubki pięt w odbytnicy

                                                    > Pytanie zatem: w którym miejscu konkordat zajmuje się wysokością
                                                    > podatków?
                                                    > Pytanie drugie: Czy nie ratyfikowana umowa międzynarodowa obowiązuje
                                                    > umawiające się strony?
                                                    > Pytanie trzecie: Czy konkordat został ratyfikowany przez sejm?

                                                    Nie ma czegos takiego jak umowy wokół konkordatowe ???

                                                    > Gdybyś po raz drugi na tym forum napisałprawdę, musaiłbyś się
                                                    > przyznać do kłamstwa (lub przynajmniej do skrajnej niewiedzy).

                                                    skąd w tobie tyle samokrytyki ::)))

                                                    > Twa wiedza jest porażająca!!! Poraziła Cię na amen.

                                                    Raczej twoja głupota

                                                    > A ja Ci życzę jak najlepiej!
                                                    > Przy okazji - w KK istnieje instytucja separacji - gdybyś nie
                                                    > wiedział (a zapewne nie wiesz).

                                                    Separacja , nie rozwód ?? gdybym chciał do końca zycia zamiast normalnie
                                                    współzyc z kobitą , musiał sie onanizować to wybrałbym zawód księdza

                                                    > Znów wychodzi niewiedza! Kidler - nie pogrążaj się! Przyjmując nawet
                                                    > tę naciąganą tezę, że "cezar załozył" Kościół (jak mniemam masz na
                                                    > myśli raczej Konstantyna niż Augusta), to mamy jeszcze późniejszych
                                                    > Juliana i Walensa. Ale żeby o tym wiedzieć, to trzeba wyjść
                                                    > poza "Strażnicę"...

                                                    Wystarczą świeckie ksiazki historyczne zeby wiedziec kto ten burdel otworzył
                                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 27.01.08, 19:38
                                    Jak najbardziej. Ty w jednym poście nazywasz mnie bałwochwalcą w
                                    oparciu o moje "przyznanie się" i "patologicznym kłamcą" (może
                                    admini już zdjęli ten post, bo się ostatnio wzięli za Ciebie i
                                    Kidlera). Jeśli "patologiczny kłamca" do czegoś się przyznaje, to
                                    pewnie kłamie, nieprawdaż. Twoją wypowiedź uznaję za jak najbardziej
                                    logiczną - wypływa z dziwnej niechęci do mnie i ma za zadanie tę
                                    niechęć upublicznić, a przy okazji spowodować, że może ktoś tę
                                    niechęć podzieli. Jezus mianował Piotra swym "zastępcą" i ostrzegł,
                                    żeby nie sprzeciwiał się Jegoplanom, bo wówczas wspiera szatana.

                                    Dziwne ze zaraz po niby mianowaniu Piotra na papieża inni uczniowie nic o tym
                                    nie wiedzieli . Wychodzi na to ze Piotr chyba musiałby ich w nocy wyrżnąć w celu
                                    usuniecia konkurencji !!!
                                    • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 28.01.08, 14:25
                                      dr_kidler66 napisał:
                                      > Dziwne ze zaraz po niby mianowaniu Piotra na papieża inni
                                      uczniowie nic o tym
                                      > nie wiedzieli . Wychodzi na to ze Piotr chyba musiałby ich w nocy
                                      wyrżnąć w cel
                                      > u
                                      > usuniecia konkurencji !!!

                                      Zadanie buchalteryjne: policz w ilu miejscach NT Piotr występuje z
                                      imienia podczas gdy pozostali określani są mianem "Jedenastu" lub
                                      podobnym. Policz w ilu miejscach w imieniu apostołów do Jezusa
                                      zwraca się Piotr. Skonfrontuj z liczbą sytuacji odmiennych.
                                      • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 28.01.08, 16:31
                                        > Zadanie buchalteryjne: policz w ilu miejscach NT Piotr występuje z
                                        > imienia podczas gdy pozostali określani są mianem "Jedenastu" lub
                                        > podobnym. Policz w ilu miejscach w imieniu apostołów do Jezusa
                                        > zwraca się Piotr. Skonfrontuj z liczbą sytuacji odmiennych.

                                        Chcesz buchaltera to masz ,odpisze chętnie za niego !!

                                        Piotr karcony przez swojego podwładnego Pawła

                                        Gal 2,11-14
                                        Gdy następnie Kefas przybył do Antiochii, otwarcie mu się sprzeciwiłem, bo na to
                                        zasłużył.Zanim jeszcze nadeszli niektórzy z otoczenia Jakuba6, brał udział w
                                        posiłkach z tymi, którzy pochodzili z pogaństwa. Kiedy jednak oni się zjawili,
                                        począł się usuwaći trzymać się z dala, bojąc się tych, którzy pochodzili z
                                        obrzezania. To jego nieszczere postępowanie podjęli też inni pochodzenia
                                        żydowskiego, tak że wciągnięto w to udawanie nawet Barnabę.
                                        Gdy więc spostrzegłem, że nie idą słuszną drogą, zgodną z prawdą Ewangelii,
                                        powiedziałem Kefasowi wobec wszystkich: «Jeżeli ty, choć jesteś Żydem, żyjesz
                                        według obyczajów przyjętych wśród pogan, a nie wśród Żydów, jak możesz zmuszać
                                        pogan do przyjmowania zwyczajów żydowskich?»

                                        Kto filarem ?? pamiętamy ze twoim kościołem rządziło nie raz po kilu papieży , i
                                        wszyscy z namaszczenia ducha diabelskiego ::)))

                                        Gal 2,9

                                        i uznawszy daną mi łaskę, Jakub, Kefas i Jan, uważani za filary, podali mnie i
                                        Barnabie prawicę na znak wspólnoty, byśmy szli do pogan, oni zaś do obrzezanych

                                        Piotr posyłany do roboty !! qurde papieża tak gnać ;;)))

                                        Dz 8,14
                                        Kiedy Apostołowie w Jerozolimie dowiedzieli się, że Samaria przyjęła słowo
                                        Boże, wysłali do niej Piotra i Jana,którzy przyszli i modlili się za nich, aby
                                        mogli otrzymać Ducha Świętego.
                                        • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 20:52
                                          kolter_hugh napisał:

                                          > > Zadanie buchalteryjne: policz w ilu miejscach NT Piotr występuje
                                          z
                                          > > imienia podczas gdy pozostali określani są mianem "Jedenastu" lub
                                          > > podobnym. Policz w ilu miejscach w imieniu apostołów do Jezusa
                                          > > zwraca się Piotr. Skonfrontuj z liczbą sytuacji odmiennych.
                                          >
                                          > Chcesz buchaltera to masz ,odpisze chętnie za niego !!
                                          >
                                          > Piotr karcony przez swojego podwładnego Pawła

                                          Nie odpowiadasz na pytanie! Każdy katolik ma prawo skarcić papieża
                                          za postępowanie! Żaden nie może kwestionować nauczania! Jeśli tego
                                          nie wiesz - jesteś ślepcem dyskutującym o kolorach!!!


                                          > Kto filarem ?? pamiętamy ze twoim kościołem rządziło nie raz po
                                          kilu papieży ,
                                          > i
                                          > wszyscy z namaszczenia ducha diabelskiego ::)))

                                          A na czym spoczywa filar??? Architektura się kłania...

                                          Generalnie - jakbym chciał sobie poczytać "Strażnicę", to wziąłbym
                                          sobie egzemplarz od pustowzrokich "nawracaczy" pod Dworcem Głównym.
                                          Od rzekomego "ateisty" oczekiwałbym więcej; ale ateista to ściema!
                                          • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 09:06
                                            supaari napisał:
                                            > > Piotr karcony przez swojego podwładnego Pawła
                                            >
                                            > Nie odpowiadasz na pytanie! Każdy katolik ma prawo skarcić papieża
                                            > za postępowanie! Żaden nie może kwestionować nauczania! Jeśli tego
                                            > nie wiesz - jesteś ślepcem dyskutującym o kolorach!!!

                                            To może powiedz dlaczego ostatnio odszedł z kościoła pewien ksiądz profesor, czy
                                            nie był aby zaszczuty przez biskupa pederastę paetza i czy nie był wrogiem
                                            kapuśa komunistycznego wielgusa?? , te bajki o krytykowaniu (cysorza) to zostaw
                                            innym ,wiecej podatnym na te bzdury parafianom
                                            Piotr był tylko jednym z dwunastu !! dlatego był posyłany , karcony !

                                            A na czym spoczywa filar??? Architektura się kłania...


                                            Na fundamencie (skale)
                                            Iz 26,4
                                            Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze,
                                            bo Pan jest wiekuistą Skałą!

                                            > Generalnie - jakbym chciał sobie poczytać "Strażnicę", to wziąłbym
                                            > sobie egzemplarz od pustowzrokich "nawracaczy" pod Dworcem Głównym.
                                            > Od rzekomego "ateisty" oczekiwałbym więcej; ale ateista to ściema!

                                            He he he he
                                            • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 12:54
                                              kolter_hugh napisał:

                                              > To może powiedz dlaczego ostatnio odszedł z kościoła pewien ksiądz
                                              profesor, cz
                                              > y
                                              > nie był aby zaszczuty przez biskupa pederastę paetza i czy nie był
                                              wrogiem
                                              > kapuśa komunistycznego wielgusa?? , te bajki o krytykowaniu
                                              (cysorza) to zosta
                                              > w
                                              > innym ,wiecej podatnym na te bzdury parafianom
                                              > Piotr był tylko jednym z dwunastu !! dlatego był posyłany ,
                                              karcony !

                                              Nie wiem czemu odszedł. On sam odsyła do swych wykładów. Nie sądzę
                                              jednak, że odszedł dlatego, iż komukolwiek powiedział, że źle robi.
                                              Krążą pogłoski, że oddalał się coraz bardziej od doktryny.
                                              Piotr zaś był pierwszym z Dwunastu - w kontaktach z Jezusem
                                              wypowiadał się w imieniu apostołow.

                                              > Na fundamencie (skale)
                                              > Iz 26,4
                                              > Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze,
                                              > bo Pan jest wiekuistą Skałą!

                                              Na skale, czyli kefa?
                                              • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 13:15
                                                > Nie wiem czemu odszedł. On sam odsyła do swych wykładów. Nie sądzę
                                                > jednak, że odszedł dlatego, iż komukolwiek powiedział, że źle robi.
                                                > Krążą pogłoski, że oddalał się coraz bardziej od doktryny.
                                                > Piotr zaś był pierwszym z Dwunastu - w kontaktach z Jezusem
                                                > wypowiadał się w imieniu apostołow.

                                                Piotr za ten swój (pysk) nie raz był karcony
                                                Jan 21,22
                                                Odpowiedział mu Jezus: «Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego?
                                                Ty pójdź za Mną!

                                                Trochę dziwna odpowiedz do kogoś kto ma przejąć (interes)

                                                Jakub rodzony brat Jezusa przewodził w spotkaniu w Jerozolimie wskazuje na to iż
                                                to on zamknął to spotkanie
                                                Dz 15,13
                                                A gdy i oni umilkli, zabrał głos Jakub i rzekł: «Posłuchajcie mnie, bracia!

                                                decyzje zapadały kolegialnie

                                                Dz 15,22-23
                                                Wtedy Apostołowie i starsi wraz z całym Kościołem postanowili wybrać ludzi
                                                przodujących wśród braci: Judę, zwanego Barsabas, i Sylasa i wysłać do Antiochii
                                                razem z Barnabą i Pawłem. Posłali przez nich pismo tej treści: «Apostołowie i
                                                starsi bracia przesyłają pozdrowienie braciom pogańskiego pochodzenia w
                                                Antiochii, w Syrii i w Cylicji.

                                                > Na skale, czyli kefa?

                                                mam takie tłumaczenie tego imienia

                                                Odpowiednik greckiego słowa pétra (rodz. żeński), które oznacza litą skałę,
                                                opokę (Mt 7:24, 25; 27:51, 60; Łk 6:48; 8:6, 13; Obj 6:15, 16) — w odróżnieniu
                                                od pétros (wyraz rodz. męskiego, oddawany jako imię własne Piotr),
                                                dosłownie,,kamień; odłam skalny". Wyraźnie stąd wynika, że gdy Jezus rzekł:
                                                ,,Tyś jest Piotr, a na tym masywie skalnym [opoce, Bp, Bw] zbuduję mój Kościół",
                                                nie posłużył się synonimami (Mt 16:18). Różnica ta jest widoczna także
                                                w przekładzie aramejskim (syryjskim), w którym i Piotr, i masyw skalny oddano
                                                przez ki’fa’, lecz imię apostoła poprzedzono męskim zaimkiem osobowym hu,
                                                a w drugim wypadku użyto żeńskiego zaimka wskazującego hade’.
                                                • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 12:59
                                                  kolter_hugh napisał:

                                                  > Piotr za ten swój (pysk) nie raz był karcony
                                                  > Jan 21,22
                                                  > Odpowiedział mu Jezus: «Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co
                                                  tobie do
                                                  > tego?
                                                  > Ty pójdź za Mną!

                                                  > Trochę dziwna odpowiedz do kogoś kto ma przejąć (interes)
                                                  >


                                                  Jak to dziwna? Naturalna! "Chodź, pokażę ci co i jak"!


                                                  > Jakub rodzony brat Jezusa przewodził w spotkaniu w Jerozolimie
                                                  wskazuje na to i
                                                  > ż
                                                  > to on zamknął to spotkanie

                                                  Rodzony brat? Naprawdę? Syn Alfeusza czy Zebedeusza?


                                                  > Dz 15,13
                                                  > A gdy i oni umilkli, zabrał głos Jakub i rzekł: «Posłuchajcie
                                                  mnie, braci
                                                  > a!
                                                  >
                                                  > decyzje zapadały kolegialnie
                                                  >
                                                  > Dz 15,22-23
                                                  > Wtedy Apostołowie i starsi wraz z całym Kościołem postanowili
                                                  wybrać ludzi
                                                  > przodujących wśród braci: Judę, zwanego Barsabas, i Sylasa i
                                                  wysłać do Antiochi
                                                  > i
                                                  > razem z Barnabą i Pawłem. Posłali przez nich pismo tej
                                                  treści: «Apostołowi
                                                  > e i
                                                  > starsi bracia przesyłają pozdrowienie braciom pogańskiego
                                                  pochodzenia w
                                                  > Antiochii, w Syrii i w Cylicji.

                                                  Jakub powtórtzył argumentacje Piotra. Być może był rzeczywiście
                                                  ostatnim dopuszczonym do głosu. A kolegialne dycyzje zdarzają się
                                                  tez w KK.


                                                  > > Na skale, czyli kefa?
                                                  >
                                                  > mam takie tłumaczenie tego imienia
                                                  >
                                                  > Odpowiednik greckiego słowa pétra (rodz. żeński), które oznacza
                                                  litą skałę,
                                                  > opokę (Mt 7:24, 25; 27:51, 60; Łk 6:48; 8:6, 13; Obj 6:15, 16) — w
                                                  odróżn
                                                  > ieniu
                                                  > od pétros (wyraz rodz. męskiego, oddawany jako imię własne Piotr),
                                                  > dosłownie,,kamień; odłam skalny". Wyraźnie stąd wynika, że gdy
                                                  Jezus rzekł:
                                                  > ,,Tyś jest Piotr, a na tym masywie skalnym [opoce, Bp, Bw] zbuduję
                                                  mój Kościół"
                                                  > ,
                                                  > nie posłużył się synonimami (Mt 16:18). Różnica ta jest widoczna
                                                  także
                                                  > w przekładzie aramejskim (syryjskim), w którym i Piotr, i masyw
                                                  skalny oddano
                                                  > przez ki’fa’, lecz imię apostoła poprzedzono męskim zaimkiem osobow
                                                  > ym hu,
                                                  > a w drugim wypadku użyto żeńskiego zaimka wskazującego hade’.
                                                  >
                                                  >

                                                  1. Czyli że Jezus posługiwał się niegramatycznym aramejskim
                                                  (analogicznie dziś moglibyśmy np. mówić "ta mężczyzna")?
                                                  2. Jeśli piszesz o Peszitcie, to było to tłumaczenie z rękopisów
                                                  greckich. Sprawa wydaje się być dość oczywista - tłumacząc z języka,
                                                  w którym słowa mają inny rodzaj gramatyczny, przeniesiono
                                                  niewłaściwy rodzaj do syriackiego. Podobnie w (niektórych
                                                  przynajmniej) tłumaczeniach Biblii na angielski nadzieja jest
                                                  zastępowana przez zaimek "she" wskazujący na rodzaj żeński, choć w
                                                  angielkim rodzajów gramatycznych nie uświadczysz.
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 13:13
                                                    supaari napisał:

                                                    > kolter_hugh napisał:
                                                    >
                                                    > > Piotr za ten swój (pysk) nie raz był karcony
                                                    > > Jan 21,22
                                                    > > Odpowiedział mu Jezus: «Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co
                                                    > tobie do
                                                    > > tego?
                                                    > > Ty pójdź za Mną!
                                                    >
                                                    > > Trochę dziwna odpowiedz do kogoś kto ma przejąć (interes)
                                                    > >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Jak to dziwna? Naturalna! "Chodź, pokażę ci co i jak"!

                                                    Chodzi mi o to >>> co tobie do tego? to tak jakby go spławił !!

                                                    Odpowiedział mu Jezus: «Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę,>>> co tobie do
                                                    tego? <<<Ty pójdź za Mną!»

                                                    >
                                                    > Rodzony brat? Naprawdę? Syn Alfeusza czy Zebedeusza?

                                                    Na pewno Marii i Józefa

                                                    Mat 13,55
                                                    Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam16, a Jego
                                                    braciomJakub, Józef, Szymon i Juda?

                                                    > Jakub powtórtzył argumentacje Piotra. Być może był rzeczywiście
                                                    > ostatnim dopuszczonym do głosu. A kolegialne dycyzje zdarzają się
                                                    > tez w KK.

                                                    Chyba tylko w episkopacie nie zaś u cysorza w watykanie


                                                    > 1. Czyli że Jezus posługiwał się niegramatycznym aramejskim
                                                    > (analogicznie dziś moglibyśmy np. mówić "ta mężczyzna")?
                                                    > 2. Jeśli piszesz o Peszitcie, to było to tłumaczenie z rękopisów
                                                    > greckich. Sprawa wydaje się być dość oczywista - tłumacząc z języka,
                                                    > w którym słowa mają inny rodzaj gramatyczny, przeniesiono
                                                    > niewłaściwy rodzaj do syriackiego. Podobnie w (niektórych
                                                    > przynajmniej) tłumaczeniach Biblii na angielski nadzieja jest
                                                    > zastępowana przez zaimek "she" wskazujący na rodzaj żeński, choć w
                                                    > angielkim rodzajów gramatycznych nie uświadczysz.


                                                    Jezus na pewno nie nazwał kogoś
                                                    skałą bo wiedział ze skała to sam Bóg.
                                                    Za to wasi (tłumacze) robili wszystko aby uzasadnić logicznie istnienie KrK
                                                    najlepiej doklejając legendę o rzekomych związkach z kimś z samego,, świecznika "
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 14:37
                                                    kolter_hugh napisał:

                                                    > Chodzi mi o to >>> co tobie do tego? to tak jakby go spławił !!
                                                    >
                                                    > Odpowiedział mu Jezus: «Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę,>>&
                                                    > #62; co tobie do
                                                    > tego? <<<Ty pójdź za Mną!»

                                                    "Nie zajmuj się rzeczami mało istotnymi" - tyle mu powiedział. Też
                                                    tak powinienem napisać, kiedy na moje słowa o tym, że Piotr prawie
                                                    zawsze reprezentuje Dwunastu w rozmowach z Jezusem, Ty podajesz ten
                                                    przykład, kiedy akurat Piotr mówi od siebie i rzekomo dostaje po
                                                    uszach.

                                                    > >
                                                    > > Rodzony brat? Naprawdę? Syn Alfeusza czy
                                                    Zebedeusza?
                                                    >
                                                    > Na pewno Marii i Józefa

                                                    Zatem nie był to ani Jakub z Mt. 4,21; ani z Mt. 10,2; ani z Mt.
                                                    10,3; ani z Mk. 3,17; ani z Mk. 3,18; ani z Łk. 6,15!!! To co to był
                                                    za Jakub? Ktoś spoza Dwunastu miał przewodzić zebraniu Apostołów?



                                                    > Chyba tylko w episkopacie nie zaś u cysorza w watykanie

                                                    Malutko wiesz! Oj, malutko!

                                                    >
                                                    > Jezus na pewno nie nazwał kogoś
                                                    > skałą bo wiedział ze skała to sam Bóg.

                                                    J. 1,42!!! "Ty będziesz nazywał się Kefas". Z czyjego postu pochodzi
                                                    zaś definicja imienia, jakie Jezus nadał Szymonowi: "Odpowiednik
                                                    greckiego słowa pétra (rodz. żeński), które oznacza litą skałę,
                                                    opokę"? Z czyjego???? No... no....

                                                    > Za to wasi (tłumacze) robili wszystko aby uzasadnić logicznie
                                                    istnienie KrK
                                                    > najlepiej doklejając legendę o rzekomych związkach z kimś z
                                                    samego,, świecznika
                                                    > "

                                                    Wraczasz do formy!!! Zabrakło tylko czegoś o moim zakłamaniu i
                                                    nieznajomości Biblii. Choć to ostatnie w świetle tego postu było
                                                    dość nie na miejscu - przyznasz chyba?
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 14:47
                                                    supaari napisał:

                                                    > kolter_hugh napisał:
                                                    >
                                                    > > Chodzi mi o to >>> co tobie do tego? to tak jakby go spławił
                                                    > !!
                                                    > >
                                                    > > Odpowiedział mu Jezus: «Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę,>
                                                    > ;>&
                                                    > > #62; co tobie do
                                                    > > tego? <<<Ty pójdź za Mną!»
                                                    >
                                                    > "Nie zajmuj się rzeczami mało istotnymi" - tyle mu powiedział. Też
                                                    > tak powinienem napisać, kiedy na moje słowa o tym, że Piotr prawie
                                                    > zawsze reprezentuje Dwunastu w rozmowach z Jezusem, Ty podajesz ten
                                                    > przykład, kiedy akurat Piotr mówi od siebie i rzekomo dostaje po
                                                    > uszach.

                                                    Nie zmienia to faktu że z biblii nie wynika aby ktoś został następcą Jezusa , to
                                                    tylko KrK próbuje w ten sposób siebie uwiarygodnić i nic więcej !! Paweł jasno
                                                    napisał kto jest (Filarem)

                                                    > Zatem nie był to ani Jakub z Mt. 4,21; ani z Mt. 10,2; ani z Mt.
                                                    > 10,3; ani z Mk. 3,17; ani z Mk. 3,18; ani z Łk. 6,15!!! To co to był
                                                    > za Jakub? Ktoś spoza Dwunastu miał przewodzić zebraniu Apostołów?

                                                    Jakub to brat Judy Krk naucza że to krewni Jezusa ,ale już w swej
                                                    kłamliwej(kuzyni) interpretacji nie przyznają ze to bracia Jezusa

                                                    > Malutko wiesz! Oj, malutko!

                                                    Pamiętasz co powiedział piusIX kiedy chciał zostać ,,nieomylnym "???

                                                    > J. 1,42!!! "Ty będziesz nazywał się Kefas". Z czyjego postu pochodzi
                                                    > zaś definicja imienia, jakie Jezus nadał Szymonowi: "Odpowiednik
                                                    > greckiego słowa pétra (rodz. żeński), które oznacza litą skałę,
                                                    > opokę"? Z czyjego???? No... no....

                                                    Czy Marek to Mariusz czy już pochodna ??petra to skała petros to odłamek tej
                                                    skały !!!


                                                    > Wraczasz do formy!!! Zabrakło tylko czegoś o moim zakłamaniu i
                                                    > nieznajomości Biblii. Choć to ostatnie w świetle tego postu było
                                                    > dość nie na miejscu - przyznasz chyba?

                                                    Nie ,ja po prostu stwierdzam fakt znany od kiedy Luter dobrał się do waszych
                                                    fałszywych nauk!!! i tyle
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 15:18
                                                    kolter_hugh napisał:
                                                    > Nie zmienia to faktu że z biblii nie wynika aby ktoś został
                                                    następcą Jezusa , t
                                                    > o
                                                    > tylko KrK próbuje w ten sposób siebie uwiarygodnić i nic więcej !!
                                                    Paweł jasno
                                                    > napisał kto jest (Filarem)

                                                    No nie!!! Sam twierdzisz, że KrK założył konstantyn, a owo
                                                    uwiarygodnienie jest przedkonstantyńskie! Plączesz się!

                                                    > > Zatem nie był to ani Jakub z Mt. 4,21; ani z Mt. 10,2; ani z Mt.
                                                    > > 10,3; ani z Mk. 3,17; ani z Mk. 3,18; ani z Łk. 6,15!!! To co to
                                                    był
                                                    > > za Jakub? Ktoś spoza Dwunastu miał przewodzić zebraniu
                                                    Apostołów?
                                                    >
                                                    > Jakub to brat Judy Krk naucza że to krewni Jezusa ,ale już w swej
                                                    > kłamliwej(kuzyni) interpretacji nie przyznają ze to bracia Jezusa

                                                    Czy Józef to Alfeusz? A może Zebedeusz? Pisząc o tym, że Jakub był
                                                    synem Józefa i Maryi pokazałeś swoją znajomość Biblii.


                                                    > Pamiętasz co powiedział piusIX kiedy chciał
                                                    zostać ,,nieomylnym "???

                                                    Aż taki stary nie jestem. I nie sądzę, żebyś Ty był.

                                                    > Czy Marek to Mariusz czy już pochodna ??petra to skała petros to
                                                    odłamek tej
                                                    > skały !!!

                                                    A Kefas? Wszak Jezus do prostego rybaka z Galilei po grecku nie
                                                    gadał1 Ja obstawiam aramejski!

                                                    > Nie ,ja po prostu stwierdzam fakt znany od kiedy Luter dobrał się
                                                    do waszych
                                                    > fałszywych nauk!!! i tyle

                                                    To pisze człowiek, który apostoła Jakuba uczynił synem Józefa!
                                                    Dobre!!!
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 15:37
                                                    supaari napisał:

                                                    > kolter_hugh napisał:
                                                    > > Nie zmienia to faktu że z biblii nie wynika aby ktoś został
                                                    > następcą Jezusa , t
                                                    > > o
                                                    > > tylko KrK próbuje w ten sposób siebie uwiarygodnić i nic więcej !!
                                                    > Paweł jasno
                                                    > > napisał kto jest (Filarem)
                                                    >
                                                    > No nie!!! Sam twierdzisz, że KrK założył konstantyn, a owo
                                                    > uwiarygodnienie jest przedkonstantyńskie! Plączesz się!

                                                    Konstantyn to poganin wy szukaliście lepszego papieża !! więc to wy sie motacie
                                                    w kłamstwach

                                                    > Czy Józef to Alfeusz? A może Zebedeusz? Pisząc o tym, że Jakub był
                                                    > synem Józefa i Maryi pokazałeś swoją znajomość Biblii.

                                                    Jezus miał dwu apostołów o tym imieniu ,ale żaden z nich nie napisał listu
                                                    Jakuba więc kto to był ??

                                                    > Aż taki stary nie jestem. I nie sądzę, żebyś Ty był.

                                                    Diabli wiedzą kiedy na świat motać zostałeś zesłany :)))

                                                    > A Kefas? Wszak Jezus do prostego rybaka z Galilei po grecku nie
                                                    > gadał1 Ja obstawiam aramejski!

                                                    To kefas czy kifa ??


                                                    > To pisze człowiek, który apostoła Jakuba uczynił synem Józefa!
                                                    > Dobre!!!


                                                    Pisałem o tym wyżej !!
                                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 15:17
                                                    supaari napisał:

                                                    > > Chyba tylko w episkopacie nie zaś u cysorza w watykanie
                                                    >
                                                    > Malutko wiesz! Oj, malutko!

                                                    czytelnia.onet.pl/0,1467269,do_czytania.html
                                                  • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 15:29
                                                    kolter_hugh napisał:

                                                    > supaari napisał:
                                                    >
                                                    > > > Chyba tylko w episkopacie nie zaś u cysorza w watykanie
                                                    > >
                                                    > > Malutko wiesz! Oj, malutko!
                                                    >
                                                    > czytelnia.onet.pl/0,1467269,do_czytania.html
                                                    >

                                                    pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Vaticanum_II&redirect=no
                                              • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 01.02.08, 09:03
                                                supaari napisał:

                                                Nie wiem czemu odszedł. On sam odsyła do swych wykładów. Nie sądzę
                                                > jednak, że odszedł dlatego, iż komukolwiek powiedział, że źle robi.
                                                > Krążą pogłoski, że oddalał się coraz bardziej od doktryny.
                                                > Piotr zaś był pierwszym z Dwunastu - w kontaktach z Jezusem
                                                > wypowiadał się w imieniu apostołow.

                                                Ze tak wrócę do tego tematu, to w katolicyzmie musisz uzyskać tytuł profesora
                                                żeby zrozumieć ze jest to zła doktryna? , czy wystarczy być porządnym
                                                człowiekiem żeby to kłamstwo zostawić !!
                                      • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 28.01.08, 18:10
                                        supaari napisał:

                                        > dr_kidler66 napisał:
                                        > > Dziwne ze zaraz po niby mianowaniu Piotra na papieża inni
                                        > uczniowie nic o tym
                                        > > nie wiedzieli . Wychodzi na to ze Piotr chyba musiałby ich w nocy
                                        > wyrżnąć w cel
                                        > > u
                                        > > usuniecia konkurencji !!!
                                        >
                                        > Zadanie buchalteryjne: policz w ilu miejscach NT Piotr występuje z
                                        > imienia podczas gdy pozostali określani są mianem "Jedenastu" lub
                                        > podobnym. Policz w ilu miejscach w imieniu apostołów do Jezusa
                                        > zwraca się Piotr. Skonfrontuj z liczbą sytuacji odmiennych.

                                        To ma byc dowód na to że jest waszym pierwszym papiezem ??
                                        widać cieszył się uznaniem jako wspaniały człowiek ,oddany uczeń Jezusa ,
                                        jednak jego rola jako Tzw papieża to sredniowieczny wymysł rzymu !! co do reszty
                                        Kolter mnie wyręczył
                                        • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 20:58
                                          dr_kidler66 napisał:

                                          > To ma byc dowód na to że jest waszym pierwszym papiezem ??
                                          > widać cieszył się uznaniem jako wspaniały człowiek ,oddany uczeń
                                          Jezusa ,
                                          > jednak jego rola jako Tzw papieża to sredniowieczny wymysł
                                          rzymu !! co do reszt
                                          > y
                                          > Kolter mnie wyręczył


                                          Średniowieczny??? A starożytność gdzieś zgubił?? Pytanie: kto nazwał
                                          Piotra "księciem Apostołów"? Ktoś w średniowieczu??? Wolne żarty!
                                          Czytajcie coś więcej niż "Straznicę", rumburaka (to
                                          zresztą "Strażnica" po skanerze!!!) lub racjonalistę!.
                                          • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 18:03
                                            > Średniowieczny??? A starożytność gdzieś zgubił?? Pytanie: kto nazwał
                                            > Piotra "księciem Apostołów"? Ktoś w średniowieczu??? Wolne żarty!
                                            > Czytajcie coś więcej niż "Straznicę", rumburaka (to
                                            > zresztą "Strażnica" po skanerze!!!) lub racjonalistę!.


                                            No niewiem czy Iv wiek czyli okres zakładania waszego koscioła to jeszcze czasy
                                            starozytne czy sredniowiecze no raczej prawdy o waszych zbrodniach nie dowiem
                                            sie z naszego dziennika
                                            • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 12:30
                                              dr_kidler66 napisał:

                                              >
                                              >
                                              > No niewiem czy Iv wiek czyli okres zakładania waszego koscioła to
                                              jeszcze czasy
                                              > starozytne czy sredniowiecze no raczej prawdy o waszych zbrodniach
                                              nie dowiem
                                              > sie z naszego dziennika

                                              Niesamowite! Kidler przyznał się do niewiedzy! Jeszcze trochę i Cię
                                              do książek zagonię!
                                              BTW - dyskutowaliśmy o prymacie. Nudzi mnie juz to ciągłe twoje
                                              uciekanie od tematu...
                                              • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 06.02.08, 09:54
                                                supaari napisał:

                                                > dr_kidler66 napisał:
                                                >
                                                > >
                                                > >
                                                > > No niewiem czy Iv wiek czyli okres zakładania waszego koscioła to
                                                > jeszcze czasy
                                                > > starozytne czy sredniowiecze no raczej prawdy o waszych zbrodniach
                                                > nie dowiem
                                                > > sie z naszego dziennika
                                                >
                                                > Niesamowite! Kidler przyznał się do niewiedzy! Jeszcze trochę i Cię
                                                > do książek zagonię!
                                                > BTW - dyskutowaliśmy o prymacie. Nudzi mnie juz to ciągłe twoje
                                                > uciekanie od tematu...

                                                No fakt bo sredniwiecze zawsze kojarzy sie z katolicką ciemnotą więc nie wiem
                                                kiedy ta ciemnota zapanowała czy od razu po tym jak KrK z poręki konstantyna
                                                powstał czy dalej trochę ???
                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 28.01.08, 07:55
                                    supaari napisał:

                                    > kolter_hugh napisał:
                                    >
                                    > > W każdym ??
                                    >
                                    > W każdym kraju obywatele mają płacić dokładnie takie podatki i w
                                    > takiej wysokości, jakich wymaga od nich prawo.
                                    >
                                    > > He he He Jezus już w tej chwili na ten jeden temat stracił
                                    > bóstwo ???
                                    >
                                    > Nie stracił. Powiedział, że małżeństwo jest nierozerwalne ludzką
                                    > mocą, zaś związek nieprawny (wszeteczeństwo, nierząd itd.) należy
                                    > przerwać.

                                    Gdzie tam napisane że związek jest nieprawny ? jest napisane ze można oddalić
                                    ,piszę też o liście rozwodowym ,ale nic nie pisze o unieważnieniu to jakaś
                                    nowomowa katolska !! więc to po prostu jest zezwolenie na rozwód !!!


                                    > > Ty naprawdę nie rozumiesz tekstu biblij !!!
                                    >
                                    > Odnoszę wrażenie, że Ty nie rozumiesz. I przy tym pozostanę, choć
                                    > nie będę tego wypisywał przy każdej okazji.

                                    To może pomódl sie o zrozumienie przed obrazkiem jakiegoś ,świętego '!!

                                    > Jezus stwierdził, że oddalając nieprawnie poślubioną nie dopuszcza
                                    > się cudzołóstwa. Paweł wskazał, że narodziny nowego człowieka
                                    > (chrześcijanina) oznaczają, że wcześniejszy związek można uznać za
                                    > nieważny, jeśli partner(-ka) nie akceptuje nawrócenia. Proste jak
                                    > droga światła w próżni z daleka od jakiejkolwiek masy.

                                    Więc Paweł zezwolił na rozwód po po prostu , parafianinie !!
                                    www.kurnik.pl/slownik/sp.phtml?sl=parafianin
                                    > > Kiedy napisano że nie wolno oddawać pokłonu dziełom rąk ludzkich
                                    > tez tak
                                    > > broniłeś tego prawa??? Wj 20,5 !!
                                    >
                                    > Oczywiście. Dokładnie tak samo - dokonałem wykładni w oparciu o
                                    > praktykę starotestamentową.


                                    Acha czyli klękanie przed bohomazami uważasz za ,, wykładnie" !!


                                    > Jak najbardziej. Ty w jednym poście nazywasz mnie bałwochwalcą w
                                    > oparciu o moje "przyznanie się" i "patologicznym kłamcą" (może
                                    > admini już zdjęli ten post, bo się ostatnio wzięli za Ciebie i
                                    > Kidlera). Jeśli "patologiczny kłamca" do czegoś się przyznaje, to
                                    > pewnie kłamie, nieprawdaż. Twoją wypowiedź uznaję za jak najbardziej
                                    > logiczną - wypływa z dziwnej niechęci do mnie i ma za zadanie tę
                                    > niechęć upublicznić, a przy okazji spowodować, że może ktoś tę
                                    > niechęć podzieli. Jezus mianował Piotra swym "zastępcą" i ostrzegł,
                                    > żeby nie sprzeciwiał się Jegoplanom, bo wówczas wspiera szatana.

                                    Wzięli sie za nas bo pewno kapujesz na nas .
                                    Moja niechęć do ciebie wyrażnie wzrosła kiedy stałeś/aś się
                                    obrońcom , obrzydliwego tworu katolickiego inkwizycji , twoja wiara w,,świętą"
                                    misję tej organizacji jest wprost obrzydliwa !! Pawła zostawię sobie na deser !!
                                    • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 28.01.08, 14:38
                                      kolter_hugh napisał:

                                      > Gdzie tam napisane że związek jest nieprawny ? jest napisane ze
                                      można oddalić
                                      > ,piszę też o liście rozwodowym ,ale nic nie pisze o unieważnieniu
                                      to jakaś
                                      > nowomowa katolska !! więc to po prostu jest zezwolenie na
                                      rozwód !!!

                                      List rozwodowy został ustanowiony ze względu na zatwardziałość serc
                                      Izraelitów. Jak Jezus wspomniał - na początku było inaczej (czyli
                                      bez rozwodów - jeden mężczyzna + jedna kobieta). Związek bezprawny
                                      jest nierządem.
                                      > To może pomódl sie o zrozumienie przed obrazkiem
                                      jakiegoś ,świętego '!!

                                      W przypadku Twego oświecania wybrałem działalność bezpośrednią.

                                      > Więc Paweł zezwolił na rozwód po po prostu , parafianinie !!

                                      Jaki rozwód? Chrześcijanina nie wiążą pogańskie węzły (z wyjątkiem
                                      sytuacji, kiedy trwają po jego nawróceniu)!!!

                                      >
                                      > Acha czyli klękanie przed bohomazami uważasz za ,, wykładnie" !!

                                      Sprawdź w słowniku słowo "wykładnia" i pleć więcej.

                                      > Wzięli sie za nas bo pewno kapujesz na nas .

                                      Wzięli się za Was, bo łamiecie regulamin forum. Być może z
                                      niewiedzy. Są ludzie, którzy w swym mniemani są szczytem kultury,
                                      ale jak coś głośniej powiedzą, to echo
                                      dodaje: "...urwa, ...rwa, ...rwa" (przypomina mi to pewien dowcip o
                                      porucziku Rżewskim). Podobnie zapewne jest z Wami...


                                      > Moja niechęć do ciebie wyrażnie wzrosła kiedy
                                      stałeś/aś się
                                      > obrońcom , obrzydliwego tworu katolickiego inkwizycji , twoja
                                      wiara w,,świętą"
                                      > misję tej organizacji jest wprost obrzydliwa !! Pawła zostawię
                                      sobie na deser
                                      > !!

                                      Jak Ty mało rozumiesz...
                                      • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 28.01.08, 16:44
                                        > List rozwodowy został ustanowiony ze względu na zatwardziałość serc
                                        > Izraelitów. Jak Jezus wspomniał - na początku było inaczej (czyli
                                        > bez rozwodów - jeden mężczyzna + jedna kobieta). Związek bezprawny
                                        > jest nierządem.

                                        Wiem to !! bez twojego tłumaczenia, Jezus zakazał oddalania żon poza wypadkiem
                                        nierządu ,po prostu nie zmuszał ludzi do życia z jarzmem ,,rogacza" to jest
                                        powód do rozwodu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                        >
                                        > W przypadku Twego oświecania wybrałem działalność bezpośrednią.


                                        Troszkę na to za cienki jesteś ;;)))

                                        >
                                        > Jaki rozwód? Chrześcijanina nie wiążą pogańskie węzły (z wyjątkiem
                                        > sytuacji, kiedy trwają po jego nawróceniu)!!!

                                        Ano taki to rozwód kiedy to wierzący bierze ślub przed swoim kapłanem
                                        więc musi się rozwieść z osobą która odeszła , a nigdy nie była w wierze
                                        współmałżonka ,po prostu !!

                                        >
                                        > Sprawdź w słowniku słowo "wykładnia" i pleć więcej.



                                        Nie zmienia to faktu ze jesteś czcicielem bohomazów

                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=72755059&wv.x=2&a=73098596
                                        > Wzięli się za Was, bo łamiecie regulamin forum. Być może z
                                        > niewiedzy. Są ludzie, którzy w swym mniemani są szczytem kultury,
                                        > ale jak coś głośniej powiedzą, to echo
                                        > dodaje: "...urwa, ...rwa, ...rwa" (przypomina mi to pewien dowcip o
                                        > porucziku Rżewskim). Podobnie zapewne jest z Wami...


                                        Eeee tam ja nadal jestem pewny ze zakapowałeś

                                        > Jak Ty mało rozumiesz...

                                        Skoro bronisz tak obrzydliwej instytucji jak inkwizycja to i tak nie zrozumiesz!!
                                        • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 21:12
                                          kolter_hugh napisał:
                                          > Wiem to !! bez twojego tłumaczenia, Jezus zakazał oddalania żon
                                          poza wypadkiem
                                          > nierządu ,po prostu nie zmuszał ludzi do życia z
                                          jarzmem ,,rogacza" to jest
                                          > powód do rozwodu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                          To jak tłumaczysz Mt. 5,32? Jako wygodny pretekst do rozłączania
                                          tego, co Bóg złączył? Całkowity ABSURD!!! Jezus sobie nie
                                          przecyzł!!! No, chyba że ŚJ uważają, że owszem - przeczył!!! Ale
                                          toświadczy o nich, a nie o Jezusie!

                                          > Troszkę na to za cienki jesteś ;;)))

                                          Ależ oczywiście! Na takiego zatwardzialca trzeba kogoś na miarę
                                          Pawła z Tarsu!!! Ja jestem mały pikuś - ktoś na kształt kamyka, o
                                          który potknął się wierzchowiec Apostoła Narodów.


                                          > Ano taki to rozwód kiedy to wierzący bierze ślub przed swoim
                                          kapłanem
                                          > więc musi się rozwieść z osobą która odeszła , a nigdy nie była w
                                          wierze
                                          > współmałżonka ,po prostu !!

                                          Co Ty bredzisz? Czyli jak chrześcijanin weźmie sobie żonę pogankę
                                          (chociażby z ŚJ), to może ją porzucić pod pretekstem przywileju
                                          Pawłowego? Przecież wtedy wyszłoby, że jest zakłąmany (bo wziął
                                          sobie babę licząc się z tym, że można ją zostawić)? Ja wiem, że masz
                                          ochotę na mnie , ale daj sobie spokój - nie dla psa kiełbasa - bądź
                                          wierny żonie bez względu na jej przekonania!


                                          >
                                          > Nie zmienia to faktu ze jesteś czcicielem bohomazów

                                          Powyższe zdanie trzeba traktować jako wyznanie Koltera: "Owszem,
                                          łgałem jak bura suka, ale ja nie z tych, co się przyznają i
                                          przepraszają, i dlatego będę ściamniał na potęgę"!!!

                                          >
                                          > Eeee tam ja nadal jestem pewny ze zakapowałeś

                                          Eeeee tam - ja nadal jestem pewny, że na skrzynce masz wyjaśnienie
                                          dlaczego wykasowano Twe posty. I jestem pewien, że z powodu łamania
                                          przez nie prawa!


                                          >
                                          > Skoro bronisz tak obrzydliwej instytucji jak inkwizycja to i tak
                                          nie zrozumies
                                          > z!!

                                          Bronię prawdy historycznej przed histerykami. I tyle...
                                          • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 09:14
                                            supaari napisał:

                                            > To jak tłumaczysz Mt. 5,32? Jako wygodny pretekst do rozłączania
                                            > tego, co Bóg złączył? Całkowity ABSURD!!! Jezus sobie nie
                                            > przecyzł!!! No, chyba że ŚJ uważają, że owszem - przeczył!!! Ale
                                            > toświadczy o nich, a nie o Jezusie!

                                            faktycznie wygodny a w szczególności jak ci baba cudzego bachora do domu
                                            przyniesie :::)))),Jezus sobie nie zaprzeczał to wy to robicie nieustanie od 17
                                            wieków istnienia waszego Tzw kościoła !!

                                            > Ależ oczywiście! Na takiego zatwardzialca trzeba kogoś na miarę
                                            > Pawła z Tarsu!!! Ja jestem mały pikuś - ktoś na kształt kamyka, o
                                            > który potknął się wierzchowiec Apostoła Narodów.

                                            Raczej nikt mnie nie namówi do powrotu do waszej katolskiej sekty, jakoś mi
                                            wasze wafelki mszalne nie podchodzą

                                            > Co Ty bredzisz? Czyli jak chrześcijanin weźmie sobie żonę pogankę
                                            > (chociażby z ŚJ), to może ją porzucić pod pretekstem przywileju
                                            > Pawłowego? Przecież wtedy wyszłoby, że jest zakłąmany (bo wziął
                                            > sobie babę licząc się z tym, że można ją zostawić)? Ja wiem, że masz
                                            > ochotę na mnie , ale daj sobie spokój - nie dla psa kiełbasa - bądź
                                            > wierny żonie bez względu na jej przekonania!

                                            Na ciebie ,ochotę tfujjjjjjjjjjjjjjjjjjj !!!!!!!!!!!!


                                            > Powyższe zdanie trzeba traktować jako wyznanie Koltera: "Owszem,
                                            > łgałem jak bura suka, ale ja nie z tych, co się przyznają i
                                            > przepraszają, i dlatego będę ściamniał na potęgę"!!!

                                            Katolik = czciciel bohomazów !!


                                            > Bronię prawdy historycznej przed histerykami. I tyle...

                                            Był kiedyś mądry ksiądz( nieprawdopodobne jednak tak)
                                            mówił ze są trzy rodzaje prawd
                                            1 .prawda
                                            2. tyż prawda
                                            3. gó.. prawda

                                            więc te twoje prawdy o inkwizycji (patrz punkt trzeci )ciekawi mnie w takim
                                            razie dlaczego wasz karolek przepraszał za błędy
                                            • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 13:04
                                              kolter_hugh napisał:

                                              > faktycznie wygodny a w szczególności jak ci baba cudzego bachora
                                              do domu
                                              > przyniesie :::)))),Jezus sobie nie zaprzeczał to wy to robicie
                                              nieustanie od 17
                                              > wieków istnienia waszego Tzw kościoła !!

                                              Kiedyś "Straznica" donosiła, że wśród ŚJ zdarzali się tacy, co
                                              prowokowali zdradę, żeby móc się rozwieść. Znaleźli wygodny
                                              pretekst... I jeszcze śmieli twierdzić, że to zgodne ze słowami
                                              Jezusa!


                                              > > Powyższe zdanie trzeba traktować jako wyznanie Koltera: "Owszem,
                                              > > łgałem jak bura suka, ale ja nie z tych, co się przyznają i
                                              > > przepraszają, i dlatego będę ściamniał na potęgę"!!!
                                              >
                                              > Katolik = czciciel bohomazów !!

                                              A coś na temat może?

                                              >
                                              > Był kiedyś mądry ksiądz( nieprawdopodobne jednak tak)
                                              > mówił ze są trzy rodzaje prawd
                                              > 1 .prawda
                                              > 2. tyż prawda
                                              > 3. gó.. prawda
                                              >
                                              > więc te twoje prawdy o inkwizycji (patrz punkt trzeci )ciekawi
                                              mnie w takim
                                              > razie dlaczego wasz karolek przepraszał za błędy
                                              >
                                              >

                                              Jakie "moje prawdy"? Prawda jest jedna. Przepraszał, bo za błędy
                                              trzeba przepraszać.
                                              • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 13:19
                                                >
                                                > Kiedyś "Straznica" donosiła, że wśród ŚJ zdarzali się tacy, co
                                                > prowokowali zdradę, żeby móc się rozwieść. Znaleźli wygodny
                                                > pretekst... I jeszcze śmieli twierdzić, że to zgodne ze słowami
                                                > Jezusa!

                                                To widzisz jaka ta strażnica uczciwa !! brudów nie zamiata tylko pisze prawdę
                                                ,szkoda że wasi księża tacy nie są ,szczególnie w aferze pedofilskiej gdzie dziś
                                                wiemy ze watykan robił co mógł aby pedofilii ukrywać !!

                                                Katolik = czciciel bohomazów !!
                                                >
                                                > A coś na temat może?

                                                To nie było na temat ????

                                                > Jakie "moje prawdy"? Prawda jest jedna. Przepraszał, bo za błędy
                                                > trzeba przepraszać

                                                Qurde przepraszał za niewiność ????
                                              • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 18:35
                                                supaari napisał:
                                                > Kiedyś "Straznica" donosiła, że wśród ŚJ zdarzali się tacy, co
                                                > prowokowali zdradę, żeby móc się rozwieść. Znaleźli wygodny
                                                > pretekst... I jeszcze śmieli twierdzić, że to zgodne ze słowami
                                                > Jezusa!

                                                Kiedy doczekamy sie takiej prawdy u rydza , wtedy uwierze w prawde głoszona
                                                przez watykan

                                                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80645,4135654.html
                                  • kolter_hugh Deser 28.01.08, 08:30
                                    supaari napisał:

                                    Jezus mianował Piotra swym "zastępcą" i ostrzegł,
                                    > żeby nie sprzeciwiał się Jegoplanom, bo wówczas wspiera szatana.

                                    Piotr, kamień ,odłamek skalny !!

                                    Nawet wasi święci nie wierzyli w to co wy nauczacie.O nauce chrześcijańskiej .
                                    Sprostowania , tłum .J . Sulowski W-wa 1979 ,s230.

                                    Augustyn [św katolicki]

                                    Ty jesteś Piotr , I na tej skale zbuduję Kościół mój,rozumiejąc tak ,aby
                                    myślano,iż Kościół został zbudowany na tym , w którego wiarę wyraził Piotr
                                    słowami:, Ty jesteś Mesjasz Syn Boga żywego'. a Piotr tak nazwany przez owa
                                    skałę reprezentował sobą Kościół, który wznosi się na tej skale i ,otrzymał
                                    klucze królestwa niebiańskiego'. Albowiem nie powiedziano mu , Ty jesteś skała
                                    ', lecz : Ty jesteś Piotr.' Skałą zaś był Chrystus, którego wyznał Szymon zwany
                                    Piotrem.

                                    Piotr o Skale
                                    1 Pio2,4-8
                                    Zbliżając się do Tego, który jest żywym kamieniem, odrzuconym wprawdzie przez
                                    ludzi, ale u Boga wybranym i drogocennym, wy również, niby żywe kamienie,
                                    jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla
                                    składania duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Jezusa Chrystusa. To bowiem
                                    zawiera się w Piśmie: Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, drogocenny,
                                    a kto wierzy w niego, na pewno nie zostanie zawiedziony. Wam zatem, którzy
                                    wierzycie, cześć! Dla tych zaś, co nie wierzą, właśnie ten kamień, który
                                    odrzucili budowniczowie, stał się głowicą węgła- i kamieniem upadku, i skałą
                                    zgorszenia. Ci, nieposłuszni słowu, upadają, do czego zresztą są przeznaczeni.

                                    Paweł o Skale, fundamentach czyli wszystkich apostołach

                                    Ef 2,19-22

                                    A więc nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami
                                    świętych i domownikami Boga - zbudowani na fundamencie apostołów i proroków,
                                    gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. W Nim zespalana cała budowla
                                    rośnie na świętą w Panu świątynię, w Nim i wy także wznosicie się we wspólnym
                                    budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha.

                                    Apostołowie nic nie wiedzieli o ,,nominacji" Piotra

                                    Łk 22,24-27
                                    Powstał również spór między nimi o to, który z nich zdaje się być największy.
                                    Lecz On rzekł do nich: «Królowie narodów panują nad nimi, a ich władcy przyjmują
                                    nazwę dobroczyńców.Wy zaś nie tak [macie postępować]. Lecz największy między
                                    wami niech będzie jak najmłodszy, a przełożony jak sługa! Któż bowiem jest
                                    większy? Czy ten, kto siedzi za stołem, czy ten, kto służy? Czyż nie ten, kto
                                    siedzi za stołem? Otóż Ja jestem pośród was jak ten, kto służy.

                                    Mat 18,1-5.Mk 9,33-37.

                                    Wszyscy Apostołowie są równi !! mają te same prawa i przywileje

                                    Mat 18,18

                                    Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w
                                    niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.

                                    Mat 19,27-28

                                    Wtedy Piotr rzekł do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą,
                                    cóż więc otrzymamy?» Jezus zaś rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Przy
                                    odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy
                                    poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, sądząc dwanaście
                                    pokoleń Izraela.

                                    Jezus to głowa zboru

                                    Ef 5,23-24
                                    bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała.
                                    Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom - we wszystkim.

                                    1 Pio 5,4
                                    Kiedy zaś objawi się Najwyższy Pasterz, otrzymacie niewiędnący wieniec chwały.

                                    Nie chce misie szukać więcej wersetów, a jest ich jeszcze cała kupa !!
                                    • supaari Re: Deser 28.01.08, 14:53
                                      Nie wstyd Ci manipulować słowami Augustyna?
                                      • kolter_hugh Re: Deser 28.01.08, 16:16
                                        supaari napisał:

                                        > Nie wstyd Ci manipulować słowami Augustyna?


                                        Dla mnie on taki święty jak i ty ,ale masz żródło więc, sprawdż sam !!
                                        • supaari Re: Deser 29.01.08, 21:23
                                          kolter_hugh napisał:

                                          > supaari napisał:
                                          >
                                          > > Nie wstyd Ci manipulować słowami Augustyna?
                                          >
                                          >
                                          > Dla mnie on taki święty jak i ty ,ale masz żródło więc, sprawdż
                                          sam !!
                                          >

                                          A co ma uznanie Augustyna za świętego do mojego postu? Sklepy jesteś?
                                          W omawianym dziele Augustyn przedstawił dwa punkty widzenia (bliższy
                                          Tobie s sposób tak dziwny, że trudno to jemu przypisać!) i pozwolił
                                          czytelnikowi ocenić oba!
                                          Gdybym miał tak manipulować słowami Jezusa, jak Ty Augustyna
                                          (zresztą Ty tylko posługiwałeś się cudzym wywodem), to napiałbym, że
                                          w Ewangelii Mateusza Jezus wypowiedział się bezwzględnie przeciw
                                          rozwodom (Mt. 19,5), przemilczając późniejsze Jego słowa (Mt. 19,9) -
                                          bez względu na to, że ich wymowa wymaga wykładni! Mówiąc krótko -
                                          manipulujesz i kłamiesz!
                                          • kolter_hugh Re: Deser 30.01.08, 09:18
                                            > A co ma uznanie Augustyna za świętego do mojego postu? Sklepy jesteś?
                                            > W omawianym dziele Augustyn przedstawił dwa punkty widzenia (bliższy
                                            > Tobie s sposób tak dziwny, że trudno to jemu przypisać!) i pozwolił
                                            > czytelnikowi ocenić oba!
                                            > Gdybym miał tak manipulować słowami Jezusa, jak Ty Augustyna
                                            > (zresztą Ty tylko posługiwałeś się cudzym wywodem), to napiałbym, że
                                            > w Ewangelii Mateusza Jezus wypowiedział się bezwzględnie przeciw
                                            > rozwodom (Mt. 19,5), przemilczając późniejsze Jego słowa (Mt. 19,9) -
                                            > bez względu na to, że ich wymowa wymaga wykładni! Mówiąc krótko -
                                            > manipulujesz i kłamiesz!


                                            Augustyn powiedział tam dwie rzeczy wam zaprzeczające !!
                                            1 Nazywanie Piotra skałą, Piotr to po prostu kamień odłamek skalny
                                            2 Oraz to ze to nie Piotr a Jezus , jest głową chrześcijaństwa

                                            Co do reszty postu nie wypowiem się zażenowany twoim po raz kolejny
                                            niezrozumieniem tekstu biblii


                                            >
                                            • supaari Re: Deser 30.01.08, 13:49
                                              kolter_hugh napisał:
                                              > Augustyn powiedział tam dwie rzeczy wam zaprzeczające !!
                                              > 1 Nazywanie Piotra skałą, Piotr to po prostu kamień odłamek skalny
                                              > 2 Oraz to ze to nie Piotr a Jezus , jest głową chrześcijaństwa
                                              >
                                              > Co do reszty postu nie wypowiem się zażenowany twoim po raz kolejny
                                              > niezrozumieniem tekstu biblii

                                              A ja twierdze, że manipulujesz nie przytaczając słow Augustyna
                                              sprzed i po fragmencie przytoczonym. I jeśli ja nie rozumiem Biblii,
                                              to Ty nie rozumiesz Augustyna - takie wnioski powinieneś wyciągnąć
                                              bazując na własnym sposobie rozumowania.


                                              > >
                                              >
                                              >
                                              >
                                              • kolter_hugh Re: Deser 30.01.08, 14:02
                                                supaari napisał:

                                                > kolter_hugh napisał:
                                                > > Augustyn powiedział tam dwie rzeczy wam zaprzeczające !!
                                                > > 1 Nazywanie Piotra skałą, Piotr to po prostu kamień odłamek skalny
                                                > > 2 Oraz to ze to nie Piotr a Jezus , jest głową chrześcijaństwa
                                                > >
                                                > > Co do reszty postu nie wypowiem się zażenowany twoim po raz kolejny
                                                > > niezrozumieniem tekstu biblii
                                                >
                                                > A ja twierdze, że manipulujesz nie przytaczając słow Augustyna
                                                > sprzed i po fragmencie przytoczonym. I jeśli ja nie rozumiem Biblii,
                                                > to Ty nie rozumiesz Augustyna - takie wnioski powinieneś wyciągnąć
                                                > bazując na własnym sposobie rozumowania.


                                                Ty nie rozumiesz ani biblii ani Augustyna
                                                • supaari Re: Deser 05.02.08, 12:23
                                                  kolter_hugh napisał:
                                                  > Ty nie rozumiesz ani biblii ani Augustyna

                                                  Czyżbym nawet nie rozumiał Twoich prób manipulacji? Nie
                                                  ściemniaj... :-P
                                                  • kolter_hugh Re: Deser 05.02.08, 12:27
                                                    supaari napisał:

                                                    > kolter_hugh napisał:
                                                    > > Ty nie rozumiesz ani biblii ani Augustyna
                                                    >
                                                    > Czyżbym nawet nie rozumiał Twoich prób manipulacji? Nie
                                                    > ściemniaj... :-P

                                                    Manipulacja to jest to jak ciebie nauczyli odbierać prosty przekaz słowa Bożego !!
                                                  • supaari Re: Deser 05.02.08, 14:45
                                                    kolter_hugh napisał:

                                                    > Manipulacja to jest to jak ciebie nauczyli odbierać prosty przekaz
                                                    słowa Bożego
                                                    > !!

                                                    Jakbym miał Tobie wierzyć, to wyszłoby, że Pavelic to Stepinac, a
                                                    berecik to tonsura!
                                                  • kolter_hugh Re: Deser 05.02.08, 14:49
                                                    supaari napisał:

                                                    > kolter_hugh napisał:
                                                    >
                                                    > > Manipulacja to jest to jak ciebie nauczyli odbierać prosty przekaz
                                                    > słowa Bożego
                                                    > > !!
                                                    >
                                                    > Jakbym miał Tobie wierzyć, to wyszłoby, że Pavelic to Stepinac, a
                                                    > berecik to tonsura!

                                                    Jak zwał tak zwał za to efekty katolickiej,, miłości" widać na zdjęciach

                                                    rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/pavelic_foto.php
                                                  • supaari Re: Deser 05.02.08, 23:41
                                                    kolter_hugh napisał:

                                                    > > Jakbym miał Tobie wierzyć, to wyszłoby, że Pavelic to Stepinac, a
                                                    > > berecik to tonsura!
                                                    >

                                                    > Jak zwał tak zwał za to efekty katolickiej,, miłości" widać na
                                                    zdjęciach
                                                    >
                                                    > rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/pavelic_foto.php
                                                    >

                                                    Jeśli rumburak stosuje podaną przez Ciebie zasadę ("jak zwał, tak
                                                    zwał"), to możliwe, że chodzi o miłość niekatolicką.
                                                  • kolter_hugh Re: Deser 06.02.08, 07:52
                                                    supaari napisał:

                                                    > kolter_hugh napisał:
                                                    >
                                                    > > > Jakbym miał Tobie wierzyć, to wyszłoby, że Pavelic to Stepinac, a
                                                    ,> > > berecik to tonsura!
                                                    > >
                                                    >
                                                    > > Jak zwał tak zwał za to efekty katolickiej,, miłości" widać na
                                                    > zdjęciach
                                                    > >
                                                    > > rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/pavelic_foto.php
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Jeśli rumburak stosuje podaną przez Ciebie zasadę ("jak zwał, tak
                                                    > zwał"), to możliwe, że chodzi o miłość niekatolicką

                                                    To ja wtedy pomyliłem nazwisko nie rumburak , co nie zmienia faktu, ze jeden i
                                                    drugi to katolik jeden ,,wychowawca " katolicki a drugi ,,wychowanek" więc jak
                                                    zwał tak zwał katoliccy mordercy po prostu !!
                                      • dr_kidler66 Re: Deser 28.01.08, 18:12
                                        supaari napisał:

                                        > Nie wstyd Ci manipulować słowami Augustyna?

                                        Tobie nie wstyd ???, bo choc znasz dekalog to i tak do malunków sie kłaniasz?????
                                        • dr_kidler66 Re: Deser 29.01.08, 11:02
                                          Ty orzeł skoro tak lubujesz sie w przytaczaniu tego co zrobił Salomon (choc on
                                          nic nie zrobił złego w tej chwili ) to co myslisz o tych wersetach
                                          1 Królewska 19,18 18 Zostawię
                                          jednak w Izraelu siedem tysięcy takich, których kolana nie ugięły się przed
                                          Baalem i których usta go nie ucałowały»
                                          Rz 11,4
                                          Lecz co mu głosi odpowiedź Boża?
                                          Pozostawiłem sobie siedem tysięcy mężów, którzy nie zgięli kolan przed Baalem.

                                          czy ten baal nie kojarzy ci sie z tymi pisiorami przed którymi uginacie kolana,
                                          bo nie zaprzeczysz ze macie relikwie zrobione z napletka czyjegoś ??
                                          • supaari Re: Deser 29.01.08, 21:35
                                            dr_kidler66 napisał:

                                            > Ty orzeł skoro tak lubujesz sie w przytaczaniu tego co zrobił
                                            Salomon (choc on
                                            > nic nie zrobił złego w tej chwili ) to co myslisz o tych wersetach
                                            > 1 Królewska
                                            19,18 18 Zostawię
                                            > jednak w Izraelu siedem tysięcy takich, których kolana nie ugięły
                                            się przed
                                            > Baalem i których usta go nie ucałowały»
                                            > Rz 11,4
                                            > Lecz co mu głosi odpowiedź Boża?
                                            > Pozostawiłem sobie siedem tysięcy mężów, którzy nie zgięli kolan
                                            przed Baalem.
                                            >
                                            > czy ten baal nie kojarzy ci sie z tymi pisiorami przed którymi
                                            uginacie kolana,
                                            > bo nie zaprzeczysz ze macie relikwie zrobione z napletka
                                            czyjegoś ??

                                            Nie kojarzy! Bo Paweł pisze o ocalonych przez łaskę, a nie ze
                                            względu na uczyki. Inaczej mówiąc - cytuje, ale nie wyciąga niosków!
                                            Nawet półidiota to dostrzeże! Cały idiota - nie; ale półidiota - już
                                            tak (że o całkiem rozsądnych nie wspomnę!!).
                                            A o relikwiach uz dyskutowaliśmy w kontekście kładzenia sobie
                                            skrawków szat apostołów, aby uzyskać uleczenie! Nie pamiętasz???
                                            Krótką masz pamięć, wybiórczą, pokrętną... Słowem - strażnicową!
                                            • dr_kidler66 Re: Deser 30.01.08, 18:11
                                              > Nie kojarzy! Bo Paweł pisze o ocalonych przez łaskę, a nie ze
                                              > względu na uczyki. Inaczej mówiąc - cytuje, ale nie wyciąga niosków!
                                              > Nawet półidiota to dostrzeże! Cały idiota - nie; ale półidiota - już
                                              > tak (że o całkiem rozsądnych nie wspomnę!!).
                                              > A o relikwiach uz dyskutowaliśmy w kontekście kładzenia sobie
                                              > skrawków szat apostołów, aby uzyskać uleczenie! Nie pamiętasz???
                                              > Krótką masz pamięć, wybiórczą, pokrętną... Słowem - strażnicową!

                                              A gdzie to ty wyczytałes ja ci dałem tylko cytat na temat nie zginania kolan
                                              czyli nie oddawaniu sie bałwochwalstwu , ty jednak jako całkowity idiota ,
                                              któremu wydaje sie ze jest cwany , myslisz ze cos namieszasz jak twoim moherkom,
                                              kiedy ludzie dotykali szat Pawła Bóg uzdrawiał ludzi , kiedy jednak dotykacie
                                              pisiorka jakiegos nieboszczyka to wybacz ale napewno nie !!
                                              • supaari Re: Deser 05.02.08, 12:21
                                                dr_kidler66 napisał:
                                                > A gdzie to ty wyczytałes ja ci dałem tylko cytat na temat nie
                                                zginania kolan
                                                > czyli nie oddawaniu sie bałwochwalstwu , ty jednak jako całkowity
                                                idiota ,
                                                > któremu wydaje sie ze jest cwany , myslisz ze cos namieszasz jak
                                                twoim moherkom
                                                > ,
                                                > kiedy ludzie dotykali szat Pawła Bóg uzdrawiał ludzi , kiedy
                                                jednak dotykacie
                                                > pisiorka jakiegos nieboszczyka to wybacz ale napewno nie !!

                                                Wyczytałem w kontekście wypowiedzi Pawła. Już Ci zwracałem uwagę, że
                                                manipulować mną nie dasz rady.
                                                • dr_kidler66 Re: Deser 06.02.08, 09:51
                                                  supaari napisał:

                                                  > dr_kidler66 napisał:
                                                  > > A gdzie to ty wyczytałes ja ci dałem tylko cytat na temat nie
                                                  > zginania kolan
                                                  > > czyli nie oddawaniu sie bałwochwalstwu , ty jednak jako całkowity
                                                  > idiota ,
                                                  > > któremu wydaje sie ze jest cwany , myslisz ze cos namieszasz jak
                                                  > twoim moherkom
                                                  > > ,
                                                  > > kiedy ludzie dotykali szat Pawła Bóg uzdrawiał ludzi , kiedy
                                                  > jednak dotykacie
                                                  > > pisiorka jakiegos nieboszczyka to wybacz ale napewno nie !!
                                                  >
                                                  > Wyczytałem w kontekście wypowiedzi Pawła. Już Ci zwracałem uwagę, że
                                                  > manipulować mną nie dasz rady.


                                                  Jak na razie to udowadniasz tylko to ze czytac potrafisz ,ale czytanego tekstu
                                                  juz nie rozumiesz !!!
                                        • supaari Re: Deser 29.01.08, 21:26
                                          dr_kidler66 napisał:

                                          > supaari napisał:
                                          >
                                          > > Nie wstyd Ci manipulować słowami Augustyna?
                                          >
                                          > Tobie nie wstyd ???, bo choc znasz dekalog to i tak do malunków
                                          sie kłaniasz???
                                          > ??

                                          Nie posługuję się Dekalogiem, żeby wykazać, że bredzisz! Wystarczy
                                          mi zwykła wiedza.
                                          Wstydź się - tak wyrywać z całości cytaty!!! Fuj! Brzydki Kidler!!!
                                          • dr_kidler66 Re: Deser 30.01.08, 18:07
                                            supaari napisał:

                                            > dr_kidler66 napisał:
                                            >
                                            > > supaari napisał:
                                            > >
                                            > > > Nie wstyd Ci manipulować słowami Augustyna?
                                            > >
                                            > > Tobie nie wstyd ???, bo choc znasz dekalog to i tak do malunków
                                            > sie kłaniasz???
                                            > > ??
                                            >
                                            > Nie posługuję się Dekalogiem, żeby wykazać, że bredzisz! Wystarczy
                                            > mi zwykła wiedza.
                                            > Wstydź się - tak wyrywać z całości cytaty!!! Fuj! Brzydki Kidler!!

                                            Czyli kiedy klekasz przed obrazkiem to spełniasz nakaz dekalogu ??
                                            Jaka ty masz wiedze?? myslisz ze katechizm ci wystarzy .
                                            Ty zas zawsze cytujesz nie pojedyncze wersety a odrazu cała biblie ?? pajacu
                                            zakłamany !!
                            • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 23:26
                              kolter_hugh napisał:
                              >
                              > > Bierdaku! Masz kłopoty z pęcherzem? Na to też są lekarstwa!
                              >
                              > Uwierz mi kiedy tylko olałem watykańskie nauki jak ręką odją

                              Wycięli Ci pęcherz? Musisz bardzo cierpieć. Teraz już rozumiem to
                              emocjonalne rozchwianie - chodzenie z cewnikiem zapewne jest męczące!
                              • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 23:31
                                >
                                > Wycięli Ci pęcherz? Musisz bardzo cierpieć. Teraz już rozumiem to
                                > emocjonalne rozchwianie - chodzenie z cewnikiem zapewne jest męczące!

                                Uwierz ulgę przyniosło mi to ze nasikałem na swojego proboszcza , pijaczura z
                                niego był okropny , w końcu jak wiem jakieś 7-8 lat temu po pijaku zabił
                                człowieka autem , za co poza wyrokiem do odsiadki,stracił probostwo i kupę kasy
                                za gadanie głupstw na temat swojej ofiary , szmata nie szanowała nawet tego ze
                                zabiła niewinnego człowieka , teraz po odsiadce, ponoć jest w jakimś ośrodku dla
                                księży alkoholików
      • dr_kidler66 [...] 26.01.08, 19:57
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 22:09
          dr_kidler66 napisał:

          > Ty po raz kolejny dowiodłes ze nie rozumisz słowa Bożego !!więc
          przeczytaj raz
          > jeszcze
          >
          > mat 5,32
          > 32 A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza
          wypadkiem nierządu -
          > naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę,
          dopuszcza się
          > cudzołóstwa.
          >
          > mat 19,9
          >
          > 9 A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku
          nierządu - a bierze
          > inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę,
          popełnia cudzołóstwo
          > »
          >
          > Zwróć uwage na - chyba w wypadku nierządu - !!!!
          >
          > - poza wypadkiem nierządu -
          >
          > Jezus wyraznie tu robi wyjątek !!!!!!!!!!!
          >
          > Przestań sie błażnić , bo nie chce mi sie wierzyc że prostych słów
          nie rozumies
          > z
          > . Ja wiem ze rola obrońcy,, wiary "zobowiązuję ale robienie z
          siebie z tego
          > powodu idioty !!!jest tragiczne ::((((

          Przeczytaj sobie dokładnie. "Co Bóg złączył, niech człowiek nie
          rozdziela" i jednocześnie dowodzicie, że w wyniku zdrady żony mąż
          może rozłączyć. W jednej wypowiedzi Jezus daje zasadę i ją
          odwołuje!! Autor, autor!!!!
          • ariel4ever Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 23:54
            supaari napisał:

            > Przeczytaj sobie dokładnie. "Co Bóg złączył, niech człowiek nie
            > rozdziela" i jednocześnie dowodzicie, że w wyniku zdrady żony mąż
            > może rozłączyć. W jednej wypowiedzi Jezus daje zasadę i ją
            > odwołuje!! Autor, autor!!!!

            tak to prawda, ale nalezy spojzec na CALY tekst:

            mat 19:6
            "6 Tak więc nie są już dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co zatem Bóg
            wprzągł we wspólne jarzmo, tego niech człowiek nie rozdziela”.2

            kiedy sa jednym cialem? w momecie podjecia wspolzycia.

            jezeli jedna osoba dopusci sie zdrady malzenskiej, rozdziela tym
            samym to co bog zlaczyl i w nastepstwie tego nie JEST juz jednym
            cialem ze swoim malzonkiem. innymi slowy : niezad jest tym
            rozdzieleniem. no i jeszcze moznaby to ujac tak: nie rozdzielaj
            czyli nie dopuszczaj sie niezadu. nie chodzi tu o rozwod jako taki
            tylko niezad.
            ten tekst nie tylko nie zaprzecza mat 5:32 i 19,9 ale go wrecz
            potwierdza albo nawet dopelnia.

            malzonek zdradzony jest w tym wypadku niewinny dopuszczenia sie
            niezadu, nie jest juz jednym cialem ze swoim partnerem, ma prawo
            jeszcze raz zawrzec zwiazek malzenski. w oczach boga jest bez
            grzechu. moze oczywiscie wybaczyc swojemu niewiernemu partnerowi/ce,
            i pozostac z nim albo nia w malzenstwie. oczywiscie jezeli ten ktory
            dopuscil sie zdrady zaluje swego grzechu ( ma szanse na
            przebaczenie ). to byloby tak chyba najbardziej po chrzescijansku,
            chociaz wybor nalezy do strony niewinnej. osoba ktora dopuscila sie
            niezadu, i nie zostalo jej to wybaczone lub odeszla sama, nawet gdy
            otrzyma rozwod (urzad) i zawrze nowy zwiazek malzenski, wedle bibli
            zyje w cudzolostwie.

            bardzo prosta sprawa. nie ma zadnych tylnich furtek, ze niby
            zobaczymy co da sie zrobic bo to malzenstwo jest niewazne itd. u
            boga jest albo biale albo czarne, zadnych szarosci. nawet w
            przypadku bigamii ( tu ktos to wymienial ) liczy sie zawsze pierwsza
            zona/maz. ( tak jest np. w niektorch krajach afryki gdzie
            dopuszczane jest wielozenstwo. ci ktorzy staja sie chrzescijanami
            reguluja swoje zwiazki, maja prawo trwac w zwiazku malzenskim tylko
            z jedna zona - ta pierwsza.
            • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 27.01.08, 00:00
              ariel4ever napisała:

              Zobaczymy jak głupio odpowie !! qurde brakowało mi tego coś co ty wniosłaś do
              tej ,,rozmowy" He he he
            • dr_kidler66 ariel4ever 27.01.08, 00:07
              Ten facet jest tak zakłamany ze i tak nie przyjmie do siebie tego co napisałaś
              !!!
              • dr_kidler66 Re: ariel4ever 27.01.08, 19:36
                Widzisz jak naczelny obrońca katolskich wartosci ustosunkował sie do twojego
                postu , Zero raekcji , niema po prostu argumentów do dyskusji
            • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 28.01.08, 13:42
              ariel4ever napisała:
              > tak to prawda, ale nalezy spojzec na CALY tekst:
              >
              > mat 19:6
              > "6 Tak więc nie są już dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co zatem Bóg
              > wprzągł we wspólne jarzmo, tego niech człowiek nie rozdziela”.2
              >
              > kiedy sa jednym cialem? w momecie podjecia wspolzycia.
              >
              > jezeli jedna osoba dopusci sie zdrady malzenskiej, rozdziela tym
              > samym to co bog zlaczyl i w nastepstwie tego nie JEST juz jednym
              > cialem ze swoim malzonkiem. innymi slowy : niezad jest tym
              > rozdzieleniem. no i jeszcze moznaby to ujac tak: nie rozdzielaj
              > czyli nie dopuszczaj sie niezadu. nie chodzi tu o rozwod jako taki
              > tylko niezad.
              > ten tekst nie tylko nie zaprzecza mat 5:32 i 19,9 ale go wrecz
              > potwierdza albo nawet dopelnia.
              >
              > malzonek zdradzony jest w tym wypadku niewinny dopuszczenia sie
              > niezadu, nie jest juz jednym cialem ze swoim partnerem, ma prawo
              > jeszcze raz zawrzec zwiazek malzenski. w oczach boga jest bez
              > grzechu. moze oczywiscie wybaczyc swojemu niewiernemu
              partnerowi/ce,
              > i pozostac z nim albo nia w malzenstwie. oczywiscie jezeli ten
              ktory
              > dopuscil sie zdrady zaluje swego grzechu ( ma szanse na
              > przebaczenie ). to byloby tak chyba najbardziej po
              chrzescijansku,
              > chociaz wybor nalezy do strony niewinnej. osoba ktora dopuscila
              sie
              > niezadu, i nie zostalo jej to wybaczone lub odeszla sama, nawet
              gdy
              > otrzyma rozwod (urzad) i zawrze nowy zwiazek malzenski, wedle
              bibli
              > zyje w cudzolostwie.
              >
              > bardzo prosta sprawa. nie ma zadnych tylnich furtek, ze niby
              > zobaczymy co da sie zrobic bo to malzenstwo jest niewazne itd. u
              > boga jest albo biale albo czarne, zadnych szarosci. nawet w
              > przypadku bigamii ( tu ktos to wymienial ) liczy sie zawsze
              pierwsza
              > zona/maz. ( tak jest np. w niektorch krajach afryki gdzie
              > dopuszczane jest wielozenstwo. ci ktorzy staja sie chrzescijanami
              > reguluja swoje zwiazki, maja prawo trwac w zwiazku malzenskim
              tylko
              > z jedna zona - ta pierwsza.

              1. Ciesze się, że można się ze mną nie zgadzać powstrzymując się od
              epitetów.
              2. Czytajmy całość - zgoda. Pozostali synoptycy nie niuansują
              kwestii nierozerwalności małżeństwa; robi to jedynie Mateusz i to w
              dwóch miejscach - w rozdziale 5. i 19. W obu miejscach posługuje się
              tym samym terminem - nierząd. Nieco jednak inaczej podchodzi do
              uzasadnienia: w rozdziale 5. dodaje, że odesłanie małżonka naraża go
              na cudzołóstwo (chyba że w przypadku nierządu). Zawstanówmy się
              zatem czy nierząd w omawianych cytatach oznacza po prostu zdradę
              małżeńską, czy fakt, że "małżeństwo" samo w sobie jest nierządem
              (czyli że związek jest bezprawny - z jakiegokolwiek powodu).
              a) zakładając, że "nierząd" to zdrada małżeńska musimy uznać, że:
              - człowiek może rozłączyć coś w zamierzeniu Boga nierozerwalnego;
              tym człowiekiem jest strona zdradzająca (jeśli zaakceptujemy
              przedstawione przez Ciebie podejście, że zdrada "rozprzęga" jarzmo)
              lub zdradzona (jeśli uznamy, że dopiero jej decyzja o oddaleniu
              niewiernej strony skutkuje rozerwaniem małżeństwa); nie zmienia to
              jednak podstawowego faktu: człowiek dokonuje czegoś, czego dokonać
              nie może.
              - pojawia się jakiś dziwny stan "półmałżeństwa", czyli strona
              niewinna może wejść w nowy, pełnoprawny związek, zaś strona
              wiarołomna - pozostaje związana! W rezultacie pierwsza z osób ma
              jednego współmałzonka, będąc jednocześnie "małżonkiem" dwóch osób!
              - powyższe zastrzeżenie można uznać za bezsensowne, jeśli
              przyjmiemy, że odesłanie strony niewiernej oznacza po prostu
              rozerwanie węzła i obie strony są wolne (takie w kwestii rozwodów
              było prawo Mojżeszowe - patrz Pwt. 24,2), przy takim założeniu słowa
              Jezusa z Mt. 5,32 stają się wygodną furtką do CAŁKOWITEJ swobody.
              b) powyższe zastrzeżenia nie mają zastosowania, jeśli uznamy,
              że "nierząd" oznacza po prostu związek bezprawny; wówczas sprawa
              jest prosta - należy go przerwać.
              Na zakończenie chciałbym zwrócić uwagę na formę, w jakiej faryzeusze
              zadali Jezisowi pytanie o małżeństwo. Piszą o takim pytaniu Mateusz
              i Marek, Łukasz przytacza jedynie słowa Jezusa, nie wspominając, że
              jest to odpowiedź. Otóż Mateusz i Marek wspominają, że faryzeusza
              chcieli Jezusa wystawić na próbę. Pytano Go nie o to, w jakich
              sytuacjach można oddalić żonę (w Prawie mowa o tym, że gdy mąż "nie
              darzy życzliwością" żony, a więc dość pojemna kategoria, obejmująca
              m. in. podejrzenie o niewierność), ale wręcz o to czy można oddalić
              (Mk.) lub czy można oddalić z jakiegokolwiek powodu (Mt.)! U
              Mateusza Jezus odpowiada prosto - nie! Na pytanie o list rozwodowy
              wskazuje skąd się wziął i że nie tak było od początku. Dodaje naukę
              o odprawieniu żony dopiero w tym miejscu - nie przy pytaniu o
              oddalenie żony. U Marka - co wyżej wspomniałem - zupełnie nie
              wspomina o nierządzie.
              • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 28.01.08, 18:22
                supaari napisał:

                > ariel4ever napisała:


                Mógłbys u Sienkiewicza za bajkopisarza robic tylu słów takiej gmatwaniny dla
                jednego prostego słowa Jezusa , tylko kler tak mieszac lubi zeby ciemniakom
                zaimponować !!
                • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 21:44
                  dr_kidler66 napisał:

                  > supaari napisał:
                  >
                  > > ariel4ever napisała:
                  >
                  >
                  > Mógłbys u Sienkiewicza za bajkopisarza robic tylu słów takiej
                  gmatwaniny dla
                  > jednego prostego słowa Jezusa , tylko kler tak mieszac lubi zeby
                  ciemniakom
                  > zaimponować !!

                  Nie uczyła Cię mama, że brzydko jest wcinać sie w rozmowę starszych?
                  Nie? Może Ci to powie, kiedy zdasz do gimnazjum... A na razie czekam
                  na odpowiedź Ariel...
                  • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 18:12
                    > Nie uczyła Cię mama, że brzydko jest wcinać sie w rozmowę starszych?
                    > Nie? Może Ci to powie, kiedy zdasz do gimnazjum... A na razie czekam
                    > na odpowiedź Ariel...

                    Wiesz ile mam lat ??
                    • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 31.01.08, 09:27
                      dr_kidler66 napisał:

                      > > Nie uczyła Cię mama, że brzydko jest wcinać sie w rozmowę starszych?
                      > > Nie? Może Ci to powie, kiedy zdasz do gimnazjum... A na razie czekam
                      > > na odpowiedź Ariel...
                      >
                      > Wiesz ile mam lat ??


                      He he he on ciebie lekceważy to dobrze , zacznie coraz więcej pomyłek robić
                    • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 12:15
                      dr_kidler66 napisał:

                      > Wiesz ile mam lat ??

                      Sądząc po Twej pisaninie - nie więcej niż 11.
                      • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 06.02.08, 09:50
                        supaari napisał:

                        > dr_kidler66 napisał:
                        >
                        > > Wiesz ile mam lat ??
                        >
                        > Sądząc po Twej pisaninie - nie więcej niż 11.

                        Dlatego cały czs udaje mi sie w dyskusji pokonac ciebie emocjonalnego 8- mio
                        latka ::))))
              • ariel4ever Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 31.01.08, 23:38


                supaari napisał:


                > 2. Czytajmy całość - zgoda. Pozostali synoptycy nie niuansują
                > kwestii nierozerwalności małżeństwa; robi to jedynie Mateusz i to
                w
                > dwóch miejscach - w rozdziale 5. i 19. W obu miejscach posługuje
                się
                > tym samym terminem - nierząd. Nieco jednak inaczej podchodzi do
                > uzasadnienia: w rozdziale 5. dodaje, że odesłanie małżonka naraża
                go
                > na cudzołóstwo (chyba że w przypadku nierządu). Zawstanówmy się
                > zatem czy nierząd w omawianych cytatach oznacza po prostu zdradę
                > małżeńską, czy fakt, że "małżeństwo" samo w sobie jest nierządem
                > (czyli że związek jest bezprawny - z jakiegokolwiek powodu).

                u chrzescijan nie ma zadny bezprawych zwiazkow (chyba ze chodzi o
                bigamie). jezeli chrzescijanin jest zwiazany z poganen to jest
                rowniez prawowity zwiazek. u zydow bog tolerowal rozwody,
                chrzescijanie nie powinni sie rozwodzic.

                1kor.7:12-16
                "Innym zaś mówię ja, nie Pan: Jeżeli jakiś brat ma niewierzącą żonę,
                a ona zgadza się z nim mieszkać, niech jej nie opuszcza; 13 także
                kobieta, która ma niewierzącego męża, a on zgadza się z nią
                mieszkać, niech nie opuszcza męża. 14 Gdyż niewierzący mąż jest
                uświęcony ze względu na żonę, a niewierząca żona jest uświęcona ze
                względu na brata; w przeciwnym razie wasze dzieci byłyby przecież
                nieczyste, lecz teraz są święte. 15 Ale jeśli niewierzący odchodzi,
                niech odejdzie; w takich okolicznościach brat lub siostra nie są
                niewolniczo związani, a Bóg powołał was do pokoju. 16 Bo skąd wiesz,
                żono, czy nie wybawisz męża? Albo skąd wiesz, mężu, czy nie wybawisz
                żony? "

                1tym.2:3,4
                "Szlachetne to i miłe w oczach naszego Wybawcy, Boga, 4 którego wolą
                jest, by ludzie wszelkiego pokroju zostali wybawieni i doszli do
                dokładnego poznania prawdy"


                > a) zakładając, że "nierząd" to zdrada małżeńska musimy uznać, że:
                > - człowiek może rozłączyć coś w zamierzeniu Boga nierozerwalnego;
                > tym człowiekiem jest strona zdradzająca (jeśli zaakceptujemy
                > przedstawione przez Ciebie podejście, że zdrada "rozprzęga"
                jarzmo)
                > lub zdradzona (jeśli uznamy, że dopiero jej decyzja o oddaleniu
                > niewiernej strony skutkuje rozerwaniem małżeństwa); nie zmienia to
                > jednak podstawowego faktu: człowiek dokonuje czegoś, czego dokonać
                > nie może.

                moze dokonac, tylko mu nie wolno. to tak jak z "nie morduj"
                tak dopuszcza sie grzechu, czyli bezprawia wzgledem boga.

                > - pojawia się jakiś dziwny stan "półmałżeństwa", czyli strona
                > niewinna może wejść w nowy, pełnoprawny związek, zaś strona
                > wiarołomna - pozostaje związana! W rezultacie pierwsza z osób ma
                > jednego współmałzonka, będąc jednocześnie "małżonkiem" dwóch osób!
                > - powyższe zastrzeżenie można uznać za bezsensowne, jeśli
                > przyjmiemy, że odesłanie strony niewiernej oznacza po prostu
                > rozerwanie węzła i obie strony są wolne

                nie moze byc zjawiska "polmalzenstwa" poniewaz strona winna nie jest
                juz zwiazana z niewinna. jezeli by tak bylo jak piszesz, to o
                zgrozo, osoba niewinna bylaby caly czas zwiazana (ale bez grzechu) z
                ta winna polowa. wstepujac ponownie w zwiazek malzenski trwali by
                wszyscy "zamieszani" w jakims trojkacie ! osoba winna nie jest juz
                zwiazana. mozemy zalozyc, ze po pewnym czasie szczerze zaluje
                swojego przewinienia i jezeli strona niewinna zawarla juz nowy
                zwiazek, to nie ma juz raczej odwrotu. pozostaje laska boza i
                nadzieja na wybaczenie grzechu. osoba winna jest wolna ale nie moze
                sie ponownie wiazac aby "nie dolewac oliwy do ognia" oddajac sie
                codzolostwie.jezeli tego zaniecha, moze wowczas bog jej wybaczy a
                moze nie. miec nadzieje zawsze warto, bog zna nasze serca, pobodki,
                slabosci i jest sprawiedliwy

                (takie w kwestii rozwodów
                > było prawo Mojżeszowe - patrz Pwt. 24,2), przy takim założeniu
                słowa
                > Jezusa z Mt. 5,32 stają się wygodną furtką do CAŁKOWITEJ swobody.

                mat 5;31- "powiedziano tez.....
                mat 5:32 - " ja wam powiadam......

                chyba jezus tu troche skorygowal stan rzeczy ?

                jezeli w bibli jest napisane ze bog nienawidzi rozwodow, albo ze
                niech czlowiek nie rozprzega, to nie oznacza, ze TAK ludzie nie beda
                robili
                tak bylo u zydow i tak moze zdazyc u chrzescijan (jednak js to
                wykroczeniem przeciwko pierwotnemu zamiarowiu boga co do malzenstwa)

                > Na zakończenie chciałbym zwrócić uwagę na formę, w jakiej
                faryzeusze
                > zadali Jezisowi pytanie o małżeństwo. Piszą o takim pytaniu
                Mateusz
                > i Marek, Łukasz przytacza jedynie słowa Jezusa, nie wspominając,
                że
                > jest to odpowiedź. Otóż Mateusz i Marek wspominają, że faryzeusza
                > chcieli Jezusa wystawić na próbę. Pytano Go nie o to, w jakich
                > sytuacjach można oddalić żonę (w Prawie mowa o tym, że gdy
                mąż "nie
                > darzy życzliwością" żony, a więc dość pojemna kategoria,
                obejmująca
                > m. in. podejrzenie o niewierność), ale wręcz o to czy można
                oddalić
                > (Mk.) lub czy można oddalić z jakiegokolwiek powodu (Mt.)! U
                > Mateusza Jezus odpowiada prosto - nie! Na pytanie o list rozwodowy
                > wskazuje skąd się wziął i że nie tak było od początku. Dodaje
                naukę
                > o odprawieniu żony dopiero w tym miejscu - nie przy pytaniu o
                > oddalenie żony. U Marka - co wyżej wspomniałem - zupełnie nie
                > wspomina o nierządzie.

                wyraz, styl pisania, czy okolicznosci nie moga wplywac raczej na
                sens wypowiedzi. znamy to z innych czesci ewangeli. kazdy widzi dana
                sytuacje swoim okiem, nie oznacza to jednak ze te wypowiedzi maja
                prowadzic do roznego rozumowania, nalezy zauwazyc jak sie
                dopelniaja. biblia nie ma sprzecznosci, inaczej zakwestionowala by
                tym swoje boskie pochodzenie.
                w tym wypadku, podobnie jak mateusz (mat 19:3-9) , rowniez marek
                zdaje relacje z tej rozmowy ktora prowadzil jezus z faryzeuszami na
                temat rozwodow. marek oddaje w podobny sposob odpowiedz jezusa "I
                powiedział do nich: „Kto się rozwodzi ze swą żoną i poślubia inną,
                popełnia przeciwko niej cudzołóstwo, 12 a gdyby kobieta, rozwiódłszy
                się ze swym mężem, wyszła za innego, popełniłaby cudzołóstwo”. “
                (mar 10:11, 12). podobne slowa znajdziemy w (luk 16:18) "„Każdy,
                kto się rozwodzi ze swą żoną i poślubia inną, popełnia cudzołóstwo,
                a kto poślubia tę, która się rozwiodła z mężem, popełnia
                cudzołóstwo." wersety ktore omawiamy, brane pod uwage osobno, moga
                oddawac wrazenie ze chrzescijanie wogole nie moga sie rozwodzic,
                albo ze rozwiedziona osoba nie jest uprawniona aby zawrzec nowy
                zwiazek malzenski, co najmniej tak dlugo jak zyje jej byly partner.
                slowa jezusa, spisane przez marka i lukasza nalezy ujac w swietle
                szczegolowego wyjasnienia mateusza, ktory to dodaje slowa: "(..)
                poza wypadkiem nierządu "
                mateusz ukazuje w ten sposob , ze slowa jezusa, spisane przez marka
                i lukasza, znajduja zastosowanie jezeli rowod zostaje przeprowadzony
                z jakiegokolwiek innego powodu jak (pornéia).
                • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 01.02.08, 15:25
                  ariel4ever napisała:
                  > u chrzescijan nie ma zadny bezprawych zwiazkow (chyba ze chodzi o
                  > bigamie). jezeli chrzescijanin jest zwiazany z poganen to jest
                  > rowniez prawowity zwiazek. u zydow bog tolerowal rozwody,
                  > chrzescijanie nie powinni sie rozwodzic.

                  Ariel - jako żywo pisałaś, że mozna oddalić małżonkę, która
                  zdradziła. Chyba że ja coś pokręciłem. Bigamia to jedna możliwość...
                  A co powiesz na "wymuszenie" zgody? A co powiesz na pokrewieństwo? A
                  co powiesz na ukrytą bezpłodność? W Kościele Rzymskim tosą
                  przesłanki do uznania małżeństwa za niebyłe, nieważne... Nierządne!
                  Tego dotyczyło pytanie Moniki i na nie odpowiedziałem.
                  Dwóch "mędrców" zaczęło imputowanie mi różnych twierdzeń, co
                  doprowadziło do "zaśmiecenia" wątku. Ale z Tobą rozmawiało mi się
                  przyjemnie. Dzięki wielkie. Zawsze do usług!

                  > > a) zakładając, że "nierząd" to zdrada małżeńska musimy uznać, że:
                  > > - człowiek może rozłączyć coś w zamierzeniu Boga
                  nierozerwalnego;
                  > > tym człowiekiem jest strona zdradzająca (jeśli zaakceptujemy
                  > > przedstawione przez Ciebie podejście, że zdrada "rozprzęga"
                  > jarzmo)
                  > > lub zdradzona (jeśli uznamy, że dopiero jej decyzja o oddaleniu
                  > > niewiernej strony skutkuje rozerwaniem małżeństwa); nie zmienia
                  to
                  > > jednak podstawowego faktu: człowiek dokonuje czegoś, czego
                  dokonać
                  > > nie może.
                  >
                  > moze dokonac, tylko mu nie wolno. to tak jak z "nie morduj"
                  > tak dopuszcza sie grzechu, czyli bezprawia wzgledem boga.

                  Czyli dochodzimy do wniosku, że nie wolno mi oddalić żony, czy jak?
                  Cieszę się, że zmieniłaś zdanie!

                  > nie moze byc zjawiska "polmalzenstwa" poniewaz strona winna nie
                  jest
                  > juz zwiazana z niewinna. jezeli by tak bylo jak piszesz, to o
                  > zgrozo, osoba niewinna bylaby caly czas zwiazana (ale bez grzechu)
                  z
                  > ta winna polowa. wstepujac ponownie w zwiazek malzenski trwali by
                  > wszyscy "zamieszani" w jakims trojkacie ! osoba winna nie jest juz
                  > zwiazana. mozemy zalozyc, ze po pewnym czasie szczerze zaluje
                  > swojego przewinienia i jezeli strona niewinna zawarla juz nowy
                  > zwiazek, to nie ma juz raczej odwrotu. pozostaje laska boza i
                  > nadzieja na wybaczenie grzechu. osoba winna jest wolna ale nie
                  moze
                  > sie ponownie wiazac aby "nie dolewac oliwy do ognia" oddajac sie
                  > codzolostwie.jezeli tego zaniecha, moze wowczas bog jej wybaczy
                  a
                  > moze nie. miec nadzieje zawsze warto, bog zna nasze serca,
                  pobodki,
                  > slabosci i jest sprawiedliwy

                  Ale nie może być cudzołóstwa, jeśli nie ma związku! Poza tym - jeśli
                  uznać nierząd za równoznaczny ze zdradą - to oddalenie zdradzającej
                  żony nie naraża jej na cudzołóstwo.

                  > mat 5;31- "powiedziano tez.....
                  > mat 5:32 - " ja wam powiadam......

                  > chyba jezus tu troche skorygowal stan rzeczy ?

                  Skorygował wprowadzając zakaz rozwodów.

                  > jezeli w bibli jest napisane ze bog nienawidzi rozwodow, albo ze
                  > niech czlowiek nie rozprzega, to nie oznacza, ze TAK ludzie nie
                  beda
                  > robili
                  > tak bylo u zydow i tak moze zdazyc u chrzescijan (jednak js to
                  > wykroczeniem przeciwko pierwotnemu zamiarowiu boga co do
                  malzenstwa)

                  Czyli zgadzamy się - nie ma prawa do rozwodów!!! Cieszę się szalenie!

                  > wyraz, styl pisania, czy okolicznosci nie moga wplywac raczej na
                  > sens wypowiedzi. znamy to z innych czesci ewangeli. kazdy widzi
                  dana
                  > sytuacje swoim okiem, nie oznacza to jednak ze te wypowiedzi maja
                  > prowadzic do roznego rozumowania, nalezy zauwazyc jak sie
                  > dopelniaja. biblia nie ma sprzecznosci, inaczej zakwestionowala by
                  > tym swoje boskie pochodzenie.
                  > w tym wypadku, podobnie jak mateusz (mat 19:3-9) , rowniez marek
                  > zdaje relacje z tej rozmowy ktora prowadzil jezus z faryzeuszami
                  na
                  > temat rozwodow. marek oddaje w podobny sposob odpowiedz jezusa "I
                  > powiedział do nich: „Kto się rozwodzi ze swą żoną i poślubia inną,
                  > popełnia przeciwko niej cudzołóstwo, 12 a gdyby kobieta,
                  rozwiódłszy
                  > się ze swym mężem, wyszła za innego, popełniłaby cudzołóstwo”. “
                  > (mar 10:11, 12). podobne slowa znajdziemy w (luk 16:18) "„Każdy,
                  > kto się rozwodzi ze swą żoną i poślubia inną, popełnia
                  cudzołóstwo,
                  > a kto poślubia tę, która się rozwiodła z mężem, popełnia
                  > cudzołóstwo." wersety ktore omawiamy, brane pod uwage osobno,
                  moga
                  > oddawac wrazenie ze chrzescijanie wogole nie moga sie rozwodzic,
                  > albo ze rozwiedziona osoba nie jest uprawniona aby zawrzec nowy
                  > zwiazek malzenski, co najmniej tak dlugo jak zyje jej byly
                  partner.
                  > slowa jezusa, spisane przez marka i lukasza nalezy ujac w swietle
                  > szczegolowego wyjasnienia mateusza, ktory to dodaje slowa: "(..)
                  > poza wypadkiem nierządu "
                  > mateusz ukazuje w ten sposob , ze slowa jezusa, spisane przez
                  marka
                  > i lukasza, znajduja zastosowanie jezeli rowod zostaje
                  przeprowadzony
                  > z jakiegokolwiek innego powodu jak (pornéia).

                  Starałem się Ci wykazać, że nierząd w tym przypadku nie powinien być
                  utożsamiany z cudzołostwem. I sam teraz nie wiem - udało mi się czy
                  też nie...
                  • ariel4ever Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 02.02.08, 22:48
                    supaari napisał:

                    > ariel4ever napisała:
                    > > u chrzescijan nie ma zadny bezprawych zwiazkow (chyba ze chodzi
                    o
                    > > bigamie). jezeli chrzescijanin jest zwiazany z poganen to jest
                    > > rowniez prawowity zwiazek. u zydow bog tolerowal rozwody,
                    > > chrzescijanie nie powinni sie rozwodzic.

                    S.
                    > Ariel - jako żywo pisałaś, że mozna oddalić małżonkę, która
                    > zdradziła. Chyba że ja coś pokręciłem. Bigamia to jedna
                    możliwość...
                    > A co powiesz na "wymuszenie" zgody?

                    A.
                    nie rozumie czym jest w twoim mniemaniu "wymuszenie zgody" ?

                    S.
                    >A co powiesz na pokrewieństwo?

                    A.
                    pornéia

                    S.
                    > A co powiesz na ukrytą bezpłodność?

                    A.
                    a to nie pornéia, to poprostu oszustwo

                    S.
                    > W Kościele Rzymskim tosą przesłanki do uznania małżeństwa za
                    niebyłe, nieważne... Nierządne!

                    A.
                    bezplodnosc nie jest niezadem supaari, tak jak np. ukryta choroba
                    nim nie jest
                    za to zwiazki homoseksualne nim sa, jak rowniez bigamia jest
                    niezadem (jest bezprawiem w oczach boga, mimo tego iz w niektorych
                    panstwach jest to praktykowane)

                    S.
                    > > > a) zakładając, że "nierząd" to zdrada małżeńska
                    musimy uznać, że:
                    > > > - człowiek może rozłączyć coś w zamierzeniu Boga
                    > nierozerwalnego;
                    > > > tym człowiekiem jest strona zdradzająca (jeśli zaakceptujemy
                    > > > przedstawione przez Ciebie podejście, że zdrada "rozprzęga"
                    > > jarzmo)
                    > > > lub zdradzona (jeśli uznamy, że dopiero jej decyzja o
                    oddaleniu
                    > > > niewiernej strony skutkuje rozerwaniem małżeństwa); nie
                    zmienia
                    > to
                    > > > jednak podstawowego faktu: człowiek dokonuje czegoś, czego
                    > dokonać
                    > > > nie może.
                    > >

                    A.
                    > > moze dokonac, tylko mu nie wolno. to tak jak z "nie morduj"
                    > > tak dopuszcza sie grzechu, czyli bezprawia wzgledem boga.

                    S.
                    > Czyli dochodzimy do wniosku, że nie wolno mi oddalić żony, czy
                    jak?
                    > Cieszę się, że zmieniłaś zdanie!

                    A.
                    oczywiscie ze nie zmienilam zdania. nie wolno dokonywac nierzadu,
                    zone natomiast ktora tego dokonala, mozna oddalic,

                    piszac te slowa: "moze dokonac tylko mu nie wolno........itd
                    mialam oczywiscie na mysli nie: "rozsprzegniecie" tylko "nierzad"
                    moze zle sformulowalam to zdanie, jednak moglbys sie zorientowac
                    co mialam na mysli, poniewaz wymienilam to jednym tchem z "nie
                    morduj". zarowno nierzad jak i mordowanie sa grzechami
                    ciezkimi, zabierajacymi nadzieje na wejscie do krolestwa.

                    > > nie moze byc zjawiska "polmalzenstwa" poniewaz strona winna nie
                    > jest
                    > > juz zwiazana z niewinna. jezeli by tak bylo jak piszesz, to o
                    > > zgrozo, osoba niewinna bylaby caly czas zwiazana (ale bez
                    grzechu)
                    > z
                    > > ta winna polowa. wstepujac ponownie w zwiazek malzenski trwali
                    by
                    > > wszyscy "zamieszani" w jakims trojkacie ! osoba winna nie jest
                    juz
                    > > zwiazana. mozemy zalozyc, ze po pewnym czasie szczerze zaluje
                    > > swojego przewinienia i jezeli strona niewinna zawarla juz nowy
                    > > zwiazek, to nie ma juz raczej odwrotu. pozostaje laska boza i
                    > > nadzieja na wybaczenie grzechu. osoba winna jest wolna ale nie
                    > moze
                    > > sie ponownie wiazac aby "nie dolewac oliwy do ognia" oddajac
                    sie
                    > > codzolostwie.jezeli tego zaniecha, moze wowczas bog jej wybaczy
                    > a
                    > > moze nie. miec nadzieje zawsze warto, bog zna nasze serca,
                    > pobodki,
                    > > slabosci i jest sprawiedliwy

                    S.
                    > Ale nie może być cudzołóstwa, jeśli nie ma związku! Poza tym -
                    jeśli
                    > uznać nierząd za równoznaczny ze zdradą - to oddalenie
                    zdradzającej
                    > żony nie naraża jej na cudzołóstwo.


                    A
                    jezus powiedzial w mat 5:32 ze tak !

                    A.
                    > > mat 5;31- "powiedziano tez.....
                    > > mat 5:32 - " ja wam powiadam......
                    >
                    > > chyba jezus tu troche skorygowal stan rzeczy ?

                    S.
                    > Skorygował wprowadzając zakaz rozwodów.

                    A.
                    nie ! wrecz zakazal rozwodow z byle jakiego powodu ! nie zauwazyles
                    ze w mat 5:31 cytuje z mojzesza ???
                    a w 5:32 podaje TYLKO jeden powod dopuszczajacy rozwodw

                    > > jezeli w bibli jest napisane ze bog nienawidzi rozwodow, albo ze
                    > > niech czlowiek nie rozprzega, to nie oznacza, ze TAK ludzie nie
                    > beda
                    > > robili
                    > > tak bylo u zydow i tak moze zdazyc u chrzescijan (jednak js to
                    > > wykroczeniem przeciwko pierwotnemu zamiarowiu boga co do
                    > malzenstwa)

                    S.
                    > Czyli zgadzamy się - nie ma prawa do rozwodów!!! Cieszę się
                    szalenie!

                    A.
                    wiesz dobrze supaari ze chodzi mi o to, ze nie tyle rozwod jest
                    grzechem tylko powod tego rozwodu

                    A.
                    > > wyraz, styl pisania, czy okolicznosci nie moga wplywac raczej
                    na
                    > > sens wypowiedzi. znamy to z innych czesci ewangeli. kazdy widzi
                    > dana
                    > > sytuacje swoim okiem, nie oznacza to jednak ze te wypowiedzi
                    maja
                    > > prowadzic do roznego rozumowania, nalezy zauwazyc jak sie
                    > > dopelniaja. biblia nie ma sprzecznosci, inaczej zakwestionowala
                    by
                    > > tym swoje boskie pochodzenie.
                    > > w tym wypadku, podobnie jak mateusz (mat 19:3-9) , rowniez
                    marek
                    > > zdaje relacje z tej rozmowy ktora prowadzil jezus z faryzeuszami
                    > na
                    > > temat rozwodow. marek oddaje w podobny sposob odpowiedz
                    jezusa "I
                    > > powiedział do nich: "Kto się rozwodzi ze swą żoną i poślubia
                    inną,
                    > > popełnia przeciwko niej cudzołóstwo, 12 a gdyby kobieta,
                    > rozwiódłszy
                    > > się ze swym mężem, wyszła za innego, popełniłaby cudzołóstwo”. R
                    > 20;
                    > > (mar 10:11, 12). podobne slowa znajdziemy w (luk
                    16:18) "Każdy,
                    > > kto się rozwodzi ze swą żoną i poślubia inną, popełnia
                    > cudzołóstwo,
                    > > a kto poślubia tę, która się rozwiodła z mężem, popełnia
                    > > cudzołóstwo." wersety ktore omawiamy, brane pod uwage osobno,
                    > moga
                    > > oddawac wrazenie ze chrzescijanie wogole nie moga sie rozwodzic,
                    > > albo ze rozwiedziona osoba nie jest uprawniona aby zawrzec nowy
                    > > zwiazek malzenski, co najmniej tak dlugo jak zyje jej byly
                    > partner.
                    > > slowa jezusa, spisane przez marka i lukasza nalezy ujac w
                    swietle
                    > > szczegolowego wyjasnienia mateusza, ktory to dodaje slowa: "(..)
                    > > poza wypadkiem nierządu "
                    > > mateusz ukazuje w ten sposob , ze slowa jezusa, spisane przez
                    > marka
                    > > i lukasza, znajduja zastosowanie jezeli rowod zostaje
                    > przeprowadzony
                    > > z jakiegokolwiek innego powodu jak (pornéia).

                    S.
                    > Starałem się Ci wykazać, że nierząd w tym przypadku nie powinien
                    być
                    > utożsamiany z cudzołostwem. I sam teraz nie wiem - udało mi się
                    czy
                    > też nie...

                    A.
                    nierzad to nie codzolostwo, nierzad ma szersze zagadnienie
                    ale nalezy tu wymienic, ze codzolostwo JEST zawsze nierzadem.


                    • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 12:06
                      ariel4ever napisała:

                      >
                      > A.
                      > nie rozumie czym jest w twoim mniemaniu "wymuszenie zgody" ?

                      Żartujesz! Sprawdź w słowniku.


                      > > A co powiesz na ukrytą bezpłodność?
                      >
                      > A.
                      > a to nie pornéia, to poprostu oszustwo
                      >
                      > S.
                      > > W Kościele Rzymskim tosą przesłanki do uznania małżeństwa za
                      > niebyłe, nieważne... Nierządne!
                      >
                      > A.
                      > bezplodnosc nie jest niezadem supaari, tak jak np. ukryta choroba
                      > nim nie jest
                      > za to zwiazki homoseksualne nim sa, jak rowniez bigamia jest
                      > niezadem (jest bezprawiem w oczach boga, mimo tego iz w niektorych
                      > panstwach jest to praktykowane)
                      >

                      Udajesz, że nie rozumiesz, ale słabo Ci to wychodzi. Nigdzie nie
                      napisałem, że bezpłodność to nierząd lub powód do unieważnienia
                      małżeństwa; sama nawet pisałaś o oszustwie, choć sama bezpłodość nie
                      jest oszustwem. Problem pojawia się w momencie, gdy jedna ze stron
                      ukryła przed drugą istotne informacje. Wówczas "wyłudza" małżeństwo
                      czyniąc je zawartym niegodziwie i w konsekwencji - nieważnym.

                      > A.
                      > oczywiscie ze nie zmienilam zdania. nie wolno dokonywac nierzadu,
                      > zone natomiast ktora tego dokonala, mozna oddalic,

                      Dałbym sobie paznokieć uciąć, że napisałaś, iż chrześcijanin nie
                      powinien się rozwodzić! Oczywiście coś pokręciłem na pewno...


                      > piszac te slowa: "moze dokonac tylko mu nie wolno........itd
                      > mialam oczywiscie na mysli nie: "rozsprzegniecie"
                      tylko "nierzad"
                      > moze zle sformulowalam to zdanie, jednak moglbys sie zorientowac
                      > co mialam na mysli, poniewaz wymienilam to jednym tchem z "nie
                      > morduj". zarowno nierzad jak i mordowanie sa grzechami
                      > ciezkimi, zabierajacymi nadzieje na wejscie do krolestwa.
                      >

                      Poczekaj, czyli że wolno dokonywać nierządu? To już zupełnie nie
                      łapię o co chodzi.

                      > > jeśli uznać nierząd za równoznaczny ze zdradą - to oddalenie
                      > zdradzającej
                      > > żony nie naraża jej na cudzołóstwo.
                      >
                      >
                      > A
                      > jezus powiedzial w mat 5:32 ze tak !

                      Otóż powiedział coś wręcz przeciwnego! Ktokolwiek oddala zoną naraża
                      ją na cudzołóstwo. Podany wyjątek - nierząd - oznacza, że oddalenie
                      nierządnej nie naraża jej na cudzołostwo! W tym fragmencie Jezus
                      zajmuje się wyłacznie statusem oddalonegomałżonka. Wg Twojego
                      podejścia zdradliwa żona pogoniona przez męża nie jest narazona na
                      cudzołóstwo, zatem jest wolna od wierności.

                      > S.
                      > > Skorygował wprowadzając zakaz rozwodów.
                      >
                      > A.
                      > nie ! wrecz zakazal rozwodow z byle jakiego powodu ! nie
                      zauwazyles
                      > ze w mat 5:31 cytuje z mojzesza ???
                      > a w 5:32 podaje TYLKO jeden powod dopuszczajacy rozwodw

                      Nierząd. Ale co on oznacza? Ja twierdzę, że związek bezprawny i
                      możliwośćjego rozwiązania. Ty - że zdarzenie po zawarciu małżeństwa,
                      co mi się wydaje nielogiczne.

                      > S.
                      > > Czyli zgadzamy się - nie ma prawa do rozwodów!!! Cieszę się
                      > szalenie!
                      >
                      > A.
                      > wiesz dobrze supaari ze chodzi mi o to, ze nie tyle rozwod jest
                      > grzechem tylko powod tego rozwodu

                      Ryzykuję drugi paznokieć - wydaje mi się, że pisałaś co innego.

                      > A.
                      > nierzad to nie codzolostwo, nierzad ma szersze zagadnie

                      Proponuję nie rozszerzać zjawiska nierządu, a jedynie uznać, że
                      dotyczy nieprawnego związku. Prawnego związku żadna ludzka siła
                      rozwiązać nie może.
                      OK. Fajnie się dyskutowało, ale ja od jutra - tradycyjnie - nie
                      wchodzę na forum.
                      • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 12:36
                        supaari napisał:

                        Dałbym sobie paznokieć uciąć, że napisałaś, iż chrześcijanin nie
                        powinien się rozwodzić! Oczywiście coś pokręciłem na pewno...

                        Ja dołożę swoje ale z nóg i ze dwa dni ich myć nie będę !!

                        ariel4ever 31.01.08, 23:38

                        (...)cudzołóstwo." wersety ktore omawiamy, brane pod uwage osobno, moga
                        oddawac wrazenie ze chrzescijanie wogole nie moga sie rozwodzic,
                        albo ze rozwiedziona osoba nie jest uprawniona aby zawrzec nowy
                        zwiazek malzenski, co najmniej tak dlugo jak zyje jej byly partner.
                        slowa jezusa, spisane przez marka i lukasza nalezy ujac w swietle
                        szczegolowego wyjasnienia mateusza, ktory to dodaje slowa: "(..)
                        poza wypadkiem nierządu "
                        mateusz ukazuje w ten sposob , ze slowa jezusa, spisane przez marka
                        i lukasza, znajduja zastosowanie jezeli rowod zostaje przeprowadzony
                        z jakiegokolwiek innego powodu jak (pornéia).
                      • ariel4ever Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 13:15


                        supaari napisał:

                        > Nierząd. Ale co on oznacza? Ja twierdzę, że związek bezprawny i
                        > możliwośćjego rozwiązania.


                        gr. pornéia oznacza niedozwolone zwiazki pozamalzenskie o
                        charakterze SEKSUALNYM (i tylko SEKSUALNYM) . greckie slowo pornéia
                        obejmuje swoim znaczeniem rowniez: cudzolostwo, prostytucje,
                        seksualne zwiazki miedzy osobami niezameznymi/ niezonatymi, seks
                        oralny, analny oraz manuale draznienie narzadow plciowych osoby,
                        ktora nie jest prawowitym malzonkiem

                        pornéia nigdy nie odnosi sie do nieprawosci malzenstwa w sensie
                        oszustwa, zatajenia prawdy, wymuszenia zgody, nieplodnosci.
                        obojetnie jak bys tym terminem nie krecil i naciagal, to zawsze
                        bedzie chodzilo o SEKS

                        • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 14:54
                          ariel4ever napisała:

                          >> gr. pornéia oznacza niedozwolone zwiazki pozamalzenskie o
                          > charakterze SEKSUALNYM (i tylko SEKSUALNYM) . greckie slowo
                          pornéia
                          > obejmuje swoim znaczeniem rowniez: cudzolostwo, prostytucje,
                          > seksualne zwiazki miedzy osobami niezameznymi/ niezonatymi, seks
                          > oralny, analny oraz manuale draznienie narzadow plciowych osoby,
                          > ktora nie jest prawowitym malzonkiem

                          Ariel, sprawiasz wrażenie, jakbyś mnie nie rozumiała. Chodzi o to,
                          że nieuprawnione związki (a jakże - seksualne!!!) między dwojgiem
                          ludzi nie stanowią małżeństwa. I należy je zakończyć. Takie jest
                          moje rozumienie nauki z Mateusza.
                          Ty zaś twierdzisz, że jeśli legalna żona dopuści się zdrady - można
                          ją oddalić. Ja dowodzę, że jest to niedopuszczalne.


                          > pornéia nigdy nie odnosi sie do nieprawosci malzenstwa w sensie
                          > oszustwa, zatajenia prawdy, wymuszenia zgody, nieplodnosci.
                          > obojetnie jak bys tym terminem nie krecil i naciagal, to zawsze
                          > bedzie chodzilo o SEKS

                          ależ oczywiście - chodzi o seks! Praktykowany m. in. dzięki
                          oszustwu. I proszę Cię, żebyś więcej nie sugerowała, że bezpłodność
                          moim zdaniem jest podstawą nieważności związku. Chodzi o jej ukrycie
                          przez jedną stronę.
                          • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 15:14
                            czytelnia.onet.pl/0,1467269,do_czytania.html
                            • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 15:41
                              kolter_hugh napisał:

                              > czytelnia.onet.pl/0,1467269,do_czytania.html

                              Czy tu jest coś na temat pornei? Czy może już wszystko Ci się z
                              nierządem? To byłby taki "nierząd intelektualny", choć tego
                              przymiotnika chyba należy unikać w kontekście Twojej osoby.
                              • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 15:45
                                supaari napisał:

                                > kolter_hugh napisał:
                                >
                                > > czytelnia.onet.pl/0,1467269,do_czytania.html
                                >
                                > Czy tu jest coś na temat pornei? Czy może już wszystko Ci się z
                                > nierządem? To byłby taki "nierząd intelektualny", choć tego
                                > przymiotnika chyba należy unikać w kontekście Twojej osoby.

                                Co boli ?? niestety dla was już go na stosie za zniesławienie ,, świętej krowy"
                                nie spalicie
                                >
                                • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 23:46
                                  kolter_hugh napisał:

                                  > Co boli ?? niestety dla was już go na stosie za zniesławienie ,,
                                  świętej krowy"
                                  > nie spalicie
                                  > >

                                  Przejawiasz rzadko spotykaną zdolność do odbiegania od tematu
                                  rozważań. Bartoś zarzuca, że papież nie dyskutował z krytykami.
                                  Jakby miał ze wszystkimi dyskutować, to by mużycia nie starczyło.
                                  Zarzuca także, że na synodzie biskupi nie redagowali dokumentów. Ale
                                  wtedy synod zamieniłby się w sobór i trwał (każdy!) po kilka lat...
                                  Słowem - rozumiem zastrzeżenia, ale... Trochę na wyrost mi się
                                  wydają. I z pewnością nie do cytowania (3 razy bodajże!) w wątku o
                                  unieważnieniu małżeństw.
                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 06.02.08, 07:54
                                    supaari napisał:

                                    > kolter_hugh napisał:
                                    >
                                    > > Co boli ?? niestety dla was już go na stosie za zniesławienie ,,
                                    > świętej krowy"
                                    > > nie spalicie
                                    > > >
                                    >
                                    > Przejawiasz rzadko spotykaną zdolność do odbiegania od tematu
                                    > rozważań. Bartoś zarzuca, że papież nie dyskutował z krytykami.
                                    > Jakby miał ze wszystkimi dyskutować, to by mużycia nie starczyło.
                                    > Zarzuca także, że na synodzie biskupi nie redagowali dokumentów. Ale
                                    > wtedy synod zamieniłby się w sobór i trwał (każdy!) po kilka lat...
                                    > Słowem - rozumiem zastrzeżenia, ale... Trochę na wyrost mi się
                                    > wydają. I z pewnością nie do cytowania (3 razy bodajże!) w wątku o
                                    > unieważnieniu małżeństw.

                                    Tematem był zamordyzm jp2 ,i do tego sie odniosłem
                      • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 07.02.08, 13:21
                        supaari☺ 05.02.08, 12:06

                        > Proponuję nie rozszerzać zjawiska nierządu, a jedynie uznać, że
                        > dotyczy nieprawnego związku. Prawnego związku żadna ludzka siła
                        > rozwiązać nie może.
                        > OK. Fajnie się dyskutowało, ale ja od jutra - tradycyjnie - nie
                        > wchodzę na forum.

                        Nieprawy związek to katomowa nie mająca uzasadnienia w biblii, wam przez gardło
                        nie chce przejść słowo rozwód po prostu , związek był prawny do czasu zdrady
                        jednaj ze stron wtedy , można się rozwieść ,albo jak wy hipokryci wolicie
                        unieważnić związek legalnie i co dla was najgorsze dopuszczone przez samego Boga
                        o czy poświadczył jego syn Jezus Chrystus Mat 5,32.Mat 19,9 !!
                        Co do tego że tradycyjnie już nie wracasz na forum to mam trzy pytania

                        1 Pod jakim nickiem teraz sie schowasz ?.
                        2 Kiedy odpowiesz na wiele moich pytań ? na które nie odpowiedziałeś np
                        :dotyczące 1 Piotra 3,19.czy tez kto napisał list Jakuba ??.
                        3 Czy powodem twojej ,dezercji 'jest to ze okazujesz sie być za słaby w tematach
                        biblijnych ?.
    • awahandziuk Re: unieważnienie małżeństwa? 25.01.08, 15:59
      Moim zdaniem, zmiana wiary na sektę (bo tak kościół katolicki traktuje świadków
      Jehowy), jest ważnym powodem do unieważnienia tego małżeństwa, gdyż NIE
      GWARANTUJE katolickiego wychowania potomstwa, na co kościół katolicki kładzie
      duży nacisk. Niech twój partner uda się do sądu biskupiego, moim zdaniem ma duże
      szanse.
      • supaari Re: unieważnienie małżeństwa? 25.01.08, 18:33
        awahandziuk napisała:

        > Moim zdaniem, zmiana wiary na sektę (bo tak kościół katolicki
        traktuje świadków
        > Jehowy), jest ważnym powodem do unieważnienia tego małżeństwa,
        gdyż NIE
        > GWARANTUJE katolickiego wychowania potomstwa, na co kościół
        katolicki kładzie
        > duży nacisk. Niech twój partner uda się do sądu biskupiego, moim
        zdaniem ma duż
        > e
        > szanse.


        Wierz mi - nie jest to żaden powód. Zdarzenia późniejsze nie
        powodują nieważności (ani ważności) zdarzeń wcześniejszych. Jeśli w
        momencie zawarcia małżeństwa wszystko było OK, to małżeństwo jest
        ważne. Ewentualnie można próbować dowieść, że przyszła żona już
        wówczas planowała przejście do ŚJ i zataiła ten fakt; może wtedy coś
        by się udao zrobić...
        • kolter_hugh Re: unieważnienie małżeństwa? 25.01.08, 19:31
          supaari napisał:

          > Wierz mi - nie jest to żaden powód. Zdarzenia późniejsze nie
          > powodują nieważności (ani ważności) zdarzeń wcześniejszych. Jeśli w
          > momencie zawarcia małżeństwa wszystko było OK, to małżeństwo jest
          > ważne. Ewentualnie można próbować dowieść, że przyszła żona już
          > wówczas planowała przejście do ŚJ i zataiła ten fakt; może wtedy coś
          > by się udao zrobić...


          Niby co można by zrobić ????? co Bóg złączył niech,,,,, supaari """" nie
          rozłącza he he he he he !!!!
          • kolter_hugh Re: unieważnienie małżeństwa? 25.01.08, 20:44
            Autor: supaari☺ 25.01.08, 14:09

            Zafiksowałeś się na jednym rozumieniu! Nie chodzi o zdradę małżeńską
            (cudzołóstwo - sam to zdaje się pisałeś, nierząd czy
            wszeteczeństwo), ale o nieprawny związek (nierząd lub
            wszeteczeństwo), który należy przerwać. Bo - zgodnie ze słowami
            Jezusa - "co Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela". Jeśli
            małżeństwo jest zawarte zgodnie z Prawem Bożym, to żadna ludzkasiła
            go nie rozerwie! Ani zdrada, ani choroba, ani apostazja. Dokonując
            innej wykładni przeczysz słowom Jezusa.

            Autor: supaari☺ 25.01.08, 18:33
            Wierz mi - nie jest to żaden powód. Zdarzenia późniejsze nie
            powodują nieważności (ani ważności) zdarzeń wcześniejszych. Jeśli w
            momencie zawarcia małżeństwa wszystko było OK, to małżeństwo jest
            ważne. Ewentualnie można próbować dowieść, że przyszła żona już
            wówczas planowała przejście do ŚJ i zataiła ten fakt; może wtedy coś
            by się udao zrobić...
            • supaari Re: unieważnienie małżeństwa? 25.01.08, 22:27
              Dziecinko, jeżeli osoba składająca ślubowanie, że przyjmie i po
              katolicku wychowa dzieci, jednocześnie planuje wystąpienie z
              Kościoła i przystąpienie do dowolnej sekty, to taki ślub jest
              obarczony poważną wadą. Jest to ukrycie istotnego faktu, powodujące,
              że druga strona nie jest świadoma tego, w co wdeptuje. Sytuacja
              całkiem inna niż nagła zmiana zapatrywań po ślubie. Zrozumiałeś czy
              może masz jakieś problemy z identyfikacją czasu wystąpienia
              zdarzenia?
              • kolter_hugh Re: unieważnienie małżeństwa? 26.01.08, 13:53
                supaari napisał:

                > Dziecinko, jeżeli osoba składająca ślubowanie, że przyjmie i po
                > katolicku wychowa dzieci, jednocześnie planuje wystąpienie z
                > Kościoła i przystąpienie do dowolnej sekty, to taki ślub jest
                > obarczony poważną wadą. Jest to ukrycie istotnego faktu, powodujące,
                > że druga strona nie jest świadoma tego, w co wdeptuje. Sytuacja
                > całkiem inna niż nagła zmiana zapatrywań po ślubie. Zrozumiałeś czy
                > może masz jakieś problemy z identyfikacją czasu wystąpienia
                > zdarzenia?


                Czyli wstąpienie do normalnego związku wyznaniowego jest niedopuszczalne w
                oczach sekciarskiego rzymu ??
                Czy to jest powodem do rozwodu??
                • supaari Re: unieważnienie małżeństwa? 26.01.08, 16:58
                  kolter_hugh napisał:
                  >
                  > Czyli wstąpienie do normalnego związku wyznaniowego jest
                  niedopuszczalne w
                  > oczach sekciarskiego rzymu ??

                  Jest jak najbardziej dopuszczalne, pochwalane i oczekiwane.

                  > Czy to jest powodem do rozwodu??

                  Ponieważ nie ma rozwodu, to i owodu do niego nie ma!
                  • kolter_hugh Re: unieważnienie małżeństwa? 26.01.08, 19:02
                    supaari napisał:

                    > kolter_hugh napisał:
                    > >
                    > > Czyli wstąpienie do normalnego związku wyznaniowego jest
                    > niedopuszczalne w
                    > > oczach sekciarskiego rzymu ??

                    > Jest jak najbardziej dopuszczalne, pochwalane i oczekiwane.


                    Czyli przyznajesz ze rzym ze swoim papcią to sekta !!!
                    • supaari Re: unieważnienie małżeństwa? 26.01.08, 22:10
                      kolter_hugh napisał:
                      > Czyli przyznajesz ze rzym ze swoim papcią to sekta !!!
                      >


                      Bynajmniej. Staram się nie burzyć Twego światopoglądu do cna. Taki
                      miłosierny jestem...
                      • kolter_hugh [...] 26.01.08, 22:17
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • dr_kidler66 [...] 26.01.08, 19:59
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • supaari Re: unieważnienie małżeństwa? 26.01.08, 22:11
            dr_kidler66 napisał:

            > Tak a co takiego mozna zrobic ??? napisz konkretnie!!

            Można dowieść, że posłużono się oszustwem w celu wyłudzenia
            ślubowania. Czy są mózgi tak małe, że tego nie rozumieją?
            • kolter_hugh Re: unieważnienie małżeństwa? 26.01.08, 22:18
              supaari napisał:

              > dr_kidler66 napisał:
              >
              > > Tak a co takiego mozna zrobic ??? napisz konkretnie!!
              >
              > Można dowieść, że posłużono się oszustwem w celu wyłudzenia
              > ślubowania. Czy są mózgi tak małe, że tego nie rozumieją?

              Załóżmy że odeszła od niego 15 lat po ślubie to jak to udowodnisz ???? mały
              ptaszku !!!
              • kolter_hugh Re: unieważnienie małżeństwa? 26.01.08, 22:50
                kolter_hugh napisał:

                > supaari napisał:
                >
                > > dr_kidler66 napisał:
                > >
                > > > Tak a co takiego mozna zrobic ??? napisz konkretnie!!
                > >
                > > Można dowieść, że posłużono się oszustwem w celu wyłudzenia
                > > ślubowania. Czy są mózgi tak małe, że tego nie rozumieją?


                Już wiem twoja teoria jest śmieszna !!
                musiała się mocno i perfidnie maskować ! aż cztery lata czekała na to żeby
                zostać ŚJ, w tym czasie pewno mocno jej złożona przysięga ciążyła ,jestem
                ciekaw jak udowodniłbyś to że ona planowała przez cztery lata zostać ŚJ ??


                monikaj1980 07.08.07, 15:24
                W trakcie trwania związku ta
                kobieta przeszła na inną wiarę-Jehowy .Po ok.4 latach malzenstwa.Co
                miało bardzo istotny wpływ na całkowity rozpad związku bo mój
                partner nie tolerował tego faktu absolutnie.
                • supaari Re: unieważnienie małżeństwa? 26.01.08, 22:57
                  kolter_hugh napisał:
                  > Już wiem twoja teoria jest śmieszna !!
                  > musiała się mocno i perfidnie maskować ! aż cztery lata czekała
                  na to żeby
                  > zostać ŚJ, w tym czasie pewno mocno jej złożona przysięga
                  ciążyła ,jestem
                  > ciekaw jak udowodniłbyś to że ona planowała przez cztery lata
                  zostać ŚJ ??

                  Twój post bije rekord śmieszności. Stwierdziłem, że apostazja nie
                  jest powodem do unieważnienia małżeństwa. Jedynie udowodnienie, że w
                  momencie zawarcia związku jedna strona planowała odejście może dawać
                  jakieś szanse. Nie oceniałem czy w tym konkretnym przypadku miało to
                  miejsce i nie szacowałem prawdopodobieństwa. Ani nie proponowałem
                  reprezentowania strony przed sądem biskupim. Walczysz z własnymi
                  halucynacjami.

                  > monikaj1980 07.08.07, 15:24
                  > W trakcie trwania związku ta
                  > kobieta przeszła na inną wiarę-Jehowy .Po ok.4 latach malzenstwa.Co
                  > miało bardzo istotny wpływ na całkowity rozpad związku bo mój
                  > partner nie tolerował tego faktu absolutnie.
                  >
                  >
                  • kolter_hugh Re: unieważnienie małżeństwa? 26.01.08, 23:06
                    > Twój post bije rekord śmieszności. Stwierdziłem, że apostazja nie
                    > jest powodem do unieważnienia małżeństwa. Jedynie udowodnienie, że w
                    > momencie zawarcia związku jedna strona planowała odejście może dawać
                    > jakieś szanse. Nie oceniałem czy w tym konkretnym przypadku miało to
                    > miejsce i nie szacowałem prawdopodobieństwa. Ani nie proponowałem
                    > reprezentowania strony przed sądem biskupim. Walczysz z własnymi
                    > halucynacjami.


                    Już ci mówiłem że mniej kadzidła to i pomyślunek do łebka wróci !!

                    Jednak drugim biblijnym dowodem na to ze można uzyskać rozwód jest przywilej
                    Pawłowy, bo gdzie jest napisane że ślub brali u (pogan)może jakiś ,święty' go
                    udzielił w dobrej wierze!! wiec co np 20 letni chłopak do końca życia ma być
                    samotny bo poganka w go zostawiła, nawet księża maja swoje (gosposie)!!

                    1 Kor 7,15
                    Lecz jeśliby strona niewierząca chciała odejść, niech odejdzie! Nie jest
                    skrępowany ani "brat", ani "siostra" w tym wypadku. Albowiem do życia w pokoju
                    powołał nas Bóg
                    • supaari Re: unieważnienie małżeństwa? 26.01.08, 23:11
                      kolter_hugh napisał:

                      > Już ci mówiłem że mniej kadzidła to i pomyślunek do łebka wróci !!

                      Tobie wróci? Wielka musi być Twoja wiara, ale jeszcze za mała.

                      > Jednak drugim biblijnym dowodem na to ze można uzyskać rozwód jest
                      przywilej
                      > Pawłowy, bo gdzie jest napisane że ślub brali u (pogan)może
                      jakiś ,święty' go
                      > udzielił w dobrej wierze!! wiec co np 20 letni chłopak do końca
                      życia ma być
                      > samotny bo poganka w go zostawiła, nawet księża maja swoje
                      (gosposie)!!

                      Nie rozwód, a unieważnienie związku. Przywilej Pawłowy stosuje się w
                      sytuacji, gdy nawrócony poganin zostaje porzucony przez pogańskiego
                      współmałżonka. Nie odnosi się do sytuacji apostazji.

                      • kolter_hugh Re: unieważnienie małżeństwa? 26.01.08, 23:24
                        > Nie rozwód, a unieważnienie związku. Przywilej Pawłowy stosuje się w
                        > sytuacji, gdy nawrócony poganin zostaje porzucony przez pogańskiego
                        > współmałżonka. Nie odnosi się do sytuacji apostazji.

                        Jakoś nie doczytałem żeby Paweł mówił coś o unieważnieniu, raczej wynika z tego
                        ze dał wolna rękę chrześcijaninowi !! czyli można to nazwać rozwodem ?? lub
                        tez można to nazwać unieważnieniem !! jeden czort wiadomo o co chodzi !! dziś
                        nie unieważnisz małżeństwa przed sądem ,ale musisz sie rozwieść !!mam na myśli
                        sąd świecki
                        • supaari Re: unieważnienie małżeństwa? 28.01.08, 13:59
                          kolter_hugh napisał:
                          > Jakoś nie doczytałem żeby Paweł mówił coś o unieważnieniu, raczej
                          wynika z tego
                          > ze dał wolna rękę chrześcijaninowi !! czyli można to nazwać
                          rozwodem ?? lub
                          > tez można to nazwać unieważnieniem !! jeden czort wiadomo o co
                          chodzi !! dziś
                          > nie unieważnisz małżeństwa przed sądem ,ale musisz sie rozwieść !!
                          mam na myśli
                          > sąd świecki

                          1. Paweł pisał do świeżo nawróconych chrześcijan. Część z nich
                          zapewne miała pogańskich współmałżonków, którzy nie akceptowali
                          nawrócenia. I to oni mieli decydować o pozostaniu w związku. Gdyby
                          chcieli pozostać - związek staje się legalny. Gdyby nie chceli - cóż
                          nas obchodzi związek dwojga pogan?
                          2. Możliwe jest unieważnienie małżeństwa cywilnego. Wystarczy, że
                          zostało zawarte pomimo istnienia przeszkody. O unieważnieniu
                          małżeństwa cywilnego orzekają sądy powszechne. Jeśli chcesz
                          przykład - siedemnastolatka nie może wyjść za mąż bez zgody sądu.
                          Jeśli w USC zostanie przedstawiony sfałszowane orzeczenie sądu (albo
                          sfałszowany dowód osobisty), a urzędnik się nie połapie, wówczas
                          panienka dostanie stosowny dokument i oficjalnie będzie zamężna.
                          Takie małżeństwo można jednak unieważnić!!! To tylko jedna z
                          możliwych sytuacji.
                    • dr_kidler66 Re: unieważnienie małżeństwa? 27.01.08, 00:05
                      Kolter popatrz ten cenzor chyba nas nie lubi a, ja napisałem tylko ze gromisz
                      tego supaariego na forum Ale Jaja ;;;;))))))))))
                      • kolter_hugh Re: unieważnienie małżeństwa? 27.01.08, 00:13


                        To jest dokładnie to co napisałem supaariemu cenzura ze strachu przed klerem !!



                        Fakt ,szczególnie w kraju w którym każda z rządzących koterii w celu zjednania
                        sobie ,ambony' włazi bez mydła klerowi w .....

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=67130212&wv.x=2&a=74906555
                      • supaari Re: unieważnienie małżeństwa? 29.01.08, 21:52
                        dr_kidler66 napisał:

                        > Kolter popatrz ten cenzor chyba nas nie lubi a, ja napisałem tylko
                        ze gromisz
                        > tego supaariego na forum Ale Jaja ;;;;))))))))))


                        Wprawdzie to nie do mnie, ale skoro jestem z nicka wymieniony, to
                        odpowiem:
                        Za kłamstwo jeszcze nikogo nie wykasowali. Wy po prostu macie
                        problemy z trzymaniem nerwów na wodzy oraz przestrzeganiem prawa i
                        regulaminu forum (a wszak Jezus powiedział, że cezarowi trzba co
                        cesarskie...). Szczegóły macie zapewne w skrzynkach pocztowych, ale
                        jak się domyslam - nie zaglądacie tam lub nie rozumiecie co tam
                        napisano. Więcej czasu na lekcjach - mniej w internecie!
                        • dr_kidler66 Re: unieważnienie małżeństwa? 30.01.08, 18:14
                          supaari napisał:

                          > dr_kidler66 napisał:
                          >
                          > > Kolter popatrz ten cenzor chyba nas nie lubi a, ja napisałem tylko
                          > ze gromisz
                          > > tego supaariego na forum Ale Jaja ;;;;))))))))))
                          >
                          >
                          > Wprawdzie to nie do mnie, ale skoro jestem z nicka wymieniony, to
                          > odpowiem:
                          > Za kłamstwo jeszcze nikogo nie wykasowali. Wy po prostu macie
                          > problemy z trzymaniem nerwów na wodzy oraz przestrzeganiem prawa i
                          > regulaminu forum (a wszak Jezus powiedział, że cezarowi trzba co
                          > cesarskie...). Szczegóły macie zapewne w skrzynkach pocztowych, ale
                          > jak się domyslam - nie zaglądacie tam lub nie rozumiecie co tam
                          > napisano. Więcej czasu na lekcjach - mniej w internecie!

                          Dałbym ze swojego napletka zrobic relikwie w zakładzie że zakapowałeś jak
                          wielgus swoich kolegów w sukienkach !!
                          • supaari Re: unieważnienie małżeństwa? 02.02.08, 20:21
                            dr_kidler66 napisał:
                            > Dałbym ze swojego napletka zrobic relikwie w zakładzie że
                            zakapowałeś jak
                            > wielgus swoich kolegów w sukienkach !!

                            Podaż zatem jest... Popytu nikt nie zgłasza, gdyż:
                            a) jeśli czyta Twe posty na forum, to nie chce mieć nic współnego z
                            Tobą ni Twoim nepletkiem;
                            b) jeśli nie czyta - nie istniejesz dla niego.

                            Tak czy siak - zakład można o kant dowolnej części ciała potłuc.
                            • dr_kidler66 Re: unieważnienie małżeństwa? 04.02.08, 12:42
                              > Podaż zatem jest... Popytu nikt nie zgłasza, gdyż:
                              > a) jeśli czyta Twe posty na forum, to nie chce mieć nic współnego z
                              > Tobą ni Twoim nepletkiem;
                              > b) jeśli nie czyta - nie istniejesz dla niego.
                              >
                              > Tak czy siak - zakład można o kant dowolnej części ciała potłuc.

                              Nie wiesz czy ktoś zgłasza popyt ?? !! jak na razie to na tym forum wspiera mnie
                              jedna co najmniej osoba . W twoim wypadku nie widzę stada wspierajacych ciebie
                              moherków .
                              • supaari Re: unieważnienie małżeństwa? 05.02.08, 12:14
                                dr_kidler66 napisał:

                                > > Podaż zatem jest... Popytu nikt nie zgłasza, gdyż:
                                > > a) jeśli czyta Twe posty na forum, to nie chce mieć nic
                                współnego z
                                > > Tobą ni Twoim nepletkiem;
                                > > b) jeśli nie czyta - nie istniejesz dla niego.
                                > >
                                > > Tak czy siak - zakład można o kant dowolnej części ciała potłuc.
                                >
                                > Nie wiesz czy ktoś zgłasza popyt ?? !! jak na razie to na tym
                                forum wspiera mni
                                > e
                                > jedna co najmniej osoba . W twoim wypadku nie widzę stada
                                wspierajacych ciebie
                                > moherków .

                                To owa osoba chce mieć coś wspólnego z Twoim napletkiem? Ciekawe
                                rzeczy piszesz! To Kolter leci na napletek Kidlera? A może ktoś
                                inny? Nie odpisuj - przez kilka tygodni na forum mnie nie będzie, a
                                i temat Twego napletka mało mnie obchodzi.
                                • dr_kidler66 Re: unieważnienie małżeństwa? 06.02.08, 09:48
                                  supaari napisał:
                                  > To owa osoba chce mieć coś wspólnego z Twoim napletkiem? Ciekawe
                                  > rzeczy piszesz! To Kolter leci na napletek Kidlera? A może ktoś
                                  > inny? Nie odpisuj - przez kilka tygodni na forum mnie nie będzie, a
                                  > i temat Twego napletka mało mnie obchodzi.

                                  Wiem ze ciebie interesuje tylko taki napletek do ktorego na kolankach mogłbys
                                  wznosic modly !!
              • supaari Re: unieważnienie małżeństwa? 26.01.08, 22:52
                kolter_hugh napisał:
                > Załóżmy że odeszła od niego 15 lat po ślubie to jak to
                udowodnisz ????


                Nie zamierzam tego udowadniać, bo ode mnie nie odeszła. Jeśli jednak
                chodzi o hipotetyczny przypadek, to można przesłuchać świadków,
                można przedstawić dowody (np. listy żony do przyjaciółki)... Zwykłe
                postępowanie sądowe. Sąd może nie uznać pozwu i stwierdzić, że
                małżeństwo zostało zawarte godnie. A wówczas - żegnaj złota wolności!
                • kolter_hugh Re: unieważnienie małżeństwa? 26.01.08, 22:57
                  > Nie zamierzam tego udowadniać, bo ode mnie nie odeszła. Jeśli jednak
                  > chodzi o hipotetyczny przypadek, to można przesłuchać świadków,
                  > można przedstawić dowody (np. listy żony do przyjaciółki)... Zwykłe
                  > postępowanie sądowe. Sąd może nie uznać pozwu i stwierdzić, że
                  > małżeństwo zostało zawarte godnie. A wówczas - żegnaj złota wolności!

                  Czyli co lochy inkwizycji ::))))))czy po prostu rozwód , którego nie można
                  przeprowadzić bo Bóg nie pozwala ???
                  • supaari Re: unieważnienie małżeństwa? 26.01.08, 23:13
                    kolter_hugh napisał:
                    > Czyli co lochy inkwizycji ::))))))czy po prostu rozwód , którego
                    nie można
                    > przeprowadzić bo Bóg nie pozwala ???

                    Popracuj nad interpunkcją...
                    • kolter_hugh Re: unieważnienie małżeństwa? 26.01.08, 23:25
                      supaari napisał:

                      > kolter_hugh napisał:
                      > > Czyli co lochy inkwizycji ::))))))czy po prostu rozwód , którego
                      > nie można
                      > > przeprowadzić bo Bóg nie pozwala ???
                      >
                      > Popracuj nad interpunkcją...
                      >

                      Ty może poczytaj biblie zostaw te katolskie wspomagacze typu katechizm
                      • supaari Re: unieważnienie małżeństwa? 28.01.08, 14:19
                        kolter_hugh napisał:
                        > Ty może poczytaj biblie zostaw te katolskie wspomagacze typu
                        katechizm

                        Ponieważ masz buchalterskie nawyki poproszę Cię, żebyś przeliczył w
                        ilu miejscach powoływałem się na Biblię (rzekomo jej nie czytając),
                        a w ilu na Katechizm. Może coś z wysnujesz, choć raczej trudno w to
                        uwierzyć.
                        • kolter_hugh Re: unieważnienie małżeństwa? 28.01.08, 16:21
                          >
                          > Ponieważ masz buchalterskie nawyki poproszę Cię, żebyś przeliczył w
                          > ilu miejscach powoływałem się na Biblię (rzekomo jej nie czytając),
                          > a w ilu na Katechizm. Może coś z wysnujesz, choć raczej trudno w to
                          > uwierzyć.

                          Ty dobrze wiesz ze do tej dyskusji nie możesz wprowadzać nie biblijnych nauk ,
                          masz po prostu sposób myślenia wyszkolony na katechizmie stad te twoje podejście
                          do spraw biblijnych
                          • dr_kidler66 Re: unieważnienie małżeństwa? 28.01.08, 18:19
                            kolter_hugh napisał:

                            > >
                            > > Ponieważ masz buchalterskie nawyki poproszę Cię, żebyś przeliczył w
                            > > ilu miejscach powoływałem się na Biblię (rzekomo jej nie czytając),
                            > > a w ilu na Katechizm. Może coś z wysnujesz, choć raczej trudno w to
                            > > uwierzyć.
                            >
                            > Ty dobrze wiesz ze do tej dyskusji nie możesz wprowadzać nie biblijnych nauk ,
                            > masz po prostu sposób myślenia wyszkolony na katechizmie stad te twoje podejści
                            > e
                            > do spraw biblijnych

                            Dodaj do tego zaćmienie umysłu spowodowane wdychaniem kadzidła i ćpanie opłatka
                            o zacmieniu od diabła umysłu nie wspomnę

                            2 kor 4,3-4
                            3 A jeśli nawet Ewangelia nasza jest ukryta, to tylko dla tych, którzy idą na
                            zatracenie, 4 dla niewiernych, których umysły zaślepił bóg tego świata2, aby nie
                            olśnił ich blask Ewangelii chwały Chrystusa, który jest obrazem Boga

                            jan 8,43-44
                            44 Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od
                            początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy
                            mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. 45 A ponieważ Ja
                            mówię prawdę, dlatego Mi nie wierzycie.
                          • supaari Re: unieważnienie małżeństwa? 29.01.08, 21:59
                            kolter_hugh napisał:

                            > >
                            > > Ponieważ masz buchalterskie nawyki poproszę Cię, żebyś
                            przeliczył w
                            > > ilu miejscach powoływałem się na Biblię (rzekomo jej nie
                            czytając),
                            > > a w ilu na Katechizm. Może coś z wysnujesz, choć raczej trudno w
                            to
                            > > uwierzyć.
                            >
                            > Ty dobrze wiesz ze do tej dyskusji nie możesz wprowadzać nie
                            biblijnych nauk ,
                            > masz po prostu sposób myślenia wyszkolony na katechizmie stad te
                            twoje podejści
                            > e
                            > do spraw biblijnych


                            Czy Twój post należy rozumieć jak przyznanie się: "Wprawdzie znów
                            zełgałem, ale nie przyznam się do tego, bo ja nie z tych, co sie
                            przyznają"? Mimo pokrętnej formy - duże uznanie!!! Oby tak
                            dalej!!! :-DDDDD
                            • kolter_hugh Re: unieważnienie małżeństwa? 30.01.08, 09:21
                              supaari napisał:
                              > Czy Twój post należy rozumieć jak przyznanie się: "Wprawdzie znów
                              > zełgałem, ale nie przyznam się do tego, bo ja nie z tych, co sie
                              > przyznają"? Mimo pokrętnej formy - duże uznanie!!! Oby tak
                              > dalej!!! :-DDDDD

                              Jest na forum irma( coś tam )ona tez tak pisała Kolter napisał i sama dopisywała
                              swoimi słowami to co jej pasowało !!
                              • supaari Re: unieważnienie małżeństwa? 02.02.08, 20:23
                                kolter_hugh napisał:

                                > supaari napisał:
                                > > Czy Twój post należy rozumieć jak przyznanie się: "Wprawdzie znów
                                > > zełgałem, ale nie przyznam się do tego, bo ja nie z tych, co sie
                                > > przyznają"? Mimo pokrętnej formy - duże uznanie!!! Oby tak
                                > > dalej!!! :-DDDDD
                                >
                                > Jest na forum irma( coś tam )ona tez tak pisała Kolter napisał i
                                sama dopisywał
                                > a
                                > swoimi słowami to co jej pasowało !!
                                >

                                Działanie Irmy niewiele mnie zajmują, bo to osoba zrównoważona i
                                kulturalna. A Twój post naprawdę należy rozumieć właśnie tak, jak
                                napisałem.
    • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 22:15
      kolter_hugh napisał:
      >
      > He he he he

      Andrzej Lepper! Jako żywo - Andrzej Lepper!

      > Chciałbyś mieć choć 5 % mojej wiedzy biblijnej, bufonie myślisz ze
      > seminarium wystarczy żeby to zrozumieć ???!! zresztą widać po
      waszym kościele
      > jaka jest wasza wiedza biblijna , ksiądz to jak nie pijus ,to
      frustrat , to
      > pedofil , nawet już z waszym papieżem nie chcą gadać bo to
      przyjaciel i patron
      > pedofilii w czarnych spódnicach

      Swojej wiedzy biblijnej dowiodłeś znajdując w oryginałach dwukropki
      (później przesunięte przez KK) i cudzysłów w Księdze Samuela.
      Gdybybym miał choć 5%tej wiedzy...
      • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 22:22
        > Swojej wiedzy biblijnej dowiodłeś znajdując w oryginałach dwukropki
        > (później przesunięte przez KK) i cudzysłów w Księdze Samuela.
        > Gdybybym miał choć 5%tej wiedzy...


        Jednak to nie ja kwestionuje Boże prawo do decydowania kto może co robić !! Acha
        pokaz do jakiego wizerunku modlił sie Salomon do Marii, Jezusa , czy może do
        karolka !! jakoś nie pamiętam żeby w opisie światyni było napisane ze były tam
        obrazy ludzi !!!
        • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 22:29

          > > Swojej wiedzy biblijnej dowiodłeś znajdując w oryginałach dwukropki
          > > (później przesunięte przez KK) i cudzysłów w Księdze Samuela.
          > > Gdybybym miał choć 5%tej wiedzy...


          Może skomentuj to co napisali w katolickiej encyklopedii, I jak to się ma do Tzw
          duszy nieśmiertelnej , bo jak wiem to na razie wszyscy są śmiertelni nawet Jezus
          musiał Umrzeć żeby stać się Osobą Duchową , duchem po prostu !!! nie duszą platońską


          New Catholic Encyclopedia(1967,t.XIII s.467) podaje :,,Nepesz [nefesz] to
          termin znacznie pojemniejszy niż nasze słowo ,dusza', oznacza bowiem życie oraz
          jego rozmaite ważne przejawy: oddychanie,krew,pragnienie.Dusza w ST nie oznacza
          jakiejś cząstki człowieka,lecz całego człowieka jako żywą istotę .Podobnie w NT
          oznacza życie ludzkie ,życie jednostki,świadomej istoty.
        • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 22:43
          kolter_hugh napisał:
          > Jednak to nie ja kwestionuje Boże prawo do decydowania kto może co
          robić !! Ach
          > a
          > pokaz do jakiego wizerunku modlił sie Salomon do Marii, Jezusa ,
          czy może do
          > karolka !! jakoś nie pamiętam żeby w opisie światyni było napisane
          ze były tam
          > obrazy ludzi !!!

          Nigdy nie napisałem, że Salomon modlił się do wizerunku.
          Wskazywałem, że klęcząc w Świątyni musiał klęczeć przed wizerunkami
          stworzeń. Ty na podstawie takiego zachowania robisz zarzuty innym
          (najpierw piszesz, że modlą się do wizerunku, potem - przyciskany -
          odwołujesz, a później znów wracasz do pierwotnych bredni; i tak na
          okrągło!).
          • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 22:55
            > Nigdy nie napisałem, że Salomon modlił się do wizerunku.
            > Wskazywałem, że klęcząc w Świątyni musiał klęczeć przed wizerunkami
            > stworzeń. Ty na podstawie takiego zachowania robisz zarzuty innym
            > (najpierw piszesz, że modlą się do wizerunku, potem - przyciskany -
            > odwołujesz, a później znów wracasz do pierwotnych bredni; i tak na
            > okrągło!).


            Ja nic nie odwołuje , ja zawsze mówiłem ze przed wizerunkiem który ma służyć do
            kultu nie wolno sie modlić !!, to ty z prostego bożego nakazu robisz cyrk i
            szukasz uzasadnienia do własnego bałwochwalstwa, Ja kiedyś ciebie pytałem czy
            klękając w domu kiedy chcesz pomodlić sie ściągasz ze ścian kalendarz z
            jeleniami ?? Salomon klęczał w świątyni nie oddając czci wizerunkom , tylko
            samemu Bogu , katolicy zaś adorują obrazy czyli po prostu oddają sie bałwochwalstwu
            • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 23:08
              kolter_hugh napisał:


              > Ja nic nie odwołuje , ja zawsze mówiłem ze przed wizerunkiem
              który ma służyć d
              > o
              > kultu nie wolno sie modlić !!, to ty z prostego bożego nakazu
              robisz cyrk i
              > szukasz uzasadnienia do własnego bałwochwalstwa, Ja kiedyś ciebie
              pytałem czy
              > klękając w domu kiedy chcesz pomodlić sie ściągasz ze ścian
              kalendarz z
              > jeleniami ?? Salomon klęczał w świątyni nie oddając czci
              wizerunkom , tylko
              > samemu Bogu , katolicy zaś adorują obrazy czyli po prostu oddają
              sie bałwochwal
              > stwu

              Prosiłem Cię o przytoczenie "modlitwy do pisiora", kiedy pisałeś, że
              katolicy modlą się do pisiora. Odpowiedziałeś (ze dwa razy!), że
              takiej modlitwy nie ma, ale nawet modląc się do "niepisiora" klęcząc
              (być może przypadkiem) przed pisiorem modlą się do pisiora. ale
              totak jak Salomon,który klęczał przed ŚWIĘTYMI (!!!!!) sprzętami
              świątynnymi przedstawiającymi zwierzęta. Kręciłeś jak mały Kazio
              chuchający ojcu w twarz dymemtytoniowym i mówiący, że ten zapach
              wziął się stąd, że go paląca cioteczka pocałowała w poluiczek.
              • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 26.01.08, 23:17
                > Prosiłem Cię o przytoczenie "modlitwy do pisiora", kiedy pisałeś, że
                > katolicy modlą się do pisiora. Odpowiedziałeś (ze dwa razy!), że
                > takiej modlitwy nie ma, ale nawet modląc się do "niepisiora" klęcząc
                > (być może przypadkiem) przed pisiorem modlą się do pisiora. ale
                > totak jak Salomon,który klęczał przed ŚWIĘTYMI (!!!!!) sprzętami
                > świątynnymi przedstawiającymi zwierzęta. Kręciłeś jak mały Kazio
                > chuchający ojcu w twarz dymemtytoniowym i mówiący, że ten zapach
                > wziął się stąd, że go paląca cioteczka pocałowała w poluiczek.


                Wiesz co w tym jest najbardziej żenujące ?? To że zamiast słuchać słowa Boga
                zawartych w dekalogu , to szukacie uzasadnienia dla swoich grzechów w błędach i
                pomyłkach innych , co nie zmienia faktu ze Salomon nie grzeszył w tej sytuacji
                • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 29.01.08, 22:02
                  kolter_hugh napisał:

                  > > Prosiłem Cię o przytoczenie "modlitwy do pisiora", kiedy
                  pisałeś, że
                  > > katolicy modlą się do pisiora. Odpowiedziałeś (ze dwa razy!), że
                  > > takiej modlitwy nie ma, ale nawet modląc się do "niepisiora"
                  klęcząc
                  > > (być może przypadkiem) przed pisiorem modlą się do pisiora. ale
                  > > totak jak Salomon,który klęczał przed ŚWIĘTYMI (!!!!!) sprzętami
                  > > świątynnymi przedstawiającymi zwierzęta. Kręciłeś jak mały Kazio
                  > > chuchający ojcu w twarz dymemtytoniowym i mówiący, że ten zapach
                  > > wziął się stąd, że go paląca cioteczka pocałowała w poluiczek.
                  >
                  >
                  > Wiesz co w tym jest najbardziej żenujące ?? To że zamiast słuchać
                  słowa Boga
                  > zawartych w dekalogu , to szukacie uzasadnienia dla swoich
                  grzechów w błędach i
                  > pomyłkach innych , co nie zmienia faktu ze Salomon nie grzeszył w
                  tej sytuacji


                  Zagalopowałeś się, kochasiu! Skoro niby szukam usprawiedliwienia w
                  błędach i pomyłkach innych, to - wszak powoływałem sie na
                  Salomona!!! - Salomon był bałwochwalcą!!! To jest TWOJA WIARA, choć
                  starasz sie to ukryć.
                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 09:34
                    supaari napisał:
                    > Zagalopowałeś się, kochasiu! Skoro niby szukam usprawiedliwienia w
                    > błędach i pomyłkach innych, to - wszak powoływałem sie na
                    > Salomona!!! - Salomon był bałwochwalcą!!! To jest TWOJA WIARA, choć
                    > starasz sie to ukryć.


                    Salomon nie był Bałwochwalcą !! ty jednak szukasz usprawiedliwienia dla swojej
                    postawy bałwochwalczej , bo zamiast przyznać ze błądzisz na podstawie prawa
                    zawartego w dekalogu to ty co raz wyszukiwałeś jakiś uzasadnień typy Jozue
                    klęczał obok arki ,lub Salomon klęczał w świątyni pełnej obrazków kwiatków i
                    aniołów !!

                    Apo 22,8-9
                    To właśnie ja, Jan,
                    słyszę i widzę te rzeczy.
                    A kiedym usłyszał i ujrzał,
                    upadłem, by oddać pokłon
                    przed stopami anioła, który mi je ukazał.
                    Na to rzekł do mnie:
                    «Bacz, byś tego nie czynił,
                    bo jestem współsługą twoim
                    i braci twoich, proroków,
                    i tych, którzy strzegą słów tej księgi.
                    Bogu samemu złóż pokłon!»
                    • dr_kidler66 Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 30.01.08, 18:28
                      kolter_hugh napisał:
                      > Salomon nie był Bałwochwalcą !! ty jednak szukasz usprawiedliwienia dla swojej
                      > postawy bałwochwalczej , bo zamiast przyznać ze błądzisz na podstawie prawa
                      > zawartego w dekalogu to ty co raz wyszukiwałeś jakiś uzasadnień typy Jozue
                      > klęczał obok arki ,lub Salomon klęczał w świątyni pełnej obrazków kwiatków i
                      > aniołów !!

                      Widziałes kiedys kleche który nie kleka ze swoimi jelonkami ??
                      • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 31.01.08, 09:24
                        dr_kidler66 napisał:

                        > kolter_hugh napisał:
                        > > Salomon nie był Bałwochwalcą !! ty jednak szukasz usprawiedliwienia dla s
                        > wojej
                        > > postawy bałwochwalczej , bo zamiast przyznać ze błądzisz na podstawie pra
                        > wa
                        > > zawartego w dekalogu to ty co raz wyszukiwałeś jakiś uzasadnień typy Jozu
                        > e
                        > > klęczał obok arki ,lub Salomon klęczał w świątyni pełnej obrazków kwiatkó
                        > w i
                        > > aniołów !!
                        >
                        > Widziałes kiedys kleche który nie kleka ze swoimi jelonkami ??

                        Nie ,ale mam tez wątpliwość co do płci tego (pana)!! więc może to siostra !!
                    • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 02.02.08, 20:26
                      kolter_hugh napisał:

                      > supaari napisał:
                      > > Zagalopowałeś się, kochasiu! Skoro niby szukam usprawiedliwienia
                      w
                      > > błędach i pomyłkach innych, to - wszak powoływałem sie na
                      > > Salomona!!! - Salomon był bałwochwalcą!!! To jest TWOJA WIARA,
                      choć
                      > > starasz sie to ukryć.
                      >
                      >
                      > Salomon nie był Bałwochwalcą !! ty jednak szukasz
                      usprawiedliwienia dla swojej
                      > postawy bałwochwalczej , bo zamiast przyznać ze błądzisz na
                      podstawie prawa
                      > zawartego w dekalogu to ty co raz wyszukiwałeś jakiś uzasadnień
                      typy Jozue
                      > klęczał obok arki ,lub Salomon klęczał w świątyni pełnej
                      obrazków kwiatków i
                      > aniołów !!
                      >
                      > Apo 22,8-9
                      > To właśnie ja, Jan,
                      > słyszę i widzę te rzeczy.
                      > A kiedym usłyszał i ujrzał,
                      > upadłem, by oddać pokłon
                      > przed stopami anioła, który mi je ukazał.
                      > Na to rzekł do mnie:
                      > «Bacz, byś tego nie czynił,
                      > bo jestem współsługą twoim
                      > i braci twoich, proroków,
                      > i tych, którzy strzegą słów tej księgi.
                      > Bogu samemu złóż pokłon!»

                      Już ci pisałem, że ja staram się dokonać wykładni (trudne słowo;
                      sprawdź w słowniku), skoro Ten Sam mówi: "Nie będziesz czynił..."
                      i "Uczynisz sobie węża...". Ty wlepiasz wzrok w jakieś fragmenty i
                      oczekujesz, że będę robił to samo. Możesz oczekiwać...
                      • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 03.02.08, 13:24
                        supaari napisał:

                        > Już ci pisałem, że ja staram się dokonać wykładni (trudne słowo;
                        > sprawdź w słowniku), skoro Ten Sam mówi: "Nie będziesz czynił..."
                        > i "Uczynisz sobie węża...". Ty wlepiasz wzrok w jakieś fragmenty i
                        > oczekujesz, że będę robił to samo. Możesz oczekiwać...

                        Tak to sobie tłumacz , Bóg nakazał uczynić węża ,ale kiedy stał sie on
                        przedmiotem bałwochwalczego kultu po prostu kazał go zniszczyć , wiec kiedy wy
                        spalicie kościoły ??? centra bałwochwalstwa!!!
                        • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 12:09
                          kolter_hugh napisał:
                          > Tak to sobie tłumacz , Bóg nakazał uczynić węża ,ale kiedy stał
                          sie on
                          > przedmiotem bałwochwalczego kultu po prostu kazał go zniszczyć ,
                          wiec kiedy wy
                          > spalicie kościoły ??? centra bałwochwalstwa!!!

                          Kiedy stana się centrami bałwochwalstwa.
                          • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 12:20
                            supaari napisał:

                            > kolter_hugh napisał:
                            > > Tak to sobie tłumacz , Bóg nakazał uczynić węża ,ale kiedy stał
                            > sie on
                            > > przedmiotem bałwochwalczego kultu po prostu kazał go zniszczyć ,
                            > wiec kiedy wy
                            > > spalicie kościoły ??? centra bałwochwalstwa!!!
                            >
                            > Kiedy stana się centrami bałwochwalstwa.


                            Pewno w tym miejscu moherki wołają o wsparcie do Boga Jehowy !!!

                            www.1oaza1.za.pl/sanktuaria/jasna%20gora/jasna%20gora.htm
                            Matka Boża Królowa Polski

                            OBRAZ MATKI BOŻEJ

                            Największym skarbem Jasnej Góry jest Cudowny Wizerunek Matki Bożej. Dzięki niemu
                            Jasna Góra stała się bardzo szybko największym sanktuarium maryjnym w kraju,
                            który w ówczesnym czasie miał już wiele sławnych miejsc pielgrzymkowych. Faktu
                            tego nie wyjaśnia ani legenda, która przypisuje autorstwo Ikony św. Łukaszowi
                            Ewangeliście, ani protekcja królewskiej pary Jadwigi i Władysława Jagiełły;
                            przyczyna musi być głębsza.

                            Jasnogórski Obraz od samego początku zasłynął cudami, które nadały rozgłos
                            Maryjnemu Sanktuarium i ściągały tłumnie pielgrzymów z całego kraju i z Europy

                            Potwierdzeniem łask otrzymywanych przez wiernych za pośrednictwem Bogarodzicy są
                            rozliczne wota, dynamiczny rozwój samego miejsca kultu i wzrastający ciągle ruch
                            pątniczy. Należy podkreślić, iż na Jasnej Górze nigdy nie odnotowano żadnych
                            objawień maryjnych, jak to miało miejsce we wszystkich prawie większych
                            sanktuariach świata. Tajemnicą, sercem, życiem i magnesem przyciągającym do
                            Jasnogórskiego Sanktuarium jest Cudowny Wizerunek. Bez niego Jasna Góra byłaby
                            zbiorem budynków, pamiątek, dzieł sztuki; może pięknym i bogatym, lecz martwym
                            muzeum
                            Obraz namalowany jest na drewnianej tablicy o wymiarach : 122,2/82,2/3,5 cm.
                            Przedstawia on Najświętszą Maryję Pannę w postaci stojącej z Dzieciątkiem Jezus
                            na ręku. Maryja jest frontalnie zwrócona do wiernych, co podkreśla przede
                            wszystkim Jej dominujące oblicze. Twarz Dzieciątka oscyluje w kierunku
                            patrzącego, choć nie zatrzymuje na nim wzroku. Obydwie twarze łączy wyraz
                            zamyślenia, jakby pewnej nieobecności i powagi. Prawy policzek Matki Bożej
                            znaczą dwie równolegle biegnące rysy, przecięte trzecią na linii nosa. Na szyi
                            występuje sześć cięć, z których dwa są widoczne dość wyraźnie, cztery zaś
                            pozostałe - słabiej. Jezus spoczywa na lewym ramieniu Maryi, przyodziany w
                            sukienkę koloru karminowego. W lewej ręce trzyma księgę, prawą zaś unosi ku
                            górze w charakterystycznym geście nauczyciela, władcy lub do błogosławieństwa.
                            Prawa ręka Maryi spoczywa na piersi. Niebiesko-granatowa suknia i tego samego
                            koloru płaszcz Maryi ozdobione są motywami złocistych lilii. Nad czołem Dziewicy
                            namalowana została sześcioramienna gwiazda. Główne tło Obrazu jest koloru
                            niebiesko-zielonego, który przechodzi w odcień morskiej fali. Dominującym
                            elementem Ikony są złote nimby wokół głowy Maryi i Jezusa, które zlewają się w
                            jedną kompozycję, stanowiąc bardzo charakterystyczny detal kontrastujący z
                            ciemną karnacją twarzy postaci.
                            Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej zalicza się do ikon określanych nazwą
                            "Hodegetria". Określenie to oznacza "Tę, która prowadzi". Ikona przedstawia
                            Maryję - Matkę Boga z Dzieciątkiem Jezus, które jest Synem Bożym i Jej Synem. W
                            tym znaczeniu Ikona Jasnogórska jest przekazem wydarzenia biblijnego, które
                            uobecnia, pobudza do refleksji i skłania do modlitwy.

                            Pobożny przekaz przypisuje autorstwo Obrazu św. Łukaszowi Ewangeliście, który
                            namalować miał go na deskach stołu, przy którym spożywała posiłki Święta
                            Rodzina. Nie ustalono dotychczas dokładnej daty powstania Obrazu. Ostatnie
                            badania wskazują na trzynasto-, czternastowieczne pochodzenie obecnego malowidła
                            (nie Obrazu). Naprawa Obrazu, a nie przemalowanie - jak podawały to wcześniejsze
                            publikacje - w Krakowie w latach 1430-1434 po obrazoburczym napadzie, miała
                            miejsce później.

                            Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej (Częstochowskiej) ma cechy ikony, chociaż w
                            ścisłym tego słowa znaczeniu ikoną nie jest. Twarz Matki Bożej jest koloru brązu
                            (miodu), co jest związane ze sposobem malowania ikon. Twarz jest ciemna również
                            dlatego, że ma dużo warstw werniksu, który z czasem ciemnieje.








                            • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 15:35
                              kolter_hugh napisał:

                              > Pewno w tym miejscu moherki wołają o wsparcie do Boga Jehowy !!!
                              >
                              > www.1oaza1.za.pl/sanktuaria/jasna%20gora/jasna%20gora.htm
                              > Matka Boża Królowa Polski

                              Nie wiem - nigdy tam nigdy tam nie byłem. jeśli jest to świątynia
                              katolicka, to wierni modlą się do Boga.
                              • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 15:43
                                supaari napisał:

                                > kolter_hugh napisał:
                                >
                                > > Pewno w tym miejscu moherki wołają o wsparcie do Boga Jehowy !!!
                                > >
                                > > www.1oaza1.za.pl/sanktuaria/jasna%20gora/jasna%20gora.htm
                                > > Matka Boża Królowa Polski
                                >
                                > Nie wiem - nigdy tam nigdy tam nie byłem. jeśli jest to świątynia
                                > katolicka, to wierni modlą się do Boga.

                                Czy kiedy modlicie sie słowami zdrowaś Mario to tez do Boga ??

                                1 Tym 2,5
                                Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek,
                                Chrystus Jezus,
                                • supaari Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 05.02.08, 23:49
                                  kolter_hugh napisał:
                                  > Czy kiedy modlicie sie słowami zdrowaś Mario to tez do Boga ??

                                  Cytuję Gabriela wg Ewangelii - Słowa Bożego! Kościół dodaje prośbę o
                                  modlitwę. I tyle.

                                  • kolter_hugh Re:Supaari, Twojego wywodu nie rozumiem 06.02.08, 07:59
                                    supaari napisał:

                                    > kolter_hugh napisał:
                                    > > Czy kiedy modlicie sie słowami zdrowaś Mario to tez do Boga ??
                                    >
                                    > Cytuję Gabriela wg Ewangelii - Słowa Bożego! Kościół dodaje prośbę o
                                    > modlitwę. I tyle.


                                    To może wskaż gdzie Gabriel powiedział Marii że jest pośredniczką do Boga

                                    Łuk 1,26-38
                                    W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego
                                    Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a
                                    Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź
                                    pozdrowiona11, pełna łaski, Pan z Tobą, ».
                                    Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.
                                    Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga.
                                    Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i
                                    będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida.
                                    Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Na
                                    to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» Anioł
                                    Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię.
                                    Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również
                                    krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym
                                    miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic
                                    niemożliwego». Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się
                                    stanie według twego słowa!» Wtedy odszedł od Niej anioł.

                                    Ja 14,6
                                    Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi
                                    do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.
    • ariel4ever Re:to wyglada na codzolostwo i tyle 27.01.08, 02:30
      monikaj1980 napisała:

      > przysięga miłość a naprawdę się nie kocha?
      > <P>Potem mamy ..uczciwość małżeńską -więc to też jest
      niespełnione -
      > jak uczciwość jeżeli już na początku okłamał bo ślubował
      > miłość ,potem doszła również niewierność.



      przykro mi, ale ja te go nie moge pojac ! oklamal ze kocha, nie
      dotrzymal uczciwosci malzenskiej, zdradzil. to maja byc ARGUMENTY,
      umozliwiajace slub koscielny ?
      obojetnie czy zawrzecie slub cywilny, koscielny czy tez
      pozostaniecie w wolnym zwiazku to wedle bibli zawsze cudzolostwo,
      jakby tym nie krecil...
      • irma223 Powiedz to Ariel swoje siostrze w wierze 27.01.08, 11:16


        >monikaj1980 napisała:

        > witam

        > Mój partner wziął ślub po roku znajomości ze swoją żoną,nie było
        > przymusu ,nie była w ciąży (jak to czasem bywa) itp. Po ślubie za
        > ok 3 lata pojawiło się dziecko ,jednak tak
        > naprawdę cały czas (do rozwodu) 12 lat żyli nie razem ale obok
        > siebie.Mieszkali razem i wychowywali syna ale jego żona miała
        > swoje życie i swoje sprawy a on miał swoje.W trakcie trwania
        > związku ta kobieta przeszła na inną wiarę-Jehowy .Po ok.4 latach
        > malzenstwa.Co miało bardzo istotny wpływ na całkowity rozpad
        > związku.
        > Cała ta sytuacja -ślub z rozsądku-bez miłości,potem oddzielne
        > życie- każdy sam sobie,jej zmiana wiary,doprowadziły do tego że
        > obydwoje zaczeli się spotykać z osobami trzecimi.Ona spotkała dla
        > siebie mężczyznę a mój patrner -mnie.Potem rozwód.


        ariel4ever napisała:

        > to wyglada na codzolostwo i tyle
        > to wedle bibli zawsze cudzolostwo,
        > jakby tym nie krecil...

        Powiedz to Ariel swoje siostrze w wierze

        > "obydwoje zaczeli się spotykać z osobami trzecimi.Ona spotkała dla
        > siebie mężczyznę"
        • ariel4ever Re: Powiedz to Ariel swoje siostrze w wierze 27.01.08, 14:57
          irma223 napisała:

          > ariel4ever napisała:
          >
          > > to wyglada na codzolostwo i tyle
          > > to wedle bibli zawsze cudzolostwo,
          > > jakby tym nie krecil...
          >
          > Powiedz to Ariel swoje siostrze w wierze
          >
          > > "obydwoje zaczeli się spotykać z osobami trzecimi.Ona spotkała
          dla
          > > siebie mężczyznę"

          irma! ja wiem co wynika z tekstu ale nie zmienia to faktu ze mam
          inna opinie na ten temat
          oj irma, miedzy nami jest ta roznica, ze ty pozwalasz sobie na sady
          o SJ nie majac pojecia jak wyglada sprawa tak "od srodka" . nie
          wiesz nic o przekonaniach SJ ani o regulach postepowania w podobnych
          sprawach. z tego co zdazylam zauwazyc, jest to, ze twoje zdanie o
          SJ jest zdominowane nieswiadomoscia spoleczenstwa karmionego
          propaganda krk. ja jednak rownie dobrze znam, w tym wypadku SJ
          jak KrK i to poprostu WIEM ze zona (SJ) NAPEWNO nie byla ta osoba,
          ktora zdradzila swojego meza. jestem przekonana ze to on zdradzil
          zone, co bylo dla niej jawnym powodem do rozwodu. gdyby ona chciala
          poszukac sobie partnera i zdradzac meza to zrobilaby to juz dawno,
          przed laty. zaoszczedzila by sobie w ten sposob przykrej sytuacji
          trwania w tym okropnym zwiazku przez 12 lat i dziecko nie
          musialoby przyjmowac sakramentow o ktore tak dbal jej malzonek.
          gdyby to jednak ona dopuscila sie zdrady nastapiloby wykluczenie
          jej ze zboru SJ. znam z pewnoscia kilkuset SJ i tylko dwa
          przypadki rozwodow z powodu zdrady malzenskiej (innych raczej
          wogole nie ma) tak wiec mozna by powiedziec ze przynaleznosc do
          zboru SJ jest prawie gwarancja moralnosci w dzisiejszym swiecie. a
          ze ta zona(SJ) z kims sie spotykala to nie jest przestepstwo.
          napewno robila to PO TYM jak jej maz znalazl sobie nowa partnerke.
          NAPEWNO nie doszlo miedzy jego zona i jej znajomym do wspolzycia.
          monikaj1980 widzi to prawdopodobnie przez swoj pryzmat, czyli jako
          katoliczka.
    • ewik_75 moniko, 28.01.08, 13:59
      wydaje mi się, ze to nie są powody do orzeczenia nieważności
      sakramentu małżeństwa.

      Niestety, jest tak, że można orzec jego nieważność tylko w
      przypadku, gdy jedna ze stron już w momencie zawierania sakrementu
      planuje np.. Zdradę albo wystąpienie z Kościoła lub kłamie czy coś
      zataja.
      Jeśli ma to miejsce po zawarciu ślubu - to nie można go unieważnić.

      Jeśli udowdoniłabyś, że np.. W momencie ślubu żona Twojego faceta
      zamierzała zmienić wiarę, to mielibyscie szansę.

      A tak - marnie to widzę..
    • poszukiwacz66 Re: unieważnienie małżeństwa? 30.01.08, 12:16
      Chce coś tutaj zacytować ,nie są to moje słowa !! ale zgadzam się z nimi .


      Co jest dla chrześcijan jedyną biblijną podstawą do rozwodu?

      W Kazaniu na Górze Jezus Chrystus oznajmił: „Ponadto powiedziano: ‚Kto się rozwodzi ze swą żoną, niech jej da świadectwo rozwodu’. Ja jednak wam mówię, że każdy, kto się rozwodzi ze swą żoną — jeśli nie na podstawie rozpusty — naraża ją na cudzołóstwo, a ktokolwiek poślubia rozwiedzioną, popełnia cudzołóstwo” (Mt 5:31, 32). A gdy przy innej okazji wyjaśnił faryzeuszom, że dopuszczona przez Prawo Mojżeszowe możliwość rozwodu nie była przewidziana „od początku”, dodał jeszcze: „Mówię wam, że kto się rozwodzi ze swą żoną — jeśli nie z powodu rozpusty — i poślubia inną, popełnia cudzołóstwo” (Mt 19:8, 9). Obecnie na ogół odróżnia się „rozpustę” od „cudzołóstwa”. To pierwsze określenie przeważnie bywa odnoszone do dobrowolnych stosunków seksualnych utrzymywanych przez osoby niezamężne lub nieżonate. Cudzołóstwo zaś to dobrowolny stosunek płciowy osoby związanej węzłem małżeńskim z osobą płci odmiennej niebędącą jej pełnoprawnym partnerem. termin „rozpusta” jest tłumaczeniem greckiego słowa porneía i oznacza wszelkie niedozwolone stosunki płciowe poza obrębem małżeństwa zawartego zgodnie z Biblią. A zatem wypowiedzi Jezusa z Mateusza 5:32 i 19:9 oznaczają, że jedynym powodem naprawdę uzasadniającym rozwód i rozwiązanie małżeństwa jest dopuszczenie się przez jednego z małżonków czynu określonego słowem porneía. Naśladowca Chrystusa może wtedy skorzystać z prawa do rozwodu i ponownie zawrzeć związek małżeński, pamiętając o zasadzie, by pobierać się „tylko w Panu” (1Ko 7:39).

      Stosunki płciowe męża lub żony z osobą tej samej płci (homoseksualizm) są plugawe i odrażające. Jeśli małżonek winny takiego grzechu nie okazuje skruchy, to nie odziedziczy Królestwa Bożego. Oczywiście Pismo Święte potępia też współżycie ze zwierzętami, czyli sodomię (Kpł 18:22, 23; Rz 1:24-27; 1Ko 6:9, 10). Te plugawe czyny także są objęte terminem porneía. Warto zauważyć, że Prawo Mojżeszowe przewidywało za homoseksualizm i sodomię karę śmierci, co pozwalało niewinnemu małżonkowi zawrzeć nowe małżeństwo (Kpł 20:13, 15, 16).

      Jezus Chrystus oświadczył, że „każdy, kto się wpatruje w kobietę, aby do niej zapałać namiętnością, już popełnił z nią cudzołóstwo w swym sercu” (Mt 5:28). Nie powiedział jednak, iż to, co się rozgrywa w sercu, a nie w rzeczywistości, stanowi podstawę do rozwodu. Jego słowa oznaczają po prostu, iż należy dbać o czystość serca i wystrzegać się pielęgnowania niestosownych myśli i pragnień (Flp 4:8; Jak 1:14, 15).

      Żydowskie prawo rabiniczne kładło duży nacisk na wywiązywanie się z obowiązków małżeńskich i pozwalało mężowi rozwieść się z żoną, jeśli nie mogła dać mu potomstwa. Jednakże Pismo Święte nie przyznaje chrześcijanom prawa do rozwodu na takiej podstawie. Abraham nie rozwiódł się z Sarą, która przez długie lata była niepłodna, Izaak nie odprawił Rebeki, Jakub Racheli, a kapłan Zachariasz — Elżbiety (Rdz 11:30; 17:17; 25:19-26; 29:31; 30:1, 2, 22-25; Łk 1:5-7, 18, 24, 57).
      Żadne wypowiedzi Pisma Świętego nie zezwalają chrześcijaninowi na rozwód z partnerem, który nie jest zdolny do współżycia płciowego, postradał zmysły lub zapadł na nieuleczalną lub odrażającą chorobę. Miłość chrześcijańska nie skłania do rozwodu, lecz do miłosiernego obchodzenia się z kimś takim (Ef 5:28-31). Biblia nie daje też chrześcijanom prawa do rozwodu na tle różnic religijnych; przeciwnie, ukazuje, że dzięki pozostaniu z niewierzącym małżonkiem można go pozyskać dla prawdziwej wiary (1Ko 7:12-16; 1Pt 3:1-7).

      W Kazaniu na Górze Jezus oznajmił, że „każdy, kto się rozwodzi ze swą żoną — jeśli nie na podstawie rozpusty — naraża ją na cudzołóstwo, a ktokolwiek poślubia rozwiedzioną, popełnia cudzołóstwo” (Mt 5:32). Wskazał zatem, że jeżeli mąż rozwodzi się z żoną z innej przyczyny niż jej „rozpusta” (porneía), wystawia ją na niebezpieczeństwo popełnienia w przyszłości cudzołóstwa. Tego rodzaju rozwód nie rozwiązuje małżeństwa w dopuszczalny sposób, toteż taka kobieta nie może poślubić innego mężczyzny i z nim współżyć. Kiedy Chrystus oznajmił, że „ktokolwiek poślubia rozwiedzioną, popełnia cudzołóstwo”, mówił o kobiecie rozwiedzionej z innego powodu niż „na podstawie rozpusty” (porneía). Rozwód taki, nawet jeśli jest zgodny z prawem świeckim, nie jest zgodny z Biblią.

      Marek, podobnie jak Mateusz (Mt 19:3-9), odnotował to, co Jezus powiedział faryzeuszom o rozwodzie, i przytoczył jego słowa w następującym brzmieniu: „Kto się rozwodzi ze swą żoną i poślubia inną, popełnia przeciwko niej cudzołóstwo, a gdyby kobieta, rozwiódłszy się ze swym mężem, wyszła za innego, popełniłaby cudzołóstwo” (Mk 10:11, 12). Analogiczną wypowiedź można znaleźć w Łukasza 16:18: „Każdy, kto się rozwodzi ze swą żoną i poślubia inną, popełnia cudzołóstwo, a kto poślubia tę, która się rozwiodła z mężem, popełnia cudzołóstwo”. Wersety te, rozpatrywane osobno, na pozór zabraniają naśladowcom Chrystusa wszelkich rozwodów, a przynajmniej sugerują, że osoba rozwiedziona nie może nikogo poślubić aż do śmierci pierwszego współmałżonka. Jednakże sprawozdania Marka i Łukasza należy rozpatrywać w świetle nieco pełniejszej relacji Mateusza. Występuje w niej sformułowanie: „jeśli nie z powodu rozpusty” (Mt 19:9; zob. też Mt 5:32), które świadczy o tym, że słowa Jezusa przytoczone przez Marka i Łukasza odnoszą się do rozwodu przeprowadzonego z innej przyczyny niż „rozpusta” (porneía) niewiernego partnera.

      Pismo Święte nie nakłada jednak obowiązku rozwiedzenia się ze współmałżonkiem, który dopuścił się cudzołóstwa, lecz daje dowody skruchy. Chrześcijanin lub chrześcijanka może w takim wypadku przejawić miłosierdzie, tak jak Ozeasz najwyraźniej przyjął z powrotem swą cudzołożną żonę Gomer i jak Jehowa okazał miłosierdzie skruszonemu Izraelowi, który był winien cudzołóstwa duchowego (Oz 3).

      Przywrócenie pierwotnych zasad dotyczących małżeństwa. Wypowiedź Jezusa Chrystusa niewątpliwie oznaczała, że jego uczniowie mieli się w swych małżeństwach stosować do wzniosłych zasad, które pierwotnie ustanowił Jehowa Bóg. Prawdziwi naśladowcy Jezusa, wprowadzający w czyn jego wypowiedzi i wykonujący wolę jego Ojca (Mt 7:21-29), nie mogli korzystać z ustępstw przewidzianych w Prawie Mojżeszowym i okazywać współmałżonkom ‛zatwardziałego serca’ (Mt 19:8). Nie wolno im było łamać pierwotnych zasad Bożych dotyczących małżeństwa i rozwodzić się z innego powodu niż ten, o którym wspomniał Jezus, czyli z powodu „rozpusty” (porneía).

      Mężczyzna w stanie wolnym, który dopuszcza się rozpusty z nierządnicą, staje się z nią „jednym ciałem”. Również cudzołożnik staje się „jednym ciałem” nie ze swą prawowitą małżonką, lecz z osobą, z którą niemoralnie współżyje. Tym samym grzeszy nie tylko przeciwko własnemu ciału, lecz także przeciwko żonie, z którą do tej pory stanowił „jedno ciało” (1Ko 6:16-18). Dlatego cudzołóstwo naprawdę uzasadnia rozwiązanie węzła małżeńskiego, a rozwód uzyskany na tej podstawie jest zgodny z zasadami biblijnymi i oznacza formalne i ostateczne unieważnienie małżeństwa, pozwalające stronie niewinnej na ponowne zawarcie pełnoprawnego związku (Heb 13:4).
      • dr_kidler66 Re: unieważnienie małżeństwa? 30.01.08, 18:16
        poszukiwacz66 napisał:

        > Chce coś tutaj zacytować ,nie są to moje słowa !! ale zgadzam się z nimi .

        Dobre dobre ,pozwól że będe korzystał kiedy będe gnoił ksiedza [supaari] proboszcza
        • kolter_hugh Re: unieważnienie małżeństwa? 31.01.08, 09:25
          dr_kidler66 napisał:

          > poszukiwacz66 napisał:
          >
          > > Chce coś tutaj zacytować ,nie są to moje słowa !! ale zgadzam się z nimi
          > .
          >
          > Dobre dobre ,pozwól że będe korzystał kiedy będe gnoił ksiedza [supaari] probos
          > zcza

          No wróbelek dawaj ciekawy jestem co durnego wymyślisz !!???
      • supaari Re: unieważnienie małżeństwa? 02.02.08, 20:56
        poszukiwacz66 napisał:
        > Mężczyzna w stanie wolnym, który dopuszcza się rozpusty z
        nierządnicą, staje si
        > ę z nią „jednym ciałem”. Również cudzołożnik staje się „jedny
        > m ciałem” nie ze swą prawowitą małżonką, lecz z osobą, z którą
        niemoralni
        > e współżyje. Tym samym grzeszy nie tylko przeciwko własnemu ciału,
        lecz także p
        > rzeciwko żonie, z którą do tej pory stanowił „jedno ciało” (1Ko 6:1
        > 6-18). Dlatego cudzołóstwo naprawdę uzasadnia rozwiązanie węzła
        małżeńskiego, a
        > rozwód uzyskany na tej podstawie jest zgodny z zasadami biblijnymi
        i oznacza f
        > ormalne i ostateczne unieważnienie małżeństwa, pozwalające stronie
        niewinnej na
        > ponowne zawarcie pełnoprawnego związku (Heb 13:4).


        Poszukiwaczu,
        Wprawdzie wg swoich słów skopiowałeś cudzą wykładnię, jednak skoro
        się z nią zgadzasz, pozwolę sobie kilka słów:
        1. Uważam, że bez większej szkody dla całości można streścić Twój
        post do powyżej zacytowanego przeze mnie fragmentu. Wprawdzie
        pozostałe części są godne uwagi, lecz: (1) same w sobie nie stanowią
        powodów do reakcji i (2) ich zacytowanie mogłoby "zablokować"
        fragment mojej odpowiedzi.
        2. Ad meritum... Gdyby rozumieć rozpustę (ew. nierząd) tak, jak
        napisałeś (czyli, że dowolny stosunek między dwojgiem ludzi
        powoduje, że stają się "jednym ciałem", czyli małżeństwem), to
        doszlibyśmy do sytuacji, w której małżeństwo jako instytucja
        przestałoby istnieć! Sprawa jest prosta - jestem mężem tej pani, z
        którą aktualnie współżyję! Ona jest moją żoną w tej chwili, a za pół
        godziny może stać się "żoną" innego, podczas gdy ja stanę
        się "mężem" jeszcze innej kobiety. Nie sądzę, żeby taki stan rzeczy
        leżał w zamyśle Jezusa! To byłoby rozwinięcie do absurdu (!)
        żydowskiego prawa rozwodowego! Już nie trzeba informować żony o
        rozwodzie - można "zaliczyć" 1, 2, 3... 8... 34983749 panienek i
        każdy akt traktować jako nowe "małżeństwo"! Grzech urasta do miana
        związku "w Panu"!!!
        3. Kluczem do rozumienia słow Jezusa jest odejście od zdarzeń po
        zawarciu małżeństwa, na rzecz oceny stanu w momencie zawarcia
        związku. Nierząd (rozpusta) to związek nieprawy. Taki należy
        rozwiązać bez konsekwencji dla stron - on sam w sobie jest powodem
        do odesłania "żony". Jeśli jednak małżeństwo jest "legalne",
        jest "prawe", "rządne", "w Panu" - wówczas traktowane jest
        jak "jedno ciało" i nikt go nie może rozwiązać!
        4. Z powyższą zasadą nie koliduje możliwość separacji, czyli
        sytuacji, gdy ktoś faktycznie nie kontynuuje związku, lecz nie
        bierze sobie nowego partnera (wszak Jezus dodawał: "a bierze sobie
        inną"!). Można zaprzestać kontaktów z małżonkiem, jeśli nikt nie
        zajmuje jego (jej) dotychczasowego miejsca.
    • kolter_hugh Ariel 01.02.08, 20:17
      Zanim odpowiesz temu faciowi to dobrze sobie sprawdż czy nie skrócił tego co
      napisałaś ,bo dużo jest tam tego i dość zawiłe więc jak np :uszczknie tylko
      jedną linijkę to całkiem może sens twojej wypowiedzi zmienić
    • koto.podobna Re: unieważnienie małżeństwa? 02.02.08, 10:37
      Mnie by nie przeszlo nawet przez mysl, by wiazac sie z facetem,
      ktory - jak twierdzisz - CELOWO wprowadzil kosciol i malzonke w
      blad, zeniac sie z nia, skladajac falszywa przysiege - z
      jakiejkolwiek przyczyny. Masz pewnosc, ze Tobie mowi prawde?....
      jasne, odpowiesz ze tak....
      Skoro on wtedy postapil jak postapil - niech ponosi teraz tego
      konsekwencje, a nie kreci i probuje "wyczyscic" swoj zyciorys by
      ponownie slubowac przed Bogiem. Smieszne.... Myslicie ze Bog nie zna
      prawdy? bo ludzi byc moze da sie oszukac. Ale nie Jego.
      Pozdrawiam. :-)
      • kolter_hugh Re: unieważnienie małżeństwa? 02.02.08, 13:34
        koto.podobna napisała:

        > Mnie by nie przeszlo nawet przez mysl, by wiazac sie z facetem,
        > ktory - jak twierdzisz - CELOWO wprowadzil kosciol i malzonke w
        > blad, zeniac sie z nia, skladajac falszywa przysiege - z
        > jakiejkolwiek przyczyny. Masz pewnosc, ze Tobie mowi prawde?....
        > jasne, odpowiesz ze tak....

        Tak a szczególnie to zabolało ciebie ze kościół okłamał ::)))))

        > Skoro on wtedy postapil jak postapil - niech ponosi teraz tego
        > konsekwencje, a nie kreci i probuje "wyczyscic" swoj zyciorys by
        > ponownie slubowac przed Bogiem. Smieszne.... Myslicie ze Bog nie zna
        > prawdy? bo ludzi byc moze da sie oszukac. Ale nie Jego.
        > Pozdrawiam. :-)

        Zawsze może ślubować przed urzędnikiem USC :))))
        • pele999 Re: unieważnienie małżeństwa? 02.02.08, 21:33
          CZY EWANGELIA DOPUSZCZA ROZWÓD?
          www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_37.htm
    • arlettabolesta Re: unieważnienie małżeństwa? 24.02.19, 14:34
      Nt. kościelnego procesu o nieważność małżeństwa zapraszam również na mój blog.
      dr Arletta Bolesta
      adwokat kościelny
      • ur-nammu Re: unieważnienie małżeństwa? 24.02.19, 15:36
        Nt. kościelnego procesu o nieważność małżeństwa zapraszam również na mój blog.
        dr Arletta Bolesta
        adwokat kościelny

        Ho, ho, ja również nie mam najmniejszych wątpliwości, że autorka wątku po jedenastu latach nadal może potrzebować konsultacji adwokackiej. Grunt to szybka reakcja, a tę – jak widać – kruchciana adwokatka ma opanowaną do perfekcji. Ciekawe, czy podczas procesu swoją argumentacją też tak trafia w sedno jak z dzisiejszą reklamą.
        • feelek Re: unieważnienie małżeństwa? 25.02.19, 21:58
          i dlaczego p. Arletta Bolesta nie używa zwyczajnego języka polskiego:

          "Nt. kościelnego procesu o rozwód zapraszam również na mój blog.
          dr Arletta Bolesta"
          ?
          Rozwód to rozwód, nazywanie go enigmatycznym: unieważnianie niczego nie zmieni.
          Taka praktyka to zwyczajna obłuda.

    • privus Skoro uważasz, że 26.02.19, 18:45
      Kościół ma prawo pierwszeństwa i decyzji do Twego łoża, baw się w tym kółku dogmatów dalej.

      Obraz małżeństwa ukazany w Piśmie Świętym drastycznie odbiega od obrazu przyjętego w Kościele katolickim. Wprawdzie w sposób sporadyczny Biblia używa terminów "zaślubiny", "poślubić", "być poślubioną", czy "wesele" (w kontekście zaślubin), nigdy jednak nie opisuje samej ceremonii zaślubin i nie podaje szczegółów, dotyczących np. składanej przysięgi czy warunków formalnych, jakie musieli by spełnić nowożeńcy. Biblia kładzie nacisk na relację ("mąż" i "żona"), a nie na instytucję ("małżeństwo"). Instytucjonalizacja małżeństwa nie jest w Kościele katolickim rzeczą naturalną. Na początku tak nie było. (Mt 19,8) Tak było do soboru Trydenckiego. Później następowało tylko zniewalanie ludzi w okowach religii.
    • arlettabolesta Re: unieważnienie małżeństwa? 02.03.19, 09:04
      Z uwagi na zamknięcie kolejnej platformy blogów podaję nowy link, pod którym znajduje się mój blog dot. kościelnego procesu o nieważność małżeństwa: rozwody-koscielne.eu
      dr Arletta Bolesta (adwokat kościelny)
Pełna wersja