piwi77
11.11.07, 10:19
Dotyczy to z resztą wszelkich związków religijnych. Zwykli wierni
postrzegają swoich religijnych przywódców jako mających specjalne
więzi z zaswiatami. Słuchają ich słów, jakby ci byli w posiadaniu
tajemnicy, której rąbka czasami ujawniają, czynią co oni każą w
przekonaniu, że tak chce sam Bóg. A i świętym katolickim najłatwiej
jest zostać, będąc księdzem lub zakonnicą, im wyżej w hierarchi tym
pewniej. Będąc papieżem szanse rosną nawet do 50%.
Czy to nie jest bałwochwalstwo?